Widok

Kto ma problem z sasiadami???

Kobieta Przymorze Małe Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Dzień Dobry :) Zacznę od tego, że mieszkam w bloku 4 piętrowym i obok mnie mieszka stary dziad z zona i nękają mnie. Mam poukładane życie ( męża, dziecko ). Ten starszy pan bezpodstawnie oskarża mnie o wszystko! Donosi, pisze różne pisma, wzywa policje ( raz na miesiąc przyjdą do mnie znajomi lub rodzina- co nie co wypijemy ale zachowujemy się rozsądnie i kulturalnie ) i wydaje mnie się, ze ten Pan chyba nie śpi cala noc lub tylko czeka na okazję żeby zadzwonić na Policje. Jest chamski i obrażliwy. Potrafił nawet zadzwonić do szkoły i powiedzieć, ze maltretuje dziecko ( miałam bardzo nie przyjemna rozmowę- dyrekcja nawet nie dała mnie się wytłumaczyć ). Już myślałam o prawniku ale raczej nikt za mną nie stanie bo ludzie maja własne życie. Napomknę, że jednym sąsiadom w ten sam sposób zniszczyli życie że aż się wyprowadzili.
popieram tę opinię 102 nie zgadzam się z tą opinią 101
Ty się pisać naucz człowieku. Co chcesz przekazać tym swoim dzieciom? Nawyki pszenno-buraczane?
popieram tę opinię 65 nie zgadzam się z tą opinią 2

A nie nazywa sie czasem Kabat??

U nas na Żabiance tez taki paskud mieszka.
Najprawdopodobniej były współpracownik UB/SB.
Ma swuetne układy z koegami z V Komisariaru, którzy jakims cudem wierza we wszystkie jego kłamstwa...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jeśli jest to odpowiedź do mojego postu to zupełnie jej nie rozumiem, pasowałaby raczej jako odpowiedź dla moich sąsiadów. Nie mieszkam w buszu? No właśnie wiem, dlatego żyję tak, żeby innym nie uprzykrzać życia, a w buszu żyją dzikie zwierzęta. Żyj i daj żyć innym? Przepraszam? Ktoś wali mi nad głową, ja proszę tylko o to, żeby nie walił, więc nie daję żyć walącemu? Czy zasada daj żyć innym obowiązuje tylko tych mieszkających pod spodem? Czy mieszkający na górze są z niej zwolnieni? Wprost nie mieści mi się to w głowie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Taaaa, podróżował.
Od lekarza do apteki i szpitala. W najlepszym wypadku komunikacją miejską.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 7
TUTEJSZA?

KUP SOBIE SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY!

"wiochy z pod Lublina"

w Lublinie piszą i mówią gramatycznie
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Czasami zwierzeta lepiej zachowuja sie niz ludzie,a ty nie bierz tak wszystkiego do siebie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
1. Przeczekać... o tak... gratuluję inwencji!
2. Aaaa.. czyli rozmowa z dzieckiem i wytłumaczenie też przerasta możliwości?
3. No racja... przecież teraz wychowuje się "bezstresowo" i dziecko może robić, co mu się podoba... A może by tak mama z dzieckiem poszła schodami? No tak - nie ma takiej opcji!
4. No fakt... rzeczywiście najlepiej aby wszyscy nieposiadający dzieci wyprowadzili się z bloku. Bo to ich wina, że rodzice nie potrafią zapanować nad dziećmi.

Musze przyznać, że obecnie młodzi rodzice uważają, że im się wszystko należy, że wszystko mogą, a wszyscy się ich czepiają. No fakt... Wpływają na przyrost naturalny więc nie pogadasz...

Ja też byłem dzieckiem, ale moi rodzice potrafili mi wszystko wytłumaczyć, potrafili rozmawiać. Niestety u obecnych młodych rodziców nie widzę chęci do rozmowy z dzieckiem.
popieram tę opinię 83 nie zgadzam się z tą opinią 18
Mnie nękał stary dziad i jego żona , przeszkadzała mu nawet spuszczana woda , ale kiedy mnie postraszył , że gdyby był młodszy to..... powiedziałem co bym mu zrobił gdyby był młodszy i się uspokoił i jego żona też , póżniej zaminiłem mieszkanie i sasiedzi poniżej też dziadkowie i tamtego znajomi stwierdzili , ze nas wogóle nie słychać , pan z którym się zamieniliśmy zmarł ,a na to wprowadzili sie małolaci i wówczas dopiero doświadczył co oznacza impreza :):) kilka razy w tygodniu :):) i kolesie po kikunastu piwkach do rana :):)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ze starszymi osobami w większości przypadków jest tak , że nie mają kasy aby gdzieś wyjechać, wyjść na lody, kawkę i ciasteczko do kawiarni na ploty, czy do teatru a może na jakieś spotkania seniorów. W naszym chorym kraju starość kojarzy się z siedzeniem w samotności w oknie i obserwowanie życia innych. Oby kiedyś się to zmieniło...
Są gorsze przypadki sąsiadów.....na przykład różne choroby psychiczne , wierzcie mi , że może być coś gorszego niż hałas dzieci czy tupanie lub głośna muzyka.I przestańcie narzekać a doceńcie to co macie , bo nie jest pewne , że kiedyś nie będzie gorzej!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
jest takie pojecie w prawie jak STALKING.
Wszelkie konfrontacje z tym panem staraj sie dokumentowac : albo na pismie, albo dyktafonem, albo kamerą (monitoring osiedlowy tez dobry).
Nie informuj go o nagrywaniu rozmów: jako osoba prywatna (a nie firma) nie musisz nikogo o tym informowac, dodatkowo w celach procesowych masz prawo zbierac takie dowody.
Zapisuj daty, godziny, swiadków, w jakiej okolicznosci odbyla sie konfrontacja (skąd i gdzie sie wtedy udawalas, winda, dzieci etc,czy delikwent byl opryskiliwy, jakich uzywal słów, co sugerował).

Dla sadu wystarczy okolo 4-6 miesiecy takiego natarczywego nękania by zasądzic gosciowi zakaz zbliżania sie do danej osoby i grzywnę.
Bardziej natarczywe bądź agresywniejsze działania sąsiada mogą poskutkowac karą pozbawienia wolnosci do lat 3 w zawieszeniu lub bez zawieszenia (jesli był uprzednio karany i ma złą opinię)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ciekawe jak ma działać zakaz zbliżania w przypadku sąsiada.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę,że większość wpisów jest przeciwko starszym ludziom.Ponieważ moi rodzice mieli problem z sąsiadami przez kilka lat pozwolę stanąć w obronie starszych ludzi.Nie jest to kulturalne w ogóle źle wyrażać o starszych.Tym ,którzy to czynią przypominam ze tez będą w podobnym być może wieku Małżeństwo z 2 dzieci mieszka nad moimi rodzicami.Akustyka w betonowym bloku przeogromna.Rzeczywiście uciążliwe są późne kąpiele prawie nocne trzaskanie drzwiami czy głośne rozkładanie kanapy. Nastoletni chłopiec potrafił jeździć na rolkach w ciągu dnia nad ich głową.Wrażliwość starszego człowieka jest zazwyczaj inna niż osoby młodszej.Proszę mi wierzyć po licznych interwencjach udało się osiągnąć względny spokój.Każdy człowiek ma prawo do tzw miru domowego.jest to pojęcie prawne. I nie chodzi tu tylko o ciszę nocną. Jestem oburzona wszystkimi negatywnymi opiniami na tym forum tym bardziej ,że starsi ludzie nie zawsze skutecznie się bronią
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 18
Żartujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
radzę pójść do prawnika, odżałuj 100 zł, bo czerwona pieczęć naprawdę działa. Przestrasz dziadów i będziesz miała spokój, naprawdę warto.
a twoje rozmowy z nimi nie pomogą, bo to jakieś dziadostwo!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
ten z Żabianki to z wieżowca... ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
czasami prawnik nie pomoze, bo choc może byc wygrana w sadzie,czasem zyc juz nie mozna.
Z mojego doswiadczenia JUZ WIEM, że najlepiej i najzdrowiej jest zapobiegac czyli: nie spoufalac sie, nie kolegować, nie zwierzac. Dystans, dystans i jeszcze raz dystans. na "dzien dobry" i to w 100% wystarczy. sasiedzi to obcy ludzie z którymi łaczy tylko i wyłacznie klatka schodowa. Ja wychodzę z takiego załóżenia. Im mniej wiedza, tym lepiej. Nie raz widziałam jak sie kończą te wielkie, kawkowe przyjaznie..

Jakos nikt nie zauważył innego problemu, zadrosnych, zawistnych sąsiadów. Którym sie wydaje, że innym lepiej sie dzieje.Widza wszystko, nawet nowe buty. Nowe zakupy nie mówiąc o samochodzie. Chore? tak ale potrafia tacy snuć historie wyssane z palca,nastawiać innych sasiadów.
Mamy z takim do czynienia. Ale takich to nalezy olewac i nie znizac sie do ich poziomu, bo tylko na to czekaja.
popieram tę opinię 100 nie zgadzam się z tą opinią 18
Remont trwał z przerwami przez 2miesiące. Na klatce wywiesiliśmy kartkę z przeprosinami za uciążliwości zw. z remontem oraz terminy wykonywania prac. No, cóż jak się mieszka w 50 letnim bloku to trzeba się liczyć z tym, że remonty są i będą... sami od czasu naszego remontu "wysłuchaliśmy" już nie jednego.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Też tak uważam, ale ludzie chorzy powinni się leczyć, a nie uprzykrzać życie innym. Na Przymorzu, w wieżowcu na ul. Śląskiej starsza pani ma pretensje do mnie np. o remont sąsiadów z mojego piętra, kórzy mieszkają obok mnie. Chyba nie dosłyszy skąd dochodzą hałasy, ale czemu nie iść z pretensjami do kogoś, kto mieszka nad nią. Zresztą, nawet jeśli sąsiedzi robią remont, to mają do tego prawo, a jak babka lubi mieszkać w brudzie i nigdy w życiu remontu nie robiła to nie zrozumie. Imprez żadnych nigdy nie robiliśmy, dzieci nie mamy, odwiedza nas rodzina z dziećmi raz na 2-3 tygodnie, ale babka ma dalej pretensje, że u nas jest głośno między innymi dlatego, że dzieci biegają i ogólnie o to, że chodzimy po mieszkaniu (w kapciach bez obcasów). Nas nie ma w domu przez większość dnia, więc chyba jest chora i to bardzo.
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 6
Moi znajomi poradzili sobie z podobnym zjawiskiem dość bezwzględnie. sąsiedzi zostawiali buty na klatce schodowej. Na uprzejme prośby właściciele butów argumentowali, że przestrzeń klatki schodowej jest wspólna i nigdy im nie przyszło do głowy że taki argument działa w dwie strony. Moja koleżanka zrobiła zaczyn z drożdży i wlała po odrobinie do każdego z butów. Uczyniła to około godziny 23-ej. Wyrosło... Około 7-ej rano był co prawda raban na całą klatkę schodową, ale wystawiania butów sąsiedzi nigdy już nie zaryzykowali.
popieram tę opinię 43 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja jestem młodą osobą, z dziećmi, z psem.
WIEM, życie mnie nauczyło, mieszkając w bloku 4-piętrowym na Przymorzu, ze tacy ludzie jak Ty, NIE są bez winy!!!!!!!!!!!!

Chcesz imprezować ze znajomymi? Masz kawiarnie, dyskoteki, puby itd, dlaczego sąsiad ma brać w tym udział??????????????

Właśnie mam takich sąsiadów, którzy tez czasami robią imprezy. U mnie w domu wtedy nawet telewizji nie można słuchać. W soboty przez pól dnia od rana leci na cały regulator muzyka, w naszym mieszkaniu ciężko jest rozmawiać- a o wypoczynku nie ma mowy!!

Ktos powie,ze w dzień można wszystko guzik prawda! Można tyle ile nie zakłóca spokoju innym sąsiadom.

Moje dzieci nauczyłam, ze bieganie jest fajne, ale na podwórku. Pies mój jest nauczony, by nie szczekać bez powodu- bo ktoś przejdzie, bo ktoś rozmawia na korytarzu.

Mozna nauczyć się kultury i poszanowania dla drugiego człowieka, ale jak burak przyjeżdża ze wsi, gdzie mordy się drze, trzaska drzwiami, imprezuje, to ma w 4 literach innych. Bo różnica jest wielka miedzy życiem w domu jednorodzinnym a blokiem. Niestety żaden burak tego nie pojmuje.

Zatem podkreślam, ze nie wierzę iż jesteś bez winy. Masz gdzieś innych, bo zapatrzona jesteś tylko w czubek własnego nosa.
Wierzę, ze sąsiad może być upierdliwy i lubi donosy- ale popatrz prawdzie w oczy- nie miałby powodu, nie pisałby skarg.
popieram tę opinię 39 nie zgadzam się z tą opinią 7