Widok
Hej. U nas wizyta za tydzien, juz sie nie moge doczkac;)
Co do ruchow, to chyba to jest tak, ze poprostu w drugiej ciazy ruchy czuc intensywniej i stad takie wrazenia. Plec raczej nie ma na to wplywu, bo u mnie jak u Muszczek- cora kopie mocniej niz kopal synek;)
Powiedzcie- duzo macie ubranek tych najmniejszych, na 62 (56pomijam, bo te sa tylko na "chwile")? Bo z synkim mialam sporo i wiele z nich zalozylam raz:/ teraz mam takie wydaje mi sie niezbedne minimum, ale ciagle mysle czy to nie za malo:/
Co do ruchow, to chyba to jest tak, ze poprostu w drugiej ciazy ruchy czuc intensywniej i stad takie wrazenia. Plec raczej nie ma na to wplywu, bo u mnie jak u Muszczek- cora kopie mocniej niz kopal synek;)
Powiedzcie- duzo macie ubranek tych najmniejszych, na 62 (56pomijam, bo te sa tylko na "chwile")? Bo z synkim mialam sporo i wiele z nich zalozylam raz:/ teraz mam takie wydaje mi sie niezbedne minimum, ale ciagle mysle czy to nie za malo:/
Ja mam odwrotnie - synek ruszał się mało i spokojnie, za to córeczka teraz żyć nie daje. I to nie tylko moje spostrzeżenie, ale np. moich sióstr, które chciały w poprzedniej ciąży poczuć ruchy - musiały siedzieć z ręką na moim brzuchu bitą godzinę, żeby się doczekać jednego kopnięcia, a przy Natalce nawet rąk nie trzeba przykładać, bo cały brzuch skacze, trzęsie się i faluje :p
Powiem szczerze - krzesła na spotkaniu były bardzo wygodne, w porównaniu do wcześniejszych spotkań tu mi się fajnie siedziało i nic nie bolało :) Dostałam jeszcze misia za wypełnienie ankiety ;)
Dziś od małej dostałam takiego kopniaka w pęcherz... że musiałam się iść umyć i przebrać :/ aż mnie zgięło z bólu..
uh ciocie i babcia zrobiły nam niespodziankę... dostaliśmy dwie siaty ciuszków, pościel, kołderkę, poduszeczkę, rożek i kocyk o.O musiałam zadzwonić po męża, żeby przyszedł do babci domu, bo sama bym się z tym nie zabrała o.O tym samym ciuszków na rozmiar 62 mamy aż nadto, teraz jak już mnie schwyci chęć do kupowania to muszę brać większy rozmiar :)
Muszę usiąść z listą i powykreślać to czego już kupować nie muszę :)
Dziś od małej dostałam takiego kopniaka w pęcherz... że musiałam się iść umyć i przebrać :/ aż mnie zgięło z bólu..
uh ciocie i babcia zrobiły nam niespodziankę... dostaliśmy dwie siaty ciuszków, pościel, kołderkę, poduszeczkę, rożek i kocyk o.O musiałam zadzwonić po męża, żeby przyszedł do babci domu, bo sama bym się z tym nie zabrała o.O tym samym ciuszków na rozmiar 62 mamy aż nadto, teraz jak już mnie schwyci chęć do kupowania to muszę brać większy rozmiar :)
Muszę usiąść z listą i powykreślać to czego już kupować nie muszę :)
Ja też jestem zadowolona ze spotkania, spodziewałam się "reklamowania", ale właściwie nie było, wiec super. Podobało mi się to, że wszystkie tematy były porządnie "wyczerpane". Prezenty- czyli parasolka do wózka Emmalijunga i krem na rozstępy Tołpa też mi się podobają. Jedyne co, to siedziały za mną dwie dziewczyny non stop ze sobą trajkoczące i niestety miałam przez nie problem z usłyszeniem niektórych rzeczy ;/ Ale sama organizacja spoko. I troche d..pa mnie już bolała na koniec ;]
Mi się spotkanie podobało, fajna organizacja :)
Mimo, że znó poruszane te same tematy (baby blus, dieta w ciąży, opieka nad noworodkiem) można było dowiedzieć się kolejnych rzeczy, ja się przynajmniej nie nudziłam ;) Dużo informacji i naprawdę fajnie po prowadzone.
Mi się strasznie nie chciało jechać, takiego lenia miałam, ale po pierwszych 10min cieszyłam się, że zmusiłam się do wyjazdu :P
Mimo, że znó poruszane te same tematy (baby blus, dieta w ciąży, opieka nad noworodkiem) można było dowiedzieć się kolejnych rzeczy, ja się przynajmniej nie nudziłam ;) Dużo informacji i naprawdę fajnie po prowadzone.
Mi się strasznie nie chciało jechać, takiego lenia miałam, ale po pierwszych 10min cieszyłam się, że zmusiłam się do wyjazdu :P

