Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie i maluszki 2011 część 34
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-33-t294208,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-33-t294208,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
hej, my na szczepienie idziemy we wtorek. tez tego nie lubie, bo zawsze placz jest, no ale coz. basieniak to kiedy i ile dokladnie bedziesz w trojmiescie? moze wtedy jakies spotkanie zorganizujemy? jakis wspolny spacer moze...
dziewczyny ktore juz szczepily w polsce, ile kosztuje szczepionka 6w1 a ile na pneumokoki i czy obie dostaje sie od razu?



dziewczyny ktore juz szczepily w polsce, ile kosztuje szczepionka 6w1 a ile na pneumokoki i czy obie dostaje sie od razu?



no i nasza waży około 5280g:)
Mrenda przylatujemy 17 marca a wylatujemy 31...w tym 23 wyjeżdżamy pod Lublin, bo tam są chrzciny i wracamy do Gdyni 27
Mrenda czy leciałaś do Polski jak któryś z Twoich chłopców był malutki i przewoziłaś wózek z gondolą?
czy można bezpłatnie mieć stelaż +gondolę osobno...bo na stronie Ryanair pisze, że jeden całkowicie składany wózek i co to znaczy?? za fotelik samochodowy dopłacamy 20e...czy z takimi maluchami wejście na pokład z pierwszeństwem jest czy trzeba wykupić? może wiesz albo któraś z Was wie:)
kurde normalnie się boję lecieć i się zastanawiam jak to będzie
Mrenda przylatujemy 17 marca a wylatujemy 31...w tym 23 wyjeżdżamy pod Lublin, bo tam są chrzciny i wracamy do Gdyni 27
Mrenda czy leciałaś do Polski jak któryś z Twoich chłopców był malutki i przewoziłaś wózek z gondolą?
czy można bezpłatnie mieć stelaż +gondolę osobno...bo na stronie Ryanair pisze, że jeden całkowicie składany wózek i co to znaczy?? za fotelik samochodowy dopłacamy 20e...czy z takimi maluchami wejście na pokład z pierwszeństwem jest czy trzeba wykupić? może wiesz albo któraś z Was wie:)
kurde normalnie się boję lecieć i się zastanawiam jak to będzie
Dziewczyny! W poniedzialek bylam na wizycie u ginekologa bo skonczyl mi sie polog. Bylam nastawiona na sciaganie szwow wewn i mowie mu, ze polozna po tyg od porodu sciagnela tylko te zewnetrzne a reszte zostawila. A on mi na to, ze wewnetrznych sie nie sciaga i nic mi nie zdjal! No i teraz chodze przestraszona bo juz nie wiem teraz. Wydaje mi sie, ze dobrze zrozumialam polozna wtedy i mowila, ze tamten gleboki szew zdejmie ginekolog na wizycie... A moze ja bylam zszywana tymi rozpuszczalnymi?? Jak to u Was bylo?
ja byłam zszywana rozpuszczalnymi wewnątrz i zaglądałam niedawno lusterkiem :) hihi więc zauważyłam, że już się rozpuściły, co prawda nie wiem czy wszystkie bo czasem jeszcze coś mnie ciągnie.
Wizyte u gina mam dopiero za 2 tygodnie więc się okaże co tam w trawie piszczy.
Spróbowaliśmy z mężem sexu :) nie było najgorzej...a nawet fajnie:)Idąc tropem, że należy zacząć po 4 tygodniu od porodu -dostosowaliśmy się:)
Wizyte u gina mam dopiero za 2 tygodnie więc się okaże co tam w trawie piszczy.
Spróbowaliśmy z mężem sexu :) nie było najgorzej...a nawet fajnie:)Idąc tropem, że należy zacząć po 4 tygodniu od porodu -dostosowaliśmy się:)
basieniak, jak ja latalam z glebokimi wozkami to wtedy byl jeszcze centralwings i w nim sie nie robilo zadnych doplat, po prostu skladalas wozek przy schodach do samolotu i tyle i bylo pierwszenstwo dla matek z dziecmi a w ryanie tego niestety nie ma, kazdy sie pcha na maxa wiec lepiej wykupic pierwszenstwo. ja tak robilam latajac juz z parasolka. ale moze cos sie zmienilo przez ostatnie dwa lata, nie wiem. wg mnie do wozka nie powinnas nic doplacac, skoro doplacilas za sam fotelik. zdejmij gondole, zloz stelaz i wszystko postaw przy schodkach. a co robisz z fotelikiem? nadajesz na bagaz czy jako podreczny? i dobrze miec jakis kocyk, bo jak wlacza klime to zimno, no i najwazniejsze, smoczek jesli nika lubi, albo butle z mlekiem lub woda czy czyms do popicia, bo niektore dzieci koszmarnie reaguja przy ladowaniu na zmiane cisnienia, bola je uszka, zwlaszcza gdy maja nawet lekki katarek, wtedy podaje sie wlasnie cos do picia najlepiej. ja jeszcze zakrywalam uszy reka tak w razie czego. moje jakos to znosily ale niektore wyly na caly samolot. dla dziecka mozna miec te 150 ml bez problemu w podrecznym, ja mialam nawet 200 i nic mi nie mowili, tyle ze przy odprawie tzn, przy tych bramkach, kaza je sprobowac, napic sie troche. moje na szczescie w czasie lotu zasypialy, takze mialam spokoj, gorzej pozniej, jak juz byli starsi i nie chcieli spac wtedy sie zawsze umeczylam przy wymyslaniu zabaw itd...






Witam Was Wszystkie:)
Odnośnie lotów to nic Wam nie pomogę bo nie latałam,ani nie mam nikogo znajomego aby dopytać.My szczepienia miałyśmy mieć we wtorek 10.01 ale pani dr jest na zwolnieniu:( więc mam jutro dzwonić żeby się zarejestrować może będzie już coś więcej wiadomo.
Ja miałam wewnątrz szwy rozpuszczalne, ale jeszcze się nie rozpuściły, byłam na kontroli u gina i wszystko się goi jest oki powiedziała że szwy też lada dzień się rozpuszczą , wypisała tabletki wykupiłam 1 opakowanie , ale jeszcze nie zaczęłam stosować a mam je od poniedziałku, heh jakoś mam obawy przed tym pierwszym razem :(
Miłego dzionka życzę:)
Odnośnie lotów to nic Wam nie pomogę bo nie latałam,ani nie mam nikogo znajomego aby dopytać.My szczepienia miałyśmy mieć we wtorek 10.01 ale pani dr jest na zwolnieniu:( więc mam jutro dzwonić żeby się zarejestrować może będzie już coś więcej wiadomo.
Ja miałam wewnątrz szwy rozpuszczalne, ale jeszcze się nie rozpuściły, byłam na kontroli u gina i wszystko się goi jest oki powiedziała że szwy też lada dzień się rozpuszczą , wypisała tabletki wykupiłam 1 opakowanie , ale jeszcze nie zaczęłam stosować a mam je od poniedziałku, heh jakoś mam obawy przed tym pierwszym razem :(
Miłego dzionka życzę:)
Dziewczyny a jak tam Wasza waga po porodach?Stosujecie jakieś diety robicie ćwiczenia?Ja na chwilę obecną mam 3 kg więcej niż jak zaszłam w ciążę:) bardzo mnie to cieszy ale chciała bym zgubić jeszcze przynajmniej z 15 kg bo przed ciążą trochę mi się przytyło a że bardzo zależało mi na dziecku to nie chciałam się odchudzać ,mam zamiar teraz się wziąść za siebie, na chwilę obecną nie stosuję żadnej diety( oprócz jedzenia smażonego) i smaruję się kremem wyszczuplającym.Znacie jakieś skuteczne ćwiczenia albo diety?
Z góry dziękuję za odpowiedź:)
Z góry dziękuję za odpowiedź:)
Witam się w nowym roku :)
Mrenda jeśli chodzi o szczepienia to my idziemy w pn 6w1 kosztują 180 pneumokoki mamy refundowane (wcześniak :) ) a rotawirusy 300zł bo bierzemy tą opcję 2 szczepień...
Dzisiaj była u nas położna i stwerdziła że mały ma przepuklinę, tzn pępuszek wychodzi na zewnątrz razem z jelitkiem, do 2 lat nie ingeruje się chirurgicznie, można na to stosować plasterki, albo kłaśc jaknajwięcej na brzuszku żeby samo się wchłonęło..tylko ciekawe jak Bartuś na brzuszku nie uleży bo odrazu na plecki się przewraca :D :D taki z niego siłacz :) jak jest na rączkach to główkę tez stara sę juz sam trzymać sztywno :)
Jeżeli chodzi o wagę to moją dięta i gimnastyką jest Bartuś no i codziennie spacery a waga sama spada, już jest 4kg mniej niż przed ciążą :D
Ja do fryzjera ide w następny piątek :Dtrzeba będzie ściągnąc mleko i zobaczymy jak mały bez mamusi wytrzyma hihi
Mrenda jeśli chodzi o szczepienia to my idziemy w pn 6w1 kosztują 180 pneumokoki mamy refundowane (wcześniak :) ) a rotawirusy 300zł bo bierzemy tą opcję 2 szczepień...
Dzisiaj była u nas położna i stwerdziła że mały ma przepuklinę, tzn pępuszek wychodzi na zewnątrz razem z jelitkiem, do 2 lat nie ingeruje się chirurgicznie, można na to stosować plasterki, albo kłaśc jaknajwięcej na brzuszku żeby samo się wchłonęło..tylko ciekawe jak Bartuś na brzuszku nie uleży bo odrazu na plecki się przewraca :D :D taki z niego siłacz :) jak jest na rączkach to główkę tez stara sę juz sam trzymać sztywno :)
Jeżeli chodzi o wagę to moją dięta i gimnastyką jest Bartuś no i codziennie spacery a waga sama spada, już jest 4kg mniej niż przed ciążą :D
Ja do fryzjera ide w następny piątek :Dtrzeba będzie ściągnąc mleko i zobaczymy jak mały bez mamusi wytrzyma hihi
Przytylam w ciazy 20 kg a teraz mam juz 16 kg na minusie takze jestem zadowolona. Nie bede narzekac jesli uda mi sie zjechac wiecej:) Diet zadnych nie stosuje, waga leci w dol sama. Chcialabym bardzo znowu zaczac chodzic na moim stepperze , bo przed ciaza cwiczylam intensywnie co 2 dzien po godzince a potem cwiczenia na macie. Niestety maly nie ma wyregulowanych drzemek w ciagu dnia i poki co chyba sie za to nie zabiore. Czekam natomiast na luty bo wtedy zapisuje sie z maluszkiem na basen:)
Dziewczyny! Pytanie do tych, ktore planuja jeszcze kolejne dzieciaczki: jak bedziecie sie w miedzyczasie zabezpieczac? Mi gin przepial Cerazette dopoki bede karmic a potem jakies inne. Tylko sie zastanawiam czy jest sens zabierac sie znowu za hormony jesli max za 2 lata chce miec kolejne dziecko... Nie moge sie zdecydowac.
Agusia 81 ja też planuję dziecko ale ciężko mi powiedzieć czy za 2 czy za 5 lat, narazie mam przepisane te same tablety co Ty i mam zamiar je brać , jak już się zdecydujemy na 2 to z rok wcześniej trzeba będzie odstawić:) i zacząć się starać.A mam pytanie odnośnie basenu czy to jest jakiś specjalny basen bez chloru?Czy oriętujesz się czy do aqua parku można z takimi maluszkami, bo z tego co ja kojarzę to dla dziecka do 3 lat jest bezpłatny wstęp, ale kwestia tego czy ten basen się nadaje dla takiego szkraba.
Gratuluję wszystkim utraty wagi:)
Gratuluję wszystkim utraty wagi:)
Kati my szczepimy na to wszystko co jest w harmonogramie GP, za miesiąc mamy kolejną dawkę. Szkoda, że razem nie lecimy - ja normalnie nie wiem jak ten lot będzie wyglądał...a polska GP spoko, ale zawalona robotą na maksa...Nika sama smoczka nie utrzyma w buzi, ale jak jej podtrzymuje to ok. Z butli ciężko jej idzie picie, bo przeważnie jest na cycku - a raczej kiepsko będzie mi ją karmić piersią w samolocie - czy realne to jest?
Odnośnie wykupu pierwszeństwa to jest to jakaś bzdura - jedyne to nie stoisz w kolejce przed wejściem do samolotu, w Gdańsku przeważnie drzwi na dole zamknięte są i Ci co wykupili pierwszeństwo to wcale nie są pierwsi.
My fotelik samochodowy nadajemy jako bagaż dodatkowy, tak jak np. narty
My też już po pierwszym razie, ale coś mnie tam w środku czasami bolało - normalne?? no i sahara totalna hahahaha
my myślimy o dzidzi więc decydujemy się na prezerwatywy i jak już wróci do normalności wszystko to do mierzenia tempki...tabletki tak mi namieszały, że nigdy więcej
Odnośnie wykupu pierwszeństwa to jest to jakaś bzdura - jedyne to nie stoisz w kolejce przed wejściem do samolotu, w Gdańsku przeważnie drzwi na dole zamknięte są i Ci co wykupili pierwszeństwo to wcale nie są pierwsi.
My fotelik samochodowy nadajemy jako bagaż dodatkowy, tak jak np. narty
My też już po pierwszym razie, ale coś mnie tam w środku czasami bolało - normalne?? no i sahara totalna hahahaha
my myślimy o dzidzi więc decydujemy się na prezerwatywy i jak już wróci do normalności wszystko to do mierzenia tempki...tabletki tak mi namieszały, że nigdy więcej
Tutaj znajdziesz wszelkie info: http://www.dzidzius.info/ Pozdrawiam!
ja przytyłam w ciąży 17 kg :( zostało mi jeszcze aż 7 !
nie wiem czy po cc mogę już zacząć ćwiczyć? najbardziej męczy mnie ten fałd na brzuchu :( za tydz ide do gin i zapytam czy mogłabym biegać i ćwiczyć hula ho (mam takie specjalne z wypustkami)
chciałbym schudnąć z 10 kg... ale czy mi się uda, ja tak uwielbiam słodycze, nawet teraz kiedy nie jem czekolady to znajduje sobie zamienniki.. biszkopty, wafelki... ehh
nie wiem czy po cc mogę już zacząć ćwiczyć? najbardziej męczy mnie ten fałd na brzuchu :( za tydz ide do gin i zapytam czy mogłabym biegać i ćwiczyć hula ho (mam takie specjalne z wypustkami)
chciałbym schudnąć z 10 kg... ale czy mi się uda, ja tak uwielbiam słodycze, nawet teraz kiedy nie jem czekolady to znajduje sobie zamienniki.. biszkopty, wafelki... ehh
hej,
ja przytyłam 10kg i w 10 dni wszystko zrzuciałam ale teraz jestem na diecie (zero wegli) bo i tak mam sporą nadwagę :(
Basieniak ja leciałam z maluszkiem ale wizzair'em i u nich jest pierwszeństwo wejscia na pokład dla rodziców z dziecmi (nie trzeba dodatkowo płacic).
Mredna u mnie rota kosztuje 300 a 6w1 200, pneumo nie bralam bo brak kasy
ja przytyłam 10kg i w 10 dni wszystko zrzuciałam ale teraz jestem na diecie (zero wegli) bo i tak mam sporą nadwagę :(
Basieniak ja leciałam z maluszkiem ale wizzair'em i u nich jest pierwszeństwo wejscia na pokład dla rodziców z dziecmi (nie trzeba dodatkowo płacic).
Mredna u mnie rota kosztuje 300 a 6w1 200, pneumo nie bralam bo brak kasy
witajcie, długo się nie odzywałam. U nas wszystko ok.wczoraj byliśmy na szczepieniu. wzięłam 5 w 1 bo wszystkie moje znajome tak szczepią. podobno ta 6 w 1 ma więcej powikłań ale ja się nie znam tyko tak mi mówiono. Pneumokoki wezmę i u nAS to koszt 300 pln ale z tym rotawirusem chyba się wstrzymam bo też opinie bardzo podzielone. MAŁA waży już 4,900, karmię cały czas piersią ale 5 BOCIANKÓW dziennie wypijam bo z tym mlekiem to rożnie. CZY wy mrozicie mleko? chciałabym spróbować.
Ja mrożę w zwykłych woreczkach zapisuję datę i ilość mleka, a nuż się kiedyś przyda.Nas szczepienie czeka w przyszły wtorek, ale tymi szczepionkami na nfz, a o koszt tych dodatkowych szczepień dowiem się dopiero we wtorek:) Mam pytanko czy któraś z Was stosowała taką maść znieczulającą , którą smaruje się miejsce gdzie będzie wkucie godzinę wcześniej?Oriętujecie się jaki jest koszt takiej maści?
Miłego dzionka życzę :)
Miłego dzionka życzę :)
dziewczyny, jestem załamana jak czytam ile juz zgubilyscie po ciąży. ja miałam 12 na plusie i teraz przez tą pieprzoną bezsenność, tabletki itd. mam ... tyle samo czyli o przynajmniej 12 kg za duzo!!! Masakra... nie mam w czym chodzic, wyglądam jakbym była w ciąży.... Ja chce schudnąć!!!
Namawiam męża, żeby mi kupił rowerek stacjonarny no i chyba od przyszłego tyg przechodze na diete.
Ja dziś miśkę szczepiłam 6+, pneumo i rota. jesteśmy lżejsi o 700 zł...
Namawiam męża, żeby mi kupił rowerek stacjonarny no i chyba od przyszłego tyg przechodze na diete.
Ja dziś miśkę szczepiłam 6+, pneumo i rota. jesteśmy lżejsi o 700 zł...
hej dziewczyny
my za pneumo za dawkę płaciliśmy 280 zł.
ja jestem po dwóch cesarkach i mi lekarz zabronił ćwiczyć idzwigać przez 3 miesiące ( tylko jak nie dzwigać jak starsza córa 11 kg:(). a ta fałda po cc to niestety jest masakra - bo ten brzuch tak nad cięciem się zbiera. a po 2 cc to już wogóle:).
a my odpoczywamy sobie u rodziców, tylko szkoda, że pogoda taka masakra
my za pneumo za dawkę płaciliśmy 280 zł.
ja jestem po dwóch cesarkach i mi lekarz zabronił ćwiczyć idzwigać przez 3 miesiące ( tylko jak nie dzwigać jak starsza córa 11 kg:(). a ta fałda po cc to niestety jest masakra - bo ten brzuch tak nad cięciem się zbiera. a po 2 cc to już wogóle:).
a my odpoczywamy sobie u rodziców, tylko szkoda, że pogoda taka masakra
Hej,
ja tez po dwóch cc i fałd na maxa. Poza tym zostało mi z 23 kilo jeszcze 13 kilo do zrzucenia i oczywiście zero garderoby w obecnym rozmiarze.Dołaczam do klubu:)
Mam doła z tego powodu, ale mąz mnie pociesz,że coś za coś.Wtedy patrze na moje ukochane maleństwa i myśle sobie ze wole byc grubasem (przez jakis czas) z super rodzinką , niz wymuskana lasią -samotną. Jak skończe karmic to zabieram się za diete, a teraz staram sie od 2 dni unikac slodyczy i postanowiłam , jak tylko sie troche sytuacja unormuje z Helenką, zacząc chodzic na basen.
ja tez po dwóch cc i fałd na maxa. Poza tym zostało mi z 23 kilo jeszcze 13 kilo do zrzucenia i oczywiście zero garderoby w obecnym rozmiarze.Dołaczam do klubu:)
Mam doła z tego powodu, ale mąz mnie pociesz,że coś za coś.Wtedy patrze na moje ukochane maleństwa i myśle sobie ze wole byc grubasem (przez jakis czas) z super rodzinką , niz wymuskana lasią -samotną. Jak skończe karmic to zabieram się za diete, a teraz staram sie od 2 dni unikac slodyczy i postanowiłam , jak tylko sie troche sytuacja unormuje z Helenką, zacząc chodzic na basen.
ola_86_22!! Naprawde nie wiem jak Ty to robisz ze masz tyle mleka, ze jeszcze mrozisz... Ja to juz probowalam wszystkiego zeby zwiekszyc ilosc pokarmu i niestety chyba musze sie pogodzic z tym, ze mam malo:( Nie wyobrazam sobie ze moglabym nie dokarmiac w takim stanie, moj synek chyba caly czas bylby nie najedzony. Jako taka poprawe przynioslo picie 3 razy dziennie herbatki Animel Herbapolu (sklad identyczny jak Bocian). Dlatego tylko tym sie ratuje ale to i tak nie ten efekt jaki chcialabym osiagnac:) Zazdroszcze Ci!
Dziewczyny! Mojemu synkowi od 4 dni lzawi i troszke ropieje jedno oczko. Czy od razu pedzic do lekarza? przemywam kilka razy dziennie sola fizjologiczna. Wczoraj nie bylo ropki a dzis sie znowu pojawila. Najgorsze, ze jutro jest swieto a potem weekend wiec jak cos to bede musiala czekac do poniedzialku..:( Martiwe sie bo nie chce zabagnic czegos - oczko to nie zarty..
Witam :))
agusia - ja bym nie ryzykowała przemywania oczka własnym mlekiem, bo jest słodkie, lepkie i jednak jest to dobra pożywka dla bakterii - mogłaby pogorszyć stan oczka;
czy Wasze maluchy też ssą piąstkę? moja mała wpycha łapkę do buzi i potrafi nieźle sie rozpłakać, jak ją "zgubi" :)
smoczka nie poważa :))
agusia - ja bym nie ryzykowała przemywania oczka własnym mlekiem, bo jest słodkie, lepkie i jednak jest to dobra pożywka dla bakterii - mogłaby pogorszyć stan oczka;
czy Wasze maluchy też ssą piąstkę? moja mała wpycha łapkę do buzi i potrafi nieźle sie rozpłakać, jak ją "zgubi" :)
smoczka nie poważa :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Odnośnie mleka to jem wszytsko i piję czasem , ale nie codziennie herbatkę na laktację z hippo , ale to sporadycznie.A odnośnie oka to ja bym poszła do lekarza bo będziesz się stresowała czy wszystko oki,i najlepiej żeby lekarz to zobaczył, ale to moje zdanie zrobisz jak uważasz:)Słyszałam o przemywaniu własnym mlekiem lub herbatką rumiankową ,ale ona bywa uczulająca.Moja córcia miała krostki na buźce i przemywałam jej właśnie rumiankiem i zeszło:)
mamomikołaja jak córcia?Mam nadzieję że już wszystko dobrze, bardzo Wam współczuje i modlę się żeby było wszystko dobrze z maleństwem.
mamomikołaja jak córcia?Mam nadzieję że już wszystko dobrze, bardzo Wam współczuje i modlę się żeby było wszystko dobrze z maleństwem.
Moja córcia ssie piąstkę ale jak jest głodna tak poprostu tego nie robi, ale położna mówiła że jak by była taka sytuacja że będzie ssała to lepiej smoczka podawać wiem że łatwo powiedzieć ,bo moja Lenka tez smoczka nie toleruje i nie ma opcji żeby go trzymała w buźce.
A odnośnie wagi to powiem że cieszę się jak widzę na wadze że jest mniej ale jak na siebie patrzę w lustrze to najchętniej bym wszystkie lustra z domu wyeksmitowała, ale jak patrzę na moje małe szczęście to zupełnie mi moja waga nie przeszkadza w sensie że coś za coś.Mam nadzieję że z czasem( czytajcie niedalekim:)) dojdę do tej wymarzonej wagi:)też mnie męczy że nie mam co ubrać, a z kolei szkoda kupować mi coś nowego bo pewnie niedługo będzie za duże mam nadzieję.
Kurcze mój mężuś się rozchorował, mam nadzieję że mała się od niego nie zarazi.Podałam mu dawkę uderzeniową leków na przeziębienie, mam nadzieję że go nie rozłoży :)
A odnośnie wagi to powiem że cieszę się jak widzę na wadze że jest mniej ale jak na siebie patrzę w lustrze to najchętniej bym wszystkie lustra z domu wyeksmitowała, ale jak patrzę na moje małe szczęście to zupełnie mi moja waga nie przeszkadza w sensie że coś za coś.Mam nadzieję że z czasem( czytajcie niedalekim:)) dojdę do tej wymarzonej wagi:)też mnie męczy że nie mam co ubrać, a z kolei szkoda kupować mi coś nowego bo pewnie niedługo będzie za duże mam nadzieję.
Kurcze mój mężuś się rozchorował, mam nadzieję że mała się od niego nie zarazi.Podałam mu dawkę uderzeniową leków na przeziębienie, mam nadzieję że go nie rozłoży :)
Witam się wiczornie:)
Jasiek już grzecznie śpi.
Ja ładnie schudłam po porodzie od razu a teraz się obżeram jakimiś wafelkami, herbatnikami itp.....:/ i kicha bo mi przybyło. Brzuch mam nadal ale juz koniec połogu i muszę ruszyć tyłek!
MamoMikołaja jak się czuje Helenka?
Agusia ja przemywałam mlekiem i było lepiej a na pewno nie podrażniało. Położna radziła herbatkę ze świetlika ale ona właśnie podrażniała oczko. Rumianku nie radzę stosować. Nam strasznie ropiały oczka z 2 tyg chyba. Pediatra przepisała kropelki Tobrex i przesło. Możesz też masować kanaliki.
Jasiek ma chyba jeszcze przepuklinę pępkową:/ (oprócz pachwinowej) Paskudztwo, jeszcze raz pójdę do chirurga bo może mi się wydaje.
My szczepionkę mamy w czw. Szczepimy 6 w 1 ale pneumo i rota narazie nie. Pediatra radziła poczekać ale nie wiem kiedy trzeba doszczepic.
Jodan miłego wypoczynku!
Dziewczyny może razem się zmobilizujemy do zrzucania kg. Ja muszę przzestać wcinać słodycze i będzie ok:)
Dobrej nocki
Jasiek już grzecznie śpi.
Ja ładnie schudłam po porodzie od razu a teraz się obżeram jakimiś wafelkami, herbatnikami itp.....:/ i kicha bo mi przybyło. Brzuch mam nadal ale juz koniec połogu i muszę ruszyć tyłek!
MamoMikołaja jak się czuje Helenka?
Agusia ja przemywałam mlekiem i było lepiej a na pewno nie podrażniało. Położna radziła herbatkę ze świetlika ale ona właśnie podrażniała oczko. Rumianku nie radzę stosować. Nam strasznie ropiały oczka z 2 tyg chyba. Pediatra przepisała kropelki Tobrex i przesło. Możesz też masować kanaliki.
Jasiek ma chyba jeszcze przepuklinę pępkową:/ (oprócz pachwinowej) Paskudztwo, jeszcze raz pójdę do chirurga bo może mi się wydaje.
My szczepionkę mamy w czw. Szczepimy 6 w 1 ale pneumo i rota narazie nie. Pediatra radziła poczekać ale nie wiem kiedy trzeba doszczepic.
Jodan miłego wypoczynku!
Dziewczyny może razem się zmobilizujemy do zrzucania kg. Ja muszę przzestać wcinać słodycze i będzie ok:)
Dobrej nocki
Ola ja stosowałam masc przeciwbólowa przed szczepieniem - EMLA, ale nasze dzieciaczki za małe sa do jej stosowania, dopiero przy drugim mozna, mi pediatra poleciła plastry emla (bez recepty), nie pamietam ile masc kosztowała ale na pewno powyzej 30zł.
Co do oczek to ja bym przemywała rumiankiem.
My bylismy tydzien temu na szczepieniach, Młoda waży 4880:)
Co do oczek to ja bym przemywała rumiankiem.
My bylismy tydzien temu na szczepieniach, Młoda waży 4880:)
Czy któraś używa może sab simplex? Jak tak to w jakich dawkach?
Od wczoraj młoda po szczepieniu marudna i wróciły problemy brzuszkowe, normalnie makabra...odzwyczaiłam się już od takiego jej płaczu:( ostatnio tylko się uśmiechała do mnie
i pytanie - czy jak dajecie maluszkom np. herbatkę to z przegotowaną wodą mineralną czy normalnie tą z kranu??
Od wczoraj młoda po szczepieniu marudna i wróciły problemy brzuszkowe, normalnie makabra...odzwyczaiłam się już od takiego jej płaczu:( ostatnio tylko się uśmiechała do mnie
i pytanie - czy jak dajecie maluszkom np. herbatkę to z przegotowaną wodą mineralną czy normalnie tą z kranu??
witam wszystkie mamusie;) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
Poproszę o dopisanie do listy już jako rozpakowana:):)
Mój synek Alek przyszedł na świat 28 grudnia, ważył 4,140 kg i mierzył 59 cm!
Poród odbył się na Klinicznej siłami natury.
Jeśli chodzi pobyt w szpitalu to mogę powiedzieć że jestem zadowolona że tam rodziłam, nie mam żadnych zastrzeżeń- położne i panie od noworodków były na każda prośbę - opieka jak dla mnie super:)
szkoda tylko że poród był indukowany i na początku mój organizm nie chciał reagować na oxy. po 5 godzinach zaczęły się delikatne skurcze z pierwszej fazy porodu i trwały 5,5 godziny ale rozwarcie tylko na 2 palce mimo przebicia pęcherza płodowego. Mogłam skakać na piłce, chodzić, brać prysznic i to dawało dużą ulgę, tylko między skurczami wręcz zasypiałam... Potem najboleśniejsze skurcze 2 fazy trwały 45 min, rozwarcie się pojawiło, ale główka była za wysoko. Nie mogłam już wytrzymać bólu, mąż poprosił jedną z położnych by coś poradziła...po zbadaniu mnie stwierdziła że jeżeli chcę urodzić to muszę się położyć na łóżku- to będę pamiętać jako najgorsze z całego porodu- po 30 minutach wycia i stękania główka zeszła na sam dół. Nagle poczułam że odżyłam jak przyszły bóle parte i po 4 skurczach mój Skarb był już na świecie- i to najpiękniejszy moment porodu dla mnie:)
Dodam jeszcze że nie wyobrażam sobie porodu bez mojego kochanego męża, bez jego pomocy chyba bym tego nie wytrzymała. Przypominał mi, że mam oddychać a nie stękać w najgorszych ,momentach, rozśmieszał i wspierał mnie. Jestem z niego taka dumna, że był tam ze mną - on chyba też nie żałuje że mógł mi towarzyszyć:) i ten jego błysk w oczach jak zobaczył synka i woził go praz pierwszy na ręce - bezcenny widok!!!
W Sylwestra byliśmy już w domu i w Nowy Rok weszliśmy już w trójkę!
Teraz jedyny problem jaki mam to karmienie piersią, mleka mam dużo, czasem aż za dużo bo mocno mi twardnieją. Alek z jednej ssie pięknie a z drugą ma kłopot bo sutek jest dużo mniejszy, ale chyba mamy jeszcze czas żeby się nauczyć...
Mam nadzieję ze za bardzo to się nie rozpisałam :)
pozdrawiam i życzę dobrej nocy
Poproszę o dopisanie do listy już jako rozpakowana:):)
Mój synek Alek przyszedł na świat 28 grudnia, ważył 4,140 kg i mierzył 59 cm!
Poród odbył się na Klinicznej siłami natury.
Jeśli chodzi pobyt w szpitalu to mogę powiedzieć że jestem zadowolona że tam rodziłam, nie mam żadnych zastrzeżeń- położne i panie od noworodków były na każda prośbę - opieka jak dla mnie super:)
szkoda tylko że poród był indukowany i na początku mój organizm nie chciał reagować na oxy. po 5 godzinach zaczęły się delikatne skurcze z pierwszej fazy porodu i trwały 5,5 godziny ale rozwarcie tylko na 2 palce mimo przebicia pęcherza płodowego. Mogłam skakać na piłce, chodzić, brać prysznic i to dawało dużą ulgę, tylko między skurczami wręcz zasypiałam... Potem najboleśniejsze skurcze 2 fazy trwały 45 min, rozwarcie się pojawiło, ale główka była za wysoko. Nie mogłam już wytrzymać bólu, mąż poprosił jedną z położnych by coś poradziła...po zbadaniu mnie stwierdziła że jeżeli chcę urodzić to muszę się położyć na łóżku- to będę pamiętać jako najgorsze z całego porodu- po 30 minutach wycia i stękania główka zeszła na sam dół. Nagle poczułam że odżyłam jak przyszły bóle parte i po 4 skurczach mój Skarb był już na świecie- i to najpiękniejszy moment porodu dla mnie:)
Dodam jeszcze że nie wyobrażam sobie porodu bez mojego kochanego męża, bez jego pomocy chyba bym tego nie wytrzymała. Przypominał mi, że mam oddychać a nie stękać w najgorszych ,momentach, rozśmieszał i wspierał mnie. Jestem z niego taka dumna, że był tam ze mną - on chyba też nie żałuje że mógł mi towarzyszyć:) i ten jego błysk w oczach jak zobaczył synka i woził go praz pierwszy na ręce - bezcenny widok!!!
W Sylwestra byliśmy już w domu i w Nowy Rok weszliśmy już w trójkę!
Teraz jedyny problem jaki mam to karmienie piersią, mleka mam dużo, czasem aż za dużo bo mocno mi twardnieją. Alek z jednej ssie pięknie a z drugą ma kłopot bo sutek jest dużo mniejszy, ale chyba mamy jeszcze czas żeby się nauczyć...
Mam nadzieję ze za bardzo to się nie rozpisałam :)
pozdrawiam i życzę dobrej nocy
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Serdeczne gratulacje Aniu:)))
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Serdeczne gratulacje Aniu:)))
Aniu gratuluję Wam :) Aleksander jest sliczny :))))))))
My też będziemy szczepić 6w1. Rota i pneumo na razie nie, bo brak kasy :( na pneumo podobno lepiej w okolicach 2 roku zycia szczepić, jak oddaje się maluszka do żłobka.
Hubert w ciągu dnia slicznie spi a od 18 zaczyna domagać się uwagi. Wisi na cycu do 23- ale wówczas mam czas na książkę. Karmię i czytam :D W nocy budzi się na jedzenie co 2,5-4 godziny.
My też będziemy szczepić 6w1. Rota i pneumo na razie nie, bo brak kasy :( na pneumo podobno lepiej w okolicach 2 roku zycia szczepić, jak oddaje się maluszka do żłobka.
Hubert w ciągu dnia slicznie spi a od 18 zaczyna domagać się uwagi. Wisi na cycu do 23- ale wówczas mam czas na książkę. Karmię i czytam :D W nocy budzi się na jedzenie co 2,5-4 godziny.
Mi również pediatra mówiła, że na rota trzeba zaszczepić w ciągu pół roku i między szczepieniami musi być conajmniej 2 miesiące przerwy. Reasumując pierwszą dawkę rota trzeba podać dziecku najpóźniej przed ukończeniem 4 miesiąca, zeby drugą dawkę wziąść równo w 6 miesiącu, pod warunkiem, że bierzemy rota w dwóch szczepionkach( drożej) bo jeśli w trzech(wychodzi taniej) to pierwsze szczepienie musi być w drugim miesiącu!!!!
Witajcie
u mnie ciągle choróbska,eh szkoda gadac,oby do wiosny:)
Dopisuje się do fałdy brzusznej po trzeciej ciązy wygląda okropnie,chciałabym zrzucic chociaż 5 kg,ale tak jak Calar-kocham zjadac słodkie do kawy:(Mam nadzieję,ze na wiosne będzie ok,muszę przestac karmic małego bo przez hormony także tyje:(Wczoraj byłam u gina wszystko ok.oprócz infekcji muszę ją wylkeczyc potem muszę zrobic jeszcze cyto no i pomyslelc o anty,bo na czwatre się nie piszę.
Głowa mnie dziś strasznie boli-masakra:(mało śpię,bo Bartek w dzień śpi a w nocy płacze,co zrobic
Mamomikołaja-mam nadzieję,że już dobrze,mysląłam o was
Jodan-napisz jak tam podróż,ja martwię się bo za tydzień wyruszam do W-wy
u mnie ciągle choróbska,eh szkoda gadac,oby do wiosny:)
Dopisuje się do fałdy brzusznej po trzeciej ciązy wygląda okropnie,chciałabym zrzucic chociaż 5 kg,ale tak jak Calar-kocham zjadac słodkie do kawy:(Mam nadzieję,ze na wiosne będzie ok,muszę przestac karmic małego bo przez hormony także tyje:(Wczoraj byłam u gina wszystko ok.oprócz infekcji muszę ją wylkeczyc potem muszę zrobic jeszcze cyto no i pomyslelc o anty,bo na czwatre się nie piszę.
Głowa mnie dziś strasznie boli-masakra:(mało śpię,bo Bartek w dzień śpi a w nocy płacze,co zrobic
Mamomikołaja-mam nadzieję,że już dobrze,mysląłam o was
Jodan-napisz jak tam podróż,ja martwię się bo za tydzień wyruszam do W-wy
Hej, jesteśmy już w domu i żyjemy.Dzięi za troskę. Niestety nie jest to jeszcze koniec walki z chorobą Helenki. W tej chwili nadal zmagamy się z odczynem poszczepiennym, objawiającym się naciekiem na węźle chłonnym, w związku z czym jesteśmy pod opieką poradni pulmonologicznej na Polankach. Z informacji przekazanych przez lekarzy rozwiązania tej sytuacji są dwa: naciek może się po prostu wchłonąć,bądź ,jeśli pojawi się ropa, konieczna będzie interwencja chirurgiczna pod pełnym znieczuleniem, co niestety zdarza się częściej.Kolejnym zagrożeniem jest anemia, która jest wynikiem konfliktu serologicznego. Helenka w związku z tym miała przetaczaną krew, dzięki czemu wyniki jej morfologi poprawiły się. Kolejne badania krwi potwierdzą czy jest ok. Za tydzień idziemy na badania.Czekamy na stopniowe nabierania przez małą odporności. Poza tym jest ok, mała jest uśmiechnięta i pogodna.Spi pięknie, nie płacze za dużo, jest super, gdyby nie te problemy.
Basieniak, ja gotuje mineralną wode jak podaje mleko sztuczne.Co do herbatki, to nie podaje nic poza mlekiem.
Sab simplex dawałam Mikołajowi kilka razy po 13 kroprlek z tego co pamietam.
Dziewczyny po cc- czy czujecie coś w miejscu wkłucia znieczulenia? Mam strasznie głupie uczucie mrowienia kręgosłupa,jakby tracenia czucia.Kilka razy w ciagu dnia to mi się powtarza, w różnych sytuacjach. Miałam nadzieje, że mi to przejdzie, ale cały czas czuję dośc intensywnie. Nie pamiętam jak to było poprzednio.Cos mi swita, ze tez mnie cos pobolewało, ale nie pamiętam takiego mrowienia.
Basieniak, ja gotuje mineralną wode jak podaje mleko sztuczne.Co do herbatki, to nie podaje nic poza mlekiem.
Sab simplex dawałam Mikołajowi kilka razy po 13 kroprlek z tego co pamietam.
Dziewczyny po cc- czy czujecie coś w miejscu wkłucia znieczulenia? Mam strasznie głupie uczucie mrowienia kręgosłupa,jakby tracenia czucia.Kilka razy w ciagu dnia to mi się powtarza, w różnych sytuacjach. Miałam nadzieje, że mi to przejdzie, ale cały czas czuję dośc intensywnie. Nie pamiętam jak to było poprzednio.Cos mi swita, ze tez mnie cos pobolewało, ale nie pamiętam takiego mrowienia.
MamoMikołaja to super, że z Helenką już lepiej -trzymam kcuki by to cholerstwo samo się wchlonelo i za dobre wyniki !!!!
ja nic nie czuję po wkłuciu w kręgosłup ale w okolicy blizny mam ciągle obce ciało tak jakby znieczulenie ciągle trzymało. Głupie to uczucie :(
i też mam fałdę i 3 kg ciążowe. marzy mi się zrzucić tak z 5-7 kg....
ja nic nie czuję po wkłuciu w kręgosłup ale w okolicy blizny mam ciągle obce ciało tak jakby znieczulenie ciągle trzymało. Głupie to uczucie :(
i też mam fałdę i 3 kg ciążowe. marzy mi się zrzucić tak z 5-7 kg....
Kati jak znajdę troszkę czasu to poczytam, jakby co to dam znać Tobie...wiem, że pasami dzidzia przypięta do moich, ale nie wiem jaką długość mają...raz siedziała babka z dzidzią obok nas to maluszek całą drogę siedział na kolonach i był przypięty, a tak to uwagi nie zwracałam
3oko a czy zmniejszałaś ilość dawkowania kropelek czy cały czas 15 k po 5 razy/dziennie??
3oko a czy zmniejszałaś ilość dawkowania kropelek czy cały czas 15 k po 5 razy/dziennie??
3oko tak trądzik zagoił się ale trwało to aż 3 tyg. Ola ma już ładne policzki. Mój mąż z uporem znalazł czapeczkę, która pasuje i nie zsuwa się jej na oczy:)
A jak tam Emilka się miewa?
Ostatnio jestem z Oli dumna bo od tygodnia zasypia w swoim łóżeczku, aż sie boję że ta idylla napewno sie niedługo skończy. Wcześniej musiałam ją usypiac na rękach a teraz odkładam do łóżeczka i sama zasypia.
A jak tam Emilka się miewa?
Ostatnio jestem z Oli dumna bo od tygodnia zasypia w swoim łóżeczku, aż sie boję że ta idylla napewno sie niedługo skończy. Wcześniej musiałam ją usypiac na rękach a teraz odkładam do łóżeczka i sama zasypia.
Basieniak ja dawałam raz dziennie na noc jednorazową dawke 15 kropli.
Ja jak leciałam z dzieckiem to karmiłam z butelki w trakcie startu i lądowania bo bałam sie ze zatkają mu sie uszka, no ale dziecko mialo 10miesiecy wiec dawałam mu soczki, dostaniesz dodatkowy pas na przypięcie dziecka który mozna regulowac wiec na pewno uda Ci sie ją tak ułożyc ze bedzie mozna karmic cyckiem w trakcie.
Kasiaka u nas trądzik tez trwal jakos 3-4tygodnie. Teraz Emilka juz ma ładną skórkę, umie sie w głos śmiac (szczególnie po piątej rano jak ją karmie), uśmiechać, od wczoraj używamy maty edukacyjnej i bardzo jej sie podoba:) ładnie śpi na dworzu, w domu tak jak córcia Basieniak - ucina sobie 15minutówki
Ja jak leciałam z dzieckiem to karmiłam z butelki w trakcie startu i lądowania bo bałam sie ze zatkają mu sie uszka, no ale dziecko mialo 10miesiecy wiec dawałam mu soczki, dostaniesz dodatkowy pas na przypięcie dziecka który mozna regulowac wiec na pewno uda Ci sie ją tak ułożyc ze bedzie mozna karmic cyckiem w trakcie.
Kasiaka u nas trądzik tez trwal jakos 3-4tygodnie. Teraz Emilka juz ma ładną skórkę, umie sie w głos śmiac (szczególnie po piątej rano jak ją karmie), uśmiechać, od wczoraj używamy maty edukacyjnej i bardzo jej sie podoba:) ładnie śpi na dworzu, w domu tak jak córcia Basieniak - ucina sobie 15minutówki
Kasiaka no nasza też w łóżeczku zasypia, ale zawsze musi być ale :D nie umie sama smoczka trzymać więc ja muszę jej podtrzymywać więc teraz nie wisi mi na rękach, ale moja ręka wisi nad nią;) ale to i tak lepsza opcja chyba, bo mała coraz cięższa się robi:)
Kati jak dasz radę to ślij info z Polski jak było...niestety nie możemy przebukować
Kati jak dasz radę to ślij info z Polski jak było...niestety nie możemy przebukować
3oko dzięki za info, ja na daną chwilę daję 4 x 15 kropel i zamierzam zmniejszać dawkowanie co kilka dni i zobaczę, a do samolotu w jedną stronę mam 200 ml mojego mleka ściągniętego, ale mała słabo pije z butli, no ale jakoś damy radę - w końcu lot nie trwa 10 godzin:)
3oko nasza identycznie, cały spacer i jazdę w aucie prześpi, ale w domu mówią, że śpi jak kura :D za to noc całą więc ja nie narzekam na taki układ, my matę próbowaliśmy już kilka razy, ale dziś naprawdę jej się spodobało...za to kocha swoją karuzelę, bo do niej śmieje się jak szalona oraz uwielbia swój przewijak
3oko nasza identycznie, cały spacer i jazdę w aucie prześpi, ale w domu mówią, że śpi jak kura :D za to noc całą więc ja nie narzekam na taki układ, my matę próbowaliśmy już kilka razy, ale dziś naprawdę jej się spodobało...za to kocha swoją karuzelę, bo do niej śmieje się jak szalona oraz uwielbia swój przewijak
3oko moja też zaczęła się usmiechać od wczoraj ale jeszcze nie nagłos.
Basieniak u mnie też musi byc jakies ale....
Moja Ola usypia w łóżeczku ale nie chce w ciągu dnia leżeć na brzuszku a gdy ją położę to krzyczy i nie trzyma głowy.Gdy ja mam na ręcach to pięknie trzyma główke a na brzuszku odmawia współpracy
Basieniak u mnie też musi byc jakies ale....
Moja Ola usypia w łóżeczku ale nie chce w ciągu dnia leżeć na brzuszku a gdy ją położę to krzyczy i nie trzyma głowy.Gdy ja mam na ręcach to pięknie trzyma główke a na brzuszku odmawia współpracy
kasiaka u nas to samo hahaha i czasami mam wyrzuty, że nie ćwiczy tych mięśni, ale jak na siłę ją trzymać na brzuszku:)
no teraz na śpiocha ją karmię w nocy, ale jest to około 15 min i dalej idę spać...więc gdybym chodziła jak młoda spać to jakby moja babcia powiedziała - "rozum byś przespała":)
u nas bujaczek się sprawdza - mamy w formie kołyski i jak się ją w tym buja to zaśnie, ale oczywiście na 15 min:)
no i kupiliśmy też nosidełko, na początku był krzyk, ale teraz lubi nawet, no i mi wygodniej, ale jak pediatra po kolejnym usg bioderek powie, że jest ok i przestanę ją pieluchować to się nie odważę jej do nosidełka włożyć, bo bez pieluszek ona już tak sztywno się nie trzyma
no teraz na śpiocha ją karmię w nocy, ale jest to około 15 min i dalej idę spać...więc gdybym chodziła jak młoda spać to jakby moja babcia powiedziała - "rozum byś przespała":)
u nas bujaczek się sprawdza - mamy w formie kołyski i jak się ją w tym buja to zaśnie, ale oczywiście na 15 min:)
no i kupiliśmy też nosidełko, na początku był krzyk, ale teraz lubi nawet, no i mi wygodniej, ale jak pediatra po kolejnym usg bioderek powie, że jest ok i przestanę ją pieluchować to się nie odważę jej do nosidełka włożyć, bo bez pieluszek ona już tak sztywno się nie trzyma
Olcia529- dzięki, bez pytań na pewno się nie obędzie:)
Już coraz więcej osób mi to mówi, że Alek to czysty tatuś:)
a jeśli chodzi o spacerki to nie mogę się już doczekać aż wyjdę z Nim z
domu...także zapraszam:) oby tylko pogoda się poprawiła, bo jak na razie to tylko był 3 razy na werandowaniu. pozdrawiam serdecznie
Już coraz więcej osób mi to mówi, że Alek to czysty tatuś:)
a jeśli chodzi o spacerki to nie mogę się już doczekać aż wyjdę z Nim z
domu...także zapraszam:) oby tylko pogoda się poprawiła, bo jak na razie to tylko był 3 razy na werandowaniu. pozdrawiam serdecznie
Mamko Mikołaja, ja ani po 1 ani po 2 cc nie miałam takiego bólu w miejscu znieczulenia o jakim piszesz-może wqarto to skonsultować, bo trochę czasu od porodu już minęło. No i dobrze, że z Helenką już lepiej
My u rodziców olsztynie, szkoda, że taka pogoda straszna. Fiffi, Natalka całą drogę spała.
a u nas dziś masakryczna noc-pierwsza taka, Mała nie mogła wogóle usnąc, tylko ciągle jęczała i stękała - może skok rozwojowy. Mam nadzieję, że dziś będzie lżej.
Basieniak, spokojnie. najważniejsze to nie stresuj się. wszystko będzie dobrze no i zobaczycie się z rodziną . na pewno będzie super.
No i witam nową Aleksandra:)
a wasze dzieciaki są przesłodkie-wszyskie:)
My u rodziców olsztynie, szkoda, że taka pogoda straszna. Fiffi, Natalka całą drogę spała.
a u nas dziś masakryczna noc-pierwsza taka, Mała nie mogła wogóle usnąc, tylko ciągle jęczała i stękała - może skok rozwojowy. Mam nadzieję, że dziś będzie lżej.
Basieniak, spokojnie. najważniejsze to nie stresuj się. wszystko będzie dobrze no i zobaczycie się z rodziną . na pewno będzie super.
No i witam nową Aleksandra:)
a wasze dzieciaki są przesłodkie-wszyskie:)
witam dlugoweekendowo!
dzieciaczki slodkie!
mamomikolaja, fajnie ze helenka mimo tych problemow zdrowotnych taka pogodna i usmiechnieta:) to dobrze wrozy. z pewnoscia guzek sie wchlonie a wyniki krwi beda od tej chwili juz tylko lepsze!
oby wszystkie przepuklinki tez sie same wchlonely, bo wiem jak kazdy zabieg, pobyt w szpitalu no i calkowita narkoza moze stresowac. ja przeszlam przez to w szpitalu w redlowie 3 razy z moimi chlopakami przy okazji leczenia wodniakow jader. oby mikolaj nie musial przez to przechodzic no i ja. obserwuje te jego jaderka i na razie nic nie wskazuje na to...
co do mojej wagi i ubran, to mi zostalo 2 kg na plusie, a w ciazy przytylam 9. i te 2 to chyba mi w biuscie zostaly, bo wchodze w kazde swoje spodnie z przed ciazy, za to mam problem z gora, wszystkie bluzki koszulowe sa opiete w biuscie i guziki sie rozchodza, koszmar, w kazdej bluzce, nie tylko koszulowej wygladam okropnie! big cyc goruje w moim wizerunku. ale chociaz mam mleko, tyle z tego dobrego.
basieniak, nie stresuj sie tak tym lotem! to ma byc przyjemnosc, jak caly twoj urlopik w polsce. spokojnie wystawisz cycka podczas ladowania, pasy sa regulowane. wyobraz sobie, ze ja latalam z dwojka sama. najgorsze w tym dla mnie osobiscie bylo juz wyjscie po odbiorze bagazu, pchajac jedna reka wozek z maluchem, a druga wozek z walizami i jeszcze majac na oku starsze dziecko! i dalam rade. zobaczysz, droga powrotna to bedzie juz pikus.



dzieciaczki slodkie!
mamomikolaja, fajnie ze helenka mimo tych problemow zdrowotnych taka pogodna i usmiechnieta:) to dobrze wrozy. z pewnoscia guzek sie wchlonie a wyniki krwi beda od tej chwili juz tylko lepsze!
oby wszystkie przepuklinki tez sie same wchlonely, bo wiem jak kazdy zabieg, pobyt w szpitalu no i calkowita narkoza moze stresowac. ja przeszlam przez to w szpitalu w redlowie 3 razy z moimi chlopakami przy okazji leczenia wodniakow jader. oby mikolaj nie musial przez to przechodzic no i ja. obserwuje te jego jaderka i na razie nic nie wskazuje na to...
co do mojej wagi i ubran, to mi zostalo 2 kg na plusie, a w ciazy przytylam 9. i te 2 to chyba mi w biuscie zostaly, bo wchodze w kazde swoje spodnie z przed ciazy, za to mam problem z gora, wszystkie bluzki koszulowe sa opiete w biuscie i guziki sie rozchodza, koszmar, w kazdej bluzce, nie tylko koszulowej wygladam okropnie! big cyc goruje w moim wizerunku. ale chociaz mam mleko, tyle z tego dobrego.
basieniak, nie stresuj sie tak tym lotem! to ma byc przyjemnosc, jak caly twoj urlopik w polsce. spokojnie wystawisz cycka podczas ladowania, pasy sa regulowane. wyobraz sobie, ze ja latalam z dwojka sama. najgorsze w tym dla mnie osobiscie bylo juz wyjscie po odbiorze bagazu, pchajac jedna reka wozek z maluchem, a druga wozek z walizami i jeszcze majac na oku starsze dziecko! i dalam rade. zobaczysz, droga powrotna to bedzie juz pikus.



Witam tutejsze dziewczyny mam do was pytanie a mianowicie co do laktatorow zastanawiam sie czy jest az tak potrzebny jak to u was kupowaliscie jak sobie dajecie rade z karmieniem druga sprawa zamierzam rodzic na zaspie jak wrazenia i co jest potrzebne mnie i maluszkowi do szpitala? zgory dziekuje i zycze zdrowia i powodzenia dla was i waszych pociech
Monika ja kupiłam laktator TT i jestem z niego zadowolona. Zbyt często go nie używam, bo mała już teraz je tyle co w cycku jest, ale wcześniej jak bolały strasznie a mała już nie chciała jeść to ściągałam i do zamrażarki...za to kumpela ma medeli i siedzi przy nim długo - jej za to bardzo potrzebny, bo jej mała na początku nie chciała z cycka jeść, a teraz to już jej wygoda, woli laktator
Mrenda normalnie podziwiam, ja chyba bym się nie odważyła tak lecieć:) taaaa urlopik to ja będę miała jak wyjedziemy gdzieś do ciepłych sami, bo jak lecimy do Polski to ja jestem wykończona, każdy chce nas widzieć, nie ma chwili wytchnienia i szybko mi nerwy puszczają - ja chyba się przyzwyczaiłam do tego, że jesteśmy sami i jak już to godzinka na skypie;) a teraz z małą jeszcze to w ogóle nam żyć nie dadzą!!!
dzięki za rady odnośnie lotu, dam radę:)
dzięki za rady odnośnie lotu, dam radę:)
Dzień dobry :)
u nas tez ciemieniuszka zwalczona, pomógł krem AA, 3 aplikacje, dwie kąpiele i po sprawie.... zatem polecam
a co do laktatora, to ja mam ręczny aventu, przydał się bardzo w szpitalu, gdy mała leżała pod lampami- ściągałam pokarm i położne karmiły Olgę z butli; teraz używam sporadycznie, np jak chce wyjść a mała zostaje z tata;
Dziewczyny, mam pytanie - czy pozwalacie spać maluchom na brzuszku?
u nas tez ciemieniuszka zwalczona, pomógł krem AA, 3 aplikacje, dwie kąpiele i po sprawie.... zatem polecam
a co do laktatora, to ja mam ręczny aventu, przydał się bardzo w szpitalu, gdy mała leżała pod lampami- ściągałam pokarm i położne karmiły Olgę z butli; teraz używam sporadycznie, np jak chce wyjść a mała zostaje z tata;
Dziewczyny, mam pytanie - czy pozwalacie spać maluchom na brzuszku?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Ja mam laktator z Medeli Swing. Jestem bardzo zadowolona. Bardzo mi pomógł w nawale mlecznym. Ściągałam i mroziłam pokarm. Osobiście uważam, że warto mieć laktator bo sie raczej przydaje. Patrzę równiez przez pryzmat moich koleżanek, ktore również miały i im się przydał laktator.
Ja polecam bo nadmiar mleka trzeba czymś ściągnąć.
Ja polecam bo nadmiar mleka trzeba czymś ściągnąć.
sie ma!
Sylwia - ja nie kłade do snu na brzuszku bo bałabym sie ze sie mała udusi, za to w szpitalu w redłowie jak leżała na łózeczku z lampami to kładłam ją na brzuszku w nocy i powiem Ci ze nawet lepiej wtedy spała.
Mrenda- tak, wszyscy mowia ze Emilka podobna do mnie, oprócz mojej mamy, która twierdzi ze do Ryszarda Kalisza :)
Monika, ja mam medele mini elektric, polecam. Ja karmie piersia ale jak córeczka śpi ponad 4-5h to zeby mi nie ekspolodowały cycki odciągam sobie mleko, dla niej to tez dobrze bo pozniej jak przestane karmic piersia nie bedzie miala problemów z picie z butelki
Sylwia - ja nie kłade do snu na brzuszku bo bałabym sie ze sie mała udusi, za to w szpitalu w redłowie jak leżała na łózeczku z lampami to kładłam ją na brzuszku w nocy i powiem Ci ze nawet lepiej wtedy spała.
Mrenda- tak, wszyscy mowia ze Emilka podobna do mnie, oprócz mojej mamy, która twierdzi ze do Ryszarda Kalisza :)
Monika, ja mam medele mini elektric, polecam. Ja karmie piersia ale jak córeczka śpi ponad 4-5h to zeby mi nie ekspolodowały cycki odciągam sobie mleko, dla niej to tez dobrze bo pozniej jak przestane karmic piersia nie bedzie miala problemów z picie z butelki
Czy jest wsrod Was jakas forumka, ktora boryka sie rowniez z problemem malej ilosci pokarmu?? Przy wiekszosci z Was czuje sie normalnie "wybrakowana" jakas:( Czy tylko ja mam taki problem? Probowalam juz wszystkiego i nadal nic. Jak Wy to robicie, ze macie tyle pokarmu??
Na dobitke sie wyzale, ze od 3 tyg boli mnie w ledzwiach jak stawiam prawa noge i przez to nie moge nic dzwigac. Nie mam pojecia jak mam sama wychodzic z malym na spacery. Mam do pokonania strome schody z klatki z 15 kg wozkiem i do tego moj Adas , ktory juz wazy 5,7 kg. Mowie Wam koszmar...
Na dobitke sie wyzale, ze od 3 tyg boli mnie w ledzwiach jak stawiam prawa noge i przez to nie moge nic dzwigac. Nie mam pojecia jak mam sama wychodzic z malym na spacery. Mam do pokonania strome schody z klatki z 15 kg wozkiem i do tego moj Adas , ktory juz wazy 5,7 kg. Mowie Wam koszmar...
dobry wieczór mamuśki!
Ja również mam Medele Mini electric i sobie chwalę. Jest głośna ale szybko ściągam sobie mleko.
Dziewczyny czy Wasze bobaski mają ślad po szczepieniu na gruźlicę? Nam zaczęła dziś lecieć ropa. Jedyne co zapamiętałam ze szpitala to to żeby nie moczyć ranki....... Coś się z tym robi?
Mrenda napisz coś więcej o wodniakach. Kiedy chłopcy mieli operację? Jasiek też ma wodniaka. Biedaczek i przepuklina i to:/ Mam wieeeeelką nadzieję, że jednak się wchłoną.
Ja znów lekko krwawię. Czy po porodzie sn któraś też tak ma? Muszę iść go ginki w końcu.
Pozdrawiam
Ja również mam Medele Mini electric i sobie chwalę. Jest głośna ale szybko ściągam sobie mleko.
Dziewczyny czy Wasze bobaski mają ślad po szczepieniu na gruźlicę? Nam zaczęła dziś lecieć ropa. Jedyne co zapamiętałam ze szpitala to to żeby nie moczyć ranki....... Coś się z tym robi?
Mrenda napisz coś więcej o wodniakach. Kiedy chłopcy mieli operację? Jasiek też ma wodniaka. Biedaczek i przepuklina i to:/ Mam wieeeeelką nadzieję, że jednak się wchłoną.
Ja znów lekko krwawię. Czy po porodzie sn któraś też tak ma? Muszę iść go ginki w końcu.
Pozdrawiam
agusia - nie filmuj sie, po co Ci to... dajesz Maluszkowi to, co najważniejsze - swoją miłość i oddanie, pamiętaj :)))
carlar - u mnie po 5 tyg połogu niby krwawienie się skończyło, ale po tygodniu takiej przerwy znów krwawiłam, przez ok 1.5 tygodnia; idę do gina w tym tygodniu, mam nadzieje, że będzie wszystko ok, bo mimo ze już nie krwawię, to wciąż odczuwam lekkie skurcze podczas karmienia małej - nie wiem, czy to normalne?
a co do śladu po szczepieniu na gruźlice, to jest taka grudka czerwona i mi też mówiono, by nie ruszać; ale nic z niej sie nie sączy;
carlar - u mnie po 5 tyg połogu niby krwawienie się skończyło, ale po tygodniu takiej przerwy znów krwawiłam, przez ok 1.5 tygodnia; idę do gina w tym tygodniu, mam nadzieje, że będzie wszystko ok, bo mimo ze już nie krwawię, to wciąż odczuwam lekkie skurcze podczas karmienia małej - nie wiem, czy to normalne?
a co do śladu po szczepieniu na gruźlice, to jest taka grudka czerwona i mi też mówiono, by nie ruszać; ale nic z niej sie nie sączy;
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Agusia sylwia ma rację. Dla maluszka najważniejsze, że jesteś blisko!
Dziwne to krwawienie. Myślałam, że to już koniec. Ja skurcze przy karmieniu miałam prawie niewyczuwalne więc nie wiem.....
Co do szczepionki do już doczytałam, że nie wolno ruszać i że to znaczy, że się przyjęła.
Zamiast spać to siedzę w necie! Później będę nieprzytomna heh;))
Dobranocki
Dziwne to krwawienie. Myślałam, że to już koniec. Ja skurcze przy karmieniu miałam prawie niewyczuwalne więc nie wiem.....
Co do szczepionki do już doczytałam, że nie wolno ruszać i że to znaczy, że się przyjęła.
Zamiast spać to siedzę w necie! Później będę nieprzytomna heh;))
Dobranocki
Basieniek, Kati ja tez lece do Polski w marcu, patrzylismy na bilety 15 i 17 wiec byc moze z ktora z Was bede leciala :)
Basieniek rozumiem ze to szczepienie to jest to pierwsze szczepienie ktore jest w 2 miesiacu tak??
A jak to wyglada sprawa mleka do samolotu?? Moge miec osobno wode w termosie i osobno proszek (mleko) czy moge miec gotowe mleko np w kartoniku (takie sa dostepne w sklepie)?
Basieniek rozumiem ze to szczepienie to jest to pierwsze szczepienie ktore jest w 2 miesiacu tak??
A jak to wyglada sprawa mleka do samolotu?? Moge miec osobno wode w termosie i osobno proszek (mleko) czy moge miec gotowe mleko np w kartoniku (takie sa dostepne w sklepie)?
Basieniek a Ty bedziesz leciala sama czy z mezem?? Ja lece sama bo moj Seba doleci do nas pozniej bo on na tak dlugo jak ja chce nie moze leciec. A pozniej to juz wylatuje z Katowic bo chrzciny beda w Sosnowcu bo Seba jest z Sosnowca :/
Ja postaram sie zabukowac bilety albo na 15 albo na 17 marca, zawsze to jakos razniej jak sie leci z kims kto ma malenstwo w podobnym wieku i jakies wsarcie moze byc :)
My mamy straszne problemy z kolka. Nikusia prezy sie i steka i oczywiscie nie spi dobrze, szczegolnie w nocy. Dzisiaj kupilam specjalne mleko na kolki a jutro jade do koleznki po sab simplex, oby pomoglo
Ja postaram sie zabukowac bilety albo na 15 albo na 17 marca, zawsze to jakos razniej jak sie leci z kims kto ma malenstwo w podobnym wieku i jakies wsarcie moze byc :)
My mamy straszne problemy z kolka. Nikusia prezy sie i steka i oczywiscie nie spi dobrze, szczegolnie w nocy. Dzisiaj kupilam specjalne mleko na kolki a jutro jade do koleznki po sab simplex, oby pomoglo
dziewczyny ja jestem po cc i też zdarzają mi się wciąż krwawienia, idę w czwartek do gin to się podpytam czy jest ok
skurczów macicy przy karmieniu nie odczuwałam chyba wogóle..
ja już nie mam cieknącego mleka, ale jest go tyle że mały się najada i ładnie przybiera na wadze :) laktator mam medela ręczny, i na te parę razy co używałam w zupełności wystarczył :)
skurczów macicy przy karmieniu nie odczuwałam chyba wogóle..
ja już nie mam cieknącego mleka, ale jest go tyle że mały się najada i ładnie przybiera na wadze :) laktator mam medela ręczny, i na te parę razy co używałam w zupełności wystarczył :)
hej poniedzialkowo!
u mnie ten tydzien jest pod znakiem lekarzy. jutro ide z malym do pediatry na wazenie i mierzenie i chyba na szczepienie. jestem ciekawa bo od wyjscia ze szpitala jeszcze mojego mikuli nie wazylam, ciekawe ile przybral, ale chyba calkiem niezle bo paluszki mu zgrubialy i druga broda sie zrobila hehe, a jest tylko na moim mleku. nie mam wielkich pokladow, ale tyle ze sie najada. takze jeszcze do tej pory nie skorzystalam z mojej medeli swing, druga sprawa ze jest jakas felerna bo w ogole nie ciagnie, ale o tym juz kiedys pisalam. takze na temat laktatora swinga sie nie wypowiem. w czwartek ide do gienia ze soba, bo to 6 tydzien po porodzie, i po recepte na anty, bo jednak spirali sie boje. no a w piatek z malym do swissmedu na nfz na bioderka. dla zainteresowanych, krotko sie czeka na wizyte. a w srode mamy spotkanie z estopka i randke w ciemno naszych maluchow;) no, to tyle mojego tygodnia lekarskiego.
teraz co do mleka do samolotu, ja mialam juz gotowe normalnie w butelce, w takiej torbie aventu, ktora trzyma cieplo, bo nie chcialo mi sie bawic w mieszanie w samolocie. a oprocz tego zawsze mialam dla siebie soczek w malym kartoniku. nigdy nie mialam zadnych problemow przy odprawie.
co do wodniakow jader, to mozna to rozpoznac po tym ze jedna moszna lub obie sa powiekszone i wypelnione plynem, widac to jak sie podswietli latarka jaderko od spodu. nic z nimi sie nie robi do 2 roku zycia, bo moze sie sam wchlonac. u nas sie zaden nie wchlonal i chlopaki musieli miec operacje, robi sie ja w pelnej narkozie a w szpitalu jest sie 2 i pol dnia. tylko 1 rodzic moze zostac i nocowac na podlodze na swojej karimacie i spiworze i ze swoja walowka. filip mial wodniaka w obu jadrach a mimi w jednym. z tym ze nie robia obu jader jednoczesnie tylko kazde osobno, wiec filek przechodzil przez to 2 razy biedak. jak mi chirurg powiedzial jest bardzo czesta dolegliwosc chlopcow i jest to rodzaj przepukliny pachwinowo-mosznowej. wodniak moze byc komunikujacy lub nie, czyli komunikujacy moze sie zmieniac rozmiarowo w ciagu dnia, rano maly a wieczorem wiekszy bo plyn naplynal do moszny. a niekomunikujacy jest caly czas taki sam, bo plyn nie ma ktoredy wyplynac z moszny. jesli do 2 r.ż. sie nie wchlonie, leczy sie tylko chirurgicznie w pelnej narkozie, bo potem chlopak moze miec problemy z plemnikami bo jest inna temperatura w mosznie z plynem., czy jakos tak...jesli bedziecie miec jeszcze jakies pytania to prosze. mam nadzieje ze nie zanudzilam niezainteresowanych...jesli tak to z gory sorki.



u mnie ten tydzien jest pod znakiem lekarzy. jutro ide z malym do pediatry na wazenie i mierzenie i chyba na szczepienie. jestem ciekawa bo od wyjscia ze szpitala jeszcze mojego mikuli nie wazylam, ciekawe ile przybral, ale chyba calkiem niezle bo paluszki mu zgrubialy i druga broda sie zrobila hehe, a jest tylko na moim mleku. nie mam wielkich pokladow, ale tyle ze sie najada. takze jeszcze do tej pory nie skorzystalam z mojej medeli swing, druga sprawa ze jest jakas felerna bo w ogole nie ciagnie, ale o tym juz kiedys pisalam. takze na temat laktatora swinga sie nie wypowiem. w czwartek ide do gienia ze soba, bo to 6 tydzien po porodzie, i po recepte na anty, bo jednak spirali sie boje. no a w piatek z malym do swissmedu na nfz na bioderka. dla zainteresowanych, krotko sie czeka na wizyte. a w srode mamy spotkanie z estopka i randke w ciemno naszych maluchow;) no, to tyle mojego tygodnia lekarskiego.
teraz co do mleka do samolotu, ja mialam juz gotowe normalnie w butelce, w takiej torbie aventu, ktora trzyma cieplo, bo nie chcialo mi sie bawic w mieszanie w samolocie. a oprocz tego zawsze mialam dla siebie soczek w malym kartoniku. nigdy nie mialam zadnych problemow przy odprawie.
co do wodniakow jader, to mozna to rozpoznac po tym ze jedna moszna lub obie sa powiekszone i wypelnione plynem, widac to jak sie podswietli latarka jaderko od spodu. nic z nimi sie nie robi do 2 roku zycia, bo moze sie sam wchlonac. u nas sie zaden nie wchlonal i chlopaki musieli miec operacje, robi sie ja w pelnej narkozie a w szpitalu jest sie 2 i pol dnia. tylko 1 rodzic moze zostac i nocowac na podlodze na swojej karimacie i spiworze i ze swoja walowka. filip mial wodniaka w obu jadrach a mimi w jednym. z tym ze nie robia obu jader jednoczesnie tylko kazde osobno, wiec filek przechodzil przez to 2 razy biedak. jak mi chirurg powiedzial jest bardzo czesta dolegliwosc chlopcow i jest to rodzaj przepukliny pachwinowo-mosznowej. wodniak moze byc komunikujacy lub nie, czyli komunikujacy moze sie zmieniac rozmiarowo w ciagu dnia, rano maly a wieczorem wiekszy bo plyn naplynal do moszny. a niekomunikujacy jest caly czas taki sam, bo plyn nie ma ktoredy wyplynac z moszny. jesli do 2 r.ż. sie nie wchlonie, leczy sie tylko chirurgicznie w pelnej narkozie, bo potem chlopak moze miec problemy z plemnikami bo jest inna temperatura w mosznie z plynem., czy jakos tak...jesli bedziecie miec jeszcze jakies pytania to prosze. mam nadzieje ze nie zanudzilam niezainteresowanych...jesli tak to z gory sorki.



agusia a smarowałas w koncu to oczko mlekiem ? i jeśli tak to czy pomogło? ja nie mogę małego wyleczyć z kataru i wyczytałam na forum żeby mu wkropić do nosa moje mleko.. ma ktoś jakieś sprawdzone pomysły na katar? podaję już wit C i mąż wczoraj kupił wapno, ale w nosku ciagle bulgocze, a jak podamy sól fizjologiczna i odciagamy to mały tak strasznie płacze i się wyrywa :( a leżeć na brzuszku nie chce wogóle :(
Mrenda własnie gin mi zaproponował spiralę i boję sie jej trochę. Dałam sobie miesiąc na zastanowienie i zebranie opinii. Sama nie wiem. Niby spirala jest bezpieczniejsza dla naszego organizmu i mój gin bardziej poleca niż tablety.
A Wy dziewczynki jakie macie zdanie na ten temat?
Winogrona ja słyszałam, że 2x dziennie ściągać Fridą a do tego 2-3 x dziennie zakropić sola morską. Ja mam taką sól w sprayu również firmy Frida. Bardzo łatwe w użyciu:)
Używałam gruszki ale zupełnie sobie z nią nie radziłam, nioc mi nie chciało wychodzić z noska małej a jak kupiłam Fridę to rewelacja. Nie wiedziałam, ze tyle ,,glutków" może mieć dziecko w tak małym nosku.
A Wy dziewczynki jakie macie zdanie na ten temat?
Winogrona ja słyszałam, że 2x dziennie ściągać Fridą a do tego 2-3 x dziennie zakropić sola morską. Ja mam taką sól w sprayu również firmy Frida. Bardzo łatwe w użyciu:)
Używałam gruszki ale zupełnie sobie z nią nie radziłam, nioc mi nie chciało wychodzić z noska małej a jak kupiłam Fridę to rewelacja. Nie wiedziałam, ze tyle ,,glutków" może mieć dziecko w tak małym nosku.
winogrona -nam pediatra na zapchany nos poradziła inhalacje - gorącą wode z sola, postawić przy łóżeczku przy główce; nie stosowałam, bo u małe frida sie sprawdza, ale może Wam pomoże....
ostatecznie-może maść majerankowa......?
ostatecznie-może maść majerankowa......?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
carlar nie ma sprawy.
a na katarek mozna sprobowac wlasnie masc majerankowa, sol morska Disnemar, bo nie leci jak fontanna do noska, moje dzieci tylko to uznawaly. masc do smarowania klatki piersiowej pulmex czy jakos tak, inhalacje sola fizjol. jak ktos ma inhalator, warto zakupic, lub jak kiedys fiffi wspominala nasaczyc husteczke olbasem i polozyc niedaleko lozeczka lub na lozeczku.



a na katarek mozna sprobowac wlasnie masc majerankowa, sol morska Disnemar, bo nie leci jak fontanna do noska, moje dzieci tylko to uznawaly. masc do smarowania klatki piersiowej pulmex czy jakos tak, inhalacje sola fizjol. jak ktos ma inhalator, warto zakupic, lub jak kiedys fiffi wspominala nasaczyc husteczke olbasem i polozyc niedaleko lozeczka lub na lozeczku.



Hejka
odnośnie pokarmu to nie mam dużo i czasami się zastanawiam czy mała się najada, ale przybiera na wadze więc chyba ok...wcześniej miałam dużo teraz się unormowało
Moja kumpela też dość długo krwawiła, plamiła to ginka powiedziała, że z przemęczenia, może u Was też tak jest
Moja bratowa miała spiralę i nie jest zadowolona, dużo plamiła, ale wiadomo każdy organizm inny
Kejtig lecę z mężem więc jak kupisz bilet na 17 marca to zgadamy się wcześniej i umówimy się gdzieś na lotnisku, będzie raźniej razem
ja mleko swoje do samolotu zapakuje do butli i do opakowania na butlę co utrzymuje ciepło - jak trzeba będzie to spróbuję swojego mleka 2 raz;)
odnośnie pokarmu to nie mam dużo i czasami się zastanawiam czy mała się najada, ale przybiera na wadze więc chyba ok...wcześniej miałam dużo teraz się unormowało
Moja kumpela też dość długo krwawiła, plamiła to ginka powiedziała, że z przemęczenia, może u Was też tak jest
Moja bratowa miała spiralę i nie jest zadowolona, dużo plamiła, ale wiadomo każdy organizm inny
Kejtig lecę z mężem więc jak kupisz bilet na 17 marca to zgadamy się wcześniej i umówimy się gdzieś na lotnisku, będzie raźniej razem
ja mleko swoje do samolotu zapakuje do butli i do opakowania na butlę co utrzymuje ciepło - jak trzeba będzie to spróbuję swojego mleka 2 raz;)
Basieniak a jak to wyglada z mlekiem w butli?? czy ona nie moze byc tylko 2 godziny w butli?? Nie wiem jak to wyglada z mlekiem z piersi i mlekiem sztucznym. Ja nie wiem czy moge zrobic sztuczne mleko do butli bo na opakowaniu jest napisane ze nalezy spozyc zaraz po rozrobieniu, nie wiem jak ja to zrobie w samolocie. Mam wziasc sama wode i proszek osobno??
Moja mala tez ma obywatelstwo Irlandzie :) narazie wyrabiamy jej paszport polski bo na Irlandzi trzeba te wszystkie dokumenty poczta wyslac i to oryginaly a nam potrzebne sa bo zalatwiamy jeszcze inne sprawy. Wiem ze mamy rok zeby zglosic mala do polskiego urzedu w Polsce.
Moja mala tez ma obywatelstwo Irlandzie :) narazie wyrabiamy jej paszport polski bo na Irlandzi trzeba te wszystkie dokumenty poczta wyslac i to oryginaly a nam potrzebne sa bo zalatwiamy jeszcze inne sprawy. Wiem ze mamy rok zeby zglosic mala do polskiego urzedu w Polsce.
Witam Was wszystkie:)
My dziś byłyśmy na szczepieniach Lenka dostała 3 szczepionki i przy 1 dwóch była naprawdę dzielna a przy 3 się biedactwo rozpłakało:( tak mi jej szkoda było na dodatek to trzymanie jej w momencie szczepienia, przykre troszkę:(
Odnośnie tabletek ja też dostałam od gin mimo że wcześniej mocno zastanawiałam się właśnie nad spiralą to gin przekonała że lepsze tabletki.
Ja też jeszcze plamię , i to na brązowo gin powiedziała że później jeszcze będzie faza żółtawa( galaretkowata) ale nie wiem kiedy to u mnie nastąpi, heh jak w tyle czasu po porodzie ( 7 tygodni)jeszcze plamię według gin w 2 fazie.
Moja córcia waży 5kg i ma 59 cm :) rośnie jak na drożdżach.
Muszę się ogarnąć i zabrać za organizację chrzcin, bo robimy w lutym a to już tuż tuż.
Mam pytanie do dziewczyn które już chrzciły czy obecność obojga chrzestnych na tym spotkaniu przed chrzcinami jest obowiązkowa?U nas są one organizowane w tygodniu i to w dość wczesnych godzinach(16 czy 17)Kurcze jak sobie pomyślę o organizacji czytajcie załatwianiu tego wszystkiego w kościele to mnie trzęsie normalnie:( a na dodatek dziś mamy kolendę , spadam w domku troszkę ogarnąć puki mała śpi.
Życzę miłego dzionka :)
My dziś byłyśmy na szczepieniach Lenka dostała 3 szczepionki i przy 1 dwóch była naprawdę dzielna a przy 3 się biedactwo rozpłakało:( tak mi jej szkoda było na dodatek to trzymanie jej w momencie szczepienia, przykre troszkę:(
Odnośnie tabletek ja też dostałam od gin mimo że wcześniej mocno zastanawiałam się właśnie nad spiralą to gin przekonała że lepsze tabletki.
Ja też jeszcze plamię , i to na brązowo gin powiedziała że później jeszcze będzie faza żółtawa( galaretkowata) ale nie wiem kiedy to u mnie nastąpi, heh jak w tyle czasu po porodzie ( 7 tygodni)jeszcze plamię według gin w 2 fazie.
Moja córcia waży 5kg i ma 59 cm :) rośnie jak na drożdżach.
Muszę się ogarnąć i zabrać za organizację chrzcin, bo robimy w lutym a to już tuż tuż.
Mam pytanie do dziewczyn które już chrzciły czy obecność obojga chrzestnych na tym spotkaniu przed chrzcinami jest obowiązkowa?U nas są one organizowane w tygodniu i to w dość wczesnych godzinach(16 czy 17)Kurcze jak sobie pomyślę o organizacji czytajcie załatwianiu tego wszystkiego w kościele to mnie trzęsie normalnie:( a na dodatek dziś mamy kolendę , spadam w domku troszkę ogarnąć puki mała śpi.
Życzę miłego dzionka :)
Ja wczoraj bylam u okulisty bo malutkirmu tez od 3 tygodni oczko ropieje. Dostał kropleki po 1 3xdziennie do oczka i jak mu zakraplam to bardzo mu lzawi, więc mam nadzieję, że to dobry znak i kropleki pomoga.
Odnośnie laktatora to mam Medele Mini i jestem zadowolona. Sciągam rzadko, bo moj maly wysysa przeważnie dwa cycochy:) taki żarłok, ale 3x po 50 ml mam zamrożone więc jest ok.
Pokarm mi się fontannami nie leje, ale najwazniejsze, że synus przybiera i jest OK.
Dzisiaj jestem smutna, bo mój mąż na 2,5 miesiaca na statek jedzie...zostaję sama i juz się martwię tą samotnością.
Ps. Mój wózek z maluszkiem tez waży już tonę więc nie wiem jak sama będę go wnosiła do klatki....
Mój synek na brzuszku śpi raz dziennie około 2 godzin pod stałym nadzorem naszym w duzym pokoju na kanapie:) tak lubi
Na brzuszek też go kładę tak 2 razy dziennie na jakieś 5 minutek bo dłużej nie wytrzymuje i się wścieka, ale mięśnie trzeba ćwiczyć więc ćwiczymy.
Odnośnie laktatora to mam Medele Mini i jestem zadowolona. Sciągam rzadko, bo moj maly wysysa przeważnie dwa cycochy:) taki żarłok, ale 3x po 50 ml mam zamrożone więc jest ok.
Pokarm mi się fontannami nie leje, ale najwazniejsze, że synus przybiera i jest OK.
Dzisiaj jestem smutna, bo mój mąż na 2,5 miesiaca na statek jedzie...zostaję sama i juz się martwię tą samotnością.
Ps. Mój wózek z maluszkiem tez waży już tonę więc nie wiem jak sama będę go wnosiła do klatki....
Mój synek na brzuszku śpi raz dziennie około 2 godzin pod stałym nadzorem naszym w duzym pokoju na kanapie:) tak lubi
Na brzuszek też go kładę tak 2 razy dziennie na jakieś 5 minutek bo dłużej nie wytrzymuje i się wścieka, ale mięśnie trzeba ćwiczyć więc ćwiczymy.
a mój się dziś obrócił z brzuszka na plecki :)
siora twierdzi że stracił równowagę i zadziałała grawitacja ale co tam :)
na rękach ładnie trzyma główkę, ale leżeć na brzuszku nie znosi :(
dzięki za rady na katar, już ma mniejszy ale spróbuję z tym czosnkiem, bo te kropelki olbas chyba są od 3 roku życia - tak wyczytałam
siora twierdzi że stracił równowagę i zadziałała grawitacja ale co tam :)
na rękach ładnie trzyma główkę, ale leżeć na brzuszku nie znosi :(
dzięki za rady na katar, już ma mniejszy ale spróbuję z tym czosnkiem, bo te kropelki olbas chyba są od 3 roku życia - tak wyczytałam
Witam,
my wczoraj mieliśmy szczepienia. 6 + rota i pneumo...Bartuś zrobł się marudny i bardzo płakal dopiero popoludniu węc podałam mu czopek paracetamol. ZAsnął a w nocy w ogóle nie chciał jeśc tylko spał ...przestraszyłam się ale nad ranem wszystko wróciło do normy...za to dzisiaj byliśmy u chirurga zakleić pępuszek z powodu przepukliny i tak mu ścisnęła, że ulewa po jedzeniu ( ale podobno tak może być)...plaster mamy mieć 10 dni i potem do kontroli, dużo leżeć na brzuszku ( tylko jak on się cały czs na plecki przewraca- siłacz mój ) aaa waży już 4,4kg :D przez 2 tyg prpzybrał 1kg hehe mój głodomor :)
my wczoraj mieliśmy szczepienia. 6 + rota i pneumo...Bartuś zrobł się marudny i bardzo płakal dopiero popoludniu węc podałam mu czopek paracetamol. ZAsnął a w nocy w ogóle nie chciał jeśc tylko spał ...przestraszyłam się ale nad ranem wszystko wróciło do normy...za to dzisiaj byliśmy u chirurga zakleić pępuszek z powodu przepukliny i tak mu ścisnęła, że ulewa po jedzeniu ( ale podobno tak może być)...plaster mamy mieć 10 dni i potem do kontroli, dużo leżeć na brzuszku ( tylko jak on się cały czs na plecki przewraca- siłacz mój ) aaa waży już 4,4kg :D przez 2 tyg prpzybrał 1kg hehe mój głodomor :)
Witam!
Ja bylam dzis u okulisty i poki co mamy tylko porzadnie masowac (pokazano mi jak) i patrzec jaki bedzie efekt. W razie czerwonego oczka i bardzo ropiejacego mam podac kropelki z antybiotykiem, ktore juz wykupilam w razie czego. No i tak: wizyta 100 zl i 30 zl zakupy w aptece... Mowie Wam to jakas katastrofa ile kasy schodzi na wszystko, no ale co zrobic... Nie bede oszczedzac na dziecku. Sobie nie kupie najwyzej:)
A poza tym dziewczyny to szkoda gadac.. Moja kochana babcia, ktora od 10 dni lezy w szpitalu bedzie miala amputacje nogi:(:( Jestem zalamana a ona sie juz chyba nie dzwignie psychicznie, bo cale zycie byla bardzo aktywna osoba.. Ojj nie wiem jak sobie z mama z tym poradzimy.. Zycie czasami zaskakuje, niekoniecznie pozytywnie:(
Ja bylam dzis u okulisty i poki co mamy tylko porzadnie masowac (pokazano mi jak) i patrzec jaki bedzie efekt. W razie czerwonego oczka i bardzo ropiejacego mam podac kropelki z antybiotykiem, ktore juz wykupilam w razie czego. No i tak: wizyta 100 zl i 30 zl zakupy w aptece... Mowie Wam to jakas katastrofa ile kasy schodzi na wszystko, no ale co zrobic... Nie bede oszczedzac na dziecku. Sobie nie kupie najwyzej:)
A poza tym dziewczyny to szkoda gadac.. Moja kochana babcia, ktora od 10 dni lezy w szpitalu bedzie miala amputacje nogi:(:( Jestem zalamana a ona sie juz chyba nie dzwignie psychicznie, bo cale zycie byla bardzo aktywna osoba.. Ojj nie wiem jak sobie z mama z tym poradzimy.. Zycie czasami zaskakuje, niekoniecznie pozytywnie:(
Kejtig ja wezmę mleko z lodówki, podgrzeję i do termoopakowania, w razie konieczności dam jej, a tak postaram się karmić z cycucha...no i mam nadzieję, że jak będą kazali smakować piersiowe mleko to mi a nie mężowi:D
jakbym miała brać modyfikowane to ja w butlach TT mam specjalne pojemniki do proszku i w razie potrzeby bym zrobiła i podała znaczy się proszek i gorąca woda osobno
Pytałaś się o szczepienie, a mi uciekło - więc pierwsze było szczepienie BCG co blizna na ramieniu zostaje, nam już podeszło ropą, pękło i strupek zszedł, pojawił się mały strupek, ale widać, że się goi. Teraz byliśmy na 6 w 1 w 2 miesiącu życia i znów idziemy na 6 w 1 w 4 miesiącu
Agusia bardzo mi przykro:(
jakbym miała brać modyfikowane to ja w butlach TT mam specjalne pojemniki do proszku i w razie potrzeby bym zrobiła i podała znaczy się proszek i gorąca woda osobno
Pytałaś się o szczepienie, a mi uciekło - więc pierwsze było szczepienie BCG co blizna na ramieniu zostaje, nam już podeszło ropą, pękło i strupek zszedł, pojawił się mały strupek, ale widać, że się goi. Teraz byliśmy na 6 w 1 w 2 miesiącu życia i znów idziemy na 6 w 1 w 4 miesiącu
Agusia bardzo mi przykro:(
Witam Was wszystkie serdecznie, ale dziś brzydka pogoda i chyba coś z ciśnieniem bo głowa mi pęka.Mam pytanko odnośnie szczepień dodatkowych pneumokoki i meningokoki jak szczepicie swoje dzieci?Czy jak najwcześniej czyli gdzie trzeba podać 3 dawki i później 1 czy w późniejszym terminie.cały czas się zastanawiam i nie mogę się zdecydować,zależało by mi żeby córcia była zaszczepiona przed pójściem do żłobka, lecz na chwilę obecną ciężko stwierdzić kiedy to nastąpi ponieważ na razie jest na liście oczekujących ok 200 miejsca.Sądzę że będzie to jak będzie miała 1,5-2 latka.A czy dziewczyny które karmicie piersią podajecie dzieciom coś dodatkowo w sensie herbatek , czy wody oczywiście jeżeli nie ma żadnych dolegliwości?Z góry dziękuję za odpowiedź.
Dużo zdrówka dla dzieciaczków :) i oczywiście energii dla mamusiek:)
Miłego dzionka życzę
Dużo zdrówka dla dzieciaczków :) i oczywiście energii dla mamusiek:)
Miłego dzionka życzę
ola ja niczym nie dopajam, raz albo dwa mi sie zdarzyło dać odrobinkę wody, maly sie darł w niebogłosy a ja stałam w kuchni i nie chciało mi się wszystkiego rzucać żeby go uciszyć a parę łyków i miałam go z głowy ;)
też się zastanawiam nad pneumo kiedy szczepić, z tym że ja na początek zapisuję małego do prywatnego żłobka i będzie miał jakieś 7-8 miesięcy.
też się zastanawiam nad pneumo kiedy szczepić, z tym że ja na początek zapisuję małego do prywatnego żłobka i będzie miał jakieś 7-8 miesięcy.
Ola, ja starszą córkę na pneumo szczepiłam 2 dawkami, czyli chyba po roczku, a meningo w zeszłym tygodniu, czyli prawie 2 latka. a młodszą na meningo na razie nie, a na pneumo wszystkie dawki - bardziej z takiej obawy, że do starszej przychodzą znajomi z dziećmi, które chodzą do żłobka czy przedszkola, a nie wszystkie są szczepione.
karmiąc piersią nie dopajasz niczym. ewentualnie tylko latem gdy jest mega gorąco to wodą, a tak to nic. nie ma potrzeby.
pogoda masakryczna. już dziś miałam chwile zwątpienia, gdy nie mogłam uśpić starszej ( a mega zmęczona była), a młodsza już jęczała na rękach. i zaczęłam wątpić czy poradzę sobie w domu z 2, w sensie czy wytrzymam psychicznie. dziewczyny z 2 dzieci, albo 3:) w domu, jak dajecie sobie radę-spełniać zachcinaki 2 na raz;)
karmiąc piersią nie dopajasz niczym. ewentualnie tylko latem gdy jest mega gorąco to wodą, a tak to nic. nie ma potrzeby.
pogoda masakryczna. już dziś miałam chwile zwątpienia, gdy nie mogłam uśpić starszej ( a mega zmęczona była), a młodsza już jęczała na rękach. i zaczęłam wątpić czy poradzę sobie w domu z 2, w sensie czy wytrzymam psychicznie. dziewczyny z 2 dzieci, albo 3:) w domu, jak dajecie sobie radę-spełniać zachcinaki 2 na raz;)
Cześć Dziewczyny :))
jeszcze słówko w temacie leżenia na brzuszku - byłam dziś z małą u neurologa na wizycie kontrolnej i lekarz przy okazji badania małej powiedziała mi, że trzeba kłaść malucha jak najczęściej na brzuszku, bo "cały rozwój idzie z brzuszka", jak maluch jęczy, bo nie lubi tej pozycji, to nie ulegać, tylko kłaść pod klatkę piersiową ręcznik zwinięty w rulon, tak by rączki były do przodu, i wtedy maluchowi łatwiej wytrwac w tej pozycji; no i jak maluch nie wytrzymuje długo, to kłaść na krócej, ale częściej;
no i mam lekkiego stresa, bo w sumie małej ulegałam :(:(.... ale teraz będę ją pilnować....
jeszcze słówko w temacie leżenia na brzuszku - byłam dziś z małą u neurologa na wizycie kontrolnej i lekarz przy okazji badania małej powiedziała mi, że trzeba kłaść malucha jak najczęściej na brzuszku, bo "cały rozwój idzie z brzuszka", jak maluch jęczy, bo nie lubi tej pozycji, to nie ulegać, tylko kłaść pod klatkę piersiową ręcznik zwinięty w rulon, tak by rączki były do przodu, i wtedy maluchowi łatwiej wytrwac w tej pozycji; no i jak maluch nie wytrzymuje długo, to kłaść na krócej, ale częściej;
no i mam lekkiego stresa, bo w sumie małej ulegałam :(:(.... ale teraz będę ją pilnować....
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Witam mamusie dawno mnie tu nie było ale od czasu do czasu w nocy przy ściąganiu pokarmu podczytuję Was :-) u nas w miarę dobrze synek w nocy ładnie śpi dziś zaskoczył mamusie i spał 5h a w dzień to walczę z jego uspypianiem lubi drzemki 15min mały ma nadal żółtaczkę ale na szczęście schodzi miałam problem z karmieniem mały nie przybierał na wadzę okazało się, że nie efektywnie ssie i jest leniuszkiem bo uwielbia przysypiać przy cycku ja też miałam mało pokarmu ale walczyłam o niego jak lwica zaparłam się mocno że mi się uda i nie dokarmiałam sztucznym po nocy ściągałam laktatorem i podawałam małemu w dzień przez strzykawkę piję herbatki bocian i udało się mały po wizycie kontrolnej ładnie przybiera jestem z siebie dumna :-) my szczepienia za tydzień cały czas myślimy na co się zdecydować same trudne wybory od momentu gdy pojawiło się dziecko :-)ale jest taki słodki jak spojrzę na niego od razu świat jest piękniejszy :-) pozdrawiam wszystkie mamusie!
Cześć dziewczyny!
Gosia rzeczywiście dawno Cię nie było:) Cieszę sie, że wszystko ok!
Sylwia byłaś tak profilaktycznie u neuro? trzeba mieć skierowanie? Jaś nie cierpi leżeć na brzuchu:/
U nas była położna i możliwe, że Jaś ma skazę białkową:/ Ma szorstkie policzki ale bez wysypki i zaczerwienienia.... Jutro szczepienie więc zapytam pediatry. eh zawsze coś.
Pozdrowionka!
Gosia rzeczywiście dawno Cię nie było:) Cieszę sie, że wszystko ok!
Sylwia byłaś tak profilaktycznie u neuro? trzeba mieć skierowanie? Jaś nie cierpi leżeć na brzuchu:/
U nas była położna i możliwe, że Jaś ma skazę białkową:/ Ma szorstkie policzki ale bez wysypki i zaczerwienienia.... Jutro szczepienie więc zapytam pediatry. eh zawsze coś.
Pozdrowionka!
carlar - miałam skierowanie od pediatry do neurologa, moja pediatra jest z tych co na zimne dmuchają i jak jej coś nie pasuje to woli, aby dzieciaczka obejrzał też fachowiec; a tu mnie skierowała, bo małej obwód główki był przy dolnej granicy wartości przeciętnych, zaś obwód klatki piersiowej - górnej i lekarz stwierdział, że to najpewniej taka Olgi uroda, no ale niech spec też spojrzy... ; a neurolog potwierdziła, że po porostu mała jest obżartuskiem i obrasta w tłuszczyk, wiec klata rośnie ;)) a w główce sie przecież nie tyje - stad można by się dopatrywać tej różnicy; poza tym wszystko ok - odruchy itp i przy okazji mnie pouczyła o tym leżeniu na brzuszku....
także, nie ulegaj maluchowi, kładź na brzuszek, z ręcznikiem w rulon pod klatką piersiową i niech ćwiczy :):):)
także, nie ulegaj maluchowi, kładź na brzuszek, z ręcznikiem w rulon pod klatką piersiową i niech ćwiczy :):):)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
hej, my wczoraj bylismy u pediatry na wizycie kontrolnej i maly wazy 4300g a jak wychodzilismy ze szpitala mial 3280g. takze babka powiedziala ze jak na sama piers to przybral ok, ale bez szalu. ale jest wciaz troche zolty, wiec dala skierowanie na badanie krwi, w tym bilirubiny. w szpitalu tez byl zolty, ale nie badali mu poziomu bilirubiny bo stwierdzili ze nie jest bardzo zolty i przy takim poziomie nic sie nie robi. no i dzis odebralam wyniki i wyszlo ze ma podwyzszony 4,78 a norma jest 0-1. jutro zadzwonie do pediatry. to duzo czy w miare i czy rzeczywiscie z tym sie nic nie robi? poza tym ma ciut ponizej normy czerwone krwinki. a na szczepienie sie wybieramy 27, na 6 w 1 i pneumo. i tak, u nas w przychodni 6w1 kosztuje 190zl, a pneumo na 13 szczepow 290zl, a na 10 szczepow 190zl i babka powiedziala ze wcale ta tansza nie jest zla, za to spora roznica w cenie i teraz nie wiem...a wy ktora szczepicie? a na meningo zaszczepie pozniej po roku, bo sa dwie dawki a do roku 3.






czesc,
ja to zadnego dziecka nie kladlam na brzuszku, moze teraz zaczne....
Jodan ja czesto w nocy zostaje sama z dwójka, Emilka nie jest wymagajaca za to jej starszy brat musi miec wszystko od razu.
najczesciej jak piotrus sie budzi to biore go do siebie do wyra ale tylko jak placze, w innym przypadku mleko i lulu do łózeczka, jak razem sie budza to biore dwójke do łózka, karmie corcie a brat lezy obok i sie przytula do mojej reki. pozniej emi odkladam i daje mleko/herbatke starszemu. w dzien nie ma problemu, piotrus przynosi dzidzi swoje zabawki i caly czas ja caluje
ja to zadnego dziecka nie kladlam na brzuszku, moze teraz zaczne....
Jodan ja czesto w nocy zostaje sama z dwójka, Emilka nie jest wymagajaca za to jej starszy brat musi miec wszystko od razu.
najczesciej jak piotrus sie budzi to biore go do siebie do wyra ale tylko jak placze, w innym przypadku mleko i lulu do łózeczka, jak razem sie budza to biore dwójke do łózka, karmie corcie a brat lezy obok i sie przytula do mojej reki. pozniej emi odkladam i daje mleko/herbatke starszemu. w dzien nie ma problemu, piotrus przynosi dzidzi swoje zabawki i caly czas ja caluje
moja tylko na moim mleku
Carlar ponoć to za wcześnie jeszcze na skazę białkową, tak mówi mój pediatra - moja miała szorstkie policzki i tak naprawdę to przeszło jak zaczęłam przemywać przegotowaną wodą, a też miałam już wizje skazy
kurde też zapominam kłaść na brzuszku, od jutra też będę tego pilnować:/
Carlar ponoć to za wcześnie jeszcze na skazę białkową, tak mówi mój pediatra - moja miała szorstkie policzki i tak naprawdę to przeszło jak zaczęłam przemywać przegotowaną wodą, a też miałam już wizje skazy
kurde też zapominam kłaść na brzuszku, od jutra też będę tego pilnować:/
Nasza pediatra twierdzi że ta szczepionka tańsza 10 szczepowa jest nowsza ale cena jest promocyjna ponieważ jest nowsza i chce się wypromować na rynku, mówi że obie są tak samo skuteczne, chociaż dziwne jest dla mnie to że jedna ma 10 szczepów druga 12 a obie tak samo skuteczne, my mimo wszystko wybieramy tą tańszą, tylko nadal mam dylemat kiedy ją podać:(
Miłego dzionka życzę :) heh zamawiam słonko przyłączcie się proszę to może wyjdzie:))
Miłego dzionka życzę :) heh zamawiam słonko przyłączcie się proszę to może wyjdzie:))
Cześć wszystkim :))
ale dziś masakrycznie ponury i ciemny dzień!!!!
jak ja tęsknię za wiosną...
ola - chyba jakieś hokus pokus by sie przydało, by przywołać słońce....
w temacie brzuszkowania - uprzejmie donoszę, że podkładanie podpórki pod klatkę działa rewelacyjnie!!! Mała potrafi tak wytrzymać kilka dobrych minut:)) kładę jej zabawkę w zasięgu rączek, no i mała próbuje sięgać :)) i główkę trzyma wysoko, ładnie :)) no i nie jest tak rozdrażniona, jak wtedy, gdy kładłam ja bez podpórki :))
ale dziś masakrycznie ponury i ciemny dzień!!!!
jak ja tęsknię za wiosną...
ola - chyba jakieś hokus pokus by sie przydało, by przywołać słońce....
w temacie brzuszkowania - uprzejmie donoszę, że podkładanie podpórki pod klatkę działa rewelacyjnie!!! Mała potrafi tak wytrzymać kilka dobrych minut:)) kładę jej zabawkę w zasięgu rączek, no i mała próbuje sięgać :)) i główkę trzyma wysoko, ładnie :)) no i nie jest tak rozdrażniona, jak wtedy, gdy kładłam ja bez podpórki :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
u nas starsza córa nie znosiła leżeć na brzuchu, dopiero jak miała kilka miesięcy to polubiła. a młodsza zupełnie odwrotnie. już 2 godzinę śpi pod moim czujnym okiem na brzuszku.
a pogoda faktycznie fatalna. chciałam wyjść z dziewczynkami na spacer, ale jak widzę ten wiatr to chyba jednak odpuszczę. ale jak tak dalej pójdzie to zwariuję w domu:)
a pogoda faktycznie fatalna. chciałam wyjść z dziewczynkami na spacer, ale jak widzę ten wiatr to chyba jednak odpuszczę. ale jak tak dalej pójdzie to zwariuję w domu:)
hello :)) jak Wam mija piątek 13-tego? ;))
u nas dziś leniwie, mała drzemie, a ja na obiad gotuję kartoflankę ;))
3oko - to przetwory z pomidorów też mogą uczulać?? ja myślałam, że tylko surowe... :))
u nas dziś leniwie, mała drzemie, a ja na obiad gotuję kartoflankę ;))
3oko - to przetwory z pomidorów też mogą uczulać?? ja myślałam, że tylko surowe... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
ja małej wszelkie krostki smaruję punktowo sudocremem - polecam
a tu ciekawy artykuł o przechowywaniu mleka - może sie komuś przyda :)
http://www.rodzicpoludzku.pl/Po-porodzie/Przechowywanie-mleka-mamy.html
a tu ciekawy artykuł o przechowywaniu mleka - może sie komuś przyda :)
http://www.rodzicpoludzku.pl/Po-porodzie/Przechowywanie-mleka-mamy.html
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Basieniak, Kati kupilam bilety na 15 marca takze lece z ktoras z Was :)
My dalej walczymy z kolkami, sab simlex, specjalne mleko na kolki, specjalna antykolkowa butelka, od wczoraj herbatka koperkowa...kolki wciaz mecza :((
nowa zabawka dla dziecka :))
http://bebzol.com/pl/Lepsze-niz-folia-babelkowa.49335.html
My dalej walczymy z kolkami, sab simlex, specjalne mleko na kolki, specjalna antykolkowa butelka, od wczoraj herbatka koperkowa...kolki wciaz mecza :((
nowa zabawka dla dziecka :))
http://bebzol.com/pl/Lepsze-niz-folia-babelkowa.49335.html
Ja dzis nie moge spac. Bartus ma wirusa ktory.zaayakowal jego gardelko i ledwo wydaje z siebie jakis dzwiek :-( w pn mielismy szczepienia a we wtorek bylisny u chirurga i mose tam cos podlapal. Dodatkowo ma mniejszy apetyt i caly czas spi. Moje piersi mi rozsadza wiec sciagam i zamrazam. Widac ze maly traci na wadze bo juz nie ma pyzowatych policzkow :-( jak mi ho szkoda :-( mamy robic inhalacje, dostaje wapno,wit c i fenistil w kroplach. Zobaczymy jestem dobrej mysli. Moj maluszek kochany
filmik super :)
a my ciągle mamy wysypkę, na wszelki wypadek odstawiłam małemu wit C i wapno, bo nadmiar też może uczulać, chociaż dawki były mniejsze niż zalecane. Mały ciągle też ma katar, ale tylko rano, po zapuszczeniu solą i odciągnięciu nosek jest czysty do następnego ranka, chyba powinnam iść z tym do lekarza co ? to już trwa dłużej niż 2 tyg :(
a my ciągle mamy wysypkę, na wszelki wypadek odstawiłam małemu wit C i wapno, bo nadmiar też może uczulać, chociaż dawki były mniejsze niż zalecane. Mały ciągle też ma katar, ale tylko rano, po zapuszczeniu solą i odciągnięciu nosek jest czysty do następnego ranka, chyba powinnam iść z tym do lekarza co ? to już trwa dłużej niż 2 tyg :(
Witam się weekendowo:)
Winogrona, a może macie za sucho w pokoju? Jasiek też miał rano katarek. Poskręcałam kaloryfery i jest ok. Pediatra przepisała nam krople homeopatyczne Euphorbium (dostępne bez recepty).
Jasiek w końcu doszedł do siebie po szczepieniu. Miał gorączkę i jakiś nieswój był biedaczek. Na szczęście już jest ok.
Ja też krostki smaruje sudocremem, położna mówiła, że można też Octeniseptem posmarować...
Miłego weekendu
Winogrona, a może macie za sucho w pokoju? Jasiek też miał rano katarek. Poskręcałam kaloryfery i jest ok. Pediatra przepisała nam krople homeopatyczne Euphorbium (dostępne bez recepty).
Jasiek w końcu doszedł do siebie po szczepieniu. Miał gorączkę i jakiś nieswój był biedaczek. Na szczęście już jest ok.
Ja też krostki smaruje sudocremem, położna mówiła, że można też Octeniseptem posmarować...
Miłego weekendu
Olu nam pediatra mówiła, że maluchy po szczepieniu tracą odporność i to najlepszy czas, aby coś złapały:/
Tak się zastanawiam z mężem co dać małej z okazji chrztu - w swarovskim widzieliśmy śliczny łańcuszek z jednym cudnym kryształkiem, takie ala oczko - myślicie, że to dobry pomysł??
co podarujecie swoim pociechom, jakieś pomysły...
Tak się zastanawiam z mężem co dać małej z okazji chrztu - w swarovskim widzieliśmy śliczny łańcuszek z jednym cudnym kryształkiem, takie ala oczko - myślicie, że to dobry pomysł??
co podarujecie swoim pociechom, jakieś pomysły...
Witam! jesteśmy po sesji z naszym maluszkiem powiem, że ciężka sprawa dziś mały miał nerwa krzyczał w niebogłosy nie chciała współpracować na szczęścia choć na chwilę się uspokoił a teraz biedaczek zmęczony śpi to pewnie dlatego, że w nocy się wyspał dziś pobił rekord spał 8h od4 dni ładnie zasypia o 20:00 i budzi się 2:00, 3:00 a dziś o 4:00 aż musiałam o 23:00 pokarm ściągnąć jestem wyspana! ale śnieg za oknem piękna zima miłego dnia!
gosiu wklej kilka zdjęć maluszka z sesji. My z mężem się zastanawiamy nad taką sesją ale tak myslałam, zeby zrobić dopiero w kwietniu i odrazu zrobić zdjęcia w ubranku do chrztu.Ponadto chciałam, żeby mała juz unosiła główkę gdy lezy na brzuszku bo wtedy fajniejsze zdjęcia:):):)
Gdzie robiliście i jaki jest koszt?
Gdzie robiliście i jaki jest koszt?
Witam Was poniedziałkowo , w końcu zima do nas przyszła:)
Dobrze to wymrozi troszkę bakterii mniej chorób będzie:)
Jak tam samopoczucie po wekendzie? Moja Lenka po szczepieniu przez 3 dni kupki nie mogła zrobić, ale na szczęście po podaniu wody , ciepłych kąpielach oraz masażach brzuszka wszystko wróciło do normy:)
Ostatnio sporadycznie siadam do kompa bo cierpię na brak czasu.
Podziwiam te z Was które mają więcej niż 1 pociechę, ze dają sobie radę.
Mam do Was pytanko czy ustaliłyście już stałe pory spacerów i kąpieli( oczywiście jeżeli kąpiecie co dziennie).A drugie pytanko czy któraś z Was posiada może mop obrotowy, bo zastanawiam się nad kupnem , lecz nie wiem czy warto. Życzę Wszystkim miłego dzionka :)
Dobrze to wymrozi troszkę bakterii mniej chorób będzie:)
Jak tam samopoczucie po wekendzie? Moja Lenka po szczepieniu przez 3 dni kupki nie mogła zrobić, ale na szczęście po podaniu wody , ciepłych kąpielach oraz masażach brzuszka wszystko wróciło do normy:)
Ostatnio sporadycznie siadam do kompa bo cierpię na brak czasu.
Podziwiam te z Was które mają więcej niż 1 pociechę, ze dają sobie radę.
Mam do Was pytanko czy ustaliłyście już stałe pory spacerów i kąpieli( oczywiście jeżeli kąpiecie co dziennie).A drugie pytanko czy któraś z Was posiada może mop obrotowy, bo zastanawiam się nad kupnem , lecz nie wiem czy warto. Życzę Wszystkim miłego dzionka :)
Witam w poniedzialek!
Za nami ciezki tydzien.. Zmarla nasza kochana Babcia:( Ciezko sie z tym pogodzic, szczegolnie, ze stalo sie to tak nagle...
Chcialam Was zapytac bo moj maluch dzisiaj mnie zaniepokoil. otoz ma tendencje do obracania glowki na lewa strone, slabo wodzi wzrokiem za przedmiotami, zezuje mi od czasu do czasu no i ma jakies odruchy wymiotne szczegolnie w nocy jak probuje mu podac piers lub smoczka:( Czy Wasze maluchy tez miewaja cos takiego??
Za nami ciezki tydzien.. Zmarla nasza kochana Babcia:( Ciezko sie z tym pogodzic, szczegolnie, ze stalo sie to tak nagle...
Chcialam Was zapytac bo moj maluch dzisiaj mnie zaniepokoil. otoz ma tendencje do obracania glowki na lewa strone, slabo wodzi wzrokiem za przedmiotami, zezuje mi od czasu do czasu no i ma jakies odruchy wymiotne szczegolnie w nocy jak probuje mu podac piers lub smoczka:( Czy Wasze maluchy tez miewaja cos takiego??
carlar, zakręciłam kaloryfer i chyba od 2 dni poprawa, (odpukać ;) jeszcze coś tam bulgocze z rana ale dużo mniej :) widać mokry ręcznik nie pomógł, gorzej jak mąż się skapnie że zakręciłam kaloryfer, hehe jesteśmy bardzo ciepłolubni :)
agusia bardzo mi przykro z powodu babci
adaś też słabo wodzi wzrokiem za dźwiękiem czy przedmiotem, ale jest trochę młodszy, za to ciągle ma wysypkę, już się nie powiększa ale też nie zmniejsza :( a w niedzielę dzień dziadka i chciałam się pochwalić nim przed całą dalszą rodzinką jaki ładny, a tu jak na złość te krosty :/
w środę będzie położna może ona coś poradzi, a jak nie to pediatra spojrzy bo w piątek szczepienia, a jutro bioderka oby wszytko było ok :)
agusia bardzo mi przykro z powodu babci
adaś też słabo wodzi wzrokiem za dźwiękiem czy przedmiotem, ale jest trochę młodszy, za to ciągle ma wysypkę, już się nie powiększa ale też nie zmniejsza :( a w niedzielę dzień dziadka i chciałam się pochwalić nim przed całą dalszą rodzinką jaki ładny, a tu jak na złość te krosty :/
w środę będzie położna może ona coś poradzi, a jak nie to pediatra spojrzy bo w piątek szczepienia, a jutro bioderka oby wszytko było ok :)
witam sie i ja.
agusia bardzo mi przykro z powodu twojej babci.
co do uczulen, moj miki tez ma lekka wysypke na brzuszku i szyjce. pediatra kazala go co jakis czas kapac w nadmanganianie potasu, taki rozowy proszek, i niczym nie smarowac. i podawac wapno w syropie.
ja dzis ide do fryzjera, oczywiscie z malym, bo nie mam co z nim zrobic, oby ladnie spal w wozku w tym czasie...
a co do ubierania na spacerki, ja na body z krotkim i pajaca zakladam dresik i kombinezon + skarpetki i rekawiczki.
ladny dzis dzien mamy, wiec zycze udanych spacerkow kochane!



agusia bardzo mi przykro z powodu twojej babci.
co do uczulen, moj miki tez ma lekka wysypke na brzuszku i szyjce. pediatra kazala go co jakis czas kapac w nadmanganianie potasu, taki rozowy proszek, i niczym nie smarowac. i podawac wapno w syropie.
ja dzis ide do fryzjera, oczywiscie z malym, bo nie mam co z nim zrobic, oby ladnie spal w wozku w tym czasie...
a co do ubierania na spacerki, ja na body z krotkim i pajaca zakladam dresik i kombinezon + skarpetki i rekawiczki.
ladny dzis dzien mamy, wiec zycze udanych spacerkow kochane!



agusia, niektore dzieci lubia trzymac glowe tylko na jednej stronie, dlatego trzeba tego pilnowac i starac sie co jakis czas przekrecac glowke na druga strone by nie bylo odksztalcen, albo kladz malucha na boczek raz jeden raz drugi. zezowanie w tym wieku to normalne, bo wiezadelka jeszcze nie wzmocnione, z czasem to powinno zaniknac, ale nie pamietam kiedy, moze poczytaj na necie albo przy nastepnej wizycie zapytaj lekarki. odruchy wymiotne przy smoku moj tez ma, bo nie umie go jeszcze sam trzymac, jest tylko na piersi, wiec to zrozumiale, a przy piersi, hmm...dziwne, moze jadlas czosnek? i maluch go wyczuwa, a moze sprobuj przed podaniem przemywac piersi, a moze czuje jakis balsam albo dezodorant? a moze malowalas paznokcie...ciezko powiedziec...






mrenda mam trochę głupie pytanie czemu na pajaca który ma zakryte stópki zakładasz jeszcze skarpety ? nam w szpitalu jedna położna tak ubrała dzieci zaraz po cc i następnego dnia dostałyśmy ochrzan od pediatry..
ja na to w czym chodzi mały po domu zakładam tylko kombinezon i przykrywam kocykiem lub daję wełniany śpiworek do wózka, zależy od temp. na spacer tak samo jak na werandowanie
a w domu mały ma albo body z długim rękawem + śpiochy lub body z krótkim + spodenki + bluzeczka z długim + skarpetki
ale zaznaczam że ja mam na ogół dosyć ciepło, mimo przykręconego kaloryfera w słoneczny dzień mam gorąco w domu :)
mówisz że na wysypkę wapno ? ja odstawiałam bo bałam się że od tego mógł dostać krostek :(
ja na to w czym chodzi mały po domu zakładam tylko kombinezon i przykrywam kocykiem lub daję wełniany śpiworek do wózka, zależy od temp. na spacer tak samo jak na werandowanie
a w domu mały ma albo body z długim rękawem + śpiochy lub body z krótkim + spodenki + bluzeczka z długim + skarpetki
ale zaznaczam że ja mam na ogół dosyć ciepło, mimo przykręconego kaloryfera w słoneczny dzień mam gorąco w domu :)
mówisz że na wysypkę wapno ? ja odstawiałam bo bałam się że od tego mógł dostać krostek :(
hej dziewczyny.
ja nie werandowałam wogóle Małej więc nie pomogę. ale na dwór na to co w domu nakładam kombinezon i czapeczkę na główkę i do śpiworka i tyle. u nas też wysypka. odstawiłam już nabiał na wszelki wypadek. ale w święta pojadłam cytrusy, a podobno wysypka może schodzić nawet miesiąc po odtsawieniu składnik.a starsza córka nie miała wogóle problemów ze skóra, więc w tej materii zielona jestem.
pogoda piękna, a ja nie mam jak wyjścia, bo mam kapcia w oponie w wózku i czekam na męża. ja wezmę wózek, on sanki. ale wyjście na spacer z dwójką i to całę ich ubieranie to nie lada wyczyn:).
ja nie werandowałam wogóle Małej więc nie pomogę. ale na dwór na to co w domu nakładam kombinezon i czapeczkę na główkę i do śpiworka i tyle. u nas też wysypka. odstawiłam już nabiał na wszelki wypadek. ale w święta pojadłam cytrusy, a podobno wysypka może schodzić nawet miesiąc po odtsawieniu składnik.a starsza córka nie miała wogóle problemów ze skóra, więc w tej materii zielona jestem.
pogoda piękna, a ja nie mam jak wyjścia, bo mam kapcia w oponie w wózku i czekam na męża. ja wezmę wózek, on sanki. ale wyjście na spacer z dwójką i to całę ich ubieranie to nie lada wyczyn:).
Agusia, Helenka wodzi powolutku , też szłu nie ma, nie przejmuj się tym. Co do zezowania ,to absolutnie normalne.
Jeśli chodzi o ten odruch wymiotny, to jak widzisz,że to sie dzieje, może spróbuj maleństwo podnieśc i odbic.Miki tak miał i Helenka również.Nawet w trakcie karmienia, nagle wypluwa cucka i zaczyna jakby wypychac języczek, męczy się i widzę, że zaraz będzie miał cofkę. Wtedy podnosze ją do pionu, leciutko poklepuje w plecki i zazwyczaj mocno odbija :) i juz jest gotowa na kolejna porcję mleczka.
Spróbuj, może to pomoże.
Ja na spacery ubieram małą w kombinezon, owijam kocykiem i wkładam do spiworka do wózka.Po domu zwykle body z krótim rekawkiem i na to pajaca.Dzis wystroiłam ją w sukienusię i rajstopki:):) ale nie pochodziła w tym długo , bo refluksik robi swoje hihih i zarzz jest cała zalana.
Jeśli chodzi o ten odruch wymiotny, to jak widzisz,że to sie dzieje, może spróbuj maleństwo podnieśc i odbic.Miki tak miał i Helenka również.Nawet w trakcie karmienia, nagle wypluwa cucka i zaczyna jakby wypychac języczek, męczy się i widzę, że zaraz będzie miał cofkę. Wtedy podnosze ją do pionu, leciutko poklepuje w plecki i zazwyczaj mocno odbija :) i juz jest gotowa na kolejna porcję mleczka.
Spróbuj, może to pomoże.
Ja na spacery ubieram małą w kombinezon, owijam kocykiem i wkładam do spiworka do wózka.Po domu zwykle body z krótim rekawkiem i na to pajaca.Dzis wystroiłam ją w sukienusię i rajstopki:):) ale nie pochodziła w tym długo , bo refluksik robi swoje hihih i zarzz jest cała zalana.
witam was dziewczyny
my po szczepieniu i ważeniu małej, nasza mała mieści się w 92 centylu ... mały grubasek. wszyscy mówią że ona wygląda na więcej niż 6 tyg hehe.
od wyjścia ze szpitala przybrała 1,8 kg. lekarz powiedziała że za dużo je, jej układ nie nadąża z trawieniem i stąd te problemy z kolkami, taki jej urok i jeszcze 2 m-ce musimy się pomęczyć.
my po szczepieniu i ważeniu małej, nasza mała mieści się w 92 centylu ... mały grubasek. wszyscy mówią że ona wygląda na więcej niż 6 tyg hehe.
od wyjścia ze szpitala przybrała 1,8 kg. lekarz powiedziała że za dużo je, jej układ nie nadąża z trawieniem i stąd te problemy z kolkami, taki jej urok i jeszcze 2 m-ce musimy się pomęczyć.
Jak ja slysze te brednie lekarzy pt za duzo je, albo moglaby mama nie dokarmiac itd to mi sie noz w kieszeni otwiera. Na szczescie mam dobrego lekarza, ktory powiedzial, ze jak dziecko chce jesc to trzeba mu dawac, widocznie tyle potrzebuje! Przeciez nie bedziesz glodzic dziecka lub odmawiac mu jedzenia. Na sile mu przeciez nie dajesz jesc. Mi z kolei pediatra w przychodni przed szczepieniem powiedziala, ze moglabym w sumie przestac dokarmiac sztucznym... Pomyslalam sobie, ze w takim razie zapraszam ja do siebie na ten czas jak odstawie sztuczne mleko i maly bedzie mial sie rzekomo najadac tylko mlekiem z piersi! Ja nie wiem, czy niektorzy nie potrafia zrozumiec, ze nie kazda kobieta produkuje fontanny mleka?
nasza pediatra jest wyrozumiała pod tym względem i sama kazała dokarmiać sztucznym :) no a jak dziecko się drze bo chce jeść to przecież nie odmówie, moja herbatkami nie daje sie oszukać. tak obliczyłam że moja na dobę to około 1 litra mleka wypija :) hehe ważne że zdrowa i nic jej nie dolega oprócz kolek oczywiście.
No to u mnie jest to samo:) Tez ok litra mleka na dobe schodzi. Karmie jak mi wychodzi. Sa dni ze pokarmu mam wiecej to wtedy maly caly dzien na moim mleku a wieczorkiem dostaje butle ale takie dni sie zdarzaja rzadko. Herbatki? Zapomniec mozna! Wezmie kilka lykow i od razu ryk:) Prawdziwe zarlacze te nasze dzieci:P
czesc dziewczyny
Kati, Basieniak myslicie ze moge dla malej wziasc do samolotu 2 kartoniki (po 200ml) przygotowanego mleka aptamil? Czy lepiej wode w butle i osobno proszek? Boje sie ze 1 butla nie wystarczy.
Powiedzcie mi (te co karmia sztucznym mlekiem) jakie kupki robia Wasze dzieci?? Ja moja karmie aptamil (polski bebilon) na kolki i robi zielone kupki konsystencja przypominajace kisiel. Nie wiem czy to wina mleka?
Co ile godz w nocy budza sie Wasze maluszki? Moja regularnie co 4 godz. Chcialabym zeby nocki przesypiala dluzej ale to chyba dopiero w pozniejszym etapie zycia? Wypija prawie zawsze 150 ml.
I jeszcze jedno. Moja mala tak dziwnie czasami "charczy" jakby oddychac nie mogla i wydaje z siebie takie dziwne dzwieki jakby nos miala zatkany, czy to normalne? Przewaznie jest to podczas snu, spi i charczy. Noska nie ma zatkanego bo regularnie sprawdzam.
Kati, Basieniak myslicie ze moge dla malej wziasc do samolotu 2 kartoniki (po 200ml) przygotowanego mleka aptamil? Czy lepiej wode w butle i osobno proszek? Boje sie ze 1 butla nie wystarczy.
Powiedzcie mi (te co karmia sztucznym mlekiem) jakie kupki robia Wasze dzieci?? Ja moja karmie aptamil (polski bebilon) na kolki i robi zielone kupki konsystencja przypominajace kisiel. Nie wiem czy to wina mleka?
Co ile godz w nocy budza sie Wasze maluszki? Moja regularnie co 4 godz. Chcialabym zeby nocki przesypiala dluzej ale to chyba dopiero w pozniejszym etapie zycia? Wypija prawie zawsze 150 ml.
I jeszcze jedno. Moja mala tak dziwnie czasami "charczy" jakby oddychac nie mogla i wydaje z siebie takie dziwne dzwieki jakby nos miala zatkany, czy to normalne? Przewaznie jest to podczas snu, spi i charczy. Noska nie ma zatkanego bo regularnie sprawdzam.
kejtig a nie wiesz przypadkiem czy na lotnisku mozna kupic mleczko? moze w bootsie beda takie kartoniki to bez problemu bedziesz je mogla zabrac do samolotu.
jezeli chodzi o te kolki to moze byc tak ze maluszkowi nie odpowiada, sprobuj wyprobowac te cow&gate, moze bedziesz lepiej
nasza mala budzi sie regularnie co 3 godz, ale ja karmie piersia
aha i moja tez charczy, ale nie zawsze..nie wiem od czego, katarku tez nie ma
jezeli chodzi o te kolki to moze byc tak ze maluszkowi nie odpowiada, sprobuj wyprobowac te cow&gate, moze bedziesz lepiej
nasza mala budzi sie regularnie co 3 godz, ale ja karmie piersia
aha i moja tez charczy, ale nie zawsze..nie wiem od czego, katarku tez nie ma
kejtig! Moj Adas tez tak charczy przez sen i jak sie wybudza to mam wrazenie, ze ma zatkany nos. Mi lekarka powiedziala, ze to normalne u niemowlakow bo majajeszcze wiotka krtan i stad takie dziwne dzwieki:)
Wrazenie zatkanego nosa to wynik suchego powietrza w mieszkaniu. Niestety ja nawet jak skrece kaloryfery to nadal wilgotnosc nie przekracza 40 %:( Musze kupic nawilzacze na kaloryfer. Poki co na noc wieszam 2 mokre reczniki i jest troche lepiej.
Wrazenie zatkanego nosa to wynik suchego powietrza w mieszkaniu. Niestety ja nawet jak skrece kaloryfery to nadal wilgotnosc nie przekracza 40 %:( Musze kupic nawilzacze na kaloryfer. Poki co na noc wieszam 2 mokre reczniki i jest troche lepiej.
hej,
ja na spacer ubieram Emilce rajstopki, skarpetki, body z krótkim rękawkiem , bluzke i spodnie dresowe, na to kombinezon a w wózku mam śpiworek; w domu jest w body z kr. rękawkiem, bluzeczce, spodniach i skarpetkach.
W Redłowie w szpitalu jedne piguły ściągały skarpetki dziecią, drugie zakładały hehe.
Winogrona ja na Twoim miejscu bym poszła do pediatry jak katar juz trwa 2 tygodnie, bo bałabym sie zeby to nie przerodziło sie w zapalenie ucha!
Wczoraj o 11 poszłam na spacer i mała spała (a w zasadzie ja ją obudziłam) do 18.30, szkoda ze w nocy nie spi tak długo, no ale nie moge narzekać bo nieraz zdarza jej sie przespać ciągiem 5godzin:)
ja na spacer ubieram Emilce rajstopki, skarpetki, body z krótkim rękawkiem , bluzke i spodnie dresowe, na to kombinezon a w wózku mam śpiworek; w domu jest w body z kr. rękawkiem, bluzeczce, spodniach i skarpetkach.
W Redłowie w szpitalu jedne piguły ściągały skarpetki dziecią, drugie zakładały hehe.
Winogrona ja na Twoim miejscu bym poszła do pediatry jak katar juz trwa 2 tygodnie, bo bałabym sie zeby to nie przerodziło sie w zapalenie ucha!
Wczoraj o 11 poszłam na spacer i mała spała (a w zasadzie ja ją obudziłam) do 18.30, szkoda ze w nocy nie spi tak długo, no ale nie moge narzekać bo nieraz zdarza jej sie przespać ciągiem 5godzin:)
Witam :)
Byłam dziś na szczepieniu i Hubcio zdrowy oraz zaszczepiony- płakał biedaczek strasznie . Waży 5415 (50 centyl) i ma 62 cm wzrostu (90 centyl). Przytył od wagi urodzeniowej 1600g
Ale największy miałam problem z zaparkowaniem, bo źle odśniezony parking, pełno brył zamarzniętego sniegu. Mam kombi i pół d*py stało na ulicy. Masakra dosłownie. Wczesniej szłam z fotelikiem w łapie do apteki po szczepionkę i modliłam sie, by orła nie wywinąć, bo nawet ziarenka piasku nie było na chodniku. Brak słów dosłownie ...
W przychodni też się nasiedziałam 2 godz., bo przed nami wlzała babka z dzieckiem po czym mąz wyszedł z małym a ona dla pół rodziny recepty brała . aż jedna mamtka weszła i rabanu narobiła na całego. a do szczepienia było nas z 5. Każda z 2 miesięcznym bobasem. Ja na szczeście byłam 2 w kolejce, ale niektóre posiedziały tam sobie... byłam wściekła.
Hubcio śpi mi już ponad 4 godzine. Mam nadzieję, że po tej szczepionce nie rozchoruje mi sie bidulek . Poza tym nastraszył mnie dzis w nocy bardzo. Obudzł się na jedzenie o 2:30 i przy piersi jak zwykle zasnął. Odłozyłam Go do łóżeczka (nie odbiło mu się). O 4:30 tak strasznie zaplakał, że od razu byłam na równych nogach a on tak mocno zwymiotował, że cały był mokry, o 5 sytuacja sie powtórzyła. O mało nie zeszłam na zawał, bo jak tylko zwymiotował to oczka zamykał. Myslałam, że umiera. Ja juz bynajmiej nie zasnęłam i dziekowałam Bogu, że mamy monitor oddechu.
Może tak się stało, ze odłozylam Go bez odbicia (szczerze często tak robie, jak mi zasnie). Poza tym na poczatku z piersi bardzo mocno mi leci mleko i Hubcio mocno łyka. nałykał sie może powietrza za dużo.... nie mam pojęcia, ale strachu sie najadłam. Boże, ja nawet nie umiałabym mu zrobić sztucznego oddychania jakby sie dusił.
Co do charczenia to mój też od ponad tygodnia charczy. katarku nie ma, baby w nosku b. suche. Dzis pediatra powiedziała, że w domu mamy suche powietrze i radziła zainwestować w nawilżacz powietrza.
stresy i ból głowy poszłam wyładować odśnieżając taras. Juz dawno nie miałam takiej gimnastyki, więc od godziny cała dygoczę Very Happy Very Happy
Byłam dziś na szczepieniu i Hubcio zdrowy oraz zaszczepiony- płakał biedaczek strasznie . Waży 5415 (50 centyl) i ma 62 cm wzrostu (90 centyl). Przytył od wagi urodzeniowej 1600g
Ale największy miałam problem z zaparkowaniem, bo źle odśniezony parking, pełno brył zamarzniętego sniegu. Mam kombi i pół d*py stało na ulicy. Masakra dosłownie. Wczesniej szłam z fotelikiem w łapie do apteki po szczepionkę i modliłam sie, by orła nie wywinąć, bo nawet ziarenka piasku nie było na chodniku. Brak słów dosłownie ...
W przychodni też się nasiedziałam 2 godz., bo przed nami wlzała babka z dzieckiem po czym mąz wyszedł z małym a ona dla pół rodziny recepty brała . aż jedna mamtka weszła i rabanu narobiła na całego. a do szczepienia było nas z 5. Każda z 2 miesięcznym bobasem. Ja na szczeście byłam 2 w kolejce, ale niektóre posiedziały tam sobie... byłam wściekła.
Hubcio śpi mi już ponad 4 godzine. Mam nadzieję, że po tej szczepionce nie rozchoruje mi sie bidulek . Poza tym nastraszył mnie dzis w nocy bardzo. Obudzł się na jedzenie o 2:30 i przy piersi jak zwykle zasnął. Odłozyłam Go do łóżeczka (nie odbiło mu się). O 4:30 tak strasznie zaplakał, że od razu byłam na równych nogach a on tak mocno zwymiotował, że cały był mokry, o 5 sytuacja sie powtórzyła. O mało nie zeszłam na zawał, bo jak tylko zwymiotował to oczka zamykał. Myslałam, że umiera. Ja juz bynajmiej nie zasnęłam i dziekowałam Bogu, że mamy monitor oddechu.
Może tak się stało, ze odłozylam Go bez odbicia (szczerze często tak robie, jak mi zasnie). Poza tym na poczatku z piersi bardzo mocno mi leci mleko i Hubcio mocno łyka. nałykał sie może powietrza za dużo.... nie mam pojęcia, ale strachu sie najadłam. Boże, ja nawet nie umiałabym mu zrobić sztucznego oddychania jakby sie dusił.
Co do charczenia to mój też od ponad tygodnia charczy. katarku nie ma, baby w nosku b. suche. Dzis pediatra powiedziała, że w domu mamy suche powietrze i radziła zainwestować w nawilżacz powietrza.
stresy i ból głowy poszłam wyładować odśnieżając taras. Juz dawno nie miałam takiej gimnastyki, więc od godziny cała dygoczę Very Happy Very Happy
Jasiek śpi podobnie jak Hubcio. Niestety w dzień nie chce spać już :/ Wczesniej był strasznym śpiochem.
Kurcze od wczoraj mam jakoś mało mleka. Jasiek chyba nie najedzony:/ Narazie nie dokarmiam. Skąd wiedziałyście, żeby dokarmić.......
Mi położna mówiła, że takie charczenie to jak dziecku się ulewa i zalega mu to w przełyku... Może być nawet katarek od tego.
Kurcze od wczoraj mam jakoś mało mleka. Jasiek chyba nie najedzony:/ Narazie nie dokarmiam. Skąd wiedziałyście, żeby dokarmić.......
Mi położna mówiła, że takie charczenie to jak dziecku się ulewa i zalega mu to w przełyku... Może być nawet katarek od tego.
Witam mój synuś też ze snem kiepsko w dzień ale za to ładnie zasypia o 20:00 i śpi nawet 6h ale w dzień jest rozrabiaka śpi pięknie na spacerku
Carlar może to kryzys laktacyjny i wtedy jest mniej mleka a dzidzia więcej zajada trwa od 2-do 7 dni przeżywałam to w 3 tyg trzeba mieć dużo cierpliwości przystawiać dziecko często do piersi a nawet pobudzać pierś ściągając laktatorem i podawać dziecku dużo kobiet w tym kryzysie rezygnuję z karmienia albo wprowadza mleko modyfikowane ale to przechodzi i wszystko wraca do normy więc życzę cierpliwości i trzymam kciuki za dalsze karmienie piersią! pozdrawiam
Carlar może to kryzys laktacyjny i wtedy jest mniej mleka a dzidzia więcej zajada trwa od 2-do 7 dni przeżywałam to w 3 tyg trzeba mieć dużo cierpliwości przystawiać dziecko często do piersi a nawet pobudzać pierś ściągając laktatorem i podawać dziecku dużo kobiet w tym kryzysie rezygnuję z karmienia albo wprowadza mleko modyfikowane ale to przechodzi i wszystko wraca do normy więc życzę cierpliwości i trzymam kciuki za dalsze karmienie piersią! pozdrawiam
czesc Matki Polki:)
moja tez tylko na moim mleku, chcialam cos odciągnąć laktatorem ale moj dwumiesięczny laktator za każdym razem do ostatniej kropelki zjada (laktator uzywam jak Emi spi powyzej 5h w dzien).
Probowalam podac jej na próbe mleko NAN ale kreciła główka i nie chciala pic (nastepnym razem spróbuje z inną marką), no i przez to jestem uwiązana bo chcialam isc na siłke i na prawko i d*pa. Przez to robimy siłownie w domu hehe, mamy juz steper i ławeczke, teraz zamówiliśmy orbitreka.
moja tez tylko na moim mleku, chcialam cos odciągnąć laktatorem ale moj dwumiesięczny laktator za każdym razem do ostatniej kropelki zjada (laktator uzywam jak Emi spi powyzej 5h w dzien).
Probowalam podac jej na próbe mleko NAN ale kreciła główka i nie chciala pic (nastepnym razem spróbuje z inną marką), no i przez to jestem uwiązana bo chcialam isc na siłke i na prawko i d*pa. Przez to robimy siłownie w domu hehe, mamy juz steper i ławeczke, teraz zamówiliśmy orbitreka.
3oko, po kataru zostało właśnie poranne charczenie :(
i nie wiem czy to jeszcze katar czy coś innego jak dziewczyny piszą..
zapytam dziś położnej co ona na to, a w piątek mamy szczepienia, poproszę lekarkę żeby mi go osłuchała porządnie najpierw i zobaczymy co powie
też rodziłam w redłowie, wiec wiem jak te kobiety mogą w głowie namieszać, na sali byłyśmy we 3 każda z pierwszym dzieckiem, zielone a jeszcze te przyłaziły i każda ze swoją teorią :)
mój dziś też marudny, ale zapakowałam go na werandowanie i zasnął :)
i nie wiem czy to jeszcze katar czy coś innego jak dziewczyny piszą..
zapytam dziś położnej co ona na to, a w piątek mamy szczepienia, poproszę lekarkę żeby mi go osłuchała porządnie najpierw i zobaczymy co powie
też rodziłam w redłowie, wiec wiem jak te kobiety mogą w głowie namieszać, na sali byłyśmy we 3 każda z pierwszym dzieckiem, zielone a jeszcze te przyłaziły i każda ze swoją teorią :)
mój dziś też marudny, ale zapakowałam go na werandowanie i zasnął :)
hej Mamuśki.
u nas ze spaniem w ciągu dnia w miarę ok, ale gdy tylko przychodzi wieczór to zaczyna się masakra-płacz do conajmniej 23. nawet nie płacz -KRZYK. ale nauczona doświadczeniem żyję nadzieją, że skończy się to jak u starszej wraz z zakończniem 3 miesiąca życia. chwila oddechu i zęby;).
u mnie z laktacją na szczęście ok. jest akurat.nie brakuje i nie przelewa się:). ale podobnie jak 3oko jestem uwiązana, bo moje córki butlelek nie akceptują. ale na szczęście na te 2 godziny na miasto na zakupy skoczyć mogę. dobre i tyle.
a za oknem znowu kicha się robi. chyba odwilż. i aż na spacer nie chce mi się wychodzić. wy dziewczyny codziennie wychodzicie? mi jak jest brzydka pogoda to się nie chce. zbieranie dwóch córek na spacer, potem pchanie wózka i bieganie za drugą-masakra:). ale czego się nie robi, zeby choć na chwilę wyrwać się z domu
u nas ze spaniem w ciągu dnia w miarę ok, ale gdy tylko przychodzi wieczór to zaczyna się masakra-płacz do conajmniej 23. nawet nie płacz -KRZYK. ale nauczona doświadczeniem żyję nadzieją, że skończy się to jak u starszej wraz z zakończniem 3 miesiąca życia. chwila oddechu i zęby;).
u mnie z laktacją na szczęście ok. jest akurat.nie brakuje i nie przelewa się:). ale podobnie jak 3oko jestem uwiązana, bo moje córki butlelek nie akceptują. ale na szczęście na te 2 godziny na miasto na zakupy skoczyć mogę. dobre i tyle.
a za oknem znowu kicha się robi. chyba odwilż. i aż na spacer nie chce mi się wychodzić. wy dziewczyny codziennie wychodzicie? mi jak jest brzydka pogoda to się nie chce. zbieranie dwóch córek na spacer, potem pchanie wózka i bieganie za drugą-masakra:). ale czego się nie robi, zeby choć na chwilę wyrwać się z domu
Czesc dziewczyny :)
Zjawiam sie po dlugiej przerwie. W prawdzie krotko tu goscilam i zniknelam nagle, ale zawalilam sie robota i potem mialam juz dosc komputera. Teraz postanowilam sie reaktywowac. Mam sporo lektury watkowej do nadrobienia :)
Widze, ze Wasze maluszki tez odpoczywaja po spacerze. Moj Adas odsypia max 2 h , tak jakby dawal mi do zrozumienia: zrobilas zakupy, to teraz ugotuj z nich cos dobrego. Zazwyczaj ma wyczucie, ze jak tylko usiade po przygotowaniu obiadu, zeby napic sie herbaty,ly zaczyna sie wiercic i po 5 min juz jest obudzony :)
Zjawiam sie po dlugiej przerwie. W prawdzie krotko tu goscilam i zniknelam nagle, ale zawalilam sie robota i potem mialam juz dosc komputera. Teraz postanowilam sie reaktywowac. Mam sporo lektury watkowej do nadrobienia :)
Widze, ze Wasze maluszki tez odpoczywaja po spacerze. Moj Adas odsypia max 2 h , tak jakby dawal mi do zrozumienia: zrobilas zakupy, to teraz ugotuj z nich cos dobrego. Zazwyczaj ma wyczucie, ze jak tylko usiade po przygotowaniu obiadu, zeby napic sie herbaty,ly zaczyna sie wiercic i po 5 min juz jest obudzony :)
Witam:)
Witaj Modzelka.
Gosia dzięki! Kryzys też miałam w 3 tyg. Nie chcę dokarmiać póki co. Mleko w sumie jest bo w nocy jak dłużej zaśpimy to później jak karmie to leci mi z 2 cycka. Tylko Jasiek jakiś nerwowy przy cycku... Zważę go za 2 dni i zobaczę czy przybiera.
Mój Jasiek niestety nie śpi ostatni w dzień a na spacerze króciutko. Dziś mi się udało go ululać. Na spacerze się budzi i jak wracamy to już nie śpi. Do tej pory nie dawałam mu smoczka ale niestety wymiękłam bo zaczął ssać palec.
Dobrej nocki. aaaa i ja też nie wychodze codziennie ale staram się:D Chcę wiosnę!! (ale wtedy już do pracy wrócę heh)
Witaj Modzelka.
Gosia dzięki! Kryzys też miałam w 3 tyg. Nie chcę dokarmiać póki co. Mleko w sumie jest bo w nocy jak dłużej zaśpimy to później jak karmie to leci mi z 2 cycka. Tylko Jasiek jakiś nerwowy przy cycku... Zważę go za 2 dni i zobaczę czy przybiera.
Mój Jasiek niestety nie śpi ostatni w dzień a na spacerze króciutko. Dziś mi się udało go ululać. Na spacerze się budzi i jak wracamy to już nie śpi. Do tej pory nie dawałam mu smoczka ale niestety wymiękłam bo zaczął ssać palec.
Dobrej nocki. aaaa i ja też nie wychodze codziennie ale staram się:D Chcę wiosnę!! (ale wtedy już do pracy wrócę heh)
Witam czwartkowo!
Ale ten czas szybko leci! Za chwile znowu mamy weekend i niestety znowu zapowiada sie brzydka pogoda:( W sobote Dzien Babci - tym razem na cmentarzu:(:( Smutne to bedzie...
Dziewczyny 2 pytanka: jak wydluzyc maluchowi czas spania w nocy? Macie jakies sposoby? O ktorej kapiecie maluchy? Tak mysle, ze moze my za wczesnie , bo o 18 codziennie.
Druga sprawa moze ktoras z Was bedzie zainteresowana mieszkaniem? Oto link: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-sprzedam/mieszkanie-63m2-borowikowa-gdynia-pustki-cisowskie-ogl4578326.html
Ale ten czas szybko leci! Za chwile znowu mamy weekend i niestety znowu zapowiada sie brzydka pogoda:( W sobote Dzien Babci - tym razem na cmentarzu:(:( Smutne to bedzie...
Dziewczyny 2 pytanka: jak wydluzyc maluchowi czas spania w nocy? Macie jakies sposoby? O ktorej kapiecie maluchy? Tak mysle, ze moze my za wczesnie , bo o 18 codziennie.
Druga sprawa moze ktoras z Was bedzie zainteresowana mieszkaniem? Oto link: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-sprzedam/mieszkanie-63m2-borowikowa-gdynia-pustki-cisowskie-ogl4578326.html
agusias81 raz jeszcze moje kondolencje z powodu śmierci babci , na dodatek teraz jej święto , naprawdę przykro:(
odnośnie kąpieli to u nas jest o 21.30 później sesja przy cycku i ok 23-24 niuńka usypia i śpi do rana:) złote dziecko odpukać co by nie zapeszać:)
Co do spacerów to też przyznaję się że nie wychodzę codziennie, jak takie wiatry są to mam wrażenie że wózek mi przewróci, heh ostatnio mi foliaka zwiało:( a moja córcia jak zbliżamy się do domu to się budzi nie wiem jak ona to wyczuwa, ale już bezpośrednio po spacerze nie zasypia.
Lenka również nie wie jak się pije z butelki, ostatnio walczyły z babcią i z butlą , heh babcia w końcu wygrała, ale się umęczyła:(
Ale ten czas leci dzień za dniem i znów wekend:)a ten wekend zapowiada się męcząco heh jeżdzenie od babci do babci i do prababci a kolejny dzień dziadkowie:) ale ta radość jak widzą naszą córcię to aż serce się raduje.My też na cmentarz jedziemy na dzien babci i dziadka( w sumie to pradziadkowie dla naszej córci ale nasi, świeczkę zapalić)
Miłego dzionka życzę wszystkim:)
odnośnie kąpieli to u nas jest o 21.30 później sesja przy cycku i ok 23-24 niuńka usypia i śpi do rana:) złote dziecko odpukać co by nie zapeszać:)
Co do spacerów to też przyznaję się że nie wychodzę codziennie, jak takie wiatry są to mam wrażenie że wózek mi przewróci, heh ostatnio mi foliaka zwiało:( a moja córcia jak zbliżamy się do domu to się budzi nie wiem jak ona to wyczuwa, ale już bezpośrednio po spacerze nie zasypia.
Lenka również nie wie jak się pije z butelki, ostatnio walczyły z babcią i z butlą , heh babcia w końcu wygrała, ale się umęczyła:(
Ale ten czas leci dzień za dniem i znów wekend:)a ten wekend zapowiada się męcząco heh jeżdzenie od babci do babci i do prababci a kolejny dzień dziadkowie:) ale ta radość jak widzą naszą córcię to aż serce się raduje.My też na cmentarz jedziemy na dzien babci i dziadka( w sumie to pradziadkowie dla naszej córci ale nasi, świeczkę zapalić)
Miłego dzionka życzę wszystkim:)
Kurcze ja jeszcze nie liczyłam do kiedy mam macierzyński bo po nim biorę urlop zaległy , bieżący a później wychowawczy aż zwolni się miejsce w żłobku, na chwilę obecną córcia jest coś ok 180 miejsca:)na szczęście bo nie wyobrażam sobie oddania jej do żłobka , lecz nie mamy innego wyjścia bo obie babcie pracują, a kredyt trzeba spłacać i tak przez ten czas do kiedy mała nie pójdzie do żłobka będzie ciężko z 1 pensji:( ale ważniejsze jest dla mnie przebywanie z naszym szczęściem jakoś się przekulamy ten czas:)
Właśnie wyliczyłam macierzyński do 9 maja , tylko nie wiem ile urlopu mam zaległego i ile za ten rok , muszę zadzwonić do kadr i dopytać:)
Powracają Adasie bardzo ładne imię tylko te imieninki w wigilię heh przynajmniej każdy będzie pamiętał datę:)
Moja córcia coś wyjątkowo dziś śpi, zasnęła przed 11 i jeszcze lula, jak wstanie to ją nakarmię i ruszamy na spacerek:)
Powracają Adasie bardzo ładne imię tylko te imieninki w wigilię heh przynajmniej każdy będzie pamiętał datę:)
Moja córcia coś wyjątkowo dziś śpi, zasnęła przed 11 i jeszcze lula, jak wstanie to ją nakarmię i ruszamy na spacerek:)
hej,
a my juz po spacerku i maly dalej spi w ogrodzie, lukam tylko przez okno co jakis czas czy sie nie przebudzil, ale mysle ze jeszcze pospi przynajmniej z godzinke. zdaze w tym czasie zrobic pulpety w sosie i warzywach. jutro jedziemy na usg bioderek, bo tydzien temu nam odwolali z powodu choroby lekarza. oby wszystko bylo dobrze. no a w przyszlym tygodniu szczepienie, biore 6w1 i te tansze pneumokoki. a w sobote i niedziele objazdowka po babciach i dziadkach hehe, do jednych w sobote a do drugich w niedziele. a u starszych chlopakow jestem na etapie balow karnawalowych, przebrania i te sprawy...no i tez dzien babci i dziadka w przedszkolu. przyjdzie do micha w tym roku komplet hehe, cala czworka:) to sie ucieszy! a moj mikolajek taki fajny sie robi, taki kontaktowy, przypatruje sie kazdemu i nasluchuje i jak komus sie poszczesci to i sie do niego usmiechnie. i tez jest wciaz na samej piersi, niczym nie dopajam, kolki nas omijaja, ladnie juz zasypia w lozeczku, fakt ze mu trzymam smoka do zasniecia bo sam nie potrafi trzymac, a potem wyjmuje, ale liczy sie ze w swoii wyrku a nie moim :) wieczorem je przed 23, potem budzi sie kolo 3 i 6-7 i wstajemy kolo 10:) takze spoko, nie jest zle. wizyta u fryzjera udana, maly caly czas spal. z nim moge jechac wszedzie, na sklepy itd. i nic, spi jak susel, ale do czasu tak bedzie, potem sie juz tak nie da wyskoczyc na 2-godzinne zakupy ciuchowe.
to tyle u mnie. ide robic ten obiad...pa kochane!



a my juz po spacerku i maly dalej spi w ogrodzie, lukam tylko przez okno co jakis czas czy sie nie przebudzil, ale mysle ze jeszcze pospi przynajmniej z godzinke. zdaze w tym czasie zrobic pulpety w sosie i warzywach. jutro jedziemy na usg bioderek, bo tydzien temu nam odwolali z powodu choroby lekarza. oby wszystko bylo dobrze. no a w przyszlym tygodniu szczepienie, biore 6w1 i te tansze pneumokoki. a w sobote i niedziele objazdowka po babciach i dziadkach hehe, do jednych w sobote a do drugich w niedziele. a u starszych chlopakow jestem na etapie balow karnawalowych, przebrania i te sprawy...no i tez dzien babci i dziadka w przedszkolu. przyjdzie do micha w tym roku komplet hehe, cala czworka:) to sie ucieszy! a moj mikolajek taki fajny sie robi, taki kontaktowy, przypatruje sie kazdemu i nasluchuje i jak komus sie poszczesci to i sie do niego usmiechnie. i tez jest wciaz na samej piersi, niczym nie dopajam, kolki nas omijaja, ladnie juz zasypia w lozeczku, fakt ze mu trzymam smoka do zasniecia bo sam nie potrafi trzymac, a potem wyjmuje, ale liczy sie ze w swoii wyrku a nie moim :) wieczorem je przed 23, potem budzi sie kolo 3 i 6-7 i wstajemy kolo 10:) takze spoko, nie jest zle. wizyta u fryzjera udana, maly caly czas spal. z nim moge jechac wszedzie, na sklepy itd. i nic, spi jak susel, ale do czasu tak bedzie, potem sie juz tak nie da wyskoczyc na 2-godzinne zakupy ciuchowe.
to tyle u mnie. ide robic ten obiad...pa kochane!



Hejka
My dzisiaj zaliczymy spacer wieczorny. Starszy mały śpi w przedszkolu (właściwie, to jest usypiany, bo podobno paniom zasypia przy obiedzie i one nie mają serca go budzić) i trzeba go trochę wymęczyć, żeby ładnie zasnął. Inaczej czeka nas walka do północy.
Adasia kąpiemy o 18:30 i zazwyczaj o 19:30 już śpi, chyba że coś mu nie pozwala i tak jak wczoraj budzi się po 5-10 minutach od zaśnięcia. Nie wiem co to, może gazy, może ulewanie ...
Heh, rzeczywiście dużo Adasiów ostatnio. Naszemu imię wybrał Pawełek. To jego ulubiony przyjaciel z przedszkola. Ja chciałam Piotrusia, ale mąż zabronił mi wprowadzać "M jak miłość" do domu :P Z tym ulubionym kolegą też mieliśmy jazdę, bo Adaś ma brata bliźniaka Michasia. I ja nosiłam w brzuchu Adasia a Paweł - Michasia. Potem się zamieniliśmy. Ale po porodzie został ostatecznie Adaś, Michaś czasem jeszcze siedzi w pawełkowym brzuszku :)
My dzisiaj zaliczymy spacer wieczorny. Starszy mały śpi w przedszkolu (właściwie, to jest usypiany, bo podobno paniom zasypia przy obiedzie i one nie mają serca go budzić) i trzeba go trochę wymęczyć, żeby ładnie zasnął. Inaczej czeka nas walka do północy.
Adasia kąpiemy o 18:30 i zazwyczaj o 19:30 już śpi, chyba że coś mu nie pozwala i tak jak wczoraj budzi się po 5-10 minutach od zaśnięcia. Nie wiem co to, może gazy, może ulewanie ...
Heh, rzeczywiście dużo Adasiów ostatnio. Naszemu imię wybrał Pawełek. To jego ulubiony przyjaciel z przedszkola. Ja chciałam Piotrusia, ale mąż zabronił mi wprowadzać "M jak miłość" do domu :P Z tym ulubionym kolegą też mieliśmy jazdę, bo Adaś ma brata bliźniaka Michasia. I ja nosiłam w brzuchu Adasia a Paweł - Michasia. Potem się zamieniliśmy. Ale po porodzie został ostatecznie Adaś, Michaś czasem jeszcze siedzi w pawełkowym brzuszku :)
Agusia my kąpiemy między 19 a 20, po zawsze troszkę walczymy z młoda, ale jak zaśnie to na maksa:)
my do babć i dziadków wysłaliśmy kartki z życzeniami + fotki małej
my w sobotę idziemy na kolejne usg bioderek i mam nadzieję, że już nie będziemy musieli małej pieluch zakładać:)
miłego dnia
a wiosna była u nas wczoraj;) dziś wieje:/
my do babć i dziadków wysłaliśmy kartki z życzeniami + fotki małej
my w sobotę idziemy na kolejne usg bioderek i mam nadzieję, że już nie będziemy musieli małej pieluch zakładać:)
miłego dnia
a wiosna była u nas wczoraj;) dziś wieje:/
ale macie dobrze z tym zasypianiem o 19.. nasz kurcze na ogół tak do 21-22, wczoraj ponoć mąż zabawiał go do 24..ale nie wiem czy wierzyć, ja spałam :)
nasz też coraz bardziej kontaktowy, gaworzy sobie i nowe samogłoski wprowadza do swojego słownika, no i coraz mniej spi..co niekoniecznie mnie cieszy :( coraz trudniej mi coś w domu zrobić bo mały żąda uwagi :(
nasz też coraz bardziej kontaktowy, gaworzy sobie i nowe samogłoski wprowadza do swojego słownika, no i coraz mniej spi..co niekoniecznie mnie cieszy :( coraz trudniej mi coś w domu zrobić bo mały żąda uwagi :(
my kąpiemy miedzy 19 a 20, zalezy czy jestem sama i musze po kolei dzieciaki wyszykowac czy jestem z mezem i wtedy kąpiemy razem.
Emi standardowo pije z 2 cycków, zasypia, budzi sie po 20min, dostaje jeszcze cycka na dopicie i spi, najczesciej o 21 juz jest spokoj. Wczesniej wisiala mi do 23 i to mnie dołowało.
od paru dni budzi sie po 5-6h, nastepnie nad ranem (ok. szóstej) i spi do 8.
Ja po macierzynskim biore 2 zaległe urlopy i wychowawczy do wrzesnia 2013, potem starszy pojdzie do przedszkola a ja do pracy ale na pol etatu, dopiero jak oba dzieciaczki beda w przedszkolu to wróce na pełny etat.
Pamietajcie jakbyscie chcialy wrocic na pol etatu to pracodawca ma obowiazek Was zatrudnic, jak tez ma obowiązek ponowne przyjąc na pełny etat, chyba do skonczenia przez dziecko 4 lat
Emi standardowo pije z 2 cycków, zasypia, budzi sie po 20min, dostaje jeszcze cycka na dopicie i spi, najczesciej o 21 juz jest spokoj. Wczesniej wisiala mi do 23 i to mnie dołowało.
od paru dni budzi sie po 5-6h, nastepnie nad ranem (ok. szóstej) i spi do 8.
Ja po macierzynskim biore 2 zaległe urlopy i wychowawczy do wrzesnia 2013, potem starszy pojdzie do przedszkola a ja do pracy ale na pol etatu, dopiero jak oba dzieciaczki beda w przedszkolu to wróce na pełny etat.
Pamietajcie jakbyscie chcialy wrocic na pol etatu to pracodawca ma obowiazek Was zatrudnic, jak tez ma obowiązek ponowne przyjąc na pełny etat, chyba do skonczenia przez dziecko 4 lat
u nas jest podobnie z porą kąpieli, jak u Ciebie 3oko; po czym mała jeszcze trochę fika, dostaje cycka na kolacje i o 22 juz śpi; nocą przebudza się ok 2-3, a kiedy ją przystawiam - zasypia momentalnie i śpi do 6-7, zatem jest jakiś rytm wieczorno- nocny;
(dziś za to był wyjątek od tej reguły, mała "padła" po 17, ok 21 przebudziła się na kolacje i śpi dalej; pierwszy raz tak ma, mam nadzieje, ze prześpi noc....)
za to w dzień to bywa różnie, czasem ucina sobie drzemki, czasem śpi dłużej
Eh, przyznam, że i ja ostatnio myślałam o tym, że to już półmetek urlopu macierzyńskiego minął... mi on kończy mi się w połowie marca, potem 4 tyg dodatkowego + urlop wypoczynkowy i z początkiem lipca do pracy; młoda będzie miała 8 miesięcy i zostanie z nianią; dołuje mnie to szczerze mówiąc, ale co zrobić... pozostaje szukać mądrej i kochającej dzieci opiekunki....
(dziś za to był wyjątek od tej reguły, mała "padła" po 17, ok 21 przebudziła się na kolacje i śpi dalej; pierwszy raz tak ma, mam nadzieje, ze prześpi noc....)
za to w dzień to bywa różnie, czasem ucina sobie drzemki, czasem śpi dłużej
Eh, przyznam, że i ja ostatnio myślałam o tym, że to już półmetek urlopu macierzyńskiego minął... mi on kończy mi się w połowie marca, potem 4 tyg dodatkowego + urlop wypoczynkowy i z początkiem lipca do pracy; młoda będzie miała 8 miesięcy i zostanie z nianią; dołuje mnie to szczerze mówiąc, ale co zrobić... pozostaje szukać mądrej i kochającej dzieci opiekunki....
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Kurcze, dobrze bylo pracowac na etacie ... Teraz, na wlasnej dzialalnosci nawet na macierzynskim nie jestem. A do pracy na pelnych obrotach pewnie wroce niebawem, tylko co wtedy z malym? Opiekunka odpada, bo pracuje w domu.... Trzeba bedzie kombinowac :(
O, maly sie obudzil i pierwsze co, strzelil usmiech, ale fajnie :)
Mam z nim maly problem, bo dosc sporo mi ulewa. A dziala to na kilka sposobow. Albo normalnie, delikatnie po karmieniu, albo jakies 10 minut po karmieniu zaczyna sie wiercic, stekac i wtedy ulewa ze 2-3 razy, jakby go cos gniotlo na zoladku, czasem sam przewroci sie z boczku na plecy i wredy sie krztusi. Na szczescie za kazdym razem przy nim jestem i w pore reaguje, ale boje sie przez to zostawic go samego, kiedy spi. Bywa tez tak, ze ulewa mi przed nastepnym karmieniem. Wtedy idzie albo woda, albo juz strawione, zwazone mleko. Probowalam sie dowiadywac po ludziach, w necie, ale juz glupia z tego jestem. Pediatre mamy dopiero w poniedzialek. Zapytam sie, czy to czasem nie refluks i jak to dlugo moze potrwac.
Myslalam tez, ze moze spowodowane jest to tym, ze nie zawsze mu sie odbija. Ale teraz juz mocno pilnuje, zeby sie odbilo, a skutek jest taki sam.
Wlasnie, czy Wasze maluszki zawsze odbijaja w nocy? Moj nie chce. Czasem chodze z nim na ramieniu kilka minut, wyczyniam rozne ewolucje, ale nie daje to zadnego efektu. Z dusza na ramieniu klade go wtedy spac i nasluchuje, czy nie ma cofki.
O, maly sie obudzil i pierwsze co, strzelil usmiech, ale fajnie :)
Mam z nim maly problem, bo dosc sporo mi ulewa. A dziala to na kilka sposobow. Albo normalnie, delikatnie po karmieniu, albo jakies 10 minut po karmieniu zaczyna sie wiercic, stekac i wtedy ulewa ze 2-3 razy, jakby go cos gniotlo na zoladku, czasem sam przewroci sie z boczku na plecy i wredy sie krztusi. Na szczescie za kazdym razem przy nim jestem i w pore reaguje, ale boje sie przez to zostawic go samego, kiedy spi. Bywa tez tak, ze ulewa mi przed nastepnym karmieniem. Wtedy idzie albo woda, albo juz strawione, zwazone mleko. Probowalam sie dowiadywac po ludziach, w necie, ale juz glupia z tego jestem. Pediatre mamy dopiero w poniedzialek. Zapytam sie, czy to czasem nie refluks i jak to dlugo moze potrwac.
Myslalam tez, ze moze spowodowane jest to tym, ze nie zawsze mu sie odbija. Ale teraz juz mocno pilnuje, zeby sie odbilo, a skutek jest taki sam.
Wlasnie, czy Wasze maluszki zawsze odbijaja w nocy? Moj nie chce. Czasem chodze z nim na ramieniu kilka minut, wyczyniam rozne ewolucje, ale nie daje to zadnego efektu. Z dusza na ramieniu klade go wtedy spac i nasluchuje, czy nie ma cofki.
my też mamy z Małą problem. od 4 dni co dziennie raz dziennie nam wymiotuje. żadnych innych objawów. dziś idziemy do lekarza. na szczęście udało mi się ugadać z pielęgniarką i idziemy do poradni dzieci zdrowych, bo ja jak ognia unikam z dziećmi poradni dzieci chorych-do tyj pory na szczęście się udaje. mam nadzieję, ze te wymioty to nic poważnego
3oko - Adaś musi odbić, bo jeśli tego nie zrobi, to wtedy potrafi wręcz chlusnąć mlekiem, po odbiciu przynajmniej odbywa się to delikatnie. Dzisiaj nie kładłam go całkiem płasko, tylko zawsze pod lekkim kątem, żeby główka była wyżej niż nóżki i - odpukać - nie zakrztusił się ani razu. Jedynie przełykał coś, kiedy spał. Ale tak miał już w szpitalu po urodzeniu. Jest więc szansa, że nic mu nie jest i tylko ja panikuję.
jodan, jak tam malutka ? Wyjaśniło się coś w tymi wymiotami ?
carlar - wygląda na to, że razem leżałyśmy na patologicznej patologii :) Szkoda, że nie wiedziałam, razem biegałybyśmy po schodach.
jodan, jak tam malutka ? Wyjaśniło się coś w tymi wymiotami ?
carlar - wygląda na to, że razem leżałyśmy na patologicznej patologii :) Szkoda, że nie wiedziałam, razem biegałybyśmy po schodach.
Dziewczyny jak się bawicie ze swoimi Maluszkami?
z naszych zabaw - Olga uwielbia jak się do niej stroi różne miny i wydaje przy tym dźwięki; do tego mata i jej atrakcje; podsuwanie pod zasięg rączek różnych zabawek, tak by chwytała (na razie wyciąga rączki, nie chwyta jeszcze); zwiedzanie mieszkania; turlanie się po łóżku; obserwacje odbicia w lustrze; i cały czas opowiadanie różnych rzeczy, gadanie do niej
Co jeszcze można fajnego robić z niespełna 3mies. człowieczkiem? Może coś podpowiecie?
z naszych zabaw - Olga uwielbia jak się do niej stroi różne miny i wydaje przy tym dźwięki; do tego mata i jej atrakcje; podsuwanie pod zasięg rączek różnych zabawek, tak by chwytała (na razie wyciąga rączki, nie chwyta jeszcze); zwiedzanie mieszkania; turlanie się po łóżku; obserwacje odbicia w lustrze; i cały czas opowiadanie różnych rzeczy, gadanie do niej
Co jeszcze można fajnego robić z niespełna 3mies. człowieczkiem? Może coś podpowiecie?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
my z adasiem sobie gadamy i mata edukacyjna, na razie młody się nie turla, nie przewraca, ledwo co głowę podnosi jak leży n brzuszku, ale ćwiczymy :) no i dużo gadamy, jak tylko nie śpi to siedzi w bujaczku obserwuje i sobie gadamy, ten bujaczek to rewelacyjna sprawa nie wyobrażam sobie życia bez tego, nie musze go ciągle trzymać na rękach a siedzimy razem w salonie, albo zabieram go do kuchni jak robię obiad :)
dziś po szczepieniach, troche popłakał i ma mniejszy apetyt, ale to chyba mu nie zaszkodzi waży już 4,8 kg :)
dziś po szczepieniach, troche popłakał i ma mniejszy apetyt, ale to chyba mu nie zaszkodzi waży już 4,8 kg :)
Moj Adas jest na tym samym etapie, co Twoj winogrona, wiec tez cwiczymy glowke, rozmawiamy i rozsmieszamy sie przez laskotki. Rowniez zwiedzamy mieszkanie, obserwujemy panow na budowie za oknem, wpatrujemy sie w lusterko i masujemy stopki (co Adas bardzo lubi).
A lezaczek bomba, to fakt. W prawdzie teraz mamy taki ogromny, w ktorym Adas tonie, wiec stanowi on wersje podlogowa, ale przy starszym synku mialam mniejszy. Kladlam go sobie na blacie w kuchni i urzedowalam "twarza w twarz" z Pawlem przy garach ;)
A lezaczek bomba, to fakt. W prawdzie teraz mamy taki ogromny, w ktorym Adas tonie, wiec stanowi on wersje podlogowa, ale przy starszym synku mialam mniejszy. Kladlam go sobie na blacie w kuchni i urzedowalam "twarza w twarz" z Pawlem przy garach ;)
Cześć dziewczyny!
Wzięłam się w garść i przeszłam na dietę :) najpierw parę dni na dukanie, a od jutra na diecie od dietetyczki 1500 kalorii. Już widzę pierwsze efekty!!! Cieszę się bardzo. U malutkiej wszystko dobrze oprócz kolek. No ale jakoś dajemy radę. Basieniak, jak się u was spisał Lefax? Nic nie pisałaś. Mi się niestety już skończył. Będę zamawiać teraz Sab Simplex. Któraś z was reflektuje?
Wiecie co, sypię się już powoli.... kręgosłup wysiada, latam teraz jak głupia po tych lekarzach.
pozdrawiam ciepło
Wzięłam się w garść i przeszłam na dietę :) najpierw parę dni na dukanie, a od jutra na diecie od dietetyczki 1500 kalorii. Już widzę pierwsze efekty!!! Cieszę się bardzo. U malutkiej wszystko dobrze oprócz kolek. No ale jakoś dajemy radę. Basieniak, jak się u was spisał Lefax? Nic nie pisałaś. Mi się niestety już skończył. Będę zamawiać teraz Sab Simplex. Któraś z was reflektuje?
Wiecie co, sypię się już powoli.... kręgosłup wysiada, latam teraz jak głupia po tych lekarzach.
pozdrawiam ciepło
Cześć Mamuśki!
Z tym macierzynskim to troszke przesadzilam:), ze na wiosne wracam no ale w czerwcu max. powrót o ile mnie zechcą:)
Jasiek od 2 dni wymiotuje. Zawsze ulewal ale teraz mocno chlusta......:/ Staram się żeby odbijała ale nie zawsze się udaje. Ulewa mu się nawet jak odbije.
Czy Wasze maleństwa też już rzadziej robią kupki?
Modzelka ja leżałam od 22.11 do 19.11 na patologii:) Może się mijałyśmy:)
Z tym macierzynskim to troszke przesadzilam:), ze na wiosne wracam no ale w czerwcu max. powrót o ile mnie zechcą:)
Jasiek od 2 dni wymiotuje. Zawsze ulewal ale teraz mocno chlusta......:/ Staram się żeby odbijała ale nie zawsze się udaje. Ulewa mu się nawet jak odbije.
Czy Wasze maleństwa też już rzadziej robią kupki?
Modzelka ja leżałam od 22.11 do 19.11 na patologii:) Może się mijałyśmy:)
Estopka ja na daną chwilę podaję małej sab simplex raz dziennie - chciałam odstawić, ale około 11 jest przeważnie krzyk, podaję i za minutę cisza - zastanawiam się czy tak szybko to pomaga..a lefax od Ciebie kumpela mi przywiezie we wtorek dopiero
ja w nocy małej nie daję do odbicia, zje, zaśnie i do łóżeczka delikatnie i jest ok, szybciej mi uleje nad ranem jak zje, pośpi jakieś 30 min, obudzi się i zaczyna fikać jak szalona nóżkami i wtedy się ulewa, ale to od fikania - w dzień ją daje do obicia - a czasami są dni, że ulewa więcej albo idzie twarożek bądź wymiotuje, ale to mija
jutro idziemy na bioderka, oby już nie było pieluchowania, bo mam dość
ja w nocy małej nie daję do odbicia, zje, zaśnie i do łóżeczka delikatnie i jest ok, szybciej mi uleje nad ranem jak zje, pośpi jakieś 30 min, obudzi się i zaczyna fikać jak szalona nóżkami i wtedy się ulewa, ale to od fikania - w dzień ją daje do obicia - a czasami są dni, że ulewa więcej albo idzie twarożek bądź wymiotuje, ale to mija
jutro idziemy na bioderka, oby już nie było pieluchowania, bo mam dość
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-35-t303466,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-35-t303466,1,160.html



