Re: Mamusie majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *37
dziś byłam na ostatnim podglądzie maleńkiej - nie wybiera się sama na zewnątrz na razie - kompletna cisza :) pewnie postanowiła "jak mają mnie wyjąć to proszę bardzo, sama się nie będę nigdzie...
rozwiń
dziś byłam na ostatnim podglądzie maleńkiej - nie wybiera się sama na zewnątrz na razie - kompletna cisza :) pewnie postanowiła "jak mają mnie wyjąć to proszę bardzo, sama się nie będę nigdzie pchała"
botwinka mi wyszła, że paluszki lizać. Mąż jeszcze na kolację sobie dokładkę wziął, na deser były truskawki ze śmietanką, a do popicia kompot z rabarbaru. Aaa i jeszcze kolacja to arbuz. Same świeżynki! PYYYYCHOTAAA! Polecam każdej :)
zobacz wątek