Re: Mamusie marcowo - kwietniowe 2016 cz.3
Nika, w Centrum Bliżej przy Akpolu w Gdańsku jest wypożyczalnia i nawet kołyskę można sobie wypożyczyć.
A co do porodu w domu - to z lekarzem położnikiem, o ile akurat nie będzie na...
rozwiń
Nika, w Centrum Bliżej przy Akpolu w Gdańsku jest wypożyczalnia i nawet kołyskę można sobie wypożyczyć.
A co do porodu w domu - to z lekarzem położnikiem, o ile akurat nie będzie na nartach. sama bym się nie odwazyła, a z położną się spotkaliśmy, ale jakos niespecjalnie podpasowała mężowi.
Jeszcze a propos rutynowego nacinania krocza w szpitalu - to ten mój gin od porodów domowych mi na ostatniej wizycie powiedział, że nacina tylko w razie bezwzględnej koniecznosci i - uwaga uwaga - na blisko 180 przyjetych do tej pory pd musiał naciąć..... 2 razy!!!! to daje do myślenia, co z nami wyprawiają w szpitalu. Oczywiście, często kobiety nieco pękają, ale zwykle są to nawet przy pierwszych porodach pęknięcia jedynie śluzówki/skóry i czasem musi zakładać szwy, a czasem nawet nie. Rzadko są to pęknięcia II stopnia, odpowiadające nacięciu krocza. Nigdy - 3 i 4 stopnia, którymi się tak straszy - takie powstają tylko, gdy kobieta rodzi na leżąco i to najczęściej po wczesniejszym nacięciu. Także tego. Jak sobie przypomne, co przeżywałam przez tyle tygodni po nacięciu w szpitalu, to aż się we mnie gotuje.
A co do szpitala w Pucku, to gdzieś tam go obstawiam w razie koieczności rodzenia w szpitalu, ale słyszałam plotki, że niby zamykają tam położnictwo - ktoś coś wie na ten temat? Czytałam taki artykuł w DB porównujący porodówki w woj. pomorskim i właśnie w Pucku i Starogardzie można niby urodzić najbardziej naturalnie, nawet do wody. Jk znajdę link to go tu umieszczę.
A póki co to mi się chyba spojenie łonowe zaczyna rozchodzić, bo chwilami to tak mnie rwie, że musze się położyć. No i brzuch już mi się chyba obniżył, młoda głową "wali do wyjścia" :P Gin na wizycie tydzień temu powiedział, ze już mi się szyjka skróciła do 1,5 cm.
zobacz wątek