Widok

Kto ma problem z sasiadami???

Kobieta Przymorze Małe Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Dzień Dobry :) Zacznę od tego, że mieszkam w bloku 4 piętrowym i obok mnie mieszka stary dziad z zona i nękają mnie. Mam poukładane życie ( męża, dziecko ). Ten starszy pan bezpodstawnie oskarża mnie o wszystko! Donosi, pisze różne pisma, wzywa policje ( raz na miesiąc przyjdą do mnie znajomi lub rodzina- co nie co wypijemy ale zachowujemy się rozsądnie i kulturalnie ) i wydaje mnie się, ze ten Pan chyba nie śpi cala noc lub tylko czeka na okazję żeby zadzwonić na Policje. Jest chamski i obrażliwy. Potrafił nawet zadzwonić do szkoły i powiedzieć, ze maltretuje dziecko ( miałam bardzo nie przyjemna rozmowę- dyrekcja nawet nie dała mnie się wytłumaczyć ). Już myślałam o prawniku ale raczej nikt za mną nie stanie bo ludzie maja własne życie. Napomknę, że jednym sąsiadom w ten sam sposób zniszczyli życie że aż się wyprowadzili.
popieram tę opinię 102 nie zgadzam się z tą opinią 101
również mieszkam w nowym bloku. Wszystkie mieszkania praktycznie zamieszkane i wyremontowane. Jeszcze słychać wiercenie za scianą, ale to juz końcówka ( chyba ;-)). Partery mają ogródki, a jeden zajmują matrony trzy, od rana do nocy drące ryje pod oknami. Ciągłe posiadówy, DZIEŃ W DZIEŃ, o ile w dzień jakos to zniosę, to nocami jest nie do zniesienia. Administracja chyba nic z tym nie zrobiła, bo zero poprawy. Nie mam zamiaru na noc zamykać u siebie okien, kiedy duchota na dworze. Nie mam zamiaru wysłuchiwać sąsiedzkich dyskusji o 1 w nocy, mam wrażenie, że duskusja toczy sie z moim udziałem. Chcę, zeby moje dziecko nie budziło się co 10 minut przestraszone nagłą salwą śmiechu.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zwróć uwagę kulturalnie raz, drugi raz.
Za trzecim razem wyjedź na tydzień lub dwa na wakacje. Wypełnij lodówkę browarem zaproś na hatę na ten czas towarzystwo np.studentów, kuzynów tudzież inne małolaty z przykazaniem aby nic nie poniszczyli, by siedzieli na zewnątrz, tudzież okna na oścież i mają przez ten tydzień drzeć ryja w niebogłosy w dzień i noc. Głośna muzyka mile widziana 24/7.
Nie zapomnij ostrzec przed akcją resztę tych normalnych sąsiadów.
Mi się sprawdza zawsze odwrócenie ról.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
Niestety nie mam takiej możliwości- w 3 mieście jestem nowa, z dala od rodziny i znajomych, no i mam malutkie dziecko. zresztą odnoszę wrażenie, że na nie to by nie podziałało. Co do reszty sąsiadów- podobne patologie jak one są przez nie werbowane na piwko, czy dwa i koło się zamyka. Ja mam to nieszczeście mieszkać nad nimi, ale sąsiadka z drugiej strony bloku też je słyszy. Za następną imprezą chyba wyleje im wiadro wody na te blond łby.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
też nie głupie rozwiązanie, można by obornik rozrzucić , albo świeże mięsko w meble ogrodowe zainstalować. Mieszkając nad nimi masz tyle możliwości aby im się odpłacić że nie chciałabym być w ich skórze....tylko ty i twoja fantazja. Wolnoć tomku w swoim domku działa w obie strony. Może nie tak ostentacyjnie z wiadra ale nie żałuj wody i mów że obficie kwiatki podlewasz :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jak ktoś jest SWOŁOCZ a ty nie to bardzo trudny problem do rozwiązania. Jego cel to wykonczyc cie psychicznie. Ja mam taki problem z idiota sąsiadem. Na kazdą obrazliwa zaczepke brakuje mi odpowiedzi.Nie chce się rozpisywać z tym problemem ale naprawdę jest dużo idiotow na tym swiecie aby dokuczać sąsiadom którzy sa pogodni a tak naprawdę tez mamy problemy.
PS
Duzo jest ciekawych wypowiedzi powyżej.Troche nawet się uspokoiłam chociaż problem jest nadaj .No może jutro będzie lepiej bo przecież kij ma dwa konce.Pozdrawiam serdecznie z AU
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widocznie to nie są dzieci tylko bachory i pewnie tak samo debilne jak ich tatuś.
popieram tę opinię 39 nie zgadzam się z tą opinią 2
przestał?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko prawnik
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6
Super pomysł.
Współczuję takiego sąsiada.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Mam problem z sąsiadką. Przez 5 lat był absolutny spokój, ale niedawno inna sąsiadka wyjechała do USA i zostawiła mi klucze do jej mieszkania. Tamta pani mieszka pod nią i twierdzi, że nie ogrzewam mieszkania sąsiadki, a przez to ona marznie. Udowadniałam jej, że piec jest włączony (grzeję na 19,lub 20 stopni), mieszkanie jest puste, więc trudno, żebym ogrzewała je na 25 stopni. Ona twierdzi, że przeze mnie marznie, złożyła skargę na mnie do spółdzielni... Wytłumaczyłam się, spółdzielnia przyznała mi rację. Sąsiadka nie zaprzestała nękania, wezwała policję, gdy przyszła do mnie 4 znajomych i rozmawialiśmy tylko, przy wyłączonym telewizorze, przy winku i sałatkach. Głośno nie było, zwykłe rozmowy i wiadomo, trochę się śmialiśmy. Policjanci nawet byli zdziwieni, tylko mnie pouczyli, bo nie było podstaw do mandatu. Jest mi przykro, bo konflikt rozpoczął sie od tego sezonu grzewczego, ja robię przysługę innej osobie opiekując się jej mieszkaniem a jeszcze mi się dostaje i mam wroga w człowieku... Teraz doniosła do Urzędu Skarbowego, że mamy z mężem za dobre samochody (ja nauczyciel, mąż dentysta)... znów musiałam się tłumaczyć, bo ten super samochód, którym jeździłam ponad miesiąc był zastępczym, bo ktoś mnie stuknął na parkingu... Ale ona tego nie wiedziała, i doniosła, że za szybko się wzbogacamy :) Co robić? Kocham to mieszkanie, to miejsce, nie chcę się wyprowadzać, ale boję sie, że zacznie nam niszczyć życie... jestem wychowawca nauczycielem i to naprawdę niekomfortowe, kiedy przychodzi do ciebie policja do domu...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
My mieliśmy podobna sytuacje jak mieszkaliśmy na Przymorzu, pod nami mieszkał starszy Pan, wyjątkowo zgryzliwy i złośliwy. Zaczął nas nachodzić i robic awantury, walił nam po rurach, wyczekiwał pod klatka żeby na nas nawrzeszczeć... czepiał sie jakiś wymyślonych rzeczy. W końcu dostaliśmy wezwanie do SM bo napisał na nas donos na 4 strony formatu a4 czego on tam nie nawypisywał.. że ja niby biegam w drewniakach po nocach po klatce, że walę młotkiem w podłogę... psychol normalnie... w Spóldzielni Pan tylko sie śmiał bo na poprzednich lokatorów podobne rzeczy wypisywał wiec juz mu nie wierzyli, zreszta żaden z sąsiadów nie potwierdził tego co nam zarzucał. Skończyło się na tymże mąz dopadł go w piwnicy i po męsku mu wytłumaczył żeby sie od nas odczepił... poskutkowało:) poza tym złożyliśmy na [policje oskarżenie o uporczywym nękaniu i pomówieniach, z tego co wiem dzielnicowy przemówił mu do rozsądku i przestał nas nękać! I myśle że to samo powinnas zrobić... złożyć skargę do dzielnicowego o uporczywe nękanie i pomówienia, to działa! Bo takie starsze osoby to najchetniej na głowy by nam wlazły!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
A dlaczego sąsiadka ma ogrzewać jej mieszkanie?Jak sąsiadce się będzie chciało siedzieć w zimnym mieszkaniu,to nie może bo na dole będzie za zimno?To sąsiedzi mają decydować jaką kto ma temperaturę w mieszkaniu?
Przecież nie musisz nawet dwudziestu stopni utrzymywać jak nikogo tam nie ma.
Ze skarbówki pytali na podstawie donosu?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niestety, z tym ogrzewaniem jest tak, że trzeba ogrzewać, nawet puste mieszkanie. Przynajmniej takie ma przepisy nasza spółdzielnia, z tym że w regulaminie jest napisane, że wymagane jest 16 stopni. Ja teraz ogrzewam nawet na 18, ale i tak się czepia. Tak, Skarbówka odezwała się na podstawie donosu, są szybsi niż błyskawica... nie wiem, czy mają obowiązek sprawdzać donosy czy co, ale dzwonili chyba natychmiast po jej telefonie, dwa dni po tym spotkaniu ze znajomymi do którego wezwała policję...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze sprostuję... w sumie to wiem na 100% czy ze Skarbówki dzwonili na podstawie donosu, bo nie chcieli mi udzielic takiej informacji. Ale wszystko na to wskazuje, czyżby był to taki dziwny zbieg okoliczności...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
To musisz chyba babcie przetrzymać.Zaraz w spółdzielni i skarbówce o ile to ona,ją poznają i zaczną sami ignorować.Najlepiej chyba o ile bezpośrednio Cię nie atakuje,to też ignoruj,bo dasz jej cel w życiu w przerwach między słuchaniem nieszporów w radiu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację, tak zrobię. Nie mam czasu ani ochoty na darcie kotów z kimkolwiek. Mam nadzieję, że jej przejdzie... Zresztą, nie mam nic do ukrycia, nic złego nie robię, więc niech sobie donosi ile chce...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Od 7 lat męczę się z sąsiadką "wariatką". Bezpodstawne wzywanie Policji do dla mnie codzienność. Przyjeżdżają, wzruszają ramionami, albo się śmieją, niektórzy współczują i nic. Była nawet rozprawa w sądzie. Byłam świadkiem pomocniczym policji i nic....Opieka społeczna mnie zbywa, dzielnicowy nie ma czasu. Bezradność. Co się dzieje w Polsce!!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe czy za trzydzieści lat,Ty taka będziesz.;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
Mam nadzieję , że tak źle to nie będzie. Sąsiadeczka moja ma papiery na głowę. Ona jest "mądrą wariatką". Po kilku wymianach zdań ze mną mnie nie zaczepia. Niestety mam dwójkę dzieci i teraz ich nachodzi gdy mnie nie ma w domu. Czy to jest normalne? Szczerze życzę wszystkim tym , którzy sądzą iż problemy z sąsiadami to jedynie wymysł o spotkanie tak "Uprzejmego sąsiada" na swojej drodze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie powinnaś na to pozwalać, zgłoś oficjalne oskarżenie na policji u dzielnicowego o uporczywe nękanie, to jest karalne!!! Ja rozumiem co to znaczy bo miałam z takim starym sąsiadem ubekiem do czynienia, oskarżenie na policji u mnie podziałało, no i mój mąz raz nie wytrzymał i dopadł go w piwnicy i mu wytłumaczył że ma nam dać spokój... tak po męsku... poskutkowało bo sie odczepił.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0