Widok
Listonosz :)
Taka sytuacja dzisiaj mnie spotkała:
Robię sobie jakieś tam rzeczy w garażu przy drzwiach otwartych, podjeżdża listonosz. Z auta nie wysiada, jest mocno zajęty w środku, na tyle żeby nie zarejestrować mojej obecności. (domyślam się, że wypisuje awizo) Po 3-4 minutach wysiada i kieruje się do skrzynki. Ja ze względu na to, że czekam na przesyłkę, podchodzę i rzucam: Dzień dobry! Co Pan tam dla mnie ma? Listonosz mocno zaskoczony moją obecnością wręcza mi przesyłkę reklamową z jakiejś sieci odzieżowej i zerka na resztę trzymanych w ręku przesyłek (2xkoperta z PEKAO i 2xjeszcze ciepłe awizo) i podaje nieistniejący numer budynku (no nie ma takiego na mojej ulucy, sprawdzałem przed chwilą). No szkoda że nic więcej do mnie. Pan listonosz odjeżdża w kierunku ostatnich budynków po czym wraca (po około 2 minutach) i wręcza mi 2 awizo oraz przedstawia wyjaśnienie: Kolega był rano ale Pana nie było, a przesyłki mimo, że nierejestrowane nie mieściły się do skrzynki. Proszę sobie odebrać w Chwaszczynie.
No i zadziałała moja żyłka wiecznie niezadowolonego upierdliwca. Przecież do tej pory przesyłki nierejestrowane listonosz wyrzucał pod drzwiami nie zważając na deszcz na przykład. A skoro już u mnie był, to czemu sam nie wypisał awizo? A jeżeli ja jestem w domu od wczorajszego wieczoru i przed domem od 8 rano, to czemu nie zarejestrowałem obecności poprzedniego listonosza?(pewnie o 6 był...)
Robię sobie jakieś tam rzeczy w garażu przy drzwiach otwartych, podjeżdża listonosz. Z auta nie wysiada, jest mocno zajęty w środku, na tyle żeby nie zarejestrować mojej obecności. (domyślam się, że wypisuje awizo) Po 3-4 minutach wysiada i kieruje się do skrzynki. Ja ze względu na to, że czekam na przesyłkę, podchodzę i rzucam: Dzień dobry! Co Pan tam dla mnie ma? Listonosz mocno zaskoczony moją obecnością wręcza mi przesyłkę reklamową z jakiejś sieci odzieżowej i zerka na resztę trzymanych w ręku przesyłek (2xkoperta z PEKAO i 2xjeszcze ciepłe awizo) i podaje nieistniejący numer budynku (no nie ma takiego na mojej ulucy, sprawdzałem przed chwilą). No szkoda że nic więcej do mnie. Pan listonosz odjeżdża w kierunku ostatnich budynków po czym wraca (po około 2 minutach) i wręcza mi 2 awizo oraz przedstawia wyjaśnienie: Kolega był rano ale Pana nie było, a przesyłki mimo, że nierejestrowane nie mieściły się do skrzynki. Proszę sobie odebrać w Chwaszczynie.
No i zadziałała moja żyłka wiecznie niezadowolonego upierdliwca. Przecież do tej pory przesyłki nierejestrowane listonosz wyrzucał pod drzwiami nie zważając na deszcz na przykład. A skoro już u mnie był, to czemu sam nie wypisał awizo? A jeżeli ja jestem w domu od wczorajszego wieczoru i przed domem od 8 rano, to czemu nie zarejestrowałem obecności poprzedniego listonosza?(pewnie o 6 był...)
Halna :)
udało się po naciskach odebrać jedną przesyłkę w Chwaszczynie, taką jaką standardowo znajduję pod drzwiami.
Awizo z 10 (dzisiaj) więc Pani w okienku na dzień dobry informuje, że listonosz jeszcze nie wrócił z przesyłkami i odbiór jutro, zgodnie z informacją na (nieczytelnej) pieczątce, po krótkim opr znalazła się. Przede mną w kolejce Pani, która nie dostała swoich pieniędzy, (ale listonosz był u Pani z kasą zanim jeszcze została wysłana) i miły Pan, który za żadne skarby nie może odebrać paczki, oboje oczywiście z Banina :)
udało się po naciskach odebrać jedną przesyłkę w Chwaszczynie, taką jaką standardowo znajduję pod drzwiami.
Awizo z 10 (dzisiaj) więc Pani w okienku na dzień dobry informuje, że listonosz jeszcze nie wrócił z przesyłkami i odbiór jutro, zgodnie z informacją na (nieczytelnej) pieczątce, po krótkim opr znalazła się. Przede mną w kolejce Pani, która nie dostała swoich pieniędzy, (ale listonosz był u Pani z kasą zanim jeszcze została wysłana) i miły Pan, który za żadne skarby nie może odebrać paczki, oboje oczywiście z Banina :)
Pare dni temu dowiedzialem sie w Agencji, ze zwolniono tego dlugowlosewgo lenia, ktory we wiekszosci wolal wrzucac awiza do skrzynki niz pofatygowac sie z wreczeniem poleconych. Skrzynka wisi obok drzwi, skoro mial czas na wypisywanie awizo, a nie mial by nacisnac dzwonek obok skrzynki to tylko sie cieszyc, ze juz go nie ma. I tak w kolko trzeba sie osobiscie udac do Agencji.
Zreszta od momentu gdy z PP zmienilo sie na Agencje, jakosc zdecydowanie sie pogorszyla. Listonosze w kolko sie zmieniaja, opoznienia w dostawie krorespondencji (kilka razy po terminie, w ktorym nalezalo pilnie odpowiedziec!), czesto mylone przesylki - wrzucane do sasiednich skrzynek, lub niedostarczone w ogole. Nie rozumiem tez, czemu zostawiane sa awiza poleconych, skoro podpisalem dyspozycje o wkladaniu ich do mojej skrzynki...
Zreszta od momentu gdy z PP zmienilo sie na Agencje, jakosc zdecydowanie sie pogorszyla. Listonosze w kolko sie zmieniaja, opoznienia w dostawie krorespondencji (kilka razy po terminie, w ktorym nalezalo pilnie odpowiedziec!), czesto mylone przesylki - wrzucane do sasiednich skrzynek, lub niedostarczone w ogole. Nie rozumiem tez, czemu zostawiane sa awiza poleconych, skoro podpisalem dyspozycje o wkladaniu ich do mojej skrzynki...
Moje karty od roku do mnie nie docieraja. Zaczalem odbierac w banku lub pod innym adresem. A co najbardziej "dziwnego" mnie spotkalo dzieki naszej agencji pocztowej, ze zostalem ukarany przez sad karny za niezaplacony mandat. Ponoc nie odbieralem wezwan...Awizo tez nie odbieralem ze skrzynki...bo nie bylo. No coz trzeba bylo zaplacic z nawiazka I zostac jeszcze kryminalista za przekroczenie o 20 km/h o 4 rano. Dla ciekawskich mandat byl w wysokosci 100 PLN, oswiadczenie wyslalem droga mailowa- to doszlo do strazy miejskiej, ale juz pozniej nic do mnie nie dotarlo az po 2 latach ogloszenie wyroku wreczyl mi nowy listonosz... Sad dodal 300 PLN. :-)
Pracuję na poczcie w okienku i powiem szczerze że ci listonosze to porażka. U mnie w UP co chwilę jest rekrutacja. Przynoszą z rejonu prawie tyle co zabierają a potem my zamiast obsługiwać klientów musimy te listy rejestrować, opisywać itp co zajmuje całe popołudnie. Więc jak jesteśmy na zamianie we dwie to jedna obsługuje a druga rozlicza listonoszy. Nie wspomnę o paczkarzach którzy zwożą nam jeszcze paczki. Także mili Państwo trochę szacunku i wyrozumiałości dla pań z okienka na poczcie bo to my musimy spijac efekty ich pracy a PP ograniczała pracowników do minimum, pracy coraz więcej a płace marne. Listonosza motto: jaka płacą taka praca....
Tylko narzekacie ciekawe kto chciałby za takie grosze pracować i nie narzekacie na pocztę w baninie ci leniwi lidtonosze są z chwaszczyna i tam niech robią porządek a z tego co wiem to listy z sądu roznosi in post a nie PP wiec najpierw może sprawdźcie info a potem narzekajcie wielcy panowie ze wsi banino
Długie terminy dostarczania przesyłek zwalałabym raczej na sortownię ewentualnie na sam urząd w Chwaszczynie a nie na listonosza, bo to one są odpowiedzialne za posortowanie i przekazanie listonoszom paczek i listów do dostarczenia. Za to do listonoszy można mieć w Baninie "ale" za wrzucanie awiza zamiast bez próby dostarczenia
Ja słyszałem wersję, że zbyt mało listonoszowi płacą, żeby mu się opłacało na niektóre uliczki wjeżdżać z jednym listem i czeka aż się uzbierają. W końcu jak u niego w torbie leży to jeszcze nie leci czas awizo, więc w ten sposób nawet jak nie dostarczy przez miesiąc to masz potem dwa tygodnie na odebranie jeśli to paczka albo polecony.
składałam, odpisali na reklamację że im przykro... i że prawo polskie nie przewiduje zadośćuczynienia za to, że narazili kogoś na szkody (nie dostałam 2 awizo z urzędu). Tak więc ta walka z nimi nie ma sensu, chyba że będziemy liczyć na zdrowy rozsądek kierowniczki w Chwaszczynie i w końcu wywali tego listonosza...
Reklamacje można składać mailowo na adres:
sylwia.michalska@gdansk.poczta-polska.pl
Odpowiedź oczywiście przychodzi pocztą hehe
Reklamacje można składać mailowo na adres:
sylwia.michalska@gdansk.poczta-polska.pl
Odpowiedź oczywiście przychodzi pocztą hehe
Dziękuję bardzo za info. Myślę, że jednak jak wpłynie kilka - kilkanaście skarg na listonosza, zwłaszcza z powiadomieniem placówki nadrzędnej, to coś zaczną robić. To moje takie optymistyczne nastawienie. Póki co, widzę, że listonosz w Baninie jest jak Yeti. Wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt go jeszcze nie widział.
Nie o to chodzi. Zobacz jaka jest rotacja , u mnie w ciągu 10 miesięcy czwarty listonosz. Myślę że każdy (prawie) przyjmuje się do pracy , aby uczciwie wykonywać swoje obowiązki. Dlaczego jest taka rotacja? Ludzie nie wytrzymują natłoku obowiązków. Naprawa jest potrzebna, ale moim zdaniem najmniej winnym w zaistniałej sytuacji jest listonosz.