Z przykrością stwierdzam, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak słabą kuchnią. Warzywa w cieście to totalna porażka - wyglądały jak wysuszone skórki zamoczone w oleju z mąką i tak też smakowały. Zastanawiający jest fakt, że danie dostałam w 5minut od momentu zamówienia! witaj mikrofalo... żołądek przestał boleć mnie dopiero wieczorem ;/ uważam, że kucharz mógłby zrobić sobie wycieczkę do jakiejś prawdziwej włoskiej restauracji jakich w Gdyni nie mało,dzięki czemu mógłby się nauczyć czegoś ponad obsługi mikrofali. Jedynym plusem było wino truskawkowe - było naprawdę dobre. Jednak nawet ono nie było w stanie zatrzeć ogólnego fatalnego wrażenia "włoskiej" restauracji.