Re: Krówki i Excentrycy
Ja tam raczej dostrzegam elementy ezoteryki, a nie fantastykę. Dla mnie to tak, jakby Davidson chciał powiedzieć istotne rzeczy ludziom, ale robił to językiem migowym.
Stąd ciekawi...
rozwiń
Ja tam raczej dostrzegam elementy ezoteryki, a nie fantastykę. Dla mnie to tak, jakby Davidson chciał powiedzieć istotne rzeczy ludziom, ale robił to językiem migowym.
Stąd ciekawi mnie co zafascynowało C i Vi. Bo coś ich urzekło. Wyjaśnienie C, że cała postać Marianne, jest dęte. Laska jak laska, trochę tatuaży, skrzywienie dwubiegunowe i poczucie misji - 80% to ma :-)) Może chodzi o bezinteresowne poświęcenie? Tego nie ma żadna. Ale też i oczekiwać w realu tego od kobiety jest dziecinadą.
Piekło Inko istnieje. Tutaj. Na ziemi. W każdym z nas. I kiedy jest nam źle to zazwyczaj dlatego, że budzimy śpiące w nas demony. I to nie jest fantastyka.
zobacz wątek
10 lat temu
~Manson the Forester