Re: MAMUSIE GRUDNIOWE 2012 (1)
Izkha chodziłam z mężem na ogół, też mi zależało żeby był na zajęciach o porodzie bo on nie do końca był przekonany czy chce w porodzie uczestniczyć i powiem Ci, że dobrze, że był bo położna...
rozwiń
Izkha chodziłam z mężem na ogół, też mi zależało żeby był na zajęciach o porodzie bo on nie do końca był przekonany czy chce w porodzie uczestniczyć i powiem Ci, że dobrze, że był bo położna spokojnie wytłumaczyła po co obecność osoby wspierającej no i udział innych ojców w zajęciach szkoły rodzenia też chyba motywująco podziałał, do tego stopnia, że na zajęciach związanych z kąpielą mój mąż nie tylko przećwiczył kąpanie noworodka ale i ubieranie choć to miałam robić ja. U nas były dwie grupy jedna na 17 druga po 18 i jak nie mogliśmy na swoją zdążyć to szliśmy na późniejszą i nie było z tym problemu
zobacz wątek