Re: Mamusie marcowo - kwietniowe 2016 cz.3
Do mnie teze po tej akcji dotarło, że ciąża dobiega końca. I dobrze, bo mam wrażenie, że jestem w ciąży od zawsze =p
Na Zaspie super! Położne jak na izbę przyjęć rewelacyjne, jedna...
rozwiń
Do mnie teze po tej akcji dotarło, że ciąża dobiega końca. I dobrze, bo mam wrażenie, że jestem w ciąży od zawsze =p
Na Zaspie super! Położne jak na izbę przyjęć rewelacyjne, jedna sprawiała wrażenie trochę oschłej, ale była bardzo rzeczowa, konkretna i z zasadami. Mi takie pasują, bo przynajmniej wiem wszystko co i dlaczego się ze mną dzieje, a od miłych słówek mam Męża przy sobie =) a lekarz cudowny mnie przyjmował! Nazywa się Sławomir Matkowski, może któraś z Was do niego chodzi? Miałam wrażenie,że bardziej się mną przejął niż ja sama. Dokładnie mnie zbadał, o wszystko wypytał, wytłumaczył, nawet chciał mi zlecić konsultację internistyczną w związku z uciskiem na biodro, ale nie chciałam, bo jak akurcze dopuściły po zastrzyku chciałam wracać do synka a nie tam siedzieć. Także duży plus =)
Dwie rzeczy,które się tam zmieniły odkąd rodziłam pierwszy raz to nie nie trzeba już iść na SOR tylko prosto na ip gin.-poł. I jeszcze, to zła wiadomość, parking przy szpitalu zrobili płatny. Pół godziny za darmo, a potem 3 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Także jak będziemy rodzić to alboo trzeba się wyposażyć w sporo gotówki albo mąż przestawi auto w trakcie porodu..
My czekamy 30dni na odpowiedź ze starostwa, bo nie skladaliśmy na pozwolenie na budowę tylko na zgłoszenie, chyba, że będą poprawki, to może się przeciągnąć. Właśnie w związku z tymi pływającymi drogami zastanawiamy się nad zmianą samochodu na jakiś z napędem na 4 koła, bo nasz typowo miejski, może nie dawać rady =p
Co do odwiedzin w szpitalu to mi bardzo odpowiada opcja z salą odwiedzin na Zaspie. Nie chciałabym zeby ktoś odwiedzający wchodził do sali. Pamiętam jak leżałam z Felkiem , to koleżanka z sali miała znajomą pielęgniarkę z innego oddziału z tego szpitala i ona tam co chwilę ją odwiedzała, bardzo mnie to złościło, bo chciałam się czuć swobodnie z tym całym krwawieniem, karmieniem itp. I w dodatku nie dawała spać. W szpitalu mnóstwo rzeczy nie daje spać a jak akurat zasypiałam to ona przyłaziła na ploty =p no a zostawianie dziecka za szybą w ogóle wg mnie jest fatalne. Chociaż nad tą salą odwiedzin jeest trochę mniejsza kontrola i np. Przyszła raz jakaś kobieta z dwójka kaszlących, zasmarkanych przedszkolaków odwiedzić siostrę.. to w końcu się jakiś tatuś wkurzył i poszedł do położnych żeby ją wyprosiły, bo nie widziała nic złego w zarazaniu noworodków. Nikt nie sprawdza kto tam wchodzi.
Ja też polecam pajace na początek =) dla mnie były najwygodniejsze
zobacz wątek