Widok
Napuszone, napompowane do granic wytrzymałości (a właściwie poza nie) KINOOOO przez duże KKKKK
mówią po angielsku, niemiecku i polsku czasami, chyba po to, żeby poleciało na festiwalach, nudne do immentu, bo nie wiadomo o co chodzi, niemal od początku.. zasnąłem 2 razy i nic nie straciłem ;) Rozumiem, że można się bawić w kino ale nie za cudze pieniądze.. Baby Bump jeszcze jakoś dało się oglądać - choć i tak za długie o 20 min lekko. Tutaj jest już bez hamulców zdrowego rozsądku.. Czemu nikt nie powiedział reżyserowi, że to co nakręcił to zadęte pseudo-dzieło, które nikogo nie obejdzie, oprócz chyba jego samego. Na plus chyba tylko sprawna realizacja, tzn scenografia, kostiumy, efekty i zdjęcia - tutaj jest spójnie, ale też widziałem to w filmach tego reżysera wcześniej.. szkoda zmarnowanej szansy ;/