Widok
Kamyczku - emolient to najlepiej kupić taki ,który wlewasz do kąpieli i tak z 15 minut trzeba wtedy dzieckow tej kąpieli potrzymać .My tak od samego początku robimy, potem już niczym nie smaruję córy, i ma super gładką i miekką skórę. My używamy Emolium, kupuję w takich dużych opakowaniach, jest taniej : http://allegro.pl/emolium-emulsja-do-kapieli-400ml-apteka-i3871620350.html
Jest też Oliatum, słyszałam, że też dobry.
Jest też Oliatum, słyszałam, że też dobry.
Kamyczku - emolient to najlepiej kupić taki ,który wlewasz do kąpieli i tak z 15 minut trzeba wtedy dzieckow tej kąpieli potrzymać .My tak od samego początku robimy, potem już niczym nie smaruję córy, i ma super gładką i miekką skórę. My używamy Emolium, kupuję w takich dużych opakowaniach, jest taniej : http://allegro.pl/emolium-emulsja-do-kapieli-400ml-apteka-i3871620350.html
Jest też Oliatum, słyszałam, że też dobry.
Jest też Oliatum, słyszałam, że też dobry.
My po szczepieniu....8500 kluska waży ;) w sumie ufff - bo myślałam, że więcej :)
Do 23 lipca mamy spokój ze szczepieniami :D
Dziewczyny możecie mi polecić coś z emolientów do smarowania po kąpieli...? co bym nie zbankrutowała, a było dobre? :) Mała ma takie placki suchej szorstkiej skórki i lekarka kazała odstawić wszelkie smarowidła i kupić emolient, a szczerze mówiąc jestem w tym zielona....
Mentork kurcze....strasznie nie ciekawa sytuacja...bardzo Ci współczuje :( Mam nadzieję, że szybko się dowiecie co jest małemu i uda mu się jakoś pomóc!
Lila siedzi coraz ładniej....dziś zostawiłam ją na 15 minut w łóżeczku na siedząco do zabawy i siedziała cały czas ;) czasem się gibała to podpierała się na chwilę łapką i dalej ;) oczywiście całe boki łóżeczka obłożyłam kołderką c by w razie czego miała miękkie lądowanie, ale nie było potrzebne :)
Co do biegunki to też bym leciała do lekarza.......mogą to być ząbki, koleżanki mała jak ząbkowała miała potworną biegunkę kilka dni. Ale gdybać to można - lepiej sprawdzić.
Do 23 lipca mamy spokój ze szczepieniami :D
Dziewczyny możecie mi polecić coś z emolientów do smarowania po kąpieli...? co bym nie zbankrutowała, a było dobre? :) Mała ma takie placki suchej szorstkiej skórki i lekarka kazała odstawić wszelkie smarowidła i kupić emolient, a szczerze mówiąc jestem w tym zielona....
Mentork kurcze....strasznie nie ciekawa sytuacja...bardzo Ci współczuje :( Mam nadzieję, że szybko się dowiecie co jest małemu i uda mu się jakoś pomóc!
Lila siedzi coraz ładniej....dziś zostawiłam ją na 15 minut w łóżeczku na siedząco do zabawy i siedziała cały czas ;) czasem się gibała to podpierała się na chwilę łapką i dalej ;) oczywiście całe boki łóżeczka obłożyłam kołderką c by w razie czego miała miękkie lądowanie, ale nie było potrzebne :)
Co do biegunki to też bym leciała do lekarza.......mogą to być ząbki, koleżanki mała jak ząbkowała miała potworną biegunkę kilka dni. Ale gdybać to można - lepiej sprawdzić.
Ja w taki mróz staram się nie wychodzić... tak do -5 wychodzimy. Jak byliśmy z Zakopanym i był też ostry mróz to podpatrzyliśmy u innych, że narzucają dzieciom pieluchę tetrową na twarz i tez tak robiliśmy:)
agusia-gdansk mój watek na temat budzenia http://forum.trojmiasto.pl/budzenie-sie-niemowlaka-z-przerazliwym-placzem-wiele-razy-w-ciagu-nocy-t518077,1,160.html
agusia-gdansk mój watek na temat budzenia http://forum.trojmiasto.pl/budzenie-sie-niemowlaka-z-przerazliwym-placzem-wiele-razy-w-ciagu-nocy-t518077,1,160.html
my w takie mrozy poniżej -5 wychodzimy przeważnie tylko do sklepu i małą rundkę po osiedlu, w sumie około 30-40 minut. Młody jest już w spacerówce i nie ma tam takiej osłony jak w gondoli, jak wracamy do domu to i tak buzia cała zimna. Ale od kiedy jeździmy w spacerówce to spacer jest dla niego atrakcją, rozgląda się zaciekawiony i co najważniejsze dla mnie - nie śpi :) Kładę go spać dopiero jak wracamy do domu i dzięki temu mam chwilę dla siebie/ew. na zrobienie obiadu. Wcześniej spał na spacerze i po powrocie do domu był znowu gotowy na harce :)
Hej dziewczyny =)
Kasiula jak Kinga? Lepiej? Życzę zdrówka!
Mój Feliks budzi się 2 razy na jedzenie w nocy. Zasypia ok. 20, budzi się między 23 a 24 i później ok. 3. A rano miedzy 6 a 7 i wtedy zaczynamy dzień =) już przesypiał całe noce, a potem przestał. Myślę, że moje mleko mu przestało wystarczać, ale przyzwyczaiłam się do wstawania i na razie nie chcę mu dawać kaszy. Chcę zacząć jak skończę prezentację glutenu, wtedy dam mu tę kaszkę hippa na dobranoc i zobaczymy =)
Wczoraj skończył 5 miesięcy =) a jeszcze niedawno narzekałam na ciążowe dolegliwości i nie mogłam się go doczekać po tej stronie brzucha =)
Rozumiem Wasze kryzysy, też nie mogę się doczekać aż Młody będzie mobilny i aż będzie potrafił się sam bawić, albo ze mną ale chociaż w coś na moim mniej więcej poziomie jakieś puzzle na przykład =p
Mam taki problem, że on w nocy sika bokiem.. tzn. Pielucha jest sucha a cały boczek mokry.. już nie wiem co robić.. próbowałam wszystkie sposoby zapinania, kupiłam pampersy 4+, różne rynienki itd.. i już nie dadążam z praniem pajaców =(.. w dzień ładnie sika w pieluchę, a w nocy zawsze bokiem.. macie jakąś radę?
Pozdrawiam!
Kasiula jak Kinga? Lepiej? Życzę zdrówka!
Mój Feliks budzi się 2 razy na jedzenie w nocy. Zasypia ok. 20, budzi się między 23 a 24 i później ok. 3. A rano miedzy 6 a 7 i wtedy zaczynamy dzień =) już przesypiał całe noce, a potem przestał. Myślę, że moje mleko mu przestało wystarczać, ale przyzwyczaiłam się do wstawania i na razie nie chcę mu dawać kaszy. Chcę zacząć jak skończę prezentację glutenu, wtedy dam mu tę kaszkę hippa na dobranoc i zobaczymy =)
Wczoraj skończył 5 miesięcy =) a jeszcze niedawno narzekałam na ciążowe dolegliwości i nie mogłam się go doczekać po tej stronie brzucha =)
Rozumiem Wasze kryzysy, też nie mogę się doczekać aż Młody będzie mobilny i aż będzie potrafił się sam bawić, albo ze mną ale chociaż w coś na moim mniej więcej poziomie jakieś puzzle na przykład =p
Mam taki problem, że on w nocy sika bokiem.. tzn. Pielucha jest sucha a cały boczek mokry.. już nie wiem co robić.. próbowałam wszystkie sposoby zapinania, kupiłam pampersy 4+, różne rynienki itd.. i już nie dadążam z praniem pajaców =(.. w dzień ładnie sika w pieluchę, a w nocy zawsze bokiem.. macie jakąś radę?
Pozdrawiam!
no lekarze mówią, że nie o tyle samo budzenie ich niepokoi co fakt że budzi się ze strasznym płaczem jakby go ze skóry obdzierali... ;/ Jak ja go obserwuje, to mam wrażenie że to brzuch... ale może się mylę...
ząbki nie bo trwa to już prawie 3 miesiące a ząbków nie widać...
Bezglutku ja uwielbiam olej z wiesiołka do połykania i smarowania :)
ząbki nie bo trwa to już prawie 3 miesiące a ząbków nie widać...
Bezglutku ja uwielbiam olej z wiesiołka do połykania i smarowania :)
Współczuję z tym nocnym budzeniem, my tak na samym początku mieliśmy i nam pomogła zmiana niestety ale aż pokoju, stety jeśli chodzi o nas, bo młody spał z nami w sypialni. Najpierw zmienialiśmy kierunek w jakim kładliśmy do łóżeczka, później w końcu zmieniliśmy pokój i okazuje się że w sypialni było za wilgotne powietrze, bo strasznie nam się skraplają szyby, a w ogóle okazało się że Mati woli spać w cieńszych pidżamkach, do tej pory spał w pajacykach a zaczęliśmy Go kłaść z gołymi stópkami i o wiele lepiej sypiał, dzisiaj np rano wyjęłam Go z łóżeczka bez spodenek od pidżamki , hihihi nie wiem co On w nocy robił :D
A nie myślicie, że ten płacz to na ząbki ?
Ja to przerabiałam więc też próbowałam wszystkiego, pewnie też już kombinowałyście, trzymam kciuki oby to nie było żadne choróbsko.
A jeśli chodzi o to że macie dosyć, to chyba już ten okres przesilenia po tak długim siedzeniu w domu z dzieckiem, a najgorsze, że mam wrażenie, że nie jestem z tego powodu rozumiana, z jednej strony marzy mi się dzień cały tylko dla siebie ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie oddać małego na cały dzień, tak źle i tak nie dobrze , wrrr...
A nie myślicie, że ten płacz to na ząbki ?
Ja to przerabiałam więc też próbowałam wszystkiego, pewnie też już kombinowałyście, trzymam kciuki oby to nie było żadne choróbsko.
A jeśli chodzi o to że macie dosyć, to chyba już ten okres przesilenia po tak długim siedzeniu w domu z dzieckiem, a najgorsze, że mam wrażenie, że nie jestem z tego powodu rozumiana, z jednej strony marzy mi się dzień cały tylko dla siebie ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie oddać małego na cały dzień, tak źle i tak nie dobrze , wrrr...
Mentorka nie zaszczepili z powodu budzenia? Czy lekarz powiedział Ci jakie mogą być przyczyny? Nie sądziłam, że może to być powód medyczny takiego budzenia się. Czyli to może być objawem jakiejś choroby?
Kamyczku ja czasami mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i nie wracać w ogóle. Tydzień to za mało :-)
Muszę się z Wami podzielić moją nowinką kosmetyczną. Mam kupiła mi olej arganowy. Maziam się tym na noc po twarzy i smaruję ranę po cesarce i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Buzia gładziutka, skóra mięciutka, prawie jak pupa mojego syna :-)
Kamyczku ja czasami mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i nie wracać w ogóle. Tydzień to za mało :-)
Muszę się z Wami podzielić moją nowinką kosmetyczną. Mam kupiła mi olej arganowy. Maziam się tym na noc po twarzy i smaruję ranę po cesarce i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Buzia gładziutka, skóra mięciutka, prawie jak pupa mojego syna :-)
yevele dopiero po wynikach kału i moczu zdecydują co z tym szczepieniem... i jeszcze morfologie jutro robimy...
Kamyczku no 2 nocki piękne a potem znowu to samo :( chyba oszaleję, ręce mi już opadają ... :( zazdroszczę Ci tych nocek, oh zazdroszczę :P gdyby mój Juli tak spał to bym pod sufit skakała :P
Kamyczku no 2 nocki piękne a potem znowu to samo :( chyba oszaleję, ręce mi już opadają ... :( zazdroszczę Ci tych nocek, oh zazdroszczę :P gdyby mój Juli tak spał to bym pod sufit skakała :P
mentorko, waga imponująca :)
u nas jest to samo co u was, młoda się budzi z płaczem po kilka/kilkanaście razy już w sumie nawet nie pamiętam od kiedy. Od 3 mcy spokojnie. Ale jakoś nikt nam szczepienia nie przełożył. Mieliśmy już mocz, usg brzucha, posiew kału i w sumie nic nie wyszło. Ewentualnie nietolerancja laktozy więc młoda pije nutramigen. Trochę pomogło, ale nie do końca. Chociaż u nas to chyba teraz zęby.
I też wieczne marudzenie.
Zazdroszczę przespanych nocy. Ja już nawet nie jak zombie chodzę bo się przyzwyczaiłam haha, masakra :)
u nas jest to samo co u was, młoda się budzi z płaczem po kilka/kilkanaście razy już w sumie nawet nie pamiętam od kiedy. Od 3 mcy spokojnie. Ale jakoś nikt nam szczepienia nie przełożył. Mieliśmy już mocz, usg brzucha, posiew kału i w sumie nic nie wyszło. Ewentualnie nietolerancja laktozy więc młoda pije nutramigen. Trochę pomogło, ale nie do końca. Chociaż u nas to chyba teraz zęby.
I też wieczne marudzenie.
Zazdroszczę przespanych nocy. Ja już nawet nie jak zombie chodzę bo się przyzwyczaiłam haha, masakra :)
hej dziewczyny :)
byliśmy dzisiaj na szczepieniu, Juli wazy 9,5 kg :) ale niestety nie zaszczepili go ze względu na to nocne budzenie się z płaczem. Mamy poczekać i dalej go diagnozować... Na razie jesteśmy po wizycie u gastroenterologa, zrobiliśmy usg brzucha, teraz musimy dać mocz i kał na posiewy, w lutym wizyta u neurologa..
a ja wykończona, rano nieprzytomna ehhh :P trzymajcie kciuki aby jak najszybciej to minęło...
no i Julek siedzi :D:D jestem przeszczęśliwa :D
byliśmy dzisiaj na szczepieniu, Juli wazy 9,5 kg :) ale niestety nie zaszczepili go ze względu na to nocne budzenie się z płaczem. Mamy poczekać i dalej go diagnozować... Na razie jesteśmy po wizycie u gastroenterologa, zrobiliśmy usg brzucha, teraz musimy dać mocz i kał na posiewy, w lutym wizyta u neurologa..
a ja wykończona, rano nieprzytomna ehhh :P trzymajcie kciuki aby jak najszybciej to minęło...
no i Julek siedzi :D:D jestem przeszczęśliwa :D