Po kilku masażach bańką chińską moje kobiece, zbliżające się do 40stki ciało stało się jędrne i gładkie. Nie stosowałam specjalnych diet, ćwiczeń na siłowni. Bańki w ręce Pani Doroty oznaczają podziw nad moim ciałem mężczyzn i zazdrość koleżanek:-) W tym salonie jednak ciało to nie wszystko bo tu jest magicznie. Pani Dorota dba o moją duszę. Muzyka, kadzidełka, poczęstunek, miłe rozmowy, powodują, że chce się tam wracać jak do przyjaciółki. Już się nie myśli, że to intymne spotkanie bo tutaj jest jak w domu. Na Walentynki dostałam słodkie serduszko tak naprawdę otrzymuje je przy każdym spotkaniu. Dziękuje i powodzenia. Serdecznie polecam.