Re: **** LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUŚKI ****
oj bywa ciężko, ja raz się popłakałam w poduszkę, ale to było na samym początku jak Asia się nie najadała i płakała dużo. Teraz mam dużo na głowie ale staram się dobrze organizować, choć nie powiem...
rozwiń
oj bywa ciężko, ja raz się popłakałam w poduszkę, ale to było na samym początku jak Asia się nie najadała i płakała dużo. Teraz mam dużo na głowie ale staram się dobrze organizować, choć nie powiem że czasem mi nerwy puszczą i coś tam burknę albo krzyknę do męża jak mnie wkurzy np stertą zostawionych naczyń w zlewie - grrr niby błahostka, ale właśnie duperele są często tą kroplą która przelewa kielich...
Czasem jak jestem sama w domu i mysli mi się kłębią to też mi humor siada, ale jakoś z czasem mi przechodzi - chyba już taka moja natura.
Góralko myslę, że powinnaś jak najwiecej angażować męża w sprawy opieki, najlepiej tak wciągać go - róbcie coś razem np wykąpcie Karolka razem, poproś męża żeby wyszedł z synkiem na spacer bo ty masz coś tam w domu do zrobienia - małymi krokami a na pewno się wciągnie.
zobacz wątek