Syn był na obozie 7 dniowym, ostatni turnus. Wrócil zadowolony. Jedzenie spoko, jedynie parówki i ziemniaki mało zjadliwe. Spał w pawilonie z 5cioma chłopakami, trafiła się fajna i zgrana ekipa. Pokoje tez w miarę ok, bez luksusów. Pani Zuzia bardzo miła i pomocna. Atrakcje wypełniały czy dzień, dmuchance na wodzie jedynie 2 dni, być może ze względu na dużą ilość osób. Zdjecia robią rewelacyjne, Pan fotofraf mega sztos chwyta to co najważniejsze czyli energię i emocje. Syn poleca nastepnym obozowiczom. JM