Widok
Super, że widać już wyraźniejsze maleństwo:) Ja mam USG za miesiąc, więc w 11-12 tygodniu pewnie będę mogła się przywitać;) Może mi odmacha łapką;)
Dziewczynki a jak tam z badaniami prenatalnymi? Moja gin mówi że teraz to standard, wszystkie babki podobno wysyła się na te badania. Czy któraś z Was wie na czym to dokładniej polega? Moja gin mówiła coś żebym poprosiła lekarzy by mi to nagrali na płytkę i zrobili zdjęcia, to będzie fajna pamiątka. Może też któraś z Was zna orientacyjny koszt?
Dziewczynki a jak tam z badaniami prenatalnymi? Moja gin mówi że teraz to standard, wszystkie babki podobno wysyła się na te badania. Czy któraś z Was wie na czym to dokładniej polega? Moja gin mówiła coś żebym poprosiła lekarzy by mi to nagrali na płytkę i zrobili zdjęcia, to będzie fajna pamiątka. Może też któraś z Was zna orientacyjny koszt?
Mi też jest to całkiem obojętne czy chłopczyk czy dziewczynka,byle by było zdrowe;)
Ale nie ukrywam że coś czuję, iż będzie chłopczyk... my też przytulaliśmy się jakoś przed owulacją i w jej dniu prawdopodobnie ... i do tego mój mąż mi zawsze powtarzał,że będziemy mieli dwóch synów bo u niego w rodzinie w każdym pokoleniu tak jest...a teść powiedział że jak będzie dziewczynka to nam ją ukradnie;)
Z drugiej strony wzięło mnie na słodycze... wcześniej mogłam żyć bez słodkiego a teraz co chwilę mi się czegoś chce... a ponoć jak się chce słodyczy to na dziewczynkę;) i dziś jak rozmawiałam z mężem o przyszłości mówić o naszej dzidzi mówiłam 'ona' ...:) ale na prawdę obojętnie co tam noszę pod serduszkiem już kocham to maleństwo nad życie:)
my chcemy znać płeć, już się nie mogę doczekać:) super jest też mieć taka niespodziankę i się dowiedzieć przy porodzie, ale ja bym nie wytrzymała;)
Marti zmieniłaś suwaczek czy mi się wydaje???
Ale nie ukrywam że coś czuję, iż będzie chłopczyk... my też przytulaliśmy się jakoś przed owulacją i w jej dniu prawdopodobnie ... i do tego mój mąż mi zawsze powtarzał,że będziemy mieli dwóch synów bo u niego w rodzinie w każdym pokoleniu tak jest...a teść powiedział że jak będzie dziewczynka to nam ją ukradnie;)
Z drugiej strony wzięło mnie na słodycze... wcześniej mogłam żyć bez słodkiego a teraz co chwilę mi się czegoś chce... a ponoć jak się chce słodyczy to na dziewczynkę;) i dziś jak rozmawiałam z mężem o przyszłości mówić o naszej dzidzi mówiłam 'ona' ...:) ale na prawdę obojętnie co tam noszę pod serduszkiem już kocham to maleństwo nad życie:)
my chcemy znać płeć, już się nie mogę doczekać:) super jest też mieć taka niespodziankę i się dowiedzieć przy porodzie, ale ja bym nie wytrzymała;)
Marti zmieniłaś suwaczek czy mi się wydaje???
Marta-B ja tak samo miałam problem z policystycznymi jajnikami.
Wiedziałam o tym dużo wcześniej niż zaczęliśmy się starać. Przez to jeszcze bardziej zapragnęłam dziecka.
Gdy się zdecydowaliśmy zaczęły się starania, ciągłe usg i badania na hormony i tarczyce. Później brałam Clostilbegyt przez pół roku ale powiedziałam sobie"wyluzuj" bo za bardzo zaczęło mi zależeć i bywały miesiące ze parę łez popłynęło przy negatywnym teście. Więc wróciłam do spontanicznych i nie sterowanych badaniem temperatury igraszek z narzeczonym :) A gdy mój ukochany zabrał mnie na wycieczkę do Paryża zupełnie się odprężyłam... i wróciłam już w ciąży :)
nie mam najmniejszego pojęcia czy będzie chłopiec czy dziewczyna I tak już je Kocham
Wiedziałam o tym dużo wcześniej niż zaczęliśmy się starać. Przez to jeszcze bardziej zapragnęłam dziecka.
Gdy się zdecydowaliśmy zaczęły się starania, ciągłe usg i badania na hormony i tarczyce. Później brałam Clostilbegyt przez pół roku ale powiedziałam sobie"wyluzuj" bo za bardzo zaczęło mi zależeć i bywały miesiące ze parę łez popłynęło przy negatywnym teście. Więc wróciłam do spontanicznych i nie sterowanych badaniem temperatury igraszek z narzeczonym :) A gdy mój ukochany zabrał mnie na wycieczkę do Paryża zupełnie się odprężyłam... i wróciłam już w ciąży :)
nie mam najmniejszego pojęcia czy będzie chłopiec czy dziewczyna I tak już je Kocham
Hehe, ja za to nie umiem robić pysznych kolacyjek;)
Tak się zastanawiam Dziewczynki, czy "celowałyście" w jakąś konkretną płeć? My będziemy się cieszyć z dziewuszki i z synka, tym bardziej że przy zespole policystycznych jajników nie spodziewaliśmy się, że uda nam się kruszynka już po 2 miesiącach, ale słyszałam, że im bliżej owulacji, tym większe prawdopodobieństwo, że urodzi się chłopiec. U nas "produkcja" ruszyła w dzień owulki, więc tak sobie myślę, że może być chłopak. Mój M chce mieć niespodziankę i dowiedzieć się na porodówce, a jak z Wami?:)
Mi jest zupełnie obojętnie, powtórzę banał: "byle było zdrowe":)
Tak się zastanawiam Dziewczynki, czy "celowałyście" w jakąś konkretną płeć? My będziemy się cieszyć z dziewuszki i z synka, tym bardziej że przy zespole policystycznych jajników nie spodziewaliśmy się, że uda nam się kruszynka już po 2 miesiącach, ale słyszałam, że im bliżej owulacji, tym większe prawdopodobieństwo, że urodzi się chłopiec. U nas "produkcja" ruszyła w dzień owulki, więc tak sobie myślę, że może być chłopak. Mój M chce mieć niespodziankę i dowiedzieć się na porodówce, a jak z Wami?:)
Mi jest zupełnie obojętnie, powtórzę banał: "byle było zdrowe":)
ja też zawsze marzyłam że będę czekać na mojego męża jak wróci z pracy z pyszną kolacyjką przy świecach i wręczę mu w pudełeczku malutkie buciki...:) ale wyszło jak wyszło i i tak się bardzo cieszę:)
Marti super,że robisz na szydełku, też bym tak chciała jednak nigdy nie robiłam i pewnie bym nie umiała;)
Marti super,że robisz na szydełku, też bym tak chciała jednak nigdy nie robiłam i pewnie bym nie umiała;)
Luciolla koszulka - fajny pomysł, zawsze można napisać że "za 9 miesięcy" albo "pod koniec stycznia" czy coś w tym rodzaju:)
Ja zawsze marzyłam by dać mężowi maleńkie buciki, a wtedy sam by się domyślił:) Ale wyszło troszkę inaczej, mianowicie zrobiłam test, ale ta druga kreseczka wyszła taka cienka, jak cień cienia. Początkowo myślałam, że to tylko moja wyobraźnia się ze mną drażni, bo bardzo chciałam maleństwo, więc musiałam spytać mojego M co widzi, czy może to tylko ja mam zwidy.
A on na to się rozpromienił i powiedział:
- No prawie 2 kreski!
A ja na to:
-Eeee... a można być prawie w ciąży?
Po czym ostrożnie zaczęliśmy się cieszyć:)
A buciki i tak robię samodzielnie na szydełku;p co by spełnić marzenia;)
Ja zawsze marzyłam by dać mężowi maleńkie buciki, a wtedy sam by się domyślił:) Ale wyszło troszkę inaczej, mianowicie zrobiłam test, ale ta druga kreseczka wyszła taka cienka, jak cień cienia. Początkowo myślałam, że to tylko moja wyobraźnia się ze mną drażni, bo bardzo chciałam maleństwo, więc musiałam spytać mojego M co widzi, czy może to tylko ja mam zwidy.
A on na to się rozpromienił i powiedział:
- No prawie 2 kreski!
A ja na to:
-Eeee... a można być prawie w ciąży?
Po czym ostrożnie zaczęliśmy się cieszyć:)
A buciki i tak robię samodzielnie na szydełku;p co by spełnić marzenia;)
Luciolla pomysł z koszulką super:) tylko bym jakoś zmodyfikowała ten tekst bo z datą porodu nie wiadomo:)
Mój mąż się dowiedział o ciąży w tym samym momencie co ja:) ja się domyślałam szybciej bo już się dziwnie czułam ale byłam pewna że to fałszywy alarm (nie wierzyłam że za pierwszą próbą może się udać), okres mi się spóźniał dwa dni, mąż ciągle wypytywał czy już dostałam czy nie, nie dawał mi spokoju...;) tego dnia on powiedział żebym se zrobiła test, ja na to że jeszcze nie bo na pewno jutro dostane okres... ale mnie namówił no i wyszły dwie kreseczki:)))))
Mój mąż się dowiedział o ciąży w tym samym momencie co ja:) ja się domyślałam szybciej bo już się dziwnie czułam ale byłam pewna że to fałszywy alarm (nie wierzyłam że za pierwszą próbą może się udać), okres mi się spóźniał dwa dni, mąż ciągle wypytywał czy już dostałam czy nie, nie dawał mi spokoju...;) tego dnia on powiedział żebym se zrobiła test, ja na to że jeszcze nie bo na pewno jutro dostane okres... ale mnie namówił no i wyszły dwie kreseczki:)))))