Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 44 (83)

Ja też jestem dziś wykończona. Coś autentycznie wisi w powietrzu. Mieliśmy dziś zadanie bojowe z Hubciem, pojechać do Obi. No i zrobiła się z tego cała wyprawa.

Mały zasnął przed... rozwiń

Ja też jestem dziś wykończona. Coś autentycznie wisi w powietrzu. Mieliśmy dziś zadanie bojowe z Hubciem, pojechać do Obi. No i zrobiła się z tego cała wyprawa.

Mały zasnął przed samą Chylonią i siedziałam w aucie 40 min jak głupia. Gdybym wiedziała, to bym sobie chociaż książkę wzięła :-). A tak siedziałam i siedziałam i ciągle musiałam dziękować panom, którzy czymś tam handlują na parkingu. Aż dziw, że ich jeszcze nie przegonili.
Po drzemce oczywiście obiadek, więc ruszyliśmy do Tesco na poszukiwanie mikrofali. No i mniej więcej po 1,5 h trafiliśmy w końcu do tego Obi. Tam już z górki, pan wtajemniczył mnie w specyfikę tynków ściennych, kupiłam sobie nowego kwiata, bo jeden mi padł od nadmiernego podlewania mojej teściowej no i nową lampę, bo naszą Hubcio rozbił na kawałki. Po tym wszystkim szybki powrót do domu, kupa, deserek, obiad dla męża.

Boże jak ja podziwiam kobiety ;-)

zobacz wątek
14 lat temu
akacja126

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry