Odpowiadasz na:

Re: Mamusie marcowe 2014 (5)

Dla mnie poza tymi powyższymi argumentami o których dziewczyny piszą, to było bardzo wygodne. Rodziłam w lutym teraz jeszcze fajniej koniec marca, czyli cała wiosna i lato na dłuuugie spacery. Ja... rozwiń

Dla mnie poza tymi powyższymi argumentami o których dziewczyny piszą, to było bardzo wygodne. Rodziłam w lutym teraz jeszcze fajniej koniec marca, czyli cała wiosna i lato na dłuuugie spacery. Ja jak wychodziłam z wózkiem to nie było mnie pól dnia w domu. W torbie tylko pieluszki a gdy dziecko robiło się głodne, siadałam na ławce, wystawiałam cycka i podano do stołu. Nie tylko spacery, ale każde wyjście było wygodniejsze, nie potrzebne mleko (jeszcze nigdy nie wiesz czy ci nie zabraknie), butelki, ciepła woda no i przygotowanie mieszanki gdy dziecko kwili wniebogłosy ;) Zwłaszcza w nocy. Brałam małą i kładłam się z nią do łóżka, czasem nawet drzemałam kiedy ona jadła. Później jak zrobiła się bardziej "samodzielna" przytulała się do mnie, patrzyła mi prosto w oczy kiedy jadła a wolna ręka gładziła mnie po policzku. Albo przez cały czas karmienia szczerzyła się do mnie bezzębnym uśmiechem i trzeba było co chwilę ją przykładać bo cycuch jej wypadał :) Nikt mi tego nie zabierze i nie zamieniłabym tego na "wygodę" butelki. Ehh... na wspomnienia mnie wzięło... hormony :P

Nie czułam się jakoś uwiązana, miałam zapasy mleka zamrożone więc mogłam i wypić coś od święta i wyjść na dłużej.

zobacz wątek
11 lat temu
Luciolla

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry