Re: MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 (6)
ja sie wczoraj też kiepsko czułam... Wieczorem w pracy dopadło mnie twardnienie brzuszka (czyt. ze zaczynają się te skórcze braxtona-hicksa i jak się nie powtarzają częśto to jest niegroźne), maly...
rozwiń
ja sie wczoraj też kiepsko czułam... Wieczorem w pracy dopadło mnie twardnienie brzuszka (czyt. ze zaczynają się te skórcze braxtona-hicksa i jak się nie powtarzają częśto to jest niegroźne), maly caly czas skakal na pęcherzu i prawie co 5 min latalam do wc,potem zaczął boleć brzuch a na koniec krzyż.. no myślałąm że padne ;-) już myślalam żeby jechać do mojej lekarki... dzis jest już ok, dobrze że w pn mam wizytę.... chyba nie będzie tak różowo jak się wydawało ;-)
zobacz wątek