Widok
MKBike Sopot - buractwo !
Kombinowałem ostatnio ze swoim przednim hamulcem hydraulicznym no i się chyba zapowietrzyl, w każdym razie jeden tłoczek się trochę wysunął za bardzo. Dodam że nie jestem kompletnym laikiem co do hydraulików gdyż tylni sam skróciłem zalałem i odpowietrzyłem i działa jak należy. Po kombinacjach z przednim jak stwierdziłem że nie mam już płynu postanowiłem oddać go w ręce "fachowców" z mkbike.
Udałem się do Sopotu i wyjaśniłem mój problem (dodam też że często w sklepie tym kupowałem części), "przemiły" pan (nie wiem jak ma na imie ale na pewno nie jest to kierownuk gdyż ona jako jedyny z tego sklepu jest wporzo, podał mi cenę regulacji po czym ja się zgodziłem. Gdy dowiedziałem się że muszę czekać na rower 3 dni grzecznie zrezygnowałem z usługi i kupiłem sobie olej z myślą że sam to zrobię (czas letni jest dla mnie zbyt cenny żeby siedzieć w domu). Po zakupie oleju delikatnie spytałem się pana "przemiłego" (nie znam imiena ale to był blondyn który od dawna tam pracuje) jaka może być jego sugestia co do tego hamulca a on się na mnie spojrzał i powiedział mi że NIE POWIE, BO ZREZYNOWAŁEM Z SERWISU :).
Dodam, że był bardzo niemiły
Po tej sugesti powiedziałem co o nim myślę, śmiem twierdzić że sam nie wiedział o co chodzi i udawał cfaniaka, moja noga już więcej tam nie postanie. Hamulcec zrobiłem sam i działa jak ta lala
Apeluje trzymajcie się z dala od tych pseudosprzedawców
Udałem się do Sopotu i wyjaśniłem mój problem (dodam też że często w sklepie tym kupowałem części), "przemiły" pan (nie wiem jak ma na imie ale na pewno nie jest to kierownuk gdyż ona jako jedyny z tego sklepu jest wporzo, podał mi cenę regulacji po czym ja się zgodziłem. Gdy dowiedziałem się że muszę czekać na rower 3 dni grzecznie zrezygnowałem z usługi i kupiłem sobie olej z myślą że sam to zrobię (czas letni jest dla mnie zbyt cenny żeby siedzieć w domu). Po zakupie oleju delikatnie spytałem się pana "przemiłego" (nie znam imiena ale to był blondyn który od dawna tam pracuje) jaka może być jego sugestia co do tego hamulca a on się na mnie spojrzał i powiedział mi że NIE POWIE, BO ZREZYNOWAŁEM Z SERWISU :).
Dodam, że był bardzo niemiły
Po tej sugesti powiedziałem co o nim myślę, śmiem twierdzić że sam nie wiedział o co chodzi i udawał cfaniaka, moja noga już więcej tam nie postanie. Hamulcec zrobiłem sam i działa jak ta lala
Apeluje trzymajcie się z dala od tych pseudosprzedawców
Witam
Po pierwsze okres oczekiwania na "regulację " tego hamulca to nie były 3 dni bo zjawiłeś się u nas w sobotę koło południa i jako najbliższy termin dostałeś poniedziałek ( warto by było w tytm miejscu zauważyć że w niedziele sklep jest zamknięty bo pracownicy też potrzebują troche czasu choćby na to żeby pojezdzic na rowerach), gdyby to był dzień w tygodniu to hamulec odebrał byś dnia następnego.
Co do regulacji hamulca wiemy jak to zrobić :) ale nie mamy w zwyczaju zdradzać swoich metod pracy i dlatego dostałeś odpowiedź że skoro nie zostawiasz nam hamulca do serwisu to my Ci nie powiemy jak to zrobić (zrozum że my z tego żyjemy:) .Co do formy w jakiej otrzymałeś odpowiedź to masz prawo być niezadowolony ale ile razy można tłumaczyć że nie zdradzamy "tajemnic serwisowych" .
Ponownie co do "regulacji" nie chcieliśmy poprostu wciskać tego tłoczka który tylko bardziej wystawał chcieliśmy również sprawdzić przyczynę tego włącznie ze sprawdzeniem stanu uszczelki pomiędzy tłoczkiem a korpusem hamulca.
Miłego jezdzenia
Po pierwsze okres oczekiwania na "regulację " tego hamulca to nie były 3 dni bo zjawiłeś się u nas w sobotę koło południa i jako najbliższy termin dostałeś poniedziałek ( warto by było w tytm miejscu zauważyć że w niedziele sklep jest zamknięty bo pracownicy też potrzebują troche czasu choćby na to żeby pojezdzic na rowerach), gdyby to był dzień w tygodniu to hamulec odebrał byś dnia następnego.
Co do regulacji hamulca wiemy jak to zrobić :) ale nie mamy w zwyczaju zdradzać swoich metod pracy i dlatego dostałeś odpowiedź że skoro nie zostawiasz nam hamulca do serwisu to my Ci nie powiemy jak to zrobić (zrozum że my z tego żyjemy:) .Co do formy w jakiej otrzymałeś odpowiedź to masz prawo być niezadowolony ale ile razy można tłumaczyć że nie zdradzamy "tajemnic serwisowych" .
Ponownie co do "regulacji" nie chcieliśmy poprostu wciskać tego tłoczka który tylko bardziej wystawał chcieliśmy również sprawdzić przyczynę tego włącznie ze sprawdzeniem stanu uszczelki pomiędzy tłoczkiem a korpusem hamulca.
Miłego jezdzenia
Widzę że szybka reakcja, czyli jednak zabolało.
Po pierwsze zjawiłem się w sobotę z samego rana tuż po otwarciu sklepu, ale jakie to ma znaczenie skoro nie mieliście czasu zrobić to Wasz problem ja spokojnie powiedziałem że w takiej sytuacji zrezygnuję z serwisu i zrobię to samodzielnie w dodatku kupiłem u was olej = dałem zarobić. A to że nie chciałem oddać roweru na weekend to moja sprawa widocznie był mi potrzebny. Tak trudno być miłym i podsunąć jakąś informację (podejrzewam że wiecej ja wam powiedzialem niż wy mi) ale to poprostu się jest miłym albo nie, u was to drugie. A te wasze tajemnice serwisowe , heh śmiech na forum można się wszystkiego dowiedzieć a rower to nie samolot i można przy odrobinie wprawy zrobić wiele rzeczy serwisowych samemu. Dodam też że 3 lata temu pracowałem w serwisie rowerowym (krótko bo krótko) u Żucha i trochę się orientuję w temacie ;)
Kultury i podejścia do klientów to możecie się uczyć od chłopaków z Gdyni z Cyklo,
Po pierwsze zjawiłem się w sobotę z samego rana tuż po otwarciu sklepu, ale jakie to ma znaczenie skoro nie mieliście czasu zrobić to Wasz problem ja spokojnie powiedziałem że w takiej sytuacji zrezygnuję z serwisu i zrobię to samodzielnie w dodatku kupiłem u was olej = dałem zarobić. A to że nie chciałem oddać roweru na weekend to moja sprawa widocznie był mi potrzebny. Tak trudno być miłym i podsunąć jakąś informację (podejrzewam że wiecej ja wam powiedzialem niż wy mi) ale to poprostu się jest miłym albo nie, u was to drugie. A te wasze tajemnice serwisowe , heh śmiech na forum można się wszystkiego dowiedzieć a rower to nie samolot i można przy odrobinie wprawy zrobić wiele rzeczy serwisowych samemu. Dodam też że 3 lata temu pracowałem w serwisie rowerowym (krótko bo krótko) u Żucha i trochę się orientuję w temacie ;)
Kultury i podejścia do klientów to możecie się uczyć od chłopaków z Gdyni z Cyklo,
Wiesz co wiemy ze pracowaleś u Zuchlińskiego .
Pewnie masz trochę racji w tym że brakuje nam trochę powiedzmy ogłady tu się przyznajemy ale spokojnie obiecuje ci ze nad tym popracujemy.Ze mna na czele:)
Sluchaj wiem ze rower to nie samolot ale staram sie ,wlasciwie staramy sie zrobic wszystko tak zeby nie było zadnych zastrzezen co do jakosci serwisu wiem ze nie zawsze nam to wychodzi.ale dokladamy wszelkich staran zeby sprzet od nas odbierany byl naprawde porzadnie przeserwisowany .
Co do terminow serwisow wszystkie oslugi sa praktycznie robione w 24 h taka mamy metode od poczatku kiedy ten sklep istnieje .
A i dzieki za 36 pln za olej do shimano;)
Pewnie masz trochę racji w tym że brakuje nam trochę powiedzmy ogłady tu się przyznajemy ale spokojnie obiecuje ci ze nad tym popracujemy.Ze mna na czele:)
Sluchaj wiem ze rower to nie samolot ale staram sie ,wlasciwie staramy sie zrobic wszystko tak zeby nie było zadnych zastrzezen co do jakosci serwisu wiem ze nie zawsze nam to wychodzi.ale dokladamy wszelkich staran zeby sprzet od nas odbierany byl naprawde porzadnie przeserwisowany .
Co do terminow serwisow wszystkie oslugi sa praktycznie robione w 24 h taka mamy metode od poczatku kiedy ten sklep istnieje .
A i dzieki za 36 pln za olej do shimano;)
Kwestia jakości serwisu do kwestii pomocy klientowi to zupełnie inna bajka.
Sami sobie zrażacie klientów. Nie wszystko trzeba robić w Waszym "wyspecjalizowanym" serwisie, większość spokojnie można zrobić w domu. Zdeterminowany rowerzysta widząc Wasze podejście to albo sobie sam zrobi (jak w tym przypadku) albo pójdzie do konkurencji. No i więcej już do Was nie przyjedzie.
Typowo polskie podejście do klienta. Chyba dla tego, że macie za dużo klientów co?
Sami sobie zrażacie klientów. Nie wszystko trzeba robić w Waszym "wyspecjalizowanym" serwisie, większość spokojnie można zrobić w domu. Zdeterminowany rowerzysta widząc Wasze podejście to albo sobie sam zrobi (jak w tym przypadku) albo pójdzie do konkurencji. No i więcej już do Was nie przyjedzie.
Typowo polskie podejście do klienta. Chyba dla tego, że macie za dużo klientów co?
:)
Posłuchaj sprawdzeni tłoczków i ewentualne rozebranie zacisku to nie jest 5 minut .
To zajmuję sporo więcej czasu i naprawdę rozsądnym terminem w ocenie osoby która wyznaczyła termin był poniedziałek .
To nie były hamulce mechaniczne gdzie wystarczy skrócić np linkę albo ustawic troszkę inaczej zacisk , to był hamulec hydrauliczny z grupy lx585 z tego co dobrze pamiętam:)
Posłuchaj sprawdzeni tłoczków i ewentualne rozebranie zacisku to nie jest 5 minut .
To zajmuję sporo więcej czasu i naprawdę rozsądnym terminem w ocenie osoby która wyznaczyła termin był poniedziałek .
To nie były hamulce mechaniczne gdzie wystarczy skrócić np linkę albo ustawic troszkę inaczej zacisk , to był hamulec hydrauliczny z grupy lx585 z tego co dobrze pamiętam:)
Bamboocha napisał(a):
> Zamiast zrobić raz dwa rower to olaliście klienta i kazaliście
> przyjść za parę dni.
mimo iż kol. Dominik budził we mnie zbliżone uczucia, co u większości innych klientów MK-Bike ;-) to w tym wypadku ktoś inny tu chyba przegina:
1) 3-dniowy termin serwisu w środku sezonu to BARDZO DOBRY TERMIN. Jeśli na dodatek, jak pisze D., w ramach tych 3 dni są 2 wolne, czyli w sumie wychodzi 1 dzień roboczy - ja bym to nazwał ekspresem, za który np. Ski-Team bardzo słono sobie życzy.
Ja również wolę przez te 3 dni jeździć, dlatego serwisów praktycznie nie używam ;-)
2) wiedza fachowa jest teraz w cenie i nie można mieć za złe człowiekowi, który na tej wiedzy zarabia, że sie nią nie podzieli. 99% mechaników czy innych specjalistów w podobnej sytuacji zachowałoby się podobnie. Czy autor wyobraża sobie np. pójść do Castoramy i poprosić o darmowe wypożyczenie spawarki czy innego narzędzia?
Często zdarza się życzliwość ze strony sklepu czy warsztatu i pomoc, ale robienie awantury za brak tejże, to spora przesada.
IMVHO, mimo paru zgrzytów MK to jeden z najciekawszych sklepów w 3city , a i bez wiadomego sprzedawcy straciłby trochę swojego kolorytu ;-)
pozdr
> Zamiast zrobić raz dwa rower to olaliście klienta i kazaliście
> przyjść za parę dni.
mimo iż kol. Dominik budził we mnie zbliżone uczucia, co u większości innych klientów MK-Bike ;-) to w tym wypadku ktoś inny tu chyba przegina:
1) 3-dniowy termin serwisu w środku sezonu to BARDZO DOBRY TERMIN. Jeśli na dodatek, jak pisze D., w ramach tych 3 dni są 2 wolne, czyli w sumie wychodzi 1 dzień roboczy - ja bym to nazwał ekspresem, za który np. Ski-Team bardzo słono sobie życzy.
Ja również wolę przez te 3 dni jeździć, dlatego serwisów praktycznie nie używam ;-)
2) wiedza fachowa jest teraz w cenie i nie można mieć za złe człowiekowi, który na tej wiedzy zarabia, że sie nią nie podzieli. 99% mechaników czy innych specjalistów w podobnej sytuacji zachowałoby się podobnie. Czy autor wyobraża sobie np. pójść do Castoramy i poprosić o darmowe wypożyczenie spawarki czy innego narzędzia?
Często zdarza się życzliwość ze strony sklepu czy warsztatu i pomoc, ale robienie awantury za brak tejże, to spora przesada.
pozdr
Rufi:
co do Twojego posta to troche sie dziwie,
- po pierwsze - nie zawsze wszystko bedziesz mial zrobione od reki, jak Ci nie pasowalo trzeba bylo podjechac na Wysepke albo do innego serwisu, ciekawe jaki termin tam bys dostal
- po drugie - skoro sam potrafisz zrobic, to o co te pretensje?
- po trzecie - wiadome, ze nie _musisz_ dostac odpowiedzi na tego typu pytanie a co jesli na dodatek otrzymane sugestie moglyby sie w tym przypadku okazac dajmy na to nie wlasciwe (bez poswiecenia odpowiedniego czasu na sprawdzenie jak wyglada sytuacja z hamulcem)?!
Poza tym jesli sprzedawca jest w pracy to jego zadaniem jest praca a nie udzielanie darmowych rad. Chyba sie zgodzisz?
- na koniec uwaga - do tego, ze szybka reakcja na Twojego posta oznacza "ze zabolalo". Czy uwazasz, ze to jest zachowanie na poziomie?
Sadze, ze szybka reakcja na negatywne opinie dotyczace serwisu i przedstawienie calej prawdy lacznie ze szczegolami wraz z biciem sie w piersi, ze moze nie sa idealni moze jesli chodzi o podejscie do klienta ale staraja sie i bada sie starac oraz rzetelnie podchodzic do sprawy to jak najbardziej pozytywna cecha zaslugujaca na pochwale.
W MKBike Sopot zawsze spotykalem sie z fachowym i rzetelnym podejsciem.
Pozdrower
Peter
-------------------------------------
SopotKillers.pl
co do Twojego posta to troche sie dziwie,
- po pierwsze - nie zawsze wszystko bedziesz mial zrobione od reki, jak Ci nie pasowalo trzeba bylo podjechac na Wysepke albo do innego serwisu, ciekawe jaki termin tam bys dostal
- po drugie - skoro sam potrafisz zrobic, to o co te pretensje?
- po trzecie - wiadome, ze nie _musisz_ dostac odpowiedzi na tego typu pytanie a co jesli na dodatek otrzymane sugestie moglyby sie w tym przypadku okazac dajmy na to nie wlasciwe (bez poswiecenia odpowiedniego czasu na sprawdzenie jak wyglada sytuacja z hamulcem)?!
Poza tym jesli sprzedawca jest w pracy to jego zadaniem jest praca a nie udzielanie darmowych rad. Chyba sie zgodzisz?
- na koniec uwaga - do tego, ze szybka reakcja na Twojego posta oznacza "ze zabolalo". Czy uwazasz, ze to jest zachowanie na poziomie?
Sadze, ze szybka reakcja na negatywne opinie dotyczace serwisu i przedstawienie calej prawdy lacznie ze szczegolami wraz z biciem sie w piersi, ze moze nie sa idealni moze jesli chodzi o podejscie do klienta ale staraja sie i bada sie starac oraz rzetelnie podchodzic do sprawy to jak najbardziej pozytywna cecha zaslugujaca na pochwale.
W MKBike Sopot zawsze spotykalem sie z fachowym i rzetelnym podejsciem.
Pozdrower
Peter
-------------------------------------
SopotKillers.pl
Peter SK
- po pierwsze nie wiem jakie są terminy bo do tej pory zawsze wszystko robiłem sam
- po drugie to ja nie mam i nie miałem żadnych pretensji co do czasu serwisu, po prostu grzecznie podziękowałem i powiedziałem że w takim razie sam zrobie bo rower mi potrzebny
Chciałem chłopakom dać zarobić gdyż skończył mi się olej a nowy kosztuje tyle somo co serwis tego hamulca
- po trzecie wiadomo że nie muszę (nie żądam tego) natomiast żądam odpowiedniego zachowania w stosunku do potencjalnego kupca, niemiła obsługa już się skończyła wraz z nastaniem nowego ustroju,
"Poza tym jesli sprzedawca jest w pracy to jego zadaniem jest praca a nie udzielanie darmowych rad. Chyba sie zgodzisz?
- NIE zupełnie się nie zgodzę, dobry sprzedawca zawsze jest pomocny swoją radą
"Sadze, ze szybka reakcja na negatywne opinie dotyczace serwisu i przedstawienie calej prawdy lacznie ze szczegolami wraz z biciem sie w piersi, ze moze nie sa idealni moze jesli chodzi o podejscie do klienta ale staraja sie i bada sie starac oraz rzetelnie podchodzic do sprawy to jak najbardziej pozytywna cecha zaslugujaca na pochwale."
- doceniam :)
- po pierwsze nie wiem jakie są terminy bo do tej pory zawsze wszystko robiłem sam
- po drugie to ja nie mam i nie miałem żadnych pretensji co do czasu serwisu, po prostu grzecznie podziękowałem i powiedziałem że w takim razie sam zrobie bo rower mi potrzebny
Chciałem chłopakom dać zarobić gdyż skończył mi się olej a nowy kosztuje tyle somo co serwis tego hamulca
- po trzecie wiadomo że nie muszę (nie żądam tego) natomiast żądam odpowiedniego zachowania w stosunku do potencjalnego kupca, niemiła obsługa już się skończyła wraz z nastaniem nowego ustroju,
"Poza tym jesli sprzedawca jest w pracy to jego zadaniem jest praca a nie udzielanie darmowych rad. Chyba sie zgodzisz?
- NIE zupełnie się nie zgodzę, dobry sprzedawca zawsze jest pomocny swoją radą
"Sadze, ze szybka reakcja na negatywne opinie dotyczace serwisu i przedstawienie calej prawdy lacznie ze szczegolami wraz z biciem sie w piersi, ze moze nie sa idealni moze jesli chodzi o podejscie do klienta ale staraja sie i bada sie starac oraz rzetelnie podchodzic do sprawy to jak najbardziej pozytywna cecha zaslugujaca na pochwale."
- doceniam :)
Ja zawsze wszystko robie sam i nie mam problemu z serwisami. Poza tym nie mógłbym zostawić mojego roweru komuś żeby cokolwiek przy nim robił. Jeżeli wszystko robisz sam to w przypadku jakiegoś defektu, odkręcenia śrubki itp. mozesz mieć pretensje tylko do siebie. Dlatego nikt nie wkłada łap w mój sprzęt, jak coś na wyścigu jest nie tak to chociaż wiem czyja to zasługa.
www.trek.gd.pl
90% dzialania przy moim rowerze to tez zazwyczaj moja zabawa,
jak u wiekszosci rowerzystow-sportowcow-amatorow ;-)
ale jak potrzebuje cos szybko to wpadam do "Rowerka", ktory zazwyczaj po poprzedzajacej to wczesniej konsultacji telefonicznej reguluje mi co nie co duzo szybciej niz ja bym to zrobil + przy wymianach - poniewaz nie dysponuje tyloma specjalistycznymi kluczami (np. do sciagania wkladu supportu itp)...
pozdrower
Peter
jak u wiekszosci rowerzystow-sportowcow-amatorow ;-)
ale jak potrzebuje cos szybko to wpadam do "Rowerka", ktory zazwyczaj po poprzedzajacej to wczesniej konsultacji telefonicznej reguluje mi co nie co duzo szybciej niz ja bym to zrobil + przy wymianach - poniewaz nie dysponuje tyloma specjalistycznymi kluczami (np. do sciagania wkladu supportu itp)...
pozdrower
Peter
Ja kiedyś dałem w MK Bike kasetę do założenia (chłopak się męczył ponad 10 minut z założeniem jej, co widziałem na własne oczy!), później okazało się, że nie wsadzili jakiejś podkładki, która była w zestawie i kaseta podczas jazdy na niewybojach niemiło grzechotała, taki profesjonalny serwis to mam w d! Teraz jak potrzebuje zakręcić kasetę to robię to w domu w 2 min i jest super, więc zgodzę się ze Sławkiem, najlepiej robić wszystko samemu, oszczedza się czas, pieniądze i nerwy.
Rufi napisał(a):
> wop
>
> Chyba coś Ci się pomyłiło z tą Castoramą. Twój przykład jest
> zupełnie nietrafiony. To właśnie w Castoramie jak spytasz się
> kszątających tam sprzedawców (defacto Doradców) jak coś zrobić
> to na pewno Ci pomogą (zawsze służą swoją wiedzą), bo
> oczywiście wiedza jest cenna ale pomoc bezcenna :).
nie zrozumiałeś analogii. Myślisz, że pomogą ci też dając np jakieś narzędzie za darmo? Zauważ, że przykładowa Casto nie sprzedaje usług (a raczej wręcz przeciwnie, w końcu promują się poprzez Adama S.) tylko np. narzędzia. A serwis rowerowy sprzedaje usługę, czyli w skrócie myślowym: know-how... Nie można wymagać, aby to, z czego mają chleb, rozdawali za darmo (co po najwyżej można to potraktować od czasu do czasu jako marketing ;-)
> wop
>
> Chyba coś Ci się pomyłiło z tą Castoramą. Twój przykład jest
> zupełnie nietrafiony. To właśnie w Castoramie jak spytasz się
> kszątających tam sprzedawców (defacto Doradców) jak coś zrobić
> to na pewno Ci pomogą (zawsze służą swoją wiedzą), bo
> oczywiście wiedza jest cenna ale pomoc bezcenna :).
nie zrozumiałeś analogii. Myślisz, że pomogą ci też dając np jakieś narzędzie za darmo? Zauważ, że przykładowa Casto nie sprzedaje usług (a raczej wręcz przeciwnie, w końcu promują się poprzez Adama S.) tylko np. narzędzia. A serwis rowerowy sprzedaje usługę, czyli w skrócie myślowym: know-how... Nie można wymagać, aby to, z czego mają chleb, rozdawali za darmo (co po najwyżej można to potraktować od czasu do czasu jako marketing ;-)
Od roku mojrgo rowru nie daje w żadne łapy-wszystko staram robić sam tak jak Sławek.Od tego czasu nie mam problemu z rowerem.Co do Mkbike,naciąłem sie kiedyś dwa razy i nigdy wiecej serwisu,co innego zakupy.Wlali mi kiedys zasyfiały olej do bombera.Jesli komuś to pomoże podaje ciekawy link:
http://www.parktool.com/index.asp
http://www.parktool.com/index.asp