Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (4)
No my zaczynamy dzień od kaszki kukurydzianej z moim mlekiem, potem koło 12 daję mu trochę brzoskwini (zaczął ją tolerować, więc idzie ku lepszemu:))) ) koło 16 obiadek. I tu dawałam mu już...
rozwiń
No my zaczynamy dzień od kaszki kukurydzianej z moim mlekiem, potem koło 12 daję mu trochę brzoskwini (zaczął ją tolerować, więc idzie ku lepszemu:))) ) koło 16 obiadek. I tu dawałam mu już ziemniaka, marchewkę (gotowaną), buraczki, brokuły, kalafior, kalarepę i szparagi. Po ostatniej wizycie u lekarza zaczęłam do tego dodawać jeszcze trochę piersi z kurczaka, pstrąga i żółtko jajka i też było ok:) I na wieczór jeszcze raz kaszka, w międzyczasie chrupki kukyrydziane jak zechce. No i cycek na żądanie.
A rzeczy których na pewno nie mogę mu podawać to ryż, jabłko, marchew surowa, cały nabiał, pomidory, banany, czereśnie, soja, pewnie jeszcze coś się znajdzie, ale mój to taki dziwny, że uczulony jest akurat na te niby mało uczulające produkty, a na te bardziej to już niekoniecznie (ja, jak karmię, nawet jabłka nie mogę zjeść, ale już truskawki czy kakao jak najbardziej i nic mu nie jest;) )
zobacz wątek