Widok

Lojalność

Towarzyskie Temat dostępny też na forum:
Kapitan tonącego statku wie, że za chwilę pochłonie go woda jego, jego honor, odpowiedzialność, obowiązek. Zdaje sobie sprawę z faktu, że w zasadzie tego wszystkiego już nie ma, ponieważ już woda do łydek mu się dobiera... Zatem dlaczego do ostatniej chwili tkwi na posterunku bądź idzie z łajbą na dno? Ponieważ, gdy już nie ma czego się uczepić, człowiek może jeszcze uczepić się siebie. Kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to- ja kimś byłem, byłem taki, nie inny. Przede wszystkim zostaje lojalność wobec siebie samego. Objawia się nam jako ostatnie prawo, któremu jeszcze możemy podlegać...
Kiedyś człowiek chcący coś znaczyć w społeczeństwie musiał jawić się jako człowiek honoru.

Czy wydaje się Wam, że to słowo... lojalność... ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? W związku, przyjaźni, w biznesie. Lojalność kobiet wobec kobiet i analogicznie taka solidarność męska (szorstka przyjaźń). W końcu czy w pogoni za pieniądzem istnieje lojalność wobec własnych przekonań?

popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Podejrzewam że dla większości polityków słowo lojalność to tylko nie mająca znaczenia zbitka liter.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"""Dzisiaj doszedłem do granicy, za którą lojalność wobec partii stoi w konflikcie z lojalnością wobec Polaków.........."""
Powiedział Gowin .

Zawsze mi mówili ,że politykom nie warto wierzyć.
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa , www.jolka-fasolka.pl
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kapitan tonącego statku nie musi iść z nim na dno. Po prostu schodzi z okrętu OSTATNI, kiedy wszyscy są już względnie bezpieczni. A że czasem nie zdąży, to już inna sprawa. Tu chodzi o poczucie odpowiedzialności za ludzi, których się zatrudnia lub/ i transportuje, i o przekonanie, że posiada się umiejętności, dzięki którym ładunek dotrze cały i zdrowy z punktu A do punktu B.
Honor i lojalność w tej rzeczywistości to nieco odrębna sprawa, a gdyby wszyscy kapitanowie tonących okrętów tak chętnie szli z nimi na dno, to może Indianie by jeszcze polowali na bizony.
Twoja paralela jest więc nietrafiona, a literacka fantazja trochę nazbyt rozbuchana.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mnie się nie "wydaje"
Jestem pewna, że TAK... Zawsze i wszędzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam wolę być lojalna wobec siebie, bo najważniejsze to żyć zgodnie ze sobą a nie na przekór sobie... Ta lojalność wobec siebie nie pozwoliła mi trwać w czymś, co nie było zgodne z moimi przekonaniami i dlatego sama wychowuję. Nie żałuję :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Są na wymarciu, bo zamiast uciekać toną razem z tą cholerną łajba:p

Takie bycie słownym, też nie zawsze jest dobre. Można łamać słowo dla własnego interesu, z egoistycznych pobudek i dla większego dobra, gdyż tak powinno się uczynić. Gdy ktoś dla zasady nie łamię słowa, to nie znaczy że jest dobry. Jest tylko intelektualnym leniuchem;)

"Niezłomny charakter" to tylko szkielet budynku i nic nie znaczy. Na przykład Jan Paweł II miał niezłomny charakter w stosunku do swojej posługi i antykoncepcji w Afryce (która mogłaby zatrzymać epidemię hiv).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@sissel, to o czym wspominasz nazwałabym raczej niezłomnym charakterem który właśnie tą lojalnością wobec własnych zasad się objawia. Czy dzisiaj istnieją jeszcze ludzie słowni, honorowi? Może istnieją, ale na pewno są na wyginięciu bo czasy się zmieniają,ogólne wartości też się zmieniają...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ładnie ona brzmi, tak wzniośle, ale czy jest dobra?

>Kiedy znika wszystko, pozostaje jednak to- ja kimś byłem, byłem taki, nie inny.

Iluzja, "być kimś" - ale właściwie kim? Kim konkretnie? Za kogo chcesz się uważać? Kogo udawać?

Ja bym mu krzyknął "Wciąż żyjesz! Ratuj się głupku!"

Ciekawie to ujęłaś, najpierw piszesz o lojalności wobec siebie, ale potem o znaczeniu w społeczeństwie. Twój przykład jest właśnie tym, ktoś chcąc pozostać kimś w społeczeństwie, zatrzymać maskę którą stworzył, gotów jest umrzeć.

Jeśli chodzi o drugi akapit - czy pogoń za pieniędzmi nie jest formą lojalności wobec siebie jako konsumpcjonisty i kapitalisty? To nowoczesna forma dawnego szlacheckiego "honoru" - czyli bezmyślna pogoń za jakimś ideałem (dominującym w danej epoce).

Zdecydowanie popieram myślenie i reagowanie w zależności od zaistniałej sytuacji, zamiast bezrefleksyjnej lojalności.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Hydepark

gdzie warto studiowac (3 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

do góry