Widok

Mamusie listopadowo-grudniowe (2)

Zakładam nowy wątek :)
Link do poprzedniego:
forum.trojmiasto.pl/Mamusie-listopadowo-grudniowe-2016-t664809,1,16.html#npu1

LISTOPAD
3.11 Daisy
11.11 Katia
11.11 M..
11.11 Monika_DW
12.11 mentorka - CÓRECZKA Hania
12.11 w.dominika
13.11 mamasia
20.11 Zaskoczona
21.11 a-cha
23.11 mag
24.11 EspiacjaMama
25.11 Otemtotem
28.11 Czapla
28.11 Kasik
30.11 Muszka11
Sas

GRUDZIEŃ
3.12 Kruszynka82
5.12 Lolkakarolka
5.12 Muminka
6.12 Lilhek
14.12 Dimis
15.12 Goralka
30.12 Olesia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przejście na zdrową dietę zajęło mi ok 5 - 6 lat, miałam ułatwione zadanie gdyż zaczęła to moja mama, która robiła mi i całej mojej rodzinie systematyczne pranie mózgu :) Zaczęłam mniej więcej od nowego 2010 roku po powrocie z zagranicy i mocnym postanowiem zmiany życia, bo po ichnim żarciu żyć się odechciewało.
Im byłam starsza tym było mi łatwiej gdyż coraz większą wagę zaczęłam przywiązywać do zdrowia, a i dochodziły kolejne cudowne schorzenia. Na szczęście wraz z wtedy-jeszcze-nie-mężem mieszkaliśmy u moich rodziców i oboje tym przesiąkliśmy, więc teraz oboje stoimy nad półkami z żarciem i czytamy składy. Jak musiałam przejść na bezglutenowe to po prostu był to kolejny etap odstawiania czegoś co lubię. Czasem sobie coś zgrzeszymy, ale to sporadycznie.

Jeśli chodzi o kosmetyki bez chemii to zakochałam się w białym jeleniu i serii babydream z rossmanna, głównie należy patrzeć na to, żeby nie było sls - sodium lauryl sulfate, różnych parabenów, np. metylparaben, aluminium i najlepiej żeby nie było parfum, ale z tym to ciężko. Pastę bez fluoru kupuję na allegro, ale taka bez fluoru i całej innej chemii jest tylko jedna - l'angelica (z tej serii jest ich więcej ale tylko jedna z nich jest bez fluoru, parabenów i slsów, dla chętnych mogę odszukać linka).

Jeśli chodzi o antyperspirant bez aluminium i alkoholu to w rossmannie jest dostępny za nieco powyżej 3 zł robiony dla nich, firma bodajże issana czy coś takiego - mi służy bardzo dobrze, ale mojej mamie już nie, ona i ojciec używają antyperspirantu własnej roboty (chyba soda z olejem kokosowym, ale nie jeste pewna, jak ktoś chce mogę podpytać, ja nie czuję się jeszcze gotowa na takie rzeczy)

Całą wiedzę jaką posiadam zawdzięczam mojej mamie (tu w ramach wdzięczności zamieszczę reklamę jej bloga: http://www.tajnikizdrowia.wordpress.com a ona "dzięki" temu, że ja nie jem glutenu też w dużej mierze wyeliminowała go ze swojej diety :) Trzeba sobie jakoś radzić...

Kasik, odpisałam Ci na @ ale rozpisałam się ogromnie więc życzę dużo cierpliwości i mam nadzieję, że nie przegięłam z obszernością i nie zanudzę Cię na śmierć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki wielkie jeszcze raz! Jestem naprawę wdzięczna :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej

otemtotem WOW podziwiam! ja to mam w sobie mało samozaparcia
alkoholu nie piją,nie palę, tłustego i smażonego nie jem i w sumie tyle, miałam pomysł,żeby spróbować z dieta bezglutenową,ale na pomyśle się skończyło:)

seria babydream super, biały jeleń też w szczególności proszki do prania-bardzo ładnie schodzą plamy po ulewaniu,kaszkach,marchewkach itp;)

w sumie to ja nie rozumiem tych Twoich wyników krzywej cukrowej,bo cukrzycy nie masz?, a insulinoopornośc to jak się objawia?

ja uwielbiam słodycze, to mój jedyny nałóg, chociaż wiem,ze potrafię bez nich żyć, jak karmiłam synka i miał problemy skórno-kupkowe to na 3 mce całkowicie odstawiłam cukier, było mi wtedy bardzo ciężko,ale szybko schudłam i ważyłam mniej niż przed ciążą:)

hashimoto nie mam, tylko niedoczynność, obecnie przy dawce letrox 100 mam tsh 1,54, ft410,62, Kasik jesteś pod opieką endokrynologa czy tylko ginekologa?

wizytę u gina mam teraz 30.06, jutro endokrynolog, a w piatek genetyk-trochę się boję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bylam u endokrynologa w 6 tygodniu ciąży z tsh 5,14, ft4 w normie, dostalam eutyrox 50 i zalecenia, by za 4 tyg. ponownie zbadać tsh i jezeli będzie powyżej 2.5 podnieść dawkę i ponownie zbadać tsh za 4 tyg. W ten sposób doszłam do dawki 100 i tsh 2.44 pozostając pod opieką dwóch ginekologow, którzy przemilczaja te moją niedoczynność, pytając jedynie, czy biorę eutyrox i jaki jest wynik tsh. Jak tylko wrócę do Trójmiasta, zrobię wszystkie tarczycowe wyniki i pojde do endokrynologa. Jestem u mamy na wsi, doceniam teraz, jakie tu jest powietrze!
Otemtotem, a dlaczego nie należy używać pasty z tak reklamowanym fluorem? Mnie dentysta polecił używać w ciąży Lacalut sensitive ze względu na ochronę dziąseł chyba, ale fluoru tam dużo. Jak się dokładnie nazywa ta Twoja pasta?

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też od jakiś dwóch lat duża uwagę przykładam do diety, okresowo pieke swój chleb na zakwasie, cukru białego już nie używam, mało smaże, kostkę rosolowa też robię swoją, dużo kasz i makarony jeśli w ogóle to pelnoziarniste, mąki też :)
Ale ciężko z dnia na dzień się przestawić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to Kasik zdecydowanie powtórz badania i idź do endokrynologa a tym czasem korzystaj z uroków wiosny na wsi;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!

Mrs.W - z pewnością ćwiczenia rozluźniająco - rozciągające również bardzo pomogą :)

Muszka - ja brałam na początku ciąży wit. D3 - dokładnie vigantoletten, pomogła mi w wyjściu z długotrwałego przeziębienia.

ja boję się tego dnia kiedy Pani ginekolog powie, że czas wypić glukozę, 2 lata temu robiłam badanie na krzywą i to był koszmar dla mnie. Rzadko jem słodycze, mdli mnie po małej czekoladce, herbaty nie słodzę i pamiętam, że miałam wtedy normalne wycięty dzień :(

Otemtotem, mi dzisiaj jest bardzo duszno, mam wrażenie, że powietrze stoi w miejscu, a do tego - nie wiedzieć czemu do 3 nie mogłam zasnąć :( ale obowiązki (jak i u Ciebie zaplanowane) - odkurzanie, mycie podłóg zrealizowane :)
I placek po węgiersku zjadłabym z przyjemnością.. mniam! ale nie zabieram się za niego, bo moja teściowa robi mistrzowski i nie chcę przypadkiem zrobić lepszego :) ;)

Podziwiam Cię za trzymanie diety, parę lat temu ze względu na chorobę układu pokarmowego musiałam być na jakby wegańskiej diecie, dodatkowo bez glutenu i jakiegokolwiek cukru - dałam radę bez problemu, ale tylko dlatego, że musiałam się wyleczyć. Teraz zbyt dobrze się czuję, cokolwiek zjem - nic mi nie jest więc zapominam o jakiejkolwiek diecie.

p.s. bardzo fajny blog! :)

Zaskoczona - niestety w ciąży jest większe prawdopodobieństwo pojawienia się różnego typu przebarwień :(

Kruszynka, kiedy na aerobik się wybierasz?

Pozdrawiam Dominika
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej jak tam dziewczyny samopoczucie ja dziś ledwo żyje na dworze duszno ,głowa mnie boli już po drzemce ale dalej słaba bez sił .a przede mną długa droga jeszcze . robiłam ta chińska przepowiednie i niby chłopak a będzie okaże się u gina może mi usg zrobi 13 idziemy lekki stres bo głupie sny ostatnio dokuczają
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a więc po kolei:

mag, wg tego co wiem, to moje tkanki nie wchłaniają dostatecznej ilości glukozy przez co ona cały czas krąży we krwi i w związku z tym trzustka wywala za dużo insuliny, może to prowadzić do cukrzycy typu 2.

kasik, http://allegro.pl/l-angelica-pelna-ochrona-75ml-pasta-i6238649513.html kupuję dokładnię tę pastę - inne z tej samej firmy zawierają już różne ulepszacze - nie kupuję u tego sprzedawcy, aukcja jest poglądowa :)

tutaj kilka linków o fluorze:
http://sekrety-zdrowia.org/the-lancet-woda-i-pasta-do-zebow-z-fluorem-oglupiaja/
http://dziecisawazne.pl/fluor-pomaga-czy-szkodzi/
http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_fluor_-_cichy_zabojca_z_kranu.html
http://ajurweda.blogspot.com/p/fluor-szkodliwe-dzialanie.html

w necie jest mnóstwo artykułów, ja złapałam kilka pierwszych z brzegu

Dimis, ja tęsknię za maminym chlebem na zakwasie, więc jak jestem 3 razy w roku u rodziców to czasem zgrzeszę :) jeśli chodzi o makarony to przerzuciłam się na kukurydziany i ryżowy lub sojowy (sojowy nie jest z soi tylko z fasoli :) )
z dnia na dzień się nie da, ja przez prawie 6 lat powoli wdrażałam kolejne zmiany

w.dominika, ja całej listy nie zrealizowałam, bo po placku wybraliśmy się z mężem na spacer - zrobiliśmy z 5km w tym wietrze, a po powrocie już mi się nie chce, bo trawy pylą więc musiałam wziąć tabletkę na alergię gdyż cała aż spuchłam - a że mieszkam na wsi to szliśmy między polami i efekt cudowny :) Jeśli chodzi o placek to ja robię z dodatkiem mąki gryczanej zamiast zwykłej, dzięki temu mogę sobie pozwolić, ale robię tylko kilka razy do roku, bo te smażone placki niezbyt zdrowe :P
A jeśli chodzi o konsekwencję to najważniejsze jest zmienienie poglądu na to co się robi - gdyby ktoś mi kazał to pewnie też za chiny ludowe by mi się nie udało (zwłaszcza gdyby ktoś mi mięso zabrał :P), ale ponieważ sama chciałam to było mi łatwiej, zwłaszcza, że wszyscy domownicy robili to samo, nie miałam problemu z tym, że ja jem indyka na parze a ktoś smaży golonkę - cała rodzina (5 osób) zmieniała tryb żywienia w tym samym momencie :)
Blog prowadzi prowodyrka całego naszego żywieniowo-światopoglądowego zamieszania :)

Muminka, u mnie też wg chińskiego kalendarza będzie syn - jutro idę do lekarza, to ostatni dzień 16. tygodnia więc może coś się dowiem :)
Idę też jutro do neurologa, bo codziennie budzę się z bólem głowy, który przechodzi zazwyczaj do 2 godzin od przebudzenia, a i kręgosłup zaczyna siadać, ale nie w krzyżu tylko na wysokości łopatek bo właśnie tam mam wysunięty dysk.
Mi taka pogoda jak dzisiaj odpowiada, bo nie ma upału i mogę więcej działać w domu - jak są upały to są nawet miejsca gdzie mam 29 stopni, a to trochę przesada :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś przeszłam swoją okolicę wzdłuż i wszerz:) małe zakupy ciuchowe ze ślubnym, i małe łakomstwo w postaci ciasta :) ja badanie krzywej cukrowej wspominam nienajgorzej, więc nie obawiam się wypicia słodkiego ulepku :) pomimo dużej ilośći słodyczy przy poprzedniej ciąży wynik był dobry :) o swojej głowie nic nie mówię bo praktycznie codziennie mnie boli, poza dzisiejszym dniem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mrs.W - ja do tej pory zawsze jakoś tak normalnie znosiłam wypicie tegoż okropieństwa - piłam i szłam czytać książkę, jednak jak się okazuje, w ciąży nie do końca wszystko jest takie samo jak przed nią...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Otemtotem. .. a będziesz szczepiła swoje maleństwo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a-cha chciałabym nie, ale wiem, że:

najpierw wysyłają 2 razy po wezwaniu za 17 zł dla matki i ojca = 4 x 17 zł
potem wysyłają po 2 razy wezwanie za 300 zł dla matki, ojca i noworodka! = 2x900zł
potem sprawa idzie do sądu = sąd nakłada karę ok 10 000 zł

a jak rodzice wciąż nie zaszczepią to wszystko zaczyna się od nowa - zapłacenie jednej kary nie zwalnia z obowiązku, który niby nie jest przymusem, ale jak przychodzi co do czego jednak nim jest. Jeśli sanepid się uprze to może zawnioskować o ukaranie rodziców za narażenie zdrowia dziecka i nawet takiego malucha próbować odebrać, ale nie wiem czy takie przypadki miały miejsce - wszystko oczywiście opisuję od strony proceduralnej.

Szczepionka na gruźlicę nie ma rtęci ani aluminium, nie wiem jak ze szczepionką na wzw b - to są te dwie z pierwszej doby;

Potem lepiej nie brać tych państwowych bo są to najtańsze jakie można zdobyć made in china;

Cały czas mam dylemat czy jeśli już szczepić to skojarzonymi czy raczej nie - z jednej strony mniej szkodliwych substancji pomocniczych, a z drugiej atak kilkoma wirusami na raz.

W każdym razie będę kombinować jak wlezie i jak najbardziej opóźnić termin, na bank nie chcę żadnych szczepionek dodatkowych.
Sama też się nie szczepię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ototem ja tam nie musiałam dużo kombinować
Moja cora ma półtora roku w tej chwili ma szczepienia z 6 tygodnia życia ;)
Ja nie mam parcia, bo uważam, że nie warto malucha bombardowac, a do tego mała sporo mi chorowala i jak starszak chory, to cory nie szczepię. przychodnia ma głupi zwyczaj zapisywać na miesiąc w przód, cora potrafiła być zdrowa i chwilę przed datą się rozłożyć lub brat ;) owszem mają szczepienia bez zapisów raz w tygodniu, ale robi je lekarka bez podejścia do dzieci i rodziców.
Dla sanepidu podkładkę mam, bo młoda jak chora to odchaczona w karcie pacjenta. Z synem podobna historia była ;) mmr miał po 2 roku życia, nigdy nie było problemu z sanepidem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dimis, to będę musiała kłamać, że dziecię chore :D
Temat szczepień to jest jeden z niewielu gdzie jestem bezradna wobec administracji, zwłaszcza, że teraz tyle się czyta nt. tego, że sanepid gania i straszy - jeśli nie ma aż takiej nagonki to zrobię co w mojej mocy aby nie szczepić albo zaszczepić jak najpóźniej się da :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pfu pfu pfu nas jeszcze nie ścigają.
Nie można mówić, ze nie chcesz.... ja zawsze mówię, że przekladam w czasie.
Te szczepionki 6w 1 itp to gorszy syf niż te na NFZ.
Od wczoraj trwa proces rodziców- tym którym dzieci zmarły po szczepieniu. Mam nadzieję, że nasze wladze otworzą oczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie teoretycznie gorsze, bo większe bombadrowanie wirusami, ale miałam ostatnio kontakt z osobą, która brała udział w szkoleniu szczepionkowym, oczywiście niby pro, ale jako utajony przeciwnik.
Osoba ta mówiła, że w tych miliard in 1 jest mniej konserwantów, a Pani z sanepisu nawet nie ukrywała, że te na NFZ to najtańszy chiński syf jaki udało im się zdobyć.
Oczywiście nie powiem, że nie chcę, będę strasznie ubolewać nad tym, że moje dziecko od 3 dni gorączkuje...
Chyba nie jestem w temacie jeśli chodzi o sprawę o której piszesz, żeby sobie nie szargać nerwów od trzech lat nie włączyłam żadnych wiadomości w TV :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja również odkładam w czasie szczepienia. Moj syn we wrześniu skończy 3 lata a nie miał jeszcze szczepienia z 16-18 miesiąca. No jakos tak wyszło :) fakt po drodze mial zabieg, byl chory, lezal nawet w szpitalu prawie 2 tygodnie gdzie dostawal bardzo silne antybiotyki po ktorych nie mozna szczepic ok 6-8 tygodni. Poza tym mam problem z dostępnością szczepionki.

Ja wybrałam schemat szczepień pojedynczymi szczepionkami z tym że z tych na nfz wzielam tylko hib, polio i mmr. Reszte wymienilam tzn na zoltaczke wzielam płatnego engerixa, a blonica, tężec, krztusiec wymienilam na platny acelularny Infanrix DTPa i niestety z ta ostatnia szczepionka jest problem z dostępnością. Wczoraj udalo mi sie ja znaleźć w Lux medzie wiec może w koncu zaszczepie dziecie ostatnia dawka.
Kolejne dziecko tez chcialabym tak szczepic, ale nie wiem co bedzie z tym Infanrixem.

Co do szczepionek skojarzonych to mam mieszane uczucia. Argument dotyczacy mniejszej ilosci wkluc w ogole mnie nie przekonuje bo tak na dobra sprawę dziecko wychodzac z gabinetu juz nie pamięta o szczepieniu. Nie wiem co zrobie przy drugim dziecku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszka, nie wiedziałam, że są acelularne na żółtaczkę, w ogóle albo ja nie wiem jak szukać albo w necie informacje na temat szczepionek acelularnych, ich nazw, składów i ogólnie dostępności są tak głęboko ukryte, że nie idzie tego znaleźć normalnymi kanałami, natomiast pro szczepionkowej propagandy, mneumokokom, meningokokom i rotawirusom poświęca się wielkie artykuły.
A powiedz mi w jaki sposób to zrobić z tą szczepionką? Bo na żółtaczkę chyba szczepi się od razu w szpitalu? Mówię im, że chcę inną i żeby się bujali? Jak to rozwiązać?

Jeśli chodzi o ilość wkłuć to mnie to w ogóle nie rusza, o skojarzonych myślałam raczej pod względem mniejszej ilości aluminium, które dostanie się wraz z zastrzykiem do mózgu mojego dziecka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acelularna byla ta szczepionka na blonice, tezca i krztusca.

Ja jakies 3 tygodnie przed porodem poszlam do lekarza z próbą o receptę na szczepionke Engerix dla dziecka. Receptę zrealizowalam w szpitalnej aptece. Tam mi ją przetrzymali do porodu. Przynajmniej nie bylo problemu z transportem szczepionki w odpowiedniej temperaturze.
Jak przyjechalam na porodowke wypełniając dokumenty zaznaczylam ze nie zgadzam sie na szczepienie ich szczepionka i w dniu szczepienia (1 albo 2 doba) mąż podskoczyl tylko do apteki i doniósł mi szczepionke. Położna zaszczepila dziecko przy mnie zebym miala pewność że podaje dziecku właściwą szczepionke.
Teraz na pewno tez tak zrobie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0