Widok
Nie każdy film musi być wesoły, żeby być wartościowy
Czasami warto dać kredyt zaufania i zaproponować dziecku coś innego, niż zwykle. Mój 4.5 letni syn być może nie pojął wszystkich treści, ale oglądał z zainteresowaniem i zaangażowaniem. Film jest wspaniały zarówno pod względem wizualnym, jak i w warstwie treści. Warty obejrzenia i porozmawiania po nim.
czekam
Niestety, mnie się nie podobał... Dla dzieci zbyt poważnie, dla dorosłych zbyt niepoważnie. Nie wiem, może formuła animacji nie pasuje do niezwykłej, magicznej, tajemniczej i wielowymiarowej treści Małego Księcia?? Zero magii,zero przygody, zero wzruszenia. Poczekam na Małego Księcia w wersji fabularnej z prawdziwą pustynią i jej wyzwaniami, z bezkresem i pustką kosmosu, z tajemniczością przestrzeni pełnej gwiazd. Poczekam na historię, w której nie ma opozycji rodzic, a właściwie dorosły- dziecko. W Małym Księciu przecież nie o to chodzi! Rodzice i dorośli nie głupieją z czasem i wcale nie chcą źle dla siebie i swoich dzieci. W końcu Małego Księcia napisał dorosły, wrażliwy człowiek. Napisał o sobie, o samotności, o życiowych wyborach. Dlaczego nie można tej treści zrealizować tak widowiskowo jak Harrego Pottera lub Opowieści z Narnii? Czekam, czekam.