Widok
moj syn akurat chodzi do państwowoej szkoły na Niedzwiedniku dla zerówek 5/6 lat jest osobna sala w świetlicy i osobna Pani , zerowki tez jedzą obiady w innych godzinach niż reszta
widze ze pojawił sie art na ten temat
http://dziecko.trojmiasto.pl/Szesciolatek-w-Trojmiescie-szkola-czy-przedszkole-n56038.html
widze ze pojawił sie art na ten temat
http://dziecko.trojmiasto.pl/Szesciolatek-w-Trojmiescie-szkola-czy-przedszkole-n56038.html
Moja córka jest w III klasie w SP 86, zerówkę odbyła w gminnym przedszkolu (jako 6-latka). Mogę tylko napisać, że odradzam wysyłanie malucha do tej szkoły: klasy przepełnione, świetlica = przechowalnia (gdzie jej do zajęć organizowanych w przedszkolu!!!); lekcje w godz. od 7:30 do 16:50 - każdego dnia inaczej. Odkąd zmniejszyli jadalnię o świetlicę dla klas II-III, część dzieci jada na stojąco.... Zajęć pozalekcyjnych w zasadzie brak.
No to ja się wypowiem też. Jestem mamą teraz 8- latki, jest ona w 2 klasie bo poszła jako 6-latka. W pierwszej byłam zachwycona, mówiłam, że o co ten szum, że wszyscy przesadzają. Teraz już prawie kończąc 2 klasę już wiem o co ten szum. Ja jestem przerażona niby jest ok, ale nawał pracy poza tym komunie (która też wbrew pozorom ma wielki wpływ na naukę), w 3 klasie ma być jeszcze gorzej. No i wysłanie do 4 klasy. Wbrew pozorom wszyscy zajmują się edukacją wczesnoszkolną, ale jak te dzieciaczki pójdą do 4 klasy nikogo już nie będzie obchodziło, że oni poszli wcześniej i realizowali troszkę prostszy program. Dzieci rok starsze mają trudniejszy program i tak się nudzą a nasza klasa haruje jak wół. Generalnie czasem się zastanawiam czy w 3 klasie nie naprawić swojego błędu i nie zostawić córki. Ps. to nie jest tak że mam z nią problemy ale widzę ile to kosztuje pracy całą klasę oraz wychowawczynię. Mam nadzieję, że jak moja młodsza córka będzie szła do szkoły to ta ustawa nigdy nie wejdzie w życie albo będę miała wybór.
Droga mamusiu , jeśli piszesz o szkole to doradzam trochę rzetelności. Szkoła rzeczywiście przepełniona , ale sytuacja poprawia się . Nikt na stołówce nie je na stojąco . Zajęć pozalekcyjnych bardzo dużo .Trzeba tylko umieć czytać informacje na stronie szkoły i tablice informacyjne . A nie wypisywać bzdury . Są rodzice , którym nigdy się nie dogodzi .