Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ.28 (67)
Nilkaaa - uwierz mi to tylko chwilowe ;-) Hubcio też przechodził takie fazy, a potem tylko mama i mama. Dzis też na rękach u męża rozpłakał się, kiedy wyszłam z pokoju. Pierwszy raz od dwóch...
rozwiń
Nilkaaa - uwierz mi to tylko chwilowe ;-) Hubcio też przechodził takie fazy, a potem tylko mama i mama. Dzis też na rękach u męża rozpłakał się, kiedy wyszłam z pokoju. Pierwszy raz od dwóch miesięcy. Aż się mężowi przykro zrobiło.
Yecath - zgadzam się z tobą w 100 procentach, że to raczej mój problem nie Hubcia :-)
Nyzosia - jeśli to nie prowokacja, to bardzo współczuję dziewczynie, że jest taka naiwna.
A my po debiucie spacerówkowym. Założyłam dziś małemu kombinezon, na to dwa kocyki z tego jeden polarowy i to przykrycie. I chyba przesadziłam trochę, bo był trochę zgrzany, jak go wyciągnęłam :-) A poza tym było super. To zupełnie inny spacer niż z gondolą. Mały sobie siedział, patrzył na mnie, a główka chodziła mu tylko z lewa na prawo taki był zaaferowany :-)
Dotarłyśmy całe zadowolone, bo pogoda super, na te Kolosy, a tam pod drzwiami tłum. Przyjaciółka juz chciała rezygnować, ale uparłam się poszukać drugiego wejścia i słusznie, bo tam wpuszczali tylko rodziców z dziećmi. Więc jak ktoś się będzie wybierać, to polecam drugie drzwi.
W środku cały stadion pełny - trybuny i boisko, wszedzie ludzie. Ale warto było, bo zdjęcia i filmy były super. Tylko mogłam sobie wzdychać za takimi wyprawami hehe :-) Hubcio też się spisał. Siedzieliśmy sobie z boku, było bardzo ciemno - a on się grzecznie bawił i nawet nie mrugnął, kiedy kilkaset ludzi zaczęlo bić brawo. I nie był najmłodszy, obok na parkiecie siedziała mama z ok 3 miesięczną dziewczynką rozłożoną na macie. Taka fajna piknikowa atmosfera.
No a potem oczywiście wylądowałyśmy w Galerii Malucha i zjadłam sernik z wiśniami :-( A tak sobie obiecywałam...
zobacz wątek