Widok
No niestety poważnie... to nie jest pielęgniarka oddziału położniczego tylko innego. No ale jednak tam pracuje więc chyba to informacja z pierwszej ręki. Ale zapytaj tego Szulca i daj znać. Chociaż mogą nie podawać tego tak do wiadomości... bo do kwietnia jednak jeszcze sporo czasu i swoje zarobić muszą..
a z tą płytką dobrze, że mówisz. A dodatkowo się płaci za nia? czy to już w cenie tych 300 zl ??
a z tą płytką dobrze, że mówisz. A dodatkowo się płaci za nia? czy to już w cenie tych 300 zl ??
Laguna - płytka w cenie :)
Ja myślę nad kliniczną o ile się dostanę :P
ale się boję trochę... zobaczymy. nie ma co panikowac na zapas ;)
ciekawe czy likwidują - w końcu to dochodowy dość "interes" i na brak klientów nie narzekają z tego co się orientuję.
Zobaczymy - mam nadzieję, że czegoś się dowiem :)
Ja myślę nad kliniczną o ile się dostanę :P
ale się boję trochę... zobaczymy. nie ma co panikowac na zapas ;)
ciekawe czy likwidują - w końcu to dochodowy dość "interes" i na brak klientów nie narzekają z tego co się orientuję.
Zobaczymy - mam nadzieję, że czegoś się dowiem :)
Luna jeśli tylko możesz to leżakuj, zobaczysz podniesie się. Moje było też niby nie do ruszenia a jednak ruszyło. Rodzina no niestety, może mówią specjalnie, żeby Cię nastraszyć żebyś leżała? Może nie wiedzą jak bardzo się przejmujesz ale pewnie chcą dobrze. Spokojnie, trzymam kciuki żeby Ci się podniosło i było bezpiecznie. Szalej na zakupach internetowych mi to niesamowicie dodało wiary, że będzie dobrze. N
Ucieło mi wiadomość.
Pisałam jeszcze, że dodzwoniłam się do Medici i zmienili mi zapis tej wizyty kolejnej jako wizyta z usg połówkowym. Jest w pakiecie ale tylko w 2d. Ale biorąc pod uwagę, że 3d jest włączane tylko na minutkę czy dwie to uważam, że powinno być w tej cenie dopłaty 80 zł. Bo sama płytka to 2 zł więc bez przesady ile może kosztować nagranie...
Pisałam też, że boję się też porodu już. Chciałabym na Klinicznej bo już znam. Bardzo mi jednak zależy, żeby tym razem był przy mnie mąż. Czy na Zaspie też mąż może być dopiero po pierwszej fazie? Wiecie coś? Mi się wydaje, że właśnie w pierwszej by się przydał najbardziej...
Glukozę też już mam 75g i inne badania. Mam je wszystkie zrobić do tej wizyty 4 marca więc przed 24 tygodniem.
Pisałam jeszcze, że dodzwoniłam się do Medici i zmienili mi zapis tej wizyty kolejnej jako wizyta z usg połówkowym. Jest w pakiecie ale tylko w 2d. Ale biorąc pod uwagę, że 3d jest włączane tylko na minutkę czy dwie to uważam, że powinno być w tej cenie dopłaty 80 zł. Bo sama płytka to 2 zł więc bez przesady ile może kosztować nagranie...
Pisałam też, że boję się też porodu już. Chciałabym na Klinicznej bo już znam. Bardzo mi jednak zależy, żeby tym razem był przy mnie mąż. Czy na Zaspie też mąż może być dopiero po pierwszej fazie? Wiecie coś? Mi się wydaje, że właśnie w pierwszej by się przydał najbardziej...
Glukozę też już mam 75g i inne badania. Mam je wszystkie zrobić do tej wizyty 4 marca więc przed 24 tygodniem.
Ja jestem po badaniu glukozy, wypicie tego jednym łykiem tzn. duszkiem nie było takie straszne, smak poczułam dopiero po skończeniu picia. Miałam ze sobą cytrynę, ale nie wkropiłam i to był błąd. Jakieś 40 min po wypiciu pojawiły się mdłości, zaczęło być mi zwyczajnie nie dobrze, próbowałam się wtedy poratować ugryzieniem cytryny... ale było już za późno i nieco ponad godzinę po wypiciu glukozy byłam już w toalecie hehe, glukoza podczas wymiotów obkleiła mi cały przełyk, paląco słodki posmak w ustach utrudniał mi nawet oddychanie, także ostatnie 40 min to była dla mnie istna męka, wyszłam na zewnątrz, piłam wodę i ledwie dotrwałam do tych 2h, także wynik na pewno nie będzie u mnie miarodajny, ale cóż zrobić zrobić
W gdyni polecana jest m.in. dr. Tomczak-Małyjasiak, ja byłam u niej na usg 4d, mi bardzo dokładnie wszystko opisała i wyjaśniła, kilka moich koleżanek do niej regularnie uczęszczało i były też bardzo zadowolone.
W gdyni polecana jest m.in. dr. Tomczak-Małyjasiak, ja byłam u niej na usg 4d, mi bardzo dokładnie wszystko opisała i wyjaśniła, kilka moich koleżanek do niej regularnie uczęszczało i były też bardzo zadowolone.
No mojego wyprosili ''bo nic się jeszcze nie dzieje'' a miałam skurcze już porządne co pare minut.
Bardzo mi go brakowało właśnie na początku najbardziej. Nie wiem czy mi się tak trafiło ale chyba nie tylko mi.
Właśnie przeglądam badania które zapisała mi Brzóska. Nic już nie rozumiem. Nie miałam w tej ciąży cytologii więc może dlatego. Mam wykonać biocenozę pochwy. Czytam na czym polega badanie a tam, że wykonuje je lekarz ginekolog, trzeba odstawić leki dopochwowe na kilka dni przed. A mówiłam jej, że bedę już u niej prowadziła ciąże. Nic nie mówiła, żebym odstawiła luteinę. Jak ja już pragnę by to wszystko już było za mną. Chce już pchać wózek i zapomnieć o tych wszystkich lekarzach .
Bardzo mi go brakowało właśnie na początku najbardziej. Nie wiem czy mi się tak trafiło ale chyba nie tylko mi.
Właśnie przeglądam badania które zapisała mi Brzóska. Nic już nie rozumiem. Nie miałam w tej ciąży cytologii więc może dlatego. Mam wykonać biocenozę pochwy. Czytam na czym polega badanie a tam, że wykonuje je lekarz ginekolog, trzeba odstawić leki dopochwowe na kilka dni przed. A mówiłam jej, że bedę już u niej prowadziła ciąże. Nic nie mówiła, żebym odstawiła luteinę. Jak ja już pragnę by to wszystko już było za mną. Chce już pchać wózek i zapomnieć o tych wszystkich lekarzach .
Co do porodu na Zaspie to mój mąż był ze mną od początku do końca i nikt Go nie chciał wypraszać. Położna tylko krzywo spojrzała, jak stwierdził, że skoro na razie się nic nie dzieje to On sobie krzyżówki porozwiązuje :D Zrobił skruszoną minę i od razu je schował spowrotem do torby...
Ja na glukozę idę dopiero w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że będzie wszystko ok przy tej ilości słodyczy, które zajadam...
Ja na glukozę idę dopiero w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że będzie wszystko ok przy tej ilości słodyczy, które zajadam...
czerwcowa nie chcę Cię martwić, ale będziesz musiała powtórzyć badanie. jak się zwymiotuje to niestety po badaniu. dziwię się, że czekałaś do 2h. mi powiedzieli od razu, że jak wydalę to co przyjęłam to mam się do nich zgłosić, badanie nieważne i będzie trzeba przyjść znów.
bidulka... mi też było tak niedobrze, że aż poszłam na dwór, ale jakoś jednak przetrwałam...
bidulka... mi też było tak niedobrze, że aż poszłam na dwór, ale jakoś jednak przetrwałam...
Co do porodu na Klinicznej, to przyjechałam ze skurczami co ok 3-4 min i rozwarciem na 4 palce. Męża od razu nie wpuścili, pomógł mi się przebrać, odprowadził na porodówkę i musiał czekać, aż go wezwą, bo akcja była za mało rozkręcona (nie wracał do domu, tylko dzielnie siedział pod drzwiami). Leżałam ok. 40 minut na porodówce sama, po serii badań nieśmiało spytałam, czy mąż by mógł już do mnie wejść. Położna chyba trochę niechętnie, ale się zgodziła. Mąż wszedł do mnie ok. 13, urodziłam o 18:20, cały ten czas już był ze mną.
Ja także zakupiłam glukozę w aptece i stawiłam się z nią w laboratorium,
nikt mi nie powiedział, o tym, że jak zwymiotuje to mam pójść do domu, a naprawdę mną, aż trzęsło po 40 min nadal wyglądałam jak zwłoki, także jak możecie wkrapiajcie cytrynę:).
Ja w głębi liczę na to, że badanie może jakimś cudem wyjdzie.. we wtorek mam wizytę, to zobaczę co mi lekarz powie.
nikt mi nie powiedział, o tym, że jak zwymiotuje to mam pójść do domu, a naprawdę mną, aż trzęsło po 40 min nadal wyglądałam jak zwłoki, także jak możecie wkrapiajcie cytrynę:).
Ja w głębi liczę na to, że badanie może jakimś cudem wyjdzie.. we wtorek mam wizytę, to zobaczę co mi lekarz powie.