Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 87 (124)
MAMY Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-86-123-t417739,1,16.html
25.04 (termin 17.07) atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) fita1 Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
12.07 (termin 28.06) Misikaii - córeczka Michalina, 3810 g, 58 cm, szpital w Wejherowie
15.07 (termin 15.07) malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) kk synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
21.07 (termin16.07) Annia - synek Filip, 4060g, 56cm, SN, szpital Kliniczna
23.07 (termin 23.07) ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
29.07 (termin 09.08) Zośkaa - córeczka Aleksandra, 3230g, 49cm, Nordfjord sjukehus
29.07 (termin 09.08) malgo1981 - córeczka Natalia, 3540g, 58 cm szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 (termin 27.07) Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
02.08 (termin 25.07) czarnakawa-córeczka Milenka, 4040g,55cm, szpital Wejherowo
03.08 (termin 21.07) sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
6.08 (termin 30.07) pyziol67,synek Krzyś,3390g,55cm,Szpital na Zaspie
07.08 (termin 05.08) Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
13.08 (termin 17.08) Dzynka - synek Antoś, 3400 g i 56 cm
17.08 (termin 9.08) przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
19.08 (termin 20.08) 88malutka88 - córeczka Antonina, 3250g i 56cm, Wejherowo
21.08 (termin 18.08) Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
09.09 (termin 29.09) Superbejbe - Larysa (3030g, 54cm) CC, Zaspa
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-86-123-t417739,1,16.html
nilkaa gratulejszyn!!! :) zresztą nie mogło być inaczej :)
my dzis po wizycie u stomatologa - mała ma zdrowiutkie ząbki, także jestem spokojniejsza :)
a ja dziś pół dnia poświęciłam na prasowanie i układanie wyprawki, bo coś już zaczyna mi coraz głośniej zegar tykac :) hhhmmm chyba stresik mnie łapie :)
my dzis po wizycie u stomatologa - mała ma zdrowiutkie ząbki, także jestem spokojniejsza :)
a ja dziś pół dnia poświęciłam na prasowanie i układanie wyprawki, bo coś już zaczyna mi coraz głośniej zegar tykac :) hhhmmm chyba stresik mnie łapie :)
Nyzosia pewnie tak, w ciazy z Amela tez srednio wspominam pierwszy trymestr:/ za to pozniej byla bajka i przyplyw energii wiec mam nadzieje ze to sie powtorzy:)
Mjakmama tzn mam tak ze pranie mam w wyznaczone dwa dni w tygodniu, srode i czwartek, ale wtedy robie pranie za praniem. Nie moge isc i sobie wyprac kiedy chce, w tym sensie. Teraz to troche glupio bo ucze Amelke robic na nocnik juz na powaznie i z 2 razy dziennie zasiusia spodenki wiec musze kombinowac.
Nilkaa ja przez cala ciaze mialam stopniowo podnoszony euthyrox, Ty tylko na poczatku? Narazie mam takie zalecenie zeby brac 125,125,100 i tak na zmiane, co trzeci dzien 100. Wczesniej bralam raz 125 raz 100, wiec minimalnie mam podniesione.
Mjakmama tzn mam tak ze pranie mam w wyznaczone dwa dni w tygodniu, srode i czwartek, ale wtedy robie pranie za praniem. Nie moge isc i sobie wyprac kiedy chce, w tym sensie. Teraz to troche glupio bo ucze Amelke robic na nocnik juz na powaznie i z 2 razy dziennie zasiusia spodenki wiec musze kombinowac.
Nilkaa ja przez cala ciaze mialam stopniowo podnoszony euthyrox, Ty tylko na poczatku? Narazie mam takie zalecenie zeby brac 125,125,100 i tak na zmiane, co trzeci dzien 100. Wczesniej bralam raz 125 raz 100, wiec minimalnie mam podniesione.
Tylko na poczatku bo potem mialam juz bardzo dobre wyniki. Tylko ze ja mam wieksze dawki - normalnie 175 a w ciazy 200.
Teraz chodzilam do innego endokrynologa, ale tak samo mi prowadzil dawkowanje.
Elizka dzis policzyla poprawnie do 5 po angielsku:-) . Beka. Po polsku nadal liczy jak jej wyjdzie a po angielsku bezblednie jej wyszlo.
Teraz chodzilam do innego endokrynologa, ale tak samo mi prowadzil dawkowanje.
Elizka dzis policzyla poprawnie do 5 po angielsku:-) . Beka. Po polsku nadal liczy jak jej wyjdzie a po angielsku bezblednie jej wyszlo.
A no bo ja mialam co miesiac podwyzszona dawke euthyroxu bo niby wiecej potrzebowalam im maluch w brzuszku wiekszy. A nie myslisz ze moze Ci zle lekarze to prowadzili ze i Elizka i Piotrus tez maja problemy z tarczyca? Tak sie tylko zastanawiam, skad taka roznica, czy to w ogole od tego zalezy ze jak matka ma dobrze ustawione hormony w ciazy to jest wieksza szansa ze dziecko uniknie problemow z tarczyca? Ja tez biore tabletki z jodem, dla malucha.
Hmm- u mnie dzieci kuzynek tez dostaja euthyrox. A kuzynki sa lekarkami, w tym jednej mama jest tez pediatra wiec mysle ze byly pod dobra opieka endo- ale nie dopytywalam o szczegoly dawkowania.
Wydaje mi sie ze u nas po prostu powazniejsza odmiana choroby- bo kazdy lekarz jest zdziwiony jak duza dawke leku ja dostaje.
Jod tez bralam.
Szczerze mowiac to tez nie wiem do konca jak to dziala.
Bo w przypadku Piotrusia to endokrynolog tez dlugo sie wahala czy mu wprowadzic euthyrox.
Wydaje mi sie ze u nas po prostu powazniejsza odmiana choroby- bo kazdy lekarz jest zdziwiony jak duza dawke leku ja dostaje.
Jod tez bralam.
Szczerze mowiac to tez nie wiem do konca jak to dziala.
Bo w przypadku Piotrusia to endokrynolog tez dlugo sie wahala czy mu wprowadzic euthyrox.
Nilkaa gratulacje.
Dziewczyny pomęcze Was jeszcze o rozmiar stóp Waszych dziciaczków i o ile większe kupiłyście dla nich buty na zimę?
Kurczę przez tą zmianę czasu jak zwykle bedzie rozwalony tydzień. Mały dzisiaj wstał o 5. I jaka to oszczędność energii, jak i tak musiałam zapalić światło bo o 5 to jeszcze ciemnica?
Dziewczyny pomęcze Was jeszcze o rozmiar stóp Waszych dziciaczków i o ile większe kupiłyście dla nich buty na zimę?
Kurczę przez tą zmianę czasu jak zwykle bedzie rozwalony tydzień. Mały dzisiaj wstał o 5. I jaka to oszczędność energii, jak i tak musiałam zapalić światło bo o 5 to jeszcze ciemnica?
a ja mam dziś normalnie dla odmiany raj na ziemi. Mały u teściów, jade po niego dopiero popołudniu.Wstałam sobie i nikt mnie za nogi nie ściągal z lózka, teraz piję spokojnie kawę i nikt mi nie zawraca głowy. Czy tak naprawdę kiedyś było przez cały czas? ;-))) Boże, jakie wygodne życie mają ludzie bez dzieci hehe
No wlasnie ja tez nie wiem od czego to zalezy, bo Ami nie musi brac euthyroxu, wyniki miala ok. A w sumie ja malej dawki tez nie biore, moja mama np bierze 25. Moze po prostu mielismy szczescie ze u Ami nic nie wyszlo.
Ami teraz na jesien miala buty w rozmiarze 21, na zime kupilismy 22 o takie:
http://www.roland-schuhe.de/DE/de/shop/home-maedchen/home-maedchen-schuhe/00001001106638/Thermostiefel.prod?r=5&c=3&st=PRODUCT&filter_cat=/home-maedchen/home-maedchen-schuhe/home-maedchen-schuhe-boots
NIe sa jakies super dziewczece ale chyba najfajniejsze ktore byly i Ami sie w nich najlepiej chodzilo. No i w ogole tutaj jest duzy wybor rozmiarow, u nas elefanteny znikaja w pare dni z deichmanna...
Ami teraz na jesien miala buty w rozmiarze 21, na zime kupilismy 22 o takie:
http://www.roland-schuhe.de/DE/de/shop/home-maedchen/home-maedchen-schuhe/00001001106638/Thermostiefel.prod?r=5&c=3&st=PRODUCT&filter_cat=/home-maedchen/home-maedchen-schuhe/home-maedchen-schuhe-boots
NIe sa jakies super dziewczece ale chyba najfajniejsze ktore byly i Ami sie w nich najlepiej chodzilo. No i w ogole tutaj jest duzy wybor rozmiarow, u nas elefanteny znikaja w pare dni z deichmanna...
No i teraz sama nie wiem, co robić. Bo jednak chciałabym, żeby mały polatał w kombinezonie do wiosny i boję się, że tak jak rok temu, będzie miał na styk :-(
A buty to chyba takie zamówię:
http://www.nextdirect.com/pl/pl/shopping/boys/shoes/19/10?pid=771084&curr=pln&lang=pl&country=pl&curr=PLN&returnurl=%2fshop%2fgatt2%2f3%2fgatt2%2f7%2fcat%2f441%2f0%3fnxti%3d0%26nxtv%3d000%26isort%3dbst%26curr%3dPLN%26country%3dpl%26lang%3dpl&bct=%26quot%3bShop%20By%20Product%26quot%3b%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bYounger%20Boys%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bOlder%20Boys%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bBoots
Co to za link hehe
A buty to chyba takie zamówię:
http://www.nextdirect.com/pl/pl/shopping/boys/shoes/19/10?pid=771084&curr=pln&lang=pl&country=pl&curr=PLN&returnurl=%2fshop%2fgatt2%2f3%2fgatt2%2f7%2fcat%2f441%2f0%3fnxti%3d0%26nxtv%3d000%26isort%3dbst%26curr%3dPLN%26country%3dpl%26lang%3dpl&bct=%26quot%3bShop%20By%20Product%26quot%3b%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bYounger%20Boys%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bOlder%20Boys%26nbsp%3b%26gt%3b%26nbsp%3bBoots
Co to za link hehe
Ja mam kurtki z zeszłego roku. te na 18-24 miesięcy są dla młodej jak znalazł:))) a kombinezon kupiła jej babcia na ciuchach. dzisiaj do nich jedziemy zobaczymy co to za cudo.
Co do butów to Hela ma 22 ale na zimę chyba kupię jej 23 tak na zapas żeby do marca przechodziła.
Byłam wczoraj w outlecie zobaczyć ecco i są jedne w rozsądnej cenie, niestety różowe:))) ale dzisiaj podjedziemy je zobaczyć tzn przymierzyć na Heli. jak będą ok to je weźmiemy. może drugie zimowe zamówię u mojej przyjaciółki w UK? mają przyjechać na święta więc może przywieść.
Atta byłam w Twoich strona i muszę powiedzieć że Elbląg bardzo ładnie się prezentuje:) no i ile tam budują.
No i Barbie to był strzał w 10! Hela się z nią nie rozstaje, bawi się, gada do niej, opowiada jej różne rzeczy, przebiera (przy mojej pomocy:) itd. więc nie wiem czy nie zrezygnuje z pomysły kupienia dużej lali na święta a chyba jej dokupię coś do barbie.
Co do butów to Hela ma 22 ale na zimę chyba kupię jej 23 tak na zapas żeby do marca przechodziła.
Byłam wczoraj w outlecie zobaczyć ecco i są jedne w rozsądnej cenie, niestety różowe:))) ale dzisiaj podjedziemy je zobaczyć tzn przymierzyć na Heli. jak będą ok to je weźmiemy. może drugie zimowe zamówię u mojej przyjaciółki w UK? mają przyjechać na święta więc może przywieść.
Atta byłam w Twoich strona i muszę powiedzieć że Elbląg bardzo ładnie się prezentuje:) no i ile tam budują.
No i Barbie to był strzał w 10! Hela się z nią nie rozstaje, bawi się, gada do niej, opowiada jej różne rzeczy, przebiera (przy mojej pomocy:) itd. więc nie wiem czy nie zrezygnuje z pomysły kupienia dużej lali na święta a chyba jej dokupię coś do barbie.
Nyzosiu, nie jest najgorszy, ale ja jakos nie moge sie do niego przekonac :) Moze to tez kwestia ludzi, tutaj na razie nikogo nie znam. Tam zostawilam wszystkich, na szczescie do Gdanska jest blisko :) A jak szkolenie? Szkoda ze tak krotko bylas,ale nas chorobsko zaatakowalo,wiec i tak ze spotkania bylyby nici.
A ja trzeci dzien bez snu,prawie.Chodze jak zombie. o ile z jednym chorym to byla mordega to z dwojka chorych jest kataklizm. Ale podobno jakis okropny wirus atakuje. Tak ze zycze zdrowka wszyskim!
My kupujemy na zime ecco.W zeszlym roku sprawdzily sie najlepiej, a mielismy jeszcze bartki( po kilku dniach pekly) i elephanty(nogi sie pocily). No i rozmiar meski 26 :)
A ja trzeci dzien bez snu,prawie.Chodze jak zombie. o ile z jednym chorym to byla mordega to z dwojka chorych jest kataklizm. Ale podobno jakis okropny wirus atakuje. Tak ze zycze zdrowka wszyskim!
My kupujemy na zime ecco.W zeszlym roku sprawdzily sie najlepiej, a mielismy jeszcze bartki( po kilku dniach pekly) i elephanty(nogi sie pocily). No i rozmiar meski 26 :)
Oo widzisz dobrze że mi piszesz. To teraz mam większe przekonanie do ecco.
Szkolenie ok. Ja też chora więc lepiej żebym się z dzieciakami nie stykała:) poza tym wczoraj strasznie zimno było. ale w Elblągu przynajmniej słońce świeciło a w 3mieście jakaś dziwna mgła:)
Hela wychodzi z wirusówki. tzn temperatury nie ma już od czwartku ale dalej kaszle jak stary gruźlik. Kostek Panny ma to samo więc jakaś taka paskudna zaraza. przez to nie chodzą do przedszkola:( Także Wam również zdrowia życzę!!
Szkolenie ok. Ja też chora więc lepiej żebym się z dzieciakami nie stykała:) poza tym wczoraj strasznie zimno było. ale w Elblągu przynajmniej słońce świeciło a w 3mieście jakaś dziwna mgła:)
Hela wychodzi z wirusówki. tzn temperatury nie ma już od czwartku ale dalej kaszle jak stary gruźlik. Kostek Panny ma to samo więc jakaś taka paskudna zaraza. przez to nie chodzą do przedszkola:( Także Wam również zdrowia życzę!!
tak ucze maluszki też:)
my po imprzeie ur. męża...uuuu sopot był nasz, a dzis umieramy, młodego odebralismy, na szczescie spi, wiec ja zaraz tez ide...
dobrze, ze czesc grobow załatwiłam wczoraj, dzis nie mam siły, a te co zostaną...to juz jutro
ja 3 lata w elblagu mieszkałam po maturze tam studiowałam:p
my po imprzeie ur. męża...uuuu sopot był nasz, a dzis umieramy, młodego odebralismy, na szczescie spi, wiec ja zaraz tez ide...
dobrze, ze czesc grobow załatwiłam wczoraj, dzis nie mam siły, a te co zostaną...to juz jutro
ja 3 lata w elblagu mieszkałam po maturze tam studiowałam:p
My dzis zaliczyliśmy długi spacer po mieście. spotkaliśmy nawet w fun parku Madziulkę z rodziną :-)
A teraz szykujemy się na wizytę przyjaciół. Przynajmniej ogarniemy w końcu mieszkanie hehe Dostałam od brata książkę kucharską z chińską kuchnią, więc po raz pierwszy wyciągam dziś swojego woka z szafy. zobaczymy, co mi z tego wyjdzie ;-)
A teraz szykujemy się na wizytę przyjaciół. Przynajmniej ogarniemy w końcu mieszkanie hehe Dostałam od brata książkę kucharską z chińską kuchnią, więc po raz pierwszy wyciągam dziś swojego woka z szafy. zobaczymy, co mi z tego wyjdzie ;-)
Dzięki Madziulka :-))) Ty masz za to taką słodką małą księżniczkę :-) Strasznie mnie te dziewyszki rozczulają ;-)
No a sama kolacja wyszła pół na pół, deser super, ale nad mięsem muszę jeszcze popracować. Za to glowa dzis boli, że hej ;-) Nawet Hubcio jest dzis w nastroju poimprezowym, bo pierwszy raz od chyba 3 tygodni o 12:00 poszedł sam na drzemkę. Bosko.
No a sama kolacja wyszła pół na pół, deser super, ale nad mięsem muszę jeszcze popracować. Za to glowa dzis boli, że hej ;-) Nawet Hubcio jest dzis w nastroju poimprezowym, bo pierwszy raz od chyba 3 tygodni o 12:00 poszedł sam na drzemkę. Bosko.
W temacie dziewczynek to obawiam sie tylko tego, że rozpieszczałabym małą jak dziadowski bicz ;-)
A poza tym to teraz małe szanse na to. Wczoraj mąż podpisał ostateczną umowe w sprawie swojego nowego interesu i w przyszłym tygodniu bierze kredyt, a my dogadaliśmy się ze starszym panem i przeprowadzamy się do nowego mieszkania już 1 grudnia. Mam dużo obaw. Właściciel nas trochę irytuje. Zapytaliśmy go czy moglibyśmy dostać klucze do mieszkania kilka dni wcześniej, żeby posprzatać, umyć łazienki i odmalować ściany. Mieszkanie jest jednak zapuszczone i na dodatek stoi puste od kilku lat. A on, że tylko jak mu zapłacimy czynsz. My na to, że nie chcemy mieszkać tylko posprzątać. A on dalej swoje. Ostatecznie zrobimy tak, że przewieziemy tam wszystkie meble 1 grudnia, a sami pomieszkamy u teściów, mąż weźmie tydzień urlopu i damy radę. Ale już się boję, że pan będzie nam kazał płacić za każdą rysę na parkiecie. Pocieszające jest tylko to, że pan ma 80 lat i może nie będzie miał siły na takie akcje.
no ale z drugiej strony się cieszę. Jak tam zrobimy porządek, to będzie naprawdę pięknie :-)
A poza tym to teraz małe szanse na to. Wczoraj mąż podpisał ostateczną umowe w sprawie swojego nowego interesu i w przyszłym tygodniu bierze kredyt, a my dogadaliśmy się ze starszym panem i przeprowadzamy się do nowego mieszkania już 1 grudnia. Mam dużo obaw. Właściciel nas trochę irytuje. Zapytaliśmy go czy moglibyśmy dostać klucze do mieszkania kilka dni wcześniej, żeby posprzatać, umyć łazienki i odmalować ściany. Mieszkanie jest jednak zapuszczone i na dodatek stoi puste od kilku lat. A on, że tylko jak mu zapłacimy czynsz. My na to, że nie chcemy mieszkać tylko posprzątać. A on dalej swoje. Ostatecznie zrobimy tak, że przewieziemy tam wszystkie meble 1 grudnia, a sami pomieszkamy u teściów, mąż weźmie tydzień urlopu i damy radę. Ale już się boję, że pan będzie nam kazał płacić za każdą rysę na parkiecie. Pocieszające jest tylko to, że pan ma 80 lat i może nie będzie miał siły na takie akcje.
no ale z drugiej strony się cieszę. Jak tam zrobimy porządek, to będzie naprawdę pięknie :-)
ooo akacja, ja w podobnym klimacie mieszkaniowym:) znalazłam kolejnego fajnego lofta i niewiem czy sie nie zdecydujemy tym razem na dobre, fajne jest to ze odbiór w 2013 a nie 2014:) troche mi juz spieszno.:ppp
takie dziadki 80-letnie potrafia byc upierdliwe, mam nadzieje, ze nie bedzie wam robił nalotów:p
gratuluje podpisania umowy!
takie dziadki 80-letnie potrafia byc upierdliwe, mam nadzieje, ze nie bedzie wam robił nalotów:p
gratuluje podpisania umowy!
Tak, Madziulka. Zeszli o 1/3 :-)
Aśku - gdyby nie ten kredyt na firmę, na wiosnę też kupilibyśmy swoje mieszkanie. No ale cóż. jeszcze rok nie robi różnicy. ale trzymam za was kciuki! Ciągle Wiczlino?
Ech, jak pomyślę o tym, ile pracy nas czeka, to odechciewa mi się wszystkiego. Masakra. Tyle dobrze, że dziadek zabierze te wszystkie swoje meble. No ale to malowanie, czyszczenie, przenoszenie mebli ech...
Aśku - gdyby nie ten kredyt na firmę, na wiosnę też kupilibyśmy swoje mieszkanie. No ale cóż. jeszcze rok nie robi różnicy. ale trzymam za was kciuki! Ciągle Wiczlino?
Ech, jak pomyślę o tym, ile pracy nas czeka, to odechciewa mi się wszystkiego. Masakra. Tyle dobrze, że dziadek zabierze te wszystkie swoje meble. No ale to malowanie, czyszczenie, przenoszenie mebli ech...
Hej dziewczyny!!! wracam do żywych:)))
Dziękuje za życzenia:)))))
Akacja ale się u Was dzieje...nowy biznes, nowe mieszkanie. Ja też mam nadzieje że u nas, w kwestii kupna mieszkania 2013 rok będzie przełomowy:) tak więc za Was też trzymam kciuki.
Aśku opowiadaj!!!
Hela już zdrowa, w poniedziałek idzie do przedszkola za to ja jestem załatwiona na maksa. mam chyba jakieś zapalenie zatok. od tygodnia coś mi tam siedzi i nie chce zejść...chyba muszę się wybrać do lekarza bo w czwartek lecę do Monachium i muszę być zdrowa!
Dziękuje za życzenia:)))))
Akacja ale się u Was dzieje...nowy biznes, nowe mieszkanie. Ja też mam nadzieje że u nas, w kwestii kupna mieszkania 2013 rok będzie przełomowy:) tak więc za Was też trzymam kciuki.
Aśku opowiadaj!!!
Hela już zdrowa, w poniedziałek idzie do przedszkola za to ja jestem załatwiona na maksa. mam chyba jakieś zapalenie zatok. od tygodnia coś mi tam siedzi i nie chce zejść...chyba muszę się wybrać do lekarza bo w czwartek lecę do Monachium i muszę być zdrowa!
Mam jeszcze pytanie o siedzenie przy stole Waszych dzieci. Siedzą jeszcze w fotelikach do karmienia? Hela już nie chce siedzieć w foteliku:( w domu na swój mały stolik i krzesełko co jest jakimś rozwiązaniem ale też słabo bo siedzi na dole a my an górze podczas obiadu. problem mamy też u dziadków bo chce siedzieć ze wszystkimi przy stole. macie jakieś sprawdzone patenty?
WIki też już dłuuuugo nie siedzi w foteliku do karmienia- siedzi normalnie z nami przy stole, gdzie jak u mjakmamy każdy ma swoją miejscówkę :) a zamiana miejsc powoduje jej wielkie obruszenie :)
jak idziemy do rodziców czy tesciów tp też dla niej zawsze jest miejsce przy stole, bo u nas na kolanach nie chce już jeść- wszystko "siama, siama" musi :)
jak idziemy do rodziców czy tesciów tp też dla niej zawsze jest miejsce przy stole, bo u nas na kolanach nie chce już jeść- wszystko "siama, siama" musi :)
My bardzo dłuzo używaliśmy takiej nakładki na krzesło - to jest takie krzesełko turystyczne. I się sprawdzało. Mamy takie, tylko czarne. Moge ci pożyczyć na jakiś czas.
http://bawibobas.pl/karmienie-niemowlat/10335-krzeselko-turystyczne-przypinane-do-krzesla-niebieskie-.html
A co będziesz porabiac w Monachium? No widzisz, u nas się tyle dzieje, a ja bym wolała pojeździć ;-)
http://bawibobas.pl/karmienie-niemowlat/10335-krzeselko-turystyczne-przypinane-do-krzesla-niebieskie-.html
A co będziesz porabiac w Monachium? No widzisz, u nas się tyle dzieje, a ja bym wolała pojeździć ;-)
Moje dziecko nie umie robi fikołków, za to znakomicie opanowało technikę wytrącania mnie z równowagi. No po prostu miałam dziś małą masakrę. Rano pół godziny zajęlo nam wyjście na basen. Mały chciał iść i a i tak mówił tylko nie i nie, ja stoję ubrana, w końcu wyszłam z domu na klatkę. Myślałam, że to go zmobilizuje. Gdzie tam. Na basenie ryk, że on nie będzie ćwiczył. Po basenie poszliśmy do sali sabaw. i oczywiście wyszliśmy ostatni. Ja mówię, że idziemy Hubcio, a on, że oczywiście nie, bo wymyślił sobie super zabawę z jeszcze jednym delikwentem, który nie chciał wyjść - rozjeżdżanie klocków jeździkami. I znowu po 15 minutach namawiania, mówię, że idę. Na co Hubcio papa i nawet mu powieka nie drgnęła. No i znowu musiałam go zabrać siłą. Czego nie chce robić. to nie jest najlepsza metoda moim zdaniem, ale jak na razie nie widze żadnej mozliwości współpracy, ech...
Macie jakies patenty na małych buntowników?
Macie jakies patenty na małych buntowników?
boże, jak dobrze, że nie jestem sama- to chyba jedyne pocieszenie :)
u nas od kilku dni to masakra jakaś- ubrać się NIE, rozebrać się NIE, na spacer NIE, ze spaceru NIE itp itd
czasem spokojne negocjacje pomagają, a czasem 1h ryku i nic...
i w takich chwilach myślę sobie, że z dwójką to może dopiero być wesoło ... :/
u nas od kilku dni to masakra jakaś- ubrać się NIE, rozebrać się NIE, na spacer NIE, ze spaceru NIE itp itd
czasem spokojne negocjacje pomagają, a czasem 1h ryku i nic...
i w takich chwilach myślę sobie, że z dwójką to może dopiero być wesoło ... :/
ja jak mam czas to też biorę na przeczekanie, azle wtedy właśnie jest ta wspomniana 1h (albo więcej) ryku i przechodzi jak gdyby nigdy nic!
Jak nie jest "na ostro" to staram się jej na spokojnie wytłumaczyć i czasami też zadziała!
a jak czasu i cierpliwości brak to też pod pachę i tyle, ale ta wersja nie jest na moje nerwy!! :)
Jak nie jest "na ostro" to staram się jej na spokojnie wytłumaczyć i czasami też zadziała!
a jak czasu i cierpliwości brak to też pod pachę i tyle, ale ta wersja nie jest na moje nerwy!! :)
Akacja chętnie pożyczę żeby zobaczyć jak w ogóle Hela na to zareaguje. Odezwę się jakoś w tej sprawie ale to pewnie już w po następnej niedzieli.
Do Monachium jadę zobaczyć jak się mają tamtejsze kluby mam - klub mam z wawy organizuje takie wyjazdy:) wszystko opłacają a ja będę miała trochę rozrywki:))) i jeszcze wylot mam z Gdańska więc już w ogóle super:)))
No chyba faktycznie mamy dziwny stół:) generalnie dużo rzeczy mamy w domu mało przystosowane do dzieci bo jak urządzaliśmy mieszkanie do dzieci jeszcze w planach nie było i jak się Hela urodziła to wyszły różne kwiatki. no ale nic - dobrze że rośnie i jest coraz większa.
U nas bunt jest w jednej kwestii - jedzenia. mówię Wam Hela jest jakąś anorektyczką...masakra jest z jedzeniem. nic jej nie smakuje, sama jeść nie chce, przeżuwa godzinami a jeszcze na koniec potrafi wszystko zwrócić. ja nie wiem jak na to reagować. oczywiście staram się zachować spokój ale nie zawsze mi to wychodzi.
Z ubieraniem jest spoko. szczególnie jak ubieramy sukienkę:) jeszcze trochę i sama się ubierze:))) kocha sukienki...
Do Monachium jadę zobaczyć jak się mają tamtejsze kluby mam - klub mam z wawy organizuje takie wyjazdy:) wszystko opłacają a ja będę miała trochę rozrywki:))) i jeszcze wylot mam z Gdańska więc już w ogóle super:)))
No chyba faktycznie mamy dziwny stół:) generalnie dużo rzeczy mamy w domu mało przystosowane do dzieci bo jak urządzaliśmy mieszkanie do dzieci jeszcze w planach nie było i jak się Hela urodziła to wyszły różne kwiatki. no ale nic - dobrze że rośnie i jest coraz większa.
U nas bunt jest w jednej kwestii - jedzenia. mówię Wam Hela jest jakąś anorektyczką...masakra jest z jedzeniem. nic jej nie smakuje, sama jeść nie chce, przeżuwa godzinami a jeszcze na koniec potrafi wszystko zwrócić. ja nie wiem jak na to reagować. oczywiście staram się zachować spokój ale nie zawsze mi to wychodzi.
Z ubieraniem jest spoko. szczególnie jak ubieramy sukienkę:) jeszcze trochę i sama się ubierze:))) kocha sukienki...
Tak, to jest pocieszające, że nie jestem sama :-)
No ale i tak to jest strasznie trudne. Jak mały się czasem zapomni, to mam takie mega słodkie dziecko. Ale to tylko wtedy, kiedy Hubcio robi coś odruchowo, z rozpędu, nie myśląc. Ale jak widzę te iskierki w oczach to już wiem, że łatwo nie będzie.
Najgorsze jest to, że ten mój klocek, to już nie jest taka mała kruszynka. Po całym dniu łapania go i brania pod pachę, kręgosłup mi już wysiada. Jak go próbuje gdzieś zanieść, to kładzie się na podłogę, albo podnosi ręce do góry i nie ma bata, żeby go podnieść. Do szatni, to go dziś prawie ciągnęłam po ziemi. No masakra ;-)))
Jak dobrze, że jutro poniedziałek i idę do pracy :-)))
No ale i tak to jest strasznie trudne. Jak mały się czasem zapomni, to mam takie mega słodkie dziecko. Ale to tylko wtedy, kiedy Hubcio robi coś odruchowo, z rozpędu, nie myśląc. Ale jak widzę te iskierki w oczach to już wiem, że łatwo nie będzie.
Najgorsze jest to, że ten mój klocek, to już nie jest taka mała kruszynka. Po całym dniu łapania go i brania pod pachę, kręgosłup mi już wysiada. Jak go próbuje gdzieś zanieść, to kładzie się na podłogę, albo podnosi ręce do góry i nie ma bata, żeby go podnieść. Do szatni, to go dziś prawie ciągnęłam po ziemi. No masakra ;-)))
Jak dobrze, że jutro poniedziałek i idę do pracy :-)))
znam ten ból akacja- Wiki waży już prawie 15 kg a do tego ja w 8-mym miesiącu- więc lekko nie jest!! no ale cóż - chciałam miec dzieci to teraz mam - można by rzec- za swoje :)
nyzosia- my ja mieszkanie wykanczalismy to tez jeszcze mlodej w planach nie bylo i tez z czasem zauwazylismy jak duzo rzeczy jest nieprzystosowanych do małych dzieci- ale dobrze, że ona się szybko przystosowuje :)
nyzosia- my ja mieszkanie wykanczalismy to tez jeszcze mlodej w planach nie bylo i tez z czasem zauwazylismy jak duzo rzeczy jest nieprzystosowanych do małych dzieci- ale dobrze, że ona się szybko przystosowuje :)
To ja też powiem, że cieszę się, że nie jestem sama. Ja to już się troszkę przyzwyczaiłam do tego mojego łobuza ale czasami też mam już po dziurki w nosie tych jego wygłupów i buntów. Ostatno najbardziej czego nie lubię to iść z nim na zakupy. Jeden wielki slalom gigant między regałami i próba uchronienia nas przed zapłatą odszkodowania dla sklepu za straty. Poprostu masakra.
U nas też fotelik do karmienia poszedł w odstawkę. Jemy razem przy stole.
U nas też fotelik do karmienia poszedł w odstawkę. Jemy razem przy stole.
mnie rozłożyła choroba ;( czuje się jakby coś mnie przejechało
u nas z zachowaniem trochę lepiej, widać poprawę, jednak zakupy z moim dzieckiem to walka o przetrwanie, wszystko chce, wszystko musi dotknąć, powąchać...w sklepie robi nieziemskie awantury ale...jest jeden malutki plusik...;) gdzie nie pójdziemy i robi sceny to zawsze dostaje jakieś gratisy ;) ostatnio w Rossmannie dostała magnesy, balony i płyn do kąpieli ;) ochroniarz podszedł i powiedział " to prezent od sklepu by zrobiła pani spokojnie zakupy" ;)) a tak zazwyczaj dostaje lizaki i ciastka w cukierni ;) myślę sobie że ona już chyba rozumie ze jak zrobi scenę to ktoś jej coś da i koło się zamyka ;/
jeżeli chodzi o jedzenie to je sama, łyżką, widelcem i zazwyczaj siedzi w krzesełku
dziewczyny które maja ogrzewanie na gaz, jakich opłat za podłączenie i utrzymanie mogę się spodziewać przy ok 110m ?
u nas z zachowaniem trochę lepiej, widać poprawę, jednak zakupy z moim dzieckiem to walka o przetrwanie, wszystko chce, wszystko musi dotknąć, powąchać...w sklepie robi nieziemskie awantury ale...jest jeden malutki plusik...;) gdzie nie pójdziemy i robi sceny to zawsze dostaje jakieś gratisy ;) ostatnio w Rossmannie dostała magnesy, balony i płyn do kąpieli ;) ochroniarz podszedł i powiedział " to prezent od sklepu by zrobiła pani spokojnie zakupy" ;)) a tak zazwyczaj dostaje lizaki i ciastka w cukierni ;) myślę sobie że ona już chyba rozumie ze jak zrobi scenę to ktoś jej coś da i koło się zamyka ;/
jeżeli chodzi o jedzenie to je sama, łyżką, widelcem i zazwyczaj siedzi w krzesełku
dziewczyny które maja ogrzewanie na gaz, jakich opłat za podłączenie i utrzymanie mogę się spodziewać przy ok 110m ?
U nas w samym sklepie jest ok, ale pod warunkiem, że mały wkłada wszystkie produkty do koszyka. Wtedy jest spokój. Gorzej z wychodzeniem ze sklepu i dojściem do domu, tu już musze się nieźle nagimnastykować, żeby szedł w tym samym kierunku co ja :-)
A z jedzeniem też jest ciekawie. Mały zjadł dziś na śniadanie 3 wafle ryżowe i kawałek suchego chleba. No i super. Ech...
A z jedzeniem też jest ciekawie. Mały zjadł dziś na śniadanie 3 wafle ryżowe i kawałek suchego chleba. No i super. Ech...
Akacja, jakbym czytała o moim Antosiu. Do niedawna spacery z Małym nie były takie złe, poprostu się nadźwigałam bo synek choć tak ruchliwy w domu (nie usiedzi ani chwili), na spacerze jakby mu nogi zabrali. Tylko na ręce chciał. Teraz zaczął sam chodzić na spacerach ale dla mnie o jest większy koszmar niż jak musiałam go nosić na rękach.
Ja to nie wiem jak mam reagoać w takich sytuacjach jak jesteśmy na dworzu czy na spacerze. W domu mam już system opanowany :)) ale na dworzu nie zostawię go i nie pójdę w inną stronę.
Ja to nie wiem jak mam reagoać w takich sytuacjach jak jesteśmy na dworzu czy na spacerze. W domu mam już system opanowany :)) ale na dworzu nie zostawię go i nie pójdę w inną stronę.
Przyszla mamo za podlaczenie nie wiem, ale miesieczne rachunki u nas na podobnym metrazu to zima okolo 500-600zl miesiecznie, jesienia 300-400. W lecie raz na dwa miesiace okolo 150zł za podgrzanie wody, bo wlasnie wode tez mamy podgrzewana z pieca gazowego wiec to nie jest za samo ogrzewanie tylko razem z podgrzaniem.
Ania z podgrzanie ? to nie jest tak, że jak ma się gazowe podłączone to jest ciepła woda non stop i to się wlicza w rachunki za ogrzewanie ?;/ kurcze muszę się dowiedzieć co i jak ;/ my mamy możliwość podłączenia gazowego i pewnie jako pierwsze ogrzewanie będzie kominek a drugie gazowe ;/
wiecie co mnie najbardziej wkur... jak Liwia robi sceny publicznie...reakcja innych, próby uspokajania, straszenia itp jakiś czas temu dobitnie powiedziałam kobiecie co myślę o pouczaniu i uspokajaniu gdy zaczęła gadać do Liwii jakieś bzdury...pół deptaka się gapiło ;) ja w takich sytuacjach ja olewam, tłumacze raz na spokojnie, biorę ja na bok, ale rzadko to działa, jak dalej jest to samo olewam i dość szybko się uspokaja, ważne jest u nas by nie gadać do niej, zagadywać itp
wiecie co mnie najbardziej wkur... jak Liwia robi sceny publicznie...reakcja innych, próby uspokajania, straszenia itp jakiś czas temu dobitnie powiedziałam kobiecie co myślę o pouczaniu i uspokajaniu gdy zaczęła gadać do Liwii jakieś bzdury...pół deptaka się gapiło ;) ja w takich sytuacjach ja olewam, tłumacze raz na spokojnie, biorę ja na bok, ale rzadko to działa, jak dalej jest to samo olewam i dość szybko się uspokaja, ważne jest u nas by nie gadać do niej, zagadywać itp
Przyszla mamo tak to jest jeden rachunek wspolny, tylko mowie ze dlatego place tez w lecie bo podgrzewa wode, ogrzewania wtedy nie uzywamy. A najwiecej z tego to oplaty przesylowe, teraz mialam rachunek wlasnie niecale 150zl za dwa miesiace samego podgrzewania wody to z tego 100zł to oplaty przesylowe a tylko 50 rzeczywista ilosc gazu zuzytego do podgrzania. Piec nie dziala non stop, my mamy sterownik do pieca, mozesz sobie zaprogramowac jak ma dzialac, w dzien jest 20 stopni w nocy 18,5 i on mierzy temp i jak jest za zimno to piec sie wlacza, jak sie juz ogrzeje to sie wylacza.
Na szczeście mnie omijają takie przyjemności z pouczaniem w miejscach publicznych. A nawet dostaję slowa otuchy. Ostatnio robiliśmy zakupy w dużym sklepie. stałam w kolejce po wędliny, mały oczywiście ryk, że on chce iść kupić cukierki, tu, teraz, natychmiast mamy iść. No i stał oparty o lade z wędlinami i wył na cały sklep. Babka przede mną powiedziała tylko, że mnie podziwia za mój spokój. a ja jej na to, że nie mam innego wyjścia ;-) Na co ona tylko spojrzała na mnie ze współczuciem hehe
U nas sceny tez sie zdarzaja:(. W domu jak nic nie dziala ma kare, musi stac w ednym miejscu potem przorosc jak mu przejdzie i mlody kuz to rozumie i potem jest super grzeczny, czasami nie chce stac normalnie dostaje jakies agresji caly czewony krzyczy macha rekami az go nie poznane ostatnio ak achnal mi na brzuch że nie wiedzialam co zrobic.
Na dorzu chodzi tam gdzie my juz:) czasem cieknie dla zabawy ale slucha sie na dwzu uciekal awno dawno temu ale my juz od daa na nogach chodzimy:) potrafi mase km przejsc.
Jak zrobil raz czy dwa awanture i bylam z nim sama to musialam go rzetrzyac sila myslalam ze padne a jak jest kamil to pod pache i idzie. Tlumacze mu jak jest juz spokopjny. Do niego tez nie mozna gadac jak ma atak hehe:)
Modern lady podnosisz mloda?? Fifi wie ze mama ma lili w brzuszku i nie moze zdazy sie tylko na dworzu jak chce na hustawke czy pomagam mu wysc z fotelika w samochodzie bo wchodzi sam. A. Jak juz go podniose to kzyczy na mnie ze ja opa nie tlko tata bo mam dzidzie lili:)
Na dorzu chodzi tam gdzie my juz:) czasem cieknie dla zabawy ale slucha sie na dwzu uciekal awno dawno temu ale my juz od daa na nogach chodzimy:) potrafi mase km przejsc.
Jak zrobil raz czy dwa awanture i bylam z nim sama to musialam go rzetrzyac sila myslalam ze padne a jak jest kamil to pod pache i idzie. Tlumacze mu jak jest juz spokopjny. Do niego tez nie mozna gadac jak ma atak hehe:)
Modern lady podnosisz mloda?? Fifi wie ze mama ma lili w brzuszku i nie moze zdazy sie tylko na dworzu jak chce na hustawke czy pomagam mu wysc z fotelika w samochodzie bo wchodzi sam. A. Jak juz go podniose to kzyczy na mnie ze ja opa nie tlko tata bo mam dzidzie lili:)
Akacja to ja miałam podobną sytuację tylko na poczcie. Chciałam wysłać paczkę, a Mały jak to Mały to zaczął drzwi otwierać i zamykać to wyrywał mi taśmę, to pogryzdał mi potwierdzenie odbioru, to chciał babce z okienka zabrać długopis przyklejony do biurka i takie tam. Upociłam się jak nie wiem co, żeby tę paczkę przygotować do wysyłki i kiedy już chciałam nadać ją w okienku babka wystawiła karteczkę że ma przerwę. Stanęłam więc przy drugim okienku z mega kolejka i czekam, przy okazji ogarniam Młodego by nie rozniósł poczty. No i tej babce co miała mieć przerwę zrobiło się mnie żal i przyjęła mi paczkę, dodając Ale ma Pani żywe dziecko, nie ma Pani lekko :) Dodam, że ta babka jest mega wredną osobą, nie jeden się już przekonał, więc musiałam wyglądać na nieźle umęczoną i bezradną :) ze się nade mną zlitowała :D
Ja sie boje mlodego nosic, jak wyprowadzi mnie z rownowagi to i tak niezle apina mi sie brzuch.
Pilam ostatnio glkoze fujjjj z filipem mialam 50 teraz wieej nie wiem czemu, ale wszystko ok, wizyta juz w czwartek ciekawe jaki klopsik jest:) najbarziej mnie martwi ta jedna noga z zylakami czesciej bola i sa coraz gorsze:(
Pilam ostatnio glkoze fujjjj z filipem mialam 50 teraz wieej nie wiem czemu, ale wszystko ok, wizyta juz w czwartek ciekawe jaki klopsik jest:) najbarziej mnie martwi ta jedna noga z zylakami czesciej bola i sa coraz gorsze:(
Dziewczyny, pocieszyłyście mnie co do zachowania Waszych dzieciaczków:) A ja sobie często zadawałam pytanie, dlaczego inne dzieci takie grzeczne tylko mój urwis na całeg:) przynajmniej wiem, że nie ja sama musze się napocić z małym urwiskiem:)
Moj ostatnio jak był w kosciele to z nudow zaczal bawić sie z chlopcem w podobnym wieku. No i jak ich dwoch zaczelo rozrabiac, to nawet poszli w rzadku z ludzmi do komuni do księdza i czekali az "coś dostaną" :)
A czy Wasze dzieciaczki tez mają za duzo energii? Bo Mati nie potrafi nawet chwili usiaśc w bezruchu, ciagle sie wierci, kręci, skacze, biega itp.
Moj ostatnio jak był w kosciele to z nudow zaczal bawić sie z chlopcem w podobnym wieku. No i jak ich dwoch zaczelo rozrabiac, to nawet poszli w rzadku z ludzmi do komuni do księdza i czekali az "coś dostaną" :)
A czy Wasze dzieciaczki tez mają za duzo energii? Bo Mati nie potrafi nawet chwili usiaśc w bezruchu, ciagle sie wierci, kręci, skacze, biega itp.
Gwiazduś mój też jest bardzo ale to bardzo ruchliwym dzieckiem. On nie potrafi chodzić tylko ciągle biega, w domu to jak tornado. Czasami jak rozwinie prędkość to nie mieści się w futrynach :))
Ostatnio upodobał sobie ćwiczenie wrestlingu na mężu no i za mocno się wybił i przeleciał przez kanape na podlogę. Całe szczęście, że nic mu się nie stało.
Choć nie powiem bo ostatnio jest coś co unieruchamia go na 15-25 minut - bajka traktor tom. W końcu znalazła się bajka, która go zainteresowała, jupiiii.
Ostatnio upodobał sobie ćwiczenie wrestlingu na mężu no i za mocno się wybił i przeleciał przez kanape na podlogę. Całe szczęście, że nic mu się nie stało.
Choć nie powiem bo ostatnio jest coś co unieruchamia go na 15-25 minut - bajka traktor tom. W końcu znalazła się bajka, która go zainteresowała, jupiiii.
U nas na topie jest Bob budowniczy :-)
A poza tym tak, tornado to jest dobre określenie, dla mojego Hubcia. Z tymże nasze tornado, jak się przemieszcza po mieszkaniu, to nic tylko zabierać się do sprzątania. 100 razy dziennie podnoszę z podłogi naszą pościel, jego pościel, koce z kanap, podkładki ze stołu, buty z przedpokoju, szampony z wanny. Mały po prostu idzie i zrzuca wszystko na podłogę. A w te miejsca układa swoje autka. Dodatkowo dziś znalazł śrubokręt męża, nie wiem gdzie, i oderwał od ściany kabel od telewizora. Mamy teraz dziurę w ścianę i wykruszony tynk.
Poważnie się zastanawiam, czy go lepiej gdzieś nie wysłać na parę godzin dziennie, bo może on się nudzi w domu?
A poza tym tak, tornado to jest dobre określenie, dla mojego Hubcia. Z tymże nasze tornado, jak się przemieszcza po mieszkaniu, to nic tylko zabierać się do sprzątania. 100 razy dziennie podnoszę z podłogi naszą pościel, jego pościel, koce z kanap, podkładki ze stołu, buty z przedpokoju, szampony z wanny. Mały po prostu idzie i zrzuca wszystko na podłogę. A w te miejsca układa swoje autka. Dodatkowo dziś znalazł śrubokręt męża, nie wiem gdzie, i oderwał od ściany kabel od telewizora. Mamy teraz dziurę w ścianę i wykruszony tynk.
Poważnie się zastanawiam, czy go lepiej gdzieś nie wysłać na parę godzin dziennie, bo może on się nudzi w domu?
Akacja, u nas posłanie do żlobka/przedszkola nic nie pomogło. Nic sie nie uspokoił, nadal taki szalony urwis z niego. Wczoraj przez godzine razem z kuzynką skakali na wielkim łozku w sypialni, robiąc fikołajki i zakładając na siebie kołdrę udawali duchy:) Był cały mokry od wygłupów, a energii sie nie pozbył:)
Jak wrocimy to ja bym chciala wyslac Amelke na zajecia do makaraki, "Brykanie bez mamy". 2 razy w tyg na 3h zajecia z dziecmi, mysle ze to akurat jako przygotowanie do przedszkola.
U nas Ami jakiegos strasznego buntu nie ma, ale wiecej broi, ostatnio jej ulubiona zabawa to otwieranie i zamykanie wszytskich drzwi w domu i trzaskanie nimi. I uciekanie przy ubieraniu. Scen w sklepach nie robi, ja jestem konsekwentna i wie ze jak jest niegrzeczna to nic nie dostanie wiec nawet nie probuje specjalnie. Przy tym wszytskim oczywiscie jest mega slodka, i z usmiechem na buzi robi to czego jej nie wolno:)
Ja niezbyt mam teraz sile na bieganie za nia i juz momentami bym sie najchetniej polozyla spac, ciezko za nia nadazyc:)
U nas Ami jakiegos strasznego buntu nie ma, ale wiecej broi, ostatnio jej ulubiona zabawa to otwieranie i zamykanie wszytskich drzwi w domu i trzaskanie nimi. I uciekanie przy ubieraniu. Scen w sklepach nie robi, ja jestem konsekwentna i wie ze jak jest niegrzeczna to nic nie dostanie wiec nawet nie probuje specjalnie. Przy tym wszytskim oczywiscie jest mega slodka, i z usmiechem na buzi robi to czego jej nie wolno:)
Ja niezbyt mam teraz sile na bieganie za nia i juz momentami bym sie najchetniej polozyla spac, ciezko za nia nadazyc:)
Moja jest grzeczna i raczej spokojna więc przedszkole tego jakoś nie zmieniło. ale na pewno jest bardziej zmęczona:) poza tym przedszkole jest na wielki plus. zrobiła się z mała dziewczynka a nie takie bobo. maluje, śpiewa, tańczy, bawi się sama, słucha poleceń i je pamięta (to jest zasługa przedszkola:). na prawdę nie wiedziałam że tak pozytywnie na nią wpłynie. dzisiaj po 2 tygodniowej przerwie nie chciała wychodzi i jak szła spać to się mnie pytała czy jutro idzie do przedszkola. wydaje mi się że mogłaby tam siedzieć 5 dni po 8 godzin:) ale co się dziwić tam się tyle dzieje, same atrakcje, rówieśnicy itd. mama jej takich atrakcji nie dostarcza:)
Dzisiaj byliśmy na zajęciach z edumuzyki - popołudniowe zajęcia dla dzieci z naszego przedszkola z rodzicami bo normalnie mają te zajęcia w tygodniu w ciągu dnia. mówię Wam są super!!! bita godzina zabawy, intensywnej ale i bardzo uczącej. w szoku jestem jak Hela pamiętała co mają robić na jaki dźwięk. z resztą nie tylko Hela. jak możecie i dzieciaki lubią muzykę to się zapisujcie na zajęcia:)))
W Makarace na pewno jest fajnie - oni tam w ogóle prowadzą fajne zajęcia. 3 godzin to nie dużo ale dobre i to na początek:)
Dzisiaj byliśmy na zajęciach z edumuzyki - popołudniowe zajęcia dla dzieci z naszego przedszkola z rodzicami bo normalnie mają te zajęcia w tygodniu w ciągu dnia. mówię Wam są super!!! bita godzina zabawy, intensywnej ale i bardzo uczącej. w szoku jestem jak Hela pamiętała co mają robić na jaki dźwięk. z resztą nie tylko Hela. jak możecie i dzieciaki lubią muzykę to się zapisujcie na zajęcia:)))
W Makarace na pewno jest fajnie - oni tam w ogóle prowadzą fajne zajęcia. 3 godzin to nie dużo ale dobre i to na początek:)
U nas mloda klepie ostatnio non stop pisenke zuzia lalka nie duza, jada jada msie, slimak slimak itp tanczyc zaczela niedawnoo ale tanczy do piosenek w ktorych mozna pokazywac cos raczkami
a malowac uwielbia i plasteline :)
co do szoł w sklepach to u nas wyglada to tak ze mloda wklada do kosza co jej sie podoba ja wyjmuje i wowczas jest obraza, chlopaki sie tluka bo jeden drugiego dotknal, popchnal itp ostatnio tez pani mi powiedziala ze mam zelazne nerwy bo ona pewnie by nie wytrzymala
a malowac uwielbia i plasteline :)
co do szoł w sklepach to u nas wyglada to tak ze mloda wklada do kosza co jej sie podoba ja wyjmuje i wowczas jest obraza, chlopaki sie tluka bo jeden drugiego dotknal, popchnal itp ostatnio tez pani mi powiedziala ze mam zelazne nerwy bo ona pewnie by nie wytrzymala
Zgadzam sie ze to teraz taki etap:) ja czasami zajme mlodego farbkami naklejkami ksiazkami itp a czasami nie mam sil weny itp, ja mam wyrzuty bo z nim robie mniej niz z dziewzynkami torymi sie opiekowalam.
Filip kocha muzyke szybko lapie rytm melodie i ma niezla pamiec:) spiewa zuzie, panie janie, sto lat, kolko graniaste i wiele innych niektore wyrazy nie wyraznie i nie zrozumiale dla wszystkich ale spiewa:)
Filip kocha muzyke szybko lapie rytm melodie i ma niezla pamiec:) spiewa zuzie, panie janie, sto lat, kolko graniaste i wiele innych niektore wyrazy nie wyraznie i nie zrozumiale dla wszystkich ale spiewa:)
Kiedyś poczytałam w innym wątku ile mama robi ze swoim dzieckiem to mi klapki z nóg spadły! czego ona nie robiła, wymyślała, przygotowywała. tylko pozazdrościć.
My w domu nawet farbek nie mamy o plastelinie nie wspomnę:) Hela w domu ma 8 kredek:))
A z przedszkola dostałam całą teczkę jej prac. przynajmniej mam co na ścianę wieszać:)))
My w domu nawet farbek nie mamy o plastelinie nie wspomnę:) Hela w domu ma 8 kredek:))
A z przedszkola dostałam całą teczkę jej prac. przynajmniej mam co na ścianę wieszać:)))
Farbek to my tez nie mamy. No ale kredek mazakow to sporo. W tym ze czesc to Ania kupila Elizce na urodziny. Bo mi sie tez wydawaaloz ze te 8 co ma to wystarczajaco :).
No i teraz kazdy z rodziny, dalszej i blizszej dostaje od Elizi laurki.
No ale teraz nakupowalam sporo ksiazeczek roznych dla dwulatkow- z naklejkami, kolorowankami, laczeniem kropek itd. I juz mam sie czym bawic :-)
A piosenki u nas te same co u Emi - jakos w ostatnko w jakiejs gazecie byla plyta z tymi przebojami. Plus jeszcze sa fasolki- klasyka.
No i teraz kazdy z rodziny, dalszej i blizszej dostaje od Elizi laurki.
No ale teraz nakupowalam sporo ksiazeczek roznych dla dwulatkow- z naklejkami, kolorowankami, laczeniem kropek itd. I juz mam sie czym bawic :-)
A piosenki u nas te same co u Emi - jakos w ostatnko w jakiejs gazecie byla plyta z tymi przebojami. Plus jeszcze sa fasolki- klasyka.
Aniaa ale ja już nie muszę - swoje artystyczne potrzeby Hela spełnia w przedszkolu:))) właśnie o to mi chodzi:) dzięki temu ona jest zadowolona i się rozwija a ja mam z bani:) taka ze mnie leniwa matka:))) i naprawdę podziwiam te mamy które potrafią dziecku zapewnić atrakcje. i podziwiam to że im się chce.
No ale to jest to co mówiłam - bycie mamą nie jest moim powołaniem:)))
No ale to jest to co mówiłam - bycie mamą nie jest moim powołaniem:)))
My mamy i pisaki i kredki i ciastolinę. Co z tego, jeśli wszystko co robi Hubcio, to auto. Nawet jak ja mu coś lepię, to muszę ulepić auto ;-) Na wszystkich karkach są jakieś maziaje i każdy maziaj to AUTO. Ja nie wiem, chyba go do jakiejś szkoły dla mechaników wyślę ;-)))
Czasem uda mi się ulepić dla niego jakąś żabkę, albo pieska, ale to chwilowa fascynacja :-)
No a z tą Makaraką to fajny pomysł, pomyślałam sobie jednak, że zapiszemy się dopiero od stycznia. Za miesiąc się przeprowadzamy, za dużo by było zmian na jeden raz. Ale od stycznia, musowo.
Czasem uda mi się ulepić dla niego jakąś żabkę, albo pieska, ale to chwilowa fascynacja :-)
No a z tą Makaraką to fajny pomysł, pomyślałam sobie jednak, że zapiszemy się dopiero od stycznia. Za miesiąc się przeprowadzamy, za dużo by było zmian na jeden raz. Ale od stycznia, musowo.
My tez posiadamy kredki pisaki nozyzki farbki plasteline, a ksiazeczki dwa 2 latkow mamy juz dlugo i duzo 3/4 juz skonczona, najlepiej jest z naklejkami kolorowac chyba nie lubi. Cce wycinac ale za nic mu nie wychodzi:) ja zazwyzaj z nim robie akie rzeczy plus czytanie a kamil bardziej sie wylupia bawi autami i buduje z klockow budowle badz tory.
A jakie książeczki polecacie? Bo tego jest tyle w sklepach - mam już kilkanaście i niektóre są ciekawe a niektóre naprawdę słabe.
Ja polecam: http://www.zielonasowa.pl/pomysl_na_prezent/Poznaj_i_przyklej_500_naklejek/
Zabawa na baaardzo wiele godzin.
Aaa- zapomniałam napisać - u nas też układanki drewniane bardzo się Elizce spodobały - dzięki Aniaa :). Nawet bym nie pomyślała aby coś takiego kupić Elizce.
Ja polecam: http://www.zielonasowa.pl/pomysl_na_prezent/Poznaj_i_przyklej_500_naklejek/
Zabawa na baaardzo wiele godzin.
Aaa- zapomniałam napisać - u nas też układanki drewniane bardzo się Elizce spodobały - dzięki Aniaa :). Nawet bym nie pomyślała aby coś takiego kupić Elizce.
nilkaa zamowilam sobie ta ksiazeczke dla mlodej ale przy okazji wzielam 1000 naklejek o dinozaurach chlopaki padna z radosci :)
ja kupuje jak leci mamy to http://merlin.pl/Cwiczenia-dla-dwulatka_Wilga/browse/product/1,866944.html http://merlin.pl/Cwiczenia-dwulatka-Akademia-malucha_Artur-Rajch/browse/product/1,607562.html http://merlin.pl/Zeszyt-dwulatka-Biblioteczka-madrego-dziecka_Anna-Wisniewska/browse/product/1,534535.html
ja kupuje jak leci mamy to http://merlin.pl/Cwiczenia-dla-dwulatka_Wilga/browse/product/1,866944.html http://merlin.pl/Cwiczenia-dwulatka-Akademia-malucha_Artur-Rajch/browse/product/1,607562.html http://merlin.pl/Zeszyt-dwulatka-Biblioteczka-madrego-dziecka_Anna-Wisniewska/browse/product/1,534535.html
Hubcio dostał całą serię na urodziny:
http://wysylkowa.pl/ks1229978.html
http://www.ekajtek.pl/trefl-akcja-kreacja-ogrodek-kubus-puchatek-p-4465
I sporo ksiażeczek z czuczu:
http://czuczu.pl/
http://wysylkowa.pl/ks1229978.html
http://www.ekajtek.pl/trefl-akcja-kreacja-ogrodek-kubus-puchatek-p-4465
I sporo ksiażeczek z czuczu:
http://czuczu.pl/
U nas też nie ma farbek - może ktoś powie że wredna ze mnie matka ale jakbym miała jeszcze ten bałagan po farbkach sprzątać to bym chyba wyszła z siebie :) A znając Zuzę to by malowała po wszystkim po czym nie powinna. Dlatego myślę, że na farby przyjdzie jeszcze czas. Zresztą Zuza nie usiedzi w jednym miejscu za długo więc i malowanie i oglądanie gazetek dla 2+ czy innych książeczek z naklejkami to nie u nas. Czasem mam wyrzuty sumienia że może to ja nie umiem zainteresować dziecka ale co zrobić? Przecież jej nie przywiążę do krzesła. Poza tym w żłobku ma i naukę i zabawę. A tyle na ile mam wyobraźni i sił i czasu to jej wymyślam. Może to głupie ale zawsze sobie tłumaczę, że moja mama miała nas trójkę i też dom do ogarnięcia i na pewno nie zastanawiała się tak nad wszystkim a jakoś na głupków nie wyrośliśmy :)
Akacja widzę, że nasi synkowie mają wiele wspólnego. Mojego fascynują za to traktory i tiry. Większość zabaw związanych jest z traktorami i tirami, kolorowanki też muszą być z nimi, jak jedziemy samochodem to wypatruje tylko ciągniki i tiry, ulubiona bajka - traktor tom :)))
Mój Antoś raczej nie śpiewa, ale pewnie ma to po mnie, za to lubi tańczyć i powiem Wam że wychodzi mu to naprawdę dobrze. Tatuś się cieszy, że to po nim :)
My farbek w domu nie mamy ale muszę kupić bo mały u teściowej maluje i widać, że sprawia mu to przyjemność.
Kolorowanki z naklejkami uwielbia tylko, że nie da sobie wytłumaczyć co trzeba z nimi robić. Najlepiej jak po swojemu ponakleja gdzie popadnie, wtedy jest zadowolony.
Przez chwilę zajął się nawet tablicą, na której można przyklejać literki. Wyszukiwał takich samych literek, ale szybko mu się to znudziło :( Chyba prymusem w szkole to on nie będzie, hihi.
Mój Antoś raczej nie śpiewa, ale pewnie ma to po mnie, za to lubi tańczyć i powiem Wam że wychodzi mu to naprawdę dobrze. Tatuś się cieszy, że to po nim :)
My farbek w domu nie mamy ale muszę kupić bo mały u teściowej maluje i widać, że sprawia mu to przyjemność.
Kolorowanki z naklejkami uwielbia tylko, że nie da sobie wytłumaczyć co trzeba z nimi robić. Najlepiej jak po swojemu ponakleja gdzie popadnie, wtedy jest zadowolony.
Przez chwilę zajął się nawet tablicą, na której można przyklejać literki. Wyszukiwał takich samych literek, ale szybko mu się to znudziło :( Chyba prymusem w szkole to on nie będzie, hihi.
Wiki też bardzo lubi malować/kolorować- tradycyjnych farbek nie używamy, bo podobnie jak basiula- nie mam zdrowia na sprzątanie :)
kupiłam jej kiedyś farbki typu roll on ale też na nie chyba za szybko dla mojego dzikuska
za to świetnie sprawdzają się farbki wodne- kupuję jej takie kolorowanki, gdzie na górze strony są farbki i wystarczy tylko pędzelek z wodą i kolor gotowy- frajdę ma super -a nie brudzą tak jak tradycyjne
od dziadków dostanie na święta matę do malowania wodą- ciekawa jestem jak to cudo się sprawdzi?
no a oprócz tego to wyśpiewuje mnóstwo piosenek- śmiechu przy tym mamy co niemiara i tańczyć też lubi
ostatnio uwielbia dvd z przebojami rybki mini mini,bo tam są teledyski i ona naśladuje to co na nich robią :) zresztą przy niektórych reklamach też :)
jutro właśnie idę do żłobka na lekcję pokazową z rytmiki - ciekawe ile nowego mała się już nauczyła?
kupiłam jej kiedyś farbki typu roll on ale też na nie chyba za szybko dla mojego dzikuska
za to świetnie sprawdzają się farbki wodne- kupuję jej takie kolorowanki, gdzie na górze strony są farbki i wystarczy tylko pędzelek z wodą i kolor gotowy- frajdę ma super -a nie brudzą tak jak tradycyjne
od dziadków dostanie na święta matę do malowania wodą- ciekawa jestem jak to cudo się sprawdzi?
no a oprócz tego to wyśpiewuje mnóstwo piosenek- śmiechu przy tym mamy co niemiara i tańczyć też lubi
ostatnio uwielbia dvd z przebojami rybki mini mini,bo tam są teledyski i ona naśladuje to co na nich robią :) zresztą przy niektórych reklamach też :)
jutro właśnie idę do żłobka na lekcję pokazową z rytmiki - ciekawe ile nowego mała się już nauczyła?
Nilka to fajnie ze Elizce sie spodobaly, Ami tez lubi, chociaz musze jej kupic nowe bo te juz obcykala. Teraz dostala takie fajne duze puzzle z kubusiem puchatkiem i pracuje nad nimi;)
A ksiazeczki z naklejkami kupujecie przez neta? Ja zawsze w empiku ale tych co pokazujecie nie widzialam, a u nas to tez hit.
A ksiazeczki z naklejkami kupujecie przez neta? Ja zawsze w empiku ale tych co pokazujecie nie widzialam, a u nas to tez hit.
Dokładnie takie:
http://www.mojulubionybohater.pl/product-pol-1650-Puzzle-Junior-4-x-puzzle-Klub-Przyjaciol-Myszki-Miki-Trefl-4-12-el-.html
Tam są układanki z 4,6,9 (a nie 8 jak napisałam wyżej:) i 12 elementów.
Takie same są z innymi postaciami. Np. Bobem Budowniczym - coś dla Huberta:)))
http://www.mojulubionybohater.pl/product-pol-1650-Puzzle-Junior-4-x-puzzle-Klub-Przyjaciol-Myszki-Miki-Trefl-4-12-el-.html
Tam są układanki z 4,6,9 (a nie 8 jak napisałam wyżej:) i 12 elementów.
Takie same są z innymi postaciami. Np. Bobem Budowniczym - coś dla Huberta:)))
O fajne :)
A myślicie że kupienie dziewczynce traktora do zabawy to przeginka? :) Mała lubi traktory, może nie jakoś szalenie ale jak widzi to się zaciesza i jak jest u dziadków na wsi to zawsze wspomina jak to machała latem i pan jej odmachał :) I tak sobie pomyślałam że może jakiś traktor,a może farma mała ze zwierzątkami? Możecie coś polecić? :)
A myślicie że kupienie dziewczynce traktora do zabawy to przeginka? :) Mała lubi traktory, może nie jakoś szalenie ale jak widzi to się zaciesza i jak jest u dziadków na wsi to zawsze wspomina jak to machała latem i pan jej odmachał :) I tak sobie pomyślałam że może jakiś traktor,a może farma mała ze zwierzątkami? Możecie coś polecić? :)
http://allegro.pl/dumel-interaktywny-traktor-farmer-swiatla-i-dzwiek-i2743268098.html taki traktor moge oddac za darmo - muzyczka nei gra
mielismy takei traktory super gruby plastik http://allegro.pl/auto-wader-ciagnik-traktor-spychacz-bonus-cars-i2736961030.html mozna bylo siadac na neigo
my puzzle mamy takie http://allegro.pl/puzzle-trefl-baby-7-wzorow-dla-dzieci-od-2-lat-krk-i2769028491.html
mielismy takei traktory super gruby plastik http://allegro.pl/auto-wader-ciagnik-traktor-spychacz-bonus-cars-i2736961030.html mozna bylo siadac na neigo
my puzzle mamy takie http://allegro.pl/puzzle-trefl-baby-7-wzorow-dla-dzieci-od-2-lat-krk-i2769028491.html
mjakmama ale nie gra bo baterii nie ma czy się popsuło?:) Tak czy siak myslę czy bym od Ciebie nie odkupiła - sprawdziłabym czy Zuza w ogóle się tym interesuje :)
Tych dużych nie biorę pod uwagę bo nie mamy miejsca w mieszkaniu. Zresztą jak tak patrzę to czy dziecku wygodnie się na tym Waderze siedzi i odpycha?
Tych dużych nie biorę pod uwagę bo nie mamy miejsca w mieszkaniu. Zresztą jak tak patrzę to czy dziecku wygodnie się na tym Waderze siedzi i odpycha?
Jak do Antosia przychodzą kuzynki (5 lat i 3 lata) to jest jedna wielka walka o traktory, tiry itp. także myślę basiula, że Twojej córeczce też może się spodobać.
Ja to się ostatnio zastanawiam czy nie kupić Małemu zestawu do gotowania, a najlepiej jakby był mikser. Antosiowi ostatnio spodobało się gotowanie dla nas obiadków. Daję mu suchy makaron, on sobie go miksuje moim robotem (oczywiście nie włączonym) i nakłada dla nas na talerze. Szkoda mi tego mojego miksera dlatego się nad tym zastanawiam, tylko mój mąż coś zrobił kwaśną minę jak mu o tym powiedziałam.
Ja to się ostatnio zastanawiam czy nie kupić Małemu zestawu do gotowania, a najlepiej jakby był mikser. Antosiowi ostatnio spodobało się gotowanie dla nas obiadków. Daję mu suchy makaron, on sobie go miksuje moim robotem (oczywiście nie włączonym) i nakłada dla nas na talerze. Szkoda mi tego mojego miksera dlatego się nad tym zastanawiam, tylko mój mąż coś zrobił kwaśną minę jak mu o tym powiedziałam.
dzynka, dokładnie jakbym słyszała opowieść o Matim:) Poza tym, ze fascynują go duze samochody, traktory itp.(po dziadziusiu, który go woził już tirem i traktorem na wsi) to równiez uwielbia bawić sie w małego kucharza:). Moj mikser juz jest tak wybrakowany, ze nadaje się tylko do oddania do zabawy:). Z makaronem tez juz sie bawił, ale najwieksza frajde mu sprawiało jak udawał, ze obiera ziemiaczki, ktor sobie wyciąga z szafki:) Mam wtedy dobre pol godziny spokoju:)
U nas na topie są resoraki. Najbardziej lubi sportowe autka ;-)
W grę wchodzą też wozy policyjne i strażackie. Klocki uwielbia, ale tylko to po to, żeby z nich budować garaże do tych resoraków :-)))
Dziś zadzwoniła do mnie pani z przedszkola na Witominie i od soboty znowu będziemy chodzić na zajęcia Soboty dla malucha. Przez wakacje grupa się wykruszyła, ale teraz znowu ruszyli. Fajnie, bo wszystko tam jest jak w normalnym przedszkolu, tyle tylko że z rodzicami.
W grę wchodzą też wozy policyjne i strażackie. Klocki uwielbia, ale tylko to po to, żeby z nich budować garaże do tych resoraków :-)))
Dziś zadzwoniła do mnie pani z przedszkola na Witominie i od soboty znowu będziemy chodzić na zajęcia Soboty dla malucha. Przez wakacje grupa się wykruszyła, ale teraz znowu ruszyli. Fajnie, bo wszystko tam jest jak w normalnym przedszkolu, tyle tylko że z rodzicami.
a my od tygodnia na nowym starym mieszkanku urzadzamy sprzatamy dzisiaj nas podłączyli do świata czyli tv i internet
mała zniosła przeprowadzke super zero płaczu stresu ładnie je i spi natomiast ja troche kiepsko ale może z czasem będzie lepiej
mała nam się strasznie rozgadała duzo słów juz mówi i wszystko próbuje powtarzać
mała zniosła przeprowadzke super zero płaczu stresu ładnie je i spi natomiast ja troche kiepsko ale może z czasem będzie lepiej
mała nam się strasznie rozgadała duzo słów juz mówi i wszystko próbuje powtarzać
no właśnie jak Wam jest na nowym mieszkanku?
Ja też nie jestem dobra w zabawy z dzieckiem, mam wrażenie że w ogóle nie mamy ani pomysłu ani chęci :/ a może to przez to że Pati cały czas wymaga naszej uwagi , to już jest naprawdę męczące :( Z tego co piszecie to wasze maluchy potrafią się same bawić. My nawet jak idziemy na plac zabaw np do fun parku to jak ja z nią latam bawię się to ona też się bawi ale jak ją zostawię to stoi. Nie wiem czy ona się wstydzi, czemu nie kręcą jej nowe zabawki. Naprawdę trudno ją czymś zająć.
Co to będzie jak pójdzie do przedszkola, mam wizję że będzie stać i płakać za nami . Myślałam że może właśnie jakby poszla do przedszkola to stala by się bardziej samodzielna ale oczywiście to tylko moje zdanie :/
Ja też nie jestem dobra w zabawy z dzieckiem, mam wrażenie że w ogóle nie mamy ani pomysłu ani chęci :/ a może to przez to że Pati cały czas wymaga naszej uwagi , to już jest naprawdę męczące :( Z tego co piszecie to wasze maluchy potrafią się same bawić. My nawet jak idziemy na plac zabaw np do fun parku to jak ja z nią latam bawię się to ona też się bawi ale jak ją zostawię to stoi. Nie wiem czy ona się wstydzi, czemu nie kręcą jej nowe zabawki. Naprawdę trudno ją czymś zająć.
Co to będzie jak pójdzie do przedszkola, mam wizję że będzie stać i płakać za nami . Myślałam że może właśnie jakby poszla do przedszkola to stala by się bardziej samodzielna ale oczywiście to tylko moje zdanie :/
Madziulka możeby być że jak pójdzie do przedszkola to zrobi się bardziej samodzielna w zabawie. Moja tak miała i nawet panie w przedszkolu mówiły że Hela bawi się tylko wtedy jak któraś z pań się z nią bawi. a dzisiaj już nie ma tego problemu potrafi się bawić w swoim pokoju nawet dobre pół godziny:) coś tam gada do siebie coś tam układa:) to jest trochę tak że w przedszkolu nie szansy żeby każde dziecko osobno dopieścić więc muszą się nauczyć robić coś ze sobą:)
No a poza tym dzieci będą starsze i na pewno zaczną więcej same się bawić.
Dzisiaj na 4 dzieci 2 dziewczynki w przedszkolu płakały za rodzicami (dalej! mimo że minęły już 2 miesiące!) jeden chłopak łobuz chciał wszystkich lać a moja Helka dzielnie zrobiła mi papa i broniła się przed łobuzem:))) Mówię Wam mamy takiego jednego młodszego o pół roku od Heli a szaleje na maksa - tłucze te dzieciaki:) panie robią co mogą żeby go powstrzymać ale on jest nieokiełzany:)
No a poza tym dzieci będą starsze i na pewno zaczną więcej same się bawić.
Dzisiaj na 4 dzieci 2 dziewczynki w przedszkolu płakały za rodzicami (dalej! mimo że minęły już 2 miesiące!) jeden chłopak łobuz chciał wszystkich lać a moja Helka dzielnie zrobiła mi papa i broniła się przed łobuzem:))) Mówię Wam mamy takiego jednego młodszego o pół roku od Heli a szaleje na maksa - tłucze te dzieciaki:) panie robią co mogą żeby go powstrzymać ale on jest nieokiełzany:)
ciekawe co w wypowiedzi Madziulki spowodowało że aż dwa kciuki w dół dostała ... - wkurza mnie to że te nasze wypowiedzi są oceniane.
Odnośnie przedszkola - to mi się wydaje że dużo zależy od charakteru dziecka. Są takie które by się od razu tam odnalazły, a są i takie które będą miały z tym problem.
Kiedyś czytałam taką opinię że najlepiej jeśli do 3 roku życia dziecko jest z jednym opiekunem, a potem już dla starszego najlepszym rozwiązaniem jest przedszkole.
A co do samodzielnych zabaw - u nas jest różnie. To znaczy, że jeśli mnie nie ma - to Elizka przy tacie, niani, babci - pięknie bawi się sama. W ogóle nikogo nie potrzebuje do pomocy. Nawet w ciemnej piwnicy chce sama siedzieć :P
Ale gdy ja jestem, to wszystko tylko i wyłącznie ze mną.
Odnośnie przedszkola - to mi się wydaje że dużo zależy od charakteru dziecka. Są takie które by się od razu tam odnalazły, a są i takie które będą miały z tym problem.
Kiedyś czytałam taką opinię że najlepiej jeśli do 3 roku życia dziecko jest z jednym opiekunem, a potem już dla starszego najlepszym rozwiązaniem jest przedszkole.
A co do samodzielnych zabaw - u nas jest różnie. To znaczy, że jeśli mnie nie ma - to Elizka przy tacie, niani, babci - pięknie bawi się sama. W ogóle nikogo nie potrzebuje do pomocy. Nawet w ciemnej piwnicy chce sama siedzieć :P
Ale gdy ja jestem, to wszystko tylko i wyłącznie ze mną.
Mnie tez zastanowilo o co chodzi z tymi kciukami w dol, bo chyba nic takiego kontrowersyjnego Madziulka nie napisala. Nie wiem czy ktos z forum nas podczytuje czy ktoras nie ma odwagi powiedziec co mysli hm?
Nilkaa Elizka pewnie troche zazdrosna o Piotrusia wiec jak jestes to chce ten czas wykorzystac:) U nas tak samo jak jest moj maz, wtedy ja moge dla niej nie istniec.
Nilkaa Elizka pewnie troche zazdrosna o Piotrusia wiec jak jestes to chce ten czas wykorzystac:) U nas tak samo jak jest moj maz, wtedy ja moge dla niej nie istniec.
Co do kciuków to widać ktoś się nudzi:)
Nie bez powodu przedszkole jest od 3 orku życia. ma to uzasadnienie w rozwoju dziecka. dlatego ja się wzbraniałam przed wcześniejszym posłaniem Heli do żłobka. ale teraz widzę że jest ok. tylko że to też zależy od dziecka. no i Hela nie siedzi w przedszkolu 5 dni po 8-9 godzin tylko dużo krócej.
U nas nigdy nie było fascynacji mamą:) Hela zdecydowanie woli tatę:)
Nie bez powodu przedszkole jest od 3 orku życia. ma to uzasadnienie w rozwoju dziecka. dlatego ja się wzbraniałam przed wcześniejszym posłaniem Heli do żłobka. ale teraz widzę że jest ok. tylko że to też zależy od dziecka. no i Hela nie siedzi w przedszkolu 5 dni po 8-9 godzin tylko dużo krócej.
U nas nigdy nie było fascynacji mamą:) Hela zdecydowanie woli tatę:)
Hubcio właśnie rozłożył się obok mnie na podłodze, wyciągnąl sobie 5 kartek z drukarki i rysuje ... autka oczywiście :-))) I oczywiście obok mamy. Ale ja to rozumiem, znowu dołożyłam sobie kilka godzin ekstra w pracy, wydłużam sobie ten czas i wydłużam, mam nadzieję, że kiedyś dobiję do pełnego etatu ;-)
Wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką o jej synku, mały ma 15 miesięcy i ona musiała go niestety wysłać do żłobka. Udało sie jej załatwić miejsce w państwowym żłobku w Gdyni i mały adaptuje się od poniedziałku. Jak ją wczoraj słuchałam, to strasznie była załamana. Mały przez godzinę płakał. Ona siedziała w szatni i słuchała. Inne dzieciaczki tez płakały albo siedziały takie osowiałe. Ech, cięzka sprawa.
Wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką o jej synku, mały ma 15 miesięcy i ona musiała go niestety wysłać do żłobka. Udało sie jej załatwić miejsce w państwowym żłobku w Gdyni i mały adaptuje się od poniedziałku. Jak ją wczoraj słuchałam, to strasznie była załamana. Mały przez godzinę płakał. Ona siedziała w szatni i słuchała. Inne dzieciaczki tez płakały albo siedziały takie osowiałe. Ech, cięzka sprawa.
No niestety adaptacja jest słaba. dlatego ja się cieszę że częściowo mam ją już za sobą i w sumie poszło nawet gładko. pewnie jak Helka pójdzie do innego przedszkola gdzie będą inne dzieci i inne panie znowu będzie niezadowolona ale wierzę że będzie jej łatwiej zrozumieć co się dzieje i odnaleźć się w nowej sytuacji.
Jak widzę jak te maluchy jeszcze płaczą jak mama wychodzi to mi się serce kraja. nie wiem czy potrafiłabym być taka twarda i po 2 miesiącach płaczu dalej prowadzić dziecko do przedszkola. i cieszę się że nie mam takiego problemu:)
Jak widzę jak te maluchy jeszcze płaczą jak mama wychodzi to mi się serce kraja. nie wiem czy potrafiłabym być taka twarda i po 2 miesiącach płaczu dalej prowadzić dziecko do przedszkola. i cieszę się że nie mam takiego problemu:)
jak oddawalam chlopakow do przedszkola to mielismy w grupie chlopca ktory dlugo plakal bo dobre pol roku non stop albo rano albo jak odbieralam
moje dzienie zniosly rozlake ale z młodą podejrzewam ze tak latwo nie bedzie
co do kcukow to wydaje mi sie ze moze ktos stawiac kto sie nie udziela
dzis zaladowali mi gazetki reklamowe z tesco, reala, auchana i carefura z zabawkami na swieta i oczoplasu mozna dostac - najlepsze jest to ze ceny nie roznia sie tak bardzo -- to co mnie interesowalo to 5 zl roznicy na zabawce
moje dzienie zniosly rozlake ale z młodą podejrzewam ze tak latwo nie bedzie
co do kcukow to wydaje mi sie ze moze ktos stawiac kto sie nie udziela
dzis zaladowali mi gazetki reklamowe z tesco, reala, auchana i carefura z zabawkami na swieta i oczoplasu mozna dostac - najlepsze jest to ze ceny nie roznia sie tak bardzo -- to co mnie interesowalo to 5 zl roznicy na zabawce
Dlatego ja, jak oddawałam Zuzę do żłoba to szybko wychodziłam. Może to bezduszne ale nie wyobrażam sobie siedzenia w szatni i słuchania - po co tak? Lepiej wyjść z przeświadczeniem że wszystko jest dobrze, że niunia zaraz się uspokoi. Panie mówiły mi np. że popłakała jeszcze trochę ale przestała i wierzę im. Po co miałam się zadręczać że jest inaczej? I tak by to nic nie zmieniło. I myślę że tak jest - dziecko płacze ale potem zajmuje się zabawą i zapomina. Ja widzę po zdjęciach że tak jest bo zabawy mają naprawdę zajmujące. No a dodatkowo ostatnio dzieci zostały na noc w żłobku bo miały Haloween. Dziwnie mi było ale impreza się udała a Zuza do domu nie chciała wracać :)
Mlody dzis wyciagnal garnki i dlugo sie nimi bawil olnie interesuje sie kuchnia, co myslicie o kuchni dla dzieci z ikea? Tak msle ze moze ktos sie z nami zlozy na swieta dla mlodego.
A mysle o niej bo wyglada bardziej na prawziwa a by stala miedzy kuchnia a salonem bo u dzieci w pokoju miejsca na nia nie bedzie.
A mysle o niej bo wyglada bardziej na prawziwa a by stala miedzy kuchnia a salonem bo u dzieci w pokoju miejsca na nia nie bedzie.
ssabinka moje chlopaki mieli kuchnie - ogolnie uwazam ze dziewczynki powinni miec auta itp a chlopcy powinni miec pare babskich zabawek ;)
ale jesli mowisz o tej kuchni http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S49874533/ to bym nie kupila ze wzgledu na cene - bo chlopiec pewnie krocej pobawi sie niz dziewczynka - moze chwilowa fascynacja byc - no chyba ze zostawisz z mysla o corci
jak dla mnie malo kolorowa ;)
ale jesli mowisz o tej kuchni http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S49874533/ to bym nie kupila ze wzgledu na cene - bo chlopiec pewnie krocej pobawi sie niz dziewczynka - moze chwilowa fascynacja byc - no chyba ze zostawisz z mysla o corci
jak dla mnie malo kolorowa ;)
Tak mysle o tej. Ale moze narazie tylko sam dol o calosc naprawde droga, ale chce wlasnie taka trwala bo dla malej napewo zostawie jak reszta zabawek. A co do loru to wlasnie mi to pasuje :) bo nie chce miec w salonie pelno kolorow:)
Filip ma taka mala kuchnie http://www.ceneo.pl/9505654#tab=click_scroll
I caly czas potrafi sie nia bawic. Tylo teraz musze przekonac kamila:)
Filip ma taka mala kuchnie http://www.ceneo.pl/9505654#tab=click_scroll
I caly czas potrafi sie nia bawic. Tylo teraz musze przekonac kamila:)
Co do kciuków to nie ja :) Słowo honoru :) Tym bardziej, że mam tak jak Madziulka, ciężko mi wymyślać zabawy dla Antosia. Niby jak siedzę w pracy to tak za nim tęsknię i sobie obiecuję, że jak wrócę z pracy to włożę całe serce w zabawę traktorami, ale jak jestem już w domu, ugotuję obiad z małym na rękach, ogarnę po obiedzie to już nie mam takiej werwy na zabawę.
Ja to już przeżywam przedszkole chociaż dużo czasu jeszcze zostało. U nas mama to najwyższa wyższość :) więc płaczu będzie że hoho :( Zresztą jak się ktoś pyta Antosia czy będzie chodził do przedszkola to on stanowczo "NIE"
Ja to już przeżywam przedszkole chociaż dużo czasu jeszcze zostało. U nas mama to najwyższa wyższość :) więc płaczu będzie że hoho :( Zresztą jak się ktoś pyta Antosia czy będzie chodził do przedszkola to on stanowczo "NIE"
ogólnie jest na plus wszystko poza tym gazem i piecem szlak mnie trafia a najbardziej pewnie jak przyjdzie rachunek...
mała zadowolona biega do wieczora i jak sie położy to prawie odrazu zasypia
mąż tez szczęśliwy a ja sie powoli przyzwyczajam ponad 23 lata mieszkałam na morenie ale może jak tu kogos poznam z kim bedzie mozna pogadać pójśc na spacer to będzie lepiej bo tak to z małą idziemy na zakupy i czasami nad kanał karmić kaczki zreszta pogoda licha i jest szaro buro i mysle że deprecha mnie czeka tęsknie ale potrzeba czasu
minus to to że nie mamy miejsca na wózek i nigdzie dalej z małą się za bardzo wybrać nie mogę ale jest cisza mimo że to parter
dzisiaj mamy gości szef męża przyjdzie a w piatek jade na weekend do rodziców bo mąż wyjeżdza w delegacje a nie chce byc sama
u nas mała ma teraz swoja ulubioną lalkę i z nią śpi a tak to jakoś narazie miałam tyle sprzątania że mała ze mną sprzatała ale na dłuższą chwilę sama sie sobą nie zajmuje
mała zadowolona biega do wieczora i jak sie położy to prawie odrazu zasypia
mąż tez szczęśliwy a ja sie powoli przyzwyczajam ponad 23 lata mieszkałam na morenie ale może jak tu kogos poznam z kim bedzie mozna pogadać pójśc na spacer to będzie lepiej bo tak to z małą idziemy na zakupy i czasami nad kanał karmić kaczki zreszta pogoda licha i jest szaro buro i mysle że deprecha mnie czeka tęsknie ale potrzeba czasu
minus to to że nie mamy miejsca na wózek i nigdzie dalej z małą się za bardzo wybrać nie mogę ale jest cisza mimo że to parter
dzisiaj mamy gości szef męża przyjdzie a w piatek jade na weekend do rodziców bo mąż wyjeżdza w delegacje a nie chce byc sama
u nas mała ma teraz swoja ulubioną lalkę i z nią śpi a tak to jakoś narazie miałam tyle sprzątania że mała ze mną sprzatała ale na dłuższą chwilę sama sie sobą nie zajmuje
Ja myślę że takim małym dziewczynkom jeszcze nie można myć naszymi mydłami pupy. one nie mają takiej flory bakteryjnej jak my.
Ja myje tym samym mydłem co resztę ciała - teraz mamy chyba nivea.
Poza tym czyszczę chusteczkami nawilżającymi.
Małgo na pewno się zaaklimatyzujecie! gaz musicie wyczuć jak nastawiać piecyk żeby było najtaniej. no i niby ma być o stycznia tańszy gaz:)
Mój wczoraj oglądał gazetkę z zabawkami dla dzieci i mówi" "Hela czemu ty nie jesteś chłopcem, tyloma zabawkami byśmy się pobawili:)" oczywiście chodziło mu o samochody, traktory i inne sprzęty. A Hela 100% kobiety. ona tylko w ciuchach, torebkach, butach i biżuterii by siedziała:)))
Ja myje tym samym mydłem co resztę ciała - teraz mamy chyba nivea.
Poza tym czyszczę chusteczkami nawilżającymi.
Małgo na pewno się zaaklimatyzujecie! gaz musicie wyczuć jak nastawiać piecyk żeby było najtaniej. no i niby ma być o stycznia tańszy gaz:)
Mój wczoraj oglądał gazetkę z zabawkami dla dzieci i mówi" "Hela czemu ty nie jesteś chłopcem, tyloma zabawkami byśmy się pobawili:)" oczywiście chodziło mu o samochody, traktory i inne sprzęty. A Hela 100% kobiety. ona tylko w ciuchach, torebkach, butach i biżuterii by siedziała:)))
Ja też myję małemu tym co resztę ciała - mamy nivea.
Mój mąż dzięki temu że mamy syna odbija sobie własne niespełnione marzenia z dzieciństwa :)
W ubiegłe Święta Antoś dostał pod choinkę samochód zdalnie sterowany i warsztat z narzędziami. Śmiać mi się chciało jak uśpiłam Małego, poszłam się kąpać, wracam, a tam mój mąż szaleje samochodem na pilota, a chłopak siostry wkręca śróbki zabawkową wiertarką :)
Mój mąż dzięki temu że mamy syna odbija sobie własne niespełnione marzenia z dzieciństwa :)
W ubiegłe Święta Antoś dostał pod choinkę samochód zdalnie sterowany i warsztat z narzędziami. Śmiać mi się chciało jak uśpiłam Małego, poszłam się kąpać, wracam, a tam mój mąż szaleje samochodem na pilota, a chłopak siostry wkręca śróbki zabawkową wiertarką :)
Juz po wizycie, termin z usg wychodzi identyczny jak z miesiaczki czyli na 14.06. Serduszko ladnie bije, dzidzia ma juz 2 cm. Jedyne co mnie niepokoi to lekarka powiedziala ze ciaza jest dosc nisko, i dziecko jest blisko blizny po cc i ze nie ma pewnosci czy nie rozwija sie zbyt blisko blizny i po czesci na niej. Mam isc do jakiegos guru od USG tutejszego zeby sprawdzila jeszcze, niby na 90% jest wszytsko ok ale woli sie upewnic.
No jesli by wyszlo ze jednak tak jest ze na bliznie sie dziecko rozwija to niezbyt dobrze, lekarka mi nie chciala mowic, ale podejrzewam ze najgorsze... mowila ze jest prawie pewna ze jest ok ale dla wlasnego spokoju mnie wysle na to badanie. No i wlasnie dzwonila ze zalatwila mi termin na jutro, wiec szybko. Podoba mi sie tutaj opieka medyczna, ta babka to naprawde z sercem podchodzi.
a ja od wczoraj zaliczyłam 2 wizyty na IP na Klinicznej :/
byłam wczoraj u mojego lekarza i wyszły słabe przepływy w tętnicy mózgowej u maluszka, więc dostałam skierowanie do szpitala
więc pojechałam od razu wczoraj wieczorem, ale zbadali mnie tylko ginekologicznie, sprawdzili, że u malca dobre tętno i odesłali z papierkiem, że mam się stawić dzisiaj w godz 8-12
więc pojechałam dzisiaj - 4h w poczekalni i ostatecznie do domu...
a właściwie to wiem, że nic nie wiem
zrobili mi ktg i zapis jest bardzo dobry, badanie ginekologiczne też ok- tyle, że żeby sprawdzić przepływy trzeba by było zrobic usg, a tego na IP nie mają, a że mój stan nie kwalifikuje mnie na patologię to odesłali mnie do domu z zaleceniem zrobienia kolejnego usg u lekarza prowadzcego - no normalnie ręce opadają...
ach musiałam się pożalić....
jutro idę znowu do mojego lekarza- zobaczę co powie?
byłam wczoraj u mojego lekarza i wyszły słabe przepływy w tętnicy mózgowej u maluszka, więc dostałam skierowanie do szpitala
więc pojechałam od razu wczoraj wieczorem, ale zbadali mnie tylko ginekologicznie, sprawdzili, że u malca dobre tętno i odesłali z papierkiem, że mam się stawić dzisiaj w godz 8-12
więc pojechałam dzisiaj - 4h w poczekalni i ostatecznie do domu...
a właściwie to wiem, że nic nie wiem
zrobili mi ktg i zapis jest bardzo dobry, badanie ginekologiczne też ok- tyle, że żeby sprawdzić przepływy trzeba by było zrobic usg, a tego na IP nie mają, a że mój stan nie kwalifikuje mnie na patologię to odesłali mnie do domu z zaleceniem zrobienia kolejnego usg u lekarza prowadzcego - no normalnie ręce opadają...
ach musiałam się pożalić....
jutro idę znowu do mojego lekarza- zobaczę co powie?
Modern trzymam kciuki by wszystko było dobrze, musi !:)
Aniaa za Ciebie tez !
mnie jakiś dół łapie...co do zabaw to ja jestem kiepska...o wiele większą frajdę ma z tata, trochę mi z tym przykro ;/ z drugiej str zabrzmi to złe, ale nie chce mi się ostatnio z nią bawić, jakoś potrzebuje więcej przestrzeni od mojego dziecka ;(
co do płynów, używamy białego jelenia do włosów i płynu do mycia, w miejscach intymnych specjalnie jej nie myje, normalnie podczas kąpieli
Aniaa za Ciebie tez !
mnie jakiś dół łapie...co do zabaw to ja jestem kiepska...o wiele większą frajdę ma z tata, trochę mi z tym przykro ;/ z drugiej str zabrzmi to złe, ale nie chce mi się ostatnio z nią bawić, jakoś potrzebuje więcej przestrzeni od mojego dziecka ;(
co do płynów, używamy białego jelenia do włosów i płynu do mycia, w miejscach intymnych specjalnie jej nie myje, normalnie podczas kąpieli
No wlasnie a blizna u mnie jest gruba wiec to akurat nie stanowi problemu. Tylko mowila cos ze dziecko w macicy moze sie ulokowac akurat na bliznie i to moze byc problem. U mnie jest blisko ale nie jest pewna czy nie za blisko. Dobrze ze mam juz jutro tego lekarza to nie bede sie denerwowac niewiadomo ile.
Modern wspolczuje, u nas to tak niestety jest, absurdalne podejscie, po co Ci w ogole kazali przychodzic znowu do tego szpitala skoro nie zamierzali zbadac Malucha?
Modern wspolczuje, u nas to tak niestety jest, absurdalne podejscie, po co Ci w ogole kazali przychodzic znowu do tego szpitala skoro nie zamierzali zbadac Malucha?
Tez trzymam za Was kciuki, duzo zdrowka.
Moja kuzynka wlasnie dzis opowiedziala mi historie z pierwszego ( i pewnie ostatniego) dnia jej corki w zlobku. Mala ma poltora roczku wlasnie i miala do tego zlobka chodzic tylko na 4 h w tygodniu.
Zlobek bodajze mial bardzo dobre opinie w necie.
Kuzynka przyszla chwile wczesniej niz zapowiedziala i akurat trafila na sytuacje jak mala strasznie plakala, chciala aby ja wziac na raczki, a pani tylko stala- prosto, nawet sie do niej nie schylajac, mowiac ze nie bedzie z nia rozmawiala a taki sposob.
Ehh- ja rozumiem, ze na histerie trzeba odpowiednio reagowac itd, ale jesli dziecko jest po raz pierwszy w obcym miejscu i to jeszcze bez mamy i po prostu potrzebuje aby je ktos przytulil to chyba mozna?
Moja kuzynka wlasnie dzis opowiedziala mi historie z pierwszego ( i pewnie ostatniego) dnia jej corki w zlobku. Mala ma poltora roczku wlasnie i miala do tego zlobka chodzic tylko na 4 h w tygodniu.
Zlobek bodajze mial bardzo dobre opinie w necie.
Kuzynka przyszla chwile wczesniej niz zapowiedziala i akurat trafila na sytuacje jak mala strasznie plakala, chciala aby ja wziac na raczki, a pani tylko stala- prosto, nawet sie do niej nie schylajac, mowiac ze nie bedzie z nia rozmawiala a taki sposob.
Ehh- ja rozumiem, ze na histerie trzeba odpowiednio reagowac itd, ale jesli dziecko jest po raz pierwszy w obcym miejscu i to jeszcze bez mamy i po prostu potrzebuje aby je ktos przytulil to chyba mozna?
nillka tez nie rozumiem takich sytuacji - pań w grupie jest malo ale co szkodzi na 2 min przytulic dzieciaczka czy poglaskac i powiedizec ze mama zaraz przyjdzie
u nas w 3 latkach jest super pani opiekunka ktora z rana siedzi na stoleczku i tylko tuli te placzace dzieci wszystkie ja kochaja bo zawsze cos milego powie, glaska tuli i caluje
u nas w 3 latkach jest super pani opiekunka ktora z rana siedzi na stoleczku i tylko tuli te placzace dzieci wszystkie ja kochaja bo zawsze cos milego powie, glaska tuli i caluje
Jak slysze takie rzeczy to mi normalnie jest przykro i mi szkoda tych dzieci. Nie wiem czemu ale zawsze jak wychodza na jaw jakies zlobkowe katastrofy to podswiadomie sobie wyobrazam ze ktos tak traktuje moje dziecko. Masakra. Ja nie wiem czy te babki serca nie maja, dziecko placze a ona nawet nie przytuli, nie pocieszy?
Dziewczyny dużo zdrowia!
Co do zostawania w żłobku, to moja przyjaciółka zrobiła to dlatego, by sprawdzić, jak się mały czuje. Zostawiła go tylko na godzinę, we wtorek na dwie, a dziś znowu na godzinę, bo mały strasznie płakał. Dla mnie to jest ok, bo przynajmniej ma się rękę na pulsie. ja też bym wolała zostać i samemu się przekonać, jak to jest. Szczególnie że mały ma dopiero 15 miesięcy i nic jeszcze nie powie.
Malgo - u nas akurat będzie odwrotnie. Teraz mamy piec gazowy i przenosimy się w końcu do centralnego ogrzewania i wody ;-) Normalnie luksus po 7 latach plus niższe rachunki oczywiście.
Co do zostawania w żłobku, to moja przyjaciółka zrobiła to dlatego, by sprawdzić, jak się mały czuje. Zostawiła go tylko na godzinę, we wtorek na dwie, a dziś znowu na godzinę, bo mały strasznie płakał. Dla mnie to jest ok, bo przynajmniej ma się rękę na pulsie. ja też bym wolała zostać i samemu się przekonać, jak to jest. Szczególnie że mały ma dopiero 15 miesięcy i nic jeszcze nie powie.
Malgo - u nas akurat będzie odwrotnie. Teraz mamy piec gazowy i przenosimy się w końcu do centralnego ogrzewania i wody ;-) Normalnie luksus po 7 latach plus niższe rachunki oczywiście.
możę coś jest kontrowersyjnego w moim poście że dostałam kciuki w dół , ciekawe czy to ktoś z naszego wątku :)))) gdyby nilkaa nie napisała to nawet bym nie zauważyła.
Mnie totalnie rozłożyło :( wszystlko w kościach mnie łamie, a na dodatek nie mogę się położyć chociaż na jeden dzień. Moje dziecko ma naprawdę dobrą odpornośc, generalnie wszyscy w domu chorzy a ona jako jedyna zdrowa :)
Jak słyszę o tych rzeczach co się dzieją w przedszkolach, żłobkach to aż strach zostawiać młodą :( my dopiero na wiosnę oddamy ją do przedszkola.
Mnie totalnie rozłożyło :( wszystlko w kościach mnie łamie, a na dodatek nie mogę się położyć chociaż na jeden dzień. Moje dziecko ma naprawdę dobrą odpornośc, generalnie wszyscy w domu chorzy a ona jako jedyna zdrowa :)
Jak słyszę o tych rzeczach co się dzieją w przedszkolach, żłobkach to aż strach zostawiać młodą :( my dopiero na wiosnę oddamy ją do przedszkola.
brzydko ale raczej cieplo my juz zaliczylismy rundke do przedszkola
najgorsze jest to ze prywatne przedszkola sa bez kontroli i nawet jak wychodza rozne sceny to przedszkole spokojnie dziala sobie ;(
Madziulka ja tez od poniedzialku chora najpierw jakis wirus bo wymioty i inne ciekawostki, teraz goraczka i bol kregoslupa i kaszel bleeee
Najlepsze jets to ze lekarka powiedziala mi ze dzieciaki cos z przedszkola przyniosly i ze one juz po 2 latach maja odpornosc a dorosli te przedszkolne choroby przechodza ciezej niz dzieci
najgorsze jest to ze prywatne przedszkola sa bez kontroli i nawet jak wychodza rozne sceny to przedszkole spokojnie dziala sobie ;(
Madziulka ja tez od poniedzialku chora najpierw jakis wirus bo wymioty i inne ciekawostki, teraz goraczka i bol kregoslupa i kaszel bleeee
Najlepsze jets to ze lekarka powiedziala mi ze dzieciaki cos z przedszkola przyniosly i ze one juz po 2 latach maja odpornosc a dorosli te przedszkolne choroby przechodza ciezej niz dzieci
akacja to zazdroszcz...
echhh jakos to będzie gaz płacimy co dwa miesiące i prąd też więc mamy jeden miesiac żeby oszczędzać
mi lekarz na porodówce mówił że najlepiej po cesarce odczekać dwa lata albo i dwa i pół a mój gin mówił że rok to jest minimum a najlepiej dwa lata ale każdy na inny organizm inne ciało a może u Ani oni sie boją że jeśli maluch będzie rozwijał sie przy bliźnie to w razie kolejnej cesarki żeby mu krzywdy nie zrobić ciekawe co Ania napisze po wizycie
trzymam kciuki dziewczyny aby wszystko było oki z Waszymy maluszkami i z Wami
mysmy mieli wczoraj gości z pracy męża dostaliśmy serwis obiadowy na 12 osób super
mała śpi a ja odpoczywam kawkę sobie pije bo senna pogoda dzisiaj
echhh jakos to będzie gaz płacimy co dwa miesiące i prąd też więc mamy jeden miesiac żeby oszczędzać
mi lekarz na porodówce mówił że najlepiej po cesarce odczekać dwa lata albo i dwa i pół a mój gin mówił że rok to jest minimum a najlepiej dwa lata ale każdy na inny organizm inne ciało a może u Ani oni sie boją że jeśli maluch będzie rozwijał sie przy bliźnie to w razie kolejnej cesarki żeby mu krzywdy nie zrobić ciekawe co Ania napisze po wizycie
trzymam kciuki dziewczyny aby wszystko było oki z Waszymy maluszkami i z Wami
mysmy mieli wczoraj gości z pracy męża dostaliśmy serwis obiadowy na 12 osób super
mała śpi a ja odpoczywam kawkę sobie pije bo senna pogoda dzisiaj
Dziewczyny, nie straszcie z tymi żłobkami / przedszkolami :( U nas chyba w porządku, nie mam co narzekać ale nawet nalotu nie mogę zrobić bo u nas trzeba dzwonić żeby drzwi otworzyli :/ Ale chyba jest dobrze, Zuza nie ryczy a i wychodzić czasem nie chce.
Zdrówko dla chorych! My o dziwo dostaliśmy się dziś do dermatologa - na Świętokrzyską. Zuza ma jakieś plamy na nogach.
Zdrówko dla chorych! My o dziwo dostaliśmy się dziś do dermatologa - na Świętokrzyską. Zuza ma jakieś plamy na nogach.
Bylam u lekarza ale jakos mam wrazenie ze nic konretnego sie nie dowiedzialam. Tzn powiedzial ze dziecko jest nad blizna wiec niby ok, bo nie jest na bliznie. Ale zauwazyl ze mam jakis plyn w macicy ze to prawdopodbnie krwawienie i ze na dniach bede plamic prawdopodobnie. Nie wiem skad to krwawienie w srodku, mam nadzieje ze zadzwoni do mnie moja lekarka z ktora mial sie skontaktowac i mi wytlumaczy wszystko na spokojnie, z nim gadalam po angielsku, wszystko zrozumialam ale mam wrazenie ze ona mi to jakos przystepniej wytlumaczy. Mam sie oszczedzac, duzo odpoczywac i za 12 dni mam przyjsc jeszcze raz. Ogolnie powiedzial ze z powodu tych krwawien jest jakies tam ryzyko poronienia wiec musze na siebie uwazac.
ooo Basiula w moje strony :)
ja mam mega doła, najchętniej wyjechałabym gdzieś bardzo daleko...
w dodatku mój mąż dostał możliwość miany pracy, teraz nie wiadomo co robić ;( zarobki nieporównywalne, umowa najpierw na czas okr, później na stałe, instyt państwowa...z drugiej str teraz pracuje za "grosze" ale tez w państwowej i ma umowę na czas nieokreślony, jakoś boje się zmian i tego ze jak coś pójdzie nie tak, to straci prace ;/
aa co do przytul;ania dzieci w przedszkolu...wiecie ze nam przez całe studia wbijali do głowy ze nie wolno przytulać dzieci ! są więc dwie strony, nie oceniajcie pochopnie ze "nieczuła" kobieta itp, może pogadajcie z nią otwarcie co Wam nie pasuje i czemu tak jest
ja mam mega doła, najchętniej wyjechałabym gdzieś bardzo daleko...
w dodatku mój mąż dostał możliwość miany pracy, teraz nie wiadomo co robić ;( zarobki nieporównywalne, umowa najpierw na czas okr, później na stałe, instyt państwowa...z drugiej str teraz pracuje za "grosze" ale tez w państwowej i ma umowę na czas nieokreślony, jakoś boje się zmian i tego ze jak coś pójdzie nie tak, to straci prace ;/
aa co do przytul;ania dzieci w przedszkolu...wiecie ze nam przez całe studia wbijali do głowy ze nie wolno przytulać dzieci ! są więc dwie strony, nie oceniajcie pochopnie ze "nieczuła" kobieta itp, może pogadajcie z nią otwarcie co Wam nie pasuje i czemu tak jest
nilkaa bo to jest dotyk cielesny, każdy rodzic ( szurnięty jak dla mnie ) może wytoczyć sprawę o molestowanie...powiem wam, że zazwyczaj nie słyszałam by w państwowych przedszkolach "tulono" dzieci, oczywiście są pewnie wyjątki itp, ja nie pracuje już w zawodzie wiec nie wiem, jak to teraz wygląda
tak, jest info, ale wiesz nilkaa, różnie w życiu bywa, za taka posadę pewnie nie jeden dałby wszystko a "znajomości" nie brakuje w naszym kraju, dlatego boje się ryzyka ;/ no i kwestia informatyka...on jest administratorem a tu podobno wcale tak dużo pracy nie ma, jednak wciąż królują programiści ( tak mówią ;) )
Aniu nawet nie wiem, co nap...trzymam kciuki by było dobrze !
tak, jest info, ale wiesz nilkaa, różnie w życiu bywa, za taka posadę pewnie nie jeden dałby wszystko a "znajomości" nie brakuje w naszym kraju, dlatego boje się ryzyka ;/ no i kwestia informatyka...on jest administratorem a tu podobno wcale tak dużo pracy nie ma, jednak wciąż królują programiści ( tak mówią ;) )
Aniu nawet nie wiem, co nap...trzymam kciuki by było dobrze !
hmm- jeśli tulenie to molestowanie, to co można powiedzieć o zmianie pieluszki? Też może lepiej cały dzień trzymać w jednej.
Ja rozumiem, że w przedszkolach mogą być już inne zasady, ale to przecież żłobek i dużo młodsze dzieci.
No tak dla programistów jest zdecydowanie więcej pracy, ale chyba administratorzy też nie mają źle, szczególnie administratorzy baz danych. No niestety prawie zawsze zmiana pracy wiąże się z okresem próbnym.
No ale bez ryzyka rzadko kiedy można dostać znaczącą podwyżkę.
Ja rozumiem, że w przedszkolach mogą być już inne zasady, ale to przecież żłobek i dużo młodsze dzieci.
No tak dla programistów jest zdecydowanie więcej pracy, ale chyba administratorzy też nie mają źle, szczególnie administratorzy baz danych. No niestety prawie zawsze zmiana pracy wiąże się z okresem próbnym.
No ale bez ryzyka rzadko kiedy można dostać znaczącą podwyżkę.
przyszła mama - wiesz, tak z mężem stwierdziliśmy że całkiem fajnie tam macie :) gdzieś tam w głowie kłębi nam się zmiana lokum - ale ciągle nie możemy się zdecydować czy mieszkanie czy domek.... chociaż na razie i tak nie ma za co :) Ale myśleć można ;)
Dziewczyny, kurcze, zazdroszczę Wam tej drugiej ciąży :) Trzymam kciuki żeby było okej i będzie na pewno. My się zdecydować nie możemy. Z jednej strony goni różnica wieku (nie chcę żeby była za duża) a z drugiej boję się że finansowo nie damy rady jak już trzeba będzie wrócić do pracy. Teraz za żłobek płacimy 1000zł i to nas strasznie ciągnie po kieszeni. Ehhh.... ale ja bym już chciała mieć w brzuszku drugiego malucha....
W maluchach w przedszkolu nie podcierają pupy??? No nie żartujcie! Przecież taki maluch nie zawsze da radę dobrze wytrzeć :(
Mogę o coś spytać? Dziewczyny, spotykacie się prywatnie? Czy tylko tutaj na forum?
Dziewczyny, kurcze, zazdroszczę Wam tej drugiej ciąży :) Trzymam kciuki żeby było okej i będzie na pewno. My się zdecydować nie możemy. Z jednej strony goni różnica wieku (nie chcę żeby była za duża) a z drugiej boję się że finansowo nie damy rady jak już trzeba będzie wrócić do pracy. Teraz za żłobek płacimy 1000zł i to nas strasznie ciągnie po kieszeni. Ehhh.... ale ja bym już chciała mieć w brzuszku drugiego malucha....
W maluchach w przedszkolu nie podcierają pupy??? No nie żartujcie! Przecież taki maluch nie zawsze da radę dobrze wytrzeć :(
Mogę o coś spytać? Dziewczyny, spotykacie się prywatnie? Czy tylko tutaj na forum?
basiula na Górnej jest wszystko ;) wszystkie sklepy, lidl, biedronka, Rossmann, Piotr i Paweł, pepco 2, Carrefour, 2 przychodnie, szkoły, przedszkola/żłobki, itp ;)) wszystko pod ręką, niestety ceny mieszkań są tu zabójcze ;/ a z drugiej str jak się tu mieszka x lat to ma się ochotę uciekać z miasta
wiecie co mnie najbardziej przeraża w przedszkolach/żłobkach...syf w kibelkach ;) jak dla mnie każde dziecko obowiązkowo powinno przynosić nakładki na sedes, pamiętam do dziś "zapach" środków do dezynfekcji ;/ nie ogarniam tego ze Liwia będzie siadać "po innych dzieciach" jak pójdzie do przedszkola bez pieluchy
wiecie co mnie najbardziej przeraża w przedszkolach/żłobkach...syf w kibelkach ;) jak dla mnie każde dziecko obowiązkowo powinno przynosić nakładki na sedes, pamiętam do dziś "zapach" środków do dezynfekcji ;/ nie ogarniam tego ze Liwia będzie siadać "po innych dzieciach" jak pójdzie do przedszkola bez pieluchy
ja wierzę, że u nas w żłobku jest ok- panie normalne i chyba nie słyszały o zakazie przytulania, bo często jest tak, że już na samo przywitanie dzieciaczki leca się tulić, a w maluszkach to już w ogóle
oczywiście jak chodziliśmy na adaptację to panie pytały w jaki sposób uspokajamy dziecko, co one mogą, a czego nie moga według nas robić
ale wydaje mi się, że odrobina przytulenie jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a dla takiego maluszka naprawdę może dużo zdziałać
Ja tez jestem zwolennikiem "nalotów" tzn przychodzenia o róznych porach- dzięki temu szybko udało nam się w poprzednim żłobku wykryć nieprawidłowości w opiece i przenieść małą
Tu gdzie jest obecnie trzeba dzwonić, żeby otworzyli drzwi, ale często udaje się wejść jak inny rodzic wychodzi i ja zawsze wtedy zwracam uwagę i nasłuchuję, nie tylko na moją, ale ogólnie jak inne dzieci się zachowują, jak panie reagują i póki co jest ok :)
Aniaa- trzymaj się cieplutko - daj znac co powiedziała Twoja gin?
Basiula- my tez się mocno zastanawialiśmy nad drugim właśnie ze względów finansowych - tzn ja taka troszkę zeschizowana byłam- jak damy sobie radę itd, ale ostatecznie swtierdziliśmy, że jak nie teraz to kiedy? potem Wiki będzie większa, bardziej samodzielna i nam może już sie zwyczajnie nie chciec :) a zresztą jak sobie przypomnę pierwsza ciążę to przed nią tez się zastanawialiśmy jak to będzie i te same pytania chodziły po głowach, a okazało się, że jest dobrze, więc teraz teś z nadzieją patrzę w przyszłośc :)
co do mojego młodego to nie wiem, bo ostatecznie dziś nie wybrałam się na ktg
konsultowałam się jeszcze z moim ginem tel i wspólnie doszliśmy do wniosku, że skoro wczoraj miałam robione ktg i był bardzo dobry zapis, to nie ma potrzeby dziś robić ponownie ktg, więc umówiłam się z nim na wtorek na ktg i potem na wizytę i usg- mam nadzieję, ze wszystko ok- mały się wierci, kręci, więc nie jest źle:) oby...
oczywiście jak chodziliśmy na adaptację to panie pytały w jaki sposób uspokajamy dziecko, co one mogą, a czego nie moga według nas robić
ale wydaje mi się, że odrobina przytulenie jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a dla takiego maluszka naprawdę może dużo zdziałać
Ja tez jestem zwolennikiem "nalotów" tzn przychodzenia o róznych porach- dzięki temu szybko udało nam się w poprzednim żłobku wykryć nieprawidłowości w opiece i przenieść małą
Tu gdzie jest obecnie trzeba dzwonić, żeby otworzyli drzwi, ale często udaje się wejść jak inny rodzic wychodzi i ja zawsze wtedy zwracam uwagę i nasłuchuję, nie tylko na moją, ale ogólnie jak inne dzieci się zachowują, jak panie reagują i póki co jest ok :)
Aniaa- trzymaj się cieplutko - daj znac co powiedziała Twoja gin?
Basiula- my tez się mocno zastanawialiśmy nad drugim właśnie ze względów finansowych - tzn ja taka troszkę zeschizowana byłam- jak damy sobie radę itd, ale ostatecznie swtierdziliśmy, że jak nie teraz to kiedy? potem Wiki będzie większa, bardziej samodzielna i nam może już sie zwyczajnie nie chciec :) a zresztą jak sobie przypomnę pierwsza ciążę to przed nią tez się zastanawialiśmy jak to będzie i te same pytania chodziły po głowach, a okazało się, że jest dobrze, więc teraz teś z nadzieją patrzę w przyszłośc :)
co do mojego młodego to nie wiem, bo ostatecznie dziś nie wybrałam się na ktg
konsultowałam się jeszcze z moim ginem tel i wspólnie doszliśmy do wniosku, że skoro wczoraj miałam robione ktg i był bardzo dobry zapis, to nie ma potrzeby dziś robić ponownie ktg, więc umówiłam się z nim na wtorek na ktg i potem na wizytę i usg- mam nadzieję, ze wszystko ok- mały się wierci, kręci, więc nie jest źle:) oby...
przyszla mama no wlasnie tak jest ten zapach zabija nie smrodku po dzieciach tylko po tych srodkach czyszczacych - ale z tego co zauwazylam to kibelki sa raczej czyste pani wozna czesto tam zaglada i wyciera
a na tablicy ogloszen co rusz wisza ogloszszenia na temat owsikow :) wprost nie mowia ze ktores dziecko mialo tylko wywieszaja ulotki, ostatnio u nas bylo info o sprawdzaniu wlosow dzieciom - czyli ktos przyniosl do przedszkola bleee
a na tablicy ogloszen co rusz wisza ogloszszenia na temat owsikow :) wprost nie mowia ze ktores dziecko mialo tylko wywieszaja ulotki, ostatnio u nas bylo info o sprawdzaniu wlosow dzieciom - czyli ktos przyniosl do przedszkola bleee
mjakmam sa czyste, przynajmniej u nas był ;P ale i tak uważam że rodzice powinni kupować nakładki i nauczyciele powinni tego się trzymać, różne są przypadki, dorośli tez nie siadają wiec dlaczego dzieci maja...później są różne syfy, zakażenia itp a u dziewczynek to już zupełnie ciężko się leczy itp ;/
Fajnie wiedzieć, co nas czeka hehe A to juz tuż tuż. Pamiętam jak przyniosłam ze szkoły wszy. Mama siedziała nad moją głowa z lampką i wyciągała mi gnidy z włosów bleee
a ja jestem dziś sama, mąż w pracy, ja dopiero wróciłam. Mieliśmy dziś strasznie pracowity dzień, mały więc musiał pojechac do teściów na noc. strasznie się stęskniłam za moim skarbem. Dobrze, że jutro już weekend.
a ja jestem dziś sama, mąż w pracy, ja dopiero wróciłam. Mieliśmy dziś strasznie pracowity dzień, mały więc musiał pojechac do teściów na noc. strasznie się stęskniłam za moim skarbem. Dobrze, że jutro już weekend.
na owsiki i wszy nie poradzisz, jak niektore dzieci maja rodzicow brudasow ;)
u nas tez jest czysto, nawet bardzo - mowilam o smrodku srodkow czyszczacych u nas jest on w kibelkach specyficzny, a ze glowne drzwi do lazienki sa non stop otwarte to czasami czuc jak sie przechodzi
ogolnie jest w wc tak ze dzieciaki nie moga sie zamknac w wc bo do kazdego sa drzwi takie wachadlowe
nieszykuje sie na 4 ale ostatnio mi ktos powiedizal ze lepiej sie chowa 4 niz 3 dzieci - to pewnie taka sama roznica jak miedzy 6 a 5 ;)
u nas tez jest czysto, nawet bardzo - mowilam o smrodku srodkow czyszczacych u nas jest on w kibelkach specyficzny, a ze glowne drzwi do lazienki sa non stop otwarte to czasami czuc jak sie przechodzi
ogolnie jest w wc tak ze dzieciaki nie moga sie zamknac w wc bo do kazdego sa drzwi takie wachadlowe
nieszykuje sie na 4 ale ostatnio mi ktos powiedizal ze lepiej sie chowa 4 niz 3 dzieci - to pewnie taka sama roznica jak miedzy 6 a 5 ;)
ja nie zazdroszczę :))) i pewnie znów dostanę kciuki w dół hehe
Nie no w życiu Pati by sobie sama pupy nie podtarła!!
Przyszła mamo - ja bym zaryzykowała na miejscu Twojego męża. Jako informatyk zawsze znajdzie pracę. Ale wiadomo zawsze jest strach więc Cię rozumiem. Ja np nie żałuję swojej decyzji!
Nie no w życiu Pati by sobie sama pupy nie podtarła!!
Przyszła mamo - ja bym zaryzykowała na miejscu Twojego męża. Jako informatyk zawsze znajdzie pracę. Ale wiadomo zawsze jest strach więc Cię rozumiem. Ja np nie żałuję swojej decyzji!
hahah u nas byłoby wszystko w g.... pewnie gdyby dostała chusteczkę i bym jej kazała to zrobić wytarłaby...i tyłek i siebie ;) a znając jej głupotę i ciekawość kto wie, czy w buzi by nie wylądowało ;))
Madziulka ja się boje ze przy dzisiejszym rynku pracy będzie mu ciężko dostać umowę na czas nieokreślony z podobnymi chociaż zarobkami ;/ ( heh ja to jestem panikara, od razu zakładam najgorsze ;) )
Madziulka ja się boje ze przy dzisiejszym rynku pracy będzie mu ciężko dostać umowę na czas nieokreślony z podobnymi chociaż zarobkami ;/ ( heh ja to jestem panikara, od razu zakładam najgorsze ;) )
wiem że każdy się boi, ja wyszłam z założenia że jeśli nie sprobuje nigdy się nie przekonam a jeśli mi nie wyjdzie to zawsze znajdę pracę. Może właśnie tak pomyślcie, naprawno pracę znajdzie, a taka okazja może się przecież nie powtórzyc.
Tak mi się ostatnio przypomniało podcieranie pupy :) kupę miała nawet na włosach , na pralce, na kiblu, nogi - dodam że siedziała na ubikacji a ja wyszłam jedynie na chwillę :)
Tak mi się ostatnio przypomniało podcieranie pupy :) kupę miała nawet na włosach , na pralce, na kiblu, nogi - dodam że siedziała na ubikacji a ja wyszłam jedynie na chwillę :)
Przyszła mamo - mi się wydaje że forma umowy w dzisiejszych czasach nie ma aż takiego znaczenia. Ja z umową na czas określony dostałam kredy mieszkaniowy więc.... A jeśli kasa lepsza i wiecie pracodawca spoko to myślę że nie ma co się zastanawiać.
Mój mąż też myśli o zmianie pracy ale on jest kierowcą (ciężarówek). Teraz pracuje w państwowym przedsiębiorstwie i boimy się, że jak pójdzie do prywaciarza (o ile by coś znalazł) to się wpakujemy w jeszcze gorszą sytuację bo a to nie będzie płacił, a to coś innego. A do tego jeśli prywaciarz to tylko zagraniczny i co - 3 tyg w domu go by nie było :( Też tak nie chcę.... Jeszcze żeby kasa jakaś mega większa... Może i większa ale nie jakoś strasznie dużo.
Mój mąż też myśli o zmianie pracy ale on jest kierowcą (ciężarówek). Teraz pracuje w państwowym przedsiębiorstwie i boimy się, że jak pójdzie do prywaciarza (o ile by coś znalazł) to się wpakujemy w jeszcze gorszą sytuację bo a to nie będzie płacił, a to coś innego. A do tego jeśli prywaciarz to tylko zagraniczny i co - 3 tyg w domu go by nie było :( Też tak nie chcę.... Jeszcze żeby kasa jakaś mega większa... Może i większa ale nie jakoś strasznie dużo.
no tak w przedszkolu to sie mozna naprawdę róznosciami zarazić a później się to na innych przenosi...
my rano na sapcerku a teraz sie rozpadało mala spi a jak wstanie to sie pakujemy i na weekend do dziadków jedziemy a maż w delegacje kurcze brakuje mi tego zeby miał wolna sobotę ale nic jak mus to mus przynajmniej dodatkowa kasa jest a w grudniu jak znalazł
szperam po necie i szukam co by tu małej kupic ale nie mam zielonego pojecia
my rano na sapcerku a teraz sie rozpadało mala spi a jak wstanie to sie pakujemy i na weekend do dziadków jedziemy a maż w delegacje kurcze brakuje mi tego zeby miał wolna sobotę ale nic jak mus to mus przynajmniej dodatkowa kasa jest a w grudniu jak znalazł
szperam po necie i szukam co by tu małej kupic ale nie mam zielonego pojecia
Ech, kocham moje dziecko bardzo, ale łatwo nie jest. Wczoraj Hubcio dał popis na całego, zamiast bawić się z kolegą, to zabierał mu zabawki, pchał go, a potem powiedział, że ciocia z chłopczykiem mają iść do domu bo są blee. Myślałam, że padnę. Synek mojej przyjaciółki jest w tym samym wieku co Hubcio i jest taki grzeczny, pytał np "mamusiu, czy mogę się pobawić tą zabawką?" Aż mi glupio było.
Eeee, a dziś od rana sajgon część dalszy. Ryk od wyjścia z domu do teraz. No nic. Na dodatek objechaliśmy dziś 10 sklepów i nigdzie nie znalexliśmy potrzebnych nam rzeczy.
Mam nadzieję, że chociaż wam weekend upływa ok :-)
Eeee, a dziś od rana sajgon część dalszy. Ryk od wyjścia z domu do teraz. No nic. Na dodatek objechaliśmy dziś 10 sklepów i nigdzie nie znalexliśmy potrzebnych nam rzeczy.
Mam nadzieję, że chociaż wam weekend upływa ok :-)
podłącze się pod Ciebie akacja. My oddelegowalismy młodą do dziadków, umówiliśmy się ze znajomymi do kina, na impreze. Wczoraj przy wyjściu ryk, oczywiście spóźniłam się do pracy, tej kurtki nie, tej bluzki, nie, tych butów nie, czapki nie. A że nie miałam czasu to pod pachę i do auta, tam oczywiście ryk, bo ona nie chce jechać autem, bo ona chce iśc, zapiąc się nie da tak się wygina a na koniec rykow zrzygała się w aucie!!!
Dziś ją od dziadków zabieramy to oczywiście znów sceny, taka sama histeria co wczoraj . Ja tez bardzo kocham swoje dziecko ale to nie na moje nerwy :)
Dziś ją od dziadków zabieramy to oczywiście znów sceny, taka sama histeria co wczoraj . Ja tez bardzo kocham swoje dziecko ale to nie na moje nerwy :)
To i ja się pochwalę, że nie mam lekko :) Chociaż ostatnio Antoś troszkę się zmienił - na lepsze. Praktycznie już nie bije innych dzieci, nawet ze swoją kuzynką co zawsze darli koty, teraz chodzą za rączkę i się świetnie bawią. Może to zasługa tego, że zaczął więcej mówić i potrafi powiedzieć co chce, a czego nie. Wcześniej jak dzieci zabierały mu zabawki to nie potrafił się obronić słownie i od razu bił, a teraz jest inaczej.
Dzisiaj poszedł już spać po 18 :) Ciekawe o ktorej zrobi pobudkę? Oby nie o 4 rano :/
Dzisiaj poszedł już spać po 18 :) Ciekawe o ktorej zrobi pobudkę? Oby nie o 4 rano :/
Akacja, u nas podobnie, nasz to mały urwis, zaczepia, rozrabia, gryzie, a synek mojej kuzynki grzeczny jak aniołek. Jak spotkaliśmy się ostatnio, to patrząc na nasze dzieciaki to 2 zupełne przeciwieństwa. Czasami jej zazdroszczę, ze ma taki spokoj, ze młody o wszystko pyta sie mamusi itd, ale z drugiej strony nasz dostarcza nam swoimi wygłupami tyle śmiechu, ze mamy wesolo. Niezły aparat z tego naszego urwisa rośnie. Dziasiaj po kąpieli oczywiscie tak sie rzbrykał, nie chciał dac sie ubrac, bo miał ochote polatac sobie na golasa. Uwiązał sobie na szyji kabel od telefonu (zrobił sobie krawacik:) wział zabawkowy kij golfowy i odczyniał dziwne szalone tańce wymachujac kijejm we wszystkie strony. Nie wiem skąd biorą mu sie te głupkowate pomysy do glowy.
Widzę, że Wasze dzieciaczki też juz zaczynają wybrzydzać co do ubioru, ze tego nie załozy, tamto mu sie nie podoba itp:)Moj to nawet nie wyjdzie z domu jak sobie butow nie popastuje:)
Widzę, że Wasze dzieciaczki też juz zaczynają wybrzydzać co do ubioru, ze tego nie załozy, tamto mu sie nie podoba itp:)Moj to nawet nie wyjdzie z domu jak sobie butow nie popastuje:)
Oj, dają nam popalić te nasze maluchy :-)
Byliśmy wczoraj po paradzie w fun parku i wyszlo na to, że mały nie bawi się już w dziećmi w swoim wieku, co to to nie, za spokojne są. Najpierw próbował ganiać się w jeżdziku z innym dwulatkiem, ale kolega uciekał do taty przed Hubciem, więc znalazł sobie kolegów w wieku 7 lat, chłopcy skakali na różne sposoby do basenu z kulkami, a mały stał obok i krzyczał BOMBA!. Najlepsza zabawa, tyle dobrze, że nie próbował skakać razem z nimi, ale i tak nie odstępował ich na krok.
A poza tym jest oczywiście kochany, najbardziej mnie śmieszy jak próbuję oglądac jakiś film przy nim i jak sa sceny rozbierane albo agresywne, to mały zasłania sam sobie oczy, albo bierze moją rękę i zasłania :-)
Byliśmy wczoraj po paradzie w fun parku i wyszlo na to, że mały nie bawi się już w dziećmi w swoim wieku, co to to nie, za spokojne są. Najpierw próbował ganiać się w jeżdziku z innym dwulatkiem, ale kolega uciekał do taty przed Hubciem, więc znalazł sobie kolegów w wieku 7 lat, chłopcy skakali na różne sposoby do basenu z kulkami, a mały stał obok i krzyczał BOMBA!. Najlepsza zabawa, tyle dobrze, że nie próbował skakać razem z nimi, ale i tak nie odstępował ich na krok.
A poza tym jest oczywiście kochany, najbardziej mnie śmieszy jak próbuję oglądac jakiś film przy nim i jak sa sceny rozbierane albo agresywne, to mały zasłania sam sobie oczy, albo bierze moją rękę i zasłania :-)
to ja myślałam że moja jest urwisem ale jest ciut spokojniejsze niz to co opisujecie
mysmy były na weekend u moich rodziców i szok mała przez półtora tygodnia jak tu mieszkamy odzwyczaiła sie od dziadków zreszta ona jak jest za duzo ludzi to dostaje małpiego rozumu a tu ze mna i mezem jest wmiare spokojna
dzisiaj zaliczyłysmy spacerek nad kanał karmic kaczki później zakupy i przyjechała teściowa i poszłysmy z nia jeszcze na działke i mała teraz spi a ja ogarniam piore gotuje kurcze ale jeszcze mam sprzatania ale mysle że tydzień i juz bedzie ogarniete
mysmy były na weekend u moich rodziców i szok mała przez półtora tygodnia jak tu mieszkamy odzwyczaiła sie od dziadków zreszta ona jak jest za duzo ludzi to dostaje małpiego rozumu a tu ze mna i mezem jest wmiare spokojna
dzisiaj zaliczyłysmy spacerek nad kanał karmic kaczki później zakupy i przyjechała teściowa i poszłysmy z nia jeszcze na działke i mała teraz spi a ja ogarniam piore gotuje kurcze ale jeszcze mam sprzatania ale mysle że tydzień i juz bedzie ogarniete
No tak, trzeba się kiedyś spotkać gwiazduś :-)
My byliśmy dziś na spacerze w naszym nowy mieszkaniu, poszliśmy pooglądać co i jak. No i pracy będzie od groma. Mały się powoli przyzwyczaja do tego, że będziemy tam mieszkać. Chociaz za każdym razem, gdy mamy tam iść mówi, że nie i że nowe mieszkanie jest blee i fuj. No ale z drugiej strony ciekawi go tam wszystko, chodzi sobie po pokojach i ogląda wszystkie zakamarki. No i codziennie pyta, czy będą tam auta. Obiecaliśmy mu, że jak się przeprowadzimy, w nowym domku będą na niego czekały. No więc cały czas pyta, czy to już :-)
My byliśmy dziś na spacerze w naszym nowy mieszkaniu, poszliśmy pooglądać co i jak. No i pracy będzie od groma. Mały się powoli przyzwyczaja do tego, że będziemy tam mieszkać. Chociaz za każdym razem, gdy mamy tam iść mówi, że nie i że nowe mieszkanie jest blee i fuj. No ale z drugiej strony ciekawi go tam wszystko, chodzi sobie po pokojach i ogląda wszystkie zakamarki. No i codziennie pyta, czy będą tam auta. Obiecaliśmy mu, że jak się przeprowadzimy, w nowym domku będą na niego czekały. No więc cały czas pyta, czy to już :-)
Z jednej strony może to niegłupi pomysł z takim zamkniętym forum, można szczerze porozmawiać o tym co nas naprawdę boli bez obawy, że ktoś skrytykuje, to co czujemy, albo coś się rozniesie poza forum. Z drugiej jest też takie niebezpieczeństwo, że każdy będzie się bał napisać szczerze, co mu się nie podoba i zrobi się takie kadzenie sobie nawzajem.
Poza tym ja lubię to forum, zawsze się czegoś dowiem, co mi się przydaję. Teraz np zamawiam Hubciowi taką dużą kalkomanię z ciekawskim georgem na ścianę do nowego pokoju. A w życiu bym na to sama nie wpadła.
No ale sama nie wiem. A wy byście chciały takie zamknięte forum?
Poza tym ja lubię to forum, zawsze się czegoś dowiem, co mi się przydaję. Teraz np zamawiam Hubciowi taką dużą kalkomanię z ciekawskim georgem na ścianę do nowego pokoju. A w życiu bym na to sama nie wpadła.
No ale sama nie wiem. A wy byście chciały takie zamknięte forum?
ojjj Akacja teraz Ty sobie nagrabiłaś :)))) to napewno robi osoba spoza naszegowątku bądź taka która się nie udziela.
Ja też jestem na jednym zamnkiętym forum można tam powiedzieć coś co nie chce się aby wyszła poza forum.
Ale fakt na tym forum można się czegoś dowiedzieć a tam byłby tylko nasz wątek???
Czy Wasze maluchy jak coś oglądają np bajki i leci reklama z zabawkami mowią kup mi to??? u nas jesttak: To mi kup mamusia ale tu i teraz!! hehe
Ja też jestem na jednym zamnkiętym forum można tam powiedzieć coś co nie chce się aby wyszła poza forum.
Ale fakt na tym forum można się czegoś dowiedzieć a tam byłby tylko nasz wątek???
Czy Wasze maluchy jak coś oglądają np bajki i leci reklama z zabawkami mowią kup mi to??? u nas jesttak: To mi kup mamusia ale tu i teraz!! hehe
Ja pomimo tego, że mam świadomość tego, że czyta to forum wiele osób i często trzeba cedzić słowa to powiem Wam, że bardzo przywiązałam się do tego forum,pomimo iż nie jestem z Trójmiasta.
Madziulka u nas na razie Antoś nie reaguje w ten sposób na reklamy, ale to pewnie tylko kwestia czasu.
W środę mój mąż wylatuje na tydzień i powiem Wam, że to nasza pierwsza taka rozłąka :) choć jesteśmy ze sobą 15 lat. Jejku jak my mogliśmy tyle ze sobą wytrzymać :D
Madziulka u nas na razie Antoś nie reaguje w ten sposób na reklamy, ale to pewnie tylko kwestia czasu.
W środę mój mąż wylatuje na tydzień i powiem Wam, że to nasza pierwsza taka rozłąka :) choć jesteśmy ze sobą 15 lat. Jejku jak my mogliśmy tyle ze sobą wytrzymać :D
wy sie juz przenioslyscie na to prywatne? ja kiedys bylam na prywatnym i powiem wam ze z poczatku bylo fajnie potem zaczely sie kwasy bo bylo pare osob duzo piszacych i pare malo i te co malo pisaly byly jakby odrzucone - potem zaczelo sie obgadywanie jak na targu i krytykowanie jak ktos mial inne zdanie itp
I z tego co pamietam tamto prywatne forum bylo platne
Madziulka ja nie mam problemu z "kup mi to: bo nie mamy TV wiec nie widza reklam ;)
A te minusy sa bezsensowne bo widze ze sa dawnae do komentarzy gdzie nie ma sie czasem do czego przyczepic
Ja uwazam ze pewnych rzeczy na forum obojetnie czy prywatne czy nie nie powinno sie pisac np o kasie, kredytach itp
I z tego co pamietam tamto prywatne forum bylo platne
Madziulka ja nie mam problemu z "kup mi to: bo nie mamy TV wiec nie widza reklam ;)
A te minusy sa bezsensowne bo widze ze sa dawnae do komentarzy gdzie nie ma sie czasem do czego przyczepic
Ja uwazam ze pewnych rzeczy na forum obojetnie czy prywatne czy nie nie powinno sie pisac np o kasie, kredytach itp
A mnie to irytuje. Ja rozumiem, że komuś może się coś nie podobać. Ok, ja sama często wyrażam swoje opinie, które są sprzeczne z innymi. I to jest ok. Na tym polega dyskusja. żeby się czego od siebie nauczyć. A taki minus, to jest dla mnie wyłącznie dowalenie komuś. Nie podoba mi się, to przywalę. A niech ma. Nic konstruktywnego z tego nie wynika. Nikomu to nie pomoże. Eeee, jakaś zniesmaczona tym jestem.
Czesc dziewczyny! Ja to nawet nie wiedzialam, ze mozna dawac w ten sposob opinie, nigdy na to nie zwracalam uwagi . Mysle ze to zupelnie ktos z poza forum, bo w koncu my , nawet jesli nie po mysli innych piszemy otwarcie. Ja bym to zupelnie olala.
U mnie trzeci tydzien choroby sie zaczyna.teraz mlodszy wszedl w wymioty. No mowie Wam wykonczyc sie idzie. Do tego druga babcia przyjechala i jestem totalnie wykonczona :) Dwie babcie pod jednym dachem, zeby nie wiem jak byl ogromny to zdecydowanie za duzo !
U mnie trzeci tydzien choroby sie zaczyna.teraz mlodszy wszedl w wymioty. No mowie Wam wykonczyc sie idzie. Do tego druga babcia przyjechala i jestem totalnie wykonczona :) Dwie babcie pod jednym dachem, zeby nie wiem jak byl ogromny to zdecydowanie za duzo !
To po prostu zwykle forum na fora.pl, bezplatne, niczym sie poki co nasz watek nie rozni od poprzedniego stad poza tym ze nie jest dostepny dla wszystkich.
Aaa. I mamy zdjecia - wiec latwiej sie rozpoznajemy, ale to nie jest konieczne.
Mi osobiscie wszystko jedno, byle byly te same osoby. W tamtym watku nikt nie ocenial :p. Ale jak sie okazalo duzo osob tylko czytalo.
Mi sie tez podoba to, ze mowimy tu to co myslimy, nie zawsze sie zgadzamy itd. Nudno by bylo gdybysmy o wszystkim myslaly dokladnie tak samo. Fajnie jest poznac inny punkt widzenia.
Aaa. I mamy zdjecia - wiec latwiej sie rozpoznajemy, ale to nie jest konieczne.
Mi osobiscie wszystko jedno, byle byly te same osoby. W tamtym watku nikt nie ocenial :p. Ale jak sie okazalo duzo osob tylko czytalo.
Mi sie tez podoba to, ze mowimy tu to co myslimy, nie zawsze sie zgadzamy itd. Nudno by bylo gdybysmy o wszystkim myslaly dokladnie tak samo. Fajnie jest poznac inny punkt widzenia.
ja podczytuję przyznaję się, ale nie klikam kciuków:)
odpisuję raz na ruski rok bo z reguły czytać nawet nie mam kiedy, na tym zamkniętym forum o którym nilkaa pisała jakoś tak bardziej na bieżąco jestem.
małgo jak już się ogarniesz daj znać to na jakiś spacerek się umówimy, my codziennie w stronę długiej chodzimy :)
odpisuję raz na ruski rok bo z reguły czytać nawet nie mam kiedy, na tym zamkniętym forum o którym nilkaa pisała jakoś tak bardziej na bieżąco jestem.
małgo jak już się ogarniesz daj znać to na jakiś spacerek się umówimy, my codziennie w stronę długiej chodzimy :)
Mnie też te kciuki nie ruszają. Ktoś ma ubaw i tyle.
Wiecie co, okres mi się spóźnia, nie robiłam jeszcze testu ale bardzo bym chciała zobaczyć dwie kreski... Tak z mężem rozmawialiśmy i chyba będziemy się starać o drugą dzidzię :) A może już nie trzeba będzie się starać? :) Chyba dzisiaj kupię test :)
Wiecie co, okres mi się spóźnia, nie robiłam jeszcze testu ale bardzo bym chciała zobaczyć dwie kreski... Tak z mężem rozmawialiśmy i chyba będziemy się starać o drugą dzidzię :) A może już nie trzeba będzie się starać? :) Chyba dzisiaj kupię test :)
ja też trzymam kciuki ...
Pamiętam jak rok temu, też w tym okresie, podejrzewałaś że jesteś w ciąży ...
Akurat się Twój post pojawił w tym samym czasie kiedy ja się dowiedziałam, że będziemy mieli Piotrusia.
Teraz aż ciężko mi uwierzyć, że on ma już 4 miesiące. Tak szybko ten czas mija.
Atta - szczerze współczuję chorób Tak jak póki co super wg mnie wychowuje się dwójkę, to jeśli pojawia się choroba to po prostu koszmar.
Pamiętam jak rok temu, też w tym okresie, podejrzewałaś że jesteś w ciąży ...
Akurat się Twój post pojawił w tym samym czasie kiedy ja się dowiedziałam, że będziemy mieli Piotrusia.
Teraz aż ciężko mi uwierzyć, że on ma już 4 miesiące. Tak szybko ten czas mija.
Atta - szczerze współczuję chorób Tak jak póki co super wg mnie wychowuje się dwójkę, to jeśli pojawia się choroba to po prostu koszmar.
uuu Basiula kup kup i daj znać
Madziulka 2 oki dam znać my jak narazie chodzimy blisko domu nad kanał karmic kaczki i po zakupy nie mamy tutaj wózka wiec nie chce z nia za daleko chodzic bo ja będę musiała nosić
u nas dzisiaj dzień masakra mała chyba wstała lewą nogą teraz spi a ja nabieram siły na popołudnie nawet nie mam siły żeby sprzątać naszczęście obiad mam zrobiony
ja też to forum lubie i mi to obojetne jak ktoś chce niech czyta
Madziulka 2 oki dam znać my jak narazie chodzimy blisko domu nad kanał karmic kaczki i po zakupy nie mamy tutaj wózka wiec nie chce z nia za daleko chodzic bo ja będę musiała nosić
u nas dzisiaj dzień masakra mała chyba wstała lewą nogą teraz spi a ja nabieram siły na popołudnie nawet nie mam siły żeby sprzątać naszczęście obiad mam zrobiony
ja też to forum lubie i mi to obojetne jak ktoś chce niech czyta
Witam:)
Dziewczyny mam pytanko: czy Wasze maluchy chętnie sprzątają po sobie zabwki? np. wieczorem przed pojsciem spac??? Moj mlody to nic a nic nei chce nas słuchac, nawet ne mysli odlozyc zabawke do pudełka. Jak grzecznie go o to prosimy, to jakby grochem o sciane, udaje, ze nas kompletnie nie słyszy. Juz nie mam pomyslów i cierpliwosci jak go zmotywowac, zeby uczył sie sprzatania zabawek przed snem. Wiem, ze to troche nasza wina, ze za pozno od niego zaczelismy wymagac tego i moze byc zdezorienowany, "dlaczego do tej pory mama to robiła, a teraz każe mi". Moze macie jakies sprawdzone metody???
Dziewczyny mam pytanko: czy Wasze maluchy chętnie sprzątają po sobie zabwki? np. wieczorem przed pojsciem spac??? Moj mlody to nic a nic nei chce nas słuchac, nawet ne mysli odlozyc zabawke do pudełka. Jak grzecznie go o to prosimy, to jakby grochem o sciane, udaje, ze nas kompletnie nie słyszy. Juz nie mam pomyslów i cierpliwosci jak go zmotywowac, zeby uczył sie sprzatania zabawek przed snem. Wiem, ze to troche nasza wina, ze za pozno od niego zaczelismy wymagac tego i moze byc zdezorienowany, "dlaczego do tej pory mama to robiła, a teraz każe mi". Moze macie jakies sprawdzone metody???
gwaiazdus my w ramach zabawy zbieramy zabawki np kto szybciej odlozy czerowne auto na miejsce itp i ja czesto pomagam i to daje efekty
z tym, ze teraz zbieramy prawie po kazdej zabawie a nie na wieczor bo wieczorem to juz dzieciaki zmeczone i w pokoju byloby tyle wyrzuconych zabawek ze ja bym przez caly dzien zbierala ;)
z tym, ze teraz zbieramy prawie po kazdej zabawie a nie na wieczor bo wieczorem to juz dzieciaki zmeczone i w pokoju byloby tyle wyrzuconych zabawek ze ja bym przez caly dzien zbierala ;)
przyszla mama ja mam naklejki ktore mialy isc na sciane ale zrezygnowalam i nakleilam na drzwi - nakleja sie ciezko bo trzeba powoli odklejac, poza tym u nas bylo tak ze najpierw tzreba bylo trzec by przykleilyy sie do jednej strony bo z drugiej byla taka folia poza tym powoli sie nakleja by uniknac babelkow
ja na same drzwi z dwóch stron straciłam z 2 godz
napis to drewniane literki z drugiej strony mamy ksiazyc, gwaizdki i motyle

Uploaded with ImageShack.us
ja na same drzwi z dwóch stron straciłam z 2 godz
napis to drewniane literki z drugiej strony mamy ksiazyc, gwaizdki i motyle

Uploaded with ImageShack.us
Wiki niby też ma zabawki tylko u siebie w pokoju, ale z namiętnością roznosi je po całym mieszkaniu :/
jedyne co jest ostatnio w stanie ją zattrzymac to malowanie/kolorowanie- czasem zostaje u siebie przy stoliku, ale i tak większość czasu idzie ze wszystkim do salonu :/
jakbym miała czekać tylko do wieczora ze sprzątaniem to bym się chyba nie odgruzowała :)
staramy się po każdej skończonej zabawie sprzątnąć- w praktyce wygląda to tak, że jak zaczyna przynosić nowe rzeczy sprzątamy przyniesione poprzednio- mamy taką piosenkę z rytmiki ze żłobka- "sprzątamy, sprzątamy, dwie rączki przeciez mamy" :) i zazwyczaj działa :)
jedyne co jest ostatnio w stanie ją zattrzymac to malowanie/kolorowanie- czasem zostaje u siebie przy stoliku, ale i tak większość czasu idzie ze wszystkim do salonu :/
jakbym miała czekać tylko do wieczora ze sprzątaniem to bym się chyba nie odgruzowała :)
staramy się po każdej skończonej zabawie sprzątnąć- w praktyce wygląda to tak, że jak zaczyna przynosić nowe rzeczy sprzątamy przyniesione poprzednio- mamy taką piosenkę z rytmiki ze żłobka- "sprzątamy, sprzątamy, dwie rączki przeciez mamy" :) i zazwyczaj działa :)
przyszła mamo- my mamy 2 fototapety u Wiki z misiami ze strony mamita.pl one są grube - bodajże flizelinowe- klei się je na normalny klej do tapet i poszło nam bardzo fajnie- tylko trzeba pamiętać, żeby ściana była gładka, bo nierówności mogą przebijać.
Mamy też fototapetę od nich taką specjalną do kuchni- ją kleiło się troszkę gorzej, ale głównie dlatego, że była długa, a nie chcieliśmy żeby była w kawałkach
no i w sypialni niedwano kleiliśmy taką zwyklejszą z allegro, ona już w komplecie była z klejem do rozrobienia, ale była dużo cieńsza i w 8 częściach i ją kleiło się bardzo źle!
więc dużo zależy od tego co wybierzesz :)
Mamy też fototapetę od nich taką specjalną do kuchni- ją kleiło się troszkę gorzej, ale głównie dlatego, że była długa, a nie chcieliśmy żeby była w kawałkach
no i w sypialni niedwano kleiliśmy taką zwyklejszą z allegro, ona już w komplecie była z klejem do rozrobienia, ale była dużo cieńsza i w 8 częściach i ją kleiło się bardzo źle!
więc dużo zależy od tego co wybierzesz :)
Modern ty masz tego mega miska jako foto tapete :) fajny on jest :) ja balam sie tego ze za dwa lata bede miusiala malowac na nowo pokoj bo mlodej sie znudzi i nie naklejaklam na sciany - a z tego co wiem 90% naklejek odchodzi z farba - jeden sprzedawac mi mowic jak malowac pokoj by nie zlazily z farba ale to bylo duzo zachodu
ssabinka nie wiem czy kupilas jzu kuchnie ale zobaczhttp://www.tchibo.pl/Drewniana-kuchnia-zabawkowa-p400022354.html ta
Mjakmama kuchnia bardzo fajna ale chyba bardziej dla dziewczynek kolorystycznie:)
Co do sprzatania to filip sprzata po sobie jak cos chce innego np bajke:) albo sprzatamy poprzez zabawe, ale zdarzaja sie dni ze sie buntuje ostro albo udaje ze nie sluszy. Ale jak juz sprzata to uwaznie wszystko musi byc na miejscu:) zlosci sie ao sie smieje jak ktos odlozy nie tak:)
Ogolnie straszny muzyk z filipa rosnie:) lubi tanczyc spiewac sluchac muzyki potrafi super stukac w rytm szukam jakis fajnych zajec moze cos polecicie??:)
Co do sprzatania to filip sprzata po sobie jak cos chce innego np bajke:) albo sprzatamy poprzez zabawe, ale zdarzaja sie dni ze sie buntuje ostro albo udaje ze nie sluszy. Ale jak juz sprzata to uwaznie wszystko musi byc na miejscu:) zlosci sie ao sie smieje jak ktos odlozy nie tak:)
Ogolnie straszny muzyk z filipa rosnie:) lubi tanczyc spiewac sluchac muzyki potrafi super stukac w rytm szukam jakis fajnych zajec moze cos polecicie??:)
ja to też w ogóle mam wrażenie, że nic innego nie robię tylko sprzątam i sprzątam i najgorsze, że efektów nie widać ;)
swoją drogą nasza mała też ma teraz czas na piosenki i tance- codziennie oglada dvd z piosenkami rybki mini mini, spiewa i tancuje, ale i tak najbardziej lubi tanczyc z nami, więc bierze nas za ręce i tańczymy wszyscy w trójkę :)
swoją drogą nasza mała też ma teraz czas na piosenki i tance- codziennie oglada dvd z piosenkami rybki mini mini, spiewa i tancuje, ale i tak najbardziej lubi tanczyc z nami, więc bierze nas za ręce i tańczymy wszyscy w trójkę :)
ale cisza tu u nas...
nilkaa a co dalej z tymi plusami się dzieje?
słyszałam już kilka opinii o tym, że na takie niesforne 2-latki działają plusy/minusy lub buźki uśmiechnięte i smutne, ale wiązało się to z kupowaniem prezentów, a do tego nie jestem jakoś przekonana...
my mamy dziś lekcję pokazową z angielskiego w żłobku- od września zmieniono prowadzącą panią na zajęcia musical babies- zobaczymy co pokażą :)
nilkaa a co dalej z tymi plusami się dzieje?
słyszałam już kilka opinii o tym, że na takie niesforne 2-latki działają plusy/minusy lub buźki uśmiechnięte i smutne, ale wiązało się to z kupowaniem prezentów, a do tego nie jestem jakoś przekonana...
my mamy dziś lekcję pokazową z angielskiego w żłobku- od września zmieniono prowadzącą panią na zajęcia musical babies- zobaczymy co pokażą :)
Modern u nas w przedszkolu tak jest zbieraja sloneczka i czarne chmurki potem na koniec tygodnia dostaje dziecko medal ktory zameinai na nagrode np cos slodkiego zazwyczaj
ja w domu czegos takiego nie stosuje u nas sa 3 ostrzezenia po 1 ostrzezeniu mowie ze jak nie bedzie grzeczy lub nie bedzie sprzatal to wowczas np nie oglada bajki wieczorem zazwyczaj u nas dziala
nagrody sa tak samo mowie ze byl grzeczny lub pani wprzedszkolu pochwalila itp i mam dla nich niespodzianki - czasami ksiazeczke, zabawke lub slodycz - ale to zadko bo uwazam ze slodycz nie powinna byc nagroda
ja w domu czegos takiego nie stosuje u nas sa 3 ostrzezenia po 1 ostrzezeniu mowie ze jak nie bedzie grzeczy lub nie bedzie sprzatal to wowczas np nie oglada bajki wieczorem zazwyczaj u nas dziala
nagrody sa tak samo mowie ze byl grzeczny lub pani wprzedszkolu pochwalila itp i mam dla nich niespodzianki - czasami ksiazeczke, zabawke lub slodycz - ale to zadko bo uwazam ze slodycz nie powinna byc nagroda
tylko, że ja się obawiam, że wyrabianie w dziecku opinii, że to, że jest grzeczne, a właściwie robi to co powinno, czy o co proszą rodzice (np. wspomniane wcześniej sprzątanie) - wiąże się z otrzymaniem prezentu/słodyczy nie spowoduje, że dziecko nauczy się "słuchania" tylko oczekiwania na nagrody za wszystko
ale może się mylę...
ale może się mylę...
hmmm mi bardziej chodzi o to ze za dobre sie wynagradza - dzieci pamietaja takie rzeczy a z czasem te nagrody sie zmniejsza i jak jest wieksze i qwiecej rozumie to sie tlumaczy bo takiemu 3 latkowi nei wszystko da sie wytlumaczyc dlatego stosuje sie system kar i nagrod
dawanie nagrod za wszystko nie odnosi takiego efektu :)
no i widze ze nagrody bardziej dzialaja niz kary wiec czesciej powinno sie nagradzac niz karac
dawanie nagrod za wszystko nie odnosi takiego efektu :)
no i widze ze nagrody bardziej dzialaja niz kary wiec czesciej powinno sie nagradzac niz karac
Żyje, żyje ale co to za życie...Po powrocie z Manchium wpadłam w jakiś wir pracy, spotkań, rozrywki i Bóg wie jeszcze czego. Masakra!! nie mam czasu na nic. A będzie jeszcze gorzej bo zaczynają się konkursy na projekty więc teraz musimy przelać swoje pomysły na papier i jeszcze wyjeżdżam na szkolenie i już nie wiem jak to będzie:). a po wizycie w Monachium mam milion nowych koncepcji. generalnie chodzę jak nakręcona.
A tak poza tym to wszystko u nas ok:)))
A tak poza tym to wszystko u nas ok:)))
dzynka tez tak pomyslalam iż dziewczyny s ana prywatnym ;)
my w ten weekend bylismy z dizeciakami w faktori w pruszczu gdanskim mimo ze bylo zimnawo dzieciaki sie wyszalaly a w niedziele bylismy na placu zabaw w tesco ;)
w ten weekend mamy zamiar isc na kregle z dzieciakami do manhatanu bo sa specjalne buty i kule dla dzieciakow ;)
my w ten weekend bylismy z dizeciakami w faktori w pruszczu gdanskim mimo ze bylo zimnawo dzieciaki sie wyszalaly a w niedziele bylismy na placu zabaw w tesco ;)
w ten weekend mamy zamiar isc na kregle z dzieciakami do manhatanu bo sa specjalne buty i kule dla dzieciakow ;)
I tego właśnie mi brakuje w moim małym mieście. Nie ma u nas takich miejsc, gdzie zimą mogłoby się dziecko wyszaleć.
A mi w tym roku przyjdzie chyba wyprawić Wigilię. W tamtym roku chcieliśmy zrobić wspólną dla obydwu rodzin, ale mój teść był przeciwny, no bo jak to, rodzice żyją to Wigilia musi być u nich. A w tym roku coś mu się odmieniło i chce u nas zrobić. Ja z jednej strony się cieszę bo nie będzie już takiej ganianiny.
Muszę pomyśleć jak tu wszystko zorganizować, żeby było naprawdę świątecznie w tym roku.
A mi w tym roku przyjdzie chyba wyprawić Wigilię. W tamtym roku chcieliśmy zrobić wspólną dla obydwu rodzin, ale mój teść był przeciwny, no bo jak to, rodzice żyją to Wigilia musi być u nich. A w tym roku coś mu się odmieniło i chce u nas zrobić. Ja z jednej strony się cieszę bo nie będzie już takiej ganianiny.
Muszę pomyśleć jak tu wszystko zorganizować, żeby było naprawdę świątecznie w tym roku.
to fakt, ze jakoś tak pustawo w tym naszym wątku ostatnio...
ja jakoś zalatana, ciągle coś mam do zrobienia, ze wszystkim chce zdazyc do porodu i lista zamiast sie zmniejszac- ciagle rosnie!!
a zegar rozpoczal juz odmierzanie ostatniego miesiaca...
ale ten czas leci...
mnie juz natchnal boizonarodzeniowy czas- juz marze o ubraniu choinki i koledach- u mnie wszystko w tym roku za szybko - prezenty już dawno kupione, ostatnio nawet je zapakowalam, więc nic dziwnego, że już myślę o choince :)
ja jakoś zalatana, ciągle coś mam do zrobienia, ze wszystkim chce zdazyc do porodu i lista zamiast sie zmniejszac- ciagle rosnie!!
a zegar rozpoczal juz odmierzanie ostatniego miesiaca...
ale ten czas leci...
mnie juz natchnal boizonarodzeniowy czas- juz marze o ubraniu choinki i koledach- u mnie wszystko w tym roku za szybko - prezenty już dawno kupione, ostatnio nawet je zapakowalam, więc nic dziwnego, że już myślę o choince :)
Modern_lady ja też w tym roku jakoś tak szybciej zaczęłam myśleć o Świętach. w tamtym roku przeleciały mi nawet nie wiem kiedy, wogóle ich nie poczułam, a teraz chciałabym, żeby było inaczej. Dlatego siedzę i dumam co tu zrobić by poczuć prawdziwą magię świąt :)))) i żeby inni też to poczuli.
Ja to ciągle mam w pamięci Święta u babci. Zjeżdżała się prawie cała rodzina, siedzieliśmy do 1-2 w nocy. Ehhh to były Święta.
Muszę zacząć kompletować prezenty. My w tym roku z racji tego, że w rodzinie poprzybywało sporo małych dzieciaczków to ustalilismy wszyscy, ze robimy tylko prezenty dla maluchów.
Ja to ciągle mam w pamięci Święta u babci. Zjeżdżała się prawie cała rodzina, siedzieliśmy do 1-2 w nocy. Ehhh to były Święta.
Muszę zacząć kompletować prezenty. My w tym roku z racji tego, że w rodzinie poprzybywało sporo małych dzieciaczków to ustalilismy wszyscy, ze robimy tylko prezenty dla maluchów.
ja już też kończę kupowanie prezentów, wczoraj w tchibo zamówiliśmy kilka nowych ozdób, bardzo podoba mi się ich kolekcja z zeszłego tygodnia, bo ta jutrzejsza z kolei jest beznadziejna - ale też stamtąd zamówiliśmy kolejkę dla Elizki
Prezent dla męża już mam, dla siostry, mamy i teściowej też.
Zostaje tylko Tata - jemu to najtrudniej coś kupić.
No i Piotruś - ale on z kolei ma wszystko po Elizce więc też szkoda kupować kolejne zabawki bo ma tego za dużo ...
Prezent dla męża już mam, dla siostry, mamy i teściowej też.
Zostaje tylko Tata - jemu to najtrudniej coś kupić.
No i Piotruś - ale on z kolei ma wszystko po Elizce więc też szkoda kupować kolejne zabawki bo ma tego za dużo ...
oooo ja też jestem kartkowa :)
koperty już leżą wypisane, a dziś jak zdążę to odbiorę fotokartki, bo odkąd urodziła się Wiki staram się i na Boże Narodzenie i na Wielkanoc robić kartki ze zdjęciami, bo z częścią rodziny, do której wysyłam kartki nie spotykamy się tak często, więc przynajmniej widzą jak dzieciaczek rośnie :)
koperty już leżą wypisane, a dziś jak zdążę to odbiorę fotokartki, bo odkąd urodziła się Wiki staram się i na Boże Narodzenie i na Wielkanoc robić kartki ze zdjęciami, bo z częścią rodziny, do której wysyłam kartki nie spotykamy się tak często, więc przynajmniej widzą jak dzieciaczek rośnie :)
hmmm też mi na myśl przyszło że dziewczyny sie przeniosły do prywatnego forum
a mój mąż jedzie dzisiaj kupić nowa kuchenkę i przyjdzie gazownik żeby ją zainstalować a ja z małą musze do rodziców wtedy jechać żeby nie przeszkadzała mam nadzieję że w tym tygdniu uda sie to załatwić i później już będzie lepiej bo to ostatnia grubsza rzecz do załatwienia i zostana jakieś pierdołki ja małej narazie kupiłam 5 ksiażeczek o przygodach rybki mini mini i nie wiem co dalej kazdy sie pyta a ja nic nie wiem u nas chyba pozostaniemy że każdy kupi prezent tylko dla małej a dla siebie jakiś drobiazg cos słodkiego czy cos innego zreszta przez ta przeprowadzkę jesteśmy spłukani więc jeszcze pomyslimy jak to będzie
a mój mąż jedzie dzisiaj kupić nowa kuchenkę i przyjdzie gazownik żeby ją zainstalować a ja z małą musze do rodziców wtedy jechać żeby nie przeszkadzała mam nadzieję że w tym tygdniu uda sie to załatwić i później już będzie lepiej bo to ostatnia grubsza rzecz do załatwienia i zostana jakieś pierdołki ja małej narazie kupiłam 5 ksiażeczek o przygodach rybki mini mini i nie wiem co dalej kazdy sie pyta a ja nic nie wiem u nas chyba pozostaniemy że każdy kupi prezent tylko dla małej a dla siebie jakiś drobiazg cos słodkiego czy cos innego zreszta przez ta przeprowadzkę jesteśmy spłukani więc jeszcze pomyslimy jak to będzie
Mjakmama- w różu to jednak syna nie wystroję. I tak ma buźkę jak dziewczynka :)
Adaś ma chyba w genach bycie dużym :) Zajada generalnie wszystko i dziubek mu się nie zamyka. A buty na zime musialam mu kupic 26!!! Czyli taki sam rozmiar jak Niko... A ja myślałam, ze to będzie oszczędnosć i jeden będzie nosił po drugim :D :D :D
Adaś ma chyba w genach bycie dużym :) Zajada generalnie wszystko i dziubek mu się nie zamyka. A buty na zime musialam mu kupic 26!!! Czyli taki sam rozmiar jak Niko... A ja myślałam, ze to będzie oszczędnosć i jeden będzie nosił po drugim :D :D :D
Ja Antosiowi na tą zimę kupiłam kurtkę w rozm. 98 :) Kiciuchna Twój synek to rzeczywiście nieźle gna do przodu :)
Aniaa, super, że z maluszkiem wszystko ok.
Ja muszę Antosiowi "wymienić" bluzki bo powyrastał z większości. Teraz jakoś tak wystrzelił :) Tylko ze spodniami nie mam problemu bo jakieś takie krótkie nogi ma, hihi. Tzn. nie rzuca się to w oczy ale po rozmiarówce widać.
Aniaa, super, że z maluszkiem wszystko ok.
Ja muszę Antosiowi "wymienić" bluzki bo powyrastał z większości. Teraz jakoś tak wystrzelił :) Tylko ze spodniami nie mam problemu bo jakieś takie krótkie nogi ma, hihi. Tzn. nie rzuca się to w oczy ale po rozmiarówce widać.
u nas Pati też wystrzeliła w górę i nosi rozm 92
Jak będziecie się chciały przesnieść na prywatne forum to dajcie znać jakby co
Ja jeszcze o świetach nie myślę a powinnam żeby znów nie ganiać wszędzie i w biegu kupować . Nie wiem co kupić ale w tym roku świeta będą skromne, za chwilę będziemy goli i wesoli przez ten dom ..... a geenralnie postepu prac w ogole nie widać!!
Jak będziecie się chciały przesnieść na prywatne forum to dajcie znać jakby co
Ja jeszcze o świetach nie myślę a powinnam żeby znów nie ganiać wszędzie i w biegu kupować . Nie wiem co kupić ale w tym roku świeta będą skromne, za chwilę będziemy goli i wesoli przez ten dom ..... a geenralnie postepu prac w ogole nie widać!!
Ojj na prawdę nam wątek spada!!! ja jestem jestem!! nawet was podczytuje tylko nie mam czasu ani siły pisać!
Dzisiaj mam chwilę przerwy i muszę czekać do 23 żeby połknąć antybiotyk. pisałam wam że mam zatoki załatwione? w końcu byłam na prześwietleniu i coś tam mam więc dostałam antybiotyk i mam nadzieję że pomoże bo tak mnie bolą że codziennie na tabletkach przeciwbólowych jadę:(
a jutro ruszam na szkolenie na 3 dni:) fajnie tylko ciekawe czy tym razem Hela za mną zatęskni:) ostatnio nie tęskniła:)
Aniaa super że wszystko ok!
Dzisiaj mam chwilę przerwy i muszę czekać do 23 żeby połknąć antybiotyk. pisałam wam że mam zatoki załatwione? w końcu byłam na prześwietleniu i coś tam mam więc dostałam antybiotyk i mam nadzieję że pomoże bo tak mnie bolą że codziennie na tabletkach przeciwbólowych jadę:(
a jutro ruszam na szkolenie na 3 dni:) fajnie tylko ciekawe czy tym razem Hela za mną zatęskni:) ostatnio nie tęskniła:)
Aniaa super że wszystko ok!
Piszecie o dentyście - a gdzie chodzicie? Polećcie jakiś fajny gabinet. Jeszcze nigdy z Zuzą nie byłam.
Jeśli chodzi o święta to ciągle nie wiem gdzie je spędzimy. Chyba wolałabym jechać do rodziców (pod Słupsk) ale mój mąż marudzi że nie bardzo. Znowuż z teściową się dogadać nie mogę... Ehhh... A właśnie, może mi doradzicie. W mojej rodzinie nie ma problemu żeby się ugadać że np. składamy się na prezenty bo taniej wyjdzie. Za to teściowa wiem że nie ma kasy, my też zresztą cienko przędziemy ale nie wiem czy mi wypada zapodać temat: "Mamo, to jak robimy z prezentami". Ja nie oczekuję prezentów ale nie chcę żeby wyszło jak w zeszłym roku - myśli po drobnostce kupili, teściowa nam nic nie kupiła (i okej, nie mam żalu broń Boże!) ale ona potem chodziła i gadała "No przecież umawialiśmy się że nic sobie nie kupujemy, tylko dzieciom". Tylko problem w tym że wcale się nie umawialiśmy! Jak robicie z teściami?
A co do ubrań to Zuza to też spora dziewczynka i nosimy 98-104. Przejściową kurtkę ma 104 i nie wiem czy na wiosnę nam posłuży za to zimowa kupiona w zeszłym roku to 98 i na ten rok jeszcze dobra. Zależy od firmy.
Jakbyście przenosiły się na prywatne forum to dajcie znak.
Ps. Testu nie musiałam robić - dostałam @ :/
Jeśli chodzi o święta to ciągle nie wiem gdzie je spędzimy. Chyba wolałabym jechać do rodziców (pod Słupsk) ale mój mąż marudzi że nie bardzo. Znowuż z teściową się dogadać nie mogę... Ehhh... A właśnie, może mi doradzicie. W mojej rodzinie nie ma problemu żeby się ugadać że np. składamy się na prezenty bo taniej wyjdzie. Za to teściowa wiem że nie ma kasy, my też zresztą cienko przędziemy ale nie wiem czy mi wypada zapodać temat: "Mamo, to jak robimy z prezentami". Ja nie oczekuję prezentów ale nie chcę żeby wyszło jak w zeszłym roku - myśli po drobnostce kupili, teściowa nam nic nie kupiła (i okej, nie mam żalu broń Boże!) ale ona potem chodziła i gadała "No przecież umawialiśmy się że nic sobie nie kupujemy, tylko dzieciom". Tylko problem w tym że wcale się nie umawialiśmy! Jak robicie z teściami?
A co do ubrań to Zuza to też spora dziewczynka i nosimy 98-104. Przejściową kurtkę ma 104 i nie wiem czy na wiosnę nam posłuży za to zimowa kupiona w zeszłym roku to 98 i na ten rok jeszcze dobra. Zależy od firmy.
Jakbyście przenosiły się na prywatne forum to dajcie znak.
Ps. Testu nie musiałam robić - dostałam @ :/
my chodzimy prywatnie do gabinetu na Hallera- WiewiórK- http://www.wiewior-ka.pl
fajne podejście do dzieci, dobrze wyposażony pod kątem małych pacjentów- mi bardzo odpowiada
mała cały czas opowiada jeszcze co tam się działo podczas wizyty i pyta kiedy znowu pódziemy do dentysty, więc wnioskuję, że wspomnienia ma dobre...
no ale nic się nie działo z ząbkami to i wspomnienia dobre :)
co do prezentów to u nas było tak, że jak robiliśmy dużą wigilię wspólną dla obu rodzin to były losy- jak dla mnie super pomysł- choć teściowa i tak się wyłamywała i zawsze kupowała dla nas i drugiego swojego syna prezenty, które dawała nam w 1 lub 2 dzień świąt, w zależności od tego kiedy sięjeszcze spotykaliśmy i to już nie było fajne, bo albo wszyscy godzą się na losy albo nie...
no i w tym roku mamy już wigilię dzieloną- tzn moja rodzina oddzielnie i męża oddzielnie, więc prezenty robimy dla wszystkich, ale ja wcześniej wypytałam co kto by chciał itd, więc większych zaskoczeń nie powinno być :)
fajne podejście do dzieci, dobrze wyposażony pod kątem małych pacjentów- mi bardzo odpowiada
mała cały czas opowiada jeszcze co tam się działo podczas wizyty i pyta kiedy znowu pódziemy do dentysty, więc wnioskuję, że wspomnienia ma dobre...
no ale nic się nie działo z ząbkami to i wspomnienia dobre :)
co do prezentów to u nas było tak, że jak robiliśmy dużą wigilię wspólną dla obu rodzin to były losy- jak dla mnie super pomysł- choć teściowa i tak się wyłamywała i zawsze kupowała dla nas i drugiego swojego syna prezenty, które dawała nam w 1 lub 2 dzień świąt, w zależności od tego kiedy sięjeszcze spotykaliśmy i to już nie było fajne, bo albo wszyscy godzą się na losy albo nie...
no i w tym roku mamy już wigilię dzieloną- tzn moja rodzina oddzielnie i męża oddzielnie, więc prezenty robimy dla wszystkich, ale ja wcześniej wypytałam co kto by chciał itd, więc większych zaskoczeń nie powinno być :)
u nas z prezentami jest różnie, tzn jeśli kupujemy coś droższego np. jak rok temu tablet graficzny dla kuzynki męża, to składamy się z teściową na taki wydatek - a jeśli jakiś drobiazg to każdy kupuje oddzielnie ...
U nas teściowa z reguły mówi co chce :) i to znacznie ułatwia sprawę.
W tym roku poprosiła o stację meteo, do tego dokupiłam jej bombkę z aniołkiem z bombkarnia.pl (cudne tam mają te bombki) i będzie prezent ...
U nas teściowa z reguły mówi co chce :) i to znacznie ułatwia sprawę.
W tym roku poprosiła o stację meteo, do tego dokupiłam jej bombkę z aniołkiem z bombkarnia.pl (cudne tam mają te bombki) i będzie prezent ...
W mojej rodzinie ostatnio umowilismy sie ze kupujemy prezenty swoim rodzicom i dzieciakom wszytskim. A u nas jedna wigilia na 20 osob wiec ma to duzo znaczenie. No i w sumie i tak kupujemy duzo prezentow bo mojej Mamie, Tacie, Bratu, dzieciakow z mojej rodziny jest 4, Amelia, a z rodziny meza to jego Rodzice, Brat z Zona, Siostra z Mezem i Siostrzeniec. Wiec i tak chodzenia i szukania mamy dosyc;)
Biedna emilka:( ja nie wyobrazam sobie zeby ktos robil zeba filipowi on za zadne skarby by nie dal. Jak narazie wszystko ok.
Co do wigilii to u nas od paru lat moze byc najwieksza bo moi rodzice moze wkoncu pojda do domu jak zdaza ze wszystkim i wyedy my moi rodzice, dwie babcie i ciocia, brat, sistra z chlopakiem i jego mama:) kamila rodzice. I co do prezentow to kupujemy moim (skladam sie z siostra)i kamila rodzica filipowi i bratu, i. MySe zeby kazdy sie zlozyl na prezenty dla babc zeby nie dosaly mnostwo malych drobiazgow.
A filipowi zamiast kuchni mysle o hulajnodze mini mcro, gry granna, pianinko, plyty zmuzyka, skoczek krowa(nie wiem) puzle piankowe cale abecadlo( bo sasiedzi moga miec dosc jego tancow hehe)
Najbardziej boje sie o tate mial miec wczoraj operacje prywatnie a ja odwolal bo nie moze teraz pray zosawic oststni tydzien zostal do skonczenia a i dom chce skonczyc:( nie moge odpedzic zlych mysli:(
Co do wigilii to u nas od paru lat moze byc najwieksza bo moi rodzice moze wkoncu pojda do domu jak zdaza ze wszystkim i wyedy my moi rodzice, dwie babcie i ciocia, brat, sistra z chlopakiem i jego mama:) kamila rodzice. I co do prezentow to kupujemy moim (skladam sie z siostra)i kamila rodzica filipowi i bratu, i. MySe zeby kazdy sie zlozyl na prezenty dla babc zeby nie dosaly mnostwo malych drobiazgow.
A filipowi zamiast kuchni mysle o hulajnodze mini mcro, gry granna, pianinko, plyty zmuzyka, skoczek krowa(nie wiem) puzle piankowe cale abecadlo( bo sasiedzi moga miec dosc jego tancow hehe)
Najbardziej boje sie o tate mial miec wczoraj operacje prywatnie a ja odwolal bo nie moze teraz pray zosawic oststni tydzien zostal do skonczenia a i dom chce skonczyc:( nie moge odpedzic zlych mysli:(
basiula my za wizytę kontrolną płacimy 77 zł
ja jeśli chodzi o prezenty to jestem mocną zwolenniczką losów, bo po pierwsze każdy coś dostanie, po drugie może dostać 1 porządniejszy prezent niż kilka drobiazgów, a po trzecie zawsze to i tak mniejszy wydatek dla kupujących, bo i tak kilkanaście mniejszych prezentów wyszłoby drożej niż 1 porządny
no ale w tym roku nam się nie udało, więc do obkupienia mam właśnie prawie 20 os :/ dobrze, że praktycznie wszystko już mam :)))
ja jeśli chodzi o prezenty to jestem mocną zwolenniczką losów, bo po pierwsze każdy coś dostanie, po drugie może dostać 1 porządniejszy prezent niż kilka drobiazgów, a po trzecie zawsze to i tak mniejszy wydatek dla kupujących, bo i tak kilkanaście mniejszych prezentów wyszłoby drożej niż 1 porządny
no ale w tym roku nam się nie udało, więc do obkupienia mam właśnie prawie 20 os :/ dobrze, że praktycznie wszystko już mam :)))
Ja chcę jeszcze coś takiego zrobić :)
http://www.mojewypieki.com/przepis/krem-z-orzechow-laskowych-i-czekolady
I w ładny słoiczek zapakować.
My mieszkamy na Baczyńskiego - boczna od Hallera. Trochę drogo w tym wiewiórze ale chyba czas się wybrać z Zuzą. A na NFZ ktoś gdzieś był? Na razie chyba nic się nie dzieje - tylko profilaktycznie chciałam iść chociaż wątpię żeby Zuza buzię otworzyła. :)
http://www.mojewypieki.com/przepis/krem-z-orzechow-laskowych-i-czekolady
I w ładny słoiczek zapakować.
My mieszkamy na Baczyńskiego - boczna od Hallera. Trochę drogo w tym wiewiórze ale chyba czas się wybrać z Zuzą. A na NFZ ktoś gdzieś był? Na razie chyba nic się nie dzieje - tylko profilaktycznie chciałam iść chociaż wątpię żeby Zuza buzię otworzyła. :)
http://www.rynekmedyczny.pl/Wojew%C3%B3dzka_Przychodnia_Stomatologiczna,Gda%C5%84sk,Zwyci%C4%99stwa,ZOZ,1679252
do dzieciecego czeka sie raczej krotko ok 2 tyg - nie wiem ja teraz na koniec roku
dzieciecy to dr Pawlak
do dzieciecego czeka sie raczej krotko ok 2 tyg - nie wiem ja teraz na koniec roku
dzieciecy to dr Pawlak
ja też z moja chodzę na al.zwyciestwa i sama ładnie ostatnio otwierała buzie ja jej też staram się patrzeć w zębole czy niema nic ale od wczoraj mówi że ją ząb boli i nie wiem czy to nie te nieszczęsne piątki bo idą już ładne parę miesięcy i czas żeby już wkońcu wyszły
a ja o prezentach jeszcze poza mała nie myślałam i nawet nie wiem co małej kupić czym by się bawiła czy zainteresowała
a co Wy kupujecie dla swoich pociech??
a ja o prezentach jeszcze poza mała nie myślałam i nawet nie wiem co małej kupić czym by się bawiła czy zainteresowała
a co Wy kupujecie dla swoich pociech??
malgo ja dla mlodej chcialam baby alive, ciastoline, i warzywniak http://allegro.pl/duzy-stragan-warzywniak-sklep-kasa-waga-akcesoria-i2781407228.html
ale fajna date by mial dzidzius Maciusz 24 grudnia ;)
ale fajna date by mial dzidzius Maciusz 24 grudnia ;)
dla mnie najfajniejsza data to byłaby 20.12.2012 :)
ale to już niebezpiecznie blisko świąt...
a jedyny pozytyw z tego, że do świąt bym nie urodziła to tak jak pisała Aniaa mogłabym się najeść, heheh :) chociaż i tak zamówiłam już sobie dania dla karmiącej :)
my ciastoliny nie mamy- cały czas się zastanawiam czy to by już kręciła moją mała i czy by jej nie zjadła czasem :)
bo dziś np. próbowała klej w sztyfcie- całe szczęście jej nie smakował...
ach te dzieci... :)
ale to już niebezpiecznie blisko świąt...
a jedyny pozytyw z tego, że do świąt bym nie urodziła to tak jak pisała Aniaa mogłabym się najeść, heheh :) chociaż i tak zamówiłam już sobie dania dla karmiącej :)
my ciastoliny nie mamy- cały czas się zastanawiam czy to by już kręciła moją mała i czy by jej nie zjadła czasem :)
bo dziś np. próbowała klej w sztyfcie- całe szczęście jej nie smakował...
ach te dzieci... :)
Ja pisze w obu, no ale tam chyba wiecej bo wiecej tez inne pisza i sie tak nakreca.
My ciastoline mamy ale ja sie wciaz boje ze ja zje wiec nie dalam jej.
Warzywniak super, ale moja chyba by sie jeszcze nim nie zainteresowala bo rzadko po sklepach chodzi ...
My stawiamy na tradycyjne zabawki- wiec bedzie drewniana kolejka i tory z tchibo, drewniane klocki i puzzle.
Pamietacie- miesiac temu pisalam ze Elizka potrzebuje puzzli od 4 elementow. A teraz uklada juz z niewielka pomoca puzzle skladajace sie z 28 elementow. Szok, jak dzieci szybko sie ucza. Tez bym tak chciala :-) .
Nie wiem co Piotrusiowi tylko kupic bo on wszystko ma po Elizce, a na typowo chlopiece zabawki jest wciaz za maly.
My ciastoline mamy ale ja sie wciaz boje ze ja zje wiec nie dalam jej.
Warzywniak super, ale moja chyba by sie jeszcze nim nie zainteresowala bo rzadko po sklepach chodzi ...
My stawiamy na tradycyjne zabawki- wiec bedzie drewniana kolejka i tory z tchibo, drewniane klocki i puzzle.
Pamietacie- miesiac temu pisalam ze Elizka potrzebuje puzzli od 4 elementow. A teraz uklada juz z niewielka pomoca puzzle skladajace sie z 28 elementow. Szok, jak dzieci szybko sie ucza. Tez bym tak chciala :-) .
Nie wiem co Piotrusiowi tylko kupic bo on wszystko ma po Elizce, a na typowo chlopiece zabawki jest wciaz za maly.
Ssabinka pisz pisz ja czytam wszystko:-) a naszym wątku
Nyzosia mam pytanko ile mniej więcej jesli wiesz oczywiście zużywacie gazu w miesiącu zimowym i letnim??
ja się dzisiaj fatalnie czuje nie dość że jestem przed @ to chyba coś mnie łapie masakra ledwo z łóżka wstałam i dzisiaj mieli przyjść sprawdzać szczelność gazu i do nas nieprzyszli masakra pół soboty zmarnowanej na czekanie
ja małą też przy ciastolinie pilnuje bo wie że jej jeść nie może ale czasami włoży do buzi
Nyzosia mam pytanko ile mniej więcej jesli wiesz oczywiście zużywacie gazu w miesiącu zimowym i letnim??
ja się dzisiaj fatalnie czuje nie dość że jestem przed @ to chyba coś mnie łapie masakra ledwo z łóżka wstałam i dzisiaj mieli przyjść sprawdzać szczelność gazu i do nas nieprzyszli masakra pół soboty zmarnowanej na czekanie
ja małą też przy ciastolinie pilnuje bo wie że jej jeść nie może ale czasami włoży do buzi
ja przyłączam się do ciążowych naszych dziewczyn i też nie zamierzam Was opuszczać :)
jakoś nasz grudniowy wątek przez tyle czasu nie może się specjalnie rozkręcić, więc myślę, że tak już zostanie
poza tym jak pisała Aniaa z drugim dzieckiem jest inaczej już, inne pytania czy wątpliwości, więc i wątki inne :)
no nic będziecie zmuszone do czytania moich wypocin :)
jakoś nasz grudniowy wątek przez tyle czasu nie może się specjalnie rozkręcić, więc myślę, że tak już zostanie
poza tym jak pisała Aniaa z drugim dzieckiem jest inaczej już, inne pytania czy wątpliwości, więc i wątki inne :)
no nic będziecie zmuszone do czytania moich wypocin :)
Mi sie wydaje ze wszystko zalezy jak sie ktory watek rozkreci ... Ja ( i Madziuska) mamy to szczescie ze zarowno ten jak i dzieci 2012 sa wyjatkowo rozkrecone i w jednym i drugim duzo osob sie udziela.
Elizka mi przedwczoraj przez przypadek tak przywalila glowa w brode ze mam teraz kawalek brody fioletowy. Znow wygladam jak z patologicznej rodziny :p
Elizka mi przedwczoraj przez przypadek tak przywalila glowa w brode ze mam teraz kawalek brody fioletowy. Znow wygladam jak z patologicznej rodziny :p
Nilkaa to Elizka chyba silna jest co?:)
My kupilismy Ameli gre Angry Birds ale w wersji real, i sie bawi tym super. Ukladamy ta budowle, stawiamy jakies potworki a pozniej z takiej malej katapulty celuje sie tymi ptaszkami. Dzisiaj pol dnia sie bawila. Miala dostac to na mikołaja ale moj P. jak zawsze nie mogl sie doczekac i po sniadaniu widze a juz rozpakowane i kombinuja;) Chyba sam sie chcial pobawic, faceci;)
My kupilismy Ameli gre Angry Birds ale w wersji real, i sie bawi tym super. Ukladamy ta budowle, stawiamy jakies potworki a pozniej z takiej malej katapulty celuje sie tymi ptaszkami. Dzisiaj pol dnia sie bawila. Miala dostac to na mikołaja ale moj P. jak zawsze nie mogl sie doczekac i po sniadaniu widze a juz rozpakowane i kombinuja;) Chyba sam sie chcial pobawic, faceci;)
Napisz pozniej na jak dlugo ja ta gra zainteresowala, to moze tez naszej kupimy :-) .
Nie wiem czy Elizka jest silna, bo nie mam tak bliskiego kontaktu z innymi dziecmi. Na pewno jest wyjatkowo zywa i po prostu musi te energie z siebie wyrzucic.
A znow to dlatego, ze jak juz dawno temu pisalam, gdzies jeszcze przed ukonczenirm roczku Elizka tak mnie ugryzla w policzek kolo oka, ze nie dosc ze sie poplakalam, to jeszcze przez dwa tygodnie limo mialam ...
Nie wiem czy Elizka jest silna, bo nie mam tak bliskiego kontaktu z innymi dziecmi. Na pewno jest wyjatkowo zywa i po prostu musi te energie z siebie wyrzucic.
A znow to dlatego, ze jak juz dawno temu pisalam, gdzies jeszcze przed ukonczenirm roczku Elizka tak mnie ugryzla w policzek kolo oka, ze nie dosc ze sie poplakalam, to jeszcze przez dwa tygodnie limo mialam ...
Helooooo!!! wróciłam i jestem. stwierdzam że ja nie mogę na takie szkolenia jeździć bo potem spać nie mogę po nocach:) mam znowu milion pomysłów i planów i muszę się brać do roboty!!!!
Ale poza tym było super, na prawdę fajna grupa ludzi jest na tym szkoleniu - wszyscy z organizacji pozarządowych tak samo nakręconych jak ja:)))
Hela tym razem lepiej zniosła przywitanie mnie. szybciej się do mnie przyzwyczaiła więc wierzę że z każdym wyjazdem będzie lepiej:)))) poza tym na szkoleniu poznałam dziewczynę która ma to samo ze swoim 1,5 latkiem więc się cieszę że nie jestem sama:)
Małgo pytałaś jak rachunki za gaz - zależy jaka zima. jak taka ja teraz to będziemy mieli jakieś 200-250 zł za miesiąc do zapłaty. jak jest mróz to jakieś 350 zł/miesięcznie. latem płacimy 70-100 zł/miesięcznie (czyli za samą ciepłą wodę).
Ale poza tym było super, na prawdę fajna grupa ludzi jest na tym szkoleniu - wszyscy z organizacji pozarządowych tak samo nakręconych jak ja:)))
Hela tym razem lepiej zniosła przywitanie mnie. szybciej się do mnie przyzwyczaiła więc wierzę że z każdym wyjazdem będzie lepiej:)))) poza tym na szkoleniu poznałam dziewczynę która ma to samo ze swoim 1,5 latkiem więc się cieszę że nie jestem sama:)
Małgo pytałaś jak rachunki za gaz - zależy jaka zima. jak taka ja teraz to będziemy mieli jakieś 200-250 zł za miesiąc do zapłaty. jak jest mróz to jakieś 350 zł/miesięcznie. latem płacimy 70-100 zł/miesięcznie (czyli za samą ciepłą wodę).
Madziulka nie pracuje w dosłownym tego słowa znaczeniu:) działam na rzecz naszej fundacji i cały czas myślę gdzie i jak zarobić jakieś pieniądze. Ale jak się okazuje "pracowanie" w fundacji ma swoje zalety - można brać udział w bezpłatnych szkoleniach dla sektora organizacji pozarządowych. No i właśnie ja na takim szkoleniu byłam i jadę jeszcze w następnym tygodniu. A dodam że szkolenie mamy w Kozim Grodzie:))) Całkiem miło.
My sterownika nie mamy - ustawiamy temp na piecu. teściowie mieli sterownik i go wyłączyli bo wychodziło jakoś mało ekonomicznie. ale wszystko zależy od pomieszczenia, pieca i samego sterownika:)
My sterownika nie mamy - ustawiamy temp na piecu. teściowie mieli sterownik i go wyłączyli bo wychodziło jakoś mało ekonomicznie. ale wszystko zależy od pomieszczenia, pieca i samego sterownika:)
No nie wiem, wg mnie sterownik jest super ekonomiczny, ustawiasz jaka kiedy chcesz temperature, w nocy mamy 18stopni w dzien 20 i nie musimy niczego pilnowac i krecic przy piecu. Mozna tez samemu ustawiac programy co do godziny tak ze jak ktos pracuje i nikogo nie ma w domu to np piec zaczyna grzac o 16, godzine przed powrotem do domu. My teraz jak wyjechalismy nastawilismy sterownik zeby temperatura nie spadla ponizej 13 stopni i nikt nie musi pilnowac.
Tak. ale właśnie u nas się okazało że wyłączenie pieca jak wychodzimy z domu do pracy a potem grzanie do tych 22 stopni powoduje wyższe zużycie gazu niż jakby chodził cały czas ale na mniejszej temp. dlatego wyłączyliśmy sterownik i kręcimy na piecu. nie robimy tego codziennie tylko raz na jakiś czas.
no ja tez się zastanawiam jak to u nas z tymi rachunkami za gaz będzie my mamy termostat i według niego piec się wł albo wył czasami podkręcamy wodę a ogrzewanie mamy nastawione na minimum i w dzień i w nocy ale jak będą mrozy to podkręcimy jakos nie mogę tego rozgryźć
moje mała wczoraj w dzień nie spała a wieczorkiem po kąpieli zasneła o 19 i dzisiaj wstała o 8:40 szok no i dzisiaj nici z drzemki
ja się czuję fatalnie trochę ciszy by mi sie przydało i poleżeć ale nic zostały mi jeszcze 4 okna do umycia i muszę je umyć dzisiaj i mieć to z głowy
moje mała wczoraj w dzień nie spała a wieczorkiem po kąpieli zasneła o 19 i dzisiaj wstała o 8:40 szok no i dzisiaj nici z drzemki
ja się czuję fatalnie trochę ciszy by mi sie przydało i poleżeć ale nic zostały mi jeszcze 4 okna do umycia i muszę je umyć dzisiaj i mieć to z głowy
My mamy sterownik, ale póki co mamy grzać przez tydzień najwięcej żeby zobaczyć czy wszystko działa. Jeszcze na dole podłogówka nie jest odpalona. Ale jak napalimy w kominku , turbina się załączy , bo mamy rozprowadzenie do wszystkich pokoi na górę to w ciągu paru minut jest ciepło. Ciekawa jestem jak nasze rachunki wyjdą co miesiąc.
Zosia to fajnie masz z tymi szkoleniami :)
Zosia to fajnie masz z tymi szkoleniami :)
http://zielonedrzwi.tvn.pl/ tu s ajak wygladaja ale ktory to ktory nie wiaodomo jets jeden facet czeslaw :D
fakt coś cisza u nas ostatnio w wątku...
no i sie rozpadało a coś mówia w tv że mrozy maja być od poniedziałku...
myśmy z małą wczoraj spędziły wkońcu fajnie popołudnie malowałyśmy rysowałyśmy i o dziwo małą to interesowało zajęło nam to ponad godzinę super że wkońcu coś ja interesuje dłużej niż kilka minut
no i sie rozpadało a coś mówia w tv że mrozy maja być od poniedziałku...
myśmy z małą wczoraj spędziły wkońcu fajnie popołudnie malowałyśmy rysowałyśmy i o dziwo małą to interesowało zajęło nam to ponad godzinę super że wkońcu coś ja interesuje dłużej niż kilka minut
A ja mam od paru dni przylepe:( nudzi mi sie juz w domu a ciagle sie nawic i rozmawiac z mlodym mnie meczy az zle sie z tym czuje:(. Obraza sie trzaska drzwiami i krzyczy mowilam mu pare azy ze tak nie mozna to jak sie uspokoja to sam przychodzi przeprasza i mowi mama do pokoju poprosze, tak mi go zal:(
A wymysla juz naprawde fajne historykki caly czas awi sie d*plo misze mu chyba cos na swieta kupic z nich.
A teraz na mikolajki dostanie klocki drewniane co byly czy sa w biedronce.
I apetyt marny od paru dni ale widze ze wkoncu jedna 5 sie przebija.
A wymysla juz naprawde fajne historykki caly czas awi sie d*plo misze mu chyba cos na swieta kupic z nich.
A teraz na mikolajki dostanie klocki drewniane co byly czy sa w biedronce.
I apetyt marny od paru dni ale widze ze wkoncu jedna 5 sie przebija.
ja już jestem zaprzątnięta okołoporodowymi rzeczami :)
wczoraj byłam u gina- mały ma już 3300g, ale póki co nie wybiera się na ten świat - lekarz obiecał mi, że na koljenej wizycie za 2 tygodnie postara się mi troszkę dopomóc, bo myśl o świętach w szpitalu coraz bardziej mnie przeraża...
a poza tym pogoda coraz bardziej do bani.... nic się nie chce...
wczoraj byłam u gina- mały ma już 3300g, ale póki co nie wybiera się na ten świat - lekarz obiecał mi, że na koljenej wizycie za 2 tygodnie postara się mi troszkę dopomóc, bo myśl o świętach w szpitalu coraz bardziej mnie przeraża...
a poza tym pogoda coraz bardziej do bani.... nic się nie chce...
Wlasnie, moze cos mi doradzicie. Ami juz pieknie wola siusiu, chodzi bez pieluchy w ciagu dnia. Na wyjscia jej zakladam i jeszcze ma czasem mokra, narazie jeszcze nie potrafi wstrzymac siusiu, jak robi to tak po trochu. Gorzej z kupa. Notorycznie robi w majtki:( NIe wiem juz jak jej tlumaczyc, pare razy zrobila na wc, byly wielkie brawa, dostala prezent i ogolnie mega radosc. A teraz znowu w majtki. Zamykam jej drzwi do lazienki zeby jej nie przeszakdzac, daje ksiazeczki zeby poogladala i sie zajela czyms i "przy okazji" zrobila. Zreszta czasem powie ze chce kupe, ale siada i nic, potrafi siedziec dlugi czas i nic nie zrobic. A jak ja zdejme z wc, to 5 min pozniej ma kupe w majtkach:( Nie wiem jak jeszcze ja zachecic, juz powoli wymiekam, codziennie po 3 pary majtek ubrudzone a jej to nie przeszkadza ze ma kupe w majtach:(
Z kupą nie pomogę bo u nas kupa od 10 miesiąca życia tylko na nocnik. No ale Hela nie robi jej tak często jak inne dzieci:))) może dlatego łatwiej jej było się nauczyć.
Za to z siku już było super, sama wołała, trzymała i nie trzeba było jej pilnować ale ten tydzień w przedszkolu to masakra. codziennie wpadka. muszę ją wysadzać od razu jak przyjdziemy bo ona rano pije wielkie kakao i potem jak tylko ja wyjdę to od razu sika. a panie chcą ją wysadzać przed śniadaniem a ta nie wytrzymuje do śniadania. no i coś nie woła. dzisiaj pani się śmiała że szła z nią już do łazienki Hela nie wytrzymała posiusiała się i mówi że to nie ona i nie wie kto:) pani mówi że szła w zaparte:))))
Tak więc myślę że na to wszystko trzeba dużo czasu i że bardzo długo to trwa.
A może jej nie wygodnie? albo właśnie chce żebyś z nią siedziała? Hela na początku lubiła jak trzymałam ją za rękę:)
Za to z siku już było super, sama wołała, trzymała i nie trzeba było jej pilnować ale ten tydzień w przedszkolu to masakra. codziennie wpadka. muszę ją wysadzać od razu jak przyjdziemy bo ona rano pije wielkie kakao i potem jak tylko ja wyjdę to od razu sika. a panie chcą ją wysadzać przed śniadaniem a ta nie wytrzymuje do śniadania. no i coś nie woła. dzisiaj pani się śmiała że szła z nią już do łazienki Hela nie wytrzymała posiusiała się i mówi że to nie ona i nie wie kto:) pani mówi że szła w zaparte:))))
Tak więc myślę że na to wszystko trzeba dużo czasu i że bardzo długo to trwa.
A może jej nie wygodnie? albo właśnie chce żebyś z nią siedziała? Hela na początku lubiła jak trzymałam ją za rękę:)
ja się utwierdzam tylko w przekonaniu, że odpieluchowanie to nie taka łatwa sprawa :/
u nas postępów praktycznie brak :/
w żłobku jako tako, rzadko zdarzają się wpadki, panie zawsze ją wysadzają jak inne dzieci idą...
ale w domu... hmmm... kiedyś regularnie ją wysadzałam to nie było wpadek, ale też nie powodowało żeby zmobilizowac ją do wołania, więc teraz daję jej "swobodę", przypominam, ale zawsze kończy się na tym, że mówi, że nie chce, a chwilę potem narobione w majtki :/
postęp o tyle, że jak zaczyna robić to zrobi kapkę i resztę na nocnik, tak samo z kupką...
ja już nie wiem jak się do niej zabrać?
u nas postępów praktycznie brak :/
w żłobku jako tako, rzadko zdarzają się wpadki, panie zawsze ją wysadzają jak inne dzieci idą...
ale w domu... hmmm... kiedyś regularnie ją wysadzałam to nie było wpadek, ale też nie powodowało żeby zmobilizowac ją do wołania, więc teraz daję jej "swobodę", przypominam, ale zawsze kończy się na tym, że mówi, że nie chce, a chwilę potem narobione w majtki :/
postęp o tyle, że jak zaczyna robić to zrobi kapkę i resztę na nocnik, tak samo z kupką...
ja już nie wiem jak się do niej zabrać?
ja zauwazylam ze z mloda poszlo mi mega latwo nie nosi pieluch od maja-czerwca, w nocy tez nie sika
Emilka czasami sama biegnie i sie zalatwia ostatnio zauwazylam ze zaczela sobie podcierac pupe w okolicy pasa - wiec musze ja obserwowac bo kilka razy sie zdarzylo ze sama sie obsluzyla i podciagnela majty
Aniaa a Amelka nie ma jakis zaparc lub nie miala raz czy dwa bo u nas jak jadla duzo bananow to duzo stekala na nocniku i raz jak sie zalatwiala to poplakala sie i odstawilam banany, dalam syrop i od tego razu idzie gladko - dzieci pamietaja takie cos
Emilka czasami sama biegnie i sie zalatwia ostatnio zauwazylam ze zaczela sobie podcierac pupe w okolicy pasa - wiec musze ja obserwowac bo kilka razy sie zdarzylo ze sama sie obsluzyla i podciagnela majty
Aniaa a Amelka nie ma jakis zaparc lub nie miala raz czy dwa bo u nas jak jadla duzo bananow to duzo stekala na nocniku i raz jak sie zalatwiala to poplakala sie i odstawilam banany, dalam syrop i od tego razu idzie gladko - dzieci pamietaja takie cos
Nie, nie ma zaparc, kupka szybko jej idzie i nie meczy sie. Ona duzo owocow i warzyw je, jablek, sliwek, wiec jak juz to ma czasem takie rzadsze kupy jak sie za duzo naje takich owocow. Juz caly dzien potrafi bez wpadki z siusianiem, i przychodzi i ladnie sama mowi ale z ta kupa to nie mam pojecia. Chce ja wyslac od lutego jak wrocimy na te zajecia do Makaraki, bez rodzicow i nie wiem czy musi byc odpieluchowana czy nie, wolalabym zeby juz byla. W nocy robi siusiu bo dostaje mleko na noc, przed drzemka to samo, ale mysle zeby to jakos zmienic zeby wypila to mleko np pol h przed spaniem. Tylko dla niej to juz taki rytual ze sie kladzie dostaje mleko i zasypia. Wlasnie kwestia odpieluchowania to jedno a drugie ze wtedy zabkow nie myje po tym mleku wiec musze ja odzwyczaic, bedzie ciezko podejrzewam...
Dokładnie odpieluchowywanie to dłuższa sprawa choć zdarzają się dzieci które szybko łapią.
Aniaa myślę że nie musicie być odpieluchowaniu tym bardziej ze te zajęcia trwają 3 godziny więc nie wiele.
Hela 90% pieluch po nocy ma suchych ale ja jeszcze nie zdejmuje pieluchy na noc.
Jutro idziemy na szkolenie do loopy wordu - idzie któraś też? - i tam mają dzieci być osobno i mamy osobno i ciekawa jestem jak będzie z wysadzaniem:)
Aniaa myślę że nie musicie być odpieluchowaniu tym bardziej ze te zajęcia trwają 3 godziny więc nie wiele.
Hela 90% pieluch po nocy ma suchych ale ja jeszcze nie zdejmuje pieluchy na noc.
Jutro idziemy na szkolenie do loopy wordu - idzie któraś też? - i tam mają dzieci być osobno i mamy osobno i ciekawa jestem jak będzie z wysadzaniem:)
no wlasnie ja sie ostatnio zastanawialam czy u nas ta prochnica nie byla powiazana z butla na noc ale butli nie pije juz z pol roku a prochnica pojawila sie teraz
u nas to dziwnie jest bo wczesniej po myciu zebow mloda szla na kibelek a teraz nie chce i kladzie sie z pelnym pecherzem i wstaje i potrafi dopiero po godz od wstania zrobic a pije normalnie - chyba zelazny pecherz ma
u nas to dziwnie jest bo wczesniej po myciu zebow mloda szla na kibelek a teraz nie chce i kladzie sie z pelnym pecherzem i wstaje i potrafi dopiero po godz od wstania zrobic a pije normalnie - chyba zelazny pecherz ma
u nas jak już wiki zdecyduje się łaskawie usiąść na nocnik to oczywiście musi sama się rozebrać, sama siada i sama potem idzie nocnik opróżnić. Bo ona teraz wszystko tylko sama sama sama :)
Niby sama, ale pod moim czujnym okiem :) bo jak kiedyś nie zwróciłam na nią nalezytej uwagi to miałam pokój zasikany, bo jakoś źle usiadła i wyleciało :)
Niby sama, ale pod moim czujnym okiem :) bo jak kiedyś nie zwróciłam na nią nalezytej uwagi to miałam pokój zasikany, bo jakoś źle usiadła i wyleciało :)
my właśnie po ostatniej wizycie u stomatologa odstawiliśmy Wiki mleko po myciu zębów. Mała ma zdrowiutkie ząbki (odpukać), sama dentystka była zdziwiona, że mała pije mleko po myciu zębów i czasem nawet w nocy...
Kiedyś już próbowaliśmy i się nie udało, mała wyła i wyła...aż wymiękliśmy...
a teraz kąpie się, często już wtedy 1 raz myjemy ząbki, bo mała chce, ubieramy w piżamkę, potem idzie do nas wypić mleczko- tulimy się wtedy, wyciszamy ją już - i dopiero idzie umyć ząbki i spać- i o dziwo teraz udało się bez przeszkód od 1 dnia! Chyba dojrzała do takich zmian :)
W nocy zdarzyło jej się prosić o mleko, ale zazwyczaj wytłumaczenie, że już myła ząbki i nie może pić mleczka tylko wodę wystarczyło- Raz czy dwa nie mogłam jej przekonać i dałam jej wodę w butelce od mleka i też nie zaprotestowała (a jak kiedyś próbowałam ją tak oszukać, to była afera na 100 fajerek), więc u nas ewidentnie był dobry czas teraz na takie zmiany...
Kiedyś już próbowaliśmy i się nie udało, mała wyła i wyła...aż wymiękliśmy...
a teraz kąpie się, często już wtedy 1 raz myjemy ząbki, bo mała chce, ubieramy w piżamkę, potem idzie do nas wypić mleczko- tulimy się wtedy, wyciszamy ją już - i dopiero idzie umyć ząbki i spać- i o dziwo teraz udało się bez przeszkód od 1 dnia! Chyba dojrzała do takich zmian :)
W nocy zdarzyło jej się prosić o mleko, ale zazwyczaj wytłumaczenie, że już myła ząbki i nie może pić mleczka tylko wodę wystarczyło- Raz czy dwa nie mogłam jej przekonać i dałam jej wodę w butelce od mleka i też nie zaprotestowała (a jak kiedyś próbowałam ją tak oszukać, to była afera na 100 fajerek), więc u nas ewidentnie był dobry czas teraz na takie zmiany...
dokladnie to podobno tak jest ze dzieci lubią mleko z butelki z kubka tak nie smakuje.
O nas jest tak że najpierw kąpiel, potem mleko i mycie ząbków. Jak zje kolacje to mleka nie chce, rano czasem chce wypic, czasem nie. Myślę że nie byłoby najmniejszego problemu z odstawieniem mleka ale póki co mi to nie przeszkadza, chyba dobrze jak maluch jak najdłużej pije mleko. W nocy nie pije więc luz.
Z odpieluchowaniem to jakas masakra, my chyba nigdy nie pozbędziemy się jej :/
O nas jest tak że najpierw kąpiel, potem mleko i mycie ząbków. Jak zje kolacje to mleka nie chce, rano czasem chce wypic, czasem nie. Myślę że nie byłoby najmniejszego problemu z odstawieniem mleka ale póki co mi to nie przeszkadza, chyba dobrze jak maluch jak najdłużej pije mleko. W nocy nie pije więc luz.
Z odpieluchowaniem to jakas masakra, my chyba nigdy nie pozbędziemy się jej :/
U nas zawsze po nocy pielucha jest mokra. No ale na wieczor caly czas jest kaszka plus mleko, czyli jakies 210 ml plynu, wiec dziwne by bylo aby pielucha byla sucha ....
Ja jakos ostatnio na nic czasu nie mam. Ciagle pranie i pranie, bo maly tyle ulewa.
Jutro jeszcze mam wizyte w owi z Piotrusiem, z powodu asymetrii.
Ehhh- jeszcze tylko dwa miesiace i do pracy trzeba wracac.y
Ja jakos ostatnio na nic czasu nie mam. Ciagle pranie i pranie, bo maly tyle ulewa.
Jutro jeszcze mam wizyte w owi z Piotrusiem, z powodu asymetrii.
Ehhh- jeszcze tylko dwa miesiace i do pracy trzeba wracac.y
Witam,
Ja też czasu na nic nie mam. My znowu chorzy :( Już tak prawie drugi miesiąc jak nie grypa to jelitówka, teraz znowu coś. Najgorsze jest to przy dwójce, że jak jeden to od razu drugi chory i nie wiadomo gdzie ręce włożyc. Wieczorami padam zmęczona, a noce też nie są najciekawsze. Oby do wiosny.
Nyzosiu ja miałam byc na tym spotkaniu. Cały czas się zastanawiam, ale chyba dam spokój bo dzieci chore.
My już pieluchy u Stasia w ogóle nie używamy :) nawet na noc. Chociaż wieczorem wypija butlę mleka trzyma do rana. Bezpieluchowe życie to jest luksus jakich mało :)
Za to bunt chyba już trzylatka jakiś masakryczny przechodzimy. Do tej pory było w miarę ok, ale teraz to już fochy na całego. Histeria, bunt,płacze. No ale to może przez to ciągłe chorowanie,przeprowadzka. Sama nie wiem. Ale kupiłąm książkę " Jak mówic, żeby dzieci nas słuchały i jak słuchac żeby dzieci do nas mówiły" Rewelacyjna, czytałam kawałek i mam nadzieję teraz będziemy mądrzejsi.Jak przeczytam zdam relację :)
Ja też czasu na nic nie mam. My znowu chorzy :( Już tak prawie drugi miesiąc jak nie grypa to jelitówka, teraz znowu coś. Najgorsze jest to przy dwójce, że jak jeden to od razu drugi chory i nie wiadomo gdzie ręce włożyc. Wieczorami padam zmęczona, a noce też nie są najciekawsze. Oby do wiosny.
Nyzosiu ja miałam byc na tym spotkaniu. Cały czas się zastanawiam, ale chyba dam spokój bo dzieci chore.
My już pieluchy u Stasia w ogóle nie używamy :) nawet na noc. Chociaż wieczorem wypija butlę mleka trzyma do rana. Bezpieluchowe życie to jest luksus jakich mało :)
Za to bunt chyba już trzylatka jakiś masakryczny przechodzimy. Do tej pory było w miarę ok, ale teraz to już fochy na całego. Histeria, bunt,płacze. No ale to może przez to ciągłe chorowanie,przeprowadzka. Sama nie wiem. Ale kupiłąm książkę " Jak mówic, żeby dzieci nas słuchały i jak słuchac żeby dzieci do nas mówiły" Rewelacyjna, czytałam kawałek i mam nadzieję teraz będziemy mądrzejsi.Jak przeczytam zdam relację :)
My po rehabilitacji, asymetria z wizyty na wizyte coraz mniejsza :-) . Super.
Ja tez nic w jezyku dwulatka ciekawego nt odpieluchowania nie znalazlam. I tez chce przeczytac te ksiazke o ktorej Atta pisze ...u nas odpukac, poki co chorob nie ma. Tego sie zreszta najbardziej boje przy dwojce, juz raz przeziebienie nas doppadlo.
Ja tez nic w jezyku dwulatka ciekawego nt odpieluchowania nie znalazlam. I tez chce przeczytac te ksiazke o ktorej Atta pisze ...u nas odpukac, poki co chorob nie ma. Tego sie zreszta najbardziej boje przy dwojce, juz raz przeziebienie nas doppadlo.
u nas też etap sama i sama ale nic ważne że chce sama i się uczy a ze później jest sporo prania i sprzątania to trudno musi się nauczyć
u nas z nocnikiem masakra ale nic dam jej jeszcze ciut czasu i koniec najgorsze że ona wogóle majtek nie chce nosić i tu jest problem bo jak widzi majtki to płacze i nie wiem dlaczego
pogoda masakryczna zmokłyśmy dzisiaj ale mała zadowolona kalosze na nogach i każda kałuża zaliczona
mnie strasznie gardło boli oby na tym się skończyło
ja staram się małej sama myć zębole żeby było dokładnie ale ona chce sama
my naszczęście z butla nie mieliśmy problemów mała jak miała 10 miesięcy sama już nie chciała butli i dostawała kaszkę
ani smoka nie miała i z butli sama zrezygnowała a ja się cieszyłam bo wiem że są z odstawieniem problemy
moja mała dzisiaj zaczęła mówić jak każdy ma na imię i mnie ciągle woła mama dosia ale mam beke bo z proszkiem mi się kojarzy hehe
ale skubaniutka dużo już mówi ale nie wymawia r echhhh a my tu ślub braliśmy w październiku żeby dziecko r mówiło heheheh
u nas z nocnikiem masakra ale nic dam jej jeszcze ciut czasu i koniec najgorsze że ona wogóle majtek nie chce nosić i tu jest problem bo jak widzi majtki to płacze i nie wiem dlaczego
pogoda masakryczna zmokłyśmy dzisiaj ale mała zadowolona kalosze na nogach i każda kałuża zaliczona
mnie strasznie gardło boli oby na tym się skończyło
ja staram się małej sama myć zębole żeby było dokładnie ale ona chce sama
my naszczęście z butla nie mieliśmy problemów mała jak miała 10 miesięcy sama już nie chciała butli i dostawała kaszkę
ani smoka nie miała i z butli sama zrezygnowała a ja się cieszyłam bo wiem że są z odstawieniem problemy
moja mała dzisiaj zaczęła mówić jak każdy ma na imię i mnie ciągle woła mama dosia ale mam beke bo z proszkiem mi się kojarzy hehe
ale skubaniutka dużo już mówi ale nie wymawia r echhhh a my tu ślub braliśmy w październiku żeby dziecko r mówiło heheheh
my z samodzielnym myciem zębów to robimy tak, że najpierw my jej myjemy, śpiewamy przy tym piosenkę "Myję zęby" (o ile to jej tytuł), a potem dajemy małej szczoteczkę i sama wachluje sobie w buźce, ale przynajmniej mam pewność, że zębole umyte dobrze. Bo jej mycie to bardziej polega na gryzieniu i zabawie ze szczoteczką.
mnie dziś ogarnął świąteczny klimat
dużą choinkę mam zamiar w przyszłym tygodniu już ubrać, ozdoby zewnętrzne też, ale dziś nie mogłam się powstrzymać i powyciągałam trochę ozdób świątecznych i u młodej choinka tez juz stoi :)
mnie dziś ogarnął świąteczny klimat
dużą choinkę mam zamiar w przyszłym tygodniu już ubrać, ozdoby zewnętrzne też, ale dziś nie mogłam się powstrzymać i powyciągałam trochę ozdób świątecznych i u młodej choinka tez juz stoi :)
Modern Lady - Ty już chyba jak to się mówi "gniazdko wijesz". Coś tam kiedyś czytałam że kobieta tuż przed samym porodem ma akcje typu sprzątanie itp :) Bądź czujna!
U nas mycie zębów to główne gryzienie i ssanie szczotki. Ale czasem jest akcja "Mama (tata) pomóż" ale to rzadko.
Pielucha tylko na noc i od czasu do czasu w dzień (dłuższa podróż itp.), w nocy jeszcze sporo sika :/ Ale w dzień super bo nawet sama biegnie, wyrzuca mnie z łazienki i mam tylko przyjść żeby pupę podetrzeć :)
Butli u nas nigdy nie było więc nie musimy odzwyczajać. Teraz kolacja to albo zupa mleczna albo kanapki i kakao (mleko) w kubku. Czasami po myciu, czasami przed (głównie przed).
Pogoda do bani :((( Nic się nie chce. A mnie od dwóch dni w pracy strasznie boli głowa z tyłu. Ale nie kark tylko głowa :( Masakra jakaś...
Mogę ponowić pytanie? Bo nie wiem czy mi nie chciałyście odpowiedzieć czy Wam umknęło :) Dziewczyny, Wy się znacie prywatnie, czy tylko z forum? Takl z ciekawości pytam :)
U nas mycie zębów to główne gryzienie i ssanie szczotki. Ale czasem jest akcja "Mama (tata) pomóż" ale to rzadko.
Pielucha tylko na noc i od czasu do czasu w dzień (dłuższa podróż itp.), w nocy jeszcze sporo sika :/ Ale w dzień super bo nawet sama biegnie, wyrzuca mnie z łazienki i mam tylko przyjść żeby pupę podetrzeć :)
Butli u nas nigdy nie było więc nie musimy odzwyczajać. Teraz kolacja to albo zupa mleczna albo kanapki i kakao (mleko) w kubku. Czasami po myciu, czasami przed (głównie przed).
Pogoda do bani :((( Nic się nie chce. A mnie od dwóch dni w pracy strasznie boli głowa z tyłu. Ale nie kark tylko głowa :( Masakra jakaś...
Mogę ponowić pytanie? Bo nie wiem czy mi nie chciałyście odpowiedzieć czy Wam umknęło :) Dziewczyny, Wy się znacie prywatnie, czy tylko z forum? Takl z ciekawości pytam :)
Ja za to mam dzisiaj chyba depresję :( Niech ten dzień się już skończy. W sobotę idziemy na parapetówkę to może troszkę się odstresuję.
U nas też nie musimy odzwyczajać od butli, bo nigdy jej nie lubił, tak samo było ze smoczkiem. najgorsze jest to, że Antoś nie pije mm bo nie chce, mleka krowiego nie mogę mu dawać bo mocno go alergizuje, kaszki zje raz na jakiś czas, a sera, twarogu nie ma szans by mu wcisnąć. Porażka jakaś.
U nas też nie musimy odzwyczajać od butli, bo nigdy jej nie lubił, tak samo było ze smoczkiem. najgorsze jest to, że Antoś nie pije mm bo nie chce, mleka krowiego nie mogę mu dawać bo mocno go alergizuje, kaszki zje raz na jakiś czas, a sera, twarogu nie ma szans by mu wcisnąć. Porażka jakaś.
basiula, ja to syndrom wicia gniazda mam chyba od połowy ciązy :)
jak przy Wiki leniuchowałam, tak teraz narobiłam się za wszystkie czasy, odświeżenie mieszkania, wysprzątane chyba wszędzie gdzie się dało i wszystko co zawsze gdzieś mi zalegało itp itd i co chwila wymyślam sobie coś nowego... ale nijak nie przyspieszyło to mojego porodu :)
ja osobiście to poznałam chyba tylko ssabinkę i mjakmamę
acha i raz w galerii spotkałam Aniaa, ale lekko zadżumiona byłam wtedy, więc ciężko to nawet nazwac poznaniem :)
jak przy Wiki leniuchowałam, tak teraz narobiłam się za wszystkie czasy, odświeżenie mieszkania, wysprzątane chyba wszędzie gdzie się dało i wszystko co zawsze gdzieś mi zalegało itp itd i co chwila wymyślam sobie coś nowego... ale nijak nie przyspieszyło to mojego porodu :)
ja osobiście to poznałam chyba tylko ssabinkę i mjakmamę
acha i raz w galerii spotkałam Aniaa, ale lekko zadżumiona byłam wtedy, więc ciężko to nawet nazwac poznaniem :)
hejka ;)
mjakmama chyba każdego pozna ;)
ja dziś z Liwia byłam na spotkaniu "mama tez może"...nawet dość ciekawe, Liwia wybawiła się za free ;) Mazdiulka nie wiem czy wiesz, ale będą dotacje z UE na "rozkręcenie" działalności reklamę itp, myślę ze fajnie skorzystać
mamy już wszystkie prezenty, ciesze się ze trochę poczekałam i kupiłam je taniej nawet o uwaga...100zl !:) za tydzień dekorujemy dom a 13-go ubieramy choinkę ;)
orientujecie sie gdzie można zrobić bobki na zamówienie tzn napisy ?
mjakmama chyba każdego pozna ;)
ja dziś z Liwia byłam na spotkaniu "mama tez może"...nawet dość ciekawe, Liwia wybawiła się za free ;) Mazdiulka nie wiem czy wiesz, ale będą dotacje z UE na "rozkręcenie" działalności reklamę itp, myślę ze fajnie skorzystać
mamy już wszystkie prezenty, ciesze się ze trochę poczekałam i kupiłam je taniej nawet o uwaga...100zl !:) za tydzień dekorujemy dom a 13-go ubieramy choinkę ;)
orientujecie sie gdzie można zrobić bobki na zamówienie tzn napisy ?
przyszla mama w manhatanie bylo zawsze stoisko z bombkami i pisali np imiona i dedykacje ;)
kazdego poznam ale boje sie zagadac bo jak sie okaze ze to nei ta osoba lub ona mnie nie pamieta to bedzie ubaw
ja tez dizs kupilam prezenty ;) mloda od mojego brata dostanie Smoka Spike - w carfurze byla przecena za 59 zl mloda na niego mowi smok f... nie wiem skad ona to bierze
ja ubire dzieciakom w pokojach sztuczne choinki a w salonie czekam by tuz przed swietami kupic zywa i wielka jak rok temu
kazdego poznam ale boje sie zagadac bo jak sie okaze ze to nei ta osoba lub ona mnie nie pamieta to bedzie ubaw
ja tez dizs kupilam prezenty ;) mloda od mojego brata dostanie Smoka Spike - w carfurze byla przecena za 59 zl mloda na niego mowi smok f... nie wiem skad ona to bierze
ja ubire dzieciakom w pokojach sztuczne choinki a w salonie czekam by tuz przed swietami kupic zywa i wielka jak rok temu
Ja to juz sie nie moge doczekac dekorowania domu, ale dopiero 15 przylatujemy wiec wtedy bede myslec:) Mam jakies parcie na swieta w tym roku, chyba przez ta emigracje;) Wiec jak wracam to obkupie nas w swiateczne ozdoby:) Tutaj chcialasm cos pokupowac ale ze nie jedziemy samochodem to sie z tym wszystkim nie zabiore:( Wlasnie taki minus ze w Gdyni nie bedziemy mieli samochodu a spraw do pozalatwiania mnostwo, rodzinka i znajomi do poodwiedzania, jakies zakupy przedswiateczne itp. Pewnie czasem pozyczymy od mamy samochod a tak to trzeba bedzie sie zaprzyjaznic z komunikacja miejska;)
A prezenty kupilam tylko dla dzieciakow narazie. Ale udalo mi sie upolowac dla mojej kuzynki lalke Monster High z akcesoriami, na allegro widzialam najtaniej sa po 140zł a ja kupilam tu za 80:) Dobrze ze w tym roku rodzice sie okreslili co chca dostac wiec troche latwiej mam. Jeszcze moj tata ma w grudniu urodziny, a w styczniu moja chrzesnica, nasz siostrzeniec, brat mojego meza, jego tata, i ja:D wydatkow cala masa.
bo ja to ciężka jestem w tych tematach poznawania :) potrafię się kilkukrotnie komuś przedstawiać, bo myślę, że widzimy się pierwszy raz :) choć i tak chyba mój mąz jest mistrzem!
swoją drogą ciekawę czy bym mjakmamę poznała :) ale jakby powiedziała kim jest to napewno, heheh :)
ja też w tym roku jestem świątecznie nakręcona, ale już nie uważam się za odludka, bo na sąsiednim osiedlu to już kilka balkonów i ogródków przystrojonych, więc co tam moja jedna choinka u wiki i kilka ozdób?
ale mąż przyniósł mi dziś wieczorem resztę ozdób- jutro mała idzie do żłobka, więc bożonardzeniowego szaleństwa ciąg dalszy :)
tak przy okazji Wiki cały dzień dziś spiewała piosenkę o Mikołaju i biegała w opasce renifera i czapce Mikołaja na zmianę, więc to chyba zaraźliwe :)
swoją drogą ciekawę czy bym mjakmamę poznała :) ale jakby powiedziała kim jest to napewno, heheh :)
ja też w tym roku jestem świątecznie nakręcona, ale już nie uważam się za odludka, bo na sąsiednim osiedlu to już kilka balkonów i ogródków przystrojonych, więc co tam moja jedna choinka u wiki i kilka ozdób?
ale mąż przyniósł mi dziś wieczorem resztę ozdób- jutro mała idzie do żłobka, więc bożonardzeniowego szaleństwa ciąg dalszy :)
tak przy okazji Wiki cały dzień dziś spiewała piosenkę o Mikołaju i biegała w opasce renifera i czapce Mikołaja na zmianę, więc to chyba zaraźliwe :)
nilkaa dziwi Cię ono ? ;) moja koleżanka pracowała u ludzi którzy mieli podobne wymagania, jeździła z nimi na wakacje itp, oni pokrywali koszta wszystkiego i płacili jej 2tys - miała normalna umowę, kuzynka również podobnie pracowała ale w Warszawie za ok 4tys, jeżeli kogoś stać i żyje na hmmm, nazwijmy to wysokiej stopie to czemu nie...?:)
Madziulka m.in. dla istniejących, podeślę Ci później linki na fb, naprawdę fajna spr, szczególnie na promocje ;)
Madziulka m.in. dla istniejących, podeślę Ci później linki na fb, naprawdę fajna spr, szczególnie na promocje ;)
Ja też byłam na tym szkoleniu ale te dofinansowania na działające działalności jakoś mnie ominęły:)) Przyszła mamo podeślij mi też info proszę:)
Ja byłam dzisiaj zszokowana jak szybko młoda się odnalazła w tym loopy wordzie. pierwszy raz tam była, obce panie, obce dzieci (oprócz Kostka i Filipa z przedszkola) a ta wchodzi robi mi papa i dziecka przez 3 godziny nie ma:) zero strachu.
Mnie takie ogłoszenie nie dziwi. ostatnio jak byłam na półwyspie z przyczepą w przyczepie obok byli ludzie z dziećmi i nianią. oni w tygodniu jeździli do roboty a niania siedziała z dziećmi. z warszawy oczywiście byli:)
Ja byłam dzisiaj zszokowana jak szybko młoda się odnalazła w tym loopy wordzie. pierwszy raz tam była, obce panie, obce dzieci (oprócz Kostka i Filipa z przedszkola) a ta wchodzi robi mi papa i dziecka przez 3 godziny nie ma:) zero strachu.
Mnie takie ogłoszenie nie dziwi. ostatnio jak byłam na półwyspie z przyczepą w przyczepie obok byli ludzie z dziećmi i nianią. oni w tygodniu jeździli do roboty a niania siedziała z dziećmi. z warszawy oczywiście byli:)
Ja też byłam na tym szkoleniu ale te dofinansowania na działające działalności jakoś mnie ominęły:)) Przyszła mamo podeślij mi też info proszę:)
Ja byłam dzisiaj zszokowana jak szybko młoda się odnalazła w tym loopy wordzie. pierwszy raz tam była, obce panie, obce dzieci (oprócz Kostka i Filipa z przedszkola) a ta wchodzi robi mi papa i dziecka przez 3 godziny nie ma:) zero strachu.
Mnie takie ogłoszenie nie dziwi. ostatnio jak byłam na półwyspie z przyczepą w przyczepie obok byli ludzie z dziećmi i nianią. oni w tygodniu jeździli do roboty a niania siedziała z dziećmi. z warszawy oczywiście byli:)
Ja byłam dzisiaj zszokowana jak szybko młoda się odnalazła w tym loopy wordzie. pierwszy raz tam była, obce panie, obce dzieci (oprócz Kostka i Filipa z przedszkola) a ta wchodzi robi mi papa i dziecka przez 3 godziny nie ma:) zero strachu.
Mnie takie ogłoszenie nie dziwi. ostatnio jak byłam na półwyspie z przyczepą w przyczepie obok byli ludzie z dziećmi i nianią. oni w tygodniu jeździli do roboty a niania siedziała z dziećmi. z warszawy oczywiście byli:)
Ja jednak nie dotalam na szkolenie , a jak widac wielka szkoda. Wlasnie siedze teraz i probuje cos swojego rozkrecic i takie szkolenie byloby w sam raz. Przyszla mamo to mi tez prosze podeslij materiały jesli cos masz.
My chorujemy dalej.
Nie poslalam Stasia do zlobka w tym roku i tak mysle teraz ze dobrze bo i tak przez te choroby by nie chodzil. Zazdorszcze, ze Wasze dzieci takie samodzielne i nie boja sie niczego. Moj to strachol okropny. Nie ma mowy zeby zostal z obcymi, dzieci sie boi. Nic tylko do mojej nogi uczepiony.Ehhh.. Jejku wy juz o świetach...:)
My chorujemy dalej.
Nie poslalam Stasia do zlobka w tym roku i tak mysle teraz ze dobrze bo i tak przez te choroby by nie chodzil. Zazdorszcze, ze Wasze dzieci takie samodzielne i nie boja sie niczego. Moj to strachol okropny. Nie ma mowy zeby zostal z obcymi, dzieci sie boi. Nic tylko do mojej nogi uczepiony.Ehhh.. Jejku wy juz o świetach...:)
ja niestety na żadnym spotkaniu nie byłam a szkoda bo lepiej się czuję jak z kimś rozmawiam na żywo
dzisiaj o wiele lepsza pogoda a mnie i tak dalej łamie oby przeszło my mamy cały weekend zajęty ja o świętach narazie nie myśle no może o prezentach dla małej
wczoraj pisałam że mała ładnie z butli sama zrezygnowała a ta po drzemce wstała i w szafce gdzie mamy różne zapasy mleka szukała szok bo ostatnio mleko mm piła w marcu mam kupiona jedna 4 ale jest u mojej mamy bedziemy w niedziele to ją wezmę jak nie zapomnę
dzisiaj o wiele lepsza pogoda a mnie i tak dalej łamie oby przeszło my mamy cały weekend zajęty ja o świętach narazie nie myśle no może o prezentach dla małej
wczoraj pisałam że mała ładnie z butli sama zrezygnowała a ta po drzemce wstała i w szafce gdzie mamy różne zapasy mleka szukała szok bo ostatnio mleko mm piła w marcu mam kupiona jedna 4 ale jest u mojej mamy bedziemy w niedziele to ją wezmę jak nie zapomnę
Ja nie wiem czy Ami juz calkiem na swieze mleko nie przerzucic, takie butelkowe. Ona lubi je bardzo i chetnie pije. Narazie jej mieszam pol na pol z mm, ale widze ze nawet jak dostanie bez mm to nie robi jej to roznicy. U nas dzisiaj tez ladna pogoda, wieczorem jedziemy z mezem kupic prezenty dla rodzicow, a jutro jedziemy do Zurichu na kiermasz swiateczny:) Jutro wieczorem wpadaja tez znajomi a ja w ogole nie mam pomyslu co przygotowac do jedzenia, ostatnio nie mam super apetytu i nawet mi sie myslec o jedzeniu nie chce;)
Kurcze jao mleku i butelce juz dawno zapomnialam:) jakos niewyobrazam sobie teraz filipa z butla:) on taki duzy chlop juz:) mleko krowie pije juz dawno ale tylko z nesqukiem lub platkami. A tak to kocha serki wiejskie i wszystkie jogurty.
Ostatnio czesto mowi nam ze nas kocha :) tak milo wedy:) bylismy w mcdonaldzie i filip mial wedy super nasroj i na caly glosno mowiac kocham mame i tatei zaczal nas tulic:) wszyscy na nas :):):) ale bylo mi milo:)
Dzis zaliczylismy kaluze ale on to powinien miec kalosze za kolana bo rajstopy spodnie skapetki kurtka wszystko mokre a nie przwrocil sie.czy wasze maluchy tez tak skacza po kaluzach??:)
Ostatnio czesto mowi nam ze nas kocha :) tak milo wedy:) bylismy w mcdonaldzie i filip mial wedy super nasroj i na caly glosno mowiac kocham mame i tatei zaczal nas tulic:) wszyscy na nas :):):) ale bylo mi milo:)
Dzis zaliczylismy kaluze ale on to powinien miec kalosze za kolana bo rajstopy spodnie skapetki kurtka wszystko mokre a nie przwrocil sie.czy wasze maluchy tez tak skacza po kaluzach??:)
NIe no Ami tez pije normalne mleko jak jej robie kakao i platki tez, ale przed spaniem dostaje mm. Ja z mleka przed spaniem nie chce calkiem rezygnowac, zeby ta moja drobinka mi nie wychudla calkiem, bo z niej to taki okruszek:) Wiec z jednej strony dobrze jakby chciala pic mleko jakis czas przed spaniem i pozniej zrobila siusiu jeszcze, no i jakby chciala z kubeczka pic zamiast butli.
U nas skakanie po kaluzach to absolutny hit, ma kalosze wiec moze sobie skakac;)
U nas skakanie po kaluzach to absolutny hit, ma kalosze wiec moze sobie skakac;)
Ssaninka, mój jak widzi tylko kałuże to już mu się buzia cała smieje. Najbardziej lubi skakac, tak, ze caly jest przemoczony. No i daruje, jesli nie zacznie grzebac raczkami w tym blocie i sie paciac. Poprostu jest wtedy w siodmym niebie.
A co do mleka, to Mati nie pije juz mm od jakis 4 miesięcy. Podaję mu codzinnie zwykłe, krowie mleko 2%.Najczesciej gotuję mu kaszke manną i musli zbozowe z owocami. Jest wielkim miłosnikiem serków Danio, ratują każdą sytuację:)
A jak Wasze maluchy radzą sobie z układaniem puzzli? Bo ja jeste w szoku, ze Mateuszowi bardzo dobrze to idzie, niektóre układa juz zupelnie sam, bez naszej pomocy:)
Mam tez pytanie, do mam chłopców? czy Wasze chlopaki tez chodzą spac z samochodzikami? Bo moj mlody uklada wszystkie resoraki na łozku obok siebie i jak kladzie się spać to przykrywając siebie kołderkę, przykrywa je również i dopiero zasypia:)
A co do mleka, to Mati nie pije juz mm od jakis 4 miesięcy. Podaję mu codzinnie zwykłe, krowie mleko 2%.Najczesciej gotuję mu kaszke manną i musli zbozowe z owocami. Jest wielkim miłosnikiem serków Danio, ratują każdą sytuację:)
A jak Wasze maluchy radzą sobie z układaniem puzzli? Bo ja jeste w szoku, ze Mateuszowi bardzo dobrze to idzie, niektóre układa juz zupelnie sam, bez naszej pomocy:)
Mam tez pytanie, do mam chłopców? czy Wasze chlopaki tez chodzą spac z samochodzikami? Bo moj mlody uklada wszystkie resoraki na łozku obok siebie i jak kladzie się spać to przykrywając siebie kołderkę, przykrywa je również i dopiero zasypia:)
Ehh dzisiaj Ami w ogole nie zrobila kupy w ciagu dnia, chociaz zwykle robi 3, nie zmuszam jej ani nic na sile nie robie, ale chyba moje tlumaczenia sprawily ze nie chce robic w ogole. Zrobila jak juz poszla spac i zasnela z kupa... dobrze ze poszlam sprawdzic czy wszystko ok bo tak by sobie tylek odparzyla. Stwierdzilam ze narazie odpuszczamy z kupa, zeby jakiejs traumy nie miala. Jak zrobi to zrobi, nie bede wspominac. Dziwne bo wydawalo mi sie ze tak bardzo jej nie cisniemy w tej kwesti, spokojnie tlumaczylismy a tu juz taka reakcja z jej strony.
a u nas mała w nocy dostała wysokiej gorączki zbijałam jej cała noc i rano i narazie nawet stanu podgorączkowego niema ale chyba jej katarek zaczyna lecieć ja się tez fatalnie czuję więc jak mąż wróci z pracy zjemy obiad i do lekarza jedziemy niech malej gardziołko sprawdzi
no dzisiaj pierwszy śnieg
no dzisiaj pierwszy śnieg
Zdrówka dla wszystkich chorujacych!
My wlasnie tez wrocilismy ze szpitala. Podobnie u nas janek mial pare dni temu goraczke, potem mu przeszlo, pare dni nic i od wczoraj mega kaszel. No i krtan zaatakowana oby na oskrzela nie zeszlo. No i znowu leki, zastrzyki, ostatnio nic tylko do apteki biegam i majatek tam juz chyba zostawilam. W zeszlym roku prawie w ogole nie chorowalismy a w tym non stop. Niech juz bedzie zima i mrozy!
Asku ale Ci dobrze, jak ja tez bym tak chciala, chociaz jeden dzien :))) Ale licze ze juz niedlugo, za jakies pol roku :)
My wlasnie tez wrocilismy ze szpitala. Podobnie u nas janek mial pare dni temu goraczke, potem mu przeszlo, pare dni nic i od wczoraj mega kaszel. No i krtan zaatakowana oby na oskrzela nie zeszlo. No i znowu leki, zastrzyki, ostatnio nic tylko do apteki biegam i majatek tam juz chyba zostawilam. W zeszlym roku prawie w ogole nie chorowalismy a w tym non stop. Niech juz bedzie zima i mrozy!
Asku ale Ci dobrze, jak ja tez bym tak chciala, chociaz jeden dzien :))) Ale licze ze juz niedlugo, za jakies pol roku :)
Ciekawe za co ja dosalam minusa:)
My dzis bylismy zobaczyc mikolaja na stadionie:) mlody zachwycony biegal do niego ale jak juz mial usiasc na kolanach to sie bal i cofal:) potem wkoczylismy do elefuna wyszalal sie z. Moim bratem i na obiad o rodzicow:) gdzie przyszla znajos fryzjerka i wszystkich hlopakow sciela:) fifi super grzecznie siedzial.
Duzo zdowka dla chorych maluchow!!! Ale sie posypalo...
My dzis bylismy zobaczyc mikolaja na stadionie:) mlody zachwycony biegal do niego ale jak juz mial usiasc na kolanach to sie bal i cofal:) potem wkoczylismy do elefuna wyszalal sie z. Moim bratem i na obiad o rodzicow:) gdzie przyszla znajos fryzjerka i wszystkich hlopakow sciela:) fifi super grzecznie siedzial.
Duzo zdowka dla chorych maluchow!!! Ale sie posypalo...
my wczoraj bylismy u lekarza ja mam ostre zapalenie gardła i antybiotyk a mała jak narazie oki gardło czyste i osłuchowo tez mam jej dawać wapno a gorączka nie wiadomo od czego może zęby a może ja tez jakiś wiru atakuje narazie gorączki nie miała jedynie lekki stan podgorączkowy
je mniej ale to nic nadrobi
zostawiliśmy ja wczoraj u rodziców a sami pojechalismy na zakupy ludzików pełno i kasy poszło sami nie wiemy na co a dzisiaj jedziemy do mojej babci mieliśmy nie jechać ale mała czuje się dobrze więc trzeba pojechać
je mniej ale to nic nadrobi
zostawiliśmy ja wczoraj u rodziców a sami pojechalismy na zakupy ludzików pełno i kasy poszło sami nie wiemy na co a dzisiaj jedziemy do mojej babci mieliśmy nie jechać ale mała czuje się dobrze więc trzeba pojechać
my dziś byliśmy na przystanku sw. mikolaja w drzewinie- generalnie kiszka- godzina prawie jazdy w 1 stronę, a na miejscu też z max z 1 godzinę, z czego 20 min stania w kolejce do mikołaja i na dodatek mała nawet nie chciała podejść do niego bliżej :)
no, ale przynajmniej mielismy wycieczke :)
za to w pt byłam na babskim wieczorze w teatrze na spektaklu "seks dla opornych" w reż. K.Jandy , a na scenie Kolak i Baka :) naprawde szczerze polecam- naśmiałam się za wszystkie czasy :)
no i przyznam się, że i choinkę w salonie już ubrałam :) więc u nas już święta :))
no, ale przynajmniej mielismy wycieczke :)
za to w pt byłam na babskim wieczorze w teatrze na spektaklu "seks dla opornych" w reż. K.Jandy , a na scenie Kolak i Baka :) naprawde szczerze polecam- naśmiałam się za wszystkie czasy :)
no i przyznam się, że i choinkę w salonie już ubrałam :) więc u nas już święta :))
ja dzis tez naklejki switeczne na okno wywalilam ;) i lampki swiecace na okno nie wiem ale jakos tak swiatczenie sie czuje mimo ze do swiat jeszcze 3 tyg ;)
my dajemy male zabawki w buta a raczej w wielka skarpete - nie daje slodyczy przez te zeby chce im do minimum ograniczyc ;) poza tym i tak babacie ich zasypia slodyczami
dzieki Madziulka za odp
my dajemy male zabawki w buta a raczej w wielka skarpete - nie daje slodyczy przez te zeby chce im do minimum ograniczyc ;) poza tym i tak babacie ich zasypia slodyczami
dzieki Madziulka za odp