Widok

Likwidacja składek ZUS - na czym polega trik.

Oszustwo polega na zamianie instytucji "składki" na instytucję "podatek"
Jest sobie ZUS, jest indywidualne konto składkowe i jest gwarancja wypłaty indywidualnego świadczenia. Klient może żądać jakby zwrotu swojej składki w postaci np. świadczenia emerytalnego.

Jeśli zamienimy składkę na podatek to dowiemy się brutalnie że podatek jest zgodnie z definicją : art. 6 Ordynacji Podatkowej z dnia 29 sierpnia 1997 r., z późn. zm. (Dz. U. 1997 t., nr 137, poz. 926):

podatkiem jest publicznoprawne, nieodpłatne, przymusowe oraz bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy, wynikające z ustawy podatkowej.

I myk polega na słowie bezzwrotne.

Moim zdaniem t o jest likwidacja emerytur i innych świadczeń, w białych rękawiczkach.
Urząd skarbowy będzie z nas ściągał składki żeby za 30 lat powiedzieć że było to świadczenie bezzwrotne.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale przecież ZUS i tak nie ma środków. Bieżące wypłaty pokrywa z bieżących wpływów - od ludzi i od Skarbu Państwa. Więc w istocie nic się nie zmienia. Składki w ZUS to kwoty napisane na papierku, i tyle. Nawet sądy się wypowiadały w temacie wskazując, że wpłacone do ZUS składki nie są własnością wpłacającego, a ZUSu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dotąd dług ZUS-u był po prostu rolowany na kolejne pokolenia. Ale toczona "kulka" zaczęła niepokojąco pęcznieć.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2006 r otworzył puszkę Pandory. Skoro emerytura jest PRZYWILEJEM a NIE PRAWEM, które się należy jak psu buda, można przy niej dowolnie majstrować.
No i rząd PłOmiennych Miłośników Narodu tego dokonał, zmieniając wiek emerytalny, rozpiżając kasę z Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz z OFE.
Lemingi podkuliły ogon. Zatem droga stoi otwarta, żeby np. podnieść wiek emerytalny do 100 lat. Kto zabroni? Oczywiście stopniowo, żeby żaba nie wyskoczyła.
Obecny system jest idiotyczny. Likwidując ZUS i przenosząc obciążenie bezpośrednio na skarb państwa, robimy malutki kroczek w dobrą stronę. Potem, za nieco mądrzejszych (może tacy się nam kiedyś trafią) rządów można zrobić kroki kolejne.
Ale likwidacja ZUS, to KONIECZNOŚĆ. Armia darmozjadów za darmo nie "pracuje"!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Ale likwidacja ZUS..."

Jeżeli gdziekolwiek była mowa o likwidacji ZUS to musiałem to przegapić. Premier obiecywała likwidację składek na ZUS nie samego ZUS-u. Ja zrozumiałem to tak że ZUS jako instytucja zostanie, będzie tylko inaczej finansowany. A jeżeli jakimś cudem zostałby jednak zlikwidowany to ponieważ natura nie znosi próżni w jego miejsce powołano by podobny twór działający na dotychczasowych zasadach (czyt. przepieprzający kasę przyszłych emerytów) i zatrudniający tą samą armię darmozjadów.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
To, co Premierzyca obiecywała jest dla mnie równie znaczące, co obiecanki wyborcze kandydata na Prezesa Stowarzyszenia Hodowców Gołębi Pocztowych ;)

Likwidację ZUS-u dałoby się (przy odrobinie dobrej woli) przeprowadzić w ramach istniejącego systemu gospodarczego.
Emerytury przerzucić na Urzędy Skarbowe, zasiłki i renty na NFZ. Podnieść znacząco emeryturę minimalną, dodrukowując pieniądz, tym samym pozwalając na wzrost inflacji do poziomu przynajmniej 8-10%. Wprowadzić coroczną rewaloryzację kwotową, co (przy inflacji) w kilka lat spłaszczyłoby zasiłki emerytalne. A przede wszystkim: do obsługi takiego systemu wystarczyłby Excel a nie program informatyczny za dziesiątki Mzł i armia darmozjadów :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hmm, może to odrobinę rozjaśni, chociaż jest to najmniej konkretny wywiad z obecnym Ministrem Finansów jaki zdarzyło mi się czytać:
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-szczurek-likwidacja-skladek-to-nie-bajka-podpisuje-sie-pod-p,nId,1884769

@ sadyl, Cross:
Przestańcie proszę pisać o "armii darmozjadów". Rozumiem, że nie pałacie miłością do ZUS-u, ale to nie powód żeby wypowiadać się w ten sposób o jego pracownikach. Co chcecie w ten sposób osiągnąć?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pracownik ZUS może być doskonałym pracownikiem i świetnym człowiekiem, co nie zmienia faktu, że jest darmozjadem. Nie wytwarza PKB a jedynie go konsumuje. Jak każdy inny urzędnik zresztą. Im mniej urzędników tym mniejsze wydatki państwa na ich utrzymanie czyli niższe podatki czyli każdemu z obywateli zostaje trochę grosza więcej.

Poniatno?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tylko znajdź jeszcze w ZUS-ie urzędników :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bosch... co za debil z tego MinFina - grzebać przy PIT'cie, zamiast go całkiem zlikwidować (z całą masą innych, zupelnie zbędnych podatków).
Opodatkowana powinna być KONSUMPCJA a nie DOCHODY!
Czyli praktycznie cały dochód SKarbu Państwa (poza dochodem z np. eksploatacji kopalin) powinien pochodzić z JEDNOLITEGO podatku VAT!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie nomenklatura jest ważna. Urzędnikiem jest każdy, kto zajmuje się przerzucaniem najzupełniej zbędnych stert papierów czy stemplowaniem bzdurnych zaświadczeń. TO nie wina pracowników ZUS tylko baranów na Wiejskiej oczywiście, którzy durne przepisy wymyślają.
Im prostsze przepisy tym mniej skomplikowana infrastruktura informatyczna do ich obsługi jest potrzebna i mniej rąk do przerzucania papierów i przystawiania stempli. Czyli mniej kasy z budżetu na samo utrzymanie biurokratycznej machiny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Pracownik ZUS może być doskonałym pracownikiem i świetnym człowiekiem, co nie zmienia faktu, że jest darmozjadem. Nie wytwarza PKB a jedynie go konsumuje."

Lepiej bym tego nie ujął.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No ok ;) Tyle, że słowo mimo wszystko ma negatywny wydźwięk. O ile jeszcze definicję można różnie zinterpretować, to synonimy raczej nie pozostawiają wątpliwości ;)
http://sjp.pwn.pl/szukaj/darmozjad.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam ino taką uwagę, że to nie ekipa z Wiejskiej, a rząd jest winien istniejącemu stanowi rzeczy.
Skoro członkowie rządu mogą być jednocześnie posłami (narusza to zasadę rozdziału władzy wykonawczej od ustawodawczej) to w istocie rząd narzuca sejmowi sposób postępowania. Stąd tzw większość parlamentarna i tzw dyscyplina partyjna. W efekcie nie przedstawiciele narodu, ale poplecznicy rządu uchwalają ustawy i ustalają zasady funkcjonowania, między innymi instytucji państwowych.
ZUS nigdy nie reprezentował ludzi, nie robi tego i robił nie będzie. ZUS jest jedynie maszynką do kreowania ruchu pieniądza i uszczuplania jego masy na obsługę kosztów tego ruchu.
Zaś rząd ma swoje interesy, co słychać na pewnych taśmach.
Zainteresujcie się demokracją bezpośrednią. Obok dyktatury to obecnie jedyny sposób na pozbycie się demokratycznego tałatajstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ sadyl:
Czytałam kilka wywiadów z Ministrem Finansów. We wszystkich powtarzały się wątki upraszczania i uszczelniania systemu podatkowego. Uszczelniania głównie w kontekście VAT, bo tam jest największy problem ze ściągalnością. Plus unikanie opodatkowania CIT przez firmy z udziałem kapitału zagranicznego. Dopóki się z tym nie uporają, nie ma co liczyć na rewolucję. A dobrze póki co nie jest:
http://wpolityce.pl/gospodarka/257182-70-mld-zl-luki-podatkowej-slabe-wplywy-z-vat-i-cit-polski-fiskus-nie-radzi-sobie-ze-sciaganiem-podatkow-od-zagranicznych-firm
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przecież wyraźnie POwiedzieli że "zlikwidują" składkę na ZUS.
Samą składkę!
O likwidacji ZUsu jako instytucji nic nie było.

Urzędnika się nie zwalnia, taki urzędnik i jego rodzina to najlepszy elektorat.
Im więcej urzędników tym większe poparcie dla status quo.

Zresztą obiecać nic nie kosztuje.

Wybierzcie mnie, głosujcie na mnie! a na waszym koncie będą widnieć niedługo miliony!....
(taką inflację wam zrobię)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Zresztą obiecać nic nie kosztuje."

To prawda. Festiwal obietnic trwa. A co wyborcy usłyszą po wyborach od wygranych, przegranych i tych, którzy ledwo przekroczyli próg wyborczy? Usłyszą gromkie WALCIE SIĘ!!!
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlatego jestem zwolennikiem władzy jednostkowej (dyktatura/monarchia) a nie rozmytej poprzez "demokrację" Tzn. profity są Nasze ale odpowiedzialność żadna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ktoś może tak konkretnie w paru słowach wyjaśnić wobec kogo Polska jest zadłużona? Bo ja się nie znam na ekonomii, a ciągle słyszę dług ogromny, koszty obsługi długu kosmiczne, licznik długu niedługo się przekręci itd. To kto nam tyle pieniędzy ciągle pożycza i na co?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wobec różnych instytucji finansowych świata i trochę wobec rządów ok. 53%, pozostała kwota wobec polskich banków ok 22% i reszta wobec OFE i osób fizycznych. W sumie jest jakieś 22 tysia długu na łeb.
Pożyczamy na rozwój, aby żyło nam się dostatniej. W tym roku brakuje w budżecie 50 mld, wiec pożyczymy. Albo sprzedajemy obligacje, które skupimy później a drożej, czyli tez pożyczamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki, już mi jaśniej. Ale polskich banków to już chyba nie ma. W ogóle prawie już nas nie ma. Bo jeśli kraj traci coś bezprawnie podczas wojny lub zaborów, to można to "szablą odbić". Ale jeśli coś jest dobrowolnie sprzedane, to mamy pozamiatane.
I te instytucje finansowe świata mnie zastanawiają. Bo jeśli jest jakiś bank światowy to jaką on ma osobowość prawną? Czy on ma jakiś numer regon, jest zarejestrowany w jakimś indeksie podmiotów gospodarczych, składa zeznania podatkowe i wreszcie czy płaci podatki? Bo jeśli tak, to w jakim kraju? A jeśli to wszystko jest zapisane i podliczane w jakimś kraju, to czemu to się nazywa bank światowy? I skąd miał pieniądze na rozruch interesu? I jaki ja, obywatel świata mam wpływ na wybór prezesa i rady nadzorczej takiego banku?
Ponoć wiele wyjaśnia lektura książki jakiegoś Chińczyka pt. "Wojna o pieniądz". My tego nie czytamy, Chińczycy czytają i dlatego pewnie gospodarczo są w tym miejscu, w którym są. Jak Chińczyk napisze streszczenie to przeczytam. Chyba, że zostanę politykiem, to przeczytam całość
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (460 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Muzyka chrześcijańska (4 odpowiedzi)

Coś dla ducha youtube/rRew2H-8eBE?si=YkNNdcVp6twcSJEq

Biżuteria jako prezent? (46 odpowiedzi)

Hej, szukam prezentu dla koleżanki i widziałam ostatnio w sieci firmę, która robi dość unikatową...

do góry