Widok
Kto ma pierwszeństwo?
Na jednym że skrzyżowań, tak wielu rowerzystów mi wygraża, że już zacząłem wątpić, kto ma pierwszeństwo, mimo że wydaje mi się że ja...
Na wielu gdańskich uliczkach jednokierunkowych wprowadzono możliwość ruchu pod prąd dla rowerów. (I bardzo słusznie, bo sam czeęsto jeżdżę rowerem.) Ale czy to oznacza że rowerzysta nie podlega tam zasadom ruchu?? Chodzi mi dosłownie o skrzyżowanie ulicy Chmielnej i Stągiewnej. Ja jadę ulicą Chmielną od Pożarniczej. (Północny cypel Wyspy Spichrzów) Dojeżdżam do Stągiewnej. Z mojej lewej nadjeżdża rowerzysta pełnym speedem. Jedzie jakoby "pod prąd", bo Stągiewną można jechać w kierunku Długich Ogrodów. Spotykamy się, ja ostro hamuję, rower omija mnie łukiem, i wyraźnie pokazuje co o mnie myśli...
Dodam że w tej części miasta wszystkie skrzyżowania są równorzędne, chyba że znaki mówią inaczej. Jak Wy to widzicie? Kto ma pierwszeństwo?
Na wielu gdańskich uliczkach jednokierunkowych wprowadzono możliwość ruchu pod prąd dla rowerów. (I bardzo słusznie, bo sam czeęsto jeżdżę rowerem.) Ale czy to oznacza że rowerzysta nie podlega tam zasadom ruchu?? Chodzi mi dosłownie o skrzyżowanie ulicy Chmielnej i Stągiewnej. Ja jadę ulicą Chmielną od Pożarniczej. (Północny cypel Wyspy Spichrzów) Dojeżdżam do Stągiewnej. Z mojej lewej nadjeżdża rowerzysta pełnym speedem. Jedzie jakoby "pod prąd", bo Stągiewną można jechać w kierunku Długich Ogrodów. Spotykamy się, ja ostro hamuję, rower omija mnie łukiem, i wyraźnie pokazuje co o mnie myśli...
Dodam że w tej części miasta wszystkie skrzyżowania są równorzędne, chyba że znaki mówią inaczej. Jak Wy to widzicie? Kto ma pierwszeństwo?
Rowerzyści poruszają się po drogach w oparciu o takie same przepisy jakie dotyczą innych pojazdów (a przynajmniej powinni). Na ul. Stągiewnej po zmianie dozwolonego kierunku ruchu wyznaczony został kontrpas dopuszczający jazdę rowerzystów "pod prąd" od skrzyżowania z ul. Szafarnia do skrzyżowania z ul Chmielną. Oba powyższe skrzyżowania są skrzyżowaniami równorzędnymi. Jeżeli rowerzysta nadjeżdża z Twojej lewej (po kontrpasie czy po jezdni) to Ty masz pierwszeństwo.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
Jeżeli kotrapas traktować jako DR to kierujący rowerem ma pierwszeństwo dlatego, że jeżeli DR przecina ulicę to kierujący pojazdem silnikowym jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście (wg obowiązującej noweli) i zasady prawej strony nie mają tu nic do rzeczy. Jeżeli jednak kontrapas nie traktować jako DR (bo w ustawie moim zdaniem nie jest to jasno określone) a jedynie mozliwość jazdy rowerem pod prąd po zwykłej ulicy to moim zdaniem rowerzysta powinien ustępować wszystkim. Tylko, że rowerzysta powie w takiej sytuacji "niby dlaczego, skoro żadne przepisy tego nie regulują?". Więc niby zasada prawej strony ale .....
Tak naprawdę podana sytuacja wskazuje na to, że kontrapasy powinny być stosowane tylko na drogach bez "dojazdówek" bo zresztą o takie wykorzystanie raczej chodziło ustawodawcy (gdzie droga pod prąd jest jedyną możliwą).
Tak naprawdę podana sytuacja wskazuje na to, że kontrapasy powinny być stosowane tylko na drogach bez "dojazdówek" bo zresztą o takie wykorzystanie raczej chodziło ustawodawcy (gdzie droga pod prąd jest jedyną możliwą).
http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-20-czerwca-1997-r-prawo-o-ruchu-drogowym/
Dz.U. z 2005 nr 108 poz. 908
Tekst obowiązuje od 31 maja 2012
"Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.
2. (uchylony). 14)
3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.
4. Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest kierowany.
"
ad. 1 Rower by mieć pierwszeństwo musi być na przejeździe a nie dojeżdżać do niego.
ad 1a Rower musi jechać w tym samym kierunku (lecz nie koniecznie zwrocie) co pojazd.
ad 2. uchylony
ad 3. Kontrapas znajduje się na jezdni.
ad 4. Samochód nie wyprzedza rowerzysty.
"Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.
4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;
2) rozdzielania kolumny pieszych.
"
ad 1. Rowerzysta nadjeżdżający z prawej ma pierwszeństwo. Rowerzysta mający pojazd z prawej strony pierwszeństwa nie ma puki nie znajdzie się na przejeździe.
ad 4.1 Gdy samochód wjedzie na skrzyżowanie, rowerzysta nie może na nie wjechać.
No i w sytuacji rowerzysty po lewej pierwszeństwo ma ten, który pierwszy wjedzie na skrzyżowanie.
W razie kolizji winny będzie ten który wjechał w bok drugiego uczestnika. Rowerzysta winny gdy wjedzie w błotnik lub drzwi auta a kierujący samochodem winny gdy wjedzie w koło roweru lub nogę rowerzysty.
Który artykuł z której noweli? Jeśli chodzi o zacytowany przeze mnie to nie ma on zastosowania w tej sytuacji. Była nowelizacja po 31 maja 2012?
Dz.U. z 2005 nr 108 poz. 908
Tekst obowiązuje od 31 maja 2012
"Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.
2. (uchylony). 14)
3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.
4. Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest kierowany.
"
ad. 1 Rower by mieć pierwszeństwo musi być na przejeździe a nie dojeżdżać do niego.
ad 1a Rower musi jechać w tym samym kierunku (lecz nie koniecznie zwrocie) co pojazd.
ad 2. uchylony
ad 3. Kontrapas znajduje się na jezdni.
ad 4. Samochód nie wyprzedza rowerzysty.
"Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.
4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;
2) rozdzielania kolumny pieszych.
"
ad 1. Rowerzysta nadjeżdżający z prawej ma pierwszeństwo. Rowerzysta mający pojazd z prawej strony pierwszeństwa nie ma puki nie znajdzie się na przejeździe.
ad 4.1 Gdy samochód wjedzie na skrzyżowanie, rowerzysta nie może na nie wjechać.
No i w sytuacji rowerzysty po lewej pierwszeństwo ma ten, który pierwszy wjedzie na skrzyżowanie.
W razie kolizji winny będzie ten który wjechał w bok drugiego uczestnika. Rowerzysta winny gdy wjedzie w błotnik lub drzwi auta a kierujący samochodem winny gdy wjedzie w koło roweru lub nogę rowerzysty.
Który artykuł z której noweli? Jeśli chodzi o zacytowany przeze mnie to nie ma on zastosowania w tej sytuacji. Była nowelizacja po 31 maja 2012?
pieprzeni rowerzyści!panoszą sie na tych jezdniach jakby należała do nich,jade sobie z prawej jest chodnik i pas dla rowerów,zgadnijcie którędy jedzie rowerzysta? pieprzony jedzie po jezdni i tarasuje mi przejazd! jak ja ich nie nawidze!! szłam niedawno z dzieckiem(i mam juz widoczną ciąże)w łebie pasem dla rowerów bo nie było chodnika ani nic dla ludzi,ide sobie przy prawej by im nie przeszkadzac miłej schadzki,a ci na mnie i dziecko trąbią jak jasna cho...jedna dewota na rowerze mało by na mnie nie wjechała!nie chciała mnie ominąć!ja zaczne do nich normalnie strzelać z procy bo nie wytrzymam!!!!!!!!
Jeżeli założyć że słowa "bo nie było chodnika ani nic dla ludzi" oznaczają brak pobocza to autorka postu na podstawie Art 11 par. 4 Kodeksu drogowego, który brzmi:
Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
ma prawo korzystać z drogi dla rowerów. Więc zanim zaczniesz czynić innym bezpodstawne zarzuty proponuję zapoznać się z obowiązującym stanem prawnym.
Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
ma prawo korzystać z drogi dla rowerów. Więc zanim zaczniesz czynić innym bezpodstawne zarzuty proponuję zapoznać się z obowiązującym stanem prawnym.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
Powiem tak, a zacznę od tego.
Kto to jest dobry uczestnik ruchu?
Dobry uczestnik ruchu, to taki który liczy się z innymi uczestnikami, szczególnie gdy dosiadają innego przemieszczacza.
A więc.
-Dobry tirowiec, to taki który dostrzega na drodze osobówkę, liczy się z nią i nie wykrzykuje na CB "te gewna małe nie potrafią jeździć!"
-Dobry kierowca osobówki, to taki, który na widok motocykla nie krzyczy do pasażera " patrz, dawca jedzie!", a wręcz w miarę możliwości zrobi mu trochę miejsca...To taki kierowca, który widząc rowerzystę, czy pieszego na mokrej drodze, nie ochlapie ich, trochę przyhamuje przed wodą...To taki, który w sytuacji konfliktowej, nie "siłuje się" z rowerzystą, bo rozumie że nic go na tym rowerze nie chroni, że nie ma blach...To taki kierowca, który widząc tira, mimo że może nie ma pierwszeństwa, ale przepuści go, bo wie ile trzeba czasu, żeby 40 ton rozpędzić...To ten kierowca, który widząc biegnącego pieszego do odjeżdżającego tramwaju, przepuści go, mimo że to nie przejście. Itd, itd. Takich przykładów można mnożyć wiele. Ale nie o to chodzi. Rzecz jest w tym że aby być na prawdę dobrym uczestnikiem ruchu, to trzeba "być wszystkim"! Czyli i pieszym, i rowerzystą, i motocyklistą, i kierowcą małego i dużego auta. Tylko wtedy można mieć pełne zrozumienie dla innego. Tylko wtedy wiemy, że dziś ja, a jutro mnie. Inaczej mam wrażęnie że będzie zawsze wojna. :-((
ps. Proszę Halewicza o wykreślenie z listy znienawidzonych rowerzystów, ponieważ prowadzę wszystkie pojazdy omawiane. Od własnych butów począwszy, na LKW skończywszy :-))))))
Kto to jest dobry uczestnik ruchu?
Dobry uczestnik ruchu, to taki który liczy się z innymi uczestnikami, szczególnie gdy dosiadają innego przemieszczacza.
A więc.
-Dobry tirowiec, to taki który dostrzega na drodze osobówkę, liczy się z nią i nie wykrzykuje na CB "te gewna małe nie potrafią jeździć!"
-Dobry kierowca osobówki, to taki, który na widok motocykla nie krzyczy do pasażera " patrz, dawca jedzie!", a wręcz w miarę możliwości zrobi mu trochę miejsca...To taki kierowca, który widząc rowerzystę, czy pieszego na mokrej drodze, nie ochlapie ich, trochę przyhamuje przed wodą...To taki, który w sytuacji konfliktowej, nie "siłuje się" z rowerzystą, bo rozumie że nic go na tym rowerze nie chroni, że nie ma blach...To taki kierowca, który widząc tira, mimo że może nie ma pierwszeństwa, ale przepuści go, bo wie ile trzeba czasu, żeby 40 ton rozpędzić...To ten kierowca, który widząc biegnącego pieszego do odjeżdżającego tramwaju, przepuści go, mimo że to nie przejście. Itd, itd. Takich przykładów można mnożyć wiele. Ale nie o to chodzi. Rzecz jest w tym że aby być na prawdę dobrym uczestnikiem ruchu, to trzeba "być wszystkim"! Czyli i pieszym, i rowerzystą, i motocyklistą, i kierowcą małego i dużego auta. Tylko wtedy można mieć pełne zrozumienie dla innego. Tylko wtedy wiemy, że dziś ja, a jutro mnie. Inaczej mam wrażęnie że będzie zawsze wojna. :-((
ps. Proszę Halewicza o wykreślenie z listy znienawidzonych rowerzystów, ponieważ prowadzę wszystkie pojazdy omawiane. Od własnych butów począwszy, na LKW skończywszy :-))))))
Świetnie się czyta to co napisałeś,naprawdę uznanie...Nieskromnie powiem,że stosuję wymienione przez Ciebie przykłady,bo to takie oczywiste.Wiadomo- w miarę możliwości.A i miło jak Ci ktoś podziękuje,ukłoni głowę czy po prostu się uśmiechnie.Jednak jest jeszcze sporo bydła wśród kierowców,pieszych itd, którzy poruszają się pośród normalnych uczestników.I te babki starsze co wchodzą na jezdnie w dowolnym miejscu nawet nie zerkając czy coś jedzie.Powala mnie to gdy hamuję przed nosem takiej,a ona jeszcze z pretensjami.Kiedyś parę słów do takiej mówiłem.Dziś uśmiecham się z politowaniem tylko...
