Widok

Mam dość samotności

Witam jestem samotną matką ,nie po rozwodzie szukam partnera na stałe szukam kogoś odpowiedzialnego, spokojnego i bez nałogów.Wiek30-40lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Właściwie dopiero jak ktoś kocha siebie może pokochać kogoś innego."

Napisałem zdawkowo - Ty to ująłeś bardziej zrozumiale.
Duży szacun
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odezwij sie,rafwrz1@wp.pl,pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też /65 lat/ kobietą jeszcze jestem/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paris Hilton się znalazła - taka Europejska
Pewnie za kasę tatusia lub jak w tym kawale
Mówi Jaś że wyjedzie na zachód i będzie pił bawił się i uprawiał dużo sexu i to za darmo
A kolega pyta czy zna kogoś kto tak ma
Jasio odpowiada że jego siostra
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To chyba z tego co zrozumiałam było zestawienie do tego:

"Interesujący mężczyzna po trzydziestce: mąż albo szaleniec."

To Kachna sobie napisała o kobitkach ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@kachna
pie*rzysz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Są kobiety anioły
i są kobiety żmije.
Te pierwsze to cudze,
a te drugie czyje?"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
już nikogo nie potrzebuję ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak. Takie teorie propagować może jedynie ktoś kto nigdy nie był sam , albo został mocno skrzywdzony przez kogoś. Człowiek to zwierze stadne.Z natry nie powinien i nie lubi byc sam. Po za tym samotność to stan , który można odczuwać mimo przebywania w tłumie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tyle zdan ile roznych przypadkow i osobistych przezyc.Ja chce tylko tyle napisac,ze na nowo ulozyc zycie mozna sobie w kazdym wieku i takze z dziecmi.Nie wiem na czym to polega ze jednym sie udaje a innym nie ale ja wiem ze ja BARDZO chcialam zmienic Tamto Zycie bo ja nie oddychalam tylko pobieralam tlen niezbedny do dalszego wegetowania.Nieszczesliwa i pusta,niespelniona i zrezygnowana...tylko takimi slowami mozna bylo mnie wtedy okreslic.A teraz??????bosche ciagle sie usmiecham jakbym na pigulkach szczescia byla.....w wieku 39-ciu lat zaczelam wszystko od nowa....z odpowiednim KAWALEREM(haha mozna?)z moimi dziecmi w innym miejscu......byl czas....chyba juz ostatni na to aby zawalczyc o siebie....wlasnie o siebie i mimo ze nawet wlasna moja matka sie odemnie odwrocila bo dla dobra dzieci mialam kisnac w zwiazku bez uczuc i szacunku to ja wreszcie oddycham.....nie powiem ze nie boje sie bo boje....ale to chyba naturalne,mysle ze ON tez czasem ma rozne obawy ale jestesmy juz ze soba rok....intensywnie spedzony rok z moimi dziecmi z wspolnymi problemami ze smutkami i radosciami i wiecie co?nadal patrzymy na siebie z wielka iskra w oczach mocno sie trzymamy za rece i wciaz te same slowa:Warto Bylo....bo warto moi drodzy czasem isc pod prad....pod wiatr .......dla siebie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
to fakt można być bardziej samotnym w związku - ale niczego lepszego jeszcze nie wymyślono, a bycie singlem to jak najbardziej ale przed 30tką -potem to już nie zdrowe - i nie mam na myśli ciała
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tym się z Tobą zgadzam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chociażby pomoc w chorobie, albo przyjaźń :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie odejście to często znacznie większe konsekwencje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zatem jeśli "nie tylko" to co jeszcze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to zdanie było odpowiedzią na Twoją wypowiedź "W czym przeszkadza takie chwilowe życie, nie na stałe, które trwa latami? Przynajmniej obie strony wiedzą, że mogą w każdej chwili odejść, więc jeśli im naprawdę zależy to się starają."
Małżeństwo też jest związkiem z którego można odejść i też trzeba się w nim starać. Samo powiedzenie sobie "tak" nie załatwi sprawy, że będzie nam razem dobrze i będziemy z zachwytem patrzyli na siebie do grobowej deski :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Z drugiej strony któż mądry, wyłączając patologie, się rozwodzi?"
Mogłabyś to wyjaśnić? Bo można odnieść wrażenie, że rozwodzą się głupcy i mądre patologie. Poza tym masz absolutną rację. Kiedyś czytałem dość przewrotną książkę, była w niej zawarta pewna myśl, którą zawrę w siedmiowyrazowej manierze:

Interesujący mężczyzna po trzydziestce: mąż albo szaleniec.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie tylko.
A życie jest życiem i różnie się układa. Ale na pewno nie daje Ci " na własność" drugiej osoby
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zestawienie:
"... małżeństwo daje jakiś rodzaj bezpieczeństwa ..."
i
"... A czy to, że ktoś powie sakramentalne tak to oznacza, że nie można odejść w każdej chwili? "

pokazuje, że owo bezpieczeństwo ogranicza się do dziedziczenia i alimentów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zależy jak na to popatrzeć. Jeżeli chodzi nam tylko o spędzanie miło czasu w towarzystwie innej płci, wyjście do kina i seks bez zobowiązań to ok, romans jest "dozwolony", ale jeżeli myślimy o potomstwie, rodzinie w prawdziwym tego słowa znaczeniu to przypieczętowanie tego w urzędzie czy kościele jest potrzebne- a bynajmniej ułatwia życie. A czy to, że ktoś powie sakramentalne tak to oznacza, że nie można odejść w każdej chwili? jeśli by tak było to nie istniałyby rozwody, czy separacje, nie byłoby też romansów. małżeństwo daje jakiś rodzaj bezpieczeństwa, ale nie zwalnia z obowiązku o staranie się aby w związku było nam dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry