Odpowiadasz na:

Re: LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 2009 CZ.44 :-)

gani mój mały też charczy strasznie, w szpitalu mi powiedzieli że to jest właśnie sapka, potem potwierdziła to pediatra i laryngolog. Do laryngologa poszliśmy bo pediatra chciała wykluczyć wiotkość... rozwiń

gani mój mały też charczy strasznie, w szpitalu mi powiedzieli że to jest właśnie sapka, potem potwierdziła to pediatra i laryngolog. Do laryngologa poszliśmy bo pediatra chciała wykluczyć wiotkość krtani.

Sapka to obrzęk błony śluzowej noska bez wydzieliny, dziecko charczy tak jakby miało katar i zapchany nosek. Musi po prostu z tego wyrosnąć, ponoć mija po ukończeniu 1go roku życia.
Nawilżam powietrze, psikam Disne Mar, ostatnio nawet Sterimarem, jeżeli coś wyjdzie to fridą wyciągam. Z kropelkami to ponoć trzeba bardzo uważać bo mogą uszkodzić błonę śluzową noska.

aaa i laryngolog mi powiedziała że najlepiej mieć temperaturę poniżej 20st, ale ja ogrzewam kominkiem i nie jestem w stanie tak ustawić temp.

zobacz wątek
16 lat temu
basiab

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry