Re: ***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 67***
ja też mam kombinezonik, małego zapakuję także w rożek na powrót do domu.
Byłam na zakupach, zimno jak diabli. Brzuch mi trochę twardnieje ale żadnych skurczy nie mam.
Riska...
rozwiń
ja też mam kombinezonik, małego zapakuję także w rożek na powrót do domu.
Byłam na zakupach, zimno jak diabli. Brzuch mi trochę twardnieje ale żadnych skurczy nie mam.
Riska zazdroszczę że nie mam problemów z karmieniem, może u mnie tez będzie podobnie
zobacz wątek