Już o tym pisałem.
Nie ma w Polsce antysemityzmu? Tzn.. nie było?
To trza go spreparować.
Nigdy, poza zupełnie niszową grupą jakichś meneli czy skinów, nie spotkałem się w Polsce...
rozwiń
Już o tym pisałem.
Nie ma w Polsce antysemityzmu? Tzn.. nie było?
To trza go spreparować.
Nigdy, poza zupełnie niszową grupą jakichś meneli czy skinów, nie spotkałem się w Polsce z antysemityzmem. Sam miałem znajomych (często bliskich) Zydow. Fajnie, bo ciutkę dzięki temu ich kultury liznąłem.
To, co się w tej chwili wyprawia, to ewidentnie jest akcja na rozhuśtanie społeczeńśtwa. Żydowskie roszczenia z d.. wzięte. Trumpowska służalczośc wobec amerykańskich Żydów. Histeria wokół ustawy o IPN.
No i ta "ambasadorka" od byłych bogatych mężów...
Wszystko to musi wywołać reakcję zdrowej części społeczeńśtwa. Manifestującą się choćby w gremialnym udziale normalnych polskich rodzin w Marszach Niepodległości.
Ludzi, którzy nie czują się narodowcami i na codzień raczej zajmują się właśnie swoją rodziną i swoimi sprawami...a nie polityką. Ale raz do roku czują się Polakami i pragna to okazać. Po czym jakaś jabłońska robi z nich stado faszystów.
To wszystko budzi sprzeciw "normalsów". Tegoroczne zakazy Dutkiewicza czy HGW tylko podsycają żar.
I naprawdę się nie zdziwię, jeśli pojutrze dojdzie do eksplozji. A konsekwencje będą bardzo poważne, bo tym razem BND nie znarnuje okazji, jak zrobiła to przy ciamajdanie. Oni też się uczą.
zobacz wątek