Widok
Lokale, w których zatrzymał się czas
Opinie do artykułu: Lokale, w których zatrzymał się czas.
Pijalnie piwa, lokalne bary, stare kawiarnie. Patrząc na nie można zobaczyć, jak szybko wszystko się zmienia wokół nas. Oto kilka przykładów nieśmiertelnych lokali - liczymy na wasze typy w komentarzach.
"Przepij swoją pensję"
Bary "Przepij swoją pensję" były za komuny popularne w całej Polsce. Zakładano je zazwyczaj przy dużych zakładach pracy: stoczniach, fabrykach, przetwórniach. W sklepach było niewiele, a pensja była tak mizerna, że nawet na to "niewiele" nie ...
Pijalnie piwa, lokalne bary, stare kawiarnie. Patrząc na nie można zobaczyć, jak szybko wszystko się zmienia wokół nas. Oto kilka przykładów nieśmiertelnych lokali - liczymy na wasze typy w komentarzach.
"Przepij swoją pensję"
Bary "Przepij swoją pensję" były za komuny popularne w całej Polsce. Zakładano je zazwyczaj przy dużych zakładach pracy: stoczniach, fabrykach, przetwórniach. W sklepach było niewiele, a pensja była tak mizerna, że nawet na to "niewiele" nie ...
że co, przepraszam?
Spatif to hipsterstwo i lansiarstwo dla warszaffki. Choć niewiele się tam zmieniło, to zdecydowanie nie pasuje do zestawienia kultowych trójmiejskich nor. Do listy dodałbym: pub Duszek z niepowtarzalnym klimatem, dziadami, pianistą i tanim (i dobrym) piwem, tzw "rury" przy węźle Kliniczna, pobliski Max (pub oczywiście) przy SKM Politechnika oraz nieistniejący już "Pod Kasztanami" w parku przy Al. Zwycięstwa. THIS IS TRVE!
Odpowiedź redakcji:
Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.
Klubokawiarnia
Calkowicie do tego zestawienia mi nie pasuje :) owszem, pub z dluuuuuga tradycja natomiast do budki z piwem zawsze bylo mu bardzo daleko. Do listy predzej dodalbym b&w na starowiejskiej ktore tak czy inaczej warto odwiedzic - z uwagi wlasnie na czas ktory ewidentnie zatrzymal sie ok 20 lat temu.
Któż z was może pamiętać na przykład:
U Brudasa?
Koliber ?
Victoria Club ?
Morze Czarne ?
Twist ?
Pod Brzózką?
a może Rolnik czy Piekiełko?
itd.
Łatwiejsze to
Adria.
Wenus.
itp.
Wiele miejsc zdradza nazwa na przykład: Pijalnia na Lendziona, więc tutaj kozaczylibyście.
Jest tu taki, który był w/w lokalach??
Ps.Kiedyś jak otwierałeś drzwi do knajpy a zwłaszcza pijalni piwa ot choćby na Jaskółczej to z wnętrza dobiegał taki hałas/dżwięk jakbyś do ula ucho włożył a dzisiaj i pusto i cicho jak są nawet ludzie...Naród inny, dzisiaj jak nie kapuś to podjebooś albo jedno i drugie opasane czernią z napisem ochrona.
Pamiętam piwo Kuflowe na Dworcu Głównym PKP w Gdańsku / w kotłowni pod nim była prawdziwa melina / Na PKS dawniej ul. 3 Maja także.
Koliber ?
Victoria Club ?
Morze Czarne ?
Twist ?
Pod Brzózką?
a może Rolnik czy Piekiełko?
itd.
Łatwiejsze to
Adria.
Wenus.
itp.
Wiele miejsc zdradza nazwa na przykład: Pijalnia na Lendziona, więc tutaj kozaczylibyście.
Jest tu taki, który był w/w lokalach??
Ps.Kiedyś jak otwierałeś drzwi do knajpy a zwłaszcza pijalni piwa ot choćby na Jaskółczej to z wnętrza dobiegał taki hałas/dżwięk jakbyś do ula ucho włożył a dzisiaj i pusto i cicho jak są nawet ludzie...Naród inny, dzisiaj jak nie kapuś to podjebooś albo jedno i drugie opasane czernią z napisem ochrona.
Pamiętam piwo Kuflowe na Dworcu Głównym PKP w Gdańsku / w kotłowni pod nim była prawdziwa melina / Na PKS dawniej ul. 3 Maja także.
nieporadny tekst
"Bary "Przepij swoją pensję" były za komuny popularne w całej Polsce. Zakładano je zazwyczaj przy dużych zakładach pracy: stoczniach, fabrykach, przetwórniach. W sklepach było niewiele, a pensja była tak mizerna, że nawet na to "niewiele" nie starczało. Pozostawało się upić." - Ktoś panu kazał to napisać? Nie bronię PRL-u ale to zdanie to nonsens...
I jeszcze - dzisiejsze hipsterskie spelunki pretensjonalnie serwujące najtańszy i najlichszy szmelc do jedzenia i picia - czy one nie służą przypadkiem do pozbycia się głodowych wynagrodzeń drwaloseksualnych akwizytorów (ale z president na wizytówce) ?
I jeszcze - dzisiejsze hipsterskie spelunki pretensjonalnie serwujące najtańszy i najlichszy szmelc do jedzenia i picia - czy one nie służą przypadkiem do pozbycia się głodowych wynagrodzeń drwaloseksualnych akwizytorów (ale z president na wizytówce) ?
Ktoś jeszcze pamięta?
"Kaszubska" na Kartuskiej w Gdańsku. Ze słoikiem tam biegałem po piwko.
Jak przekroczyłem próg, czułem się jak w ulu. Taki hałas był, te dyskusje, polemiki, spory przy kufelku. A od dymu tytoniowego aż sino było. Piwo raczej przeciętne i chrzczone wodą, ale ile bym dał za taki zimny kufelek, zamiast tych dzisiejszych zagazowanych wytworów piwnych z wielkonakładowej produkcji. Zna ktoś piwo przypominające smakiem tamte "Gdańskie", "Morskie" czy "Specjale"? Może inne?
Jak przekroczyłem próg, czułem się jak w ulu. Taki hałas był, te dyskusje, polemiki, spory przy kufelku. A od dymu tytoniowego aż sino było. Piwo raczej przeciętne i chrzczone wodą, ale ile bym dał za taki zimny kufelek, zamiast tych dzisiejszych zagazowanych wytworów piwnych z wielkonakładowej produkcji. Zna ktoś piwo przypominające smakiem tamte "Gdańskie", "Morskie" czy "Specjale"? Może inne?
Do milego Pana redaktors
Bardzo łatwo pisząc własne zdanie urazić uczucia wszystkich tych,którzy bywają w takich miejscach opisanych przez Pana redaktora,czuje się oburzona że nie liczy się on ze zdaniem bywalcow tych tzw "spelun "do tego też nie każdego z nich stać na piwo w atrakcyjnych lokalach np na naszym pięknym Skwerze Kościuszki za np,12zl.
Uszanujmy ich uczucia i wybór...
A gdzie pija piwo Pan redaktor....ze swoimi manierami i zarobkami? Pewnie w Sheraton....z poważaniem viokru.
Uszanujmy ich uczucia i wybór...
A gdzie pija piwo Pan redaktor....ze swoimi manierami i zarobkami? Pewnie w Sheraton....z poważaniem viokru.
Drogi Panie
Chciałabym jako barmanka opisana w Pana poście wyjaśnić iż nie trzymałam nóg na stoliku lecz na stolku (chokerze) gdyż jestem po urazie nogi co szanują nasi konsumencki z szacunkiem odnoszą się że chce pracować pomimo choroby.
A co do wystroju baru to daleki jestem
wystroju barów z czasów PRL.gdyż
wspomniane szklane półki umieszczono na tle lustrzanej ściany,która podświetlana jest ledami,które daja optyczne powiekszenie
baru gdyż jest on malutki,ale przytulny.
Nie sądzę,zeza czasów komuny istniały takie wystroju wnętrz.
No i panowie z przyjemnością oglądają programy sportowe na nowoczesnym płaskim telewizorze.
A gdyby kiedyś ponownie chciałby Pan do nas trafić to wystarczy wsiąść do taxi i poprosić di baru na róg lub do pani Jadzi to bezbłędnie dowiezie do nas na Grabowek..
Chciałabym jako barmanka opisana w Pana poście wyjaśnić iż nie trzymałam nóg na stoliku lecz na stolku (chokerze) gdyż jestem po urazie nogi co szanują nasi konsumencki z szacunkiem odnoszą się że chce pracować pomimo choroby.
A co do wystroju baru to daleki jestem
wystroju barów z czasów PRL.gdyż
wspomniane szklane półki umieszczono na tle lustrzanej ściany,która podświetlana jest ledami,które daja optyczne powiekszenie
baru gdyż jest on malutki,ale przytulny.
Nie sądzę,zeza czasów komuny istniały takie wystroju wnętrz.
No i panowie z przyjemnością oglądają programy sportowe na nowoczesnym płaskim telewizorze.
A gdyby kiedyś ponownie chciałby Pan do nas trafić to wystarczy wsiąść do taxi i poprosić di baru na róg lub do pani Jadzi to bezbłędnie dowiezie do nas na Grabowek..
bardzo przyjemnie
Poprostu dymek pasuje do piwa i tam ide - Ide tam gdzie sie dobrze czuje gdzie ceny sa nie z kosmosu tam gdzie jest w menu obiad a nie lunch I bardzo chetnie odwiedzam takie miejsca a nie takie ktora ma w nazwie tawerna a tam kufle to tylko dekoracja a palic oczywiscie nie wolno Pozdrawiam