Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 36 (75)
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI :
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) - Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) - Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) - Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08.2010(termin 25.07.2010)-czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 - (termin 20.08) - 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=233135&c=1&k=160#fs
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) - Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) - Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) - Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08.2010(termin 25.07.2010)-czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 - (termin 20.08) - 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=233135&c=1&k=160#fs
hmmmm...to uwazajcie teraz: ja o 21 wsunełam pol czekolady, a potem pol miski popcornu...kurna chata takie głupie nawyki...uwielbiam jesc wieczorami na filmach:/
niestety nyzosiu, to juz 3 noc u nas z pobudkami od 24... chyba z 7 pobudek...trace rachube juz w liczeniu...za to w dzień jest rozkoszny...a w nocy cyrki...czekam kiedy to minie...bo juz doszlismy do bilansu zero pobudek...
niestety nyzosiu, to juz 3 noc u nas z pobudkami od 24... chyba z 7 pobudek...trace rachube juz w liczeniu...za to w dzień jest rozkoszny...a w nocy cyrki...czekam kiedy to minie...bo juz doszlismy do bilansu zero pobudek...
Asku ja mam takie same nawyki:/ Ale wczoraj jakos mi sie udalo powtrzymac, ogolnie z dnia na dzien jest coraz latwiej. Jak mi sie abrdzo cos chce to mysle sobie ze zjem to nastepnego dnia rano:P
U nas Ami budzi sie kolo 2 wtedy musze ja zabrac do naszego lozka i spi dalej, a na jedzenie budzi sie o 5. Ale chyba musze zaczac jej o tej 2 dawac jedzenie zamiast o 5 to moze jeszcze pospi, bo od 2 dni jak sie obudzi o tej 5 i zje to juz nie chce spac:/
U nas Ami budzi sie kolo 2 wtedy musze ja zabrac do naszego lozka i spi dalej, a na jedzenie budzi sie o 5. Ale chyba musze zaczac jej o tej 2 dawac jedzenie zamiast o 5 to moze jeszcze pospi, bo od 2 dni jak sie obudzi o tej 5 i zje to juz nie chce spac:/
haaaa nie zjadłam nic!!!! dałam radę :)))) wchodzę dziś na wagę a tam jeszcze pół kilo do prawie wymarzonej wagi :P Ale dziś już jem normalnie więc wroci pewnie
Ale zasnąc nie mogłam i tak sobie myślałam o Heli hehe że może o tej 23 dawaj jej mleko a ogranicz to nocne. Takie mnie przemyślenia wzięły :P:P
Fakt u mnie też 6 st ale nie narzekajmy jeszcze niedawno było - 6 :))) słonko świecie czasem więc jest dobrze. Dziś idę na spacer koniec leniuchowania
U nas noce ostatnio ok- wtedy kiedy nie chodzę do pracy śpi super, jak chodzę to jest masakra!
Ale zasnąc nie mogłam i tak sobie myślałam o Heli hehe że może o tej 23 dawaj jej mleko a ogranicz to nocne. Takie mnie przemyślenia wzięły :P:P
Fakt u mnie też 6 st ale nie narzekajmy jeszcze niedawno było - 6 :))) słonko świecie czasem więc jest dobrze. Dziś idę na spacer koniec leniuchowania
U nas noce ostatnio ok- wtedy kiedy nie chodzę do pracy śpi super, jak chodzę to jest masakra!
Eee myślę że knajpy dziś normalnie otwarte.
Pogoda dziwna, słońce cudne ale ponoć odczuwalna temperatura to: -1!!!
Madziulka he he nie dziwie się że nie mogłaś zasnąć jak myślałaś o Heli:)))) już sama nie wiem jak jej dawać mleko. jak daje o 23 to i tak się budzi co 2 godziny. myślę że tak jak Aśku musimy to po prostu musimy przetrwać ten dziwny okres.
Pogoda dziwna, słońce cudne ale ponoć odczuwalna temperatura to: -1!!!
Madziulka he he nie dziwie się że nie mogłaś zasnąć jak myślałaś o Heli:)))) już sama nie wiem jak jej dawać mleko. jak daje o 23 to i tak się budzi co 2 godziny. myślę że tak jak Aśku musimy to po prostu musimy przetrwać ten dziwny okres.
Nyzosiu - kupiliśmy ostatecznie fotelik bez bazy. Podobno baza sprawdza się najlepiej, gdy ma się dwa auta, bo łatwiej ją montować. Poza tym nie ma różnicy w tekstach, więc postanowiliśmy wydać kasę na coś innego.
Oj, Aśku! nieładnie z twojej strony pisać na forum o czekoladzie ;-)
Aniuu - gratuluję konsekwencji!
Karolkaw - no to będziemy oblewać twoją magisterkę, jak dojdzie w końcu do skutku nasz wypad do Sopotu :-) Powodzenia!
Jeśli chodzi o noc, to u nas też sporo pobudek. I to nie na cyca chyba. Poszliśmy spać o 23:00, o 3:00 budzę się, a mały śpi z nami. Dostał wody i poszliśmy spać dalej, ale oczywiście razem w łóżku, bo mały jak nigdy wcześniej zaczął robić histerię, jak go próbowałam odłożyć. No i skończyło się na tym, że spał przytulony do mnie, pod pachą :-)
Ja myślę, że to rzeczywiście ten lęk separacyjny. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Oj, Aśku! nieładnie z twojej strony pisać na forum o czekoladzie ;-)
Aniuu - gratuluję konsekwencji!
Karolkaw - no to będziemy oblewać twoją magisterkę, jak dojdzie w końcu do skutku nasz wypad do Sopotu :-) Powodzenia!
Jeśli chodzi o noc, to u nas też sporo pobudek. I to nie na cyca chyba. Poszliśmy spać o 23:00, o 3:00 budzę się, a mały śpi z nami. Dostał wody i poszliśmy spać dalej, ale oczywiście razem w łóżku, bo mały jak nigdy wcześniej zaczął robić histerię, jak go próbowałam odłożyć. No i skończyło się na tym, że spał przytulony do mnie, pod pachą :-)
Ja myślę, że to rzeczywiście ten lęk separacyjny. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Nyzosia u nas tak samo i wtedy odreagowuje w nocy - z teściową siedzi, razem się świetnie bawią naprawdę, w ogóle jej nie płacze, nie marudzi a noc masakra :/ a jak jestem z nią cały dzień, śpi bez pobudek.
Mi chodziło o to że może dawać jej o tej 23 mleko - po tym pewnie Ty się kładziesz, w nocy pare dni jako przetrwać i pewnie się odzwyczai od nocnego jedzonka :)) a Ty będziesz bez zbędnych pobudek na jedzenie
Pogoda paskudna!!!!
Mi chodziło o to że może dawać jej o tej 23 mleko - po tym pewnie Ty się kładziesz, w nocy pare dni jako przetrwać i pewnie się odzwyczai od nocnego jedzonka :)) a Ty będziesz bez zbędnych pobudek na jedzenie
Pogoda paskudna!!!!
Nigdzie mi się nie chce wychodzić w taką pogodę - tym bardziej, że w restauracji i tak nic dobrego nie zjem ;-), a wrażeń związanych z wychodzeniem z domu mam dziś z naddatkiem. Rano np skakałam przez plot :-)
Wychodziłam rano na angielski bez kluczy i telefonu, bo to blisko, i utknęłam na klatce schodowej między dwoma drzwiami (zewnętrzne zamknięte na klucz, a wewnętrzne się zastrzaskują) a podwórkiem. Miałam do wyboru albo krzyczeć i pobudzić całe podwórko, albo wdrapać się na kosze na śmieci i przeskoczyć przez wysoki płot. No i cóż, nie jest jeszcze tak źle z moją kondycją :-)
Siedzimy więc w domu i mały dostaje już świra. Nabił dziś sobie kolejnego guza na głowie, więc mąż zamówił dziś kask do nauki chodzenia dla dzieci :-))))
Wychodziłam rano na angielski bez kluczy i telefonu, bo to blisko, i utknęłam na klatce schodowej między dwoma drzwiami (zewnętrzne zamknięte na klucz, a wewnętrzne się zastrzaskują) a podwórkiem. Miałam do wyboru albo krzyczeć i pobudzić całe podwórko, albo wdrapać się na kosze na śmieci i przeskoczyć przez wysoki płot. No i cóż, nie jest jeszcze tak źle z moją kondycją :-)
Siedzimy więc w domu i mały dostaje już świra. Nabił dziś sobie kolejnego guza na głowie, więc mąż zamówił dziś kask do nauki chodzenia dla dzieci :-))))
moja się zupełnie przez te chrzciny rozregulowała :( a dzisiejsza noc była tragiczna - usypiałam ją 2 godziny ...
to chyba z powodu gości albo tego że została sama z babcią - po raz pierwszy ...
A ja wreszcie po roku! uruchomiłam samochód ... kurcze, ja wciąż boję się jeździć. I znów słabo mi to idzie.
Ja też do zrzucenia mam 10 kg - choć ostatnio słabo z dietą przez te chrzciny, ale zamierzam od jutra dalej pilnować się. Już na szczęście od jakiegoś czasu 5 z przodu jest , ale wciąż mnie za dużo :(
Karolkaw:
podziwiam że znajdujesz czas na studia i dyplom ... ja w ogóle zarzuciłam na jakiś czas dyplomowanie ... ja nie mam czasu na nic :(
to chyba z powodu gości albo tego że została sama z babcią - po raz pierwszy ...
A ja wreszcie po roku! uruchomiłam samochód ... kurcze, ja wciąż boję się jeździć. I znów słabo mi to idzie.
Ja też do zrzucenia mam 10 kg - choć ostatnio słabo z dietą przez te chrzciny, ale zamierzam od jutra dalej pilnować się. Już na szczęście od jakiegoś czasu 5 z przodu jest , ale wciąż mnie za dużo :(
Karolkaw:
podziwiam że znajdujesz czas na studia i dyplom ... ja w ogóle zarzuciłam na jakiś czas dyplomowanie ... ja nie mam czasu na nic :(
Cześć ;) Ja to już całkowicie wypadłam z rytmu, ale w wakacje się to zmieni (mam nadzieję :)).
Akacja, lepiej takiego kasku nie używać, bo przecież nie będziecie wiecznie Hubercika w nim trzymać, a jak już zdejmiecie, to wtedy dopiero pojawią się guzy, bo będzie myślał, że jest bezpieczny... ;)
Teraz maluchy mają małe guzy, guzki, siniaki, bardzo szybko się goją, a jeszcze szybciej się uczą, że muszą uważać i nie warto aż tak "dzikować", bo można sobie coś zrobić ;)
Współczuję cięzkich nocek, dziewczyny :( Ale to na pewno chwilowe, niedługo maluchy zaczną z powrotem ładnie spać :)
U nas też jest mega zimno, dzieciaki są u teściowej, a ja się uczę i "piszę" pracę mgr, nie napisałam jeszcze ani słowa, cały czas czytam artykuły i mam wrażenie, że to jakiś kosmos... Tłumaczę też akty prawne i umowy z j. polskiego na j. rosyjski i wszystko się zlewa w jeden bełkot.
Akacja, nieźle z tym płotem :D Wysportowana jesteś ;) Ja to mam pecha i pewnie bym sobie zaraz coś zrobiła przy takim skakaniu :)
Akacja, lepiej takiego kasku nie używać, bo przecież nie będziecie wiecznie Hubercika w nim trzymać, a jak już zdejmiecie, to wtedy dopiero pojawią się guzy, bo będzie myślał, że jest bezpieczny... ;)
Teraz maluchy mają małe guzy, guzki, siniaki, bardzo szybko się goją, a jeszcze szybciej się uczą, że muszą uważać i nie warto aż tak "dzikować", bo można sobie coś zrobić ;)
Współczuję cięzkich nocek, dziewczyny :( Ale to na pewno chwilowe, niedługo maluchy zaczną z powrotem ładnie spać :)
U nas też jest mega zimno, dzieciaki są u teściowej, a ja się uczę i "piszę" pracę mgr, nie napisałam jeszcze ani słowa, cały czas czytam artykuły i mam wrażenie, że to jakiś kosmos... Tłumaczę też akty prawne i umowy z j. polskiego na j. rosyjski i wszystko się zlewa w jeden bełkot.
Akacja, nieźle z tym płotem :D Wysportowana jesteś ;) Ja to mam pecha i pewnie bym sobie zaraz coś zrobiła przy takim skakaniu :)
Ha ha ha Akacja niezłe atrakcje z rana miałaś:)))
A z tym kaskiem na poważnie???
Ja Heli pozwalam nabijać sobie guzy i przytrzaskiwać paluchy - inaczej się nie nauczy co wolno a co nie.
My biliśmy godzinę na spacerze w sumie nie jest aż tak źle ale młoda była w kombinezonie zimowym:)))
U nas budzenie się w nocy nie jest spowodowane odreagowywaniem towarzystwa innych osób bo zaczęło się jak byliśmy zupełnie sami:) więc coś jej się po prostu stało i tak jest od kilku dni. ja obstawiam zęby albo skok rozwojowy.
Yecath powodzenia w pisaniu pracy. Ty to jesteś i tak mega dzielna że jeszcze na studia dałaś radę w tym roku iść:)
Widziałyście ten śnieg na południu Polski????
A z tym kaskiem na poważnie???
Ja Heli pozwalam nabijać sobie guzy i przytrzaskiwać paluchy - inaczej się nie nauczy co wolno a co nie.
My biliśmy godzinę na spacerze w sumie nie jest aż tak źle ale młoda była w kombinezonie zimowym:)))
U nas budzenie się w nocy nie jest spowodowane odreagowywaniem towarzystwa innych osób bo zaczęło się jak byliśmy zupełnie sami:) więc coś jej się po prostu stało i tak jest od kilku dni. ja obstawiam zęby albo skok rozwojowy.
Yecath powodzenia w pisaniu pracy. Ty to jesteś i tak mega dzielna że jeszcze na studia dałaś radę w tym roku iść:)
Widziałyście ten śnieg na południu Polski????
hehe, akacja niezły numerant z Ciebie:)
u mnie wszyscy sa przewrazliwiemi na punkcie upadkow i guzów...a ja z mezem jakos to olewamy:) jak rabnie to rabnie:) musi sie nauczyc bycia ostroznym...
my własnie wrocilismy z gdyni...mega zimno, ale spacerowalismy tylko jakies 30 minut a reszte czasu spedzilismy w akwarium gdyńskim...fajnie było, mały szalał jak dzikus...pukał w szybki...ale ludzi było zatrzesienie:/
u mnie wszyscy sa przewrazliwiemi na punkcie upadkow i guzów...a ja z mezem jakos to olewamy:) jak rabnie to rabnie:) musi sie nauczyc bycia ostroznym...
my własnie wrocilismy z gdyni...mega zimno, ale spacerowalismy tylko jakies 30 minut a reszte czasu spedzilismy w akwarium gdyńskim...fajnie było, mały szalał jak dzikus...pukał w szybki...ale ludzi było zatrzesienie:/
Powiem wam, że po takim skoku od razu poczułąm się młodsza ;-)
Co do kasku to m, stwierdził, że ma dosyć ciągłego pilnowania małego, który już dwa razy wylądawał na kaloryferze i sto razy przy innych meblach. Dziś też spadł z krzesełka prosto na głowę.
Ale ten kask to aż tak strasznie nie wygląda. Taka mięciutka czapka raczej:
http://www.bezpiecznyurwis.pl/p/pl/21/kask+ochronny+no+shock+ok+baby.html
Poza tym akurat tu nie mam nic do gadania, bo zostałam poinformowania po czasie :-)
Yecath - no nareszcie się pojawiłaś na forum :-) Ty też masz w tym roku magisterkę?
Co do kasku to m, stwierdził, że ma dosyć ciągłego pilnowania małego, który już dwa razy wylądawał na kaloryferze i sto razy przy innych meblach. Dziś też spadł z krzesełka prosto na głowę.
Ale ten kask to aż tak strasznie nie wygląda. Taka mięciutka czapka raczej:
http://www.bezpiecznyurwis.pl/p/pl/21/kask+ochronny+no+shock+ok+baby.html
Poza tym akurat tu nie mam nic do gadania, bo zostałam poinformowania po czasie :-)
Yecath - no nareszcie się pojawiłaś na forum :-) Ty też masz w tym roku magisterkę?
hihih jak z chodzikiem :))))
wiecie że mi Pati zepsuła telefon!!! tak mi go obslimaczyła, coś poprzyciskała że nie mogłam rozmawiać od jakiegoś czasu, jedynie na słuchawkach hehe, ogólnie sam dzwoni. Ostatnio mój telefon leży, a do męża dzwoni tel on patrzy i się pyta po co do mnie dzwonisz , więc tel sam wybrał numer i zadzwonił hahaha jakie czary. No ale teraz to już nic nacisnąc nie mogę, nawet go juz włączyc nie moge. Odliczę to sobie z jej skarbonki a co!!! hehe :))))
wiecie że mi Pati zepsuła telefon!!! tak mi go obslimaczyła, coś poprzyciskała że nie mogłam rozmawiać od jakiegoś czasu, jedynie na słuchawkach hehe, ogólnie sam dzwoni. Ostatnio mój telefon leży, a do męża dzwoni tel on patrzy i się pyta po co do mnie dzwonisz , więc tel sam wybrał numer i zadzwonił hahaha jakie czary. No ale teraz to już nic nacisnąc nie mogę, nawet go juz włączyc nie moge. Odliczę to sobie z jej skarbonki a co!!! hehe :))))
Tak a propos guzów i innych ciekawostek... :)
Obecny wygląd Tośki:

Biegała sobie na spacerze, upadła nosem na żwir, wstała, otarła krew, wypluła z buzi piach i pobiegła dalej :D
A magisterkę mam dopiero za rok, teraz na IV roku jestem, więc jeszcze trochę, ale do końca maja mam oddać 1. rozdział.
Pochwalę się jeszcze, jak nam domek urósł :) (wszystko jest dziełem mojego męża)

Od czerwca będę miała szybszy internet (w końcu kończy się umowa z badziewiastym Orange!) i do tego będzie sesja na uczelni- więc będę częściej na forum :D Mam zamiar kiedyś doczytać, co tam u Was ;) Chociaż ostatnio była u nas Panna z Kostkiem na spacerku i co nieco mi streściła :) Najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie ma żadnych nowych maluszków w brzuszkach, no dziewczyny, dziewczyny, coś się nie staracie :P :P hihi
Obecny wygląd Tośki:

Biegała sobie na spacerze, upadła nosem na żwir, wstała, otarła krew, wypluła z buzi piach i pobiegła dalej :D
A magisterkę mam dopiero za rok, teraz na IV roku jestem, więc jeszcze trochę, ale do końca maja mam oddać 1. rozdział.
Pochwalę się jeszcze, jak nam domek urósł :) (wszystko jest dziełem mojego męża)

Od czerwca będę miała szybszy internet (w końcu kończy się umowa z badziewiastym Orange!) i do tego będzie sesja na uczelni- więc będę częściej na forum :D Mam zamiar kiedyś doczytać, co tam u Was ;) Chociaż ostatnio była u nas Panna z Kostkiem na spacerku i co nieco mi streściła :) Najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie ma żadnych nowych maluszków w brzuszkach, no dziewczyny, dziewczyny, coś się nie staracie :P :P hihi
chrzciny całkiem udane :)
Elizka w kościele grzeczna była, pod koniec troszkę marudziła ale wystarczyło 5 kroków w jedną, 5 w drugą i już grzeczna była, po prostu się nudziła cały czas będąc w jednym miejscu ...( musieliśmy być na mszy świętej o 18tej, chrziest był dopiero po niej)
Fajnie mieć takie oddzielne chrzciny tylko dla siebie, tak sympatycznie i kameralnie było.
Imprezy chrzcinowe były dwie - jedna od razy po chrzcinach - kolacja i ciasto, i następnego dnia - ponieważ większość gości (poza moimi rodzicami) nocowaliśmy - uroczyste śniadanie, obiad (teściowa gotowała :) ) i kolacja ... Na wieczór jeszcze dodatkowi niespodziewani goście przyjechali ...
Elizka była szczęśliwa i bez problemu przechodziła z rąk do rąk, cały czas pogodna i uśmiechnięta, do wszystkich się śmiała ... Wszystko ok, ale o wiele częściej chciała mleko ... - kaszki, obiadki jadła jak zwykle ale i o pierś co chwilę wołała ...
Elizka w kościele grzeczna była, pod koniec troszkę marudziła ale wystarczyło 5 kroków w jedną, 5 w drugą i już grzeczna była, po prostu się nudziła cały czas będąc w jednym miejscu ...( musieliśmy być na mszy świętej o 18tej, chrziest był dopiero po niej)
Fajnie mieć takie oddzielne chrzciny tylko dla siebie, tak sympatycznie i kameralnie było.
Imprezy chrzcinowe były dwie - jedna od razy po chrzcinach - kolacja i ciasto, i następnego dnia - ponieważ większość gości (poza moimi rodzicami) nocowaliśmy - uroczyste śniadanie, obiad (teściowa gotowała :) ) i kolacja ... Na wieczór jeszcze dodatkowi niespodziewani goście przyjechali ...
Elizka była szczęśliwa i bez problemu przechodziła z rąk do rąk, cały czas pogodna i uśmiechnięta, do wszystkich się śmiała ... Wszystko ok, ale o wiele częściej chciała mleko ... - kaszki, obiadki jadła jak zwykle ale i o pierś co chwilę wołała ...
hej.
Z kaskiem niezle:P ale mi sie wydaje ze i tak bym lazila za mlodym:P az mnie zatyka jak sie miesami giba i prawie spada.
No fajnie ze Fifi jest na filmiku z jacykowem:P da to sie jakos nagrac?
Super rosnie domek:) masz zdolnego meza:)
Nam idzie kolejna jedynka chyba mocno napuchniete dziaselko:( noce do ok 1 czy 2 sa ok potem lipa czeste pobudki itp do tego napchany nosek ale nic nie leci i kaszel suchy yyyyy mam nadzieje ze nic powanego mu nie jest.
Dzis zrobil juz 3 kupki i to normalnie jak rozwolnienie masakra.
A i Akacja mamy ten sam fotelik tylko ze cay brazowy i tez jestem zadowolona. Maly juz w nim spal i ok:) ale mial spocona glowke:( chcialabym klimatyzace w aucie,
A tak odbiegajac od tematu pare dni temu widzialam jak u mnie za oknem golab siedzial na galezi a drugi co chwile przylatywal z galeziami a ten drugi robil gniazdo:) nagralam to super im to szlo. Dzis rano bylo puste a przedchwila pojawilo sie jajo:) ale nie ma golebi:( czy czasem nie powinno na nim caly czas siedziec?
Z kaskiem niezle:P ale mi sie wydaje ze i tak bym lazila za mlodym:P az mnie zatyka jak sie miesami giba i prawie spada.
No fajnie ze Fifi jest na filmiku z jacykowem:P da to sie jakos nagrac?
Super rosnie domek:) masz zdolnego meza:)
Nam idzie kolejna jedynka chyba mocno napuchniete dziaselko:( noce do ok 1 czy 2 sa ok potem lipa czeste pobudki itp do tego napchany nosek ale nic nie leci i kaszel suchy yyyyy mam nadzieje ze nic powanego mu nie jest.
Dzis zrobil juz 3 kupki i to normalnie jak rozwolnienie masakra.
A i Akacja mamy ten sam fotelik tylko ze cay brazowy i tez jestem zadowolona. Maly juz w nim spal i ok:) ale mial spocona glowke:( chcialabym klimatyzace w aucie,
A tak odbiegajac od tematu pare dni temu widzialam jak u mnie za oknem golab siedzial na galezi a drugi co chwile przylatywal z galeziami a ten drugi robil gniazdo:) nagralam to super im to szlo. Dzis rano bylo puste a przedchwila pojawilo sie jajo:) ale nie ma golebi:( czy czasem nie powinno na nim caly czas siedziec?
ostatnio na bulwarze widziałam taką malutką dziewczynkę która uciekała przed mamą, i przy bieganiu tak się chwiała, że jakby to była moja córka to bym nie miała odwagi jej puścić na bulwar ... sama na to ze strachem patrzyłam, że za chwilę się przewróci i cała poraniona od tego betonu będzie ....
myśmy właśnie zrobili przemeblowanie w salonie i mała ma jakieś 30m2 wolnej przestrzeni - ma gdzie pełzać i mam nadzieję że już niedługo - raczkować ....
myśmy właśnie zrobili przemeblowanie w salonie i mała ma jakieś 30m2 wolnej przestrzeni - ma gdzie pełzać i mam nadzieję że już niedługo - raczkować ....
mam pytanko - co robicie z pieniędzmi jakie maluchy dostają na chrzciny, niedługo urodziny itd?
Zastanawiam się właśnie czy przeznaczyć je na jakiś fundusz, czy kupić złoto (choć teraz akurat złoto wyjątkowo drogie i jako inwestycja na lata może być średnio opłacalne), platynę ( chyba sensowniejsza) albo np kolekcję złotych monet ...
Zastanawiam się właśnie czy przeznaczyć je na jakiś fundusz, czy kupić złoto (choć teraz akurat złoto wyjątkowo drogie i jako inwestycja na lata może być średnio opłacalne), platynę ( chyba sensowniejsza) albo np kolekcję złotych monet ...
no tak, ale to jest naprawde sporo kasy i chcę aby to było Elizki a nie poszło na codzienne potrzeby ...
Pisząc złoto, platyna, monety miałam na myśli coś co za 15-20 lat spienięży z zyskiem ... Chodzi mi o np. sztabkę złota ...
Na razie mała wszystko ma więc nie mam nawet pomysł co by jej dokupić ...
Pisząc złoto, platyna, monety miałam na myśli coś co za 15-20 lat spienięży z zyskiem ... Chodzi mi o np. sztabkę złota ...
Na razie mała wszystko ma więc nie mam nawet pomysł co by jej dokupić ...
biorę to też pod uwagę ale inflacja wciąż jest znacznie wyższa niż procenty na lokacie ... lokata sama w sobie na kilkanascie lat nie opłaca się.
cena złota z kolei w ciągu 3 lat podwoiła się - ale wg mnie teraz jest za wysoka i jak zacznie się hossa to znów spadnie ...
chyba platyna w tej chwili jest lepszą inwestycją ...
poza tym zasoby surowców są na wyczerpaniu więc za kilkanaście lat powinna taką sztabkę z niezłym zyskiem opchnąć ....
cena złota z kolei w ciągu 3 lat podwoiła się - ale wg mnie teraz jest za wysoka i jak zacznie się hossa to znów spadnie ...
chyba platyna w tej chwili jest lepszą inwestycją ...
poza tym zasoby surowców są na wyczerpaniu więc za kilkanaście lat powinna taką sztabkę z niezłym zyskiem opchnąć ....
Ło matko Nilkaa to ile młoda tej kasy dostała?? 10 tysi? wow:)))
Moja dostała tylko 200 zł w gotówce więc nie ma problemu. choć kasa dzielnie leży i mąż zabrania mi ją wydawać:)))
Hahahah Akacja teraz zobaczyłam ten kask!!! nieee no serio chcecie to zakładać Hubciowi????? Ale będzie wyglądał!!!
Co do nauki radzenia sobie w świecie pełnym niebezpieczeństw to ja się uczę nie zwracać uwagi na młodej upadki. i to działa. walnie się w głowę, patrzy się na mnie i jak ja mówię że nic się nie stało i się uśmiecham to Helka nie płacze a jak jestem przestraszona to ona ryczy. oczywiście czasami walnie się tak że mój uśmiech już nie pomoże:)
Yecath domek super!!! zazdroszczę zdolnego męża:)))
Ssabinka my mamy klimę w aucie a Hela i tak ma często spoconą głowę w nosidle. to jest kwesta tych materiałów z których te foteliki i nosidła są uszyte.
A co do ptaków to mi w rynnie nad tarasem sikorka gniazdo wije i muszę ją pogonić bo jak uwije i będą młode to będę ją miała całe lato:(
Moja dostała tylko 200 zł w gotówce więc nie ma problemu. choć kasa dzielnie leży i mąż zabrania mi ją wydawać:)))
Hahahah Akacja teraz zobaczyłam ten kask!!! nieee no serio chcecie to zakładać Hubciowi????? Ale będzie wyglądał!!!
Co do nauki radzenia sobie w świecie pełnym niebezpieczeństw to ja się uczę nie zwracać uwagi na młodej upadki. i to działa. walnie się w głowę, patrzy się na mnie i jak ja mówię że nic się nie stało i się uśmiecham to Helka nie płacze a jak jestem przestraszona to ona ryczy. oczywiście czasami walnie się tak że mój uśmiech już nie pomoże:)
Yecath domek super!!! zazdroszczę zdolnego męża:)))
Ssabinka my mamy klimę w aucie a Hela i tak ma często spoconą głowę w nosidle. to jest kwesta tych materiałów z których te foteliki i nosidła są uszyte.
A co do ptaków to mi w rynnie nad tarasem sikorka gniazdo wije i muszę ją pogonić bo jak uwije i będą młode to będę ją miała całe lato:(
ssabinka, teraz tylko musisz sie przyczaic kiedy skorupka peknie i cos sie wykluje:)
nilkaa, nasz młody dostał do tej pory jakies 2 tys. i zalozyl mu maz lokate z procentem... jak chcesz to sie dowiem co i jak... w kazdym badz razie to jest na zasadzie ze trzeba co miesiac wpłacac 200 ziko i rosnie spooory procent...jak bedzie mial 18-tke to bedzie miał na start:))
mi samej jak sie urodziłam zalozyl dziadek ksiazeczke mieszkaniowa i wreczył mi ja na urodziny...wpłacał co miesiac jakies rozne kwoty...wiadomo bylo przewalutowanie itp. dostalam po jej likwidacji 12 tys.:)) a marcel dostanie duzo wiecej z tego co wiem:pp
nilkaa, nasz młody dostał do tej pory jakies 2 tys. i zalozyl mu maz lokate z procentem... jak chcesz to sie dowiem co i jak... w kazdym badz razie to jest na zasadzie ze trzeba co miesiac wpłacac 200 ziko i rosnie spooory procent...jak bedzie mial 18-tke to bedzie miał na start:))
mi samej jak sie urodziłam zalozyl dziadek ksiazeczke mieszkaniowa i wreczył mi ja na urodziny...wpłacał co miesiac jakies rozne kwoty...wiadomo bylo przewalutowanie itp. dostalam po jej likwidacji 12 tys.:)) a marcel dostanie duzo wiecej z tego co wiem:pp
hej z wieczorka :)
Yecath cegiełka do cegiełki i juz niedlugo zamieszkacie w nowym domciu :) super :)
ja raczej tez nie jestem zwolenniczka kaskow ani nakolannikow ale nie wywoluje to usmiechu na mojej twarzy raczej jestem w stanie zrozumiec rodzicow ktorzy takie rzeczy kupuja :)
juz niedlugo jedziemy po fotelik jednak zdecydowalismy sie na maxi cosi pearl z iso fixem :) oczywiscie czarny jak wszystko hehehe :)
mlody od kilku dni tylko chce chodzic! ja juz nie mam sily.. dzis caly dzien na nogach stal oprocz 2 drzemek po godzince :)
no i etap raczkowania ominelismy bo mlody jak przybiera pozycje do raczkowania to od razu siada na dupsko i zaczyna wstawac na nogi do chodzenia :)
Yecath cegiełka do cegiełki i juz niedlugo zamieszkacie w nowym domciu :) super :)
ja raczej tez nie jestem zwolenniczka kaskow ani nakolannikow ale nie wywoluje to usmiechu na mojej twarzy raczej jestem w stanie zrozumiec rodzicow ktorzy takie rzeczy kupuja :)
juz niedlugo jedziemy po fotelik jednak zdecydowalismy sie na maxi cosi pearl z iso fixem :) oczywiscie czarny jak wszystko hehehe :)
mlody od kilku dni tylko chce chodzic! ja juz nie mam sily.. dzis caly dzien na nogach stal oprocz 2 drzemek po godzince :)
no i etap raczkowania ominelismy bo mlody jak przybiera pozycje do raczkowania to od razu siada na dupsko i zaczyna wstawac na nogi do chodzenia :)
Nyzosi'u Sikoreczki zostaw w spokoju :D Mam do nich sentyment w końcu noszę nazwisko Sikora :D
Taka lokata to super sprawa....
Co do raczkowania to też myślę, że Iga nie będzie raczkować wstaje sobie sama i się gramoli chodzi wzdłuż kanapy i mebli i się tylko ogląda gdzie dalej może iść i o co się chwycić. Nawet pozycji do raczkowania nie chce załapać pełza a po chwili sobie usiądzie i już patrzy jakby mogła wstać....
Yecath domek rośnie jak grzybek po deszczu :D
Ja to moją pracę mgr piszę i piszę i zebrać się do końca nie mogę a czasu coraz mniej...
Taka lokata to super sprawa....
Co do raczkowania to też myślę, że Iga nie będzie raczkować wstaje sobie sama i się gramoli chodzi wzdłuż kanapy i mebli i się tylko ogląda gdzie dalej może iść i o co się chwycić. Nawet pozycji do raczkowania nie chce załapać pełza a po chwili sobie usiądzie i już patrzy jakby mogła wstać....
Yecath domek rośnie jak grzybek po deszczu :D
Ja to moją pracę mgr piszę i piszę i zebrać się do końca nie mogę a czasu coraz mniej...
jeny Nilkaa szacun że Ty się tak wglębiałaś w te wszystkie surowce, platyny,złota :) Pati też dostała na chrzciny sporo kasy. Ma też swoją skarbonkę, jak ktoś przyjeżdza daje nam kasę bo np nic nie kupił to wrzucamy do skarbonki . A tak to ma właśnie konto oszczędnościowe , z tymże nic regularnie nie wpłacamy jak się w skarbonce uzbiera to wtedy wpłacamy - kiedyś będzie miała na start
Za dużo wolnego było, jak mi się teraz do pracy nie chce iść, na szczęscie tylko 2 dni :))
Za dużo wolnego było, jak mi się teraz do pracy nie chce iść, na szczęscie tylko 2 dni :))
ehh- ja to mało się znam - tylko na bieżąco czytam wiadomości gospodarcze, ale mąż zna się lepiej, nawet kiedyś inwestował na forexie.
Ja właśnie tak samo myślę, że fajnie by coś uzbierać aby potem miała coś dla siebie, bo bez sensu teraz te pieniądze przejeść ...
Też na początku myślałam właśnie o takim funduszu, lokacie na który się regularnie wpłaca ale po tych wszystkich krachach na giełdzie nie jestem pewna czy to dobry pomysł. Szczególnie że wiadomości gospodarczo-ekonomiczne nadal optymistyczne nie są i nie ma pewności czy znów jakaś bańka nie pęknie i kolejny kryzys się nie pojawi ...
Ja właśnie tak samo myślę, że fajnie by coś uzbierać aby potem miała coś dla siebie, bo bez sensu teraz te pieniądze przejeść ...
Też na początku myślałam właśnie o takim funduszu, lokacie na który się regularnie wpłaca ale po tych wszystkich krachach na giełdzie nie jestem pewna czy to dobry pomysł. Szczególnie że wiadomości gospodarczo-ekonomiczne nadal optymistyczne nie są i nie ma pewności czy znów jakaś bańka nie pęknie i kolejny kryzys się nie pojawi ...
Akacja jak zrobicie Hubciowi zdjęcie w takim kasku to Was znienawidzi jak będzie straszy:))))
Hela jak na razie jest biedna - ma tylko te 200 zł:)) Które na dodatek ja jej chce ciągle zabrać. ale taka lokata to super sprawa i pewnie się na nią zdecyduje.
Dziewczyny w czwartek spotkanie jest w Gdyni. Jak pogoda będzie ok to możemy po kawie iść na spacer jak ostatnio.
My jutro idziemy z Helą do neurologa na kontrolę ale myślę że wszystko jest ok:)
Hela jak na razie jest biedna - ma tylko te 200 zł:)) Które na dodatek ja jej chce ciągle zabrać. ale taka lokata to super sprawa i pewnie się na nią zdecyduje.
Dziewczyny w czwartek spotkanie jest w Gdyni. Jak pogoda będzie ok to możemy po kawie iść na spacer jak ostatnio.
My jutro idziemy z Helą do neurologa na kontrolę ale myślę że wszystko jest ok:)
Madziulka byliśmy kiedyś bo Hela skręcała główkę w lewo a w prawo nie chciała. neurolog kazał nam tylko ją stymulować do obracania głowy w prawo i pokazać ją do kontroli jak będzie już siedziała. no więc idę:)
Nam Hela póki co - phu phu - nic nie popsuła. ma swój kocyk, swoje pudło z zabawkami i na nim szaleje:))
Nam Hela póki co - phu phu - nic nie popsuła. ma swój kocyk, swoje pudło z zabawkami i na nim szaleje:))
Hej dziewczyny. Pewnie myślałyście, że już się mnie pozbyłyście co? Jakoś w domu nigdy nie mam czasu żeby pisać.
Powiem wam, że te forum dużo mi daje. Dzisiaj wstała z wielkim dołem, bo jak zwykle noc do bani, ale przyszłam do pracy, pokryjomu przeczytałam zaległości i zrobiło mi się lepiej, bo wiem, że nie tylko u nas jest problem ze spaniem i nie tylko ja jestem niewyspana. Mam nadzieję, że już niedługo nie będziemy pamiętały o tych nieprzespanych nocach.
A z plusów, to Antoś ostatnio nauczył się chodzić przy pomocy leżaczka. Łapie się za oparcie, przesuwa leżaczek do przodu i robi kroczki. A jaką ma z tego frajdę. Raczkowanie też nas chyba ominie.
Co do diety to ja tylko raz ją stosowałam. Była to dieta 1000kcal. Żadnych słodyczy i po 18 żadnego jedzonka. Chudłam powoli, ale plus był taki, że nie miałam efektu jojo.
Co do telefonów to moja teściowa wyprała kiedyś teściowi telefon. Był to taki stary telefon z klapką. Pamiętam jak go wyjęła z pralki, a tam taki bąbelek wody w środku sobie pływał. Zobaczyć przerażenie w jej oczach - bezcenne! Ale zaletą tych starych telefonów było to, że one strasznie trwałe były. Wysuszyła go suszarką i działał. Teść dowiedział się o tym dopiero jak kupił sobie nowy.
Powiem wam, że te forum dużo mi daje. Dzisiaj wstała z wielkim dołem, bo jak zwykle noc do bani, ale przyszłam do pracy, pokryjomu przeczytałam zaległości i zrobiło mi się lepiej, bo wiem, że nie tylko u nas jest problem ze spaniem i nie tylko ja jestem niewyspana. Mam nadzieję, że już niedługo nie będziemy pamiętały o tych nieprzespanych nocach.
A z plusów, to Antoś ostatnio nauczył się chodzić przy pomocy leżaczka. Łapie się za oparcie, przesuwa leżaczek do przodu i robi kroczki. A jaką ma z tego frajdę. Raczkowanie też nas chyba ominie.
Co do diety to ja tylko raz ją stosowałam. Była to dieta 1000kcal. Żadnych słodyczy i po 18 żadnego jedzonka. Chudłam powoli, ale plus był taki, że nie miałam efektu jojo.
Co do telefonów to moja teściowa wyprała kiedyś teściowi telefon. Był to taki stary telefon z klapką. Pamiętam jak go wyjęła z pralki, a tam taki bąbelek wody w środku sobie pływał. Zobaczyć przerażenie w jej oczach - bezcenne! Ale zaletą tych starych telefonów było to, że one strasznie trwałe były. Wysuszyła go suszarką i działał. Teść dowiedział się o tym dopiero jak kupił sobie nowy.
Kurcze kaszel jest gorszy:( dzis sie nie dostalismy do lekarza bede musiala probowac jutro:( czasem tak kaszle ze az by zwymiotowal:( moze to tez ten katar?podac mu jakis syrop czy poczekac do jutra?
A wiecie co robi Fifi?:P jak pstrykamy palcami to on tez:P tylko u niego nie ma dzwieku hehe czasem wyglada to jak"daj kase" hehe a czasem tak robi na papa nie wiem czemu:P Filip gada co popadnie jeden wielki haossssss mowi dada baba tata mama zadko do tego wymysla swoje
A wiecie co robi Fifi?:P jak pstrykamy palcami to on tez:P tylko u niego nie ma dzwieku hehe czasem wyglada to jak"daj kase" hehe a czasem tak robi na papa nie wiem czemu:P Filip gada co popadnie jeden wielki haossssss mowi dada baba tata mama zadko do tego wymysla swoje
Cześć dziewczyny,
My wczoraj wróciliśmy z majówki, byliśmy na Kaszubach na takim zadupiu, że nawet zasięgu nie było :) Bardzo jestem zadowolona - dużo zwiedzaliśmy (a z tego, co piszecie, było cieplej niż w Trójmieście, bo w sumie mieliśmy na sobie tylko cieplejsze bluzy). Na miejscu poznaliśmy parę z trzymiesięczną córą i wieczory spędzaliśmy razem.
Ze zmian: Kostek się nauczył czołgać. Nie pełzać, tylko normalnie czołgać jak żołnierz :) A ja karmię już tylko na wieczór, no i za mną pierwsza impreza z drinkami :D Mam zamiar karmić na wieczór jeszcze tylko tydzień, góra dwa i WOLNOŚĆ :DDD
Przed wyjazdem na majówkę odwiedziliśmy Yecath, ale u niej są super tereny na spacer z dzieciakami! (Malowniczo, ale nawet z wózkiem da się radę)
My wczoraj wróciliśmy z majówki, byliśmy na Kaszubach na takim zadupiu, że nawet zasięgu nie było :) Bardzo jestem zadowolona - dużo zwiedzaliśmy (a z tego, co piszecie, było cieplej niż w Trójmieście, bo w sumie mieliśmy na sobie tylko cieplejsze bluzy). Na miejscu poznaliśmy parę z trzymiesięczną córą i wieczory spędzaliśmy razem.
Ze zmian: Kostek się nauczył czołgać. Nie pełzać, tylko normalnie czołgać jak żołnierz :) A ja karmię już tylko na wieczór, no i za mną pierwsza impreza z drinkami :D Mam zamiar karmić na wieczór jeszcze tylko tydzień, góra dwa i WOLNOŚĆ :DDD
Przed wyjazdem na majówkę odwiedziliśmy Yecath, ale u niej są super tereny na spacer z dzieciakami! (Malowniczo, ale nawet z wózkiem da się radę)
Czesc dziewczyny.
U nas nadal synek nas budzi w nocy. Górne jedynki już są ale ciągle pcha do buzki palce tak w okolice kłów, mozliwe żeby juz rosły?
Poza tym ciągle w nocy w łózeczku się przekręca. Czasami jak przyjdę sprawdzić to się całkiem przekręci, ze tam gdzie były nóżki jest głowa... Czy wasz dzieciaczki też tak robią?
Poza tym się ciągle odkopuje z kołderki i jak go dotknę to jest chłodny. Boję się że zachoruje... ALe nie dam rady całej nocy go pilnować.
Tym bardziej że przenieślisly się do drugiego pokoju a Niko śpi juz sam.
Poza tym przygotowujemy się na przyjscie na świat drugiego synka.
Brzuch juz mam ogromny i duzo większy niz w poprzedniej ciąży. Ogólnie jest juz ciężko. Śpi mi się cieżko, trudno obraca sie z boku na bok. Chcialabym mieć juz drugiego maluszka obok siebie.
U nas nadal synek nas budzi w nocy. Górne jedynki już są ale ciągle pcha do buzki palce tak w okolice kłów, mozliwe żeby juz rosły?
Poza tym ciągle w nocy w łózeczku się przekręca. Czasami jak przyjdę sprawdzić to się całkiem przekręci, ze tam gdzie były nóżki jest głowa... Czy wasz dzieciaczki też tak robią?
Poza tym się ciągle odkopuje z kołderki i jak go dotknę to jest chłodny. Boję się że zachoruje... ALe nie dam rady całej nocy go pilnować.
Tym bardziej że przenieślisly się do drugiego pokoju a Niko śpi juz sam.
Poza tym przygotowujemy się na przyjscie na świat drugiego synka.
Brzuch juz mam ogromny i duzo większy niz w poprzedniej ciąży. Ogólnie jest juz ciężko. Śpi mi się cieżko, trudno obraca sie z boku na bok. Chcialabym mieć juz drugiego maluszka obok siebie.
Sorki może to dziwnie zabrzmiało, ale chodziło mi o coś innego. Myślałam poprostu, że robię coś nie tak, że młody ciągle się budzi w nocy, że śpi maksymalnie tylko do 5, a okazuje się, że niektóre dzieciaczki tak poprostu mają.
Panna zazdroszczę Ci, że kończysz z karmieniem. Ja ciągle nie wiem jak to zrobić, a tak bym chciała.
Panna zazdroszczę Ci, że kończysz z karmieniem. Ja ciągle nie wiem jak to zrobić, a tak bym chciała.
Ech u nas noc kiepska, Mat do 3 budził się średnio co godzinę, później co 2. Mnie maz zarazil i jestem przeziebiona, na szczescie Mat jakos sie trzyma :) Chyba jakis skok przechodzi, bo od dwóch dni zaczął przybierać pozycję prawie jak do raczkowania, już dupkę ma podniesioną, brzuszek też ,tylko jeszcze rączki ma zgięte i podpiera się na przedramionach. No i tak mysle, ze pewnie stad te problemy ze spaniem, jeszcze dolne dwojki mu ida i chyba trojki , bo dziasla napuchniete. No i nie wiem kiedy zaczac walczyc z tymi nocnymi pobudkami, ale na razie jeszcze sie przemecze.
A wczoraj zamiast dac nam dluzej pospac, bo przecież święto to obudził się o 5 rano... Urwis jeden. Ale byli u nas teściowie, więc go im oddaliśmy, a sami spaliśmy do 8.
A co do pieniędzy, to u nas dziadkowie założyli lokatę i wpłacają do 18 r.ż. chyba po 100zł, więc jakaś sumka się uzbiera, a to co my dostajemy w gotówce wpłacam na konto mocno oszczedzające i jakoś też nie mam pomysłu co dalej, czasami coś weźmiemy na jakąś zabawkę etc., i tak myślę, czy by tego nie dorzucić do tej lokaty...
A wczoraj zamiast dac nam dluzej pospac, bo przecież święto to obudził się o 5 rano... Urwis jeden. Ale byli u nas teściowie, więc go im oddaliśmy, a sami spaliśmy do 8.
A co do pieniędzy, to u nas dziadkowie założyli lokatę i wpłacają do 18 r.ż. chyba po 100zł, więc jakaś sumka się uzbiera, a to co my dostajemy w gotówce wpłacam na konto mocno oszczedzające i jakoś też nie mam pomysłu co dalej, czasami coś weźmiemy na jakąś zabawkę etc., i tak myślę, czy by tego nie dorzucić do tej lokaty...
Dzynka - ale u mnie jest to tylko kwestia mojej decyzji, bo młody w pełni akceptuje butlę≤ jakby było tak, jak u Ciebie, to też nei wiem, co bym zrobiła. Ale trzymam kciuki :) U nas butla była prawie od początku na zasadzie "dopchania" po wieczornym karmieniu, myślę, że dzięki temu nie mam problemów z przejściem na butlę.
Kiciuchna - wszyscy mówią, że w drugiej ciąży brzuch jest większy, zawsze się zastanawiałam dlaczego? Kostek się nie przewraca tak bardzo - raczej woli fiknąć na brzuch (lub spać na boczku). Fajnie, że Niko już śpi w osobnym pokoju :) My jesteśmy na etapie modłów dziękczynnych, kiedy Kostek prześpi całą noc w swoim łóżeczku, ale ciągle w naszej sypialni.
Kiciuchna - wszyscy mówią, że w drugiej ciąży brzuch jest większy, zawsze się zastanawiałam dlaczego? Kostek się nie przewraca tak bardzo - raczej woli fiknąć na brzuch (lub spać na boczku). Fajnie, że Niko już śpi w osobnym pokoju :) My jesteśmy na etapie modłów dziękczynnych, kiedy Kostek prześpi całą noc w swoim łóżeczku, ale ciągle w naszej sypialni.
A jeszcze co do pieniędzy - ja te nie mam pomysłu, co z nimi mądrego zrobić. Cały czas myśłę o tej pieprzonej inflacji i tym, że niedługo lokaty jednodniowe nie będą ratować przed podatkiem elki. mam wrażenie, że w ogóle nie opłaca się oszczędzać... Lepiej w coś zainwestować (najlepiej w SPA dla mamy ;)
Morela - a Mati pełza/czołga się?
Morela - a Mati pełza/czołga się?
hej :)
KOnrad wlasnie przed chwilka powyciagal mi wszystkie wielkie kamienie z doniczek z kwaitami a teraz wyrzuca wszystko z szafy..chwile temu przewrocil deske do prasowania :)a to dopiero poczatek dnia :)
moje kwiatki przetrwaly na balko nie dzisiejszy przymrozek tylkoj eden padl ten w metalowej doniczce :) cala reszta uratowana :)
a noc u nas z jedna przerwa cos kolo 2;00 pokrecil sie i zasnal
moj chlop ma jutro urodziny, musze jakis tort zamowic..chcialam w sobote grila zrobic ale co z ta pogoda bedzie niewiadomo ??
KOnrad wlasnie przed chwilka powyciagal mi wszystkie wielkie kamienie z doniczek z kwaitami a teraz wyrzuca wszystko z szafy..chwile temu przewrocil deske do prasowania :)a to dopiero poczatek dnia :)
moje kwiatki przetrwaly na balko nie dzisiejszy przymrozek tylkoj eden padl ten w metalowej doniczce :) cala reszta uratowana :)
a noc u nas z jedna przerwa cos kolo 2;00 pokrecil sie i zasnal
moj chlop ma jutro urodziny, musze jakis tort zamowic..chcialam w sobote grila zrobic ale co z ta pogoda bedzie niewiadomo ??
Hela w nocy przekręca się tylko na boki ale ona śpi w śpiworku więc z przykrywaniem nie mam problemów:) póki co się nie buntuje wiec je luzzz:)))
Ja odpuściłam walkę o to żeby spała u siebie w łóżeczku bo mam do wyboru - walczyć i słychać jak płacze albo wziąć ją do siebie i się wyspać:)))) no więc wiadomo co wybieram. na siłę jej nie zabieram ale jak już nic nie działa to ją biorę. mam nadzieje że jej kiedyś przejdzie.
A co do cyckowania to ja się też pochwalę że prawie od tygodnia ściągam pokarm tylko 2 razy na dobę:)))) i muszę Wam powiedzieć że sama jestem pełna podziwu dla siebie że na początku ściągałam co 3 godziny!!! jak ja to robiłam???
Ja odpuściłam walkę o to żeby spała u siebie w łóżeczku bo mam do wyboru - walczyć i słychać jak płacze albo wziąć ją do siebie i się wyspać:)))) no więc wiadomo co wybieram. na siłę jej nie zabieram ale jak już nic nie działa to ją biorę. mam nadzieje że jej kiedyś przejdzie.
A co do cyckowania to ja się też pochwalę że prawie od tygodnia ściągam pokarm tylko 2 razy na dobę:)))) i muszę Wam powiedzieć że sama jestem pełna podziwu dla siebie że na początku ściągałam co 3 godziny!!! jak ja to robiłam???
No u nas tylko jedna pobudka na butle i tez spala ladnie do 7. Gorzej ze sie nam popsula i nie chce zasypiac w swoim lozeczku:((( W ciagu dnia w ogole nie ma mowy, na noc to juz po paru probach zasnie u siebie i spi ladnie. No ale kurcze nie wiem czy stosowac znowu ta metode z tej ksiazki, ona tak strasznie placze, zanosi sie... Jak sie z nia poloze w naszym lozku to momentalnie zasypia. Boje sie ze jest taka rozdrazniona przez zabki a ja jeszcze pogorsze sprawe tym zostawianiem jej placzacej... Co myslicie stosowac czy narazie dac jej troche luzu i pozwolic spac u nas?
A ja zdesperowana i zdołowana dzisiejszą nocką i całą tą sytuacją z karmieniem piersią postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić. Poczytałam troszkę w internecie i doszłam do wniosku, że będę ograniczała karmienia piersią, aż dojdziemy do 1 karmienia i łudzę się, że mały sam odrzuci pierś. Dodatkowo przed spaniem dam mu jeszcze kaszkę, żeby był bardziej syty, bo wydaje mi się, że moje mleczko na długo mu nie starcza. Mówią, że nadzieja matką głupich ale co mi pozostaje. Nie wyobrażam sobie karmić dwulatka piersią. A tak wogóle to wyczytałam, że WHO zaleca karmienie piersią alergików do trzeciego roku życia. SZOK!
Aniaa Hela zasypia jak się jej podoba:) w ciągu dnia jak jest mocno śpiąca to zaśnie w łóżeczku i nie ma problemów. ale jak jest dopiero taka marudna to ja się kładę z nią i zasypia w 2 min:) Wieczorem zasypia sama u siebie bez problemu. ale za to budzi się koło 23 i nie chce zasnąć sama:( eeee już sama nie wiem co robić.
Ssabinka kaszel może być od glutów z nosa. Tak jak miała Hela i Amelka. Nawilżaj nos wodą morską i jak trzeba to odciągaj fridą.
Aaa i wszystkiego najlepszego dla Krzysia i Jureczka!!!
Ssabinka kaszel może być od glutów z nosa. Tak jak miała Hela i Amelka. Nawilżaj nos wodą morską i jak trzeba to odciągaj fridą.
Aaa i wszystkiego najlepszego dla Krzysia i Jureczka!!!
Panna ja obolała nie byłam ale zmęczona na pewno. Z tym że zmęczona to ja jestem do dzisiaj:)) 4-5 godzin snu w ciągu to maks od prawie roku!!! jak o jest jak się śpi 8 godzin w ciągu??? kurcze już nie pamiętam:)))
Ale na początku chyba na prawdę dostaje się jakieś turbo doładowanie bo jakoś funkcjonowałam mimo wszystko...
Ale na początku chyba na prawdę dostaje się jakieś turbo doładowanie bo jakoś funkcjonowałam mimo wszystko...
Ja bym też chciała już skończyć karmienie piersią, ale mała nie chce pić nawet mojego mleka z butelki, nie mówiąc już o modyfikowanym. Wiem, że potrafi pić z butelki, bo niekiedy wypije trochę herbatki. Poza tym, słabo jej idzie jedzenie innych pokarmów, a przez to nie za dużo przybiera na wadze. Byłam u lekarza i powiedział mi, że dzieci mają takie okresy i trzeba to przeczekać. Na razie sobie odpuściłam..zobaczymy co będzie dalej.
Sto lat dla solenizantów :-) Hubcio też jutro kończy 9 miesięcy i nie mogę w to uwierzyć :-)
Dodatkowo zaliczyliśmy dziś przełom w nocy - po kilku pobudkach i spaniu razem o 5:00 zdesperowana podałam mu mleko w butli i wypił wszystko! Nadal jestem w szoku. No cóż, jeśli mały wyraził zgodę, to czas kończyć z cycem :-) Akurat na 9 miesiąc przecinamy pępowinę :-)
W każdym bądź razie dziś po raz pierwszy od prawie dwóch lat wypiłam do śniadania kawę z mlekiem :-)
Dodatkowo zaliczyliśmy dziś przełom w nocy - po kilku pobudkach i spaniu razem o 5:00 zdesperowana podałam mu mleko w butli i wypił wszystko! Nadal jestem w szoku. No cóż, jeśli mały wyraził zgodę, to czas kończyć z cycem :-) Akurat na 9 miesiąc przecinamy pępowinę :-)
W każdym bądź razie dziś po raz pierwszy od prawie dwóch lat wypiłam do śniadania kawę z mlekiem :-)
ja mamtaki super bo ma ustnik lekko sztywny czyli taki jak powinien byc - szeroki i latwy do trzymania http://www.momma.pl/cat,124__z_funkcją_kiwania,product,669_mOmma_Kubek_niekapek_bez_rączek_4m__kolor_czerwony
owocki zjada cały słoiczek i jej mało ...
dużego obiadku zazwyczaj pół ale i cały też jej się zdarza :P mały słoiczek zawsze schodził ..
No ale dziś słabo - tylko pół małego - ale cały dzień przy cycu wisi ...
Ja mam taki sam niekapek jak mjakmama ale z uszkami i za nie mała trzyma ... o ile pije ( bo zdarzają się wciąż strajki :P) to sama pije z niego ... niestety wciąż bardzo mało :(
dużego obiadku zazwyczaj pół ale i cały też jej się zdarza :P mały słoiczek zawsze schodził ..
No ale dziś słabo - tylko pół małego - ale cały dzień przy cycu wisi ...
Ja mam taki sam niekapek jak mjakmama ale z uszkami i za nie mała trzyma ... o ile pije ( bo zdarzają się wciąż strajki :P) to sama pije z niego ... niestety wciąż bardzo mało :(
Deserków czy owoców też za bardzo nie lubi, kaszki je też bardzo mało. No właśnie a jak jej daję w całości np. kawałek jabłka czy biszkopta to wsuwa, ale za to ja się boję, że się zakrztusi, bo niekiedy potrafi odgryźć dość duży kawałek mimo, że ma tylko dwie dolne jedynki. Dajecie już w całości biszkopty, jabłka czy banany? Nie boicie się?
Za to dzisiaj cały dzień ćwiczy wstawanie, wszystkiego się łapie i ciągle wstaje, teraz to już będzie cała głowa siniaków:)
Za to dzisiaj cały dzień ćwiczy wstawanie, wszystkiego się łapie i ciągle wstaje, teraz to już będzie cała głowa siniaków:)
No nie piłam kawy z mlekiem bo karmiłam. Normalnej herbaty też nie piłam, podobnie jak coli, alkoholu, czekolady, cytrusów, truskawek itp :-) Może przesadzałam, ale jakoś miałam taką blokadę i nic mi i tak z tych rzeczy nie smakowało (no może poza czekoladą, hehe).
Nilkka - ja myślę, że 8-9 miesiąc to jest optymalny czas na odstawienie dziecka :-)
Na szczęście Hubcio wcina wszystko jak leci - swoje obiadki, nasze, wszystko co mu wpadnie w ręce. A już najsmaczniejsze jest to, co je mama :-) Tylko butlą wzgardzał, no ale to się na szczęście zmieniło. Dałam mu dziś w południe drugą i też wypił całą, tak więc kamień spadł mi z serca.
Nilkka - ja myślę, że 8-9 miesiąc to jest optymalny czas na odstawienie dziecka :-)
Na szczęście Hubcio wcina wszystko jak leci - swoje obiadki, nasze, wszystko co mu wpadnie w ręce. A już najsmaczniejsze jest to, co je mama :-) Tylko butlą wzgardzał, no ale to się na szczęście zmieniło. Dałam mu dziś w południe drugą i też wypił całą, tak więc kamień spadł mi z serca.
Ło matko Akacja dzielna jesteś!! Ja kawę piłam w ciąży, po porodzie może pierwszy tydzień nie piłam ale potem to już normalka. Na Helę nic nie działało w sensie że nic jej po kawie (czy też kilku) nie było.
Laski karmiące nie zapominajcie o mnie:))) ja jeszcze dzielnie ściągam i to tyle że w sumie nie muszę Heli dokarmiać mm:)
Ale pewnie pod koniec maja przejdę na jedno ściąganie - wieczorem. Bo rano przed pracą nie będzie mi się chciało.
Moja je bardzo mało..
- na śniadanie trochę kaszy (jakieś 50 ml) lub jogurtu z owocami (nie więcej niż 50 ml) i trochę chleba - pół takiej małej kromki:)
- potem butle na lunch:) 150 ml
- obiad około 80 g - pół dużego bądź nie cały mały
- podwieczorek - pół banana lub pół słoiczka małego z owocami:))
- kolacja - 150 ml mleka
- noc - 150 ml mleka
Mówiłam że szał w trampkach co?:)) ale to jej wystarczy bo nie krzyczy o więcej:)
Sama je biszkopty (wczoraj pierwszy raz ale one chyba nie są najlepsze dla dzieci bo skład mają slaby), flipsy, ciasteczka hippa, chleb ale bez skórki, wafelek. Jabłka nie daje bo za twarde i łatwo może się zakrztusić. Banana daje łyżeczką ale pewnie mogłabym już jej dać do ręki bo jest miękki.
Laski karmiące nie zapominajcie o mnie:))) ja jeszcze dzielnie ściągam i to tyle że w sumie nie muszę Heli dokarmiać mm:)
Ale pewnie pod koniec maja przejdę na jedno ściąganie - wieczorem. Bo rano przed pracą nie będzie mi się chciało.
Moja je bardzo mało..
- na śniadanie trochę kaszy (jakieś 50 ml) lub jogurtu z owocami (nie więcej niż 50 ml) i trochę chleba - pół takiej małej kromki:)
- potem butle na lunch:) 150 ml
- obiad około 80 g - pół dużego bądź nie cały mały
- podwieczorek - pół banana lub pół słoiczka małego z owocami:))
- kolacja - 150 ml mleka
- noc - 150 ml mleka
Mówiłam że szał w trampkach co?:)) ale to jej wystarczy bo nie krzyczy o więcej:)
Sama je biszkopty (wczoraj pierwszy raz ale one chyba nie są najlepsze dla dzieci bo skład mają slaby), flipsy, ciasteczka hippa, chleb ale bez skórki, wafelek. Jabłka nie daje bo za twarde i łatwo może się zakrztusić. Banana daje łyżeczką ale pewnie mogłabym już jej dać do ręki bo jest miękki.
Mam jeszcze pytanie do dziewczyn z problemami z hormonami. od czasu jak wrócił mi cykl mam wrażenie że cały czas jestem napompowana ale głównie w brzuchu:) i to nie wynika z tego że się objadłam bo tak mam cały czas:) czy to może być od hormonów? do póki nie miałam @ było ok a od kiedy mam @ czuje się zdecydowanie ciężej, grubiej no i przytyłam.
Idę w poniedziałek do mojego gin (on jest też endokrynologiem) więc z nim też pogadam ale chciałam Was też podpytać.
Aaaa i jeszcze włosy mi się bardzo przetłuszczają...cholera może coś faktycznie mam z hormonami?
Idę w poniedziałek do mojego gin (on jest też endokrynologiem) więc z nim też pogadam ale chciałam Was też podpytać.
Aaaa i jeszcze włosy mi się bardzo przetłuszczają...cholera może coś faktycznie mam z hormonami?
Ja jem wszystko praktycznie od urodzenia małej. Po porodzie dostałam w szpitalu sok pomarańczowy:)
Moja je też mało:
- rano ok 7 pierś
- ok 10 trochę kaszy, może 60 ml
- ok 14 obiad, średnio 80 gram
- ok 17 trochę owoców, może 1/3 małego słoiczka, jakiś biszkopt, albo pierś
- ok 20:30 pierś
no i w nocy 1 pierś, ale krótko ssie, to bardziej z przyzwyczajenia.
Więcej nie da się w nią wcisnąć....
Moja je też mało:
- rano ok 7 pierś
- ok 10 trochę kaszy, może 60 ml
- ok 14 obiad, średnio 80 gram
- ok 17 trochę owoców, może 1/3 małego słoiczka, jakiś biszkopt, albo pierś
- ok 20:30 pierś
no i w nocy 1 pierś, ale krótko ssie, to bardziej z przyzwyczajenia.
Więcej nie da się w nią wcisnąć....
nyzosia ja w piatek ide zrobic wszystkie badania.. podejrzewam, ze faktycznie cos mam z tarczyca..nigdy nie bylam super chuda ale przy wzroscie 165 wazylam najwiecej 55kg..a po urodzeniu Konrada waze 70!!!!!!!!!!!!!!! i najlepsze jest to, ze zaraz po porodzie schudlam do 67kg a teraz mam ciut ponad 70 znowu.. jem normalnie...nie zebym sie obzerala czy cos.. do tego ciagle mam nogi opuchniete, bardzo sucha skore-butla balsamu starcza mi na 2 tygodnie niecale, no i brzuch..rano jak wstane jest prawie niewidoczny a wystarczy, ze zjem musli z mlekiem i od razu wygladam jak w 7 miesiacu ciazy wrrrrr.....
Zośkaa to Twoja je tak jak moja:))) mniej więcej tyle samo. W Helę też więcej nie wcisnę. Idę za tydzień z nią do kontroli więc zobaczę jak u niej z wagą ale ostatnio było ok.
Karolla mam to samo!!! ja to przed ciążą byłam gruba, schudłam po urodzeniu młodej ale teraz wszystko mi wraca. i mam wrażenie że zbiegło się to z tym jak wróciła mi @...dlatego podejrzewam hormony a nie łakomstwo:)))
Karolla mam to samo!!! ja to przed ciążą byłam gruba, schudłam po urodzeniu młodej ale teraz wszystko mi wraca. i mam wrażenie że zbiegło się to z tym jak wróciła mi @...dlatego podejrzewam hormony a nie łakomstwo:)))
Nyzosia:
objawy tarczycowe to nie sa akurat, bo włosy powinny być matowe a nie się przesuszać ...
z kolei spadek wagi tak duży od razu po ciąży mógł być spowodowany chwilową nadczynnością, która z czasem przeszła w normalną niedoczynność Hashimoto ...
Karolla:
a poza wagą masz inne objawy? jaki puls? jest Ci np. cały czas zimno?
objawy tarczycowe to nie sa akurat, bo włosy powinny być matowe a nie się przesuszać ...
z kolei spadek wagi tak duży od razu po ciąży mógł być spowodowany chwilową nadczynnością, która z czasem przeszła w normalną niedoczynność Hashimoto ...
Karolla:
a poza wagą masz inne objawy? jaki puls? jest Ci np. cały czas zimno?
O ja tez musze wkoncu sie wybrac do endokrynologa na kontrole...
Ogolnie to tez mam sucha skore, wlosy mi sie przetluszczaja...
Ale odkad biore hormony to zadnej roznicy nie ma, schudnac tez nie schudlam ot tak. Ale mozliwe ze mam zla dawke, bo po ciazy sie to moze zmienic, ja nawet karmiac piersia przytylam:/
Ogolnie to tez mam sucha skore, wlosy mi sie przetluszczaja...
Ale odkad biore hormony to zadnej roznicy nie ma, schudnac tez nie schudlam ot tak. Ale mozliwe ze mam zla dawke, bo po ciazy sie to moze zmienic, ja nawet karmiac piersia przytylam:/
Hej ;)
o dziwo jestem z Wami na bieżąco ;) mam masę pracy itp ;( teraz jesteśmy na etapie szukania żłobka ;( z jednej strony się ciesze ale z drugiej baaaardzo boje ;(
Liwia ma już ślicznego ząbka a teraz wychodzą jej u góry - posypały się ;) mówi już bardzo często i świadomie mama ;)
ja horror przeszłam z @ tez czułam się tak jak nyzosia opisuje w czerwcu mam usg, badania ok cholesterol podwyższony
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich solenizantów !:)
o dziwo jestem z Wami na bieżąco ;) mam masę pracy itp ;( teraz jesteśmy na etapie szukania żłobka ;( z jednej strony się ciesze ale z drugiej baaaardzo boje ;(
Liwia ma już ślicznego ząbka a teraz wychodzą jej u góry - posypały się ;) mówi już bardzo często i świadomie mama ;)
ja horror przeszłam z @ tez czułam się tak jak nyzosia opisuje w czerwcu mam usg, badania ok cholesterol podwyższony
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich solenizantów !:)
Panna Mat już się czołga od jakiegoś półtora miesiąca, na początku używał tylko rączek, a teraz dołączył też nóżki.
Jak śpi też przekręca się w poprzek łóżka, śpi w śpiworku więc nie marźnie. Aniaa my wparwdzie problemów z zasypianiem nie mamy, bo Mat dostaje pieluszkę, odwraca się na lewy boczek i zaraz zasypia, tylko do tych nocnych pobudek chcialam zastosowac wlasnie 3-5-7, ale dopoki ida zabki odpuszczam.
Aha i ja tez naleze jeszcze do tych cyckujacych ;)
Wszystkiego najlepszego dla solenizantów :)))
Jak śpi też przekręca się w poprzek łóżka, śpi w śpiworku więc nie marźnie. Aniaa my wparwdzie problemów z zasypianiem nie mamy, bo Mat dostaje pieluszkę, odwraca się na lewy boczek i zaraz zasypia, tylko do tych nocnych pobudek chcialam zastosowac wlasnie 3-5-7, ale dopoki ida zabki odpuszczam.
Aha i ja tez naleze jeszcze do tych cyckujacych ;)
Wszystkiego najlepszego dla solenizantów :)))
Mi sie tez wydaję nyzosiu że to jest związane z hormonami płciowymi. Ja tez czuję ostatnio, że się zmieniam - od kiedy ograniczyłam karmienie. Tez musze częściej myć włosy i wyskoczyły mi jakieś pryszcze jak u nastolatki na czole, hehe :-)
Hormony szaleją. Nasza polożna ze szkoły rodzenia uprzedzała nas, że cialo potrzebuje ok roku, by wszystko wróciło do normy.
Hormony szaleją. Nasza polożna ze szkoły rodzenia uprzedzała nas, że cialo potrzebuje ok roku, by wszystko wróciło do normy.
karolla ja tez biorę yasmin, przed ciąża brałam 4 lata i wszystko było ok a teraz jakiś dramat dosyć ze czuje się gruba, brzuch mi rośnie to jeszcze nie mogłam chodzić bo prawdopodobnie zaczęły mi się zakrzepy robić, w ogóle odczuwam mega zmęczenie i zaczęło mnie mdlić ;/
niestety wracam do pracy ( prawdopodobnie ) jak dobrze pójdzie to na 5h ale praca zmianowa ;( nie widzę mojego dziecka w żłobku ale nie mam wyjścia
niestety wracam do pracy ( prawdopodobnie ) jak dobrze pójdzie to na 5h ale praca zmianowa ;( nie widzę mojego dziecka w żłobku ale nie mam wyjścia
Mi się źle kojarzą tabletki yasmine. Przez te tabsy na głowie zrobił mi się łysy placek wielkości 5zł, a może i większy. Początkowo nie wiedziałam czemu wypadły mi włosy ale troszkę poszperałam w necie i przypuszczam, że od tego. Po ich odstawieniu włosy zaczęły mi odrastać. Ale ile strachu się najadłam. Myślałam, że to jakieś łysienie plackowate. SZOK. Nigdy więcej YASMINE.
ja też już tabsów brać nie chcę! najgorzej wspomniam moje libido które równało się zeru :/ brrr
Noo to sporo osób jednak wraca do pracy, ja teraz się cieszę że jednak wróciłam :)
moje dziecko popsuło się z samodzielnym zasypianiu, jak jest sama drze się w niebogłosy, jak przyjdę i choćby złapię mnie za rękę odpływa w pare sekund. I wiecie nie chce mi się z tym walczyć, trudno. Choć było już tak fajnie że ładnie sama zasypiała ehhh
Moja coś ostatnio mlekiem gardzi zwłaszcza wieczorem. Ogólnie na dobę wypija jakieś 250ml - chyba mało co? Ważyłam ją dziś i 8,7 niby waży
A tak to jes ok 100 ml kaszki, mały słoiczek obiadku - tak na oko, bo słoiczki rzadko daje, rano 150ml mleka, po południu jakies 60 ml mleka a wieczorem całe 40 ml. Nie myślałam że mój mlekożerca kiedyś będzie tak mało mleka pił
Noo to sporo osób jednak wraca do pracy, ja teraz się cieszę że jednak wróciłam :)
moje dziecko popsuło się z samodzielnym zasypianiu, jak jest sama drze się w niebogłosy, jak przyjdę i choćby złapię mnie za rękę odpływa w pare sekund. I wiecie nie chce mi się z tym walczyć, trudno. Choć było już tak fajnie że ładnie sama zasypiała ehhh
Moja coś ostatnio mlekiem gardzi zwłaszcza wieczorem. Ogólnie na dobę wypija jakieś 250ml - chyba mało co? Ważyłam ją dziś i 8,7 niby waży
A tak to jes ok 100 ml kaszki, mały słoiczek obiadku - tak na oko, bo słoiczki rzadko daje, rano 150ml mleka, po południu jakies 60 ml mleka a wieczorem całe 40 ml. Nie myślałam że mój mlekożerca kiedyś będzie tak mało mleka pił
Poraża mnie Wasza produkcja :) Część nadrobiłam no ale najważniejsze że dokopałam się do nowego wątku :)
Do tematu diety nie powinnam się wtrącać. I tak nie mam silnej woli. A w robocie przy kompie jestem non stop głodna :/ Ale na szczęście odkąd wróciłam do pracy to nie jem tak wielkich kolacji :)
Zuza też teraz ząbkuje i marudzi. Niech te zęby wyjdą jak najszybciej bo mamy dość. I my i ona :)
Nysozia - pisałaś w poprzednim wątku że kąpiecie Helkę w misce. Też bym się pozbyła wanienki ale jak myjecie głowę? Zuza w kąpieli też nie chce siedzieć, wstaje, a najbardziej interesuję ją odpływ pod prysznicem ;)
Zazdroszczę Wam że siedzicie sobie w domku i jak jest słoneczko możecie chodzić na spacerki. Ehh...
Oglądacie rodzinkę.pl? Kurcze, na początku śmieszył mnie ten serial ale teraz mam w****a ale i tak się katuję :) Ubiłabym tych chłopaków!!! A wczoraj na Ustach Ustach się popłakałam.
Buziaki dla wszystkich dzieciaczków i ich mamuś :)
Do tematu diety nie powinnam się wtrącać. I tak nie mam silnej woli. A w robocie przy kompie jestem non stop głodna :/ Ale na szczęście odkąd wróciłam do pracy to nie jem tak wielkich kolacji :)
Zuza też teraz ząbkuje i marudzi. Niech te zęby wyjdą jak najszybciej bo mamy dość. I my i ona :)
Nysozia - pisałaś w poprzednim wątku że kąpiecie Helkę w misce. Też bym się pozbyła wanienki ale jak myjecie głowę? Zuza w kąpieli też nie chce siedzieć, wstaje, a najbardziej interesuję ją odpływ pod prysznicem ;)
Zazdroszczę Wam że siedzicie sobie w domku i jak jest słoneczko możecie chodzić na spacerki. Ehh...
Oglądacie rodzinkę.pl? Kurcze, na początku śmieszył mnie ten serial ale teraz mam w****a ale i tak się katuję :) Ubiłabym tych chłopaków!!! A wczoraj na Ustach Ustach się popłakałam.
Buziaki dla wszystkich dzieciaczków i ich mamuś :)
Ooo Aniaa odważna decyzja:) my też chcieliśmy ale na razie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu.
Basiula mój mąż mówi że moczy Heli głowę na siedząco, potem myje też na siedząco a jak płucze to ja przechyla i na pół leżąco polewa wodą. my mamy taką owalną miskę w której Hela prawie cała się mieści na leżąco.
Ja dopiero przed chwilą obejrzałam usta usta. smutny odcinek:(
Basiula mój mąż mówi że moczy Heli głowę na siedząco, potem myje też na siedząco a jak płucze to ja przechyla i na pół leżąco polewa wodą. my mamy taką owalną miskę w której Hela prawie cała się mieści na leżąco.
Ja dopiero przed chwilą obejrzałam usta usta. smutny odcinek:(
mi się w ogóle Londyn nie podoba ...
jeśli już miałabym wyjechać to np do Francji ale też nie do Paryża ale np do jakiejś mniejszej miejscowosci na północy ...
no ale na razie tu nam dobrze :) Dla mnie Wielki Kack to prawie jak wieś, po mojej ulicy czasami kury chodzą, indyki, kaczki gospodarz też ma ...
tylko domki za drogie jak na naszą kieszeń :(
jeśli już miałabym wyjechać to np do Francji ale też nie do Paryża ale np do jakiejś mniejszej miejscowosci na północy ...
no ale na razie tu nam dobrze :) Dla mnie Wielki Kack to prawie jak wieś, po mojej ulicy czasami kury chodzą, indyki, kaczki gospodarz też ma ...
tylko domki za drogie jak na naszą kieszeń :(
Nieźle Aniu - myślę, że taki wyjazd to fajna sprawa, ale ja sobie tego nie mogę w moim przypadku wyobrazić. Za bardzo bym tęsknila.
Ale Londyn jest przepiękny moim zdaniem. Spędziliśmy tam 3 tygodnie, mieszkając w samym centrum, ale w takiej mieszkalnej dzielnicy. Codziennie wracaliśmy wieczorem do hotelu i oglądaliśmy przez okna mieszkańców i bardzo im zazdrościłam :-) Poza tym tam oświadczył mi się mój m :-)
Hubert też nie chce już sam zasypiać. Kupiłam mu misia, ale na razie niewiele to pomaga.
Ale Londyn jest przepiękny moim zdaniem. Spędziliśmy tam 3 tygodnie, mieszkając w samym centrum, ale w takiej mieszkalnej dzielnicy. Codziennie wracaliśmy wieczorem do hotelu i oglądaliśmy przez okna mieszkańców i bardzo im zazdrościłam :-) Poza tym tam oświadczył mi się mój m :-)
Hubert też nie chce już sam zasypiać. Kupiłam mu misia, ale na razie niewiele to pomaga.
Ja nigdy nie byłam w Londynie. Mamy zaproszenie do znajomych na wakacje ale chyba nie skorzystamy. Za dużo kasy idzie na budowę. Może za rok. Znajomi mówią, że Londyn jest super tylko najgorsze są te myszy i szczury.
Nie wiem o co chodzi mojemu synkowi z tym spaniem. Jak jest na dole u teściowej to potrafi zrobić sobie nawet 2 godzinną drzemkę, a jak biorę go do jego łóżeczka to śpi pół godzinki, max godzinę.
U mnie troszkę śniegu w nocy popadało. Brrr ale zimno się zrobiło.
Nie wiem o co chodzi mojemu synkowi z tym spaniem. Jak jest na dole u teściowej to potrafi zrobić sobie nawet 2 godzinną drzemkę, a jak biorę go do jego łóżeczka to śpi pół godzinki, max godzinę.
U mnie troszkę śniegu w nocy popadało. Brrr ale zimno się zrobiło.
My tez już wstaliśmy :)
Kurczę ktoś mi dziecko podmienił ;D
Krzyś taki kochany jest, cały czas się przytula. A jak siedzi u siebie w łóżeczku to wariuje - wstaje, rzuca zabawkami itp :)
Przecież on nigdy taki ruchliwy nie był ;D
No ale dobrze, bynajmniej szybciej zgubi swój tłuszczyk ;D
A i noc świetna. Zasnął o 21, o 6 pobudka na mleko i pospaliśmy do 8 :)
Kurczę ktoś mi dziecko podmienił ;D
Krzyś taki kochany jest, cały czas się przytula. A jak siedzi u siebie w łóżeczku to wariuje - wstaje, rzuca zabawkami itp :)
Przecież on nigdy taki ruchliwy nie był ;D
No ale dobrze, bynajmniej szybciej zgubi swój tłuszczyk ;D
A i noc świetna. Zasnął o 21, o 6 pobudka na mleko i pospaliśmy do 8 :)
Ola zrobiła mi pobudkę o 6:30....a zawsze wstawała po 7.
Ja już mam dosyć mieszkania za granicą. W Norwegii jesteśmy 2,5 roku i już nie mogę tutaj wytrzymać. Latem planujemy zjechać do Polski na stałe. Oczywiście mam obawy, głównie chodzi mi o znalezienie pracy, ale mam nadzieję, że będzie dobrze i jakoś sobie poradzimy. Tutaj na pierwszy rzut oka jest wszystko super, ale tęsknota za rodziną jest ogromna. Tutaj jesteśmy zdani sami na siebie, jak coś się dzieje, to nikt nie pomoże, a przekonałam się o tym jak musiałam z małą jechać do szpitala i akurat samochód odmówił nam posłuszeństwa. Niestety nikt z tutejszych znajomych akurat nie mógł nam pożyczyć samochodu...a wymówki były dla mnie śmieszne. Poza tym prawie wszystkie rodzinne uroczystości czy spotkania nas omijają. Wszystkie radości i smutki właściwie dzielimy tylko pomiędzy naszą trójką, jest to może fajne, ale na krótką metę. Nigdzie sami nie możemy wyjść np. do kina, bo nie ma z kim małej zostawić...zresztą dużo by pisać...
Ja już mam dosyć mieszkania za granicą. W Norwegii jesteśmy 2,5 roku i już nie mogę tutaj wytrzymać. Latem planujemy zjechać do Polski na stałe. Oczywiście mam obawy, głównie chodzi mi o znalezienie pracy, ale mam nadzieję, że będzie dobrze i jakoś sobie poradzimy. Tutaj na pierwszy rzut oka jest wszystko super, ale tęsknota za rodziną jest ogromna. Tutaj jesteśmy zdani sami na siebie, jak coś się dzieje, to nikt nie pomoże, a przekonałam się o tym jak musiałam z małą jechać do szpitala i akurat samochód odmówił nam posłuszeństwa. Niestety nikt z tutejszych znajomych akurat nie mógł nam pożyczyć samochodu...a wymówki były dla mnie śmieszne. Poza tym prawie wszystkie rodzinne uroczystości czy spotkania nas omijają. Wszystkie radości i smutki właściwie dzielimy tylko pomiędzy naszą trójką, jest to może fajne, ale na krótką metę. Nigdzie sami nie możemy wyjść np. do kina, bo nie ma z kim małej zostawić...zresztą dużo by pisać...
Dzynka, ale zawsze macie już jeden miesiąc do przodu :)
Zośkaa - ja też się tego najbardziej bałam w wyjazdach, trudno też zbudować (a na pewno trudniej) nowe znajomości i przyjaźnie w obcym kraju (no, może w Londynie, gdzie ciągle się natyka na Polaków jest inaczej ;)
A jak tam teraz u Was temperatury?
Zośkaa - ja też się tego najbardziej bałam w wyjazdach, trudno też zbudować (a na pewno trudniej) nowe znajomości i przyjaźnie w obcym kraju (no, może w Londynie, gdzie ciągle się natyka na Polaków jest inaczej ;)
A jak tam teraz u Was temperatury?
My wstałyśmy o 7:15 - w sumie też może być:) nocka lepsza od poprzednich więc może w końcu Hela się naprawi. pomijając fakt że nie chce spać u siebie w łóżeczku!!
Niby w weekend ma być koło 20 stopni ale coś mi się wierzyć nie chce!
Eeee Londyn z Paryżem bez porównania! Mam sentyment do Paryża bo tam oświadczył mi się mój mąż:))) Kurcze kiedyś to nawet romantyczny potrafił być:)))
Ja pomieszkiwałam w czasie studiów w każde wakacje (po 4-6 miesięcy zależy jak sobie sesje ułożyłam) w Stanach więc wiem jak to jest mieszkać za granicą:)
Poza tym jak tam jestem zawsze chętna i otwarta na nowe wyzwania:) póki co idę do nowej pracy więc też już będę miała jakieś atrakcje:)
Niby w weekend ma być koło 20 stopni ale coś mi się wierzyć nie chce!
Eeee Londyn z Paryżem bez porównania! Mam sentyment do Paryża bo tam oświadczył mi się mój mąż:))) Kurcze kiedyś to nawet romantyczny potrafił być:)))
Ja pomieszkiwałam w czasie studiów w każde wakacje (po 4-6 miesięcy zależy jak sobie sesje ułożyłam) w Stanach więc wiem jak to jest mieszkać za granicą:)
Poza tym jak tam jestem zawsze chętna i otwarta na nowe wyzwania:) póki co idę do nowej pracy więc też już będę miała jakieś atrakcje:)
U nas w nocy masakra. Pobudki co 2 godziny i nic nie pomagalo, ani wspólne spanie, ani jedzenie, ani noszenie na rękach. O 5:45 m zabrał małego na kanapę, ale niewiele to pomogło i mały nadal był marudny. No ale ja chociaż pospałam do 7:00. Masakra. Nie wiem jak przetrwam ten dzień - do 20:00 jestem w pracy, a zaraz jadę na uczelnię :-((((
Wszystkiego najlepszego dla Huberta!
Tutaj w tym momencie jest +9, ogólnie to ostatnio pogoda jest całkiem niezła, Deszcz nie padał gdzieś od tygodnia, więc to już spory sukces:)
Co do znajomych to polaków jest tutaj dużo, spotykamy się z nimi, ale nie można mówić o jakieś przyjaźni, za granicą ludzie się strasznie zmieniają, doświadczyliśmy tego i w Anglii i tutaj.
Tutaj w tym momencie jest +9, ogólnie to ostatnio pogoda jest całkiem niezła, Deszcz nie padał gdzieś od tygodnia, więc to już spory sukces:)
Co do znajomych to polaków jest tutaj dużo, spotykamy się z nimi, ale nie można mówić o jakieś przyjaźni, za granicą ludzie się strasznie zmieniają, doświadczyliśmy tego i w Anglii i tutaj.
Hej ;)
mnie chyba jakaś choroba bierze, a na dworze zimnooo ;( już byłam pranie wywiesić mam nadzieje ze nie będzie padać ;/ podobno od soboty ma być ładnie ;)
ja tez wiem coś o tym jak polacy potrafią się zmienić po wyjeździe za granice, lepiej liczyć na obcokrajowców niestety, ja myślę o wyjeździe ale mój mąż się sprzeciwia, cóż zawsze można jechać bez niego ;)
mi się wszystko zwala na głowę w tym roku, znów zaczynam studia, praca, własny projekt ehh mam nadzieje ze dam rade
dajecie rozcieńczone soki do picia ? bo ja już przestałam i nie wiem czy nie robię źle
Zoska Ty leciałaś wizzair ? mogłaś wziąć wózek i fotelik ?
mnie chyba jakaś choroba bierze, a na dworze zimnooo ;( już byłam pranie wywiesić mam nadzieje ze nie będzie padać ;/ podobno od soboty ma być ładnie ;)
ja tez wiem coś o tym jak polacy potrafią się zmienić po wyjeździe za granice, lepiej liczyć na obcokrajowców niestety, ja myślę o wyjeździe ale mój mąż się sprzeciwia, cóż zawsze można jechać bez niego ;)
mi się wszystko zwala na głowę w tym roku, znów zaczynam studia, praca, własny projekt ehh mam nadzieje ze dam rade
dajecie rozcieńczone soki do picia ? bo ja już przestałam i nie wiem czy nie robię źle
Zoska Ty leciałaś wizzair ? mogłaś wziąć wózek i fotelik ?
Nie, ja leciałam norwegianem i mogłam zabrać albo wózek albo fotelik. Może jak nadasz np. fotelik na bagaż, a wózek oddasz przed wejściem do samolotu to się nie zorientują :) Jeśli lecisz z Gdańska to weź sobie jakąś folię, w którą zapakujesz wózek/fotelik, bo na lotnisku nic nie dostaniesz.
Niestety smutna jest rzeczywistość, ale nam tutaj dużo bardziej pomogli norwedzy niż polacy...
Dajecie już Waszym dzieciom np. chlebek z masełkiem i wędlinką? Bo dałam dzisiaj małej troszkę i bardzo jej smakowało i teraz nie wiem czy mogę jej już codziennie troszkę dawać czy nie za bardzo? Jeśli tak, to dajecie jakąś dobrą wędlinę ze sklepu czy sami jakoś robicie?
Niestety smutna jest rzeczywistość, ale nam tutaj dużo bardziej pomogli norwedzy niż polacy...
Dajecie już Waszym dzieciom np. chlebek z masełkiem i wędlinką? Bo dałam dzisiaj małej troszkę i bardzo jej smakowało i teraz nie wiem czy mogę jej już codziennie troszkę dawać czy nie za bardzo? Jeśli tak, to dajecie jakąś dobrą wędlinę ze sklepu czy sami jakoś robicie?
Basiula my budujemy domek. Ja nie jestem z Gdańska ani nawet z okolic. Mieszkam jakieś 250km od Gdańska.
Kurczę nie wiem czy sobie znowu coś wkręcam czy nie. Mały zaczął ostatnio trochę zgrzytać zębami. Zapaliła mi się odrazu czerwona lampka - owsiki. Zaczęłam szperać w internecie i aż mnie głowa rozbolała od tych informacji. Wyczytałam, że pasożyty często dają oznaki alergii i astmy. Ponadto powodują bezsenność, podkrążone oczy i zaczerwienienie odbytu. To by się niby zgadzało. Z drugiej strony objawem pasożytów jest brak apetytu, utrata wagi, kaszel nocny, biegunka itp. Tego akurat nie zauważyłam u Antosia.
Myślicie, że sobie wkręcam? Czy u was dzieci też zgrzytają zębami?
Wiecie co, niby ten internet to dobra sprawa ale dla ludzi którzy potrafią się zdystansować. Inaczej to można sobie wynaleźć milion chorób.
Kurczę nie wiem czy sobie znowu coś wkręcam czy nie. Mały zaczął ostatnio trochę zgrzytać zębami. Zapaliła mi się odrazu czerwona lampka - owsiki. Zaczęłam szperać w internecie i aż mnie głowa rozbolała od tych informacji. Wyczytałam, że pasożyty często dają oznaki alergii i astmy. Ponadto powodują bezsenność, podkrążone oczy i zaczerwienienie odbytu. To by się niby zgadzało. Z drugiej strony objawem pasożytów jest brak apetytu, utrata wagi, kaszel nocny, biegunka itp. Tego akurat nie zauważyłam u Antosia.
Myślicie, że sobie wkręcam? Czy u was dzieci też zgrzytają zębami?
Wiecie co, niby ten internet to dobra sprawa ale dla ludzi którzy potrafią się zdystansować. Inaczej to można sobie wynaleźć milion chorób.
asku bylismy dzis u lekarza, no i tak jak myslalam ten okropny kaszel jest od kataru ktory mu splywa, bo dziecko wesole ma apetyt osluchowo ok, mozemy wychodzic ale na spotkanie nie przyszlismy bo jeszcze bysmy oberwali:P
Mamy czyscic nosek ale nie czesto plus Clemastinum i nasivin oraz podawac drosetux zeby od tego kaszlu nie bolalo gardelko.
Mamy czyscic nosek ale nie czesto plus Clemastinum i nasivin oraz podawac drosetux zeby od tego kaszlu nie bolalo gardelko.
Jeszcze raz dziękujemy za życzenia!
Przyszla mamo - a co to za interes otwierasz?
Co do owsików i innych zwierzątek to wszystko przed nami dziewczyny :-)
Ostatnio rozmawiałam z macochą męża - jej corka mieszka w Szwajcarii i bardzo bogato wyszła za mąż. Jej dzieci chodzą do prywatnej szkoły i co? Ostatnio przyniosły wszy do domu i musiała im ogolić głowę. Tak więc bardzo demokratyczne i międzynarodowe okazały się te zwierzątka ;-)
Przyszla mamo - a co to za interes otwierasz?
Co do owsików i innych zwierzątek to wszystko przed nami dziewczyny :-)
Ostatnio rozmawiałam z macochą męża - jej corka mieszka w Szwajcarii i bardzo bogato wyszła za mąż. Jej dzieci chodzą do prywatnej szkoły i co? Ostatnio przyniosły wszy do domu i musiała im ogolić głowę. Tak więc bardzo demokratyczne i międzynarodowe okazały się te zwierzątka ;-)
ssabinka, to dobrze w sumie ze to tylko katar:)
ja juz w domu, miałam pare spraw na gdyni plus jazdy- zostały mi jeszcze 3:ppp mały był z dziadkami na spacerku i obiadek im ładnie pospał bo 2 godziny...mimo ze sasiad dawał czadu wiertara udarowa:p wszyscy mysleli ze sie obudzi a ten jak kamlot...a jak wieczorem skradam sie na palcach do pokoju to sie od razu zaczyna ruszac:)
ja juz w domu, miałam pare spraw na gdyni plus jazdy- zostały mi jeszcze 3:ppp mały był z dziadkami na spacerku i obiadek im ładnie pospał bo 2 godziny...mimo ze sasiad dawał czadu wiertara udarowa:p wszyscy mysleli ze sie obudzi a ten jak kamlot...a jak wieczorem skradam sie na palcach do pokoju to sie od razu zaczyna ruszac:)
Dzynka jak Ty na to wpadłaś że zgrzytanie zębami ma związek z owsikami??? ja o tym nie wiedziałam. moja też zgrzyta ale wydaje mi się że tak jak piszę mjakmama ze dzieci sprawdzają co w buzi mają:)
Akacja zgolić włosy jak są wszy?? kurcze słabo? przecież teraz są specjalne preparaty na wszy - z resztą jak ja byłam w podstawówce to też były - i wszy i preparaty:) ja kilka razy w życiu wszy miałam ale zawsze mama tępiła te takim śmierdzącym płynem - obeszło się bez golenia włosów.
Ssabinka dobrze że z Filipem wszystko ok:)
Spotkanie sympatyczne:) po spotkaniu pojechałam z młodą do Klifu i nawet coś sobie kupiłam - niestety tych swetrów w cubusie już nie było:(
No i młoda zrobiła mi numer bo ładnie jadła obiadek w klifie - tak ładnie że zjadła prawie cały słoik 190 g po czym co zrobiła? zwymiotowała....tak więc musi dostawać koło 100 g i koniec bo inaczej nie mieści.
Akacja zgolić włosy jak są wszy?? kurcze słabo? przecież teraz są specjalne preparaty na wszy - z resztą jak ja byłam w podstawówce to też były - i wszy i preparaty:) ja kilka razy w życiu wszy miałam ale zawsze mama tępiła te takim śmierdzącym płynem - obeszło się bez golenia włosów.
Ssabinka dobrze że z Filipem wszystko ok:)
Spotkanie sympatyczne:) po spotkaniu pojechałam z młodą do Klifu i nawet coś sobie kupiłam - niestety tych swetrów w cubusie już nie było:(
No i młoda zrobiła mi numer bo ładnie jadła obiadek w klifie - tak ładnie że zjadła prawie cały słoik 190 g po czym co zrobiła? zwymiotowała....tak więc musi dostawać koło 100 g i koniec bo inaczej nie mieści.
Hela wymiotuje, a Hubert znowu nie chce butli :-( I weż tu bądź mądry.
A co sobie kupiłaś nyzosiu? Pochwal się.
Ja jeszcze w pracy, ale już niedługo wracam. Jestem totalnie wykończona. Boże, jak dobrze że jutro piątek! Już się umówiłam na dłuuugi spacer z przyjaciółką i nikt mnie z bulwaru siłą nie wyciągnie. Ma być 15 stopni podobno :-)
A co sobie kupiłaś nyzosiu? Pochwal się.
Ja jeszcze w pracy, ale już niedługo wracam. Jestem totalnie wykończona. Boże, jak dobrze że jutro piątek! Już się umówiłam na dłuuugi spacer z przyjaciółką i nikt mnie z bulwaru siłą nie wyciągnie. Ma być 15 stopni podobno :-)
nyzosia pamietam jak pisalas, ze Helka jak zje obiadek w ktorym sa kawalki to ma odruch wymiotny..wiesz moj ma to samo i pytalam lekarza o to.. mi powiedzial, zeby raz w tygodniu dawac taki obiad nawet jak caly zwymiotuje, zeby nauczyc go, ze cos takiego istnieje jak jedzenie w kawalkach, a Tobie cos lekarz mowil czy nie pytalas?
Nyzosiu u nas zawsze babcie i mamy mówiły, że jak ktoś zgrzyta zębami to ma robaki w pupie. Ja myślałam, że to tylko takie gadanie w stylu - jak w ciąży będziesz parzyła przez dziurkę od klucza to dziecko będzie miało zeza, ale okazuje się, że z tym zgrzytaniem to jednak prawda.
Cholerka, mój synek ostatnio nabył głupiego nawyku - gryzie kogo popadnie. W sumie nie mam co się dziwić bo jak byłam mała to też każdego gryzłam. Czemu on wszystkie złe cechy przejmuje po mnie. Czyżbym nie miała zalet?:))))))))
Cholerka, mój synek ostatnio nabył głupiego nawyku - gryzie kogo popadnie. W sumie nie mam co się dziwić bo jak byłam mała to też każdego gryzłam. Czemu on wszystkie złe cechy przejmuje po mnie. Czyżbym nie miała zalet?:))))))))
podobno to prawda że jak dzieciaki zgrzytały zębami to mają robale ale to właśnie chyba takie starsze i od razu byś to zauważyła w pampku.
A z tym ogoleniem głowy bo wszy to słabooo masakra ;/
Pati dziś dała babci popalić hihi a potem jak aniołek grzeczna przy rodziacach :)) no i oczywiście przed nami noc pełna pobudek od jutra znów bedzie lepiej :P
Aniaa gratulacje dla Ami, a ja właśnie miałam pisać że mam problem bo Pati ciągle chce tylko siedzieć, z pozycji półleżącej sama siada. No i mamy pierwszego guza :P Pati z siadu poszła na brzuch po czym zaczęła się turać i rąbnęła w leżaczek
Apropo leżaczka to zrobiłą sobie z niego nocnik :) serio! po obiadku lub po kaszce zawsze jest kupa, no i widzę że coś tam chce, jak ją tylko posadze na leżaczek od razu jest kupa i to już od długiego czasu tak jest. Może zastąpimy leżaczek nocnikiem :P Od kiedy chcecie zacząć nocnikowanie?
No i pięknie mówi "baba" "ałała" "mamamaa"
A z tym ogoleniem głowy bo wszy to słabooo masakra ;/
Pati dziś dała babci popalić hihi a potem jak aniołek grzeczna przy rodziacach :)) no i oczywiście przed nami noc pełna pobudek od jutra znów bedzie lepiej :P
Aniaa gratulacje dla Ami, a ja właśnie miałam pisać że mam problem bo Pati ciągle chce tylko siedzieć, z pozycji półleżącej sama siada. No i mamy pierwszego guza :P Pati z siadu poszła na brzuch po czym zaczęła się turać i rąbnęła w leżaczek
Apropo leżaczka to zrobiłą sobie z niego nocnik :) serio! po obiadku lub po kaszce zawsze jest kupa, no i widzę że coś tam chce, jak ją tylko posadze na leżaczek od razu jest kupa i to już od długiego czasu tak jest. Może zastąpimy leżaczek nocnikiem :P Od kiedy chcecie zacząć nocnikowanie?
No i pięknie mówi "baba" "ałała" "mamamaa"
Karollla dla naszych maluchów jeszcze chyba za szybko na taką naukę:))) Ale ja też młodej pozwalam dotykać gorącego kubka i mówię jej że to parzy:)
Aniaa ja złapałam kable od kontaktu 3 lata temu jak robiliśmy remont i mnie popieściło:)) tak więc chyba za młodu się nie nauczyłam że tak się nie robi:))
Aniaa ja złapałam kable od kontaktu 3 lata temu jak robiliśmy remont i mnie popieściło:)) tak więc chyba za młodu się nie nauczyłam że tak się nie robi:))
No to się uśmiałam z waszych wspomnień :-)
Ja też jestem glodna. Dziś tylko zjadłam tylko małe śniadanie i na obiad zupę jarzynową. Wlaśnie probuję namówić męża, żeby zrobił jakieś kanapki, ale chyba nic z tego ;-)
Nie wiem tylko co będzie z jutrzejszą dietą, bo będę robić spagetti. Muszę. Mąż odbierał dziś ze ekosklepu zamówione owoce i warzywa i Panie wcisnęły mu trzy siatki pomidorów. Wziął i nawet nie mrugnął.
Ja też jestem glodna. Dziś tylko zjadłam tylko małe śniadanie i na obiad zupę jarzynową. Wlaśnie probuję namówić męża, żeby zrobił jakieś kanapki, ale chyba nic z tego ;-)
Nie wiem tylko co będzie z jutrzejszą dietą, bo będę robić spagetti. Muszę. Mąż odbierał dziś ze ekosklepu zamówione owoce i warzywa i Panie wcisnęły mu trzy siatki pomidorów. Wziął i nawet nie mrugnął.
Cześć Kochane Mamuśki!!!
Długo mnie nie było, z dobry miesiąc. Niestety wpadałam w wir korporacyjnego życia. Po pracy pędzę po Małego, potem spędzmy jak najwięcej czasu razem, a jak juz pójdzie spać to jestem tak padnięta, że też zasypiam. Do tego cały czas remontujemy domek i co chwilę coś trzeba wybierać, zamawiać, a to też zabiera czas.
Trochę podczytałam bieżący wątek, ale kilka wątków mi umknęło.
Nyzosia gratulacje nowej pracy. Ja na szczęście chodzę do pracy na 7 godzin więć nie jest źle. Mi się osobiście ta przerwa na lunch nie podoba i też bym waczyła, żeby jej nie mieć. Będę trzymać kciuki żeby się udało.
Gratulacje dla Ami i wszystkich innych dzieciaczków robiących super postępy. Super obserwuje się dziecko, które co chwila zaskakuje czymś nowym :-)
Żałuję, że tak dawno się z Wami widziałam. Jakiś czas temu była propozycja aby spotykać jak bedzie ciepło na piknikach. Nadal aktualne? :-)
No i oczywiście dołączamy się do życzeń da wszytskich miesięczniaków :-)
My w niedzielę wylatujemy na tydzień do Turcji. Morela pamietam, że leciałaś już Matim samlotem. Jak podróż? Mały dobrze ja zniósł?
A u nas Filip jest mega mobilny. Nie ma miejsca gdzie by nie wszedł. Chociaz raczkowanie już go coraz mniej interesuje. Ostatnio zaczął chodzić trzymająć sie tylko jedną ręką i przechodzić sam 2-3 kroki np. od stoliczka do kanapy, więc tylko patrzymy kiedy sam podrepta przez mieszkanie :-).
Ślicznie mówi mama, tata, baba...
No i niestyte trochę nam chorował, 3 razy miał zapalenie oskrzeli :-(, raz zapalenie spojóweki teraz znów był przeziebiony ale na szczescie nie zeszlo na oskrzela. Pediatra zaczeła już podejrzewać alergię. Ale ratują nas inhalacje.
Mam nadzieję, że uda mi się częsciej do Was zaglądać.
Długo mnie nie było, z dobry miesiąc. Niestety wpadałam w wir korporacyjnego życia. Po pracy pędzę po Małego, potem spędzmy jak najwięcej czasu razem, a jak juz pójdzie spać to jestem tak padnięta, że też zasypiam. Do tego cały czas remontujemy domek i co chwilę coś trzeba wybierać, zamawiać, a to też zabiera czas.
Trochę podczytałam bieżący wątek, ale kilka wątków mi umknęło.
Nyzosia gratulacje nowej pracy. Ja na szczęście chodzę do pracy na 7 godzin więć nie jest źle. Mi się osobiście ta przerwa na lunch nie podoba i też bym waczyła, żeby jej nie mieć. Będę trzymać kciuki żeby się udało.
Gratulacje dla Ami i wszystkich innych dzieciaczków robiących super postępy. Super obserwuje się dziecko, które co chwila zaskakuje czymś nowym :-)
Żałuję, że tak dawno się z Wami widziałam. Jakiś czas temu była propozycja aby spotykać jak bedzie ciepło na piknikach. Nadal aktualne? :-)
No i oczywiście dołączamy się do życzeń da wszytskich miesięczniaków :-)
My w niedzielę wylatujemy na tydzień do Turcji. Morela pamietam, że leciałaś już Matim samlotem. Jak podróż? Mały dobrze ja zniósł?
A u nas Filip jest mega mobilny. Nie ma miejsca gdzie by nie wszedł. Chociaz raczkowanie już go coraz mniej interesuje. Ostatnio zaczął chodzić trzymająć sie tylko jedną ręką i przechodzić sam 2-3 kroki np. od stoliczka do kanapy, więc tylko patrzymy kiedy sam podrepta przez mieszkanie :-).
Ślicznie mówi mama, tata, baba...
No i niestyte trochę nam chorował, 3 razy miał zapalenie oskrzeli :-(, raz zapalenie spojóweki teraz znów był przeziebiony ale na szczescie nie zeszlo na oskrzela. Pediatra zaczeła już podejrzewać alergię. Ale ratują nas inhalacje.
Mam nadzieję, że uda mi się częsciej do Was zaglądać.
Dzynka zapraszamy. A jak wyglądamy możesz zobaczyć na stronie klubu:
http://www.klubmamgdynia.pl/index.php?option=com_phocagallery&view=categories&Itemid=56
Tylko musisz się zalogować. I nie podawaj maila na WP bo nie można później się zarejestrować:)
http://www.klubmamgdynia.pl/index.php?option=com_phocagallery&view=categories&Itemid=56
Tylko musisz się zalogować. I nie podawaj maila na WP bo nie można później się zarejestrować:)
Też jestem za spotkaniami w jakichś innych godzinach lub w weekend, możnaby np. raz w miesiącu w jakąś sobotę się spotykać.
Annia co do latania, to Mati zniósł bezproblemowo. Któraś z Was pisała o wózku i fotelikuw samolocie. My lecieliśmy Wizzairem i tam można przewieźć bez dopłaty tylko wózek, ale ja zapakowałam i gondolę i fotelik do jednego wora, stelaż do drugiego i też przeszło bez dopłacania. Pewnie zależy na kogo się trafi.
A propos poczty wp, to już newslettery z KM dochodzą :)
Wciąż wymyślam nowe powody nocnych pobudek Mateusza, byly juz zeby, skoki rozwojowe, odreagowywanie mojej nieobecnosci i innych rzeczy, a dzis wpadlam na to, ze moze on sie nie najada. Karmie go przed snem, po czym zasypia bezproblemowo i budzi sie za jakies 1,5-2h :( No i wczoraj pierwsza pobudka niby udala sie bez karmienia, ale nie minelo jakies pol godziny i znow sie obudzil, ale przy piersi był niespokojny. Wiec kazalam mezowi zrobic mm, problem w tym, ze Mat nie chce go pic :( Probowalismy na razie Bebilon i Hipp i niestety nie wchodzi, to zrobilismy mu herbatke, choc nie jestem ich zwolennikiem, ale wody nie chcial. Mat wypil, po czym przespal 3h, wiec jak na niego to duzo :) Hm herbata to w sumie nie jedzenie, ale tez jakoś żołądek mu wypełniła i była poprawa. Teraz tylko zachodzę w głowę, co mu dawać, żeby spał dłużej, bo mm nie chce. Myślicie, że jak podam mu 2 razy dziennie kaszę to nie będzie za dużo?
Annia co do latania, to Mati zniósł bezproblemowo. Któraś z Was pisała o wózku i fotelikuw samolocie. My lecieliśmy Wizzairem i tam można przewieźć bez dopłaty tylko wózek, ale ja zapakowałam i gondolę i fotelik do jednego wora, stelaż do drugiego i też przeszło bez dopłacania. Pewnie zależy na kogo się trafi.
A propos poczty wp, to już newslettery z KM dochodzą :)
Wciąż wymyślam nowe powody nocnych pobudek Mateusza, byly juz zeby, skoki rozwojowe, odreagowywanie mojej nieobecnosci i innych rzeczy, a dzis wpadlam na to, ze moze on sie nie najada. Karmie go przed snem, po czym zasypia bezproblemowo i budzi sie za jakies 1,5-2h :( No i wczoraj pierwsza pobudka niby udala sie bez karmienia, ale nie minelo jakies pol godziny i znow sie obudzil, ale przy piersi był niespokojny. Wiec kazalam mezowi zrobic mm, problem w tym, ze Mat nie chce go pic :( Probowalismy na razie Bebilon i Hipp i niestety nie wchodzi, to zrobilismy mu herbatke, choc nie jestem ich zwolennikiem, ale wody nie chcial. Mat wypil, po czym przespal 3h, wiec jak na niego to duzo :) Hm herbata to w sumie nie jedzenie, ale tez jakoś żołądek mu wypełniła i była poprawa. Teraz tylko zachodzę w głowę, co mu dawać, żeby spał dłużej, bo mm nie chce. Myślicie, że jak podam mu 2 razy dziennie kaszę to nie będzie za dużo?
ehh - u nas też słabo z jedzeniem :(
od chrzcin mam zupełnie inne dziecko, tak się zastanawiam czy to nie skok jakiś ... bo zęby chyba nie ... nie wiem już.
W nocy (tj koło 3-4)z płaczem się obudziła ( tzn ja nic nie pamiętam, mąż mówił ), oprócz tego obudziła się wcześniej niż zazwyczaj - o 12 na jedzenie i później nie chciała zasnąć :(, w końcu ululałam ją u nas w łóżku bo jak odkładałam do jej to się wciąż wybudzała (wcześniej nie było z tym problemu ), usypiam ją któryś już dzień 2 godziny ( i całe dwie godzinny ona ssie pierś !) ( a od kilku tygodni karmienie wieczorne nie trwało dłużej niż 40 min), poza tym co chwilę płacze i taka marudna jest :(
Nie wiem co się dzieje, zupełnie inne dziecko :(
od chrzcin mam zupełnie inne dziecko, tak się zastanawiam czy to nie skok jakiś ... bo zęby chyba nie ... nie wiem już.
W nocy (tj koło 3-4)z płaczem się obudziła ( tzn ja nic nie pamiętam, mąż mówił ), oprócz tego obudziła się wcześniej niż zazwyczaj - o 12 na jedzenie i później nie chciała zasnąć :(, w końcu ululałam ją u nas w łóżku bo jak odkładałam do jej to się wciąż wybudzała (wcześniej nie było z tym problemu ), usypiam ją któryś już dzień 2 godziny ( i całe dwie godzinny ona ssie pierś !) ( a od kilku tygodni karmienie wieczorne nie trwało dłużej niż 40 min), poza tym co chwilę płacze i taka marudna jest :(
Nie wiem co się dzieje, zupełnie inne dziecko :(
Dziewczyny pomocy.
Próbowałam się zarejestrować na stronie KM i coś mi nie idzie. Założyłam specjalnie nową pocztę i jak wpisuję e-mail to na początku na zielono pojawia się napis, że tego adresu e-mail nie ma w naszej bazie danych, a jak naciskam zarejestruj to wyświetla mi się na czerwono Tak adres e-mail jest już w naszej bazie danych i zaznacza jeszcze na czerwono nazwę użytkownika. Oświećcie mnie o co chodzi bo za głupia jestem.
Próbowałam się zarejestrować na stronie KM i coś mi nie idzie. Założyłam specjalnie nową pocztę i jak wpisuję e-mail to na początku na zielono pojawia się napis, że tego adresu e-mail nie ma w naszej bazie danych, a jak naciskam zarejestruj to wyświetla mi się na czerwono Tak adres e-mail jest już w naszej bazie danych i zaznacza jeszcze na czerwono nazwę użytkownika. Oświećcie mnie o co chodzi bo za głupia jestem.
dzynka sprobuj ponownie..ja tez mialam problemy, zeby sie zarejestrowac ale po kilku identycznych probach sie udalo :)
afera cyckowa jest swietna, tak samo porod cc :) :)
to jest urok tego forum ale chociaz mozna swoje zdanie wyrazic w temacie :) Ja czekalam tylko na Ostole , bo wiedzialam, ze predzej czy pozniej powroci na forum. Z Ostola spotkalam sie po raz pierwszy jakies 3 lata temu kiedy siedzialam na weselniku i szukalam info o organizacji slubów :) wtedy jeszcze nie wiedzialam o co chodzi ale teraz juz wiem dlatego biore jej wpisy ze sporym dystansem. Na weselniku potrafila Pannie Mlodej w relacji poślubnej napisac, ze wygladała kiczowato i z miala suknie beze kmpletnie niemodna..dosłownie :):)
ja jutro robie urodziny meza..i mysle, ze chyba moj pomysl z miechem z grilla wypali..mam w planach zrobic szaszlyki, pieczarki z farszem i standardowa karkowke z warzywami grillowanymi-cukinia i czosnkiem :)
moje dziecko dzis zjadlo ziemie z kwiata po raz drugi hhehe
a moje badania nie wypalily, bo badanie hormonow robia tylko do czwartku kazdego tygodnia wiec wstalam niepotrzebnie o 6:00 ! wrrr
afera cyckowa jest swietna, tak samo porod cc :) :)
to jest urok tego forum ale chociaz mozna swoje zdanie wyrazic w temacie :) Ja czekalam tylko na Ostole , bo wiedzialam, ze predzej czy pozniej powroci na forum. Z Ostola spotkalam sie po raz pierwszy jakies 3 lata temu kiedy siedzialam na weselniku i szukalam info o organizacji slubów :) wtedy jeszcze nie wiedzialam o co chodzi ale teraz juz wiem dlatego biore jej wpisy ze sporym dystansem. Na weselniku potrafila Pannie Mlodej w relacji poślubnej napisac, ze wygladała kiczowato i z miala suknie beze kmpletnie niemodna..dosłownie :):)
ja jutro robie urodziny meza..i mysle, ze chyba moj pomysl z miechem z grilla wypali..mam w planach zrobic szaszlyki, pieczarki z farszem i standardowa karkowke z warzywami grillowanymi-cukinia i czosnkiem :)
moje dziecko dzis zjadlo ziemie z kwiata po raz drugi hhehe
a moje badania nie wypalily, bo badanie hormonow robia tylko do czwartku kazdego tygodnia wiec wstalam niepotrzebnie o 6:00 ! wrrr
maly chomiczek hehe :) wlasnie mi sie przypomnialo jak moja mama opowiadala, z ejak bylam mala pomagalam dziadkowi klasc odloge u nas w domku i bacznie obserwowalam dziadka, ktory wkladal gwozdzie do buzi, zeby sobie kilka przytrzymac..nagle dziadek zrobil sie blady bo zauwazyl, ze karolinka miala cala buzie napakowana gwozdzikami heheh :):)
gdzie klotnia tam ja :) kurcze zawsze tak jest.. :) :) ja nie mam w zwyczaju nikogo na sile przekonywac do swoich racji, mowie tylko o tym co ja robie, albo czego nie robie.. i za to zostalam dzis oficjalnie zlinczowana i nie ukrywam, ze jest mi troche przykro, ze akurat nasza nikaa powiedziala, ze wybralam macierzynstwo na skroty i na łatwizne..a przeciez nie raz pisalam tu w nszym watku dlaczego nie karmie piersia..widocznie ominela te posty :( :( no coz..
a z dobrych wiesci to mamy pogode :) huraaaaaaa :):) moze weekend bedzie tez taki sloneczny :)
a zle wiesci to mlody nauczyl sie szczypac..boli oj boli.. :):)
zdjecia na kmg super! Helcia umie pokazywac paluszkiem? rewelacja :)
dzieciaki duze, szkoda ze tak mam do Was daleko :(
a z dobrych wiesci to mamy pogode :) huraaaaaaa :):) moze weekend bedzie tez taki sloneczny :)
a zle wiesci to mlody nauczyl sie szczypac..boli oj boli.. :):)
zdjecia na kmg super! Helcia umie pokazywac paluszkiem? rewelacja :)
dzieciaki duze, szkoda ze tak mam do Was daleko :(
Karolla mnie też wciągnęło i musiałam coś napisać ale nie chce mi się aż tak dyskutować bo i tak do niektórych i tak nic nie dociera.
Nooo właśnie pogoda super!!! 18 stopni! nie wierzyłam że tyle będzie.
A do nas dzisiaj przyszedł fotelik:))) ale on wielki i ciężki!! ale jest fajny:) Hela już w nim siedziała ale jeszcze musi trochę poczekać aż będzie w nim jeździć:)
Nooo właśnie pogoda super!!! 18 stopni! nie wierzyłam że tyle będzie.
A do nas dzisiaj przyszedł fotelik:))) ale on wielki i ciężki!! ale jest fajny:) Hela już w nim siedziała ale jeszcze musi trochę poczekać aż będzie w nim jeździć:)
uuu fotelik... nas czeka tez zakup juz w przyszlym tygodniu zaraz po wyplacie meza..ale nie ukrywam, ze najchetniej poczekalabym do przyszlego miesiaca bo w tym mamy duzo oplat :( moj maz splaca jeszcze raty za motor ktory kupil jako kawaler i teraz wychodzi ostatnia rata i ubezpieczenie trzeba nadplacic wrrr :(
Aaa no właśnie bo najlepsze w tym foteliku jest to że ostatecznie udało nam się go kupić jeszcze taniej niż chcieliśmy:)) zamówiliśmy w końcu na autofoteliki.pl ale tam też musieliśmy czekać aż dojedzie foteli z tym że tam dali nam za to rabat - a nie jak w bobowózkach wrogie spojrzenie że nie chcemy innego fotelika niż ten który zamawialiśmy:) ostatecznie zapłaciliśmy 1310 zł za krowę:)))
karolla:
to nie tak, jestem zwolenniczką karmienia piersią m. in. dlatego że sama jestem dzieckiem które było karmione mm i niestety konsekwencje tego mnie dotknęły - m.in aż 2 choroby autoimmunologiczne ( wiadomo, genetyka też coś tu do powiedzenia ma, ale ile to nie wiemy) i krzywy zgryz (tu ortodonta jednoznacznie powiedział mi że to wpływ butelki i smoczków) ... dlatego też krytycznie odnoszę się do postów, wg których sposób karmienia dziecka nie ma znaczenia na jego późniejsze życie ...
Jednak i tak przegięłam z tą linią najmniejszego oporu - przepraszam, tego pisać nie powinnam ...
to nie tak, jestem zwolenniczką karmienia piersią m. in. dlatego że sama jestem dzieckiem które było karmione mm i niestety konsekwencje tego mnie dotknęły - m.in aż 2 choroby autoimmunologiczne ( wiadomo, genetyka też coś tu do powiedzenia ma, ale ile to nie wiemy) i krzywy zgryz (tu ortodonta jednoznacznie powiedział mi że to wpływ butelki i smoczków) ... dlatego też krytycznie odnoszę się do postów, wg których sposób karmienia dziecka nie ma znaczenia na jego późniejsze życie ...
Jednak i tak przegięłam z tą linią najmniejszego oporu - przepraszam, tego pisać nie powinnam ...
spoczko :) troche klotni nikomu jeszcze nie zaszkodzilo :):)
kazdy jest inny i kazdy ma inne doswiadczenia z przeszlosci, ktore kieruja jego postepowaniem w chwili obecnej :) :) dlatego kazda z nas swiadomie decyduje sie na takie a nie inne postepowanie, ktore i tak w gruncie rzeczy ma na celu dobro :) co nie? hehe :)
kazdy jest inny i kazdy ma inne doswiadczenia z przeszlosci, ktore kieruja jego postepowaniem w chwili obecnej :) :) dlatego kazda z nas swiadomie decyduje sie na takie a nie inne postepowanie, ktore i tak w gruncie rzeczy ma na celu dobro :) co nie? hehe :)
nyzosia:
tam chodziło o to że zupełnie co innego proponują ( tzn polecany wózek był super och i achh) dopóki ta dziewczyna go tego samego dnia po zakupie nie chciała zwrócić, wtedy usłyszała, że nie wezmą go z powrotem bo to badziewie i nikt tego nie kupi :P ( zamawiała internetowo z odbiorem w sklepie)
od sklepów stacjonarnych wymagam profesjonalizmu, po to tam idę aby dostać poradę, aby pomogli mi w wyborze a nie doradzali to z czego mają największą marżę ...
tam chodziło o to że zupełnie co innego proponują ( tzn polecany wózek był super och i achh) dopóki ta dziewczyna go tego samego dnia po zakupie nie chciała zwrócić, wtedy usłyszała, że nie wezmą go z powrotem bo to badziewie i nikt tego nie kupi :P ( zamawiała internetowo z odbiorem w sklepie)
od sklepów stacjonarnych wymagam profesjonalizmu, po to tam idę aby dostać poradę, aby pomogli mi w wyborze a nie doradzali to z czego mają największą marżę ...
jo jo..ja jestem taka filozofka, ze hej...szczegolnie jak sie moim mezem kloce :P:P:P
kurcze..to gdzie najlepeij kupic fotelik..ja myslalam o tym sklepie mama i ja czy jakos ale nie jestem przekonana bo w spacerowce ktora tam kupilam dopiero jak przesadzalam mlodego z gondoli zobaczylam ze daszek jest troche przetarty.. kurka, ze tego w sklepie nie sprawdzilam..moj blad :(
kurcze..to gdzie najlepeij kupic fotelik..ja myslalam o tym sklepie mama i ja czy jakos ale nie jestem przekonana bo w spacerowce ktora tam kupilam dopiero jak przesadzalam mlodego z gondoli zobaczylam ze daszek jest troche przetarty.. kurka, ze tego w sklepie nie sprawdzilam..moj blad :(
ja chlopakom kupowalam w bobowozkach wozio i uwazam sklep za porazke bo reklamacje rozpatrywal facio ktory pracowal kiedy chcial i wszytsko meilowo zalatwial - olewka totalna
a ja otwarcie powiem ze nie lubie fanatykow karmienia piersia bo czesto slepo wierza w to ze mleko matki zdziala cuda a jak sie potem okazuje ze dizecko takiego fanatyka zachoruje to znajda tysiac powodow by nie potwierdzic ze mleko matki daje duzo dobrego ale nie zabezpieczy dziecka przed wszystkim
a ja otwarcie powiem ze nie lubie fanatykow karmienia piersia bo czesto slepo wierza w to ze mleko matki zdziala cuda a jak sie potem okazuje ze dizecko takiego fanatyka zachoruje to znajda tysiac powodow by nie potwierdzic ze mleko matki daje duzo dobrego ale nie zabezpieczy dziecka przed wszystkim
Raz na jaki czas widać trzeba trzeba oczyścić atmosferę, hehe
Ale Karolla, jeśli mogę coś wtrącić, to mi się wydaje, że Ostola nie chciała cię obrazić. Ja tego tak nie odebrałam. Bronila tylko swojego zdania odnośnie porodów naturalnych i karmienia piersią.
Afery o cycach jeszcze nie doczytałam. Mały daje dzis takiego czadu, że trudno zrobić cokolwiek.
Ale zaliczyliśmy dziś długi spacer. Było bardzo przyjemnie. Wybrała się z nami moja przyjaciółka - w 7 mc ciąży. Fajnie było posłuchać opowieści o trudnościach spania na wznak i innych :-) Znowu mi się zachciało zajść w ciążę!
Ale Karolla, jeśli mogę coś wtrącić, to mi się wydaje, że Ostola nie chciała cię obrazić. Ja tego tak nie odebrałam. Bronila tylko swojego zdania odnośnie porodów naturalnych i karmienia piersią.
Afery o cycach jeszcze nie doczytałam. Mały daje dzis takiego czadu, że trudno zrobić cokolwiek.
Ale zaliczyliśmy dziś długi spacer. Było bardzo przyjemnie. Wybrała się z nami moja przyjaciółka - w 7 mc ciąży. Fajnie było posłuchać opowieści o trudnościach spania na wznak i innych :-) Znowu mi się zachciało zajść w ciążę!
nilkaa - chcialas inwestowac w zoto czy mi sie pomylilo - tu masz fajny art o inwestowaniu w zloto itp http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,9548811,Ceny_surowcow_szukaja_dna_po_tapnieciu.html
akacja nie o Ostole mi chodzi bo jej wpisy biorre z duzym dystansem-znamy sie nie od dzis :) Moja druga wielbicielka agatha troche mi pojechala ale akurat ona slynie z tego, ze uwaza sie za idealna matke ( sama kiedys tak o sobie napisala w jakims watku) :) wiec jej wywody o psychoterapii dla mnie, gdyz nie czuje instynktu matki byly z lekka nie na miejscu :P:)
nyzosia ja pewnie tez poszukam w necie a do sklepu sie przejade na zywo poogladac :)
tez widzialam zdjecia Amelki sa sliczne :) jzawsze chcialam miec pierwszego chlopca a druga dziewuszke, tylko jak to zrobic? to znaczy jak zrobic dziewczynke heheh? :)
nyzosia ja pewnie tez poszukam w necie a do sklepu sie przejade na zywo poogladac :)
tez widzialam zdjecia Amelki sa sliczne :) jzawsze chcialam miec pierwszego chlopca a druga dziewuszke, tylko jak to zrobic? to znaczy jak zrobic dziewczynke heheh? :)
pisałam i wcięło mi posta :(
to tak w skrócie... czy dużo jest do nadrabiania w wątku aferowym? :P
i gdzie można zobaczyć Amelkę?
my super spędziliśmy dzień na świeżym powietrzu i w gościach - potem wracałam tyle czasu przez te cholerne korki - no wszędzie dosłownie wszędzie w gdańsku są korki - ja nie wiem czy to przez te 2 promocje czy co!! nie znoszę korków!
to tak w skrócie... czy dużo jest do nadrabiania w wątku aferowym? :P
i gdzie można zobaczyć Amelkę?
my super spędziliśmy dzień na świeżym powietrzu i w gościach - potem wracałam tyle czasu przez te cholerne korki - no wszędzie dosłownie wszędzie w gdańsku są korki - ja nie wiem czy to przez te 2 promocje czy co!! nie znoszę korków!
My za pierwszym razem nie celowaliśmy w płeć, bo było nam to obojętne, może następnym razem spróbujemy, zobaczymy jaki będzie efekt.
Ech moja teoria się nie sprawdziła. Mat dostał na wieczór kaszkę, ale i tak obudził się po godzinie, więc to nie głód go budzi. Ciekawe kiedy to się skończy i będę mogła się wyspać, bo powoli mam już dość bycia smoczkiem w nocy, wyrodna matka ze mnie...
Ech moja teoria się nie sprawdziła. Mat dostał na wieczór kaszkę, ale i tak obudził się po godzinie, więc to nie głód go budzi. Ciekawe kiedy to się skończy i będę mogła się wyspać, bo powoli mam już dość bycia smoczkiem w nocy, wyrodna matka ze mnie...
Zuza dziś pierwszy raz powiedziała "mamma" :D Niepowtarzalne uczucie :)
Też chciałam się zalogować na KMG ale mam konto na wp i nie przyszedł mail aktywacyjny :)
Też zaczynam myśleć o drugim dziecku :) Brakuje mi brzuszka ciążowego i w ogóle takiego maluszka maleńkiego :) Zuza już mi się wydaje taka duża :)
Weekend! :) Człowiek pracujący docenia co to wolna sobota ;) Heheh...
Też chciałam się zalogować na KMG ale mam konto na wp i nie przyszedł mail aktywacyjny :)
Też zaczynam myśleć o drugim dziecku :) Brakuje mi brzuszka ciążowego i w ogóle takiego maluszka maleńkiego :) Zuza już mi się wydaje taka duża :)
Weekend! :) Człowiek pracujący docenia co to wolna sobota ;) Heheh...
Madziulka odsmoczkowaliśmy jakieś 3,5 miesiąca temu. Z zasypianiem na szczęście nie mamy problemów, tylko te pobudki w nocy już mnie wykańczają. Nie bardzo chcę wracać do smoczka i w ogóle się zastanawiam czy Mat by załapał, bo ostatnio ma wstręt do silikonu, butelki ze smoczkiem też nie trąci. Tak się ostatnio zastanawiałam kiedy go odstawić od piersi, ale na dzień dzisiejszy to raczej nierealne, bo nie dość że z butli nie je, to jeszcze mm też nie trąci.
Ach te dzieci, na nic nasze plany, bo one i tak mają swoją wizję.
Ach te dzieci, na nic nasze plany, bo one i tak mają swoją wizję.
a wiecie co - tak wracając do wątku o cyckach i karmieniu piersią.... Karolla zazdroszczę Ci że nie nie masz wyrzutów sumienia w związku z tym że nie karmisz - i mówie to naprawdę serio, bez podtekstów. Bardzo dużo czasu minęło zanim tak naprawdę pogodziłam się że nie karmię, tak naprawdę to dziś mam wyrzuty sumienia że tak szybko poległam na polu walki, że tak łatwo się poddałam. Naprawdę zazdroszczę tym co nie mają wyrzutów sumienia i nie myślą o tym - jeśli drugiego dziecka nie uda mi się karmić piersią to chyba w depreche wpadne hehe ehhhhhh za szybko się poddałam :( ja naprawdę zazdroszczę Waszego karmienia!!!
Morela to jak 3,5 miesiąca funkcjonujecie bez smoka to faktycznie nie ma co do tego wracać. Swojego czasu też myslałam by Pati odsmoczkować ale jak wtedy wyglądałoby jej zasypianie brr strach pomysleć. Do zasypiania, w aucie, na spacerze smok musi być! Ostatnio to w ogóle jakoś tak smoka strasznie pokochała
Morela to jak 3,5 miesiąca funkcjonujecie bez smoka to faktycznie nie ma co do tego wracać. Swojego czasu też myslałam by Pati odsmoczkować ale jak wtedy wyglądałoby jej zasypianie brr strach pomysleć. Do zasypiania, w aucie, na spacerze smok musi być! Ostatnio to w ogóle jakoś tak smoka strasznie pokochała
Madziulka ja nie mam wyrzutów sumienia:) he he może dlatego że jednak daje moje mleko ale.... ostatnio nawet mówiłam Pannie, że jak drugie dziecko nie będzie umiało ssać to ja się bawić w ściąganie pokarmu nie będę. dam mm i tyle.
Hela w ciągu dnia smoczka nie chce wcale. nawet jak ma go w samochodzie to bawi się zapinką a nie smoczkiem:) ale wieczorem musi być. zauważyłam nawet że jak zje butle wieczorem to od razu otwiera dzioba na smoczek:))) ale w nocy go wypluwa.
Co do zębów i dentysty to właśnie nie wiem czy się wybierać. niby powinno się ale chyba poczekam aż będę szła ja i przy okazji wezmę Helkę.
A co do pasty to nasze maluchy są jeszcze za małe. na razie wystarczy myć wodą. pasta dopiero jak dziecko będzie umiało wypluwać - choć i tak daje się pasty bez fluoru. ale generalnie chyba po roczku.
I ja się przyznam bez bicia że zapominam o myciu zębów Heli. ale dzisiaj sobie przypomniałam i bawiłyśmy się szczoteczką. tylko że ona ją gryzie i wsadza ją sobie na głębokość czwórek i piątek a nie chce dać sobie umyć przednich zębów:)))
Hela w ciągu dnia smoczka nie chce wcale. nawet jak ma go w samochodzie to bawi się zapinką a nie smoczkiem:) ale wieczorem musi być. zauważyłam nawet że jak zje butle wieczorem to od razu otwiera dzioba na smoczek:))) ale w nocy go wypluwa.
Co do zębów i dentysty to właśnie nie wiem czy się wybierać. niby powinno się ale chyba poczekam aż będę szła ja i przy okazji wezmę Helkę.
A co do pasty to nasze maluchy są jeszcze za małe. na razie wystarczy myć wodą. pasta dopiero jak dziecko będzie umiało wypluwać - choć i tak daje się pasty bez fluoru. ale generalnie chyba po roczku.
I ja się przyznam bez bicia że zapominam o myciu zębów Heli. ale dzisiaj sobie przypomniałam i bawiłyśmy się szczoteczką. tylko że ona ją gryzie i wsadza ją sobie na głębokość czwórek i piątek a nie chce dać sobie umyć przednich zębów:)))
O kurcze dziewczyny dziekujemy za komplementy hehe;)
Nilka- tylko nie malutka!!:P
Madziulka na facebooku mam zdjecia, wyslalam Ci zaproszenie, nie wiedzialam ze w ogole masz konto na fejsie:)
Co do planowania plci to mi babcia z jakiegos kalendarza chinskiego przepowiedziala syna, wszyscy w ogole mi syna przepowiadali wiec sobie sama wkoncu to wkrecilam. A na USG niespodzianka-coreczka;) W sumie to sie ciesze, ona jest takim slodkim cukiereczkiem:)
Nilka- tylko nie malutka!!:P
Madziulka na facebooku mam zdjecia, wyslalam Ci zaproszenie, nie wiedzialam ze w ogole masz konto na fejsie:)
Co do planowania plci to mi babcia z jakiegos kalendarza chinskiego przepowiedziala syna, wszyscy w ogole mi syna przepowiadali wiec sobie sama wkoncu to wkrecilam. A na USG niespodzianka-coreczka;) W sumie to sie ciesze, ona jest takim slodkim cukiereczkiem:)
He he ja wiedziałam że będzie córka szybciej niż na usg zobaczyłam:) czułam. ale pamiętam jak mój mąż na wieść że będzie córka był taki zawiedziony i mówił " co on będzie z nią robił?":)) a teraz??? oczko w głowie tatusia. i mam wrażenie że im Hela starsza i bardziej kumata tym bardziej on ją kocha. a przynajmniej teraz jakoś lepiej (może dlatego że łatwiej) pokazuje swoje uczucia do niej:)
Ale możesz dać gęsta kaszkę łyżeczką.
Hela kaszę to ma je półpłynną:)) obiadki tylko te poniżej 7 miesiąca. Bo te powyżej mają grudki więc jest rzyganko:)
Ale mi się wydaje że to jest tak że łyżeczka się jej kojarzy z tym że to jest łatwe do przełknięcia bo jak dostaje coś do ręki albo dam jej do budzi jakiś twardy kawałek to go ciumka i memła i się nie dusi.
Hela kaszę to ma je półpłynną:)) obiadki tylko te poniżej 7 miesiąca. Bo te powyżej mają grudki więc jest rzyganko:)
Ale mi się wydaje że to jest tak że łyżeczka się jej kojarzy z tym że to jest łatwe do przełknięcia bo jak dostaje coś do ręki albo dam jej do budzi jakiś twardy kawałek to go ciumka i memła i się nie dusi.
Ale Amelka jest boska i jak pięknie sztywno siedzi :) u nas z postępów jak przyjmiemy pozycję do raczkowania to już nie upada i ładnie balansuje :D:D:D
a właśnie jak Wam lauchy pełzały do tyłu to kiedy ruszyły do przodu, bo u nas Pati od miesiąca prawie pełza do tyłu i jakoś nie idzie jej do przodu :P
a właśnie jak Wam lauchy pełzały do tyłu to kiedy ruszyły do przodu, bo u nas Pati od miesiąca prawie pełza do tyłu i jakoś nie idzie jej do przodu :P
Nilkaa widać na dziąsłach zęby:) wyglądają jakby były przykryte dziąsłami:) Stecowa mi kiedyś pokazała u Heli i teraz rozpoznaje. Ale to górne. dolnych tak nie widzę:)
Madziulka Hela dość długo pełzała - hmm tym że nie pamiętam jak długo do tyłu ale zanim zaczęła raczkować to jakieś 2 miesiące pełzała. Wyczuje moment o pójdzie. zobaczysz. Hela jakiś specjalnych przymiarek do raczkowania nie robiła. po prostu zaczęła raczkować:)
Dzisiaj znowu dałam Heli o 23 mleko! w nocy nie jadła ale i tak się budziła. dostała wodę. następne mleko dostała dopiero o 5:30 więc w sumie nieźle. jakby przesunęła sobie na 6:30 to by było idealnie. A w ogóle to chyba ma jakiś skok wagowy bo dodała sobie jeden posiłek:)))
I mam pytanie. Hela ma podrapane ucho. Najpierw myślałam że ja jej podrapałam jak jej czyściłam ale teraz widzę że ma podrapane jeszcze bardziej a ona je czasami skubie. co to może oznaczać?
Madziulka Hela dość długo pełzała - hmm tym że nie pamiętam jak długo do tyłu ale zanim zaczęła raczkować to jakieś 2 miesiące pełzała. Wyczuje moment o pójdzie. zobaczysz. Hela jakiś specjalnych przymiarek do raczkowania nie robiła. po prostu zaczęła raczkować:)
Dzisiaj znowu dałam Heli o 23 mleko! w nocy nie jadła ale i tak się budziła. dostała wodę. następne mleko dostała dopiero o 5:30 więc w sumie nieźle. jakby przesunęła sobie na 6:30 to by było idealnie. A w ogóle to chyba ma jakiś skok wagowy bo dodała sobie jeden posiłek:)))
I mam pytanie. Hela ma podrapane ucho. Najpierw myślałam że ja jej podrapałam jak jej czyściłam ale teraz widzę że ma podrapane jeszcze bardziej a ona je czasami skubie. co to może oznaczać?
Nyzosiu ja mam tak samo z myciem ząbków Antosia.
Co do jedzenia obiadków z grudkami to u nas nie ma z tym problemu. Łyka wszystko.
Ostatnio Tośkowi dwa razy cofnęło się jedzenie noskiem. Nie wiem o co chodzi. Jeszcze niedawno nigdy to mu się nie zdarzyło. Wpada wtedy w histerię, bo nie może zaciągnąć powietrze nosem. Nie da sobie nawet wytrzeć noska. Czy u was też tak się zdarzało?
Co do jedzenia obiadków z grudkami to u nas nie ma z tym problemu. Łyka wszystko.
Ostatnio Tośkowi dwa razy cofnęło się jedzenie noskiem. Nie wiem o co chodzi. Jeszcze niedawno nigdy to mu się nie zdarzyło. Wpada wtedy w histerię, bo nie może zaciągnąć powietrze nosem. Nie da sobie nawet wytrzeć noska. Czy u was też tak się zdarzało?
my do dentysty idziemy 23 maja
przy chlopakach mowili mi ze jak sie pojawia pierwsze zeby wowczas idzie sie do dentysty - co do mycie to pasta jest wowczas kiedy dziecko samo umie pluc nawet te bez fluoru
wczoraj zastalam mloda jak wyjela ze smietnika opakowanie po smietanie i raczka wygarniala do buzi fuuujjjj
przy chlopakach mowili mi ze jak sie pojawia pierwsze zeby wowczas idzie sie do dentysty - co do mycie to pasta jest wowczas kiedy dziecko samo umie pluc nawet te bez fluoru
wczoraj zastalam mloda jak wyjela ze smietnika opakowanie po smietanie i raczka wygarniala do buzi fuuujjjj
Taaak Karolla :-) Pani Agatha ma bardzo ostry język :-)
Ja myślę, że karmieni piersią nie jest łatwe, przynajmniej dla mnie nie było - wymaga dużo cierpliwości, wyrzeczeń i poświęcenia, ale warto zrobić to dla dziecka. W tym akurat całkowicie zgadzam się z Ostolą. Madziulka będę trzymać za ciebie kciuki, żeby za drugim razem ci się udało :-)
A my zaliczyliśmy dzisiaj jakiś przełom nocny. Mały zasnął o 20:00 i spał nieprzerwanie do 3:00 w nocy. To jest absolutny rekord :-)
O 23:00 skończyłam telekonferencję z przyjaciółką, zrobiłam małemu butlę i czekam. I tak czekałam do 24:00 i nic. kurczę, mogłam od razu pójść spać, to bym się chociaż wyspała, a tak mały obudził się o 5:30 i to był koniec spania na dzisiaj.
Ale pogoda dzisiaj piękna. Chyba zaraz wyciągnę moich facetów na spacer.
Ja myślę, że karmieni piersią nie jest łatwe, przynajmniej dla mnie nie było - wymaga dużo cierpliwości, wyrzeczeń i poświęcenia, ale warto zrobić to dla dziecka. W tym akurat całkowicie zgadzam się z Ostolą. Madziulka będę trzymać za ciebie kciuki, żeby za drugim razem ci się udało :-)
A my zaliczyliśmy dzisiaj jakiś przełom nocny. Mały zasnął o 20:00 i spał nieprzerwanie do 3:00 w nocy. To jest absolutny rekord :-)
O 23:00 skończyłam telekonferencję z przyjaciółką, zrobiłam małemu butlę i czekam. I tak czekałam do 24:00 i nic. kurczę, mogłam od razu pójść spać, to bym się chociaż wyspała, a tak mały obudził się o 5:30 i to był koniec spania na dzisiaj.
Ale pogoda dzisiaj piękna. Chyba zaraz wyciągnę moich facetów na spacer.
Morela ja polecam inhalacje - juz po pierwszym dniu była dużaaaa poprawa, my mieliśmy inhalator medel family. Poza tym maść majerankowa, czosnek
Nyzosia jaki posiłek sobie Helka dołożyła?
Pati cały czas pełza do tyłu, a teraz ja już siedzi to już najchetniej cały dzień by siedziała :/ ale się nie dajemy :P
Pati jak jest zmęczona to ciągle ucho szarpie, aż czasami ma całę czerwone i tez zadrapane.
Nyzosia jaki posiłek sobie Helka dołożyła?
Pati cały czas pełza do tyłu, a teraz ja już siedzi to już najchetniej cały dzień by siedziała :/ ale się nie dajemy :P
Pati jak jest zmęczona to ciągle ucho szarpie, aż czasami ma całę czerwone i tez zadrapane.
my inhalowalismy pulmicortem albo beradualem czy jakos tak i sola fizjologiczna inhalator mamy taki http://allegro.pl/inhalator-nebulizator-care-life-gratis-someczek-i1558010293.html
na przeziebienia najlepsza masc majerankowa, jak jest cieknacy katarek to nasivin, sol morska 3 razy dziennie do nosa, jezeli dziecko jest bardzo marudne to nam lekarz kazal przez 2 dni dawac nurofen w syropku na noc, nawet jak nie ma goraczki bo wtedy dziala tylko przeciwbolowo i dziecko sie wyspi a ne bedzie budzilo co chwilke :)
jak mlody byl przeziebiony 2 tyg temu tesciowa dala nam nawilzacz powietrza, zeby w nocy z rumiankiem mlodemu puscic.. ja tam wole okono przed spaniem otworzyc i porzadnie wywietrzyc a rumianek postawic w garnku przy lozku..ale dla swietego spkoju wzielismy. Pierwszy raz ja przygoowalam wode i wlaczylam a nastepnego dnia moj maz sie za to zabral i wlał do srodka wrzątku! i co... cala miska sie powyginala bo byla z plastiku!!! hehehe... narazie jestesmy cicho ale i tak bedzie trzeba to odkupic hehehehe :):)
Madziulka dopiero teraz doczytalam i znalazlam Twoj post o karmieniu piersia.. ja obwinialam sie na samym poczatku, mialam wyrzuty sumienia i ogromny dylemat i zal do siebie mimo, ze to Konrad nie chcial mojego mleka nawet sciagnietego do butelki..ale po pierwszej wizycie u lekarza kiedy powiedzial mi, ze Konrad jest zdrowy, ma prwidłowa wage ii prawidlowo sie rozwija..postanowilam moje wyrzuty sumienia odstawic w kat i skupic cala moja uwage na jego potrzebach, ktore jestem w stanie zaspokoic :)
jak mlody byl przeziebiony 2 tyg temu tesciowa dala nam nawilzacz powietrza, zeby w nocy z rumiankiem mlodemu puscic.. ja tam wole okono przed spaniem otworzyc i porzadnie wywietrzyc a rumianek postawic w garnku przy lozku..ale dla swietego spkoju wzielismy. Pierwszy raz ja przygoowalam wode i wlaczylam a nastepnego dnia moj maz sie za to zabral i wlał do srodka wrzątku! i co... cala miska sie powyginala bo byla z plastiku!!! hehehe... narazie jestesmy cicho ale i tak bedzie trzeba to odkupic hehehehe :):)
Madziulka dopiero teraz doczytalam i znalazlam Twoj post o karmieniu piersia.. ja obwinialam sie na samym poczatku, mialam wyrzuty sumienia i ogromny dylemat i zal do siebie mimo, ze to Konrad nie chcial mojego mleka nawet sciagnietego do butelki..ale po pierwszej wizycie u lekarza kiedy powiedzial mi, ze Konrad jest zdrowy, ma prwidłowa wage ii prawidlowo sie rozwija..postanowilam moje wyrzuty sumienia odstawic w kat i skupic cala moja uwage na jego potrzebach, ktore jestem w stanie zaspokoic :)
Fajnie wam minęła sobotą. U nas też początek dnia był bardzo przyjemny. Wybraliśmy sie na długi spacer - co nie było łatwe, bo bulwar zmienił się dziś w tor wyścigowy.
A potem szkoła. Ech, no i dziś się dowiedziałam, że moja koleżanka z grupy przeżyła miesiąc temu okropną tragedię zw. z dzieckiem. Strasznie jest mi jej żal. Oszczędze wam opisu, ale to ogromne szczęście, że mamy zdrowe, śliczne dzieciaczki.
Oj, smutno mi dziś strasznie. I jeszcze przylazła dziś moja pierwsza @ :-(
A potem szkoła. Ech, no i dziś się dowiedziałam, że moja koleżanka z grupy przeżyła miesiąc temu okropną tragedię zw. z dzieckiem. Strasznie jest mi jej żal. Oszczędze wam opisu, ale to ogromne szczęście, że mamy zdrowe, śliczne dzieciaczki.
Oj, smutno mi dziś strasznie. I jeszcze przylazła dziś moja pierwsza @ :-(
My dziś też na spacerze. A Zuza spała i spała...Przez to że mieszkamy na 4 piętrze (bez windy) siedziałam na dworze i czekałam aż się wyśpi bo nie chciałam jej budzić. I tak ze 2h przesiedziałam na murku pod szkołą :) Myślałam, że sama tam zasnę :)
Obiadu jak zwykle nie chciała - nic nowego. A po południu byliśmy w Ikea. Na wstępie Zuza walnęła kupę a ja akurat nie wzięłam nic ze sobą bo stwierdziłam że nie będzie mi potrzebne. Dobrze że szybko załatwiliśmy wszystko ale waliło od Zuzy że masakra ;)
Czy któraś z Was miała problem z cipcią córeczki? U nas zaczerwienienie, pediatra kazała przemywać solą i smarować maścią Clotrimazolum. Mam nadzieję, że jej przejdzie. Drogo rodne są przecież strasznie wrażliwe.
Obiadu jak zwykle nie chciała - nic nowego. A po południu byliśmy w Ikea. Na wstępie Zuza walnęła kupę a ja akurat nie wzięłam nic ze sobą bo stwierdziłam że nie będzie mi potrzebne. Dobrze że szybko załatwiliśmy wszystko ale waliło od Zuzy że masakra ;)
Czy któraś z Was miała problem z cipcią córeczki? U nas zaczerwienienie, pediatra kazała przemywać solą i smarować maścią Clotrimazolum. Mam nadzieję, że jej przejdzie. Drogo rodne są przecież strasznie wrażliwe.
Ale tu cisza...
My po basenie - było lepiej niż myślałam choć młoda pod koniec trochę po marudziła. Ale po tej przerwie widzę jak rozwinęła się Hela. 1,5 miesiąca temu można było z nią wszystko zrobić a teraz już jest bardziej samodzielna, bardziej się kontroluje...generalnie widać niezły postęp:)
Po tym basenie jestem tak padnięta że już nigdzie się dzisiaj nie ruszam!
My po basenie - było lepiej niż myślałam choć młoda pod koniec trochę po marudziła. Ale po tej przerwie widzę jak rozwinęła się Hela. 1,5 miesiąca temu można było z nią wszystko zrobić a teraz już jest bardziej samodzielna, bardziej się kontroluje...generalnie widać niezły postęp:)
Po tym basenie jestem tak padnięta że już nigdzie się dzisiaj nie ruszam!
nie mogłam nas znaleźć!!! na 5 stronę spadłyśmy :P
no i po wekendzie :( najgorszy tydzień przede mną :((( zostaje sama na 4 dni brrr przyznam szczerze że ja jeszcze nigdy w życiu nie byłam sama w domu NIGDY!!! jak mieszkałam z rodzicami to zawsze ktoś był, teraz od kiedy mieszkamy w Osowej to też i teraz mam zostać sama???!!!!!! - już s**** po gaciach ze strachu :) już tu myslę czy by czasem nie przekonać mamy by do mnie przyjechała na kilka nocy :P no ja naprawdę boje się być sama
No i dziś nabyłam nowy tel, jednak z tamtym już nic nie dało się zrobić ale ten fajny, nawet mogę neta przeglądać - takie coś dla forumoholiczki to super sprawa :)))))))) ja byłam zawsze z tych starodawnych co tylko dzwonienie i smsy wystarczyły a tu taka nowa technologia hahahahaah
no i po wekendzie :( najgorszy tydzień przede mną :((( zostaje sama na 4 dni brrr przyznam szczerze że ja jeszcze nigdy w życiu nie byłam sama w domu NIGDY!!! jak mieszkałam z rodzicami to zawsze ktoś był, teraz od kiedy mieszkamy w Osowej to też i teraz mam zostać sama???!!!!!! - już s**** po gaciach ze strachu :) już tu myslę czy by czasem nie przekonać mamy by do mnie przyjechała na kilka nocy :P no ja naprawdę boje się być sama
No i dziś nabyłam nowy tel, jednak z tamtym już nic nie dało się zrobić ale ten fajny, nawet mogę neta przeglądać - takie coś dla forumoholiczki to super sprawa :)))))))) ja byłam zawsze z tych starodawnych co tylko dzwonienie i smsy wystarczyły a tu taka nowa technologia hahahahaah
Uff ja wkoncu mam chwile spokoju:)
Wczoraj bylam w szkole a potem w knajpie na urodzinach babci. Wkoncu jak czlowiek moglam wypic drinka;) Potem uczylam sie do egzaminow bo dzisiaj mialam dwa.
No i dzisiaj tez od rana do 14 szkola, potem spacerek i zajechalismy tez do klifu. Kupilam Ami sliczny kapelusik w Smyku, za 15zl wiec nie tak duzo, w h&m i mothercare byly duzo drozsze a nie takie ladne.
Ami dzisiaj tez byla pierwszy raz na basenie od ponad miesiaca, podobalo jej sie jak zawsze;) Jako ze ja bylam w szkole to z moim mezem pojechala moja mama, pomoc mu i tez jej sie podobalo, stwierdzila ze w przyszlym tygodniu tez moze z nimi jechac:D Ami w wodzie czuje sie super, ciagle macha nozkami i wode kotluje, dzisiaj pierwszy raz nurkowala i ponoc zniosla to super, nawet nie zaplakala a jak jej w domu glowe splukuje to zaraz jest pisk:P
Do dziewczyn ktore chodza na basen do jezuitow: ile zajec mozna odrobic i kiedy? w soboty? trzeba sie jakos wczesniej zapowiedziec?
Wczoraj bylam w szkole a potem w knajpie na urodzinach babci. Wkoncu jak czlowiek moglam wypic drinka;) Potem uczylam sie do egzaminow bo dzisiaj mialam dwa.
No i dzisiaj tez od rana do 14 szkola, potem spacerek i zajechalismy tez do klifu. Kupilam Ami sliczny kapelusik w Smyku, za 15zl wiec nie tak duzo, w h&m i mothercare byly duzo drozsze a nie takie ladne.
Ami dzisiaj tez byla pierwszy raz na basenie od ponad miesiaca, podobalo jej sie jak zawsze;) Jako ze ja bylam w szkole to z moim mezem pojechala moja mama, pomoc mu i tez jej sie podobalo, stwierdzila ze w przyszlym tygodniu tez moze z nimi jechac:D Ami w wodzie czuje sie super, ciagle macha nozkami i wode kotluje, dzisiaj pierwszy raz nurkowala i ponoc zniosla to super, nawet nie zaplakala a jak jej w domu glowe splukuje to zaraz jest pisk:P
Do dziewczyn ktore chodza na basen do jezuitow: ile zajec mozna odrobic i kiedy? w soboty? trzeba sie jakos wczesniej zapowiedziec?
Noooo nareszcie ktoś jest:)))
Madziulka a jaki tel. kupiłaś?
Aniaa można odrobić 2 zajęcia ale chyba w tedy jak się ma karnet na cały semestr. Tak trzeba się wcześniej umówić z instruktorem - wpiszą cię na specjalną listę. Jak chodzisz w niedzielę to odrobić można w soboty.
Z jakiegoś powodu wszyscy możemy odrabiać zajęcia 21 maja.
Ja dzisiaj zrobiłam porządek w Heli ciuchach i się mocno zdziwiłam bo Hela wyrasta już z 74cm...Tak długo była w rozmiarze 68 że myślałam że 74 też chwilę posiedzi a tu taki numer. W końcu jest odpowiednia wzrostem na swój wiek:)
Madziulka a jaki tel. kupiłaś?
Aniaa można odrobić 2 zajęcia ale chyba w tedy jak się ma karnet na cały semestr. Tak trzeba się wcześniej umówić z instruktorem - wpiszą cię na specjalną listę. Jak chodzisz w niedzielę to odrobić można w soboty.
Z jakiegoś powodu wszyscy możemy odrabiać zajęcia 21 maja.
Ja dzisiaj zrobiłam porządek w Heli ciuchach i się mocno zdziwiłam bo Hela wyrasta już z 74cm...Tak długo była w rozmiarze 68 że myślałam że 74 też chwilę posiedzi a tu taki numer. W końcu jest odpowiednia wzrostem na swój wiek:)
Ja mam dla Heli tyle ciuchów że już nic nie kupuje!!! A po dzisiejszym przeglądzie okazało się że są ciuchy których ona nie założyła albo założyła raz!! Następną partię musi wynosić:)
Ja właśnie też wybieram telefon i też teraz już wezmę taki przybajerzony:) ale ja chyba wezmę motorolę bo jakoś emocjonalnie jestem związana z tą marką:)
Ja właśnie też wybieram telefon i też teraz już wezmę taki przybajerzony:) ale ja chyba wezmę motorolę bo jakoś emocjonalnie jestem związana z tą marką:)
hej z wieczorka
my dzis mieslimy kolejne przygody.. zaczelo sie rano kiedy polozylam mlodego na kanape, zeby go przebrac i schylilam sie, zeby wyjac pampka z kosza, ktory mam zaraz przy nodze jak siedze gdy go przewijam i co nie wiem jak i kiedy mlody znalaz sie na ziemi! huknal jakby worek z ziemniakami zlecial.. patrzy na mnie i nie wie co jest grane, podnioslam, przytulilam i dopiero wtedy sie rozryczal ale mi serce walilo ! szok! myslalam, ze jak mnie to nie spotkalo przez 10 miesiecy to juz nie spotka.. zaraz potem zeszlalm z nim do kuchni, posadzilam w foteliku i odwrocilam sie, zeby zrobic kaszke a mlody nie wiem jakim cudem przysunal sobie miche ze slodyczami i wyciagnal najwiekszego zajaca z czekolady, odwinal ze sreberka i zajadal czekoladke...chyba mu smakowala bo wpadl w szal jak mu zabralam :)
ubranka nosimy 80, 86 ale niektore nawet na 12-18 miesiecy :)
my dzis mieslimy kolejne przygody.. zaczelo sie rano kiedy polozylam mlodego na kanape, zeby go przebrac i schylilam sie, zeby wyjac pampka z kosza, ktory mam zaraz przy nodze jak siedze gdy go przewijam i co nie wiem jak i kiedy mlody znalaz sie na ziemi! huknal jakby worek z ziemniakami zlecial.. patrzy na mnie i nie wie co jest grane, podnioslam, przytulilam i dopiero wtedy sie rozryczal ale mi serce walilo ! szok! myslalam, ze jak mnie to nie spotkalo przez 10 miesiecy to juz nie spotka.. zaraz potem zeszlalm z nim do kuchni, posadzilam w foteliku i odwrocilam sie, zeby zrobic kaszke a mlody nie wiem jakim cudem przysunal sobie miche ze slodyczami i wyciagnal najwiekszego zajaca z czekolady, odwinal ze sreberka i zajadal czekoladke...chyba mu smakowala bo wpadl w szal jak mu zabralam :)
ubranka nosimy 80, 86 ale niektore nawet na 12-18 miesiecy :)
moja już w dwóch pajacach dziury zrobiła :) - przetarła je :) więc można uznać że wynosiła :P
Ja też mam za dużo ubranek, ale tak się składa że potem tylko niektóre często ubieramy, bo albo np otwór na głowę jest za mały i ją to denerwuje, albo np zapięcie na dole jest cudaczne i niewygodne itd. Nie mówiąc już o czapkach - znaleźć taką aby zasłaniała uszy to cud - czapki dzielą się na te co są za małe i na te co są za duże - rzadko udaje się aby była odpowiednia ....
Ja też mam za dużo ubranek, ale tak się składa że potem tylko niektóre często ubieramy, bo albo np otwór na głowę jest za mały i ją to denerwuje, albo np zapięcie na dole jest cudaczne i niewygodne itd. Nie mówiąc już o czapkach - znaleźć taką aby zasłaniała uszy to cud - czapki dzielą się na te co są za małe i na te co są za duże - rzadko udaje się aby była odpowiednia ....
NO ubranek my tez mamy od groma i z reguly chodzi ciagle w tych samych bo albo mi sie w nich najbardziej podoba albo latwo sie zaklada i sa wygodne;) Kilka pajacy ma jeszcze 3-6 miesiecy, ale juz sie robia przyciasne wiec mysle ze trzeba bedzie je schowac.
Chcialam jej kupic dzisiaj jakies fajne rampersy bo w sumie teraz jak bedzie cieplej to bedzie jej lepiej w rampersach spac niz w pajacu bo ona tak jak ja nie lubi jak jej za cieplo w nocy hehe. Ale w h&m 2 rampersy za 50zl, troche przegiecie:/
Chcialam jej kupic dzisiaj jakies fajne rampersy bo w sumie teraz jak bedzie cieplej to bedzie jej lepiej w rampersach spac niz w pajacu bo ona tak jak ja nie lubi jak jej za cieplo w nocy hehe. Ale w h&m 2 rampersy za 50zl, troche przegiecie:/
My pajacy to mamy już tylko chyba 5 - do spania. w dzień w ogóle już nie zakładam. Mam ze 3 pary takich grubszych, fajniejszych - te są do latania po domu:)
Ostatnio kupiłam Heli bardzo fajne rajstopki w Cubusie - taniej niż w hm i innych sklepach a do tego nie różowe.
A tak to wszystkie inne ciuszki Hel ma różowe!! masakra jakaś. szczególnie te przywiezione z UK.
Czapkę mamy ze smyka taką cieniutką (nie wiem czy Ami nie ma tej samej, a przynajmniej podobną) a tak to kapelusik z hm. Dzisiaj wieczorem była w opasce i w kapturze na spacerze no ale w mt.
Ostatnio kupiłam Heli bardzo fajne rajstopki w Cubusie - taniej niż w hm i innych sklepach a do tego nie różowe.
A tak to wszystkie inne ciuszki Hel ma różowe!! masakra jakaś. szczególnie te przywiezione z UK.
Czapkę mamy ze smyka taką cieniutką (nie wiem czy Ami nie ma tej samej, a przynajmniej podobną) a tak to kapelusik z hm. Dzisiaj wieczorem była w opasce i w kapturze na spacerze no ale w mt.
O nie moja blondi w żółtym to by słabo wygląda. Z resztą ja żółtego nawet dl siebie nie lubię. A ten róż to też nie wszystko w jednym odcieniu. jest ciemniejszy i jaśniejszy:) ale jak się otworzy szafę to widać że to szafa dziewczynki:)
Wcześniej miała więcej ciuchów po Jasiu więc nie do końca było widać że to szafa dziewuszki.
Wcześniej miała więcej ciuchów po Jasiu więc nie do końca było widać że to szafa dziewuszki.
No ale kurde 22.20, cisza nocna a ten sie drze i gazuje tym samochodem nie wiem po co. Jak moj maz m zwrocil uwage to mu powiedzial ze on o 20 gral na gitarze:P No krude. 20 a 22.20 to chyba roznica... A pozatym glosno nie gra odkad jest Amelka wiec nie wiem o co im chodzi. To sa takie buraki ze naprawde, nie dosc ze sie meidzy soba dra, awantury takie ze drzwi prawie z futryn wypadaja to jeszcze kloca sie na dworzu ze cala dzielnica slyszy...
Pati też ma dużo różowych rzeczy - i ma po niebieski dresik, bardzo często go ubieram i moja mama się drze że robię ją na chłopaka :P ale serio jak facet wygląda w tym dresie :)))
Nilkaa tu masz rację z czapkami, trafić jakąś odpowiednią to dosłownie cud!!!! U nas też rzeczy ful a i tak ciągle w tych samych "chodzi"
Nilkaa tu masz rację z czapkami, trafić jakąś odpowiednią to dosłownie cud!!!! U nas też rzeczy ful a i tak ciągle w tych samych "chodzi"
mnie wczoraj jeden burak naprawdę wkur... rzadko się tak wyrażam ale to trzeba naprawdę nie mieć wyobraźni ...
Jesteśmy na spacerku i akurat przechodziliśmy koło remontowanej drogi, tam masa piachu, robotnicy jeszcze pracują a tu podjeżdza jakiś kretyn na quadzie się pakuje w te piachy - a cały kurz, pył na nasz wózek ! Jakbym coś miała to bym w niego rzuciła.
Jesteśmy na spacerku i akurat przechodziliśmy koło remontowanej drogi, tam masa piachu, robotnicy jeszcze pracują a tu podjeżdza jakiś kretyn na quadzie się pakuje w te piachy - a cały kurz, pył na nasz wózek ! Jakbym coś miała to bym w niego rzuciła.
Karolla mi też przedwczoraj Antoś spadł z łóżka. Pierwszy raz mi się to zdarzyło, że nie upilnowałam. Na szczęście, że łóżko nie było wysokie i jakoś się jeszcze przytrzymał narzuty, że jak spadł to nawet nie zapłakał. Ale była na siebie zła.
Antoś wczoraj zaczął raczkować. Myślałam, że ten etap go ominie bo zaczął już chodzić przy meblach, a tu proszę bardzo.
A tak wogóle to ostatnio jego najlepszą zabawą jest uciekanie. Zauważyłam, że lepiej stawia nóżki podczas biegania niż chodzenia.
Antoś wczoraj zaczął raczkować. Myślałam, że ten etap go ominie bo zaczął już chodzić przy meblach, a tu proszę bardzo.
A tak wogóle to ostatnio jego najlepszą zabawą jest uciekanie. Zauważyłam, że lepiej stawia nóżki podczas biegania niż chodzenia.
Witamy i my:)
Ten sam kaszel i katar mam i ja i maz i dwie babcie i siostra. Moze to jakis wirus yyyyyyy ale na dwor i wogle to wychodzimy.
W soboote Fifi zrobil sam pierwsze kroki a ja nie widzialam:( wyszlam do sklepu a maz chodzil z mlodym trzymajac go za brzuszek a nie za raczki i pomalu puszczal no i Fifi pare krokow zrobil sam doszedl do kanapy jak zobaczyl ze nikt go nie trzyma to spadl na pupe:P
W sobote sasiad puszczal muzyke na caly regulator dwa razy po policje dzwoni;ismy bo juz mialam dosc przez to maly od 24 do prawie 2 nie spal:(
Moja mama chce zostac konsultatka tych kosmetykow. Nyzosia jak bedziesz to spytaj sie o jeszcze takie zaproszenie co???? tez bym sie wybrala z mama:P
Ten sam kaszel i katar mam i ja i maz i dwie babcie i siostra. Moze to jakis wirus yyyyyyy ale na dwor i wogle to wychodzimy.
W soboote Fifi zrobil sam pierwsze kroki a ja nie widzialam:( wyszlam do sklepu a maz chodzil z mlodym trzymajac go za brzuszek a nie za raczki i pomalu puszczal no i Fifi pare krokow zrobil sam doszedl do kanapy jak zobaczyl ze nikt go nie trzyma to spadl na pupe:P
W sobote sasiad puszczal muzyke na caly regulator dwa razy po policje dzwoni;ismy bo juz mialam dosc przez to maly od 24 do prawie 2 nie spal:(
Moja mama chce zostac konsultatka tych kosmetykow. Nyzosia jak bedziesz to spytaj sie o jeszcze takie zaproszenie co???? tez bym sie wybrala z mama:P
NO z tymi sasiadami tak juz jest:/
Ja dzisiaj dostalam @ i niestety, jak nie karmie juz piersia to jest duzo bardziej bolesny:( Musialam wziac ketonal przeciwbolowo. A juz myslalam ze mi sie udalo i nie bede miala takich bolesnych miesiaczek:( No ale co dobre to to ze dostalam teraz a nie na urlop:P
Dzisiaj super pogoda chyba skocze z Ami na bulwar albo na skwerek;)
Ja dzisiaj dostalam @ i niestety, jak nie karmie juz piersia to jest duzo bardziej bolesny:( Musialam wziac ketonal przeciwbolowo. A juz myslalam ze mi sie udalo i nie bede miala takich bolesnych miesiaczek:( No ale co dobre to to ze dostalam teraz a nie na urlop:P
Dzisiaj super pogoda chyba skocze z Ami na bulwar albo na skwerek;)
wow:
Rekomendacja telewizji Mini Mini i Klubu Mam Gdynia
http://www.groupon.pl/deals/trojmiasto?nlp=&CID=PL_CRM_96_0_0_0&utm_source=Deal_general_newsletter&utm_medium=All_Cities&utm_content=Initial_Version&utm_campaign=Varies
Rekomendacja telewizji Mini Mini i Klubu Mam Gdynia
http://www.groupon.pl/deals/trojmiasto?nlp=&CID=PL_CRM_96_0_0_0&utm_source=Deal_general_newsletter&utm_medium=All_Cities&utm_content=Initial_Version&utm_campaign=Varies
Buahahah dobre z tym Babtcafe!!! no cóż....
A faktycznie Pati wczoraj miała 8 miesięcy!!! wszystkiego najlepszego!!!!
Ja się zaraz się zbieram i taż na bulwar jadę:)
Hela na szczęście na nic nie jest uczulona:) wsuwa już normalne mleko tzn. jogurt z truskawkami:) na razie Hippa niby ekologiczne. zobaczymy jak zareaguje na kaszubskie truskawki:)
Do dziewczyn co się zastanawiały nad kremem z filtrem dla maluchów. Kilka dni temu kupiłam Heli mustele (niestety:) i jest super:) duże lepsza niż nivea i nie wysusza skóry.
A faktycznie Pati wczoraj miała 8 miesięcy!!! wszystkiego najlepszego!!!!
Ja się zaraz się zbieram i taż na bulwar jadę:)
Hela na szczęście na nic nie jest uczulona:) wsuwa już normalne mleko tzn. jogurt z truskawkami:) na razie Hippa niby ekologiczne. zobaczymy jak zareaguje na kaszubskie truskawki:)
Do dziewczyn co się zastanawiały nad kremem z filtrem dla maluchów. Kilka dni temu kupiłam Heli mustele (niestety:) i jest super:) duże lepsza niż nivea i nie wysusza skóry.
Witam poniedziałkowo!
Ja dziś regeneruję siły po wczorajszej wizycie w Warszawie. Wybrałyśmy się z Panną na jednodniową wycieczkę do stolicy i było naprawde wspaniale :-) Mamuśki się wyrwaly na wolność, hehe
Pogoda jest dziś naprawdę wspaniała. Rozebrałam dziś na spacerze małego do bodziaka z dł rękawem, koszulki i oczywiście spodni i było ok. Przy okazji udalo mi się dziś znaleźć fajny dziecięcy sklep pod samym domem i kupiłam mu od razu trzy letnie czapeczki.
Ale na bulwarze nikogo nie spotkałam oprócz dwóch zaprzyjaźnionych z klubem mam :-)
Ja dziś regeneruję siły po wczorajszej wizycie w Warszawie. Wybrałyśmy się z Panną na jednodniową wycieczkę do stolicy i było naprawde wspaniale :-) Mamuśki się wyrwaly na wolność, hehe
Pogoda jest dziś naprawdę wspaniała. Rozebrałam dziś na spacerze małego do bodziaka z dł rękawem, koszulki i oczywiście spodni i było ok. Przy okazji udalo mi się dziś znaleźć fajny dziecięcy sklep pod samym domem i kupiłam mu od razu trzy letnie czapeczki.
Ale na bulwarze nikogo nie spotkałam oprócz dwóch zaprzyjaźnionych z klubem mam :-)
My po spacerku, pogoda super:) Dalam przed chwila Ami pierwszy raz sloiczek z lososiem i wciela caly duzy-to do niej niepdoobne:) Musialo jej smakowac;)
Nie wiecie czy z hippa jest tylko losos czy inne rybki tez sa? A w ogole to gotujecie troche maluchom czy tylko sloiczki?? Ja chyba znowu wroce do gotowania bo zbankrutuje na sloiczkach hehe
Nie wiecie czy z hippa jest tylko losos czy inne rybki tez sa? A w ogole to gotujecie troche maluchom czy tylko sloiczki?? Ja chyba znowu wroce do gotowania bo zbankrutuje na sloiczkach hehe
Aniaa ja trochę gotuję, trochę kupuję. Tylko ostatnio zauważyłam, że jak gotowałam Antosiowi same zupki warzywne i mieszałam mu z kupnymi - takimi, w których są kawałki jedzonka to wcinał bez problemu, ale jak ostatnio ugotowałam mu coś na podobę tych zupek z "grudkami" to nie chciał na to patrzeć.
Jak gotowałam wcześniej te papki to były prawie takie same jak te kupne, ale tych z grudkami nie potrafię "podrobić":))))
Jak gotowałam wcześniej te papki to były prawie takie same jak te kupne, ale tych z grudkami nie potrafię "podrobić":))))
No to jakoś słabo spacerowałyśmy bo ja też byłam na bulwarze. was nie spotkałam ale spotkałam Pannę w robocie:))
Akacja z Panną Wy nie macie gdzie wypadów robić tylko do stolicy??:)))
A ja się pochwalę!! Hela sama stanęła w łóżeczku!!!! i teraz jak tylko ją wsadzę do łóżeczka to staje:)))
Ja mam krem 30. i robię co mogę żeby na Helkę nie padało słońce:)
Akacja z Panną Wy nie macie gdzie wypadów robić tylko do stolicy??:)))
A ja się pochwalę!! Hela sama stanęła w łóżeczku!!!! i teraz jak tylko ją wsadzę do łóżeczka to staje:)))
Ja mam krem 30. i robię co mogę żeby na Helkę nie padało słońce:)
jutro też prawdopodobnie na bulwar jadę, jak tylko dom posprzątam przed przyjściem koleżanki ..
ooo - myślałam, że panna tylko jakieś zlecenia w trójmieście miała, nie wiedziałam, że na stałe już tam pracuje ... a kto Kostkiem się zajmuje?
kurcze - zapomniałam dekolt posmarować kremem i cały czerwony :(
ooo - myślałam, że panna tylko jakieś zlecenia w trójmieście miała, nie wiedziałam, że na stałe już tam pracuje ... a kto Kostkiem się zajmuje?
kurcze - zapomniałam dekolt posmarować kremem i cały czerwony :(
Ja sobie wlasnie siedze na tarasie zawinieta w koc i pije herbatke. Pelen relaks:) W przyszlym tygodniu mojemu mezowi zaczyna sie urlop wiec mamy postanowienie zeby zajac sie troche tarasem i ogrodkiem, musze wkoncu umyc kafle na tarasie i meble trzeba pociagnac jakims impregnatem do drzewa czy czyms. No i moj maz chce ogrodek przekopac i trawe na nowo posiac, ciekawe czy mu starczy motywacji:P Ogrodek nie jest duzy no ale cienko to widze;P
No i wkoncu bedziemy mieli czas zeby pojsc razem na rolki i na tenisa:) Kiedys gralam dosc duzo, a kiedy ostatnio mialam rakiete w rece to nie pamietam:)
No i wkoncu bedziemy mieli czas zeby pojsc razem na rolki i na tenisa:) Kiedys gralam dosc duzo, a kiedy ostatnio mialam rakiete w rece to nie pamietam:)
Jak szaleć to szleć, hehe. Ale naprawde warto było. W Warszawie już kwitną bzy i kasztany. No i byłyśmy w teatrze. Znakomicie tak się od wszystkiego oderwać.
Też się dziś opaliłam. A jutro mam zamiar się doprawić :-)
Aniu - zazdroszczę urlopu męża. To jest naprawdę straszna ulga, kiedy dwie osoby są w domu.
Co do wstawania na nózki, to ja już mam tego serdecznie dosyć. Szczerze. Mały wspina się na wszystko - na szafki, donice, półki, kanapę i na moje nogi. Na chwilę nie mogę go zostawić samego. Nawet jak go posadzę na środku pokoju, to po chwili jest na drugim końcu i się wspina. Dziś wyciągnęliśmy znowu kojec. Tym razem przyda się na pewno.
Też się dziś opaliłam. A jutro mam zamiar się doprawić :-)
Aniu - zazdroszczę urlopu męża. To jest naprawdę straszna ulga, kiedy dwie osoby są w domu.
Co do wstawania na nózki, to ja już mam tego serdecznie dosyć. Szczerze. Mały wspina się na wszystko - na szafki, donice, półki, kanapę i na moje nogi. Na chwilę nie mogę go zostawić samego. Nawet jak go posadzę na środku pokoju, to po chwili jest na drugim końcu i się wspina. Dziś wyciągnęliśmy znowu kojec. Tym razem przyda się na pewno.
akaca126 wiem o czym mowisz:) Juz sie nie moge doczekac jak juz bedzie sam chodzil itp to nie bede musiala przy nim non stop byc.
A wy tak bez dzieci?:)
Hm... tez chce sie opalic!!!! Nie lubie byc blada!!!!
A tak wogle to od paru dni nie jem kolacji jak cos to owoc po 18 i juz 0.5kg mniej:) jeszcze tak 5 to byy bylo super:)
A wy tak bez dzieci?:)
Hm... tez chce sie opalic!!!! Nie lubie byc blada!!!!
A tak wogle to od paru dni nie jem kolacji jak cos to owoc po 18 i juz 0.5kg mniej:) jeszcze tak 5 to byy bylo super:)
Ja na wagę nie wchodzę bo i tak widzę że tyje w oczach!!! normalnie czuję się jak napompowany balon!!!! nie wiem o co chodzi bo staram się już ograniczać jedzenie. jestem zła, wściekła i mam doła!!!!!! i chcę moją wagę sprzed 2 miesięcy z powrotem!!!!!!!
Ssabinka nie miałam jednak makijażu. pani pokazała nam kremiki:) bardzo fajny zestaw jest do dłoni. ja sobie kupiłam taki krem do mycia twarzy:) ale ceny kosmetyków są konkretne:)))
My jutro będziemy na bulwarze ale po 12. idę do położnej na ploty.
Ssabinka nie miałam jednak makijażu. pani pokazała nam kremiki:) bardzo fajny zestaw jest do dłoni. ja sobie kupiłam taki krem do mycia twarzy:) ale ceny kosmetyków są konkretne:)))
My jutro będziemy na bulwarze ale po 12. idę do położnej na ploty.
Ja mam znowu depresje wagową i strasznie źle się z sobą czuje!!! a już było tak dobrze!!!!
Była u gina dzisiaj i kazał mi zrobić badania na tarczycę ale mówi że nie podejrzewa tarczycy tylko raczej powrót do normalności!! jaka kurna normalność jak ja od razu tyje!!!! czy normalność nie może być taka jak wtedy kiedy nie mam okresu???
Była u gina dzisiaj i kazał mi zrobić badania na tarczycę ale mówi że nie podejrzewa tarczycy tylko raczej powrót do normalności!! jaka kurna normalność jak ja od razu tyje!!!! czy normalność nie może być taka jak wtedy kiedy nie mam okresu???
no niestety - za chwilę nie będzie już na nic czasu :(
Boję się tego powrotu do pracy, że gdy będę wracała zostanie chwila na zabawę i już trzeba będzie małą kłaść spać, 2,3 godziny na ogarnięcie czegokolwiek i spać ....W domu i tak najwcześniej to 16.30 będę - o ile wrócę na cały etat.
No nic - zostały jeszcze wakacje aby nacieszyć się wolnym czasem ...
Boję się tego powrotu do pracy, że gdy będę wracała zostanie chwila na zabawę i już trzeba będzie małą kłaść spać, 2,3 godziny na ogarnięcie czegokolwiek i spać ....W domu i tak najwcześniej to 16.30 będę - o ile wrócę na cały etat.
No nic - zostały jeszcze wakacje aby nacieszyć się wolnym czasem ...
jeszcze nie wiem ... pół raczej nie, ale może 3/4 ...
na pewno będę musiała być codziennie w pracy, bo to taki zawód, że muszę być na bieżąco, ale może jest szansa aby o 14tej wychodzić ...
Najgorsze że wracam do wychowawczym, więc mogą mi zmienić stanowisko :(, ale wciąż mam super wyobrażenie o swojej roli w firmie :P, że szkoda by im było mnie stracić .... Heh - niejeden się na tym przejechał :)
na pewno będę musiała być codziennie w pracy, bo to taki zawód, że muszę być na bieżąco, ale może jest szansa aby o 14tej wychodzić ...
Najgorsze że wracam do wychowawczym, więc mogą mi zmienić stanowisko :(, ale wciąż mam super wyobrażenie o swojej roli w firmie :P, że szkoda by im było mnie stracić .... Heh - niejeden się na tym przejechał :)
Hej dziewczyny! Mały zaczął przesypiać całe nocki od 21 do 6.30.
Wczoraj była tragedia. Dostał mleko, po 3-4h obiad i..... zwymiotował mi.
Strasznie marudny był. No i dziś rano mamy dolną jedyneczkę ;D
Właśnie fajnie by było gdyby chociaż spotkania klubu mam były chociaż raz w miesiącu w soboty :)
bynajmniej byśmy w końcu się wybrali,bo tak to w czwartek coś wypada albo młody chory jest ;D
Nyzosia mój od kiedy zaczął sam wstać w łóżeczku, przy mojej nodze i wszedzie gdzie sie da nie chce siedziec!! Jak wstaję w łóżeczku to "maszeruje" sobie dookoła niego trzymając się szczebelek ;)
Wczoraj była tragedia. Dostał mleko, po 3-4h obiad i..... zwymiotował mi.
Strasznie marudny był. No i dziś rano mamy dolną jedyneczkę ;D
Właśnie fajnie by było gdyby chociaż spotkania klubu mam były chociaż raz w miesiącu w soboty :)
bynajmniej byśmy w końcu się wybrali,bo tak to w czwartek coś wypada albo młody chory jest ;D
Nyzosia mój od kiedy zaczął sam wstać w łóżeczku, przy mojej nodze i wszedzie gdzie sie da nie chce siedziec!! Jak wstaję w łóżeczku to "maszeruje" sobie dookoła niego trzymając się szczebelek ;)
Witam, witam.
Ja od wczoraj zabrałam małemu jedno karmienie piersią, te popołudniowe i zobaczymy jak to będzie. Antoś zniósł to po męsku. Za tydzień, ewentualnie dwa, zabieram nocne karmienie i zostanie tylko ranne i wieczorne.
Dałam wczoraj Antosiowi pierwszy raz czopek viburcol, żeby sprawdzić, czy będzie lepiej spał, no i żadna rewelacja. Pobudek było mniej bo tylko 4 a nie 9 jak ostatnio, ale do ideału jeszcze daleko. Czyli wychodzi na to, że z bólu to on się raczej nie budzi.
Kupiłam mu wczoraj niekapek, ale on nie ma pojęcia co się z tym robi. Zaczął gryźć ustnik a nie ciągnąć.
Ja od wczoraj zabrałam małemu jedno karmienie piersią, te popołudniowe i zobaczymy jak to będzie. Antoś zniósł to po męsku. Za tydzień, ewentualnie dwa, zabieram nocne karmienie i zostanie tylko ranne i wieczorne.
Dałam wczoraj Antosiowi pierwszy raz czopek viburcol, żeby sprawdzić, czy będzie lepiej spał, no i żadna rewelacja. Pobudek było mniej bo tylko 4 a nie 9 jak ostatnio, ale do ideału jeszcze daleko. Czyli wychodzi na to, że z bólu to on się raczej nie budzi.
Kupiłam mu wczoraj niekapek, ale on nie ma pojęcia co się z tym robi. Zaczął gryźć ustnik a nie ciągnąć.
Hej z rana:))
Dzynka moja cwaniara też gryzie ustnik ale jak chce się jej pić to umie z niego pociągnąć:))) tak więc te maluchy to lepsze numery:)
Kto będzie dzisiaj na bulwarze?? ja będę po 12.
Agusia pewnie zrobimy jakieś spotkania w sobotę. dzisiaj przygotuje ankietę i wyślę informację o niej w wieczornym newsletterze:)))
Ja muszę obniżyć łóżeczko bo młoda grzebie mi w przyborniku:)))) i też kombinuje jakby chodzić dookoła łóżeczka więc myślę że zaraz wykombinuje:)))
Dzynka moja cwaniara też gryzie ustnik ale jak chce się jej pić to umie z niego pociągnąć:))) tak więc te maluchy to lepsze numery:)
Kto będzie dzisiaj na bulwarze?? ja będę po 12.
Agusia pewnie zrobimy jakieś spotkania w sobotę. dzisiaj przygotuje ankietę i wyślę informację o niej w wieczornym newsletterze:)))
Ja muszę obniżyć łóżeczko bo młoda grzebie mi w przyborniku:)))) i też kombinuje jakby chodzić dookoła łóżeczka więc myślę że zaraz wykombinuje:)))
Witam
Pogoda jest wspaniała, my lecimy na bulwar już za godzinę.
Posadziłam go wlaśnie na środku pokoju, a on podreptał do kanapy, wspiął się, przeszedł wzdłuż na sam koniec i właśnie demoluje mi gazety w półki. Do jasnej, ciasnej ;-)
W kojcu też wytrzymuje jakieś 5 min. Po chwili wygląda jak więzień- stoi i płacze :-)
No i kończymy już wlasciwie z cyckowaniem. Dziś w nocy mały dostał jednego cyca o 23:00 a potem jeszcze całą butlę i spał do 5:30. Potem dostał drugą pierś i to by było na tyle jesli chodzi o dzisiejsze karmienie.
Pogoda jest wspaniała, my lecimy na bulwar już za godzinę.
Posadziłam go wlaśnie na środku pokoju, a on podreptał do kanapy, wspiął się, przeszedł wzdłuż na sam koniec i właśnie demoluje mi gazety w półki. Do jasnej, ciasnej ;-)
W kojcu też wytrzymuje jakieś 5 min. Po chwili wygląda jak więzień- stoi i płacze :-)
No i kończymy już wlasciwie z cyckowaniem. Dziś w nocy mały dostał jednego cyca o 23:00 a potem jeszcze całą butlę i spał do 5:30. Potem dostał drugą pierś i to by było na tyle jesli chodzi o dzisiejsze karmienie.
No moja też się rozkręciła....staje przy stoliku!!!
Na szczęście w kojcu wytrzymuje. jeszcze nie umie w nim stać, no i nie płacze:) ale siedzi w nim raz na kilka dni. na co dzień już go nie używamy.
Teraz wiem o co chodziło koleżance jak mówiła że otwarta kuchnia jest super przy dzieciach! nie wyobrażam sobie teraz innego rozwiązania:)
Na szczęście w kojcu wytrzymuje. jeszcze nie umie w nim stać, no i nie płacze:) ale siedzi w nim raz na kilka dni. na co dzień już go nie używamy.
Teraz wiem o co chodziło koleżance jak mówiła że otwarta kuchnia jest super przy dzieciach! nie wyobrażam sobie teraz innego rozwiązania:)
hej :) ale zazdroszę spacerków, muszę się też w końcu na ten bulwar wybrać :P
Aniaa gdzie chodzisz na siłkę? ja też bym gdzieś się chciała wybrać, bo w sumie z wagi jestem zadowlona - no może jeszcze kg żeby dobić do 55 ale brzucha bym się pozbyć chciała :/
A od kiedy można dawać truskawki?????????? Nyzosia Ty dajesz jakiś specjalny jogurt? czy naturalny z owocami?
Aniaa gdzie chodzisz na siłkę? ja też bym gdzieś się chciała wybrać, bo w sumie z wagi jestem zadowlona - no może jeszcze kg żeby dobić do 55 ale brzucha bym się pozbyć chciała :/
A od kiedy można dawać truskawki?????????? Nyzosia Ty dajesz jakiś specjalny jogurt? czy naturalny z owocami?
My już po spacerach. Pogoda jest po prostu rewelacyjna. Cały dzień chodziłam w koszulce na ramiączkach.
Dodatkowo Hubcio poznal dziś nową koleżankę i nowego kolegę. Poszalał na placu zabaw, a na koniec poszłyśmy z dzieciaczkami przetestować tę nową restaurację Bioway na władysława IV. Jest naprawde tanio i smacznie. Chociaż Greeway jest jednak lepszy.
Ale znowu nikogo z naszego wątku forumowego nie spotkałam :-) Ja nie wiem, może my na inne bulwary chodzimy? ;-)
Dodatkowo Hubcio poznal dziś nową koleżankę i nowego kolegę. Poszalał na placu zabaw, a na koniec poszłyśmy z dzieciaczkami przetestować tę nową restaurację Bioway na władysława IV. Jest naprawde tanio i smacznie. Chociaż Greeway jest jednak lepszy.
Ale znowu nikogo z naszego wątku forumowego nie spotkałam :-) Ja nie wiem, może my na inne bulwary chodzimy? ;-)
Tak Nilkaa, to pewnie byłam ja :-)
Fajnie, że Hela wcina już wszystko bez problemu. Ja jeszcze nie podałam małemu jogurtu naturalnego. Trochę się obawiam po tej suchej skórce na rączkach. Ale z nowości Hubcio zjadł dziś deser Hippa - naleśniki z musem jabłkowym i bardzo mu smakowało.
Jak dobrze, że zaraz 20:00. Takie ruchliwe dziecko to istny wulkan energii. Nie pamiętam kiedy byłam tak zmęczona. Oczywiście nabił dziś sobie znowu guza na czole. Próbował wstać przy biurku trzymając się fotela na kółkach. Poza tym ściągnąl sobie lampke na glowę. Będziemy musieli pomyśleć o jakimś przemeblowaniu mieszkania, bo nie mam siły ciągle go pilnować. To jest taki cwaniak, że hej. Pupa do góry i tak sobie powolutku raczkuje gdzie chce i tylko rączki pracują :-)
Fajnie, że Hela wcina już wszystko bez problemu. Ja jeszcze nie podałam małemu jogurtu naturalnego. Trochę się obawiam po tej suchej skórce na rączkach. Ale z nowości Hubcio zjadł dziś deser Hippa - naleśniki z musem jabłkowym i bardzo mu smakowało.
Jak dobrze, że zaraz 20:00. Takie ruchliwe dziecko to istny wulkan energii. Nie pamiętam kiedy byłam tak zmęczona. Oczywiście nabił dziś sobie znowu guza na czole. Próbował wstać przy biurku trzymając się fotela na kółkach. Poza tym ściągnąl sobie lampke na glowę. Będziemy musieli pomyśleć o jakimś przemeblowaniu mieszkania, bo nie mam siły ciągle go pilnować. To jest taki cwaniak, że hej. Pupa do góry i tak sobie powolutku raczkuje gdzie chce i tylko rączki pracują :-)
Ale jestem dzis zmeczona ale tak pozytywnie:) Wrocilismy zjedlismy i znow na spacer do babci i powrot. Mlody wcina butle i spac. Myslalam ze przez ten czas cos poczytam a tu taka cisza;0 Troszke sie dzis opalilam najbardziej ramiona a na twarzy jakos dziwnie:P tylko pod oczami kawalek nosa:P
Karolla gratulujemy kolejnego zabka:)
Karolla gratulujemy kolejnego zabka:)
Hej Dziewczynki!
Dawno mnie nie było, ale tak pędzicie, że po prostu nie nadążam. Większość dnia spędzamy teraz na spacerkach, a wieczorami pada, jakaś taka jestem ostatni wypompowana i jedyne o czym marzę, to wtulić się w kocyk i odpoczywać. i nawet nie mam czasu wybrać zdjęć do wywołania.
U nas ciężkie dni,bo idą 2 górne trójki naraz, więc malutka jest baaardzo marudna. Moje biedactwo. Serce pęka, ale podaję paracetamol, a dzisiaj mąz kupił viburcol i mam nadzieję, że teraz z każdym dniem będzie lepiej. W nocy miała prawie 39 stopni, w dzień stan podgorączkowy, więc nawet nie wyszłyśmy na spacerek i cały dzień było przytulanie.
W dalszym ciągu mamy pobudki nocne i chyba tylko ja zostałam z problemem nie przesypiającego noc dziecka ;) No i nadal karmię piersią, choć ostatnio wdaje mi się, że mam jakby mniej pokarmu.. Chciałabym powoli odstawiać małą, ale to takie trudne, kiedy karmienie mojego Bąbla jest takie przyjemne.. ;))
Mati waży 9200 :] Czyli zaraz potroi wagę urodzeniową.
Ostatnio podałam jej jogurt hipp i dosatła na buzi takich delikatnych błyszczących krostek, więc podejrzweam, że mam małego alergika, no i jest na odwyku od biskzoptów bo miała problemy z kaką.. ;)
Wizyta u pediatry - pierwszy wolny termin UWAGA 26 maja. Paranoja, no, ale cóż.. Nasza kochana służba zdrowia..
Ściskam i postaram się nadrobić zaległości i wpadać częściej ;)
Ps. mamy ujeściskowo-oruniowe - jeśli nie byłyście jeszcze w naszej mamowej osiedlowej knajpie, to serdecznie polecam! Jest pysznie :)) Gdyby któraś chciała wyskoczyć na kawkę - dajce znać :))
Dawno mnie nie było, ale tak pędzicie, że po prostu nie nadążam. Większość dnia spędzamy teraz na spacerkach, a wieczorami pada, jakaś taka jestem ostatni wypompowana i jedyne o czym marzę, to wtulić się w kocyk i odpoczywać. i nawet nie mam czasu wybrać zdjęć do wywołania.
U nas ciężkie dni,bo idą 2 górne trójki naraz, więc malutka jest baaardzo marudna. Moje biedactwo. Serce pęka, ale podaję paracetamol, a dzisiaj mąz kupił viburcol i mam nadzieję, że teraz z każdym dniem będzie lepiej. W nocy miała prawie 39 stopni, w dzień stan podgorączkowy, więc nawet nie wyszłyśmy na spacerek i cały dzień było przytulanie.
W dalszym ciągu mamy pobudki nocne i chyba tylko ja zostałam z problemem nie przesypiającego noc dziecka ;) No i nadal karmię piersią, choć ostatnio wdaje mi się, że mam jakby mniej pokarmu.. Chciałabym powoli odstawiać małą, ale to takie trudne, kiedy karmienie mojego Bąbla jest takie przyjemne.. ;))
Mati waży 9200 :] Czyli zaraz potroi wagę urodzeniową.
Ostatnio podałam jej jogurt hipp i dosatła na buzi takich delikatnych błyszczących krostek, więc podejrzweam, że mam małego alergika, no i jest na odwyku od biskzoptów bo miała problemy z kaką.. ;)
Wizyta u pediatry - pierwszy wolny termin UWAGA 26 maja. Paranoja, no, ale cóż.. Nasza kochana służba zdrowia..
Ściskam i postaram się nadrobić zaległości i wpadać częściej ;)
Ps. mamy ujeściskowo-oruniowe - jeśli nie byłyście jeszcze w naszej mamowej osiedlowej knajpie, to serdecznie polecam! Jest pysznie :)) Gdyby któraś chciała wyskoczyć na kawkę - dajce znać :))