Re: **** LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUŚKI ****
co do "radosci" z wpropwadzania nowych pokarmów- owszem, tez sie ciesze i to bardzo:)Ale widze takaze druga strone medalu- nie bedzie juz mlekczka i siup, tylko sliniaki, dopasowanie smakow,...
rozwiń
co do "radosci" z wpropwadzania nowych pokarmów- owszem, tez sie ciesze i to bardzo:)Ale widze takaze druga strone medalu- nie bedzie juz mlekczka i siup, tylko sliniaki, dopasowanie smakow, podgrzewanie, tolerowanie bądź nie jakiegos jedzonka. Przyjemnosc jest bo to cos z serii nowium, cos innego, ale tez i wieksze ryzyko podczas trawienia danego jedzenia. No, coś, kiedys trzeba zacz ac:)
zobacz wątek