Re: Mamusie majowo - czerwcowe 2016 (6)
Z tym wchodzenie na oddział, to też różnie bywa. Na Klinicznej 3 lata temu tłumy były, wchodziły do pokoju, cycki na wierzchu... Trudno, karmić trzeba. A ciągle ktoś przychodził... Z jednej strony...
rozwiń
Z tym wchodzenie na oddział, to też różnie bywa. Na Klinicznej 3 lata temu tłumy były, wchodziły do pokoju, cycki na wierzchu... Trudno, karmić trzeba. A ciągle ktoś przychodził... Z jednej strony dobrze- leżałam z babka, która była po cesarce, to mąż jej dużo pomagał, choćby przewinac Maleństwo...
Jak jest grypa, ryzyko epidemii czy coś, to wszystkie oddziały zamknięte i tylko sala widzenia zostaje za szyba.
Jest tak jak piszecie - radzisz i nie wiadomo, gdzie Cie poloza. Może trafisz do sali 2,3 czy 4 osobowej?
Na Klinicznej - faktycznie jest oddział neonatologiczny, tam moja córa trafiła po porodzie - niewydolność oddechowe, inkubator. Dmuchana na zimne, fakt- po kilku godzinach była już ze mną. Nie wiem jak to jest w Wojewódzkim, czy na Zaśpiewać, ale chyba jak widzą, że dziecko ma mało punktów Abgar, to coś działają, nie wiem... W Wojewódzkim - tylko sala widzenia, na oddział się nie wchodzi.
Z Zaspa... Trochę bym się bała, tam taki moloch jest...
Pamiętajcie- rodzimy w połowie roku i mamy duże szanse na to, że na Klinicznej nas przyjmą bez problemów
zobacz wątek