Widok

Mam problem, ślub

Wesele Temat dostępny też na forum:
A ja mam taki problem, że ja bym chciała mieć skromne wesele, bo mam małą rodzinę i nie zalezy mi na zapraszaniu osob które widziałam tylko raz w życiu.
Natomiast mój partner chce zaprosić dużo ludzi i to rodzinę, której ja do tej pory nawet nie poznałam.
Nie chcę mieć wiejskiego wesela i w ogóle nie chcę iść w bezsensowne koszty, bo nie rozumiem czemu obcy ludzie mają jeść i pić za moje pieniądze.
Byłabym bardziej skłonna, żeby zrobić coś małego, salę może wynająć, ale jedzenie myślałam żeby siostra z matką zrobiły.
Co wy o tym myślicie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jeszcze 25 lat temu to było normą (że rodzina kucharzyła na wesele) - moja babcia była niepocieszona, że nie mogła wziąść "kucharskiego" udziału w moim weselu

Co do pytania - tez uwazam, ze rodzaj wesela musi być kompromisem między Wami. Musicie nawzajem sobie wyjaśnić, czemu kazdej ze stron zależy na takiej a nie innej formie wesela...
U nas tez byl rozdźwięk - ja nie odczuwałam potrzeby hucznego wesela, mój mąż już nie wyobrażał sobie inaczej, bo "u niego w rodzinie zawsze tak było"
Uległam, bo nie zależało mi tak strasznie, choć żal troche kasy "przepuszczonej" na wesele mimo iż starałam się iść tanim kosztem...

Usiądźcie razem, przekalkulujcie (tak, kasa tez jest ważna, by nei było zastaw się a postaw się), przedyskutujcie swoje argumenty...
Może uwiedziesz go wizją super podróży poślubnej;)

Przed wami jeszcze nie raz pojawią się różnice zdań w dużo istotniejszych kwestiach niż wesele...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za wartościową wypowiedź.
50-60 masz na myśli wszystkich gości czy od Twojej strony?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwsze co mi się robić rzuciło to słowa "siostra z matką jedzenie zrobiły"

Brzydkie okreslenie własnej mamy to po pierwsze a po drugie to na jej miejscu powiedziałąbym dziekuję bardzo najpierw narobić sję jak wół a potem skąd siły na zabawę.Tania siła robocza??

Czy wesele gdzie jest troszkę więcej ludzi to odrazu musi być wiejskie??Co przez to rozumiesz?? Obraza tych co mieszkają na wsi??

U nas też będą znajomi Mojej połówki i jakoś nie mam o to pretensji a wesele jak wesele :)

Może warto żebys się wogóle zastanowiła nad wyprawianiem jakiegokolwiek wesela ...tak wnioskuję po przeczytaniu Twojej wypowiedzi .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
50 -60 to dla mnie akurat... nie musi byc jak najtaniej. niech jest ładne i z klasą... tez nie zapraszam ciotek ktorych prawie nie znam...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hm, no tak, może w moim poście to dziwnie zabrzmiało:)
Nie myślałam o tym, żeby im kazać, tylko same się zaoferowały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie osobiscie jest dziwne i niezbyt taktowne kazać mamie i siostrze robić za kucharki. Ja osobiście jestem za weselem tak ok 50-80 osób bez zapraszania przypadkowych osób.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pytam co wy myślicie.
Czyli czy bardziej wam się podobają huczne czy skromne wesela.
A do porozumienia na pewno dojdziemy, dzięki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba powinniście wraz z Narzeczonym ten problem rozwiązać?
a nie takie pytania na forum...
jeśli chcesz z Nim dzielić dalsze życie, to wspólnie powinniście dojść do porozumienia?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry