Re: Mamusie majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *35
Pomelo, w życiu nie pomyślałabym, że radość z odpadnięcia pępka to obłęd. Bo my tu wszystkie zeschizowane :)))))))) Zaraz naszą największą radością będą regularne kupska, chociaż wstyd się będzie...
rozwiń
Pomelo, w życiu nie pomyślałabym, że radość z odpadnięcia pępka to obłęd. Bo my tu wszystkie zeschizowane :)))))))) Zaraz naszą największą radością będą regularne kupska, chociaż wstyd się będzie przyznać :)
Fajne, że się nie poddajesz z karmieniem. Ja bardzo chciałabym karmić piersią, a u mnie w rodzinie tak raczej kiepskawo z tym karmieniem, szczególnie na początku. Moja siostra się zawzięła, choć łez było naprawdę dużo. Po bardzo długim miesiącu wszystko się ustabilizowało, brodawki się zagoiły i karmienie stało się przyjemne.
Apropos: masz namiar na dobrego doradcę laktacyjnego?
zobacz wątek