Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 82 (119)
MAMY Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-81-118-t395027,1,16.html
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-81-118-t395027,1,16.html
jak tam weekend? w końcu pogoda się klaruje bo ja już miałam dośc tej jesieni.
Nilkaa ogromne gratulacje, odzywaj się czasem i daj znać jak maluchy, Elizka nie jest zazdrosna o małego? Jak mu daliście na imię? bo może przeoczyłam.
My na weekend pozbyliśmy się Patrycji, pojechała do babci na noc, było jej tam dobrze, nie tęskniła ale ucieszyła się jak nas zobaczyła :) a przez telefon mówiła " mamusiu kocham Cię " :))) jak miło słyszeć takie słowa od takiego małego łobuziaka.
Wiem że to juz było, ale mogłybyście wkleić co zabierałyscie do apteczki dla dziecka?
Nilkaa ogromne gratulacje, odzywaj się czasem i daj znać jak maluchy, Elizka nie jest zazdrosna o małego? Jak mu daliście na imię? bo może przeoczyłam.
My na weekend pozbyliśmy się Patrycji, pojechała do babci na noc, było jej tam dobrze, nie tęskniła ale ucieszyła się jak nas zobaczyła :) a przez telefon mówiła " mamusiu kocham Cię " :))) jak miło słyszeć takie słowa od takiego małego łobuziaka.
Wiem że to juz było, ale mogłybyście wkleić co zabierałyscie do apteczki dla dziecka?
Ponoć w tym tyg ma być ciepło...zobaczymy!
Madziulka Wy jedziecie w Polskę prawda? Jak tak to ja bym wzięła tylko oktanisept, coś na komary i czopki na gorączkę (i termometr). całą resztę kupisz w aptece.
A kiedy ruszacie?
My chcieliśmy w pierwszy weekend sierpnia jechać na półwysep z przyczepą ale nie wiem jak z tą pogodą będzie...
Madziulka Wy jedziecie w Polskę prawda? Jak tak to ja bym wzięła tylko oktanisept, coś na komary i czopki na gorączkę (i termometr). całą resztę kupisz w aptece.
A kiedy ruszacie?
My chcieliśmy w pierwszy weekend sierpnia jechać na półwysep z przyczepą ale nie wiem jak z tą pogodą będzie...
Hehe Madziulka dobre:) Mi sie wydaje ze tak jak Nyzosia mowi, najabardziej podstawowe leki wez. Asku-lista hardcore, polowy tych lekow nie znam;)
Ja biore ze soba takie najwazniejsze rzeczy na goraczke, kaszel, katar, probiotyk i wsio. Plus dla nas apap, jakies gripexy, tabletki na gardlo i ketonal dla mnie:D
Ja biore ze soba takie najwazniejsze rzeczy na goraczke, kaszel, katar, probiotyk i wsio. Plus dla nas apap, jakies gripexy, tabletki na gardlo i ketonal dla mnie:D
Aniaa: zdjęcie jest na Facebooku, nie chcę tu umieszczać ...
Dziś, albo jutro wstawię tam więcej.
Synek ma na imię Piotruś. A Elizka - odpukać, póki co w ogóle nie jest zazdrosna, ona w ogóle nie zauważyła - tzn żaden negatywny sposób - że przez trzy dni mnie nie było w domu. Wychodziły z Anią na całe dnie i była szczęśliwa.
A poród - ogólnie spoko. Tzn przyjechałam za wcześnie - i skurcze które trwały już 3h nagle ucichły :) i zamiast rodzić przespałam się na porodówce :P. W sali porodów rodzinnych, mąż spał na materacu - bo jak się okazało nie było miejsc na patologii.
Rano zaproponowano mi wywołanie oksy z przebiciem pęcherza, bo miałam już 2,5 palca rozwarcia i byłam po terminie, a Piotruś duży był.
No i od przebicia trwało to chyba z 3h, parte z kolei mniej niż 10 minut. I jak poprzednio nie miałam już pod koniec sił, i zdałam się na sam instynkt, to tym razem rodziłam zupełnie świadomie, szczególnie w tej ostatniej fazie, że wszyscy potem mężowi mówili że już dawno nie widzieli aby ktoś tak łatwo rodził. Naprawdę było mi dużo łatwiej. Jak tylko mnie zszyli to sama zeszłam z tego łóżka i wzięłam telefon aby zadzwonić do rodziców że już urodziłam :).
No ale tak różowo jednak do samego końca nie było. Bo wieczorem po karmieniu młodego nagle wyleciało ze mnie dużo krwi i skrzepy. Naprawdę kiepsko to wyglądało.
Okazało się że lekarz - patałach - nie zauważył, że spora część łożyska we mnie została, i organizm sam postanowił się oczyścić.
Musiałam mieć łyżeczkowanie, bez znieczulenia, ból maksymalny. Plus dodatkowo wciąż jeszcze się bałam co się ze mną w ogóle dzieje.
No ale na szczęście rano znów już dobrze, i szpital opuściłam dokładnie po dwóch dobach od urodzenia, nawet śladu nie było po tej "niespodziewanej" przygodzie.
Dziś, albo jutro wstawię tam więcej.
Synek ma na imię Piotruś. A Elizka - odpukać, póki co w ogóle nie jest zazdrosna, ona w ogóle nie zauważyła - tzn żaden negatywny sposób - że przez trzy dni mnie nie było w domu. Wychodziły z Anią na całe dnie i była szczęśliwa.
A poród - ogólnie spoko. Tzn przyjechałam za wcześnie - i skurcze które trwały już 3h nagle ucichły :) i zamiast rodzić przespałam się na porodówce :P. W sali porodów rodzinnych, mąż spał na materacu - bo jak się okazało nie było miejsc na patologii.
Rano zaproponowano mi wywołanie oksy z przebiciem pęcherza, bo miałam już 2,5 palca rozwarcia i byłam po terminie, a Piotruś duży był.
No i od przebicia trwało to chyba z 3h, parte z kolei mniej niż 10 minut. I jak poprzednio nie miałam już pod koniec sił, i zdałam się na sam instynkt, to tym razem rodziłam zupełnie świadomie, szczególnie w tej ostatniej fazie, że wszyscy potem mężowi mówili że już dawno nie widzieli aby ktoś tak łatwo rodził. Naprawdę było mi dużo łatwiej. Jak tylko mnie zszyli to sama zeszłam z tego łóżka i wzięłam telefon aby zadzwonić do rodziców że już urodziłam :).
No ale tak różowo jednak do samego końca nie było. Bo wieczorem po karmieniu młodego nagle wyleciało ze mnie dużo krwi i skrzepy. Naprawdę kiepsko to wyglądało.
Okazało się że lekarz - patałach - nie zauważył, że spora część łożyska we mnie została, i organizm sam postanowił się oczyścić.
Musiałam mieć łyżeczkowanie, bez znieczulenia, ból maksymalny. Plus dodatkowo wciąż jeszcze się bałam co się ze mną w ogóle dzieje.
No ale na szczęście rano znów już dobrze, i szpital opuściłam dokładnie po dwóch dobach od urodzenia, nawet śladu nie było po tej "niespodziewanej" przygodzie.
mysmy wczoraj byli wieczorem u nas na morenie kaczki karmić rano była mała z tata na spacerku i wynaleźli jakieś miejsce i jest tam chyba ze 20 kaczek i 7 łabędzi mała przeszczęśliwa i cały dzień kwakała i dzisiaj rano jak sie ubierałyśmy na zakupy to chciała brać chlebek i kwakała może popołudniu pójdziemy nad stawek
pogoda średnia bo chłodny wiaterek ale zapowiadali że do końca miesiąca ma byc ładnie
pogoda średnia bo chłodny wiaterek ale zapowiadali że do końca miesiąca ma byc ładnie
Nilkaa ale historia! To chyba błąd położnej bo ona ogląda łożysko co? u mnie nie było kompletne i od razu mnie łyżeczkowali. no ale miałam już znieczulenie do szycia więc nie było dramatu. dobrze że organizm sam zareagował!
Co z tym czwartkiem?
U mnie też są pytania o drugie ale ja twardo mówię że nie będzie i tyle. Też marudzą że krzywdzę Helę jak robię z niej jedynaczkę ale a mam to w nosie. nie mamy ani warunków, ani kasy, ani ja nie mam ochoty na drugie dziecko:)
Co z tym czwartkiem?
U mnie też są pytania o drugie ale ja twardo mówię że nie będzie i tyle. Też marudzą że krzywdzę Helę jak robię z niej jedynaczkę ale a mam to w nosie. nie mamy ani warunków, ani kasy, ani ja nie mam ochoty na drugie dziecko:)
My dzisiaj siedziałyśmy na balkonie a potem wybrałyśmy się kolejką do męża do pracy. Na piechotę bez wózka więc nie lada wyczyn:)
Ale faktycznie tak jak piszecie raz 15 stopni a raz 30...
A wieczorem mieliśmy szaszłyki z grilla na balkonie:) mniam:)
Jutro jedziemy na działkę. Bierzemy basen:)
Laski ja w czwartek jednak nie dam rady.
Ale faktycznie tak jak piszecie raz 15 stopni a raz 30...
A wieczorem mieliśmy szaszłyki z grilla na balkonie:) mniam:)
Jutro jedziemy na działkę. Bierzemy basen:)
Laski ja w czwartek jednak nie dam rady.
a ja dzisiaj prałam wózek i wogóle jak taka pogoda to muszę nadrobić z praniem
my wychodzimy rano przed 9 góra do 10:30 i czasami popołudniu po 16
dzisiaj mąż wrócił wcześniej i poszliśmy na spacerek karmić kaczki chyba 10 bułek pokroiłam a kaczek i łabędzi wsumie było 40 sztuk więc mała miała uchachana na maksa a teraz już smacznie śpi
my wychodzimy rano przed 9 góra do 10:30 i czasami popołudniu po 16
dzisiaj mąż wrócił wcześniej i poszliśmy na spacerek karmić kaczki chyba 10 bułek pokroiłam a kaczek i łabędzi wsumie było 40 sztuk więc mała miała uchachana na maksa a teraz już smacznie śpi
tak tak chodziło mi że pewnie osłucha dziecko i zbada a nie o badanie krwi
u mnie mała bardzo dużo pije wody w nocy też się budzi i woła piciu ciesze się że woli wodę niż słodkie soczki i jak chce to daje jej herbatke rumiankową albo koperkową czasami jak ma ochotę to owocową
zapewne noce są najgorsze i każdemu może zdarzyć się wpadka ja pod prześcieradłem mam podkład żeby materaca nie zabrudzić
u mnie mała bardzo dużo pije wody w nocy też się budzi i woła piciu ciesze się że woli wodę niż słodkie soczki i jak chce to daje jej herbatke rumiankową albo koperkową czasami jak ma ochotę to owocową
zapewne noce są najgorsze i każdemu może zdarzyć się wpadka ja pod prześcieradłem mam podkład żeby materaca nie zabrudzić
http://www.rp.pl/artykul/10,918328-Alarm--Dziecko-zaginelo.html
coz pozytecznego
coz pozytecznego
Mjakmama moje właśnie nie było z tych co jadło i spało i był spokój. Moja się darła, nie jadła i nie spała w dzień - dzisiaj nawet o tym czytałam:) a poza tym wszystko było jedną wielką niewiadomą i to było najgorsze.
Teraz mam z nią spokój - mogę się z nią dogadać o co chodzi:) Zaczyna pięknie mówić całymi zdaniami - dla mnie to zdecydowanie łatwiejszy okres:))))
Teraz mam z nią spokój - mogę się z nią dogadać o co chodzi:) Zaczyna pięknie mówić całymi zdaniami - dla mnie to zdecydowanie łatwiejszy okres:))))
Acha zdecydowanie też wolę jak dziecko jest komunikatywne :)
Staś przeszedł dzielnie odpieluchowanie, woła już na nocnik i nie robi w majtki. Na noc co prawda zakładamy pieluchę ale tak na wszelki wypadek. Dzisiaj w czasie popoludniowej drzemki obudził się i też kazał wysadzic a potem dalej spał. Rewelka!
Nie wiem tylko co robic jak zawola na nocnik poza domem. dzisiaj nam się przydazrylo w piekarni. Na szczęście pani była miła i uzyczyla toalety, ale przeciez nie zawsze tak bedzie. Macie jakies patenty? Czy wysadzac na ulicy? Nigdy tego nie lubilam, ale chyba nie ma wyjscia.
My od jutra do baby na dzialke i tez cztery dni leniuchowania ( o ile przy dwojce mozna tak to nazwac:)) i plywania w basenie.
Staś przeszedł dzielnie odpieluchowanie, woła już na nocnik i nie robi w majtki. Na noc co prawda zakładamy pieluchę ale tak na wszelki wypadek. Dzisiaj w czasie popoludniowej drzemki obudził się i też kazał wysadzic a potem dalej spał. Rewelka!
Nie wiem tylko co robic jak zawola na nocnik poza domem. dzisiaj nam się przydazrylo w piekarni. Na szczęście pani była miła i uzyczyla toalety, ale przeciez nie zawsze tak bedzie. Macie jakies patenty? Czy wysadzac na ulicy? Nigdy tego nie lubilam, ale chyba nie ma wyjscia.
My od jutra do baby na dzialke i tez cztery dni leniuchowania ( o ile przy dwojce mozna tak to nazwac:)) i plywania w basenie.
Ja zaraz ide do fryzjera wiec bede miala chwile odpoczynku;)
W sobote moi rodzice biora Amele do swoich znajomych na jakas wieksza impreze w plenerze, szkoda ze wyjezdzamy jak juz jest taki etap ze ma fajny kontakt z dziadkami. Mam nadzieje ze jak bedziemy wracac to bedzie pamietac o babciach:) Mamy w planie gadac z nimi na skypie zeby ich widziala czasem wiec moze nie bedzie tak zle
W sobote moi rodzice biora Amele do swoich znajomych na jakas wieksza impreze w plenerze, szkoda ze wyjezdzamy jak juz jest taki etap ze ma fajny kontakt z dziadkami. Mam nadzieje ze jak bedziemy wracac to bedzie pamietac o babciach:) Mamy w planie gadac z nimi na skypie zeby ich widziala czasem wiec moze nie bedzie tak zle
ja też wole jak dziecko jest komunikatywne i wiem o co mu chodzi chociaż ja nie wiem co to jest płacz noworodka czy niemowlaka bo moja bardzo rzadko płakała a koli miała 3 dni przy zmianie mleka
myśmy wczoraj siedziały popołudniu na balkonie dzisiaj 2 godziny spacerku rano i popołudniu też balkon bo masakrycznie ciepło jest jak dla mnie za ciepło mała spi ja wziełam prysznic i odrazu mi lepiej
jak dzisiaj byłysmy na spcerku to chyba opiekunka była z dwója dzieci i młodszy strasznie krzyczał a chciała cos załatwic to powiedziałam że jej popilnuje małego bo cały czas nas widziała i zapytałam sie czy moge mu dac bułke bo Natalia jadła a on do niej wystawiał rączke i powiedziała że tak to mała urwała kawałeczek i mu do buzi wsadziła i tak kilka razy sprawdzała czy już zjadł i dalej go karmiła śmiesznie to wygladało
myśmy wczoraj siedziały popołudniu na balkonie dzisiaj 2 godziny spacerku rano i popołudniu też balkon bo masakrycznie ciepło jest jak dla mnie za ciepło mała spi ja wziełam prysznic i odrazu mi lepiej
jak dzisiaj byłysmy na spcerku to chyba opiekunka była z dwója dzieci i młodszy strasznie krzyczał a chciała cos załatwic to powiedziałam że jej popilnuje małego bo cały czas nas widziała i zapytałam sie czy moge mu dac bułke bo Natalia jadła a on do niej wystawiał rączke i powiedziała że tak to mała urwała kawałeczek i mu do buzi wsadziła i tak kilka razy sprawdzała czy już zjadł i dalej go karmiła śmiesznie to wygladało
zapomniałam dopisać jaka mi mała afere wczoraj zrobiła biega w samym bodziaku zjełam go jej i biegała w pieluszcze zdjeła ją a ja jej mówie że ubierzemy majteczki jak chce być na balkonie a ta że nie i zaczęła tymi majtkami rzucać i płakać kurcze jak tu ja odpieluchowac jak nawet majtek nie chce założyć
i tak sobie sprawdziłam a mała od 19 do 7 rano wypiła mi 500 ml wody więc żeby przespała sucho nic narazie można zapomieć
i tak sobie sprawdziłam a mała od 19 do 7 rano wypiła mi 500 ml wody więc żeby przespała sucho nic narazie można zapomieć
Piękna pogoda więc tu cisza...
Aniaa na pewno Ami będzie dziadków pamiętać. moja pamięta dziadka a mój tata wyjeżdża na 2 miesiące na statek. czasami jak go nie ma pyta się gdzie jest a potem strasznie się cieszy jak go widzi:)
Małgo moja lubi nosić majtki i co z tego:)
My dzisiaj przebumalowałyśmy w domu. ale o 12 było już za gorąco na balkonie. Jutro czeka mnie kręcenie ciast!
Aniaa na pewno Ami będzie dziadków pamiętać. moja pamięta dziadka a mój tata wyjeżdża na 2 miesiące na statek. czasami jak go nie ma pyta się gdzie jest a potem strasznie się cieszy jak go widzi:)
Małgo moja lubi nosić majtki i co z tego:)
My dzisiaj przebumalowałyśmy w domu. ale o 12 było już za gorąco na balkonie. Jutro czeka mnie kręcenie ciast!
Czesc:)
Kamil ma wolne i codziennie cos do zalatwiania. Bylismy w ikea przywiezli nam nowa kanape juz skrecona:) bylismy nad jeziorkiem zalatwiac sprawy w urzedach i wczoraj wieczorkiem w sopocie, filip szalal na rowerku biegowym:)
Tak wiec filip nie pije mleka juz bo nie uzywamy butli:):):):) ale mam 5 opawan i nie wiem co z tym zrobic yyy. Od 3 czy 4 nocy ani razu sie nie budzi w nocy:):) spi u siebie caly czas:)
Co do odpieluchowania to tez zazynamy ale ciagle gdzies jezdzimy wiec pampka trzeba zakladac. Filip nie chce na nocnik a mowi jak robi siusiu jak jest w trakcie:) no i nawet nie zdazylibysmy sciagnac i wysadzic.
A na spacerku jak pytam to mowi ze nie bo mama,tata fifi w domu, yogi dada ---- robi siusiu hehe
A ja tam dzis bede sprzatac a tak to zrobie jutro tylko mufinki moja mama sernikmna zimno i jeden tort bedzie na sobote a drugi na niedziele.
Kamil ma wolne i codziennie cos do zalatwiania. Bylismy w ikea przywiezli nam nowa kanape juz skrecona:) bylismy nad jeziorkiem zalatwiac sprawy w urzedach i wczoraj wieczorkiem w sopocie, filip szalal na rowerku biegowym:)
Tak wiec filip nie pije mleka juz bo nie uzywamy butli:):):):) ale mam 5 opawan i nie wiem co z tym zrobic yyy. Od 3 czy 4 nocy ani razu sie nie budzi w nocy:):) spi u siebie caly czas:)
Co do odpieluchowania to tez zazynamy ale ciagle gdzies jezdzimy wiec pampka trzeba zakladac. Filip nie chce na nocnik a mowi jak robi siusiu jak jest w trakcie:) no i nawet nie zdazylibysmy sciagnac i wysadzic.
A na spacerku jak pytam to mowi ze nie bo mama,tata fifi w domu, yogi dada ---- robi siusiu hehe
A ja tam dzis bede sprzatac a tak to zrobie jutro tylko mufinki moja mama sernikmna zimno i jeden tort bedzie na sobote a drugi na niedziele.
Wszystkiego najlepsze dla dzieciaczków!
My wczoraj mielismy pozegnalnego grilla z najblizszymi znajomymi, super bylo:) Pogoda dopisala, wiec do 3 siedzielismy na tarasie, troche nas tylko glowy bola haha:P Mialo byc kilka osob, moje przyjaciolki, a zrobilo sie z tego wieksze grono i imprezka sie mega fajnie udala:) No i dostalam od dziewczyn i mojego przyjaciela ramke z ich zdjeciem ktore mam zabrac ze soba, wzruszylam sie normalnie;)
Za 2h moi rodzice zabieraja Ami na impreze do znajomych wiec chyba pojdziemy do kina tylko nie wiem na co bo na mrocznego rycerza sie normalnie boje
My wczoraj mielismy pozegnalnego grilla z najblizszymi znajomymi, super bylo:) Pogoda dopisala, wiec do 3 siedzielismy na tarasie, troche nas tylko glowy bola haha:P Mialo byc kilka osob, moje przyjaciolki, a zrobilo sie z tego wieksze grono i imprezka sie mega fajnie udala:) No i dostalam od dziewczyn i mojego przyjaciela ramke z ich zdjeciem ktore mam zabrac ze soba, wzruszylam sie normalnie;)
Za 2h moi rodzice zabieraja Ami na impreze do znajomych wiec chyba pojdziemy do kina tylko nie wiem na co bo na mrocznego rycerza sie normalnie boje
Dziekuje w imieniu filipka:) i oczuwiscie rowniez wszystkiego naj naj naj dla Heli i Marcela:)
Zrobilam mufinki duzo ponad 30:) polowa czekoladowa a druga polowa wamiliowoa a nadzienia to maliny banan czekolada nektarynki:) pozniej je poozdaniam moze troszke. Stoly stoja ale nie mam obrusow wiec musze czekac na mame:) nie dorobilam jeszcze sie:) balony wisza ja umyta odpczywam chwile bo zaraz obiad bedzie trzeba robic szywac sie a potem jeszcze ciasteczka francuskie robie z mozarella, dla spragnionych beda lody z owocami:)
Nie ma czym oddychac mam juz dosc:p poddaje sie cialabym zeby kednak troche popadalo:)
Zrobilam mufinki duzo ponad 30:) polowa czekoladowa a druga polowa wamiliowoa a nadzienia to maliny banan czekolada nektarynki:) pozniej je poozdaniam moze troszke. Stoly stoja ale nie mam obrusow wiec musze czekac na mame:) nie dorobilam jeszcze sie:) balony wisza ja umyta odpczywam chwile bo zaraz obiad bedzie trzeba robic szywac sie a potem jeszcze ciasteczka francuskie robie z mozarella, dla spragnionych beda lody z owocami:)
Nie ma czym oddychac mam juz dosc:p poddaje sie cialabym zeby kednak troche popadalo:)
Ssabinka spadaj z tym deszczem! ja mam grila;-)
wlasnie wrocilismy z dziaki....koszonko, grabionko...no i poki autem to wszystko przetransportowalismy;-) mlody wlasnie usypia a my na rower.i z powrotem balony dmuchac, stoly lezaki, plastiki rozkladac;-) woda w basenie juz sie grzeje;-)
dobrze ze moi rodzice o 5 podjada po malego i tort bo chyba by poplynal w tej temp.
czesc prezentow juz dostal...daje buziaki z radosci...
ssabinka, nyzosia buziaczki dla Waszych maluszkow!!! pamietacie dwa lata temu tez byl taki ukrop;-)
wlasnie wrocilismy z dziaki....koszonko, grabionko...no i poki autem to wszystko przetransportowalismy;-) mlody wlasnie usypia a my na rower.i z powrotem balony dmuchac, stoly lezaki, plastiki rozkladac;-) woda w basenie juz sie grzeje;-)
dobrze ze moi rodzice o 5 podjada po malego i tort bo chyba by poplynal w tej temp.
czesc prezentow juz dostal...daje buziaki z radosci...
ssabinka, nyzosia buziaczki dla Waszych maluszkow!!! pamietacie dwa lata temu tez byl taki ukrop;-)
wszystkiego najlepszego dla Heli, Filipka i Marcela :)
Jak te dwa lata szybko zleciały.
A my dziś byliśmy na inspekcji fotelików, oba pomyślnie przeszły testy :). A potem na spacerze w Sopocie.
Póki co - odpukać - Piotruś wciąż jest prawie bezobsługowy.
Za to Elizka dziś miała dzień buntu, wszystko na nie, dopiero przed chwilą jej przeszło. Wykończyła nas dziś.
Jak te dwa lata szybko zleciały.
A my dziś byliśmy na inspekcji fotelików, oba pomyślnie przeszły testy :). A potem na spacerze w Sopocie.
Póki co - odpukać - Piotruś wciąż jest prawie bezobsługowy.
Za to Elizka dziś miała dzień buntu, wszystko na nie, dopiero przed chwilą jej przeszło. Wykończyła nas dziś.
Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantów i duuuużo zdrówka:-)
My dzisiaj mieliśmy pierwszą imprezke urodzinową mała zadowolona w dzień wogóle niespała ale już o 20 padła ja prysznic i odpoczywam przed jutrzejszą imprezką oby było czym oddychać bo dzisiaj to juz pezesada z ta temperatura
My dzisiaj mieliśmy pierwszą imprezke urodzinową mała zadowolona w dzień wogóle niespała ale już o 20 padła ja prysznic i odpoczywam przed jutrzejszą imprezką oby było czym oddychać bo dzisiaj to juz pezesada z ta temperatura
Dziękuję za wszystkie życzenia dla Helenki:)
Urodziny się udało ale było mega gorąco. 30 stopni w domu to jednak za dużo żeby robić imprezę. tort mi się rozpuszczał. tarta też....mam nadzieję że za rok moi rodzice wybudują już domek na działce i będziemy tam imprezować.
Hela zachwycona domkiem. Kuchnią z resztą też:) dobrze że ma swój pokój bo by się z tymi gratami nie pomieściła.
Aśku, Ssabinka a jak Wasze imprezy?
Małgo, Zośkaa wszystkiego najlepszego dla Waszych panienek:))))
Atta a Twój młodszy jest Jan? Ja myślałam że Adam:))
Ania ja dałam też takie zdjęcie mojej przyjaciółce jak wyjeżdzała do UK. I stoi u mniej w domu:))))
Urodziny się udało ale było mega gorąco. 30 stopni w domu to jednak za dużo żeby robić imprezę. tort mi się rozpuszczał. tarta też....mam nadzieję że za rok moi rodzice wybudują już domek na działce i będziemy tam imprezować.
Hela zachwycona domkiem. Kuchnią z resztą też:) dobrze że ma swój pokój bo by się z tymi gratami nie pomieściła.
Aśku, Ssabinka a jak Wasze imprezy?
Małgo, Zośkaa wszystkiego najlepszego dla Waszych panienek:))))
Atta a Twój młodszy jest Jan? Ja myślałam że Adam:))
Ania ja dałam też takie zdjęcie mojej przyjaciółce jak wyjeżdzała do UK. I stoi u mniej w domu:))))
Dzis jest lepiejwzoraj mialam dosc tej pogody!!!
Fifi zachwycony zabawkami:) torami, garazem i d*plo( autobusem, duzym wozem strazackim, samolotem,i mototem:) caly pokoj nimi zawalony wszystko rozlozone, za maly ma ten pokoj:) musze mu wywiezc pare wiekszych zabawek.
Dzis kolejna ale mniejsza imprezka i tak pare osob sie wykruszylo.
Filip wczoraj chcial jechac z moja mama:) chyba mu sie spodobala ostatnia nocka bo ciagle mowil fifi baba brum brum aaaa :)
Fifi zachwycony zabawkami:) torami, garazem i d*plo( autobusem, duzym wozem strazackim, samolotem,i mototem:) caly pokoj nimi zawalony wszystko rozlozone, za maly ma ten pokoj:) musze mu wywiezc pare wiekszych zabawek.
Dzis kolejna ale mniejsza imprezka i tak pare osob sie wykruszylo.
Filip wczoraj chcial jechac z moja mama:) chyba mu sie spodobala ostatnia nocka bo ciagle mowil fifi baba brum brum aaaa :)
Nyzosia to wy jezdzicie w okolice malborka?? Planujemy z kamilem pojechac do tego dino parku z mlodym i moim 12 letnim bratem i chcialam cos jeszcze mysle o tej kolejce ale nie moge znalezc ile to kosztuje. http://www.visitmalbork.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=464&Itemid=54.
Moze ty wiesz:)?
Moze ty wiesz:)?
Amela wczoraj pojechala z moimi rodzcami na ta imreze plenerowa do znajomych. Mama po nia przyjechala o 14, poszla z nia od razu tylko "pa mamusu, pa tatusu" i zero problemu:) Z imprezy wrocili dopiero po 21 Ami zaodwolona, ponoc pol imprezy skakala na batucie;)
A ja sie zaraz powoli zabieram za pakowanie i sprzatanie tutaj, zeby nie zostawic totalnego bałaganu. W środe o 4-5 rano wyjeżdzamy. Co to bedzie:)
A ja sie zaraz powoli zabieram za pakowanie i sprzatanie tutaj, zeby nie zostawic totalnego bałaganu. W środe o 4-5 rano wyjeżdzamy. Co to bedzie:)
Nyzosia Nillka dziekuję za życzenie dla Natalci:-)
mała solenizantka spi po dóch dniach imprezowania jest strasznie zmęczona dobrze że dzisiaj troszkę chłodniej bo bym chyba padła
mała też dostała duzo zabawek już się w naszej klitce nie mieszczą masakra musze jakoś to wszystko poupychać ciuszki i kasę też dostała fajnie przyda się na zimowe zakupy jutro pewnie będziemy odpoczywały po intensywnym weekendzie
mała wczoraj w dzień nie spała a dzisiaj jak zasneła to myśłałam że niewstanie tak mocno spała
torty były pyszne wszystko się super udało ale dobrze że urodzinki raz w roku
fajnie że wasze imprezy sie udały i że dzieciaczki zadowolone:-)
mała solenizantka spi po dóch dniach imprezowania jest strasznie zmęczona dobrze że dzisiaj troszkę chłodniej bo bym chyba padła
mała też dostała duzo zabawek już się w naszej klitce nie mieszczą masakra musze jakoś to wszystko poupychać ciuszki i kasę też dostała fajnie przyda się na zimowe zakupy jutro pewnie będziemy odpoczywały po intensywnym weekendzie
mała wczoraj w dzień nie spała a dzisiaj jak zasneła to myśłałam że niewstanie tak mocno spała
torty były pyszne wszystko się super udało ale dobrze że urodzinki raz w roku
fajnie że wasze imprezy sie udały i że dzieciaczki zadowolone:-)
wow ale cisza...
myśmy rano zmokły a poszłyśmy tylko do piekarni mała śpi a ja szukam mieszkania do kupienia
jeśli nic ciekawego do końca października nie znajdziemy do przeprowadzimy się do męża babci a narazie szukamy
może któraś z was jak by słyszała o jakimś niedrogim mieszkaniu duża kawalerka albo mniejsze dwa pokoiki w gdańsku to dajcie znać
myśmy rano zmokły a poszłyśmy tylko do piekarni mała śpi a ja szukam mieszkania do kupienia
jeśli nic ciekawego do końca października nie znajdziemy do przeprowadzimy się do męża babci a narazie szukamy
może któraś z was jak by słyszała o jakimś niedrogim mieszkaniu duża kawalerka albo mniejsze dwa pokoiki w gdańsku to dajcie znać
U mnie dzisiaj nie padało. Byłyśmy na spacerze - całkiem przyjemna pogoda.
No i po ciuchu się pochwalę że Hela chodzi na spacerki bez pieluchy...coraz częściej udaje nam się wszystko złapać do nocnika:)
W czwartek chcemy jechać na weekend na półwysep z przyczepą. I zastanawiam się co zabrać dla Heli do jedzenia bo na słoiczki się ostatnio obraziła a tam warunków na przechowywanie np. zup nie będzie...chyba ryż i makaron jej zabiorę...
Malgo jak coś gdzieś usłyszę to dam znać:)
No i po ciuchu się pochwalę że Hela chodzi na spacerki bez pieluchy...coraz częściej udaje nam się wszystko złapać do nocnika:)
W czwartek chcemy jechać na weekend na półwysep z przyczepą. I zastanawiam się co zabrać dla Heli do jedzenia bo na słoiczki się ostatnio obraziła a tam warunków na przechowywanie np. zup nie będzie...chyba ryż i makaron jej zabiorę...
Malgo jak coś gdzieś usłyszę to dam znać:)
Nyzosia hela jeszcze je sloiki?? Ja juz nie pamietam kiedy filip je jadl a teraz nawet kaszki i mleka nie chce, wiec dostaje jogurty kakao serek itp
Fifi chodzi bez pieluchy ale sika pod siebie wola jak robi wlasnie abo jak zrobil udalo sie dzis tylko polowe koe do ncnika zrobic:p na dwor tez mu nie zakladam i chodze z majtakami i 2 spodniami:)
Fifi chodzi bez pieluchy ale sika pod siebie wola jak robi wlasnie abo jak zrobil udalo sie dzis tylko polowe koe do ncnika zrobic:p na dwor tez mu nie zakladam i chodze z majtakami i 2 spodniami:)
ssabinka z odpieluchowaniem poczatki wlasnie takie sa ze wolaja dzieci za pozno ;)
moja ostatni raz sloiczek na oczy widziała rok temu :) nyzosia nie uwazasz ze Helka troche na nie za duza jest??
dzie mielismy bilans dwulatka - wzrost ma 90 centyl, waga 50 :) czyli wsio oki serducho ze szmerami ale jestesmy pod opieka kardiologa i sa to szmery niewinne - wiec nasz 2 latek rozwija sie prawidlowo :)
moja ostatni raz sloiczek na oczy widziała rok temu :) nyzosia nie uwazasz ze Helka troche na nie za duza jest??
dzie mielismy bilans dwulatka - wzrost ma 90 centyl, waga 50 :) czyli wsio oki serducho ze szmerami ale jestesmy pod opieka kardiologa i sa to szmery niewinne - wiec nasz 2 latek rozwija sie prawidlowo :)
No u nas sloiki tez juz dawno poszly w odstawke, je to co my, albo mniej przyprawione albo czasem robie jej cos innego.
Ja latam jak szalona i pakuje rzeczy, mamy juz z grubsza spakowane ubrana, kosmetyki, ameli zabawki i jakies drobiazgi. Narazie wszystko stoi w przedpokoju. Wyjezdzamy w srode z samego rana okolo 5 pewnie, wiec dopiero wtedy bedziemy to pakowac do samochodu co jest pewnym minusem, w ciagu dnia raczej latwiej sie zapakowac, wiecej czasu.
Ja latam jak szalona i pakuje rzeczy, mamy juz z grubsza spakowane ubrana, kosmetyki, ameli zabawki i jakies drobiazgi. Narazie wszystko stoi w przedpokoju. Wyjezdzamy w srode z samego rana okolo 5 pewnie, wiec dopiero wtedy bedziemy to pakowac do samochodu co jest pewnym minusem, w ciagu dnia raczej latwiej sie zapakowac, wiecej czasu.
moj młody wsunie z nami kalmary, pizze czy rybke z surówka predzej niz słoiczek, ma tak od roku:) totalny wstret:) ja juz pod niego specjalnie nie gotuje, je tak jak my:)
aniaa, zazdraszam...takie pakowanko to ekscytujaca sprawa. Hej przygodo:)
nasz totalnie wyluzowany bez pieluchy, pytanie brzmi dlaczego boi sie robic kupe na nocnik, wali zawsze w gacie????nawet nie chce dac sie wysadzic...jak juz sie udaje to jest to okupione istnym wyciem:/
aniaa, zazdraszam...takie pakowanko to ekscytujaca sprawa. Hej przygodo:)
nasz totalnie wyluzowany bez pieluchy, pytanie brzmi dlaczego boi sie robic kupe na nocnik, wali zawsze w gacie????nawet nie chce dac sie wysadzic...jak juz sie udaje to jest to okupione istnym wyciem:/
No niby nie jest ale ja nie lubie dopakowywac rzeczy rano bo jedziemy o 5, a wiadomo ze wieczorem i rano jeszcze jakchs rzeczy bedziemy potrzebowac wiec do konca sie nie spakuje wieczorem. Pewnie czegos zapomne. Pozatym tez nie do konca wiemy czy wszystko sie zmiesci do samochodu i czy nie bedzie trzeba powywalac czesci rzeczy. A ja lubie mec wszystko dopiete na ostatni guzik;)
Przecież nie daje jej słoiczków codziennie:) mam zawsze parę awaryjnych i daje jej jak nie mam już totalnie nic na obiad. albo dawałam jej na wyjazdach - ostatnio w Turcji. Tak to też je to co my ale co zje na półwyspie? nie będę miała ani warunków ani ochoty gotować zdrowego jedzenia a dziecko coś jeść musi.
Ania a czemu się nie będziecie pakować dzień wcześniej?
My dzisiaj miałyśmy dzień bez wpadki z siusianiem:))) idę za ciosem i jutro też będzie dzień bez pieluchy:)
Ania a czemu się nie będziecie pakować dzień wcześniej?
My dzisiaj miałyśmy dzień bez wpadki z siusianiem:))) idę za ciosem i jutro też będzie dzień bez pieluchy:)
U nas z 2 nigdy nie było problemów z robieniem na nocnik. a do tego ostatnio Hela jest na diecie lekko strawnej i do tego daje jej krople bio gaja i z 2 jest po prostu rewelacja!
Aśku moja hrabina niestety tak nie je. Pizzy zje kawałek ale ostatnio nie daje jej białego pieczywa więc pizza odpada:) frytki, ziemniaki a nawet ryż i makaron jest u nas ostatnio na czarne liście...na prawdę z wyjazdem jest problem. w domu zje zupę i jest spokój a tam nie wiem co jej dam...
Aśku moja hrabina niestety tak nie je. Pizzy zje kawałek ale ostatnio nie daje jej białego pieczywa więc pizza odpada:) frytki, ziemniaki a nawet ryż i makaron jest u nas ostatnio na czarne liście...na prawdę z wyjazdem jest problem. w domu zje zupę i jest spokój a tam nie wiem co jej dam...
Dlatego lubię hale garażową - nosisz rzeczy to nie widać i w nocy też nie widać auta.
Z restauracyjnym menu mam mega problem - chyba że zupa ale co to tego Hela też ma preferencje.
Ja się śmieje że chyba nie będę płacić za jej wyżywienie w przedszkolu bo to kasa wywalona w błoto. i tak nie wiele z tego zje:)))
Z restauracyjnym menu mam mega problem - chyba że zupa ale co to tego Hela też ma preferencje.
Ja się śmieje że chyba nie będę płacić za jej wyżywienie w przedszkolu bo to kasa wywalona w błoto. i tak nie wiele z tego zje:)))
Aniaa:
udanej podróży :)
No i mam takie pytanie - odnośnie karmienia butelką - bo z tym nie mam żadnego doświadczenia .. Ostatnio dwa razy daliśmy małemu butlę i później - tzn. po godzinie, dwóch chlustał mlekiem- bo to ulewaniem już nazwać nie można.
Podejrzewam że dlatego że za szybko je wypił, bo zajęło mu to minutę, max dwie, a z piersi jednak to z 20 minut ssie.
I teraz zastanawiam się co zrobić - czy są smoczki z mniejszym przepływem niż jeden? Czy może szukać innej butelki (używamy MAM) albo mleka AR?
udanej podróży :)
No i mam takie pytanie - odnośnie karmienia butelką - bo z tym nie mam żadnego doświadczenia .. Ostatnio dwa razy daliśmy małemu butlę i później - tzn. po godzinie, dwóch chlustał mlekiem- bo to ulewaniem już nazwać nie można.
Podejrzewam że dlatego że za szybko je wypił, bo zajęło mu to minutę, max dwie, a z piersi jednak to z 20 minut ssie.
I teraz zastanawiam się co zrobić - czy są smoczki z mniejszym przepływem niż jeden? Czy może szukać innej butelki (używamy MAM) albo mleka AR?
Aniaa szerokiej drogi!!! daj znać jak się już ogarniesz:)
Hela jest na diecie lekko strawnej bo ma problemy z zaparciami. potrafi nie załatwiać się przez 5-6 dni! tak więc unikamy bananów, ziemniaków, ryżu, makaronu, marchewki, słodkiego i tłustego...no i krople - bio gaja jest super bo to nic innego jak żywe kultury bakterii tyle że w znacznie większej dawce.
Nilkaa może ta nowa butelka medeli - calma? ponoć ona faktycznie wymaga od dziecka pracy jak przy piersi.
Hela jest na diecie lekko strawnej bo ma problemy z zaparciami. potrafi nie załatwiać się przez 5-6 dni! tak więc unikamy bananów, ziemniaków, ryżu, makaronu, marchewki, słodkiego i tłustego...no i krople - bio gaja jest super bo to nic innego jak żywe kultury bakterii tyle że w znacznie większej dawce.
Nilkaa może ta nowa butelka medeli - calma? ponoć ona faktycznie wymaga od dziecka pracy jak przy piersi.
Ssabinka sprawdź tu: http://www.odkryjpolske.pl/
Ja znam tylko hotele w centrum miasta a te do tanich nie należą:)
Nilkaa kupisz na razie jedną i zobaczysz. kiedyś rozmawiałam z jakąś mamą o tel calmie i była bardzo zadowolona. ja żałowałam że nie było jej jak Hela się urodziła bo potem już nie było sensu zmieniać.
Spotkałam dzisiaj Anię z Elizką. Elizka ślicznie chodzi za rączkę. Ta moja to ma tempo żółwia a do tego co dwa kroki się zatrzymujemy i oglądamy co jest na chodniku, na trawniku i wszędzie dookoła. zwariować można:)
Mąż z Helą pojechali do dziadków na noc więc ja mam chatę dla siebie:) ale dzisiaj jakoś mi smutno. może dlatego że Hela dzisiaj w dzień zasnęła na mnie:)) tak się przytulała przytulała aż zasnęła:) jak za czasów niemowlęcia:)
Ja znam tylko hotele w centrum miasta a te do tanich nie należą:)
Nilkaa kupisz na razie jedną i zobaczysz. kiedyś rozmawiałam z jakąś mamą o tel calmie i była bardzo zadowolona. ja żałowałam że nie było jej jak Hela się urodziła bo potem już nie było sensu zmieniać.
Spotkałam dzisiaj Anię z Elizką. Elizka ślicznie chodzi za rączkę. Ta moja to ma tempo żółwia a do tego co dwa kroki się zatrzymujemy i oglądamy co jest na chodniku, na trawniku i wszędzie dookoła. zwariować można:)
Mąż z Helą pojechali do dziadków na noc więc ja mam chatę dla siebie:) ale dzisiaj jakoś mi smutno. może dlatego że Hela dzisiaj w dzień zasnęła na mnie:)) tak się przytulała przytulała aż zasnęła:) jak za czasów niemowlęcia:)
Witam dziewczyny serdecznie!
Z okazji drugich urodzin naszych maluchów wpadłam złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia :-)
Jak ten czas leci, hehe
Przeleciałam wątek, Ssabinko ściskam cię ogromnie i życzę zdrowego dzidziusia! Oczywiście małej księżniczki :-)
Atta, Nilkaa - gratulacje!!!
U nas powoli do przodu. Hubcio od dłuższego czasu śpi w swoim pokoju, w dorosłym łóżeczku, z którego na szczęście tylko raz zleciał jak do tej pory. Z nocnikiem średnio, ale nie mam jakoś weny do tego. Znudziło mi się szukanie kup po podłodze. Bardziej zaangażowana jest moja teściowa, u której mały robi siusiu w nocnik. Z mówieniem, hm Hubcio mówi już bardzo dużo, ale niewyraźnie. śmiesznie też przekręca końcówki. Za to bardzo łądnie je sam, nawet zupę.
Poza tym jest wesołym maluchem, ciekawym świata. Potrafi się sam bawić. Nawet rano daje nam pospać - ale pod warunkiem, że będzie miał coś do jedzenia i picia. Ma swoje ulubione bajki, książeczki, potrawy. Jak jest zły, to zamyka się w swoim pokoju albo zakłada rękę na rękę, odwraca się plecami, pochyla głowę i robi smutną minę ;-) Kocha nad życie dziadka, cukierki, ciekawskiego Georga, psy i samochody. Generalnie taki mały chłopczyk się z niego zrobił. A ja już powoli myślę o drugim dziecku :-)
Jutro zostawiamy go na cały weekend mojej mamie i jedziemy do Katowic, wracamy w poniedziałek wieczorem. Nie wiem, jak to zniosę ;-)
Mam też nadzieję, że załapię się w sierpniu na jakieś spotkanie dzieciowe, bo mam wolne do końca miesiąca :-)
Z okazji drugich urodzin naszych maluchów wpadłam złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia :-)
Jak ten czas leci, hehe
Przeleciałam wątek, Ssabinko ściskam cię ogromnie i życzę zdrowego dzidziusia! Oczywiście małej księżniczki :-)
Atta, Nilkaa - gratulacje!!!
U nas powoli do przodu. Hubcio od dłuższego czasu śpi w swoim pokoju, w dorosłym łóżeczku, z którego na szczęście tylko raz zleciał jak do tej pory. Z nocnikiem średnio, ale nie mam jakoś weny do tego. Znudziło mi się szukanie kup po podłodze. Bardziej zaangażowana jest moja teściowa, u której mały robi siusiu w nocnik. Z mówieniem, hm Hubcio mówi już bardzo dużo, ale niewyraźnie. śmiesznie też przekręca końcówki. Za to bardzo łądnie je sam, nawet zupę.
Poza tym jest wesołym maluchem, ciekawym świata. Potrafi się sam bawić. Nawet rano daje nam pospać - ale pod warunkiem, że będzie miał coś do jedzenia i picia. Ma swoje ulubione bajki, książeczki, potrawy. Jak jest zły, to zamyka się w swoim pokoju albo zakłada rękę na rękę, odwraca się plecami, pochyla głowę i robi smutną minę ;-) Kocha nad życie dziadka, cukierki, ciekawskiego Georga, psy i samochody. Generalnie taki mały chłopczyk się z niego zrobił. A ja już powoli myślę o drugim dziecku :-)
Jutro zostawiamy go na cały weekend mojej mamie i jedziemy do Katowic, wracamy w poniedziałek wieczorem. Nie wiem, jak to zniosę ;-)
Mam też nadzieję, że załapię się w sierpniu na jakieś spotkanie dzieciowe, bo mam wolne do końca miesiąca :-)
mjakmama:
a do tej pory spaliście z Emilką?
A ja jestem totalnie wykończona :( - nie mogę się przyzwyczaić do tych pobudek w nocy. Tak dobrze mi się spało całą noc bez przerw na karmienie.
A na dodatek w poniedziałek będziemy mieli gości więc teraz czekają mnie generalne porządki i jeszcze muszę wymyślić co im do jedzenia dam.
No i został mi miesiąc do obrony dyplomu więc jeszcze się uczyć muszę.
a do tej pory spaliście z Emilką?
A ja jestem totalnie wykończona :( - nie mogę się przyzwyczaić do tych pobudek w nocy. Tak dobrze mi się spało całą noc bez przerw na karmienie.
A na dodatek w poniedziałek będziemy mieli gości więc teraz czekają mnie generalne porządki i jeszcze muszę wymyślić co im do jedzenia dam.
No i został mi miesiąc do obrony dyplomu więc jeszcze się uczyć muszę.
czizes laski nie uwierzycie:)
przez 2 lata probowałam kiecke ślubna sprzedac i nic...
teraz jakos znowu wystawiłam na trojmiescie i gumtree i pisze do mnie dzis laska: PO ANGIELSKU. czy to aktualne:)
ja ze tak, moze obejrzec,,,,,okazuje sie ze jest z kanady a sukienka ma byc dla kumpeli......uwaga w Nigerii:))))) hahha niezły numer
pół dnia mailowałysmy i podobno wysłała kase na konto, no zobaczymy:)
przez 2 lata probowałam kiecke ślubna sprzedac i nic...
teraz jakos znowu wystawiłam na trojmiescie i gumtree i pisze do mnie dzis laska: PO ANGIELSKU. czy to aktualne:)
ja ze tak, moze obejrzec,,,,,okazuje sie ze jest z kanady a sukienka ma byc dla kumpeli......uwaga w Nigerii:))))) hahha niezły numer
pół dnia mailowałysmy i podobno wysłała kase na konto, no zobaczymy:)
asku przykro mi ze musze cie zmartwić ale juz nie jedna laska z forum miala tego kupca na kiecke z nigerii. Poszukaj na forum
My wróciliśmy już z urlopu. Mała podróż zniosła super, pobyt również :)W poniedziałek w końcu do pracy. Muszę się pochwalić że jestem licencjonowanym pośrednikiem :)) można zaczynać, w końcu :)
My wróciliśmy już z urlopu. Mała podróż zniosła super, pobyt również :)W poniedziałek w końcu do pracy. Muszę się pochwalić że jestem licencjonowanym pośrednikiem :)) można zaczynać, w końcu :)
Akacja super że się odezwałaś. Skoro planujecie drugie dziecko to znaczy że wszystko u Was ok:)))
Madziulka fajnie że wakacje się udały. A gdzie w końcu byliście?
Aśku daj znać jak wyjdzie z tą suknią...
My byliśmy na półwyspie na 3 dni. Było fajnie ale kurcze te kempingi to jedna wielka imprezownia i jestem z lekka niewyspana. Hela oczywiście dała radę, byli z nami bezdzietni znajomi i są w Heli zakochani:)))
Madziulka fajnie że wakacje się udały. A gdzie w końcu byliście?
Aśku daj znać jak wyjdzie z tą suknią...
My byliśmy na półwyspie na 3 dni. Było fajnie ale kurcze te kempingi to jedna wielka imprezownia i jestem z lekka niewyspana. Hela oczywiście dała radę, byli z nami bezdzietni znajomi i są w Heli zakochani:)))
Jakby co to zyje;) Narazie mam mega slabego neta z telefonu ale we wtorek/srode bede juz miala normalny wiec powroce:D
U nas wszystko ok, powoli sie urzadzamy. Droga nas wykonczyla, ze ze wgledu na Amele zrobilismy nocleg po drodze. Ogolnie jest tu fajnie i przyjemnie poki co, ludzie bardzo mili, przechodnie sie pozdrawiaja, usmiechaja, nie to co u nas;) Mamy fajnych sasiadow, jedni z 2,5 roczna dziewczynka wiec Amela ma sie z kim bawic, drudzy-wlasciciele mieszkania malzenstwo kolo 60tki tez fajni. Jest tu tez kilkoro naszych znajomych, jedni z coreczka 1,5 roczna, wczoraj w kilka par zrobilismy sobie grilla wiec zycie towarzyskie juz kwitnie;) Jutro P. idzie pierwszy dzien do pracy a ja robie drugi najazd na Ikee po rozne pitolki ktore za pierwszym razem sie do wozka nie zmiescily;) Z wiekszych rzeczy to musimy kupic jeszcze lozko dla nas i kanape, Amela ma juz swoje nowe "dorosle" lozko i ladnie w nim spi:)
U nas wszystko ok, powoli sie urzadzamy. Droga nas wykonczyla, ze ze wgledu na Amele zrobilismy nocleg po drodze. Ogolnie jest tu fajnie i przyjemnie poki co, ludzie bardzo mili, przechodnie sie pozdrawiaja, usmiechaja, nie to co u nas;) Mamy fajnych sasiadow, jedni z 2,5 roczna dziewczynka wiec Amela ma sie z kim bawic, drudzy-wlasciciele mieszkania malzenstwo kolo 60tki tez fajni. Jest tu tez kilkoro naszych znajomych, jedni z coreczka 1,5 roczna, wczoraj w kilka par zrobilismy sobie grilla wiec zycie towarzyskie juz kwitnie;) Jutro P. idzie pierwszy dzien do pracy a ja robie drugi najazd na Ikee po rozne pitolki ktore za pierwszym razem sie do wozka nie zmiescily;) Z wiekszych rzeczy to musimy kupic jeszcze lozko dla nas i kanape, Amela ma juz swoje nowe "dorosle" lozko i ladnie w nim spi:)
Aniaa super że się zaklimatyzowaliście , Amelia będzie miała się z kim bawić.
Nyzosia byliśmy w Zakopaqnym , Krakowie, w Rabce i wielu innych miejscach ale najdłużej w Zakopcu. Upał był okropny bo 35 st w cieniu tu przynajnmiej jest jakiś wiatr i jest czym oddychać a tam masakra - ja ze wzg na alergienie mogłam oddychać nic mi nie pomagało ale Patrycja naprawde super zniosła pobyt. Prze wyjazdem wołała siku teraz już nie woła, znów się cofnęła chyba przez wyjazd bo mało co byliśmy w domu, ciągle jeździliśmy :/
Ale dziś wzięłam się za nią, zwinęłam dywany, zdjęłam pampersa i kanapa zasikana i podłoga ani razu nie trafiła do nocnikaani nic nie woła. Po południu poszliśmy na urodziny więc musielismy pampersa założyć i oczywiście zasikane tylko w pampka :/
Jak wyglądały u Was początki?
Nyzosia byliśmy w Zakopaqnym , Krakowie, w Rabce i wielu innych miejscach ale najdłużej w Zakopcu. Upał był okropny bo 35 st w cieniu tu przynajnmiej jest jakiś wiatr i jest czym oddychać a tam masakra - ja ze wzg na alergienie mogłam oddychać nic mi nie pomagało ale Patrycja naprawde super zniosła pobyt. Prze wyjazdem wołała siku teraz już nie woła, znów się cofnęła chyba przez wyjazd bo mało co byliśmy w domu, ciągle jeździliśmy :/
Ale dziś wzięłam się za nią, zwinęłam dywany, zdjęłam pampersa i kanapa zasikana i podłoga ani razu nie trafiła do nocnikaani nic nie woła. Po południu poszliśmy na urodziny więc musielismy pampersa założyć i oczywiście zasikane tylko w pampka :/
Jak wyglądały u Was początki?
Hej dziewczyny :) pamiętacie mnie jeszcze? :)
Trochę teraz mnie więcej na forum i wątek też podczytuję :)
Fajnie patrzeć jak Wasze pociechy rosną i czytać, że nie ja jedna mam te same problemy - np.nocnikowanie czy bunt dwulatka
Wiki bardzo dużo już mówi, układa zdania, dużo powtarza i ciągle nas czymś zaskakuje. Mimo tego, że jestem w niej zakochana bez pamięci czasami potrafi spowodować, że ręce mi opadają - charakterna z niej dziewczyna :) Bunt dwulatka chyba właśnie się u nas rozpoczął...
a co do nocnikowania - hmmm nie mamy zbyt wielu sukcesów na tym polu - choć widze postępy - dotychczas Wiki w ogóle nie przeszkadzał fakt mokrych majtek czy kałuży na podłodze - teraz udaje nam się złapać prawie każde siusiu (tyle, że ona ani myśłi wołać- po prostu ją regularnie wysadzam)- no i do tego brak mi konsekwencji, bo po pierwsze 2x w tygodniu mała chodzi do żłobka, więc dla wygody zakładam jej pamersa, a nawet jak jest ze mną w domu to i tak jak gdzies idziemy to pampers grzecznie na pupie siedzi...
No i jednen jeszcze news na koniec :) jak część z Was już wie z FB - na grudzień na świat szykuje się nam synek :)
Trochę teraz mnie więcej na forum i wątek też podczytuję :)
Fajnie patrzeć jak Wasze pociechy rosną i czytać, że nie ja jedna mam te same problemy - np.nocnikowanie czy bunt dwulatka
Wiki bardzo dużo już mówi, układa zdania, dużo powtarza i ciągle nas czymś zaskakuje. Mimo tego, że jestem w niej zakochana bez pamięci czasami potrafi spowodować, że ręce mi opadają - charakterna z niej dziewczyna :) Bunt dwulatka chyba właśnie się u nas rozpoczął...
a co do nocnikowania - hmmm nie mamy zbyt wielu sukcesów na tym polu - choć widze postępy - dotychczas Wiki w ogóle nie przeszkadzał fakt mokrych majtek czy kałuży na podłodze - teraz udaje nam się złapać prawie każde siusiu (tyle, że ona ani myśłi wołać- po prostu ją regularnie wysadzam)- no i do tego brak mi konsekwencji, bo po pierwsze 2x w tygodniu mała chodzi do żłobka, więc dla wygody zakładam jej pamersa, a nawet jak jest ze mną w domu to i tak jak gdzies idziemy to pampers grzecznie na pupie siedzi...
No i jednen jeszcze news na koniec :) jak część z Was już wie z FB - na grudzień na świat szykuje się nam synek :)
Modern Lady jeszcze raz gratulacje:)
Aniaa super że dojechaliście cali i zdrowi:)))
Madziulka jak jesteś pośrednikiem to jak będziesz miała coś ciekawego to daj znać:))
Ja postanowiłam nie zakładać Heli pieluchy. I tak lata od kilku dni ale dalej zdarza się jej zrobić w majty choć coraz częściej woła. Dzisiaj byłyśmy w centrum autobusem bez pieluchy i nawet nie zaliczyłyśmy wpadki. Wydaje mi się że jednak nie można zakładać pieluchy. Ja teraz ze sobą noszą 2 pary majtek i spodni:)))
Aniaa super że dojechaliście cali i zdrowi:)))
Madziulka jak jesteś pośrednikiem to jak będziesz miała coś ciekawego to daj znać:))
Ja postanowiłam nie zakładać Heli pieluchy. I tak lata od kilku dni ale dalej zdarza się jej zrobić w majty choć coraz częściej woła. Dzisiaj byłyśmy w centrum autobusem bez pieluchy i nawet nie zaliczyłyśmy wpadki. Wydaje mi się że jednak nie można zakładać pieluchy. Ja teraz ze sobą noszą 2 pary majtek i spodni:)))
dzięki dziewczyny :)
ja już w domku jestem - ta ciąża w przeciwieństwie do pierwszej nie przebiega już tak różowo - zresztą patrząc na to dosłownie, to jakby mogło być różowo skoro to synek :D
u Wiki czystość dotyczy rąk :) jak ma choć kropeczkę brudu to od razu leci myć rączki i obowiązkowo zawsze wtedy też buzia i szyja, a majtki to mogłaby miec chyba z pół godziny mokre i w ogóle jej to nie przeszkadza
ja niby wiem, ze lepiej majtek nie zakładać, ale to chyba moje wygodnictwo... a poza tym co zrobić np. w przypadku popołudniowej drzemki?
ja już w domku jestem - ta ciąża w przeciwieństwie do pierwszej nie przebiega już tak różowo - zresztą patrząc na to dosłownie, to jakby mogło być różowo skoro to synek :D
u Wiki czystość dotyczy rąk :) jak ma choć kropeczkę brudu to od razu leci myć rączki i obowiązkowo zawsze wtedy też buzia i szyja, a majtki to mogłaby miec chyba z pół godziny mokre i w ogóle jej to nie przeszkadza
ja niby wiem, ze lepiej majtek nie zakładać, ale to chyba moje wygodnictwo... a poza tym co zrobić np. w przypadku popołudniowej drzemki?
Moja mało śpi ale jak już zaśnie to podkładam jej folie - tak samo robię w samochodzie na dłuższe trasy. No i obowiązkowo starać się wysikać dziecko przed snem, wyjściem, podróżą itd choć u nas to akurat słabo działa.
Ja dzisiaj w autobusie też podłożyłam młodej ceratę pod tyłek. kładę ją też na wózek. no i raz na nią nasikała.
Ja dzisiaj w autobusie też podłożyłam młodej ceratę pod tyłek. kładę ją też na wózek. no i raz na nią nasikała.
hej ;)
Modern jeszcze raz gratulacje ;)
Aniaa jak ja Wam zazdroszczę wyjazdu !;)
Madziulka my wciąż się bujamy z mieszkaniem we Wrzeszczu więc jak będziesz miała kupca to jesteśmy chętni ;)
my wróciliśmy w czwartek, podróż rewelacja, choć droga powrotna koszmar, tam wszystko super, Liwia miała jak w raju, całe dnie na dworze, odzwyczaiła się jeść kaszki rano, siku woła ale i tak chodzi w pieluszce...strasznie tez kłamie i zmyśla...zaczyna mówić zdaniami, nie che mi się wierzyć ze za 2 tyg ma 2 urodziny, czas zdecydowanie za szybko płynie ;(
Modern jeszcze raz gratulacje ;)
Aniaa jak ja Wam zazdroszczę wyjazdu !;)
Madziulka my wciąż się bujamy z mieszkaniem we Wrzeszczu więc jak będziesz miała kupca to jesteśmy chętni ;)
my wróciliśmy w czwartek, podróż rewelacja, choć droga powrotna koszmar, tam wszystko super, Liwia miała jak w raju, całe dnie na dworze, odzwyczaiła się jeść kaszki rano, siku woła ale i tak chodzi w pieluszce...strasznie tez kłamie i zmyśla...zaczyna mówić zdaniami, nie che mi się wierzyć ze za 2 tyg ma 2 urodziny, czas zdecydowanie za szybko płynie ;(
Dzień dobry bardzo! Znowu mam więcej czasu na podczytywanie, więc podczytuję i postanowiłam się pochwalić troszeczkę :-)) Antosia od tygodnia chodzi bez pampersa, a od 2 dni śpi bez! Siusia na nocnik lub w plenerze :-)
I od razu odradzam trzymanie malucha w mokrych majtkach - niezdrowo (może się przeziębić) i zawstydza bąbelka. Przecież maluch nie robi tego specjalnie, że posika się w gatki albo że nie woła...
I od razu odradzam trzymanie malucha w mokrych majtkach - niezdrowo (może się przeziębić) i zawstydza bąbelka. Przecież maluch nie robi tego specjalnie, że posika się w gatki albo że nie woła...
U mnie się co innego sprawdziło: "Oj, zrobiłaś siusiu i masz mokre majteczki, choć szybciutko zmienamy, żeby było sucho... a gdzie robimy siusiu, żeby majteczki były suche? Gdzie Antosia ma robić siusiu i wołać mamę?" - i Antosia pokazuje na nocniczek i mów "Tam". I tak jakoś skojarzyła, że robienie na nocniczek=suche majteczki
a my jutro idziemy na bilans dwulatka i na szczepienie na pneumokoki ciekawe jak będzie a w czwartek idziemy na kontrole do dermatologa
a moja mała sobie w sobotę odparzyła "pipi" jak to ona mówi ale dzisiaj juz jest wszystko dobrze nawet założyłam jej pieluchę tetrowa i za parę minut była zasikana echhh ciężko będzie ale od poniedziałku mąż ma urlop więc jak wszystko pozałatwiamy i więcej czasu będziemy spędzać w domu to się za odpieluchowanie zabierzemy ale najpierw musimy pojechać z nia do sklepu żeby sobie sama majteczki jakieś wybrała może wtedy będzie chciała je nosić
a moja mała sobie w sobotę odparzyła "pipi" jak to ona mówi ale dzisiaj juz jest wszystko dobrze nawet założyłam jej pieluchę tetrowa i za parę minut była zasikana echhh ciężko będzie ale od poniedziałku mąż ma urlop więc jak wszystko pozałatwiamy i więcej czasu będziemy spędzać w domu to się za odpieluchowanie zabierzemy ale najpierw musimy pojechać z nia do sklepu żeby sobie sama majteczki jakieś wybrała może wtedy będzie chciała je nosić
Gratulacje dla kolejne mamy :-)
Ja też mam zamiar zapisać Hubcia w tym tygodniu na bilans.
Majtek mamy z 20 par, ale generalnie leżą w szufladzie. Mam wrażenie, że Hubert jeszcze nie kontroluje tych spraw. Synek mojej przyjaciółki zaczął robić w nocnik, jak miał 2,5 roku, przestawianie trwało tydzień i też polegało głównie na tłumaczeniu. Od tego czasu nie zaliczył ani jednej wpadki, więc wydaje mi się, że dzieci muszą do tego dojrzeć i przede wszystkim zrozumieć.
My już w domu. Pierwszy wyjazd bez małego zaliczony.
Hubcio zniósł to chyba ok, ale nie odstępował mojej mamy na krok, a wczoraj spakował swój plecak, stanął pod drzwiami i powiedział "mama dom". Oczywiście jak mama mi to powiedziała, to natychmiast przejechaliśmy całą trasę z Katowic do Gdańska z jedną 5-minutową przerwą ;-)
No i oczywiście auto w prezencie musiało być :-)
Ja też mam zamiar zapisać Hubcia w tym tygodniu na bilans.
Majtek mamy z 20 par, ale generalnie leżą w szufladzie. Mam wrażenie, że Hubert jeszcze nie kontroluje tych spraw. Synek mojej przyjaciółki zaczął robić w nocnik, jak miał 2,5 roku, przestawianie trwało tydzień i też polegało głównie na tłumaczeniu. Od tego czasu nie zaliczył ani jednej wpadki, więc wydaje mi się, że dzieci muszą do tego dojrzeć i przede wszystkim zrozumieć.
My już w domu. Pierwszy wyjazd bez małego zaliczony.
Hubcio zniósł to chyba ok, ale nie odstępował mojej mamy na krok, a wczoraj spakował swój plecak, stanął pod drzwiami i powiedział "mama dom". Oczywiście jak mama mi to powiedziała, to natychmiast przejechaliśmy całą trasę z Katowic do Gdańska z jedną 5-minutową przerwą ;-)
No i oczywiście auto w prezencie musiało być :-)
Widzę że stare forumki się za nami stęskniły:) super!!!! piszcie dziewczyny co u Was:)
Tiaaa ja też robię tak jak Zuzko ale u nas to słabo działa. Hela niby wszystko wie że się woła gdzie się robi itd. ale co z tego jak co drugi raz siusia w majty...no ale ja się nie poddaje i nie ma pieluchy w dzień. na noc zakładam ale np. wczoraj wysadziłam ją przez snem i do rana pielucha była sucha. rano zawołała że chce siusiu i dopiero wtedy zrobiła.
My idziemy na bilans w czwartek. muszę sobie spisać pytania:)) chce się dowiedzieć o to szczepienie przeciw ospie darmowe dla dzieci chodzących do żłobka. może uda nam się na nie załapać skoro Hela idzie od września.
A mnie coś wlazło w plecy i ledwo się ruszam!
Tiaaa ja też robię tak jak Zuzko ale u nas to słabo działa. Hela niby wszystko wie że się woła gdzie się robi itd. ale co z tego jak co drugi raz siusia w majty...no ale ja się nie poddaje i nie ma pieluchy w dzień. na noc zakładam ale np. wczoraj wysadziłam ją przez snem i do rana pielucha była sucha. rano zawołała że chce siusiu i dopiero wtedy zrobiła.
My idziemy na bilans w czwartek. muszę sobie spisać pytania:)) chce się dowiedzieć o to szczepienie przeciw ospie darmowe dla dzieci chodzących do żłobka. może uda nam się na nie załapać skoro Hela idzie od września.
A mnie coś wlazło w plecy i ledwo się ruszam!
myjecie maluchom zęby 2*dziennie ? ja się jakoś zabrać za to nie mogę, tzn ciągle zapominam i wychodzi ze tylko wieczorem ;/
od wczoraj biorę luteinę pod język i już nie wyrabiam na sam jej widok a jeszcze 4 dni mi zostały ;(
czy ma ktoś z Was do sprzedania takie regały ? http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/series/19027/ , pomału nie starcza nam miejsca na zabawki ;/ wczoraj na urodziny kupiłam jej lalkę Natalie interaktywną w smyku są przeceny, 50zl taniej niż w sklepie czy na allegro ;) i obowiązkowo lalkę barbie, oszalała na jej punkcie w Danii ;)
od wczoraj biorę luteinę pod język i już nie wyrabiam na sam jej widok a jeszcze 4 dni mi zostały ;(
czy ma ktoś z Was do sprzedania takie regały ? http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/series/19027/ , pomału nie starcza nam miejsca na zabawki ;/ wczoraj na urodziny kupiłam jej lalkę Natalie interaktywną w smyku są przeceny, 50zl taniej niż w sklepie czy na allegro ;) i obowiązkowo lalkę barbie, oszalała na jej punkcie w Danii ;)
Fakt, duzo juz Was mamusiek dwojeczki lub przyszlyxh podwojnych mamus.
moj maly od kliku dni jest nieznosny...ryczy bez powodu, jeczy, marudzi...dalej nas tlucze...nawet ze sikaniem ma cofke...dzis zlal sie juz 3 razy....a tak bylo pieknie
na szczescie jutro odpoczywamy od siebie;-) ide badania okresowe robic, pieczatki do pracy wyrabiac i jakies zakupy ciuchowe...wkoncu wrzesien tuz tuz;-)
moj maly od kliku dni jest nieznosny...ryczy bez powodu, jeczy, marudzi...dalej nas tlucze...nawet ze sikaniem ma cofke...dzis zlal sie juz 3 razy....a tak bylo pieknie
na szczescie jutro odpoczywamy od siebie;-) ide badania okresowe robic, pieczatki do pracy wyrabiac i jakies zakupy ciuchowe...wkoncu wrzesien tuz tuz;-)
My myjemy zabki srednio 3 razy dziennie, czasem wiecej czasem mniej. Ogolnie staramy sie zeby myla po kazdym posilku ale wychodzi roznie.
My zalatwiamy biezace sprawy, ale musze przyznac ze coraz bardziej mi sie tu podoba;) Jutro jedziemy po wieksze zakupy do Niemiec. Fajnie bo do granicy mamy 15km a tam lidl, kaufland i inne, ceny srednio 20% a nawet wiecej nizsze niz w polsce, nawet identyczne produkty z lidla. A np moja ulubiona sangria 1.5 L kosztuje 1,50 euro podczas gdy w Polsce 12zł. I w dodatku jak mamy zameldowanie w Szwajcarii to na granicy podbijam rachunek i dostaje jeszcze zwrot podatku, wiec srednio za zakupy za 100 euro 15-18 euro jeszcze zwracaja. Zyc nie umierac:)
Musze jeszcze oblukac sklepy z ciuchami;)
My zalatwiamy biezace sprawy, ale musze przyznac ze coraz bardziej mi sie tu podoba;) Jutro jedziemy po wieksze zakupy do Niemiec. Fajnie bo do granicy mamy 15km a tam lidl, kaufland i inne, ceny srednio 20% a nawet wiecej nizsze niz w polsce, nawet identyczne produkty z lidla. A np moja ulubiona sangria 1.5 L kosztuje 1,50 euro podczas gdy w Polsce 12zł. I w dodatku jak mamy zameldowanie w Szwajcarii to na granicy podbijam rachunek i dostaje jeszcze zwrot podatku, wiec srednio za zakupy za 100 euro 15-18 euro jeszcze zwracaja. Zyc nie umierac:)
Musze jeszcze oblukac sklepy z ciuchami;)
hej hej
Przyszła mamo jestem chętna, mogę zająć się sprzedażą w następnym tygodniu się do Ciebie odezwe
W tym tygodniu sajgon - w poniedziałek oficjalne otwarcie biura :) dużo trzeba jeszcze kupić, pozałatwiać a na domiar złego jeszcze korki nam wywala i zostałysmy bez prądu - także świetny początek.
Gratuluję nowym przyszłym mamuśkom :)
u nas dziś jedna wpadka, 5 siku złapanym do nocnika ale nie zawołanych :/ wczoraj siku i kupsko wylądowało w majtach, no cóż, zobaczymy jak będzie do końca tygodnia.
Przyszła mamo jestem chętna, mogę zająć się sprzedażą w następnym tygodniu się do Ciebie odezwe
W tym tygodniu sajgon - w poniedziałek oficjalne otwarcie biura :) dużo trzeba jeszcze kupić, pozałatwiać a na domiar złego jeszcze korki nam wywala i zostałysmy bez prądu - także świetny początek.
Gratuluję nowym przyszłym mamuśkom :)
u nas dziś jedna wpadka, 5 siku złapanym do nocnika ale nie zawołanych :/ wczoraj siku i kupsko wylądowało w majtach, no cóż, zobaczymy jak będzie do końca tygodnia.
My staramy się myć dwa razy dziennie ale nam nie zawsze wychodzi:)))
Aniaa fajnie że jesteś zadowolona z wyjazdu:) oby dalej było super a na pewno tak będzie.
U nas też jedna wpadka ale podobnie jak u Madziulki reszta robiona w sumie na siłę - tzn. wyczaiłam że jak ją namówię na sikanie co 2 godziny to zawsze zrobi. Tylko potem zostawiłam ją z tatusiem i tatuś nie dopilnował i się zsiusiała w majty:)
Aśku z moją też coś ostatnio jest nie tak. ma takie godziny w ciągu dnia kiedy staje się nieznośna. dzisiaj np. pół godziny ryczała że chce do taty (a tata w pracy). i ni jak nie dała się przekonać że taty nie ma, że w pracy, że będzie potem. nie ona chce do taty teraz zaraz. i tak się nakręciła że aż spazmów dostała...nie wiem o co jej chodziło!
Aniaa fajnie że jesteś zadowolona z wyjazdu:) oby dalej było super a na pewno tak będzie.
U nas też jedna wpadka ale podobnie jak u Madziulki reszta robiona w sumie na siłę - tzn. wyczaiłam że jak ją namówię na sikanie co 2 godziny to zawsze zrobi. Tylko potem zostawiłam ją z tatusiem i tatuś nie dopilnował i się zsiusiała w majty:)
Aśku z moją też coś ostatnio jest nie tak. ma takie godziny w ciągu dnia kiedy staje się nieznośna. dzisiaj np. pół godziny ryczała że chce do taty (a tata w pracy). i ni jak nie dała się przekonać że taty nie ma, że w pracy, że będzie potem. nie ona chce do taty teraz zaraz. i tak się nakręciła że aż spazmów dostała...nie wiem o co jej chodziło!
ja już zauważyłam pewną zależność - jak jestem w domu, dużo czasu ze sobą spędzamy to jest ok. Ja idę do pracy i wracam po południu - zaczynają się sceny :/
Ostatnio darła się przez 30 min przy ikei, bo chciała jakiegoś badziewiastego kwiatka i sceny takie urządziła ze najchetniej bym jej w d*psko dała, przy kasie ryk, wycie, rzucanie się na ziemie, kopanie, bicie - olewka, posadziłam ją potem na tych leżakach co są przed ikeą i powiedziałam jej że jak się uspokoi pójdziemy dalej wyła dobre 20 min. Juz nie mówię jak się czułam przy ludziac, pewnie mieli mnie za wyrodną matkę co dziecko wyje a matka ma to w d*pie :)
Ostatnio darła się przez 30 min przy ikei, bo chciała jakiegoś badziewiastego kwiatka i sceny takie urządziła ze najchetniej bym jej w d*psko dała, przy kasie ryk, wycie, rzucanie się na ziemie, kopanie, bicie - olewka, posadziłam ją potem na tych leżakach co są przed ikeą i powiedziałam jej że jak się uspokoi pójdziemy dalej wyła dobre 20 min. Juz nie mówię jak się czułam przy ludziac, pewnie mieli mnie za wyrodną matkę co dziecko wyje a matka ma to w d*pie :)
Akacja zuzko faknie ze sie odezwalyscie:)
Aniaa ale masz super przygode:):):) zazdroszcze
Ja juz mam dosc filip ciagle sika w majtki:( wszystko edmo gzie na wyklazie panele kanape i jakeobi to jest rozkrazony glowa pochylona i patrzy i wtedy wola siusiu siusiu ja ide do niego i tlumacze mu ze na nocniku robi sie siku nie tu ze musi szyciej wolac pytam sie go jak sie wola to krzyczy mama tata mama tata siusiu hehe wszystko zna tylko z teorii, raz czy dwa udalo sie dokonczyc kpe na nocniku a o sukcesbo on zawsze sie chowa jak ja robi.
Co do afer to filip tez ma takie momenty jak sa w domu to to olewam tyl zal mi sasiadow szczegolnie tych wyzej bo maja male malenstwo. A jak na klatce czy na dworzu to mam problem bo ja go nie moge zabra pod pache i isc:(
Madziulka czasem tez mi cisnieneie skacze i bym chciala dac mu w d... A jeszcze mnie denerwuje jak ja do niego mowie a on udaje ze mnie nie widzi bezczelnie przewraca glowa i oczami nie wiem skad on to ma!!!! I zauwazylam ze ak dlugo plaćze to juz sam nie wie czemu, np wczoraj mial akcje wyl i wyl bardzo dlugo nagle uslyszal smieciarke za oknem i przybiel jak by nic sie nie stalo z pyatniem co to co to z czami zalany,i lzami i gilami hehe
Aniaa ale masz super przygode:):):) zazdroszcze
Ja juz mam dosc filip ciagle sika w majtki:( wszystko edmo gzie na wyklazie panele kanape i jakeobi to jest rozkrazony glowa pochylona i patrzy i wtedy wola siusiu siusiu ja ide do niego i tlumacze mu ze na nocniku robi sie siku nie tu ze musi szyciej wolac pytam sie go jak sie wola to krzyczy mama tata mama tata siusiu hehe wszystko zna tylko z teorii, raz czy dwa udalo sie dokonczyc kpe na nocniku a o sukcesbo on zawsze sie chowa jak ja robi.
Co do afer to filip tez ma takie momenty jak sa w domu to to olewam tyl zal mi sasiadow szczegolnie tych wyzej bo maja male malenstwo. A jak na klatce czy na dworzu to mam problem bo ja go nie moge zabra pod pache i isc:(
Madziulka czasem tez mi cisnieneie skacze i bym chciala dac mu w d... A jeszcze mnie denerwuje jak ja do niego mowie a on udaje ze mnie nie widzi bezczelnie przewraca glowa i oczami nie wiem skad on to ma!!!! I zauwazylam ze ak dlugo plaćze to juz sam nie wie czemu, np wczoraj mial akcje wyl i wyl bardzo dlugo nagle uslyszal smieciarke za oknem i przybiel jak by nic sie nie stalo z pyatniem co to co to z czami zalany,i lzami i gilami hehe
normalnie jak czytam niektóre z Was to jakbyście u mnie w domu były :)
Wiki zrobi na nocnik tylko wtedy kiedy namowię ją, żeby na niego usiadła - sama nie woła nic a nic...
ja zrobi w majtki to tez nie zawoła, że ma mokro - tylko ja jak nakręcona co chwilę sprawdzam...
ale teorie zna wyśmienicie :) wie, że żeby majteczki nie były mokre powinna robić siusiu na nocnik, nawet go pokazuje czy przynosi i wtedy woła "mamusia siusiu" - tylko, że teoria teorią, a życie życiem... ehhh :/
a awantury - hmmm mam chyba mała specjalstkę w tym zakresie.
Jak jest "czas na NIE" to choćbym nie wiem jak wymyślała na nic się nie zgodzi i nic na nią nie działa, ni prośba, ni groźba, ni przekupstwo - tylko przeczekanie...a to nie zawsze jest możliwe...
a jak zacznie się ryk - to potrafi nawet 2h bez przerwy i dokładnie tak jak piszecie - jedna chwile i przechodzi jak ręką odjął...
ciekawe ile to może trwać??
ząbki myjemy 2x dziennie - choć ostatnie dwa dni to i ząbki były na NIE, choć dotychczas bardzo lubiła je myć
Wiki zrobi na nocnik tylko wtedy kiedy namowię ją, żeby na niego usiadła - sama nie woła nic a nic...
ja zrobi w majtki to tez nie zawoła, że ma mokro - tylko ja jak nakręcona co chwilę sprawdzam...
ale teorie zna wyśmienicie :) wie, że żeby majteczki nie były mokre powinna robić siusiu na nocnik, nawet go pokazuje czy przynosi i wtedy woła "mamusia siusiu" - tylko, że teoria teorią, a życie życiem... ehhh :/
a awantury - hmmm mam chyba mała specjalstkę w tym zakresie.
Jak jest "czas na NIE" to choćbym nie wiem jak wymyślała na nic się nie zgodzi i nic na nią nie działa, ni prośba, ni groźba, ni przekupstwo - tylko przeczekanie...a to nie zawsze jest możliwe...
a jak zacznie się ryk - to potrafi nawet 2h bez przerwy i dokładnie tak jak piszecie - jedna chwile i przechodzi jak ręką odjął...
ciekawe ile to może trwać??
ząbki myjemy 2x dziennie - choć ostatnie dwa dni to i ząbki były na NIE, choć dotychczas bardzo lubiła je myć
widze ze nie tylko nasza ma napady zlosci i kladzenia sie na ziemie - przestalam reagowac jak lezy i placze np na ziemi bo ma swoje zlosci - w ikei tez sie polozyla ludzie sie patrza a my czekamy - ten kto jest rodzicem wie co to bunt dizecka i nic sobie nie pomysli a restza osob mi wisi ;)
wczoraj bylismy u dentysty kontrolnie - nasze jedynki po upadku sie zeszly, cale szczescie nei sciemnialy
wczoraj bylismy u dentysty kontrolnie - nasze jedynki po upadku sie zeszly, cale szczescie nei sciemnialy
u nas kładzenie się na podłogę to chyba już od roku!!
i niestety w naszym przypadku brak reakcji nic nie daje...
jak się zaczęło to myślałam, że jak nie będę reagowała to miesiąc, dwa i jej się znudzi, a tu rok mija i nic...
kiedyś byliśmy nawet na spotkaniu z psychologiem - w naszym żlobku są czasem organizowane takie spotkania dla chętnych w ramach Kąciku Rodzica - i pani psycholog tez mówiła, że nasze reakcje są prawidłowe i że nie zostaje nic innego jak przeczekanie...
ale to nie jest proste
tym bardziej, ze teraz doszły do tego krzyki, histeryczny płacz i bicie...
mały terrorysta nam rośnie :)
i niestety w naszym przypadku brak reakcji nic nie daje...
jak się zaczęło to myślałam, że jak nie będę reagowała to miesiąc, dwa i jej się znudzi, a tu rok mija i nic...
kiedyś byliśmy nawet na spotkaniu z psychologiem - w naszym żlobku są czasem organizowane takie spotkania dla chętnych w ramach Kąciku Rodzica - i pani psycholog tez mówiła, że nasze reakcje są prawidłowe i że nie zostaje nic innego jak przeczekanie...
ale to nie jest proste
tym bardziej, ze teraz doszły do tego krzyki, histeryczny płacz i bicie...
mały terrorysta nam rośnie :)
u nas póki co awantury są też tylko w domu ...Ale to bardziej upieranie się na coś i brak możliwości dogadania się że np. ma włożyć spodnie. Żadnego kładzenia się na podłogę, czy też bicia nie ma.
Gorzej że jak się uprze to kilka godzin nie można jej przekonać aby zrobiła to o co ją prosimy ...I np zamiast iść na spacer siedzimy w domu.
Gorzej że jak się uprze to kilka godzin nie można jej przekonać aby zrobiła to o co ją prosimy ...I np zamiast iść na spacer siedzimy w domu.
nilkaa luteine biorę bo nie mam od 2/3 m @, podobno mam bardzo mało progesteronu czy jakoś tak, w każdym razie gin powiedziała że w razie gdybym zaszła w ciążę nie byłoby szans na utrzymanie jej teraz i muszę to wyregulować ;/ przepisała mi plastry evra, szkoda ze one są takie drogie
w dani do dentysty dopiero od 3 lat dzieci chodzą na kontrolę, raz w roku, gdy im powiedziałam ze u nas praktycznie od pierwszych mleczaków i co 6m to mnie wyśmieli ;) odradzali tez kupowanie dla takich maluszków szczoteczek na baterie, tylko zwykłe albo na prąd
ja wole nie pisać co u nas się dzieje z histerią...gdybyście usłyszały jakieś ryczące w sklepie dziecko to pewnie Liwia ;)
wczoraj w GB widziałam ze maja w H&M nowa kolekcje, śmiać mi się chciało bo to samo kupiłam w dani po przecenie za grosze, trochę dziwne bo myślałam ze takie sieciówki maja takie same ceny i kolekcje wszędzie, w kappahl były tez super kombinezony na zimę, kurcze jak pomyśle ile będzie trzeba wydać na ciuchy dla małej to mi gorąco się robi, nic prawie nie mamy na jesień/zimę ;/ czemu dziecięce rzeczy są takie drogie ;/
w dani do dentysty dopiero od 3 lat dzieci chodzą na kontrolę, raz w roku, gdy im powiedziałam ze u nas praktycznie od pierwszych mleczaków i co 6m to mnie wyśmieli ;) odradzali tez kupowanie dla takich maluszków szczoteczek na baterie, tylko zwykłe albo na prąd
ja wole nie pisać co u nas się dzieje z histerią...gdybyście usłyszały jakieś ryczące w sklepie dziecko to pewnie Liwia ;)
wczoraj w GB widziałam ze maja w H&M nowa kolekcje, śmiać mi się chciało bo to samo kupiłam w dani po przecenie za grosze, trochę dziwne bo myślałam ze takie sieciówki maja takie same ceny i kolekcje wszędzie, w kappahl były tez super kombinezony na zimę, kurcze jak pomyśle ile będzie trzeba wydać na ciuchy dla małej to mi gorąco się robi, nic prawie nie mamy na jesień/zimę ;/ czemu dziecięce rzeczy są takie drogie ;/
Hmmm muszę się zapytać mojej pani dr czy jest jakiś sensowny stomatolog w naszej przychodni.
Przyszła mamo - a kupuję Heli ciuchy w ciucholandach. albo na allegro. kurtki kupiłam po 20 zł:) i to firmówki:) Nowe kupuje tylko buty i bieliznę. Reszta używana. czasami kupie jej coś na wyprzedaży ale to rzadko.
Przyszła mamo - a kupuję Heli ciuchy w ciucholandach. albo na allegro. kurtki kupiłam po 20 zł:) i to firmówki:) Nowe kupuje tylko buty i bieliznę. Reszta używana. czasami kupie jej coś na wyprzedaży ale to rzadko.
właśnie dostałam tel i muszę się pochwalić ;))) otrzymałam zgodę na poprowadzenie sklepu int Panduro ;))) teraz prześlą mi dokumenty, sporządza umowę i mogę zaczynać ;))) link do sklepu ;) http://www.pandurohobby.co.uk/
my juz po bilansie bardzo długo czekałysmy dzisiaj ale to dlatego że była jedna pielęgniarka do zastrzyków i do ważenia i mierzenia dzieci
mała waży 14.2 i ma 93 cm wszystko super tylko jedno że nie woła potrzeb fizjologicznych ale lekarka mówiła że nadrobi wszystkie polecenia lekarki wykonywała aż byłam wszoku jak grzeczniutka na pneumokoki tez odrazu ja zaszczepili
my myjemy zawsze dwa razy ząbki rano i wieczorem i jak jesteśmy w domu to zawsze po słodyczach
moja jak narazie w sklepach i miejscach publicznych jest zawsze grzeczna aczkolwiek wiem że to się może zmienić
ja małej zazwyczaj kupuje w pepco w ciucholandach ja nie potrafie nigdy nic ciekawego znaleźć a tak to czasami dostaje ciuszki od dziadków moja mama czasami jej cos fajnego kupi w ciucholandzie
mała dostała naszczęście kasę na urodziny więc mam nadzieję że na zimowe zakupy starczy
kurcze jak mała poszła spać właśnie zaczeli kosić trawe masakra aż mnie głowa rozbolała wrrrr
mała waży 14.2 i ma 93 cm wszystko super tylko jedno że nie woła potrzeb fizjologicznych ale lekarka mówiła że nadrobi wszystkie polecenia lekarki wykonywała aż byłam wszoku jak grzeczniutka na pneumokoki tez odrazu ja zaszczepili
my myjemy zawsze dwa razy ząbki rano i wieczorem i jak jesteśmy w domu to zawsze po słodyczach
moja jak narazie w sklepach i miejscach publicznych jest zawsze grzeczna aczkolwiek wiem że to się może zmienić
ja małej zazwyczaj kupuje w pepco w ciucholandach ja nie potrafie nigdy nic ciekawego znaleźć a tak to czasami dostaje ciuszki od dziadków moja mama czasami jej cos fajnego kupi w ciucholandzie
mała dostała naszczęście kasę na urodziny więc mam nadzieję że na zimowe zakupy starczy
kurcze jak mała poszła spać właśnie zaczeli kosić trawe masakra aż mnie głowa rozbolała wrrrr
Hubert w zasadzie tez jest grzeczny. Chociaż ostatnio pochwaliłam go przed Anią z Galerii Malucha i minutę później pociągnął za wlosy małego Igorka, ktory zresztą też będzie chodził do przedszkola w GM.
W Ikei też zrobił mi niezły numer. Przy kasach odwrócił się na pięcie i zaczął uciekać w kierunku hot-dogów. Ja spokojna potwierdzam u kasjerki, że tam chyba nie ma żadnego wyjścia. Ona do mnie, że owszem jest. Więc dałam nura jak nigdy. A ten mój mały skubaniec wybiegł ze sklepu, przebiegł ulicę i wbiegł na praking. Oczywiście uradowany na całego. Na szczęście nic się nie stało, no ale drugi raz w życiu dostał wtedy klapsa w d*pę. Calkiem świadomie z mojej strony. Jak na razie jest spokój i od tego momentu już mi nie ucieka.
No ale pewnie jeszcze nie jeden numer będziemy musiały przeżyć ;-)
W Ikei też zrobił mi niezły numer. Przy kasach odwrócił się na pięcie i zaczął uciekać w kierunku hot-dogów. Ja spokojna potwierdzam u kasjerki, że tam chyba nie ma żadnego wyjścia. Ona do mnie, że owszem jest. Więc dałam nura jak nigdy. A ten mój mały skubaniec wybiegł ze sklepu, przebiegł ulicę i wbiegł na praking. Oczywiście uradowany na całego. Na szczęście nic się nie stało, no ale drugi raz w życiu dostał wtedy klapsa w d*pę. Calkiem świadomie z mojej strony. Jak na razie jest spokój i od tego momentu już mi nie ucieka.
No ale pewnie jeszcze nie jeden numer będziemy musiały przeżyć ;-)
Jednak nie Nyzosiu. Wzieliśmy pod uwagę różne rzeczy i zrezygnowaliśmy jednak. Ale Hubcio i tak będzie się pojawiał na niektórych zajęciach. Jest taka opcja, że każdego dnia będzie ok 5 miejsc wolnych dla "obcych" dzieci. Trzeba będzie tylko wcześniej się umawiać. Więc na razie zostaliśmy przy tej wersji.
O matko ale historie u Was:) ja nie wiem czy u nas sie jeszcze nie zaczal ten bunt czy lagodnie go przechodzimy bo Ami zadnych scen nie odstawia. Jak marudzi ze jej czegos nie chce dac to pokazuje jej cos innego i spokoj. Ale nigdy jakos nie placze, tylko sobie marudzi pod nosem;)
Asku ja za meningo placilam 120zł w przychodni w czerwcu.
Asku ja za meningo placilam 120zł w przychodni w czerwcu.
Cześć dziewczęta :)
Gratuluję podwójnym mamusiom! Ja przez jakąś chwilę myślalam o trzeciej serii, ale ostatnio moje diabełki tak mi dają w kość, że nikt mnie już nie namówi na trzecie dziecko ;P
Pochwalę się, że za 1,5 m-ca się przeprowadzamy do domu - co prawda niewykończonego, ale jednak ;-)
Wojtas nas ostatnio nieźle rozbawił. W niedzielę tak patrzy i patrzy na mojego męża (który wg mnie jest przystojny :)) i mówi: Tatuś, ale ty jesteś brzydki. Ja mówię, że nie, tatuś jest ładny, piękny. A Wojtuś: Nie, tata jest brzydki, tylko Wojtuś jest piękny :D
Takie to małe, a już takie zapatrzone w siebie ;)
Maluchy chodzą do przedszkola, prywatnego, ale jest bardzo fajne. Lubią tam chodzić, nie protestują, nie płaczą. Wojtek zjada codziennie 2-3 obiady w przedszkolu... W ogóle bardzo dużo je, jestem w szoku, ze taki mały bąbel może tyle zjeść. A jest szczuplutki.
A ja w pracy siedzę, 0 urlopu na wakacje, jak miałam urlop to mgr pisałam, teraz znowu jeden dzień urlopu biorę- ale na załatwianie formalności budowlanych... Także jakiekolwiek wakacje, to dopiero za rok. Tak podczytuję Was czasami, tylko dziwnie mi coś napisać po takim czasie, widzę, że podróżujecie z maluchami - super! I zdjęcia na fcbk też świetne ;)
Pozdrowienia, buziaki!
Gratuluję podwójnym mamusiom! Ja przez jakąś chwilę myślalam o trzeciej serii, ale ostatnio moje diabełki tak mi dają w kość, że nikt mnie już nie namówi na trzecie dziecko ;P
Pochwalę się, że za 1,5 m-ca się przeprowadzamy do domu - co prawda niewykończonego, ale jednak ;-)
Wojtas nas ostatnio nieźle rozbawił. W niedzielę tak patrzy i patrzy na mojego męża (który wg mnie jest przystojny :)) i mówi: Tatuś, ale ty jesteś brzydki. Ja mówię, że nie, tatuś jest ładny, piękny. A Wojtuś: Nie, tata jest brzydki, tylko Wojtuś jest piękny :D
Takie to małe, a już takie zapatrzone w siebie ;)
Maluchy chodzą do przedszkola, prywatnego, ale jest bardzo fajne. Lubią tam chodzić, nie protestują, nie płaczą. Wojtek zjada codziennie 2-3 obiady w przedszkolu... W ogóle bardzo dużo je, jestem w szoku, ze taki mały bąbel może tyle zjeść. A jest szczuplutki.
A ja w pracy siedzę, 0 urlopu na wakacje, jak miałam urlop to mgr pisałam, teraz znowu jeden dzień urlopu biorę- ale na załatwianie formalności budowlanych... Także jakiekolwiek wakacje, to dopiero za rok. Tak podczytuję Was czasami, tylko dziwnie mi coś napisać po takim czasie, widzę, że podróżujecie z maluchami - super! I zdjęcia na fcbk też świetne ;)
Pozdrowienia, buziaki!
my dzisiaj po wizycie u dermatologa mała grzeczna i z nóżka już wszystko oki
za to lekarka ze mną sobie porozmawiała i poogladała moja buzie i mam trądzik różowaty masakra jakaś nawet nie wiedziałam widziałam że coś jest nie tak ale jakoś ciągle nie mam czasu o siebie zadbać dostałam 3 leki na recepte dwa nie i za dwa miesiące kontrola ciekawe ile za to zapłace....
na bilansie to wsumie mnie lekarka i pielęgniarka przy ważeniu wypytywały a tak to lekarka małą zbadała od stóp do głowy na golaska mała stała i nózki jej dokładnie ogladała ale mała była dzielna i sama wszytskie polecenia wykonywała ja stałam obok i byłam w szoku że sie nie boi
ja na meningo szczepiłam rok temu i chyba płaciłam 170 ale ja wole kupić na miejscu szczepionke
za to lekarka ze mną sobie porozmawiała i poogladała moja buzie i mam trądzik różowaty masakra jakaś nawet nie wiedziałam widziałam że coś jest nie tak ale jakoś ciągle nie mam czasu o siebie zadbać dostałam 3 leki na recepte dwa nie i za dwa miesiące kontrola ciekawe ile za to zapłace....
na bilansie to wsumie mnie lekarka i pielęgniarka przy ważeniu wypytywały a tak to lekarka małą zbadała od stóp do głowy na golaska mała stała i nózki jej dokładnie ogladała ale mała była dzielna i sama wszytskie polecenia wykonywała ja stałam obok i byłam w szoku że sie nie boi
ja na meningo szczepiłam rok temu i chyba płaciłam 170 ale ja wole kupić na miejscu szczepionke
Witaj Yecath :-))) Ciebie tez dawno nie widziałam i nie słyszałam, ale potwierdzam mąż na pewno nie jest brzydki, hehe Swoja drogą Wojtuś już bardzo ladnie mowi. Ale co się dziwić - wy też jesteście do przodu z wieloma rzeczami w życiu ;-)
Nyzosiu - to jest oferta dla wszystkich. Tak przynajmniej zrozumiałam.
My byliśmy dziś na działce u naszej niani. Pani Ola zrobiła kawkę, przyniosła pączki, jogurcik dla małego itp pogadałyśmy o życiu, ale potem to już była niezła praca. Zaoferowałam się, że pomogę jej pozbierać porzeczki. Pomyślałam sobie - e, co to za wysiłek. Ale po 10 krzaku zaczęłam sobie przypominać, czemu nie lubiłam zbierać porzeczek u mojej babci hehe
Hubcio dzielnie zrywał ogórki, zbierał jabłka i kopał grządki. Wróciliśmy obdarowani gigantyczną dynią, cukinią, bobem i ogórkami. Za porzeczki już podziękowałam ;-)
Macie jakieś fajne przepisy na zielone dynie? Moja waży chyba ze 20 kilo, hehe Ledwo ją wtargałam na 3 piętro.
Nyzosiu - to jest oferta dla wszystkich. Tak przynajmniej zrozumiałam.
My byliśmy dziś na działce u naszej niani. Pani Ola zrobiła kawkę, przyniosła pączki, jogurcik dla małego itp pogadałyśmy o życiu, ale potem to już była niezła praca. Zaoferowałam się, że pomogę jej pozbierać porzeczki. Pomyślałam sobie - e, co to za wysiłek. Ale po 10 krzaku zaczęłam sobie przypominać, czemu nie lubiłam zbierać porzeczek u mojej babci hehe
Hubcio dzielnie zrywał ogórki, zbierał jabłka i kopał grządki. Wróciliśmy obdarowani gigantyczną dynią, cukinią, bobem i ogórkami. Za porzeczki już podziękowałam ;-)
Macie jakieś fajne przepisy na zielone dynie? Moja waży chyba ze 20 kilo, hehe Ledwo ją wtargałam na 3 piętro.
Hej ;)
my dziś robimy cukierki i sałatkę z brokuł z boczkiem, pierwszy raz będę tez robiła babeczki z kremem maślanym ;)
zamówiłam już tort dla małej w kształcie elma, urodziny dzielimy na dwa dni, pierwszego zabierzemy ja do Loopy World a drugiego imprezka z rodzina, choć przyznam że nie mam jakoś na nią ochoty ;/ nie dociera do mnie że ma już 2 latka ;)
Wasze maluchy już nie pija mleka ? tylko my zostałyśmy ?:) Liwia teraz wypija po 350ml i nie wiem jak ją odzwyczaić ;/
my dziś robimy cukierki i sałatkę z brokuł z boczkiem, pierwszy raz będę tez robiła babeczki z kremem maślanym ;)
zamówiłam już tort dla małej w kształcie elma, urodziny dzielimy na dwa dni, pierwszego zabierzemy ja do Loopy World a drugiego imprezka z rodzina, choć przyznam że nie mam jakoś na nią ochoty ;/ nie dociera do mnie że ma już 2 latka ;)
Wasze maluchy już nie pija mleka ? tylko my zostałyśmy ?:) Liwia teraz wypija po 350ml i nie wiem jak ją odzwyczaić ;/
Wiki też pije mleko - uwielbia je po prostu - zawsze rano i wieczorem butla 260 ml.
Póki co też nie myślałam jeszcze o tym, żeby ją odzwyczaić - czasem w nocy też się obudzi i woła mleko, ale wtedy dostaje takie "oszukane" z 2 miarek i jest szczęśliwa, śpi słodko do rana, a jak próbowałam ją samą wodą przechytrzyć to za godzinę następna pobudka.
Póki co też nie myślałam jeszcze o tym, żeby ją odzwyczaić - czasem w nocy też się obudzi i woła mleko, ale wtedy dostaje takie "oszukane" z 2 miarek i jest szczęśliwa, śpi słodko do rana, a jak próbowałam ją samą wodą przechytrzyć to za godzinę następna pobudka.
tez próbowałam wodę ale nie działa, mnie pomału wykańczają nocne pobudki na "pić", potrafi budzić się po 5/6 razy domagając się mleka/picia ale jakoś udaje mi się przeciągnąć to w czasie do 5/6 rano
czy tylko Liwia kłamie ? strasznie oszukuje i sciemnia, a to z dziadek ją uderzył w nogę - mimo ze wszyscy widzieli ze się potknęła przy zabawie, a to ja coś boli, to znowu ze się boi bo chce na ręce albo "coś dobrego do jedzenia", innym razem że zrobiła kupę, boję się że będzie tylko gorzej
czy tylko Liwia kłamie ? strasznie oszukuje i sciemnia, a to z dziadek ją uderzył w nogę - mimo ze wszyscy widzieli ze się potknęła przy zabawie, a to ja coś boli, to znowu ze się boi bo chce na ręce albo "coś dobrego do jedzenia", innym razem że zrobiła kupę, boję się że będzie tylko gorzej
Filip tez bardzo lubil mleko abo ki sie tak wydawalo, bo chcialam zrezygnowac z butli wiec go oszukalam ze pies poryzl i juz nie ma butli, i od tamtej pory nie chcial pic z kubka itp tak wiec chyba nie luil go az tak a tylko butle. Tez wstawal ok 5 na mleko i spal dalej ale odkad nie ma butli spi cala noc w tyg teraz zazwyczaj do 7 bo sasiedzi wszyscy halasuja wychodzac do pracy a my okna wszystkie otwarte w weekend do 8 prawie a chodzi spac ok 21 i w dzien tak ok 2 godz.
Filip normalne mleko pije, ale rbie mu wtedy kakao, je duza jogurtiw serow, serki wiejskie uwielbia. Wiec chyba mu styknie:)
Nie chce ktos mleka??? Zostalo nam 5 kartonow za mniej niz polowe np????
Filip normalne mleko pije, ale rbie mu wtedy kakao, je duza jogurtiw serow, serki wiejskie uwielbia. Wiec chyba mu styknie:)
Nie chce ktos mleka??? Zostalo nam 5 kartonow za mniej niz polowe np????
może i to faktycznie bardziej kwestia butli niz mleka, ale wodę tez jej w butli dawałam, a nie chciała w nocy pić, mimo, że w ciągu dnia pije zawsze dużo wody... sama nie wiem... mi narazie nie przeszkadza to jej picie mleka, oprócz tego uwielbia jogurty, maślankę, kefiry- ona taka nabiałowa dziewczyna chyba po mnie jest :)
Modern lady ja tez najpierw mlodego oszukiwalam to czesto byl placz o mleko wiec nie wiem czemu tejuz mu nie smkuje. Przynajmniej mniej roboty z tym:)
Filip tez by tylko nabial mogl jesc tak jk ja zanej szynki nie chce chyba ze w tostach przemyce, a tak to czasem parowke czy kabanoska zje, najbardziej kocha tez makarony:)
Filip tez by tylko nabial mogl jesc tak jk ja zanej szynki nie chce chyba ze w tostach przemyce, a tak to czasem parowke czy kabanoska zje, najbardziej kocha tez makarony:)
Moja nie pije od 2 tygmleka - odzwyczailam bo po 1 w ciagu tyg przegryzla z 4 smoczki, po 2 potrafila pociagnac pusta bulte bez mleka wiec o mleko nie chodzilo, po 3 je dosc duzo jogurtow i nabialu ze wg lekarza 2 latkowi nie potrzebne mleko modyfikowane jak je nabial
takie z kartonu pije a raczej taki ze szklanej butli ktore jest lepsze bo jest bardziej zblizone do krowiego i nisko pasteryzowane
takie z kartonu pije a raczej taki ze szklanej butli ktore jest lepsze bo jest bardziej zblizone do krowiego i nisko pasteryzowane
moja też uwielbia mleko robie jej rano i wieczorem 210 ml , rano wypija zawsze wszystko ale wieczorem to roznie 120-180 zazwyczaj.
to jest racja że dzieci lubią mleko z butli, z kubka już tak nie smakuje. Mi ta butla nie przeszkadza, umie pić z kubka, ze szklanki , w butli tylko mleko.
Tez mnie wkurza że rano muszę wstać jej zrobić mleko ale już nie raz ją odzwyczajaliśmy ale budziła sie wtedy przed 7 to ja już wolę jej zrobić to mleko i spać do 9 :)) także to taka moja wygoda. Na mleko budzi się różnie 6-7
Generalnie to chyba dobrze żeby dziecko jak najdłużej piło mleko.
Sabinka jakie to mleko masz?
Patrycja też kłamie.. robie jej kitka , albo poprawiam bluzke a ona biegnie do taty i mowi " mam robi" tata się pyta co Ci mama robi a ona" mama robi ała"
Pytam się " myłaś zęby" ona tak , a wcale nie myła . Kłamie jak z nut!!
to jest racja że dzieci lubią mleko z butli, z kubka już tak nie smakuje. Mi ta butla nie przeszkadza, umie pić z kubka, ze szklanki , w butli tylko mleko.
Tez mnie wkurza że rano muszę wstać jej zrobić mleko ale już nie raz ją odzwyczajaliśmy ale budziła sie wtedy przed 7 to ja już wolę jej zrobić to mleko i spać do 9 :)) także to taka moja wygoda. Na mleko budzi się różnie 6-7
Generalnie to chyba dobrze żeby dziecko jak najdłużej piło mleko.
Sabinka jakie to mleko masz?
Patrycja też kłamie.. robie jej kitka , albo poprawiam bluzke a ona biegnie do taty i mowi " mam robi" tata się pyta co Ci mama robi a ona" mama robi ała"
Pytam się " myłaś zęby" ona tak , a wcale nie myła . Kłamie jak z nut!!
My po bilansie. Oczywiście wszystko ok tylko mamy skierowanie do ortopedy. Znacie jakiegoś sensownego w Gdyni?
Pytałam się o mm i powiedziała że 2latek już nie musi pić tylko musi mieć dietę urozmaiconą. My nie pijemy mm i nie jemy kaszek:) Hela pije kakao, inkę z mlekiem, je sery, serki, twarożki, jogurty więc to jej wystarczy.
Na meningokoki będziemy szczepić ale chyba jesienią bo to się nie pali. za to mamy przynieść zaświadczenie o tym że Hela chodzi do żłobka i będziemy mieli szczepienie na ospę:)
Hela też ściemnia czasami:) to chyba taki trening wyobraźni:))
Pytałam się o mm i powiedziała że 2latek już nie musi pić tylko musi mieć dietę urozmaiconą. My nie pijemy mm i nie jemy kaszek:) Hela pije kakao, inkę z mlekiem, je sery, serki, twarożki, jogurty więc to jej wystarczy.
Na meningokoki będziemy szczepić ale chyba jesienią bo to się nie pali. za to mamy przynieść zaświadczenie o tym że Hela chodzi do żłobka i będziemy mieli szczepienie na ospę:)
Hela też ściemnia czasami:) to chyba taki trening wyobraźni:))
stawia do srodka stopy?? Bo nasza tak zwlaszcza jedna, i wszyscy 4 ortopedzi powiedzieli to samo, zadnych butow typu bartek,najlepsze szmaciaki z miekka podeszwa i niewyprofilowane, nie chodzic na palcach, nie siadac na zabke i duzo na boso na naturalnym podlozu i po 4 roku powinno samo przejsc - unas teraz jest lepiej
Hubert nie znosi mleka, i to już od ponad pół roku. Jogurty zje czasem, ale sząlu nie ma. Za to lubi żółty ser, dziś zjadł po południu dwa plasterki w ramach przegryzki, robię mu tez kanapki z białym serem albo z serkiem waniliowym. Generalnie trochę się tym martwiłam, ale wyczytałam, że dużo wapnia jest np w sezamkach i pumperniklu, a to na szczęście Hubcio uwielbia i zjada bardzo często, a pumpernikiel to wcina nawet z samym masłem :-)
ja nie mowie ze zaszkodzi ;) tylko ze skladem jest tak ze jak cos jest na 1 lub 2 miejscu w opisie to jest tego najwiecej a z cukrem w kakao tak jest wiec te nieprawdzie kakao to w wiekszosci cukier - czyli jak dla mnie dac lyzeczke czy dwie cukru i zalac mlekiem to to samo :)
moje glownie pija wode i mleko - czasami soki malo
ale to tak jest jak ma sie meza ktory lubi czytac sklady i zdrowo sie odzywiac ;)
moje glownie pija wode i mleko - czasami soki malo
ale to tak jest jak ma sie meza ktory lubi czytac sklady i zdrowo sie odzywiac ;)
Mjakmama ja sama czytam etykiety i ja wiem co podaje dziecku. też mam takie zboczenie że czytam skład wszystkich produktów które kupuje. akurat kakao jestem świadoma że ma dużo cukru i dlatego nie daje jej codziennie. tak jak np. margaryna ma kupę wody dlatego daje Heli prawdziwe masło.
Ale w temacie składu ostatnio kupuje w biedronce super paluchy włoskie - są w dziale z pieczywem choć nie we wszystkich biedronkach. nie mają w sobie żadnej chemii, same naturalne produkty a są na prawdę super. są oliwkowe, czosnkowe i o smaku pizzy.
Ale w temacie składu ostatnio kupuje w biedronce super paluchy włoskie - są w dziale z pieczywem choć nie we wszystkich biedronkach. nie mają w sobie żadnej chemii, same naturalne produkty a są na prawdę super. są oliwkowe, czosnkowe i o smaku pizzy.
W temacie chleba, to my kupujemy albo w piekarni Gotowały chleb słowiański lub sloneczko z sezamen, albo w Bio piekarni żytni gruboziarnisty. Wszystkie są przepyszne.
miałam raz ambicje zrobić swoj chleb z linku mjakmamy, ale jak wyczytałam, że zakwas się robi tydzień, to jakoś mi się odechciało. Mąka poszła na tartę i od tego czasu robię tarty tylko na żytnio-przennej mące.
miałam raz ambicje zrobić swoj chleb z linku mjakmamy, ale jak wyczytałam, że zakwas się robi tydzień, to jakoś mi się odechciało. Mąka poszła na tartę i od tego czasu robię tarty tylko na żytnio-przennej mące.
Eee, będziemy się udzielać na emeryturze ;-)
Chociaż dziś na działce nawet sobie pomyślałam przez chwilę, że fajna rzecz taka działka i może, jeśli ich nie zlikwidują, poszukać sobie coś takiego, ale zaraz przyszło otrzeźwienie, że jestem jednak na urlopie, hehe
No ale jest jeszcze opcja, że zostanę żoną przy mężu ;-)
Chociaż dziś na działce nawet sobie pomyślałam przez chwilę, że fajna rzecz taka działka i może, jeśli ich nie zlikwidują, poszukać sobie coś takiego, ale zaraz przyszło otrzeźwienie, że jestem jednak na urlopie, hehe
No ale jest jeszcze opcja, że zostanę żoną przy mężu ;-)
Wiem, wiem, ale to naprawdę szkoda.
Pierwszy raz byłam na takiej działce i stwierdzam, że sam pomysł jest super. Wszystkie działki jak z obrazka, czyściutko, wszyscy się znają, na każdej parceli rosną piękne kwiaty, równe trawniki na których bawią się dzieci. Warzywniaki super wypasione - a to wszystko obok Babich Dołów - czyli rzut beretem od centrum. Naprawdę fajna sprawa i zaczynam rozumiec tych ludzi :-)
Pierwszy raz byłam na takiej działce i stwierdzam, że sam pomysł jest super. Wszystkie działki jak z obrazka, czyściutko, wszyscy się znają, na każdej parceli rosną piękne kwiaty, równe trawniki na których bawią się dzieci. Warzywniaki super wypasione - a to wszystko obok Babich Dołów - czyli rzut beretem od centrum. Naprawdę fajna sprawa i zaczynam rozumiec tych ludzi :-)
spadaj, ja mam działke i nie jestem emerytka:)
o kubusia mi chodziło tego gestego tyle ze w plastiku
a ten paly to taki megaaa słodki napoj
moj też je frytki, chodzi z nami na spaghetti, czasem razem pieczemy pizze, natomiast cukru raczej unikamy, słodyczy nie je,,,od czasu do czasu przy swiecie np. urodziny dostaje pół mamby:)
o kubusia mi chodziło tego gestego tyle ze w plastiku
a ten paly to taki megaaa słodki napoj
moj też je frytki, chodzi z nami na spaghetti, czasem razem pieczemy pizze, natomiast cukru raczej unikamy, słodyczy nie je,,,od czasu do czasu przy swiecie np. urodziny dostaje pół mamby:)
oj chwaliłam sie:) a własciwie żaliłam ze trzeba tyrać:) juz w zeszłym roku:)
działke mamy bo babci sie juz nie chce tam chodzic po śmierci dziadka i my tam sobie ogarniamy i urzedujemy,,
jest na tyle fajnie, ze wsiadamy na rowerki i z rańca z młodym na działe, tam hamaczek, młody ma huśtawe, basen z wodą, zrobilismy mu piaskownice,,,,grillek, zimne pifko:) latem jest extra, dzieki temu zrobiliśmy mało skomplikowane urodziny marcychowi:)
działke mamy bo babci sie juz nie chce tam chodzic po śmierci dziadka i my tam sobie ogarniamy i urzedujemy,,
jest na tyle fajnie, ze wsiadamy na rowerki i z rańca z młodym na działe, tam hamaczek, młody ma huśtawe, basen z wodą, zrobilismy mu piaskownice,,,,grillek, zimne pifko:) latem jest extra, dzieki temu zrobiliśmy mało skomplikowane urodziny marcychowi:)
my będziemy mieć działkę ale jedynie przy domu, żadnego warzywniaka nie planuje, pewnie nawet kwiatów nie bedzie bo ja o nie tak dbam że wszystkie zdychają :) w domu to generalnie żadne się nie utrzymał za długo, no ale jak wody nie widzą przez 2 miechy to co się dziwić :)))
Pati też skubie frytki czy rąbek pizzy ale bardzooo rzadko, raczej jemy w takich miejscach bez niej , ale jak widzi jak my jemy to ona oczywiście też chce. Wolałabym by takie jedzenie poznała dużooooo później. A słodycze je - niestety :/ dziadkowie ją tak rozpieszczają jak mnie nie ma. Od nas dostanie słodkie wp ostaci nagrody za siku bądż kupę :)
Widzę jedyny sukces w odpieluchowaniu, jak ją posadzę na nocnik czy ubikację to zrobi siku, dziś siku złapane , tylko jedne gacie zasikane. W ogóle nie woła.
Pati też skubie frytki czy rąbek pizzy ale bardzooo rzadko, raczej jemy w takich miejscach bez niej , ale jak widzi jak my jemy to ona oczywiście też chce. Wolałabym by takie jedzenie poznała dużooooo później. A słodycze je - niestety :/ dziadkowie ją tak rozpieszczają jak mnie nie ma. Od nas dostanie słodkie wp ostaci nagrody za siku bądż kupę :)
Widzę jedyny sukces w odpieluchowaniu, jak ją posadzę na nocnik czy ubikację to zrobi siku, dziś siku złapane , tylko jedne gacie zasikane. W ogóle nie woła.
moja to pije tylko wodę i herbate rano i czasami ode mnie kawe zbożową zreszta ja pije normalna rozpuszczalna to też chce
moja też je wszystko raczej frytki bardzo rzadko a jak widzi pizze to jest szczęśliwa ale dostaje tylko kawałki ciasta i to raczej w małych ilościach
a słodycze to dziadek jej kupuje niestety a jak ja mam cos przeciwko to mówi że nawet wnuczki mu niewolno porozpieszczać a mała później tak jak wczoraj się męczy z kupą dałam jej śliwki i jakoś wydusiła...
dlatego jak dostaje coś słodkiego to ja to odrazu jej zabieram wole jej sama dawkować
moja też je wszystko raczej frytki bardzo rzadko a jak widzi pizze to jest szczęśliwa ale dostaje tylko kawałki ciasta i to raczej w małych ilościach
a słodycze to dziadek jej kupuje niestety a jak ja mam cos przeciwko to mówi że nawet wnuczki mu niewolno porozpieszczać a mała później tak jak wczoraj się męczy z kupą dałam jej śliwki i jakoś wydusiła...
dlatego jak dostaje coś słodkiego to ja to odrazu jej zabieram wole jej sama dawkować
Witam wszystkich!
U nas też duże zmiany się szykują. Wczoraj byłam zapisac Stasia do żłobka... w Elblągu!
Skapitulowałam i przeprowadzamy się do teściów :) zarzekałąm się, że nigdy w życiu, ale stwierdziłam,że przy tej mojej dwójce nie ma szans się głupio upierac i każda pomoc mi się przyda. Nie wiem jak to przeżyję, ale pomyślałam, że w każdej chwili możemy wrócic, tym razem do Gdyni :) Plan jest na rok .
Na szczęście otworzyli tam nowy żłobek bo we wszystkich innych już nie było miejsc. Nie wiem jak to moje dziecie przezyje i ja bo wczoraj okrutnie płakał " do mamy" , serce mi się ściskało. Wiem , że tak będzie i trzeba przeczekac, ale to jest coś strasznego.
Super macie z tym żłobkiem w GM . Ponieważ będziemy raz w tygodniu w OWI w Gdańsku, może uda mi się tam wpaśc :)
Akacja Ty żyjesz :))))
U nas też duże zmiany się szykują. Wczoraj byłam zapisac Stasia do żłobka... w Elblągu!
Skapitulowałam i przeprowadzamy się do teściów :) zarzekałąm się, że nigdy w życiu, ale stwierdziłam,że przy tej mojej dwójce nie ma szans się głupio upierac i każda pomoc mi się przyda. Nie wiem jak to przeżyję, ale pomyślałam, że w każdej chwili możemy wrócic, tym razem do Gdyni :) Plan jest na rok .
Na szczęście otworzyli tam nowy żłobek bo we wszystkich innych już nie było miejsc. Nie wiem jak to moje dziecie przezyje i ja bo wczoraj okrutnie płakał " do mamy" , serce mi się ściskało. Wiem , że tak będzie i trzeba przeczekac, ale to jest coś strasznego.
Super macie z tym żłobkiem w GM . Ponieważ będziemy raz w tygodniu w OWI w Gdańsku, może uda mi się tam wpaśc :)
Akacja Ty żyjesz :))))
żyję, żyję i cieszę się urlopem z całych sił swoich :-)
A u was rzeczywiście same zmiany. Rozumiem, że twoich rodziców też nie ma w Trojmieście? A co z pracą? Naprawdę podziwiam, ale z drugiej strony myślę, że strasznie trudno radzić sobie samemu. Z tego powodu własnie nie wyjechaliśmy do Warszawy.
A jak maluszki się czują?
A u was rzeczywiście same zmiany. Rozumiem, że twoich rodziców też nie ma w Trojmieście? A co z pracą? Naprawdę podziwiam, ale z drugiej strony myślę, że strasznie trudno radzić sobie samemu. Z tego powodu własnie nie wyjechaliśmy do Warszawy.
A jak maluszki się czują?
No urlop w taka pogose moze wykonczyc;-)
grrr a pisza ze w nocy ma byc 13... w dzien wszedzie tez taka temp. jedybie u nas ok 17 podobno upaly jeszcze do nas wroca.
a jak ja sie ciesze ze wreszcie wraxam do pracy;-) pieczatki juz mam zamowione...w biedrze obkupulam sie w naklejki dla dzieciaczkow;-) badania tez zrobione, plan tez juz mam. jest git;-)
grrr a pisza ze w nocy ma byc 13... w dzien wszedzie tez taka temp. jedybie u nas ok 17 podobno upaly jeszcze do nas wroca.
a jak ja sie ciesze ze wreszcie wraxam do pracy;-) pieczatki juz mam zamowione...w biedrze obkupulam sie w naklejki dla dzieciaczkow;-) badania tez zrobione, plan tez juz mam. jest git;-)
Mój syn dziś też dostaje szału. No ale to przez, że cały czas coś się dzieje. Najpierw my wyjechaliśmy w sumie na 4 dni, od wczoraj nie ma mojego męża, który wróci dopiero w poniedziałek. Cały czas kogoś nie ma, mały jest zaniepokojony, eee zwariować można.
Byliśmy dziś w odwiedzinach u właścicielki mojego biura, mały latał po całym mieszkaniu, gonił kota, który go podrapał w akcie desperacji, walnął kupę, wysmarował się czekoladką, a na koniec wywalił się na twarz i poryczał. Potem pojechaliśmy do Obi, no i szukaj wiatru w polu. Dorwał się do tych dużych kosiarek - traktorów i tam szalał przez pół godziny. Dzięki temu zrobiłam zakupy. Aż się dziwię, że go nie pogonili. A w rodze powrotnej porzygał się w aucie. Normalnie mam boski dzień :-)
Byliśmy dziś w odwiedzinach u właścicielki mojego biura, mały latał po całym mieszkaniu, gonił kota, który go podrapał w akcie desperacji, walnął kupę, wysmarował się czekoladką, a na koniec wywalił się na twarz i poryczał. Potem pojechaliśmy do Obi, no i szukaj wiatru w polu. Dorwał się do tych dużych kosiarek - traktorów i tam szalał przez pół godziny. Dzięki temu zrobiłam zakupy. Aż się dziwię, że go nie pogonili. A w rodze powrotnej porzygał się w aucie. Normalnie mam boski dzień :-)
Atta a to niespodzianka! Skoro teście są chętni do pomocy a Wy jej potrzebujecie to dlaczego nie? Rok szybko minie a Wy się ogarniecie i wrócicie do 3miasta. Tylko spotkań szkoda:(
Nie wiem ani gdzie ani jak będziemy organizować spotkania. pewnie wszystko wyjaśni się we wrześniu.
My we wtorek jedziemy na Półwysep na długi weekend:) pożyczyliśmy przyczepę od znajomego i śmigamy. bardzo się cieszę bo to takie oderwanie się od codzienności:)
Ja się bardzo cieszę że Hela idzie do żłobka. Ja już jestem trochę zmęczona zajmowaniem się nią i myślę że ona już też ma dość siedzenie tylko ze mną. i dlatego wiem że teraz jesteśmy na to obie gotowe i będzie dobrze. po raz kolejny przekonuje się że nic na siłę tylko trzeba słuchać intuicji...
Moja przyjaciółka która urodziła 3 tygodnie temu coś słabo się do mnie odzywa - pomijam już fakt że nie widziałam jeszcze młodej. widać słabo ogarniają jeszcze temat - a taka mądra była i dobre rady mi dawała jak mam się organizować z Helą:)))) z tu takie życie....
Aaa z sikaniem u nas jak u Madziulki. Jak ją wysadzam i jej przypominam to jest ok. jak zapomnę to Hela też zapomina...
Nie wiem ani gdzie ani jak będziemy organizować spotkania. pewnie wszystko wyjaśni się we wrześniu.
My we wtorek jedziemy na Półwysep na długi weekend:) pożyczyliśmy przyczepę od znajomego i śmigamy. bardzo się cieszę bo to takie oderwanie się od codzienności:)
Ja się bardzo cieszę że Hela idzie do żłobka. Ja już jestem trochę zmęczona zajmowaniem się nią i myślę że ona już też ma dość siedzenie tylko ze mną. i dlatego wiem że teraz jesteśmy na to obie gotowe i będzie dobrze. po raz kolejny przekonuje się że nic na siłę tylko trzeba słuchać intuicji...
Moja przyjaciółka która urodziła 3 tygodnie temu coś słabo się do mnie odzywa - pomijam już fakt że nie widziałam jeszcze młodej. widać słabo ogarniają jeszcze temat - a taka mądra była i dobre rady mi dawała jak mam się organizować z Helą:)))) z tu takie życie....
Aaa z sikaniem u nas jak u Madziulki. Jak ją wysadzam i jej przypominam to jest ok. jak zapomnę to Hela też zapomina...
Myślę że ogarniają ale nie tak jak im się wydawało że ogarną:) Na pewno cały czas spędzają razem:))) co dwie głowy to nie jedna.
No i myślę że kontakty się nie urwą to tylko stan przejściowy:) Ja już we wrześniu latałam z nimi na kawę więc jestem ciekawa kiedy ona wyrwie się na kawę:)))
Ja się tylko śmieje z tej sytuacji bo ta moja przyjaciółka była największą "ciocią dobra rada" i się dziwiła czemu ja postępuje tak a nie inaczej. wszystko wydawało się jej takie proste. a teraz nie ma nawet czasu maila napisać:)))
No i myślę że kontakty się nie urwą to tylko stan przejściowy:) Ja już we wrześniu latałam z nimi na kawę więc jestem ciekawa kiedy ona wyrwie się na kawę:)))
Ja się tylko śmieje z tej sytuacji bo ta moja przyjaciółka była największą "ciocią dobra rada" i się dziwiła czemu ja postępuje tak a nie inaczej. wszystko wydawało się jej takie proste. a teraz nie ma nawet czasu maila napisać:)))
Nyzosia bo na macierzynstwo to nijak sie nie da przygotowac :) Dopoki sie nie ma wlasnego dziecka to pewnych rzeczy nie jest sie w stanie sobie wyobrazic. Latwo innych oceniac a pozniej okazuje sie ze robimy tak samo:) Mysle ze Twoja przyjaciolka juz sama do tego doszla albo dojdzie;) A kontakty raczej sie nie urwa, wiadomo ten pierwszy czas jest taki troche dziwny, zycie sie zmienia calkowicie i nie bardzo wiadomo co ze soba zrobic:P
Nie no ja się zerwaniem kontaktów nie martwię bo wiem że tak nie będzie.
Ale zgadzam się z Tobą w 100%. I jak im to tłumaczyłam, że macierzyństwa a szczególnie tych pierwszych tygodni się nie da opisać to one (te dwie przyjaciółki) patrzyły się na mnie jak na kosmitę:))) I cieszę się że teraz następna przekonuje się na własnej skórze że to nie jest takie proste:) choć trochę jej też współczuję:))) i strasznie się ciesze że ja ten okres mam już za sobą i że Helka jest już taka duża:))))
Ale zgadzam się z Tobą w 100%. I jak im to tłumaczyłam, że macierzyństwa a szczególnie tych pierwszych tygodni się nie da opisać to one (te dwie przyjaciółki) patrzyły się na mnie jak na kosmitę:))) I cieszę się że teraz następna przekonuje się na własnej skórze że to nie jest takie proste:) choć trochę jej też współczuję:))) i strasznie się ciesze że ja ten okres mam już za sobą i że Helka jest już taka duża:))))
Z doświadczenia wiem, że im kto bardziej pewny siebie i przekonany, że wszystko wie najlepiej, tym gorzej sobie radzi w praktyce hehe. Tak było z moją szwagierką i jeszcze jedną daleką znajomą, żoną naszego dobrego kumpla, która zerwała kontakty, uwaga - na 8 miesięcy po porodzie.
Może u was będzie lepiej Nyzosiu, ale akurat ta koleżanka ma syndrom perfekcyjnej mamy, a ponieważ sobie nie radziła z dzieckiem, z nikim się nie spotykała, aby nikt przypadkiem tego nie zauwazył ;-)
Pojawili się u nas dwa tygodnie temu na urodzinach Huberta - rodzina jak z obrazka, ona już ważąca 50 kilo, perfekcyjnie upięte wlosy, zrobiona od góry do dołu - zresztą po umówionej cesarce w Swissmedzie - bo "naturalny poród to średniowiecze", mała w eleganckiej, czarnej sukience, czarny wózek, czarny fotelik, czarne torby. No zwinęli się przerażeni po 20 minutach, jak tylko ich mała zaczęła płakać. Bo przeciez ich dziecko nie może płakać ;-) Eeee, długo by opowiadać. Szkoda małej, która podobno płacze non stop, nie siedzi, nie raczkuje i ma poważne problemy z rozwojem.
Może u was będzie lepiej Nyzosiu, ale akurat ta koleżanka ma syndrom perfekcyjnej mamy, a ponieważ sobie nie radziła z dzieckiem, z nikim się nie spotykała, aby nikt przypadkiem tego nie zauwazył ;-)
Pojawili się u nas dwa tygodnie temu na urodzinach Huberta - rodzina jak z obrazka, ona już ważąca 50 kilo, perfekcyjnie upięte wlosy, zrobiona od góry do dołu - zresztą po umówionej cesarce w Swissmedzie - bo "naturalny poród to średniowiecze", mała w eleganckiej, czarnej sukience, czarny wózek, czarny fotelik, czarne torby. No zwinęli się przerażeni po 20 minutach, jak tylko ich mała zaczęła płakać. Bo przeciez ich dziecko nie może płakać ;-) Eeee, długo by opowiadać. Szkoda małej, która podobno płacze non stop, nie siedzi, nie raczkuje i ma poważne problemy z rozwojem.
hehhe nyzosia a skad masz przekonanie ze jej zle idzie lub ze z czyms nie radzi sobie ??
ja pamietam jak po urodzeniu chlopakow chcialam by ludiz emnie odwiedzali ale kazy czekal i czekal bo nie dosc ze mieli jakies dziwne wyobrazenia ze porod to ciezka sprawa itp to na dodatek tlumaczyli ze 2 dzieci to napewno kupa roboty ;) mi sie wydaje ze im szybciej po urodzeniu dziecka wroci sie do normalnosci tym lepiej
ja pamietam jak po urodzeniu chlopakow chcialam by ludiz emnie odwiedzali ale kazy czekal i czekal bo nie dosc ze mieli jakies dziwne wyobrazenia ze porod to ciezka sprawa itp to na dodatek tlumaczyli ze 2 dzieci to napewno kupa roboty ;) mi sie wydaje ze im szybciej po urodzeniu dziecka wroci sie do normalnosci tym lepiej
niestety w przypadku pierwszego dziecka ciezko sie przygotowac... ale przy drugim jest o niebo lepiej (tzn jesli ktoś Ci pomaga z tym pierwszym, bo z dwójką to juz lekko nie jest). No ale ja teraz w szoku jestem jak to łatwo zajmowac sie noworodkiem. Ja juz na wszystko miałabym czas wczoraj np. padł pomysł ze moze chrzciny zrobimy za tydzień i jak na mnie - o ile innym by pasowało, to nie ma problemu.
No ale jak zostaje sama z dwójka to wciaz słabo sobie radzę ...
Piotruś ciągle by jadł, w niecałe 4 tygodnie przytył półtora kilo prawie...
No ale jak zostaje sama z dwójka to wciaz słabo sobie radzę ...
Piotruś ciągle by jadł, w niecałe 4 tygodnie przytył półtora kilo prawie...
Akacja mam nadzieję że tak źle nie będzie:)) no i mam nadzieję że nie będą przeginać w żadną stronę. no i wierzę w naszą przyjaźń i że jak coś będzie nie tak to mi powie:)
Mjakmama nie mówię że sobie nie radzą tylko że nie jest tak jak myśleli:))) Moja przyjaciółka dziwiła się czemu ja np. nie zawszę mogę zostawić młodą z tatą i iść z nimi na kawę albo czemu mój mąż lubi 3 razy w ciągu mojego wyjścia do mnie zadzwonić:) a teraz mijają 3 tygodnie a oni nawet na spacer się z nami nie umówili i już pisze że na kawę to może się z nami wybierze za 3 miesiące bo "ciężko cokolwiek zaplanować":))
To jest trochę tak że one (moje bezdzietne przyjaciółki) czerpały wiedzę o tym jak to jest na początku od obcych osób. nie miały nikogo bliskiego kto bym im powiedział a właściwie przyznał się że macierzyństwo nie jest usłane różami i nie wygląda jak na obrazkach w tv czy w internecie. a ja mówiłam prawdę - że to harówa, jest jest ciężko, że czułam się źle itd. no i to wydawało im się dziwne - ja wydawałam się dziwna. jak to wszyscy mówią że jest tak świetnie a ja mówię że jest ciężko i do bani?? same mi to powiedziały. no i teraz sama się o tym przekonuje jak to jest.
No ale dość o tym. każdy musi to przeżyć sam a ja się cieszę że Hela już jest taka duża:))) i że we wtorek jedziemy na 5 dni na półwysep z przyczepą:))) nie mogę się doczekać:)))
Mjakmama nie mówię że sobie nie radzą tylko że nie jest tak jak myśleli:))) Moja przyjaciółka dziwiła się czemu ja np. nie zawszę mogę zostawić młodą z tatą i iść z nimi na kawę albo czemu mój mąż lubi 3 razy w ciągu mojego wyjścia do mnie zadzwonić:) a teraz mijają 3 tygodnie a oni nawet na spacer się z nami nie umówili i już pisze że na kawę to może się z nami wybierze za 3 miesiące bo "ciężko cokolwiek zaplanować":))
To jest trochę tak że one (moje bezdzietne przyjaciółki) czerpały wiedzę o tym jak to jest na początku od obcych osób. nie miały nikogo bliskiego kto bym im powiedział a właściwie przyznał się że macierzyństwo nie jest usłane różami i nie wygląda jak na obrazkach w tv czy w internecie. a ja mówiłam prawdę - że to harówa, jest jest ciężko, że czułam się źle itd. no i to wydawało im się dziwne - ja wydawałam się dziwna. jak to wszyscy mówią że jest tak świetnie a ja mówię że jest ciężko i do bani?? same mi to powiedziały. no i teraz sama się o tym przekonuje jak to jest.
No ale dość o tym. każdy musi to przeżyć sam a ja się cieszę że Hela już jest taka duża:))) i że we wtorek jedziemy na 5 dni na półwysep z przyczepą:))) nie mogę się doczekać:)))
A mam jeszcze dwa pytania wychowawcze)
1. Hela robi siku jak ją wysadzam. Sama nie woła...Namawiam ją na sikanie co 2-3 godziny, zrobi i dzięki temu nie zdarzają nam się wpadki. Ale to ja ją muszę namówić sama nie woła. jak nie zrobi to sika po majtach...czy to dobrze czy nie dobrze czy jest szansa że będzie wkrótce wołać?
2. Jak organizujecie się jak dajecie dzieci do żłobka czy przedszkola? chodzi mi o wstawanie, jedzenie śniadania itd. ile przed wyjściem wstają dzieci? jedzą w domu śniadanie? Hela śniadanie je 40 min i zastanawiam się czy rano nie dawać jej tylko np. kakao a śniadanie zje w żłobku...
1. Hela robi siku jak ją wysadzam. Sama nie woła...Namawiam ją na sikanie co 2-3 godziny, zrobi i dzięki temu nie zdarzają nam się wpadki. Ale to ja ją muszę namówić sama nie woła. jak nie zrobi to sika po majtach...czy to dobrze czy nie dobrze czy jest szansa że będzie wkrótce wołać?
2. Jak organizujecie się jak dajecie dzieci do żłobka czy przedszkola? chodzi mi o wstawanie, jedzenie śniadania itd. ile przed wyjściem wstają dzieci? jedzą w domu śniadanie? Hela śniadanie je 40 min i zastanawiam się czy rano nie dawać jej tylko np. kakao a śniadanie zje w żłobku...
Dlatego ja właśnie nie wysadzam małego na siłę. Na razie tłumaczę i pokazuję nocnik, pytam czy chce zrobić siusiu, pokazuje obrazki w książeczkach, Hubcio ogląda inne dzieci na nocniku - glównie naszych znajomych, mam nadzieję, że w końcu załapie. Jakoś nie mam spinki w tym temacie. Zastanawiam się też czy nie kupić mu tej nakładki na sedes. Może to go przekona, że będzie jak tata i mama :-)
Jak cudownie, że jutro wraca mąż :-) ale i tak mieliśmy bardzo przyjemny dzień ze znajomymi i po raz pierwszy w życiu zrobiłam dziś rosół, hehe wyszedł super, - to słowa przyjaciołki. Oczywiście nasze forum okazało się nieocenione w kwestii przepisu.
Jak cudownie, że jutro wraca mąż :-) ale i tak mieliśmy bardzo przyjemny dzień ze znajomymi i po raz pierwszy w życiu zrobiłam dziś rosół, hehe wyszedł super, - to słowa przyjaciołki. Oczywiście nasze forum okazało się nieocenione w kwestii przepisu.
mój jest praktycznie odpieluchowany, na noc zakładamy jeszcze pampersa, z reguły woła sam, ale jak się zabawi to czasem zawoła jak troszkę posiusia. ja na początku i teraz często też się go pytam czy chce, jak nie to nie, chyba że wychodzimy gdzieś to go wysadzam co by później po krzakach nie chodzić :) myślę że takie przypominanie jest ok i chyba sama załapie w końcu. U nas było i tak że pytałam czy chce mówił że nie a za chwilę lał w majtki ;]
my wysadzalismy co 2 godz ale z czasem czekalismy by wolala, i sama po mokrych majatach poznala ze sa nie fajne - mi si ewydaje ze dziecko samo musi troche pamietac ze siku na nocnik ale mama ma pamietac o tym by wysadzic
ja swoim nie daje przed przedszkolem sniadania bow przedszkolu by nie zjedli
- u nas wyglada to tak ze wstaja ubieraja sie myja, chwila wolnego i wychodzimy do przedszkola - od momentu wstania do wyjscia zajmuje nam to ok 30-40 min
ja swoim nie daje przed przedszkolem sniadania bow przedszkolu by nie zjedli
- u nas wyglada to tak ze wstaja ubieraja sie myja, chwila wolnego i wychodzimy do przedszkola - od momentu wstania do wyjscia zajmuje nam to ok 30-40 min
No to dobrze że też tak robicie bo się bałam że coś źle robię:) na razie ten system daje niezłe efekty jeśli chodzi o niesikanie po nogach - nawet w trasie do dziadków i z powrotem dała radę (ponad godzinę w samochodzie). Wolę ją wysadzać niż zmieniać pieluchy:)
A w krzaki uwielbia sikać:))) ale ja zrobiłam z tego zabawię i pewnie to się jej podoba. nie lubię jak dzieci sikają po krzakach ale czasami nie ma wyjścia więc stwierdziłam że lepiej żeby nie wiedziała że mi się to nie podoba bo nie będzie chciała robić. a teraz robi chętnie.
Muszę się dowiedzieć jak będzie dokładnie program w przedszkolu wygadał i chyba też oleje śniadanie a dostanie tylko ciepłe mleko przed wyjściem.
A w krzaki uwielbia sikać:))) ale ja zrobiłam z tego zabawię i pewnie to się jej podoba. nie lubię jak dzieci sikają po krzakach ale czasami nie ma wyjścia więc stwierdziłam że lepiej żeby nie wiedziała że mi się to nie podoba bo nie będzie chciała robić. a teraz robi chętnie.
Muszę się dowiedzieć jak będzie dokładnie program w przedszkolu wygadał i chyba też oleje śniadanie a dostanie tylko ciepłe mleko przed wyjściem.
Nyzosia u nas tak samo, jak ją posadzę to zrobi ale sama nie woła - i sama nie wiem może to jeszcze nie jest jej czas - chociaż dopiero pare dni w majtkach chodzi. Po 3 dniach zaczęła posadzona robić siku . Ale na dwór, do auta, na drzemkę zakładam jej pieluchę.
Na dworzu jeszcze nigdy nie zrobiła jak ją wysadzę to nie zrobi.
Na dworzu jeszcze nigdy nie zrobiła jak ją wysadzę to nie zrobi.
Zaliczyłam dziś dłuższy debiut dzieciowy. Brat podrzucił mi dziś swoją córeczkę na dwie godziny. Od razu mi się przypomniało jak to jest z 8-miesięczniakiem, czyli zjadanie telefonu, wspinanie się na wszystko itp.
No i stwierdzam, że kategorycznie Hubcio musi iść do przedszkola zanim postaramy się o rodzeństwo dla niego. Podziwiam was laski jak dajecie radę z dwojką takich maluchów. Dla mnie to niewykonalne. Początkowo Hubcio był bardzo opiekuńczy, przynosił zabawki, herbatkę i smoczka Kalince. Ale wytrzymał jakieś pół godziny i zaczęło. Jeden jęczy i drugi jęczy. Mała zła, że nie może ustać na kanapie, mały, że trzyma mój telefon. Oczywiście przepychanki, kto będzie siedział na moich kolanach, jednego przewinąć i drugiego też, bo kupa. Mała chce herbatkę, to Hubcio chce soczek. I jeszcze pilnować, żeby starsze nie dało po głowie młodszemu. Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam.
No i stwierdzam, że kategorycznie Hubcio musi iść do przedszkola zanim postaramy się o rodzeństwo dla niego. Podziwiam was laski jak dajecie radę z dwojką takich maluchów. Dla mnie to niewykonalne. Początkowo Hubcio był bardzo opiekuńczy, przynosił zabawki, herbatkę i smoczka Kalince. Ale wytrzymał jakieś pół godziny i zaczęło. Jeden jęczy i drugi jęczy. Mała zła, że nie może ustać na kanapie, mały, że trzyma mój telefon. Oczywiście przepychanki, kto będzie siedział na moich kolanach, jednego przewinąć i drugiego też, bo kupa. Mała chce herbatkę, to Hubcio chce soczek. I jeszcze pilnować, żeby starsze nie dało po głowie młodszemu. Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam.
Akacja mam nadzieje ze nie bedzie zle:) mlody wkoncu bedzie troszke starszy i dlugo nie bede az tak z 2 :) jak urodze w lutym pewnie pod koniec to kamil w sumie bezie z nami jakies 3 tyg:) potem pewnie w wakacje z 2 tyg:) moze na wielkanoc jeszcze a od wrzesnia mlody bedzie w przedszkolu:) mam nadzieje ze ciagle bedzie mial drzeme w ciagu dnia:)
Dzis mam wizyte i najwazniejsze badania mam nadzieje ze bedzie wszystko ok:) i ze dowiem sie o plci:)
Zabieram dzis filipa i mu mowie ze idziemy do pana doktora ze bedzie badal mamy brzuszek czy dzidzia zdrowa a on zly ze mamie nie bo mama nie ma dzidzi tylko fifi ma:) i jemu brzuszek trzeba sprawdzic:) ---- oczywiscie tak nie powiezial tylko wylumaczylam jego jezykiem:)
Dzis mam wizyte i najwazniejsze badania mam nadzieje ze bedzie wszystko ok:) i ze dowiem sie o plci:)
Zabieram dzis filipa i mu mowie ze idziemy do pana doktora ze bedzie badal mamy brzuszek czy dzidzia zdrowa a on zly ze mamie nie bo mama nie ma dzidzi tylko fifi ma:) i jemu brzuszek trzeba sprawdzic:) ---- oczywiscie tak nie powiezial tylko wylumaczylam jego jezykiem:)
ja też nie mam pojęcia jak miałabym sobie sama poradzić z dwójką - póki co to dla mnie niewykonalne ...
Już i tak jest lepiej - bo z dwie godziny bym sobie poradziła :P, dłużej jeszcze nie próbowałam.
Podziwiam Madziuske, która będąc sama z dwójką dzieci potrafi jeszcze osobno obiad dla siebie, męża i syna ugotować.
U nas jest jeden i wszyscy się muszą do diety matki karmiącej dopasować :P
Też zaczynam rozważać opcje przedszkola dla Elizki, głównie z powodu że ona tak garnie do dzieci, lubi zabawy w kółko graniaste itd. że zimą będzie się nudzić w domu ...Teraz pół dnia spędza na placu zabaw i siłą ją trzeba stamtąd zabierać.
Już i tak jest lepiej - bo z dwie godziny bym sobie poradziła :P, dłużej jeszcze nie próbowałam.
Podziwiam Madziuske, która będąc sama z dwójką dzieci potrafi jeszcze osobno obiad dla siebie, męża i syna ugotować.
U nas jest jeden i wszyscy się muszą do diety matki karmiącej dopasować :P
Też zaczynam rozważać opcje przedszkola dla Elizki, głównie z powodu że ona tak garnie do dzieci, lubi zabawy w kółko graniaste itd. że zimą będzie się nudzić w domu ...Teraz pół dnia spędza na placu zabaw i siłą ją trzeba stamtąd zabierać.
a u nas maskarycznie rozpoczął się urlop małą pszczoła w paluszek użądliła i wyje co chwile i chodzi i ała ała i płacze najgorsze że nie da dotknąć paluszka żądła raczej niema ale chciałam jej zrobić okład z octu echhh oby było już lepiej
moja ostatnio siedziała chyba z pół godzinki na nocniki i nic a jak wstała pielucha to siku odrazu było zrobione;-(((( jakoś mnie to przeraża
moja ostatnio siedziała chyba z pół godzinki na nocniki i nic a jak wstała pielucha to siku odrazu było zrobione;-(((( jakoś mnie to przeraża
u nas pierwszy chłopak a druga dziewczynka się udała i tym sposobem nie będzie mnie korciło na trzecie :))
dziewczyny nie jest tak źle z dwójką, mimo że Dawid nie mówi dużo ale naprawdę wiele rozumie, wie że mama musi nakarmić Julkę i on musi poczekać, wie że Julka się pierwsza kąpie a on po niej, to wszystko da się osiągnąć tylko dużo tłumaczyć trzeba. Fakt że ma często bunt i próbuje wymuszać ale konsekwentnie mówimy nie a jak przegina to ma karę i jakoś się kręci. Ostatnio miał bardzo etap mama, nikt nie mógł go dotknąć, przebrać, nakarmić, wysadzić nikt tylko mama teraz pomału przechodzi ale często młodą karmiłam a drugą ręką jego :) wszystko się da kwestia organizacji. Ale dodam też że Julka jest spokojnym dzieckiem 100 razy mniej absorbująca jak był Dawid w jej wieku więc to też pewnie kwestia tego ;]
a co do obiadów to ja że na diecie bez mlecznej to jem mało co, Dawid smażonych nie dostaje więc mu coś innego gotowanego robię a mąż czasem nie ma już ochoty na gotowane to smażonego się domaga, więc często wychodzi że trzy obiady szykuję :)
teraz maluchy mają drzemkę a ja idę przyszykować obiadki i pewnie jeszcze trochę czasu na odpoczynek się znajdzie bo będą spać do 12 :P
dziewczyny nie jest tak źle z dwójką, mimo że Dawid nie mówi dużo ale naprawdę wiele rozumie, wie że mama musi nakarmić Julkę i on musi poczekać, wie że Julka się pierwsza kąpie a on po niej, to wszystko da się osiągnąć tylko dużo tłumaczyć trzeba. Fakt że ma często bunt i próbuje wymuszać ale konsekwentnie mówimy nie a jak przegina to ma karę i jakoś się kręci. Ostatnio miał bardzo etap mama, nikt nie mógł go dotknąć, przebrać, nakarmić, wysadzić nikt tylko mama teraz pomału przechodzi ale często młodą karmiłam a drugą ręką jego :) wszystko się da kwestia organizacji. Ale dodam też że Julka jest spokojnym dzieckiem 100 razy mniej absorbująca jak był Dawid w jej wieku więc to też pewnie kwestia tego ;]
a co do obiadów to ja że na diecie bez mlecznej to jem mało co, Dawid smażonych nie dostaje więc mu coś innego gotowanego robię a mąż czasem nie ma już ochoty na gotowane to smażonego się domaga, więc często wychodzi że trzy obiady szykuję :)
teraz maluchy mają drzemkę a ja idę przyszykować obiadki i pewnie jeszcze trochę czasu na odpoczynek się znajdzie bo będą spać do 12 :P
Madziuska2 - jesteś moją nadzieją :) mimo tego, że świadomie akurat teraz zdecydowaliśmy się na drugie dziecko to im dalej w las tym bardziej zastanawiam się - jak sobie poradzimy?? Wiki teraz jest bardzo absorbująca (zreszta zawsze była), ale wszędzie jej pełno, mocno trzeba na nią uważać i ma milion pytań na minutę, a na dodatek jest straszna zazdrośnica, więc obawiam się co to będzie...
Modern będzie dobrze :) mój też z tych dzikusów, co to oczy dookoła głowy trzeba przy nim mieć, broi nieziemsko i ma za dużo energii :)) mi dużo dało to że pierwsze dwa tygodnie był mąż kolejne dwa teściowa. I sama z maluchami zostałam jak młoda miała miesiąc więc jakoś łatwiej było. No i ona bardzo szybko wiedziała kiedy jest noc a kiedy dzień tak więc budzi się około 1 potem 4 i o 7, więc ja jestem wyspana i mam siły na cały dzień z nimi :)
Chyba jest jeszcze jakas sprawiedliwość na swiecie, bo w odroznieniu od naszych sasiadow z Gdyni, tutaj mamy swietnych;) Pod nami mieszka wlasciciel domu a nizej jeszcze jedna rodzina z dzieckiem, wszyscy sa naprawde mili. Zapraszali nas wczoraj na pizze bo w ogrodku jest prawdziwy piec opalany drzewem ale akurat zaplanowalismy tego dnia wycieczke do Lucerny wiec musielismy odmowic. Jak wrocilismy z wycieczki to dostalismy pyszny zrobiony przez nich chleb:)
Mnie strasznie wzielo dzisiaj na pierogi ruskie i mam ambitny plan zeby jutro ulepic i przy okazji tez ich jakims polskim daniem poczestowac;)
Mnie strasznie wzielo dzisiaj na pierogi ruskie i mam ambitny plan zeby jutro ulepic i przy okazji tez ich jakims polskim daniem poczestowac;)
No ja też podziwiam Madiuske2. Ja na obecnym etapie nie wyobrazam sobie zostania z maluchami sama, stad przeprowadzka do tesciow. Znaczy się, pewnie gdybym musiala to bym zostala, ale skonczyloby sie to rozlewem krwi :)
Stas stal sie na tyle zazdrosny w tej chwili, ze zaczal uzywac piesci w stosunku do mlodszego brata. Im bardziej kumaty i dalej w las tym gorzej.
My juz pieluch nie uzywamy :) Tez nie mialam cienienia na odpieluchowanie. Samo jakos tak wyszlo :) po prostu przyszedl taki dzien ze zaczal wolac. Wczoraj w skm , ledwo wsiedlismy a ten wola na nocnik. Ja lece do wc, a tam zamkniete. No i to moje biedne dziecie wytrzymalo pol godziny do gdyni. A juz widzialam oczyma wyobrazni jak robi na siedzenie :) dumna bylam jak 150 :)
Stas stal sie na tyle zazdrosny w tej chwili, ze zaczal uzywac piesci w stosunku do mlodszego brata. Im bardziej kumaty i dalej w las tym gorzej.
My juz pieluch nie uzywamy :) Tez nie mialam cienienia na odpieluchowanie. Samo jakos tak wyszlo :) po prostu przyszedl taki dzien ze zaczal wolac. Wczoraj w skm , ledwo wsiedlismy a ten wola na nocnik. Ja lece do wc, a tam zamkniete. No i to moje biedne dziecie wytrzymalo pol godziny do gdyni. A juz widzialam oczyma wyobrazni jak robi na siedzenie :) dumna bylam jak 150 :)
Ja podziwiam te które w ogóle się decydują na drugie dziecko a te które chcą mieć małą różnicę podziwiam podwójnie:)
Moi znajomi mają między dziećmi 5 lat różnicy i to jak dla mnie jest optymalne. Starszy był już samodzielny, chodził do przedszkola, wszystko rozumiał i mama miała czas żeby zająć się młodszym dzieckiem. Nie wyobrażam sobie mieć teraz drugie dziecko. Ale ja chyba jakoś mało zorganizowana jestem. no i leniwa:)))) a może nie tyle leniwa ile wygodna:))
Moi znajomi mają między dziećmi 5 lat różnicy i to jak dla mnie jest optymalne. Starszy był już samodzielny, chodził do przedszkola, wszystko rozumiał i mama miała czas żeby zająć się młodszym dzieckiem. Nie wyobrażam sobie mieć teraz drugie dziecko. Ale ja chyba jakoś mało zorganizowana jestem. no i leniwa:)))) a może nie tyle leniwa ile wygodna:))
Sabinka gratulacje i trzymam kciuki by nic tam nie wyrosło :)))
Ja też sobie nie wyobrażam mieć teraz dwójki, Patrycja jest bardzo absorbująca ona sama się nie pobawi , ciągle trzeba się nią zajmować. Nie nie i jeszcze raz nie ! Też jestem za wygodna, śpimy całe noce, jest już duża, kumata. Następnym razem to fajnie byłoby urodzić takiego roczniaka :)))
Ja też sobie nie wyobrażam mieć teraz dwójki, Patrycja jest bardzo absorbująca ona sama się nie pobawi , ciągle trzeba się nią zajmować. Nie nie i jeszcze raz nie ! Też jestem za wygodna, śpimy całe noce, jest już duża, kumata. Następnym razem to fajnie byłoby urodzić takiego roczniaka :)))
Kochana gratuluję ci serdecznie :-))))
Fajnie mieć taką parkę w domu ;-)
Wczoraj wrócił mój mąż, mały czekał na niego cierpliwie do 22:00. Wycałowali się strasznie. Hubcio cały szczęśliwy. Chociaż pierwsze słowa skierowane do taty brzmiały "auto ja". Czyli tłumacząc "gdzie jest moje nowe auto tato?" hehe. Jak to jest, że dzieci błyskawicznie uczą się tych rzeczy, których nie trzeba ;-)
Fajnie mieć taką parkę w domu ;-)
Wczoraj wrócił mój mąż, mały czekał na niego cierpliwie do 22:00. Wycałowali się strasznie. Hubcio cały szczęśliwy. Chociaż pierwsze słowa skierowane do taty brzmiały "auto ja". Czyli tłumacząc "gdzie jest moje nowe auto tato?" hehe. Jak to jest, że dzieci błyskawicznie uczą się tych rzeczy, których nie trzeba ;-)
nie ma się czym chwalić, bo jeszcze nie wybrane, mamy "kompromisową listę" ale jakoś nie możemy się zebrać, żeby coś ustalić :)
w pierwszej ciązy było tak samo - Wiktoria dla dziewczyny to był pewniak i jedyny wybór, a dla chłopaka nie mogliśmy dojść do porozumienia :) więc teraz wiedziałam, że łatwo nie będzie... :D
w pierwszej ciązy było tak samo - Wiktoria dla dziewczyny to był pewniak i jedyny wybór, a dla chłopaka nie mogliśmy dojść do porozumienia :) więc teraz wiedziałam, że łatwo nie będzie... :D
nowy watek pozwolilam sobei zalozyc bo cos wolno mi sie laduje http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=403024&c=1&k=160