Widok

Kultura jazdy

Korki są mniejsze kiedy kierowcy są dla siebie życzliwi. Tutaj przykładem może być promowana jakiś czas temu akcja "jazdy na suwak".

Wpuszczamy człowieka który zjeżdża z kończącego się pasa ruchu, nie ma nerwów, wszyscy są szczęśliwi, jazda staje się przyjemniejsza a korki mniejsze.
ok
popieram tę opinię 70 nie zgadzam się z tą opinią 9
Osoby wchodzące mówią dzień dobry pierwsze, oczywiście jeśli tego nie zrobią, a uczynią to już obecni to się krzywda nie dzieje, ale o świadczy to delikatnym braku obycia wchodzących.
pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie nawidzę takich cwaniaków jak ty!!! wpuszczam zaszwe jak ktoś kulturalnie włącza kierunek i zmienia pas, a Ty mi wyglądasz na buraka co ciśnie do końca aby innych chamsko wyminąć i bezczelnie wymuszasz, żeby ktoś Cię wpiuścił.

TĘPIć BYDŁO NA DROGACH!!!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
gdyby wszyscy jechali do końca kończącego się pasa (jak należy!) to nie byłoby problemu... ale niestety myślenie boli...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie. Nie stójcie jak barany na środku pasa blokując przejazd tylko na skraju niemyśląca gdynianko!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wystarczy zwykła kultura i życzliwość, w tym przypadku przepisy nie mają znaczenia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam, że kultury jazdy powinno uczyć się na kursach na prawo jazdy...
Technika jazdy owszem, ale też kultury powinni uczyć, a o tym raczej nikt na kursach nie mówi, a jeśli już to bardzo pobieżnie...

Niech by były te kursy dłuższe, więcej godzin (np. 40), ale niech w czasie zajęć praktycznych instruktorzy uczą kursantów nawyków kulturalnej jazdy, jak własnie wpuszczanie ludzi z pasa obok (suwak), czy pozwolenie na włączanie się do ruchu na głównej drodze kogoś, kto wjeżdża z bocznej - sam stałem ostatnio kilka dobrych minut, żeby się włączyć do ruchu, bo nikt nie raczył mnie wpuścić... gdyby nie zagapił się jeden, to bym pewnie stał dłużej...

jest jeszcze wiele innych spraw, które dotyczą kultury jazdy w szerokim tego słowa znaczeniu...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najgorsi są gamonie którzy jeżdżą bez kierunkowskazów to jest koszmar. Skąd ta moda z Indii? Jeśli chodzi o kurs prawa jazdy to zgadzam się że powinna to być większa ilość godzin jazdy i prostszy egzamin. np w Belgi chyba jest tak że jeździ się 400 godzin jazdy i to automatycznie daje prawko.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
korków nie uniknieesz
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a właśnie że nie powinno być skomplikowanych kursów jazdy....po co z tak prostej rzeczy robić taki biznes ? I jeżdzą te "L"-ki po trasach egzaminacyjnych wkurzając lokalnych mieszkańców....podejrzewam że to polski wymysł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to fakt
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co do jazdy na suwak; najgorsze są barany, co to zamiast jechać kończącym się pasem do samego końca, zatrzymują się 50 metrów przed jego końcem, mając przed wolną drogę, czekają aż ich ktoś wpuści, albo wpychają się na siłę.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cały czas piszecie o kulturze jazdy?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kto Ci kazał stać? też możesz jechać tym pasem i wjechać na końcu "na zamek". Chyba, że trafisz na takiego samego "uporzejmego" jak ty. Widać, że sądzisz ludzi po swoim zachowaniu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
korków możesz uniknąć przesiadając się na rower, na dłuższe dystanse wybierając opcję bike and ride. Możesz też zastanowić się nad zmianą miejsca pracy lub zamieszkania i chodzić piechotą. To nie jest rozwiązanie dla wszystkich, ale jak choć 10% zmieni swoje zachowania komunikacyjne, wszystkim się poprawią warunki jazdy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ok. to ja Tobie powiem jak to wygląda oczami kursanta...(ukończyłam pół roku temu kurs). Jadę sobie E-lką po mieście, nikt za mną jechać nie chce (w sumie się nie dziwię), z lewej atakuje mnie Pan który się śpieszy, wyprzedza mnie pasem wyłączonym z ruchu, idzie na czołowe,ale ciśnie dalej, widząc że nie zdąży spycha mnie do prawej....a ja hamulec i modlę się aby nie zaryć w słup. Mało? Tego samego dnia jadę sobie prędkością 60km/h (dostosowuję się do reszty, nie chce blokować ruchu) pan w wieelkim białym Tramsicie widzi E-lkę, stwierdził że pewnie się wlokę (no bo przecież E-lka) włączył się do ruchu zajeżdżając mi drogę, a ja oczyma wyobraźni już widzę siebie w jego pace! W panice wciskam gaz i hamulec jednocześnie (moja 2-ga jazda) Bogu dzięki za instruktora.....I ty człowieku mówisz mi o kulturze i zasadach na drodze?! Szanuj innych....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Normalnie idiota!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
kolejna uboga wersja auta bez kierunków na wyposażeniu....ehhhhh a potem się ludziska dziwią że w korkach jest najwięcej stłuczek
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale może wpychaję się na siłe, bo reszta nie wie co to znaczy suwak. Większość, z tego co widzę, uważa ich za cwaniaczków i nie wpuszcza bo jak w komunie trzeba wystać swoje:))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda, że najbardziej nie doceniana jest nauka jazdy. Nikt już nie pamięta jak sam się uczył i często "L-ki" są obtrąbiane ile się da. http://www.oskar-wagrowiec.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja akurat lubię jeździć za L-kami, autentycznie. One zmuszają również innych do prawidłowej jazdy. Mogę wrzucić na luz bo to właśnie przerwa w wyścigu - prędkość na pewno będzie nie przekroczona, wierzę że nic dziwnego się nie stanie, bo czuwa instruktor.
To miła odmiana od standardów gdy trzeba uważać bo ktoś wyprzedza lub zajeżdża drogę bez użycia kierunkowskazów a inny przyhamowuje żeby sobie wyremontować samochód za odszkodowanie.
Lubię L-ki. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry