Odpowiadasz na:

Kultura osobista to osobista sprawa. Albo ją się ma albo się jej nie ma. Dzieci można nauczyć, dorosłych nie mam zamiaru.
Kiedyś mi to przeszkadzało, dzisiaj cieszę się że od razu mam jasność... rozwiń

Kultura osobista to osobista sprawa. Albo ją się ma albo się jej nie ma. Dzieci można nauczyć, dorosłych nie mam zamiaru.
Kiedyś mi to przeszkadzało, dzisiaj cieszę się że od razu mam jasność kto jest kim, i akceptuję niedoskonałości tego świata.
Stawianie się w roli moralizatora nie będzie dobrze odebrane, po pierwsze i tak nie zrozumieją , po drugie wychodzi się na paniusię z pretensjami nie-wiadomo-o-co i plotka idzie w firmowy świat.

zobacz wątek
7 lat temu
~Kocio

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry