Re: MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.19(48)
MamoMarty wszystkiego najlepszego na nowej, ulepszonej drodze życia! :)
MajowaMaju byłaś może u Piotra Landowskiego? Wiesz może gdzie przyjmuje prywatnie? Jeśli byłaś to jak go...
rozwiń
MamoMarty wszystkiego najlepszego na nowej, ulepszonej drodze życia! :)
MajowaMaju byłaś może u Piotra Landowskiego? Wiesz może gdzie przyjmuje prywatnie? Jeśli byłaś to jak go oceniasz? Wiesz co, robiłam wczoraj tą zupę brokułową i Maleńka by jej nie mogła, bo tam jest ryż, por i cebula. A u nas rodzynki ruszyły Kubę tylko raz na początku, a teraz znów jazda z czopkami. Myślałam, że będę cwana i przechytrzę te jelita. Widziałam, że zapowiada się noc z czopkiem, więc podałam mu go już przy pierwszych jękach o 23. Niestety czopek wyszedł z paroma maleńkimi bobkami, a mi żal było tej słodkiej pupci i miałam nadzieję, że reszta wyjdzie sama rano. No i o 4 rano wrzask i znowu trzeba było dać czopek, potem czekać aż zadziała, a następnie godzinę czekać aż obudzone dziecię da się namówić na spanie. Rano obudził się za to uśmiechnięty. Jednak przed obiadem zaskoczenie i straszny ból brzuszka :( Dziś znów zapowiada się pobudka z płaczem o 3, ale ja nie mam serca dawać mu dziś drugiego czopka :( Sama już nie wiem co lepsze.
A z tymi rodzynkami musisz poczekać aż będzie gotowa. Kuba dziś jadł na obiadek ze smakiem kluseczki, które zrobiłam mu miesiąc temu i nie chciał na nie wtedy nawet patrzeć. Zrobiłam je dziś z myślą, że jak mu nie zasmakują to mu je podsmażę i wtedy zrobią się takie, jak lubi. Okazało się jednak, że nie wymagały smażenia, bo wcinał, że aż mu się uszy trzęsły.
Muszę się pochwalić postępami Kuby. Otóż Kuba wreszcie zaczął próby samodzielnego jedzenia widelcem. Już myślałam, że to nigdy nie nastąpi. Tak samo, jak samodzielne trzymanie butli z kaszką, co ostatnio łaskawie czyni :) Jest też inny postęp, ale o nim na razie nie powiem żeby nie zapeszyć.
A jak u Was z postępami? No i jak zdrówko? Poparzenia wygojone?
A Ty Mimii jak się trzymasz? U mnie nastąpiła poprawa. Mąż zmienił się na lepsze i mam nadzieję, że to na dobre, a nie tylko chwilowa zmiana. Ja też jestem spokojniejsza kiedy nie mam powodu do nerwów :)
zobacz wątek