Widok
Ludzie, dziwicie się, że nie możecie znaleźć pracy?
Kurczę, jeżeli proszę w ogłoszeniu o wpisanie konkretnego tematu w mailu, to trzeba ten temat wpisać, bo inaczej mail ląduje w koszu..
Jak proszę o konkretne informacje w mailu to nie wysyłajcie CV, bo nie będę go otwierał, gdybym potrzebował życiorysu to zaznaczył bym to w ogłoszeniu... Mają być konkretne informacje w mailu- tylko i wyłącznie.
Jeżeli nie czytamy ogłoszeń, lub czytamy bez zrozumienia to proszę nie wymagać od pracodawców, żeby zatrudniali takie osoby. Takie osoby odpadają w "przedbiegach".. A potem siedzą i marudzą, że nie ma pracy i takie tam... Oczywiście nie mówię, że tyczy się to wszystkich, ale z 33 maili - 26 zawiera CV, a z tych 26, jedynie 3 mają potrzebne informacje w mailu.. Z 33 zrobiło się raptem 10...
Jak proszę o konkretne informacje w mailu to nie wysyłajcie CV, bo nie będę go otwierał, gdybym potrzebował życiorysu to zaznaczył bym to w ogłoszeniu... Mają być konkretne informacje w mailu- tylko i wyłącznie.
Jeżeli nie czytamy ogłoszeń, lub czytamy bez zrozumienia to proszę nie wymagać od pracodawców, żeby zatrudniali takie osoby. Takie osoby odpadają w "przedbiegach".. A potem siedzą i marudzą, że nie ma pracy i takie tam... Oczywiście nie mówię, że tyczy się to wszystkich, ale z 33 maili - 26 zawiera CV, a z tych 26, jedynie 3 mają potrzebne informacje w mailu.. Z 33 zrobiło się raptem 10...
Tu nie znajdziesz zrozumienia - tu zostaniesz opluty, naubliżają Ci i będą aż kipieć od nienawiści.
Tu, w dziale forum PRACA jest tylko miejsce na utyskiwanie bezrobotnych (często na własne życzenie), a wszelkie głosy pracodawców (w tym mój głos), są odbierane jako zamach na ich swobody i prawa pracownicze.
Zresztą przeczytaj pierwszy komentarz, złośliwy i durny do granic możliwości. Nic merytorycznego, po prostu bełkot frustrata.
Tu, w dziale forum PRACA jest tylko miejsce na utyskiwanie bezrobotnych (często na własne życzenie), a wszelkie głosy pracodawców (w tym mój głos), są odbierane jako zamach na ich swobody i prawa pracownicze.
Zresztą przeczytaj pierwszy komentarz, złośliwy i durny do granic możliwości. Nic merytorycznego, po prostu bełkot frustrata.
No cóż, przykro mi i tyle.
Dziwi mnie w takim razie dlaczego Ci wszyscy narzekający ludzie nie pozakładają swoich firm, bo chyba niektórym się wydaje, że to takie proste.
Przykro przyznać, ale widzę, że jednak najlepszy sposób na uczciwych i dobrych pracowników to pytanie znajomych o ich znajomych itp.
Ja nie zabraniam narzekania, sam często narzekam, ale powinno się mieć jakieś granice i wykazywać inicjatywę- jakąkolwiek.
Dziwi mnie w takim razie dlaczego Ci wszyscy narzekający ludzie nie pozakładają swoich firm, bo chyba niektórym się wydaje, że to takie proste.
Przykro przyznać, ale widzę, że jednak najlepszy sposób na uczciwych i dobrych pracowników to pytanie znajomych o ich znajomych itp.
Ja nie zabraniam narzekania, sam często narzekam, ale powinno się mieć jakieś granice i wykazywać inicjatywę- jakąkolwiek.
Panowie, w prawdzie nie wiem jak zostałem zaszufladkowany, ale powiem tak:
Kilkanaście lat temu ząłożyłem "firmę" (IT), interes przyzwoicie się kręcił "solówka" przez kolejne 10 lat, potem dostałem dobrą propozycję stałej pracy, etatowej, skusiłem się, swoich klientów "rozdałem" kolegom i znajomym, bo zwyczajnie się nie dało ciągnąć 2 srok za ogon - za dużo obowiązków, za duży obszar, za mało czasu, a i tak w zasadzie podobnie jak na "prywatce" 7/7 pod telefonem - ale było fajnie, była adrenalina, ale i była satysfakcja.
Po kolejnych paru latach w ramach redukcji etatów zostałem "skasowany" wraz z kilkoma innymi zbędnymi osobnikami.
Dzisiaj?
Założyć firmę to nie jest problem, z tym że: odbudować struktury (nawet dla "solisty") lub zacząć od początku, od zera, to już nie takie proste zadanie - rynek się zmienił, nasycił zarówno w usługach a dodatkowo sam handel wykończyły duże sieciówki, natomiast ZUS, VAT7, PIT5 mimo wszelkiego rodzaju ulg i tak trzeba opłacić, więc to nie takie proste bez zaplecza...
A praca? np. dla PH oparta w 100% na prowizji bez minimalnej podstawy gwarantowanej to nieporozumienie - tym bardziej, że nie dotyczyła sprzedaży wycieraczek na parkingu przed Auchan, a kontraktów na które trzeba kilka miesięcy pracować, gdzie konkurencja czuwa i nie wiadomo czy po tych miesiącach klient stwierdzi, że jednak nie, że jednak wybrał inna ofertę. Co z tego, że dany klient może rokować na niezły "strzał" itd. skoro rachunki trzeba płacić co miesiąc?
A to, że nie zawsze ludzie do końca czytają ogłoszenia? Dziwne, ja czytam. No ale to pewnie podobnie jak i piszący takie ogłoszenia nie zawsze czytają rubryki jakie wypełniają :-)
Kilkanaście lat temu ząłożyłem "firmę" (IT), interes przyzwoicie się kręcił "solówka" przez kolejne 10 lat, potem dostałem dobrą propozycję stałej pracy, etatowej, skusiłem się, swoich klientów "rozdałem" kolegom i znajomym, bo zwyczajnie się nie dało ciągnąć 2 srok za ogon - za dużo obowiązków, za duży obszar, za mało czasu, a i tak w zasadzie podobnie jak na "prywatce" 7/7 pod telefonem - ale było fajnie, była adrenalina, ale i była satysfakcja.
Po kolejnych paru latach w ramach redukcji etatów zostałem "skasowany" wraz z kilkoma innymi zbędnymi osobnikami.
Dzisiaj?
Założyć firmę to nie jest problem, z tym że: odbudować struktury (nawet dla "solisty") lub zacząć od początku, od zera, to już nie takie proste zadanie - rynek się zmienił, nasycił zarówno w usługach a dodatkowo sam handel wykończyły duże sieciówki, natomiast ZUS, VAT7, PIT5 mimo wszelkiego rodzaju ulg i tak trzeba opłacić, więc to nie takie proste bez zaplecza...
A praca? np. dla PH oparta w 100% na prowizji bez minimalnej podstawy gwarantowanej to nieporozumienie - tym bardziej, że nie dotyczyła sprzedaży wycieraczek na parkingu przed Auchan, a kontraktów na które trzeba kilka miesięcy pracować, gdzie konkurencja czuwa i nie wiadomo czy po tych miesiącach klient stwierdzi, że jednak nie, że jednak wybrał inna ofertę. Co z tego, że dany klient może rokować na niezły "strzał" itd. skoro rachunki trzeba płacić co miesiąc?
A to, że nie zawsze ludzie do końca czytają ogłoszenia? Dziwne, ja czytam. No ale to pewnie podobnie jak i piszący takie ogłoszenia nie zawsze czytają rubryki jakie wypełniają :-)
Nie tylko to, że ludzie nie czytają ogłoszeń. Zwalniałam się z mojej pracy, w związku z tym na moje stanowisko była prowadzona rekrutacja. Czytając wysyłane CV, byłam przerażona.
Było to stanowisko specjalisty sprzedaży, w dość renomowanej firmie. Gdzie obowiązuje dress code, aparycja, i elokwencja.
Ponad połowa CV była ze zdjęciem z:
- wczasów
- z obciętą osobą obok
- w pozycji która zapewne miała być seksowna
- z dziubkiem
To już lepiej zdjęcia nie wysyłać.
Kolejna część to z błędami. Nie wierzę, w żadne dysleksje, dysortografie i inne takie. Pisząc w wordzie czy innych notatnikach, najczęściej błędy są podkreślane. Jeśli nie - zaglądamy do słowniczka ortograficznego. Zostawienie 3 błędów w jednym zdaniu to niechlujstwo.
Zbędne uzewnętrznianie się. Bardzo duża ilość dziewczyn ma porobione różne kursy. Chwała im za to. Ale nie ma potrzeby rozpisywania się na temat masażu lori lori kiedy staramy się o stanowisko nie związane z tematem. Tak samo jak metody przedłużania paznokci oraz jakie zabiegi są doskonałe dla cery suchej (niektóre CV miały po 5 stron!!!).
I najlepsze jest to, że ja teraz nie koloryzuję....na 150 CV można było wybrać tylko ok 20 na temat.
Było to stanowisko specjalisty sprzedaży, w dość renomowanej firmie. Gdzie obowiązuje dress code, aparycja, i elokwencja.
Ponad połowa CV była ze zdjęciem z:
- wczasów
- z obciętą osobą obok
- w pozycji która zapewne miała być seksowna
- z dziubkiem
To już lepiej zdjęcia nie wysyłać.
Kolejna część to z błędami. Nie wierzę, w żadne dysleksje, dysortografie i inne takie. Pisząc w wordzie czy innych notatnikach, najczęściej błędy są podkreślane. Jeśli nie - zaglądamy do słowniczka ortograficznego. Zostawienie 3 błędów w jednym zdaniu to niechlujstwo.
Zbędne uzewnętrznianie się. Bardzo duża ilość dziewczyn ma porobione różne kursy. Chwała im za to. Ale nie ma potrzeby rozpisywania się na temat masażu lori lori kiedy staramy się o stanowisko nie związane z tematem. Tak samo jak metody przedłużania paznokci oraz jakie zabiegi są doskonałe dla cery suchej (niektóre CV miały po 5 stron!!!).
I najlepsze jest to, że ja teraz nie koloryzuję....na 150 CV można było wybrać tylko ok 20 na temat.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
@lisa - bynajmniej poprawne cv z oficjalnym zdjęciem niewiele pomoże, jeśli nic poza tym nie masz do zaoferowania.
p.s. bynajmniej chodzisz na solarkę?
@TB - masz TinkerBell absolutną słuszność. Ludzie wysyłają swoje CV w sposób bezmyślny, hurtowo i bez ładu i składu. Standardem jest załączanie listów motywacyjnych adresowanych do innych pracodawców. O ile ja w ogóle nie lubię czytać listów motywacyjnych, to bardzo mnie irytuje, gdy ktoś aplikuje do nas na jakieś stanowisko pracy, a...przysyła CV i LM na zupełnie inne.
Załączane zdjęcia, to faktycznie jakaś kpina. Gdy szukaliśmy pomocy biurowej, przyszło w ciągu dwóch dni grubo ponad 100 aplikacji, z czego 90% zawierało zdjęcia: dziubek, solara, sexy poza... Szukaliśmy pomocy biurowej, a nie masażystki!!!
Takie to "bynajmniej poprawnej z oficjalnym zdjęciem" przysyłają ludziska CV.
@Bronski - sukces w biznesie zna trzy drogi: jesteś najtańszy i zarabiasz na dużym obrocie, jesteś najdroższy ale proponujesz usługę/towar dla wybranych, znalazłeś niszę i masz to, czego nikt inny nie posiada/nie oferuje. Pomysł na biznes jest kluczem, także nie zamykaj się w dotychczasowych ramach i pomyśl szerzej.
Skoro raz odniosłeś sukces, zdobyłeś klientów i ich zaufanie, to znaczy, że potrafisz, a skoro potrafiłeś raz to i zrobisz to drugi raz.
O ile wiem, to szykują się dotacje na wsparcie innowacyjnych przedsięwzięć - może pochyl się nad tym?
@Poszukujący pracowników - co byś nie zrobił, jakbyś się nie starał, to i tak na przysłowiowy koniec dnia zostaniesz opluty, nazwany złodziejem a jeden z drugim obsmarują Cię na tym forum z imienia i nazwiska, podpisują się "skrzywdzony pracownik".
p.s. bynajmniej chodzisz na solarkę?
@TB - masz TinkerBell absolutną słuszność. Ludzie wysyłają swoje CV w sposób bezmyślny, hurtowo i bez ładu i składu. Standardem jest załączanie listów motywacyjnych adresowanych do innych pracodawców. O ile ja w ogóle nie lubię czytać listów motywacyjnych, to bardzo mnie irytuje, gdy ktoś aplikuje do nas na jakieś stanowisko pracy, a...przysyła CV i LM na zupełnie inne.
Załączane zdjęcia, to faktycznie jakaś kpina. Gdy szukaliśmy pomocy biurowej, przyszło w ciągu dwóch dni grubo ponad 100 aplikacji, z czego 90% zawierało zdjęcia: dziubek, solara, sexy poza... Szukaliśmy pomocy biurowej, a nie masażystki!!!
Takie to "bynajmniej poprawnej z oficjalnym zdjęciem" przysyłają ludziska CV.
@Bronski - sukces w biznesie zna trzy drogi: jesteś najtańszy i zarabiasz na dużym obrocie, jesteś najdroższy ale proponujesz usługę/towar dla wybranych, znalazłeś niszę i masz to, czego nikt inny nie posiada/nie oferuje. Pomysł na biznes jest kluczem, także nie zamykaj się w dotychczasowych ramach i pomyśl szerzej.
Skoro raz odniosłeś sukces, zdobyłeś klientów i ich zaufanie, to znaczy, że potrafisz, a skoro potrafiłeś raz to i zrobisz to drugi raz.
O ile wiem, to szykują się dotacje na wsparcie innowacyjnych przedsięwzięć - może pochyl się nad tym?
@Poszukujący pracowników - co byś nie zrobił, jakbyś się nie starał, to i tak na przysłowiowy koniec dnia zostaniesz opluty, nazwany złodziejem a jeden z drugim obsmarują Cię na tym forum z imienia i nazwiska, podpisują się "skrzywdzony pracownik".
nie każdy jest stworzony do własnego biznesu to raz.
jeśli chcę pracować na etacie, to czy naprawde jestem skazana na umowe zlecenie ma 200 zł lub w najlepszym razie umowa o pracę na najniższą krajową a reszta pod stołem? Bez socjalu żadnego, bez badań na koszt pracodawcy, urlop lub L4 płacone z umowy czyli z najniższej....??itp.Niech mi pan Halewicz lub poszukujący to wytłumaczy??Czy żeby być normalnie zatrudnionym trzeba pracować w budżetówce?
jeśli chcę pracować na etacie, to czy naprawde jestem skazana na umowe zlecenie ma 200 zł lub w najlepszym razie umowa o pracę na najniższą krajową a reszta pod stołem? Bez socjalu żadnego, bez badań na koszt pracodawcy, urlop lub L4 płacone z umowy czyli z najniższej....??itp.Niech mi pan Halewicz lub poszukujący to wytłumaczy??Czy żeby być normalnie zatrudnionym trzeba pracować w budżetówce?
z doświadczenia wiem ,że problem ze znalezieniem uczciwego pracownika mają tylko ci pracodawcy którzy oferują śmieszne wynagrodzenie za pracę w kiepskich warunkach a potem jęczą wszem i wobec: nikomu nie chce się pracować, pracownicy mnie okradają, jacy oni niewdzięczni i jak oczekiwania wygórowane mają do tego.
a skad Ty Hal wiesz, co mam do zaoferowania? aha, jesteś mądry i życiowo doświadczony, zapomniałam, każdemu pracownikowi wytkniesz jego wady, o któych tak naprawdę nie masz zielonego pojecia. Dyskusja z Tobą nie ejst na moim poziomie, także żegnam. Aha, i na solarę nie chodzę, i nie chce wiedzieć w jakie miejsca chodzisz Ty :)
@mila - wysokość wynagrodzeń jest wypadkową sytuacji na rynku/w branży. Pomijając patologicznych pphu prywaciarzy, to większość firm/przedsiębiorców inwestuje w swoich pracowników, również poprzez dodatkowe świadczenia (i.e. prywatne ubezpieczenie zdrowotne), etc..
Zatrudnienie pracownika to koszt. Może to zabrzmi podmiotowo ale jesteś kosztem stałym, a ten koszt musi przełożyć się bezpośrednio na zysk firm - nie przynosisz zysku, jesteś zbędnym kosztem. Brutalne, wiem...ale taka jest rzeczywistość.
Stąd wielu pracodawców minimalizuje koszt stały, dopóki dopóty nie będzie pewien, że inwestowanie w Ciebie przyniesie firmie wymierne zyski. Prowadzenie firmy, to nie jest MOPS.
Zatrudnienie pracownika to koszt. Może to zabrzmi podmiotowo ale jesteś kosztem stałym, a ten koszt musi przełożyć się bezpośrednio na zysk firm - nie przynosisz zysku, jesteś zbędnym kosztem. Brutalne, wiem...ale taka jest rzeczywistość.
Stąd wielu pracodawców minimalizuje koszt stały, dopóki dopóty nie będzie pewien, że inwestowanie w Ciebie przyniesie firmie wymierne zyski. Prowadzenie firmy, to nie jest MOPS.