Widok

Kto ma problem z sasiadami???

Kobieta Przymorze Małe Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Dzień Dobry :) Zacznę od tego, że mieszkam w bloku 4 piętrowym i obok mnie mieszka stary dziad z zona i nękają mnie. Mam poukładane życie ( męża, dziecko ). Ten starszy pan bezpodstawnie oskarża mnie o wszystko! Donosi, pisze różne pisma, wzywa policje ( raz na miesiąc przyjdą do mnie znajomi lub rodzina- co nie co wypijemy ale zachowujemy się rozsądnie i kulturalnie ) i wydaje mnie się, ze ten Pan chyba nie śpi cala noc lub tylko czeka na okazję żeby zadzwonić na Policje. Jest chamski i obrażliwy. Potrafił nawet zadzwonić do szkoły i powiedzieć, ze maltretuje dziecko ( miałam bardzo nie przyjemna rozmowę- dyrekcja nawet nie dała mnie się wytłumaczyć ). Już myślałam o prawniku ale raczej nikt za mną nie stanie bo ludzie maja własne życie. Napomknę, że jednym sąsiadom w ten sam sposób zniszczyli życie że aż się wyprowadzili.
popieram tę opinię 102 nie zgadzam się z tą opinią 101

Ostatni podobny temat był u Jaworowicz. Sąsiad o byle co ciagnął sąsiadów do sądu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mieszkałam w bloku przez 20 lat, w bloku to mało powiedziane, w falowcu. To ludzkie mrowisko. Zdarzały się remonty, zdarzały ciekawskie sąsiadki, imprezy do rana ( z porannym rzyganiem przez balustradę), upiorne dzieciaczki. To nie są fajne okoliczności do życia, ale można to przeżyć. Tylko może trzeba trochę spuścić z tonu, pogodzić się z tym, że blok to duże skupisko ludzi i nawet jak wszyscy zachowują się normalnie to wytwarzają spory hałas. Chichotem losu jest dla mnie moja obecna sytuacja. wyprowadziłam się na wieś do wolnostojącego domu, dookoła pola i urocza cisza. Po paru latach właściciel sprzedał pole, deweloper ciasno upakował kilka bliźniaków. Nowi mieszkańcy wieszają na moim płocie jakieś szmaty i donice, mocują do niego swoje hamaki i skrzynki, grille i imprezy odbywają się do późna - głośne i śmierdzące, muzyka po kilku godzinach doprowadzić może do wycia. I to są młodzi ludzie, którzy uważają,że wyprowadzili się na wieś, więc mogą wszystko a ja jestem ta starucha, która ma siedzieć cicho, bo jest stara, zazdrości im młodości i tego, że do czegoś doszli.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mieszkam w wieżowcu, jedenastopiętrowym, ale mimo wszystko, nie nazwałbym wieżowca ludzkim mrowiskiem. W mojej klatce mieszka 24 rodziny. Mieszkańców innych klatek w większości nie znam nawet z widzenia. Na mieszkańców mojej klatki schodowej nie powiem złego słowa, chociaż na przestrzeni lat bywały incydentalne niemiłe sytuacje.
Wkrótce wyprowadzę się do nowego mieszkania. Jest to również budynek wielorodzinny, z taką różnicą, że to budynek niski, dwupiętrowy, 21-mieszkaniowy. Mam nadzieje, że sąsiedzi w nowym miejscu zamieszkania będą tak samo bezkonfliktowi, jak w obecnym.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

jezuu, masakra. U mnie jest ostatnio problem, bo sąsiad pode mną i sprząta i okropnie śmierdzi..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może tak jak moi sąsiedzi klapką te kotlety co niedzielę o 6 rano..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale niewiadomo jakich będzie miał następnych sąsiadów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

ale milutko w tych blokach :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ty znasz język polski. Nie dziwię się twojej sąsiadce. Gdybym miała takiego debiut za ścianą jak ty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8

Ja toczę walkę od 10 lat. Już trzy bąbelki pojawiły się u patologii, oczywiście każe z innym. Żyją z zasiłków i 500+. 4 sprawy sądowe, wygrane przeze mnie. Mandaty na kwoty śmieszne, max 500 pln. I teraz 24 h / dobe mam walenie w podłogi i ściany. To jest nienormalne, ze państwo nie chroni spokojnych tylko patusów. I Mops tez ręce umywa. Tyle w temacie. Chyba najlepiej wziąć sprawy w swoje ręce. I tak już mam nerwy zszarpane i albo zawal, albo udar mnie z tego stresu trafi.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co to znaczy maltretuje dziecko.... Widocznie skoro tak uznal jest coś na rzeczy... Każdy powinien reagować na złe traktowanie dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Na taką patole jedna rada.... Zgłaszać wszędzie nawet u samego prezydenta miasta. Uzeralamm się z patola 2 lata. W koncu sami odeszli bo nie płacili najemcy. Szkoda gadać o to było. Wrogowi nie życzę sąsiedzkiej patologii. Pod żadnym względem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ludzie potrafią byc wredni. Miałam kiedyś jedna z dzieci. Walenie w ściany dosłownie podłoga się wali sufit lata a witryna szklanki się tak trzasly że prawie wylecialy. Wyprowadziła się a mnie podała do gazety. Tacy są ludzie
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

Adwokat i tyle!!! Nie dać sobie życia niszczyć.
Niepoważni są ci ludzie. Dyrekcja bloku czy spółdzielni?
to samo
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie, hałasujący zawsze się tłumaczą albo zwalają winę na innych że się czepiają
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie jest takie proste się wyprowadzić!
Nie każdego jest na stać na nowe mieszkanie w spokojnej okolicy lub dom .
A patologia się mnożyć będzie ah szkoda gadać ....
Niech Polskie Państwo więcej rozdaje to mamuśki 500 plus będą siedzieć w mieszkaniach i nam przeszkadzać!
Bo takim wszystko wolno!
A normalny człowiek nawet po pracy nie ma jak odpocząć bo Ci z gory napie**alaja.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 1

Myslę, że każdy może mieć problem z sąsiadami, niektórzy większy, inni mniejszy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie, Jedni mają większy drudzy mniejszy problem ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się, że nie każdego stać, ale czasem to jest jedyne wyjście z takiej sytuacji, jak się ma takich,, sympatycznych'' sąsiadów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupując mieszkanie w bloku trzeba się liczyć z różnymi atrakcjam. Jest to duże skupisko ludzi i każdy ma inny charakter i temperament. Jedni są bardzo spokojni, inni mniej, następni mają dzieci, a jak wiadomo dzieci muszą się bawić, płakać, skakać itp. Inni klepią kotlety, robią remonty I trzeba to zaakceptować bo blok to nie dom spokojnej starości ale akustyczne pudło w, którym roznoszą się różne dźwięki i odgłosy życiowo. I z tym trzeba żyć. W bloku nigdy nie będzie cicho i spokojnie bo zawsze w takim skupisku ludzi trafi się ewenement, któremu wszystko przeszkadza.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
A może trzeba zacząć od siebie naprawiać świat. To może problem leży nie po stronie sąsiada tylko tkwi w nas.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7