Widok

Mamusie kwietniowe 2014 (5)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
9. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
10. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Adaś? - Zaspa/Wojewódzki
11. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
12. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
13. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
14. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
15. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę że większość już po glukozie, niezła przeprawa z tym jest, ale na razie chyba wszystkim wyniki dobre wyszły :)

Mattelka no to troszkę Cię pokłują, ale dobrze że są takie zastrzyki, szybko zlecą te 2 tygodnie :) W pierwszej ciąży chodziłam prywatnie i rzeczywiście po każdej wizycie miałam zdjęcia i dokładną rozmowę. Teraz chodzę na nfz i choć nie mam problemów z terminem wizyty to czasem trwa ona zaledwie 5 minut, bez zdjęcia i jakiś informacji, niestety też są zawsze spore przesunięcia nawet ponad godzinne :/

Kaja jeśli nic nie mówi to znaczy że wszystko jest ok :) najważniejsze że maleństwo rośnie. Na tej stronie możesz zobaczyć jak rozkłada się waga i wymiary w tym tygodniu

http://parenting.pl/portal/27-tydzien-ciazy

Z dwojga złego dobrze że w drodze do przychodni a nie z, bo wszystko zostało sprawdzone, ale stres domyślam się potężny, ostatnio moja 2latka usiadła mi na dole brzucha i też się zestresowałam. Z tym obracanie to też jeszcze sporo czasu, moja starsza odwróciła się jakoś w 32 tc, jak maluch jest duży to się wcześniej przekręca.

drosera z pieluszkami to rzeczywiście tak jest, u starszych dzieci rzadko używa się pampersów, moja np od razu ma odparzenia, a dada rzeczywiście są podobne, chociaż my akurat używamy tych z rossmana. Dla noworodków jednak najlepsze są pampersy, bo ten malutki rozmiar najlepiej przylega i nic się nie wydostaje poza pieluszkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zamierzam do szpitala właśnie pampersy, a potem popróbuję, jak już będziemy w domu i ja będę bardziej ogarnięta, żeby reagować właśnie na takie niespodziewane "wypłynięcia" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
SheIsLike jak dla mnie to norma, Maluszek czasem "trfia " w takie miejsca, zwlaszcza jak jest zwrocony do srodka ze zaboli, zakluje, ja miewam cos takiego.

ag_86 ja mialam cytologie na poczatku,ale to dlatego ze dawno nie robilam.

Mowiono mi,ze sie nie robi w zasadzie bo nie mozna porzadnie pobrac,ale ze jakis tam obraz daje wiec zrobilam.

Jesli chodzi o zdjecia to My zawsze mamy caly fotoreportaz, mmoj Maz sie smieje,ze gin. to fotomaniaczka :D

Mluszek w dol moze sie obrocic bardzo dlugo, odwrtonie ciezej bo glowka najciezsza z calego ciLKA,ALE PRZECIEZ O TO naM CHODZI ;)

sorry za capsa.

JA dzis poprasowalam wkoncu troche, ze dwie pralki jeszcze prania, roie do rozm. 74 bodajze czy 80 jakos.

Drosera moja od dawna(jakies 1,5 mies.) jest glowka w dol a mimo to po pecherzu dostae hehe raczkami albo glowka. Podobno dziecko moze sie obrocic nawet przed porodem.

Mattelka ja chodizlam pryw. w pierwszej ciazy, teraz na nfz i teraz jest lepiej :P! hehe kwestia lekarza. Gin. fajna i dobra!(znaczy dobry lekarz) ludzie do Niej wala, robi fotki, opowiada, jest mega dokladna trzyma ciezarne 45 min.,w sumie same plusy poza tym,ze kolejke trza zajac,umawiaja tylko dzien,ale najpierw danego dnia przyjmuje ciezarne pozniej "normalne" pacjentki. Usg na kazdej wizycie i jakies probki witamin dostawalam, wyniki sama odbieram.
Chodze do gin, w szpitalu w Wejherowie.
Dodam ze prywatnie mialam takie akcje ,ze gin, nie chciala powiedziec plci"bo za bardzo mi zalezy" haha, nie bylo to prawda,ale troche mnie irytowalo Jej zachowanie.

aha jeszcze na plus pryw. to ze moglam pisac sms o kazdej porze dnia i nocy,ale i tak gin. lepsza jest ta z nfz. A co sie nasmiejemy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Mattelka,

Ja chodzę na NFZ. Wszystkie badania (różyczka,toksoplazmoza, wątrobowe, glukoza, hormony tarczyca i reszty nie pamiętam, a było ich 8 czy 9 w sumie poza zwykłym badaniem krwi i moczu) miałam na NFZ zlecone przez lekarza ginekologa prowadzącego ciążę.

Co 4 tyg wizyta, bez problemowego ustalania terminów wizyt, wychodzę od lekarza i umawiam się na za 4 tyg od ręki (chyba, że lakarka ma urlop zaplanowany, to wtedy przekładam na 5 tydzień).

USG brzuszne na każdej wizycie. Do 4mca usg dowcipne + samolot +usg brzuszne. Od około 4 miesiąca, co wizyta słuchanie tętna obowiązkowo, do tego samolot i sprawdzenie czy szyjka się nie skraca, czy wydzielina prawidłowa. Do tego co wizytę mam zlecane badanie mocz+krew. Niebawem będzie zlecone hiv i paciorkowiec (już mi o tym wspominała lekarka).

Na pytania różnie odpowiada. Dostępność lekarza taka sobie, bo jest spoza Gdańska.

Natomiast położna przy każdej wizycie waży, mierzy ciśnienie, krótki wywiad, i przypomina, że po porodzie należą się 4-6 wizyt w domu, że mogę też do przychodni przyjechać w czasie pracy położnej, gdybym miałam jakies pytania, watpliwości.

Ostatnio jak miałam podwyższone ciśnienie, położna sprawdziła czy tętno dziecka jest ok. USG nie wiem jakiej jakości, bo nie mam porównania, wiem, że są różne aparaty. Z tego co wiem nie wszyscy lekarze na NFZ zlecają wszystkie badania, więc w sumie u mnie jest wporzo pod tym względem.

Ostatnio podliczyłam ile kasy musiałabym wydać do tej pory na te badania, które miałam zlecone + wizyty u gin z usg to wyszło mi ponad 1300zł. Co miesiąc z pensji zabierają mi tyle kasy na ZUS, to nie wyobrażam sobie, żeby teraz bulić za badania prywatnie !!!

Uważam, że dobrym rozwiązaniem jest chodzić na NFZ, a od czasu do czasu można iść kontrolnie prywatnie, choć ja tego nie robiłam, ale z tego co czytam tu na forum i widzę jak dziewczyny robią, to jest to częsta praktyka.

W sumie ciąża przebiega u mnie dość dobrze, te drobne dolegliwości, które ma większość kobiet jakoś specjalnie mi nie doskwierają.Wiadomo, czasem jak to kobietki lubimy sobie ponarzekać, pomarudzić itd, ale nie tak, żebym nie mogła normalnie w miarę żyć. Skoro funkcjonuję, chodzę do pracy, jeżdżę autem i jestem w zasadzie samodzielna póki co, to znaczy, że nie jest źle.

Może inne podejście miałabym gdyby z ciążą były jakieś problemy... ale tego nie mogę ocenić... i mam nadzieję, że nie będę miała okazji tego oceniać i Wy też. Pozdro :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha zapomniałam dodać, że wyniki odbieram sama i do wizyty wyniki są u mnie. Potem lekarz zgarnia wyniki do karty, ale przed zawsze je sobie kseruję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zaglądałam tylko kilka dni, a tu tyle nowych treści :). Jestem już po wizycie u lekarza. Moja glukoza była w porządku. Z tymże dostałam antybiotyki. Mam brać przez prawie trzy tygodnie. Bakterie z moczu zniknęły po furaginie, ale pojawiła się infekcja. Od wtorku jestem na zwolnieniu. Z tymże na razie tego nie odczuwam, ponieważ jeszcze zdalnie pracuję, choć trochę mniej, przez co mój kręgosłup odczuwa ulgę. Do tego mam tyle spraw do załatwienia, że nie mam czasu usiąść na tyłku, aby odpocząć czy zrobić obiad. Plecy trochę mniej mnie bola, ale za to ząb się odezwał, a do tego w gardle mnie zaczęło coś piec.

Jak już pisałam wcześniej mam 10 - 11 kg na plusie w zależności od pory dnia. Ciśnienie póki co mam w porządku z tendencją do niskiego. Mały jeszcze się nie odwrócił tak jak trzeba, ale lekarz powiedział, że jeszcze ma czas.

Co do boli, to powiedziała o tym ginowi i też mi powiedział, że tak już będzie, a nawet gorzej. Ważne, aby nie były regularne.jak będą regularne, to trzeba od razu się zgłosić.

Na razie nic nie mówił o liczeniu ruchów.

Do giną chodzę prywatnie. W sumie nie wiem dlaczego, może przez moją traumę, co do ginekologa na NFZ. Mogłam jeszcze chodzić do swissmedu czy luxmedu, bo mam pakiet z pracy, ale jak zaszłam w ciążę to moja lekarka była na b. Długim urlopie i zdecydowałam się na doktora i tak już zostało.

Co do szkoły rodzenia, to wybieramy się we wtorek w Gdyni do szkoły pani Iwony Guć, wspóracującej ze szpitalem w Gdyni.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Was opuścić na kilka dni to trzeba nadrabiać ;)

My już dawno po glukozie, wyniki dobre. Mała w 27 tygodniu była dość spora 1300, ułożenie pośladkowe. Teraz leci już 29 tydzień i nadal czuję kopniaki na dole brzucha, a buźką przytulona jest do serca, więc czuję grzbiet tak jak jakąś rybkę pod powierzchnią wody :) czy się przewróci to się okaże :) póki co jeszcze ma dużo miejsca bo mam sporo wód płodowych ale że jest dość spora to różnie może być :) nóżki ma długie, chyba po tatusiu bo ja to drobna byłam jak się urodziłam :) mała, krótka kulka ;)

Wczoraj z mężem byliśmy na szkole rodzenia w Rumi na NFZ. Całkiem sympatycznie i co najważniejsze dla mnie sympatyczna kobitka, chętna do pomocy co będzie ważne po porodzie bo z nią będę mieć podpisaną umowę. :) Ogólnie jest na plus :) Małe grupy :)

W naszej sypialni zapanowała rewolucja :) wszystkie meble zostały przestawione tak by łóżeczko nie stało przy kaloryferze i przy drzwiach :) Zamówiłam komplet pościeli :) bo drugi dostałam w spadku od szwagierki (tak jak komodę, łóżeczko, wózek i ciuszki, chociaż tych ostatnich trochę kupiłam), zamówiłam też trochę rzeczy na wyprawkę w gemini. Sprawdzając ceny wyszło najtaniej nawet biorąc pod uwagę koszty przesyłki. Z takich zakupów zostanie nam kupno fotelika tylko :)

W przyszłym tygodniu przyjedzie moja mama na parę dni :) więc się cieszę że nie będę sama :) Odkąd zaczęłam się oszczędzać bolesne skurcze prawie zanikły. Ostatnio robiłam remanent w szafie i trochę mnie pobolewało, ale nie tak jak wcześniej.
Od jakiegoś czasu boli mnie sama już nie wiem co... bo okolice nerki, więc podejrzewam że mała uciska na coś co powoduje taki ból jakbym się przewiała i wtedy ruszyć się w prawo-lewo nie można...

Poza tym nie jest źle :) Tylko czasem z tym bólem czuję się jak inwalida, umysł "prawie" sprawny, a organizm odmawia współpracy ;)

No nic to chyba tyle bo się rozpisałam :) pozdrawiam i udanego weekendu życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rahel zdecydowalas sie juz na szpital? Mamy podobne terminy wiec moze sie spotkamy :)
Ja juz zrobilam przeglad ubranek i zostaly mi tylko kaftaniki do kupienia takie a 56 i kosmetyki.
Urbanka zamierzam prac pod koniec lutego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciągle nie mogę się zdecydować między Wejherowem a Redłowem. Cały czas czytam opinie na ich temat. Faktem jest że mój lekarz pracuje w Redłowie, ale ta niemożność bycia ze mną męża przez dłuższy czas trochę przeraża. Znowu w Wejherowie rodzi się dużo dzieci, co może oznaczać dość dużą liczę rodzących co też oznacza duże zamieszanie i dużo odwiedzających.
:) Póki co z decyzją czekam na małą, czy się obróci czy nie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zrobiłam listę rzeczy, które jeszcze muszę kupić - nie omijając dosłownie niczego, od przewijaka po cążki do paznokci i szczoteczkę do włosków, zaliczając również całą chemię - do prania, kąpania i smarowania. Wyszło mi ponad 500 zł. Na liście nie ma fotelika i wózka, bo dziadek się uparł, że kupi. Sporo w sumie, naszła mnie refleksja, co by było, gdybym musiała kupować również ubranka :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rahhel mam podobny dylemat. W Wejherowie ponoć lepsze warunki (toaleta, mąż, który może być cały czas), ale więcej ludzi. Mój lekarz też pracuje w Redłowie... Sama nie wiem, ale chyba podświadomie wybieram Redłowo,bo boję się, że w dzień porodu będę sama...

A tak w ogóle, jak chodzicie prywatnie, to wybrałyście położną czy się spotkałyście. Kiedyś jak się zapisywałam do przychodni NFZ to musiałam wybrać sobie położną. Teraz się Zastanawiam, czy nie warto się tam przejść...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja gdy zmieniałam miejsce zamieszkania na Rumię, musiałam zmienić przychodnię i automatycznie zostałam zapisana do położnej.Z tym, że teraz zapisałam się na szkołę rodzenia na NFZ gdzie wymogiem było wybranie położnej z tej szkoły, więc teraz muszę pamiętać aby przy zapisywaniu maluszka do przychodni nie zmienić znowu położnej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja podejrzewam ze jak wszystko będzie ok to jadę do Wejherowa,pierwsza córkę tez tam rodziłam i było ok .Moj lekarz tez teraz pracuje w Redłowie .W pierwszej ciąży nic mi nie pomógł bo akurat nie miał dyżuru. Dla mnie na pewno plusem i to dużym jest obecność męża po porodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc Dziewczyny, urodziłam we wrześniu córeczke i mam sporo ciuszków po niej w rozmiarze od 56 do 62. W sumie uzbierało mi sie juz dwa kartony:) Może byłaby któraś z Was zainteresowana?
Jeśli tak to jestem pod mailem kaminska.marta@op.pl, a mieszkam na Chełmie.
Sorry, że zakłocam forum jako niezalogowana.
Pozdrawiam i zdrowia Wam życze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam mase ciuszkow i dwulatke w domu zatem biore sie juz systematycznie do prania i prasowania, staram sie przynajmniej, hehe wczorajsza "perfekcyjna pani domu" nie zmobilizowala i siedzialam do pozna ukladajac, segregujac te juz poprane bo mam tego sporo i czesc oddam.

Rahhel fajnie,ze cisnienie ustabilizowane, mama na pewno troche pomoze i samo towarzystwo to faktycznie duzo bo samej sie nie che siedziec.
Ja w pierwszej ciazy ciagle do Rumi jezdzilam, ale raz,ze to bylo lato a dwa,ze nie mialam dzieciatka.

Jesli chodzi o szpital to moge Wam tylko powiedziec,ze w Wejherowie warunki b.dobre, rodzacych duzo,aczkolwiek zalezy podobno od okresu,jak rodzilam corcie to byl mega wysyp maluszkow :),ale bylo ok, a i weselej z dziewczynami w pokoju. Zadna z Nas nie mogla spac specjalnie bo to emocje,a i bylo do kogo sie odezwac i Mezowie kulturalnie sobie z NAmi siedzieli po cichu. Naprawde nie moge narzekac, ja jestem stadne zwierze wiec lubie ludzi ogolnie.

Drosera no faktycznie te ubranka to duza ulga.
Moze jak masz ta liste to wrzuc tak wiesz...dla przypomnienia ja sobie chetnie skonfrontuje z tym co mam, co bym nie zapomniala, odzwyczailam sie od takiego Malenstwa hehe,zawsze sie z tego smialam,ale serio tak jest, nie pmaietam polowy rzeczy heheh.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak swoją drogą, u nas drugi będzie chłopak także też mam sporo typowo dziewczęcych ubranek na 56-68, jak coś to za jakieś grosze chętnie oddam bo nam się już raczej nie przydadzą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a ile zmian pościeli przewidujecie? Dwie wystarczą? No i czy jakoś prześcieradeł więcej? Bawełniane czy frotte?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, może wrzucę listę, ale to jutro.
Ja będę miała 2 zmiany pościeli (w razie czego, to wypiorę i wysuszę w 1 dzień, no ;) ), ale prześcieradła to 3-4.
Słuchajcie robiąc tę moją listę, o której wspominałam, wyszukiwałam rzeczy w necie po różnych sklepach internetowych, porównując ceny itd. Moja mama ze mną oglądała niektóre rzeczy. Dzisiaj mi mówi, że koszula do porodu i potem karmienia, którą ja wyszukałam za 16 zł (i to nie była najtańsza), na hali targowej jest do kupienia w cenie... 40zł :/ Jest różnica, co nie? Człowiek wie, że w normalnym sklepie drożej, ale żeby cena była PONAD dwukrotnie wyższa, to już przesada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej ja jestem po wizycie u lekarza ,mała waży już 1600 i jest 29 tydz. Mam małą infekcje ale mam nadzieję że po globulkach będzie ok.
Koszule do porodu i karmienia mam jeszcze po pierwszym dziecku stan oceniam na bdb- :) więc się nada.
Pościeli mam na zmianę 3 komplety tez po córci. Pod prześcieradło na pewno dam podkłady albo zakupie takie specjalne prześcieradło z ceratka(nie odparza) bo pamiętam jak zdarzało się małej bokami przelewać ,szczególnie jak była malutka i wszystko do prania łącznie z materacem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny,
jak zwykle piszecie dużo i muszę chwile znaleźć by nadrobić zaległości... wiec postaram się jeszcze dziś :)

brzucho rośnie i jest mega twardy więc coraz ciężej się ruszać. Najgorsze, że ciągłe zmęczenie mi nie ustępuje a ostatnio ciągle jestem w biegu i nie mam kiedy się wyspać.
mam już sesje z głowy teraz został mi miesiąc do obrony więc dalej będę siedzieć w książkach.

Jestem pod wrażeniem, że już tak dużo rzeczy macie przygotowane, ja czekam do lutego na mojego męża i nadrobimy zaległości w kupowaniu... widziałam że x lander wypuścił nową kolekcję wózków, ale x move niczym się nie różni od pierwszej wersji a za nowy kolor chcą 700zł więcej... masakra :(

miłego wieczoru :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry