Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE 2013 CZ. 7

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
*LIPIEC*
01.07. Agata
01.07. Bezglutek/SYNEK
04.07. asski /SYNEK
07.07. -mTusia- / CÓRECZKA
07.07.-kararinah-/CÓRECZKA
08.07. pillotka / SYNEK
10.07. agusia-gdansk/SYNEK
10.07. Antoza
10.07. emimar
11.07. izabell_/SYNEK
12.07. anuusia
14.07. mentorka / SYNEK Julek
16.07. eni_a/ CÓRECZKA
17.07. Dumelek / SYNEK
19.07. połaniecka
20.07 panna z mokrą głową \ SYNEK
20.07. Ananao/ SYNEK Kubuś
21.07 asienkaj / CÓRECZKA
23.07. Yevele
23.07. Aknah/SYNEK
23.07. Kamyczek1234/CÓRECZKA
24.07. Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria

*SIERPIEŃ*
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
07.08 Betti_174
11.08. Madzik /SYNEK
17.08 Sensimilia / SYNEK
20.08. Francess
24.08. Kasiula1986 / CÓRCIA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA

link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-lipcowo-sierpniowe-2013-cz-6-t458719,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aisak może i dorbze ze Tusk zrobił od 01.01.2013 tylko teraz postawcie sie w skorze dziewczyn ktore urodzily 31.12.2012... dlaczego one nie moga miec tych dluzszych urlopw...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawsze ktoś będzie niezadowolony.... Nigdy nie da się uszczęśliwić wszystkich, niestety... W poprzednich latach co roku wydłużali jakoś o tydzień chyba urlop macierzyński, a ja urodziłam właśnie na koniec grudnia i kilka dni zaważyło o tym, że byłam krócej na urlopie, ale co miałam zrobić... Nie zasatawiałam się wtedy nad tym w takich kategoriach jakby od tego miało zależeć całe nasze życie. Cieszyłam się że mam dziecko, że jest zdrowe i to było najważniejsze. Wydaje mi się że mamy z końca 2012r od początku wiedziały że bedą miały 24tyg. macierzyńskiego i to jest okrutne, że tak się dzieli ludzi ale widzisz... w rządzie decydują, a my niewiele mamy do powiedzenia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NO NIESTETY TAK TO JUZ JEST..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i baaardzo dobrze, że umożliwili większej ilości kobiet dłuższy macierzyński. Wiem jaki to był stres dla mojej kumpeli że urodzi przed terminem i się nie załapie ;/ja sobie nie wyobrażam zostawić maluszka po tym krótszym macierzyńskim i wrócić do pracy... dlatego ja na 1000% skorzystam z tej możliwości :))

a muszę się pożalić, że się ostatnio kompletnie nie wysypiam, mam strasznie płytki sen, budzę się co chwilę, zasypiam właściwie dopiero nad ranem ehhh ;/ nie wiem czy to ta bezsenność ciążowa czy o co chodzi ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no fajnie że się więcej dziewczyn załapie, ale też się zgadzam że zawsze ktoś będzie poszkodowany, takie życie ;)

ja byłam na wizycie, brzuch mi twardnieje więc mam starać się leżeć + 3xnospa i moje wyniki glukozy jednak się tej pani gin nie spodobały więc bardzo możliwe że dołączę do "słodkich mam" :D mam się kłuć i zapisywać wyniki cukru przez 2 tyg + glukoza pobierana z żyły i zobaczymy co dalej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja kumpela jest w takiej sytuacji, urodziła 31 grudnia o 21:00.. I właśnie napisała na fb, że bez sensu robiła z przyspieszaniem porodu, skacząc na trampolinie ;)
Ciekawa jestem, jak wyjdzie z tymi przedszkolami - tylko 1 zł za dodatkową godzinę? Kto za to zapłaci? Samorządy? Niby z czego? Jakoś nie jestem taką optymistką że na pewno się uda..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słyszałam w radio, że przedłużają macierzyński i też bardzo mnie to ucieszyło - mam kuzynkę, która rodziła w styczniu. No i na serio bardzo mi sie podobało w jaki sposób kobitki o to walczyły - wygląda na to, że nie trzeba zatrzymywać strajkiem generalnym połowy Polski, ani nic w tym stylu aby coś osiagnąć:) Brawo:)

Ja też miałam okropny dzień wczoraj - nawrzeszczałam na faceta i pokłóciłam się z mamą... a potem płakać mi się chciało cały wieczór. Jakby ktoś jeszcze się napatoczył, też by oberwał. Dzisiaj mi oczywiście głupio. Mam nadzieję, że te humory mi się skończą bo ciężko z samą sobą wytrzymać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panno - ogólnie wiele imion, które u nas odpadają przy pierwszym przesiewie, to widzę, że u Was być może wpisują się na listę potencjalnych imion :P a Hilary? :D

no u nas z przodu właśnie odpada, żeby którykolwiek synek siedział, dlatego trzeba przemyśleć usadowienie z tyłu. czy lepiej mieć po przekątnej młodszego czy starszego jak jadę sama? No bo jak młodszego, to wtedy starszego trzeba wkładać i wyciągać i zapinać po stronie ulicy (jak parkuję równolegle).. no to jest mało bezpieczne.. no to może lepiej mieć starszego od strony chodnika..? a młodszego za sobą? ..już sama nie wiem :/

Aisak - no nie zawsze można usiąść między nimi z tyłu, głównie jest to nie do zrobienia, jak jestem kierowcą :D a w większości przypadków, to ja będę z Nimi jeździła, bo Mąż pracuje.

Sensimilia - ja w pierwszej ciąży po glukozie prawie zemdlałam ;] no a jak wyniki? masz już?

Aisak napisała: "w rządzie decydują, a my niewiele mamy do powiedzenia..." no tu się nie mogę zgodzić! sory, ale po to są wybory, żeby w jakiś sposób właśnie coś powiedzieć. i trzeba pamiętać, że sami jesteśmy sobie winni, wybierając tych ludzi, którzy teoretycznie są naszymi przedstawicielami i "głosem ludu". oszukali nas? no to widocznie źle wybraliśmy, źle obstawiliśmy. jeśli wszyscy będą mieć takie podejście, że "nic nie mamy do powiedzenia", "nic już się nie da zrobić", "tego się nie da zmienić" itp., to w tym kraju nigdy dobrze nie będzie. Trzeba być odpowiedzialnym wyborcą i obywatelem.

Panna - jak samorządy będą płacić? co Ty mówisz. Przecież to my płacimy. podatnicy. Jak w mediach mówią, że "rząd zapłaci", "rząd da", "rząd dopłaci".. jak mnie to wnerwia! rząd NIE MA pieniędzy przecież. to nie są pieniądze rządu. Zawsze my płacimy. Jak zapłacimy za te godziny? no niech zgadnę.. jakiś nowy podateczek? a może większa stawka dotychczasowego? może mniej dzieci się dostanie, żeby pokryć koszty dodatkowych godzin? Kto będzie płacił? społeczeństwo! nikt inny.

nienawidzę polityki. porozmawiajmy jeszcze o wózkach, co? :)))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi się dzisiaj przypomniało ze pit jeszcze nie rozliczony :D
ciężki dzień mam, nic mi nie wychodzi, oparzyłam się i na dodatek cały czas czuję się osłabiona po ostatnim przeziębieniu :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pillotka - ja co prawdę z jednym ale też sama, będe jeździć, więc u mnie będzie po przekatnej :) Dzisiaj nawet mój mąż kupił lusterko dodatkowe, bym małą widziała :) Zobaczymy jak się sprawdzi :)

Sensimilia - nic się nie martw, ja też prawie odjechałam po glukozie, zrobiło mi się słabo, gorąco, duszno, kręciło w głowie, tak podobno często jest, a jak ty mdlejesz na codzień, to nic dziwnego, że to się jeszcze spotęgowało :(

Ja też mam ostatnio jakis taki humor nie taki, smutno mi jakoś i płacząco, byle co doprowadza mnie do płaczu, może nie reklamy w TV jak moje koleżanki, ale pomyslę o mamie, czy mąż podniesie głos i od razu ryczę :( Ale nie ma to jak wizyta u fryzjera, kolorek, podcięcie i od razu humorek lepszy, do tego spacerek po długiej i kawka z koleżanką i troszkę lepiej, przynajmniej na razie :)
Zobaczymy czy mi go zaraz ktoś nie popsuje :)

Co do imion, to u nas będzie Milena :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
-mTusia- ja starszego też woziłam po przekątnej i miałam takie jakieś lusterko pod koniec - fajna sprawa :) a jak byłam pasażerem, to jeździłam z tyłu i to dość długo ;]

i też się muszę wybrać do fryzjera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o, właśnie widzę, że te czerwcowe warsztaty mamo to ja będą także w Gdyni - miejsce w trakcie negocjacji, a data - dzień po Gdańsku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może się przydać przy zakupie pieluch itd.
http://www.promobaby.pl/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny, miałam dzisiaj glukozę i nie było tak strasznie. Było mi trochę słabo, przez 1,5h niedobrze, ale wszystko w granicach normy. Cieszyłam się, że zabrałam ze sobą męża, bo mogłam sobie powisieć na jego ramieniu i czas szybciej zleciał. Na własne oczy widziałam, że to badanie nie musi przejść tak gładko. Dziewczyna, która ze mną to przechodziła powiedziała, że robi jej się słabo i jak zemdleje, to żebym kogoś zawołała i po chwili odjechała na siedząco. Cytrynę mi odradzili, bo może zaburzać wynik, a wszędzie piszą, że można. Na szczęście ten roztwór okazał się nie być taki niedobry. Cieszę się, że mam to już za sobą, wyniki w poniedziałek. Oprócz tego byliśmy na usg i mała waży już 500g i jest cała i zdrowa :)
Zdziwiłam się, że przyznali dłuższy macierzyński matkom I kwartału. Gdybym sama była jedną z nich, pewnie nic bym z tym nie robiła, twierdząc, że na kogoś musiało trafić. Zawsze musi być ktoś ostatni i ktoś pierwszy. Fajnie, że wywalczyły ten macierzyński, ale szkoda mi teraz mam z końca 2012r.
Nie myślałam, że z tymi poduszkami jest taki problem. Pamiętam, że ja mieliśmy peugeota 206, to też miał możliwość wyłączenia. W sytuacji, gdy ktoś nie może jeździć w pasach, poduszka może zabić, więc dziwi mnie to, że nie można o wyłączeniu zdecydować samemu.
Zaczyna się długi weekend, a u nas długa przeprowadzka :) Jutro ostatnie szlifowanie ścian, sprzątanko i przenosimy graty :) Pewnie nie będę miała czasu tu zaglądać przez najbliższe parę dni, więc życzę słonecznego i wesołego długiego weekendu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asienkoj - jeszcze 1 pytanko ;) czy ktoś Ci wspomniał, że do badania glukometrem nie można "wyciskać" krwi z palca? właśnie to przeczytałam gdzieś w necie a ja prawie zawsze trochę wyciskam..... a to podobno zaniża znacznie wyniki..... nie mam już siły ciągle gdzieś jakieś sprzeczne informacje eh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny =)
Trochę mnie pocieszyłyście z tą glukozą. Wyniki na szczęście dobre =) Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała powtarzać tego badania.. no chyba że w następnej ciąży.

Jesteśmy po wizycie u lekarza, z maluchem wszystko w porządku =) rośnie dzielnie i wygląda uroczo =) Uspokoiła mnie ta wizyta, bo się martwiłam, że te moje omdlenia mogą mu zaszkodzić, ale wszystko z nim dobrze i lekarz mówi, że nie powinny zaszkodzić, tylko muszę uważać, oszczędzać się i odpoczywać. Następna wizyta za 4 tygodnie, chyba że brzuch będzie mi twardniał częściej, bo czasem mi się to zdarza. Także spokojnie rośniemy dalej =)

Kamyczku moja siostra choruje na cukrzycę I stopnia od kilku lat i od zawsze wyciska krew z palca do pomiaru... za każdym razem jak leżała na diabetologii to lekarze czy pielęgniarki, które jej mierzyły, a na początku uczyły mierzyć, to jej wyciskały... ale pewnie każdy specjalista mówi inaczej... kazały tylko koniecznie pamiętać o myciu rąk przed badaniem bo to z kolei zawyża wynik jak są brudne, ale to wiadomo =)

Coś nam się dzisiaj pogoda popsuła na weekend.. mam nadzieję, że majówka będzie ładna bo czeka nas wesele =) (obym tylko się dobrze czuła...)
Pozdrawiam i miłego weekendu =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pogoda faktycznie jest do niczego, ale "kwiecień plecień..."

mi po glukozie było trochę słabo, ale wyniki na szczęście dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah fajna stronka :) szkoda ze nie ma tam tylko makro. Dzisiaj weszłam na ich stronke i zobaczyłam ze pieluchy ktore na tej stronie promobaby.pl kosztuja 55 (real) to w makro do jutra kosztuja 40.. także jesli któras z was chce kupic to niech kupuje :) my sie dzisiaj z mezem wybierzemy po kilka opakowan chyba.. bo 25% to duzo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ananao a skąd wiesz jakie w makro to są paczki? nie znalazłam nigdzie ile sztuk jest w paczce
W następnej gazetce makro też są, ale też oczywiście nie wiadomo jakie paczki, albo ja jestem niedokształcona :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
domyslilam sie po opakowaniu :-) paczki sa ekonomy i sprawdzajac na smyk i w akpolu droga dedukcji ptwierdzily mi sie moje przypuszczenia. :-) watpie aby to byly te male paczki bo w makro az tak drogo nie bylo :-):-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry