Widok
O pomysł z poznaniem mi się podoba :)
Ja mam 24 lata i robię mnóstwo rzeczy na raz - praca na pełen etat, studia mgr w trybie dziennym i za 2 miesiące biorę ślub :D Ciąża jak najbardziej planowana, aczkolwiek zdziwiliśmy się trochę, że za pierwszym razem zaskoczyło :)
Na zwolnienie planuję iść od razu, bo nie udźwignę tyle rzeczy na raz :P
Co do imion, już kiedyś z Narzeczonym o tym rozmawialiśmy i jesteśmy zdecydowani na imię i dla chłopca i dla dziewczynki :)
Ja mam 24 lata i robię mnóstwo rzeczy na raz - praca na pełen etat, studia mgr w trybie dziennym i za 2 miesiące biorę ślub :D Ciąża jak najbardziej planowana, aczkolwiek zdziwiliśmy się trochę, że za pierwszym razem zaskoczyło :)
Na zwolnienie planuję iść od razu, bo nie udźwignę tyle rzeczy na raz :P
Co do imion, już kiedyś z Narzeczonym o tym rozmawialiśmy i jesteśmy zdecydowani na imię i dla chłopca i dla dziewczynki :)
Wow, rzeczywiście masz dużo na głowie! Musisz być bardzo dynamiczną osobą. Gratulacje z okazji zbliżającego się ślubu! Ja miałam swój 1,5 roku temu i chyba dopiero teraz przyzwyczaiłam się do tej myśli, że jestem mężatką. Wcześniej w sytuacjach zaskoczenia podawałam panieńskie nazwisko ;) Planujecie duże przyjęcie? Dużo przygotowań teraz przed Wami?
Dziękuję :)
Ja już ponad 2 lata zaręczona jestem, i w końcu się zdecydowaliśmy na ślub, ale planujemy tylko obiad dla najbliższych. Dodam tylko, że planowaliśmy na długo przed ciążą, a z powodu takiego rozwoju wydarzeń jestem zadowolona że będzie tylko przyjęcie, a nie wesele :)
A z przygotowań to właściwie wszystko załatwione. Obrączki kupione rok temu, nauki przedmałżeńskie robiliśmy w czerwcu, sukienka wisi w szafie i teraz się martwię że za dużo przytyję i się w nią nie zmieszczę :P W przyszłym tygodniu idziemy spisać protokół przedślubny, no i kwestia ustalenia menu w restauracji :)
Czy dynamiczną to nie wiem, określiłabym się raczej jako ZMĘCZONĄ :)
Ja już ponad 2 lata zaręczona jestem, i w końcu się zdecydowaliśmy na ślub, ale planujemy tylko obiad dla najbliższych. Dodam tylko, że planowaliśmy na długo przed ciążą, a z powodu takiego rozwoju wydarzeń jestem zadowolona że będzie tylko przyjęcie, a nie wesele :)
A z przygotowań to właściwie wszystko załatwione. Obrączki kupione rok temu, nauki przedmałżeńskie robiliśmy w czerwcu, sukienka wisi w szafie i teraz się martwię że za dużo przytyję i się w nią nie zmieszczę :P W przyszłym tygodniu idziemy spisać protokół przedślubny, no i kwestia ustalenia menu w restauracji :)
Czy dynamiczną to nie wiem, określiłabym się raczej jako ZMĘCZONĄ :)
Moja siostra też miała obiad weselny, w maju zeszłego roku. Ślub był w Kolegiacie (uwaga na uchylne drzwi! Pan Młody dostał w głowę), a przyjęcie mieli w Coco. Było bardzo przyjemnie i pysznie, a w porównaniu z weselem tyle kasy w kieszeni zostaje!
Madzia, Aga, Jolga, Lolita, Angelika.. dziewczyny piszcie co u Was słychać... jak się czujecie?
Madzia, Aga, Jolga, Lolita, Angelika.. dziewczyny piszcie co u Was słychać... jak się czujecie?
Wywołana do tablicy;)
Ja w sierpniu konczę 30. Teraz jestem z Liwią w domku na wychowawczym ale od kiedy mała skończyła pól roku zajmuję się u siebie w domu jeszcze dwójką dzieciaczków. A więc wesoło;)
Teraz zapisałam się do szkoły zeby zrobić sobie papier asystentki stomatologicznej no ale chyba zrobię 1 semestr a drugi po porodzie z następną grupą i do egzaminu państwowego przystąpię pól roku pózniej. Sama nauka spoko ale praca w gabinecie w 8, 9 miesiącu moze być cięzka;)
Czekam z niecierpliowścią na rekrutację do przedszkola i mam nadzieję ze Liwia się dostanie.
Moje samopoczucie bez zmian, czyli mdłości 24h chociaz dzisiaj udało mi się zjeść kawałek pizzy ale teraz za to mnie muli jeszcze bardziej;/
pomaga suszona zurawina i migdały. Nie ruszam się bez butelki wody w torebce;)
Ja w sierpniu konczę 30. Teraz jestem z Liwią w domku na wychowawczym ale od kiedy mała skończyła pól roku zajmuję się u siebie w domu jeszcze dwójką dzieciaczków. A więc wesoło;)
Teraz zapisałam się do szkoły zeby zrobić sobie papier asystentki stomatologicznej no ale chyba zrobię 1 semestr a drugi po porodzie z następną grupą i do egzaminu państwowego przystąpię pól roku pózniej. Sama nauka spoko ale praca w gabinecie w 8, 9 miesiącu moze być cięzka;)
Czekam z niecierpliowścią na rekrutację do przedszkola i mam nadzieję ze Liwia się dostanie.
Moje samopoczucie bez zmian, czyli mdłości 24h chociaz dzisiaj udało mi się zjeść kawałek pizzy ale teraz za to mnie muli jeszcze bardziej;/
pomaga suszona zurawina i migdały. Nie ruszam się bez butelki wody w torebce;)
Jolga, a opowiedz trochę o Zaspie. Domyślam się, że skoro jesteś zdecydowana rodzić tam ponownie to musisz być po pierwszym porodzie zadowolona.
Czy są jakieś specjalne udogodnenia do porodu? Jak tam z odwiedzinami rodziny? Czy odwiedzający mogą zobaczyć dziecko, wziąć je na ręce, czy tylko pez szybkę?Odwiedza się na sali czy w specjalnym pokoju? Ile osobowe są sale? Czy jest możliwość wynajęcia pokoju rodzinnego, żeby mąż był przez cały czas pobytu z Tobą? Czy dziecko jest cały czas przy matce?
Wiem, na pewno, że Zaspa jest najlepsza od kątem patologii ciąży i neonatologii, ale jak to jest z samym porodem? Ja rozważam jeszcze Wejherowo, właśnie dlatego, że jest tam możliwość wynajęcia rodzinnego pokoju z łazienką, matka, ojciec i dziecko mogą razem spędzić pierwsze dni.
Czy są jakieś specjalne udogodnenia do porodu? Jak tam z odwiedzinami rodziny? Czy odwiedzający mogą zobaczyć dziecko, wziąć je na ręce, czy tylko pez szybkę?Odwiedza się na sali czy w specjalnym pokoju? Ile osobowe są sale? Czy jest możliwość wynajęcia pokoju rodzinnego, żeby mąż był przez cały czas pobytu z Tobą? Czy dziecko jest cały czas przy matce?
Wiem, na pewno, że Zaspa jest najlepsza od kątem patologii ciąży i neonatologii, ale jak to jest z samym porodem? Ja rozważam jeszcze Wejherowo, właśnie dlatego, że jest tam możliwość wynajęcia rodzinnego pokoju z łazienką, matka, ojciec i dziecko mogą razem spędzić pierwsze dni.
Hej! Ja mam 25 lat 26 będę miała skończone jak urodzę:) Mnie dopadły od kilku dni poranne mdłości. Koszmar ! Na razie jest bez wymiotów ale nie jestem w stanie wypić nawet łyka herbaty z rana, za to ok 12-13 dopada mnie głód i muszę coś zjeść. U mnie 6 tydzień 5 dzień. Idę teraz na usg 1 marca do dr Gniadka. Na ostatnim usg było już serduszko a dzieciaczek miał dopiero 4mm. szok. Jednak cały czas się boję o ciażę i nie chce się tak bardzo cieszyć, gdyż w listopadzie 2011 miałam puste jajo płodowe i zabieg:(
Jak sobie radzicie z mdłościami z rana?
Jak sobie radzicie z mdłościami z rana?
Hej Aga! Ja też się trochę boję cieszyć, bo jeszcze nie widziałam serduszka, ale cóż, pozostaje mi wierzyć, że będzie dobrze. Narazie o ciąży powiedzałam tylko najbliższym- rodzice i rodzeństwo moje i męża. Im mnej ludzi wie tym mniej później przykrego tłumaczenia się...
Za dwa tygodnie mam wizytę u gina, jesli potwierdzi, że wszystko jest dobrze zacznę się chwalić koleżankom i dalszej rodzinie. Myślę, że pogadam też z szefem, bo teraz w marcu ustala się plan pracy na przyszły rok szkolny..
Co do nudności to trochę szukałam w necie.. podobno biorą się one z przegłodzenia i dlatego rano są najgorsze, bo przez noc nie jemy.. Może pomogłoby gdybyś miała heratniki albo biszkopty przy łóżku i jak wstajesz do toalety w nocy to jednego byś zjadła jednego? Ja tak od dwóch dni robię, podjadam w nocy po jednym biszkopcie. Narazie nie zauważyłam jakichś niesamowitych zmian, ale też moje nudności nigdy nie były jakoś szczególnie dokuczliwe rano, najgorszę są popołudniu. Czytałam też, że podobno dobra jest letnia przegotowana woda z sokiem z cytryny albo herbata z cytryną.. Ja sobie właśnie taką zrobiłam w wieelkim kubku i będę popijać.
Za dwa tygodnie mam wizytę u gina, jesli potwierdzi, że wszystko jest dobrze zacznę się chwalić koleżankom i dalszej rodzinie. Myślę, że pogadam też z szefem, bo teraz w marcu ustala się plan pracy na przyszły rok szkolny..
Co do nudności to trochę szukałam w necie.. podobno biorą się one z przegłodzenia i dlatego rano są najgorsze, bo przez noc nie jemy.. Może pomogłoby gdybyś miała heratniki albo biszkopty przy łóżku i jak wstajesz do toalety w nocy to jednego byś zjadła jednego? Ja tak od dwóch dni robię, podjadam w nocy po jednym biszkopcie. Narazie nie zauważyłam jakichś niesamowitych zmian, ale też moje nudności nigdy nie były jakoś szczególnie dokuczliwe rano, najgorszę są popołudniu. Czytałam też, że podobno dobra jest letnia przegotowana woda z sokiem z cytryny albo herbata z cytryną.. Ja sobie właśnie taką zrobiłam w wieelkim kubku i będę popijać.
Ja z Zapspy jestem bardzo zadowolona. Cały pobyt tam i poród wspominam bardzo dobrze. Ja mialam wywoływany poród w 42 t.c i trwał od momentu podania oxytocyny 3 h. W skurczach moze 1 h. Opieka połozynch rewelacyjna, mąz był ze mną podczas porodu.Potem razem ze mna i malutka w pokoju poporodowym. Nie mozna odwiedzac na salach mam z dzieciaczkami ale zawsze mozesz wyjsc do pokoju odwiedzin z maluszkiem. Mi to osobiscie bardzo pasuje bo akurat te pielgrzymki rodzin na salach jak dla mnie są niefajne. Dla mnie osobiscie wynajmowanie pokoju rodzinnego jest tez zbędne bo to jest czas dla Ciebie i maluszka a tatuś tam raczej nie pomoze w niczym. pod prysznic jak wychodzisz czy do toalety to zawsze prosisz kolezankę z sali zeby luknęła na malucha;) Poza tym to raptem 2-3 dni więc bez przesady;) Pomoc laktacyjna równiez na miejscu i polecam do korzystania w razie problemów z karmieniem a wiele mamuś tego nie robi.Co jeszcze...no teraz nie pamiętam akurat ale jak coś to pytajcie;)
aaa nie ma osobnych pokoji zamykanych do rodzenia . tzn z jednej strony masz normalnie drzwi i sciany ale od tyłu masz parawany na korytarz ktorym przemieszczaja sie polozne i lakarze. No ale jestes oddzielona od pozostalych rodzacych, wiadomo;)
aaa nie ma osobnych pokoji zamykanych do rodzenia . tzn z jednej strony masz normalnie drzwi i sciany ale od tyłu masz parawany na korytarz ktorym przemieszczaja sie polozne i lakarze. No ale jestes oddzielona od pozostalych rodzacych, wiadomo;)
Chciałabym wam jeszcze napisać, że chodzę na nfz do przychodni na jeleniogórkiej na ujeścisku, gdzie mają usg. Chodzę do dr Januszewskiej i bardzo polecam (czas oczekiwania na wizytę to ok 2 tyg, czasami można szybciej:)Przyjmuje tam jeszcze dr Kijuć gdzie można się umówić z dnia na dzień. Może nie jest jakimś super lekarzem ale usg zrobi -to tak dla waszej wiadomości:)Są przychodnie gdzie nie trzeba tyle czekać
Dzięki Jolga za odpowiedź. Rozważę poważnie Zaspę, ale ciągle jeszcze tkwi mi w głowie to Wejherowo. Siostra miesiąc temu tam rodziła i byłam pod wrażeniem- przede wszystkim komfortu. Tamten oddział położniczy jest chyba nowy, bo wszystko wyglądało jak nowe, zadbane, czyściutkie.. Toalety, prysznice, sale położnic... Wiem, że to głupie, liczy się przede wszystkim czy są dobrzy specjaliści, ale jednak... No i chyba wolę zostawić dziecko z jego ojcem, a nie z koleżanką z sali, która ma swoje dziecko do opieki i sama jest obolała... Mąż mógłby mi podawać dziecko do łóżka na karmienie, przewijać... No, ale decyzję muszę podjąć dopiero za kilka miesięcy :) W każdym razie dzięki za relację z pierwszej ręki!
Aga,dzięki za info, ale ja jestem z Gdyni i ginekologa szukam raczej tutaj w okolicy.. Zwłaszcza, że koniec ciąży to już chyba dość częste wizyty... Dam jeszcze jedną szansę p. Sznurkowskiemu (na NFZ).. Tym razem idę z mężem :) Jeszcze dwa tygodnie... Ehh...
Aga,dzięki za info, ale ja jestem z Gdyni i ginekologa szukam raczej tutaj w okolicy.. Zwłaszcza, że koniec ciąży to już chyba dość częste wizyty... Dam jeszcze jedną szansę p. Sznurkowskiemu (na NFZ).. Tym razem idę z mężem :) Jeszcze dwa tygodnie... Ehh...
Hej! Ja dziś cały dzień zajęta byłam! Mam w domu miesięczną siostrzenicę, więc odbyłam małe szkolenie z opieki nad dzieckiem :) Ta malutka w ogóle nie chce spać! Jedyny dzień kiedy spała tak jak noworodek powinien to był dzień porodu! A teraz to śpi 20 minut i się budzi, godzina usypiania jej, znów 20 minut... Ale i tak nie mogę się doczekać kiedy ja będę miała taką kluseczkę.. Poza opieką nad dzidziusiem przytargałam ze cztery siaty zakupów i ugotowałam gar gulaszu:) Teraz po całym pracowitym dniu rwie mnie w krzyżu.. Dobra wiadomość jest taka, że mdłości chyba mi minęły na dobre, a zła taka, że zaczęła się zgaga:( A przynajmniej tak mi się wydaje, że to zgaga, bo nigdy wcześniej nie miałam. Czuję jakby mi było w kwaśno w przełyku.. Zastanawiam się czy można w ciąży wziąć na to rennie albo coś innego. Zauważyłam też, że częściej boli mnie głowa. Chyba jutro podpytam farmaceutkę co można brać. Miłego wieczoru dziewczynki!
CZEŚĆ :) JA CO PRAWDA DOPISAŁAM SIĘ DO wątku wrześniowego ale mam dwa TERMINY. 22 WRZEŚNIA I 1 PAŹDZIERNIKA :) WIĘC I DO WAS BĘDĘ ZAGLĄDAĆ :)
MAM 2 Letniego synka, którego rodziłam na Zaspie. Ważył dużo bo 4420 a poszło bardzo sprawnie :) TEŻ BYŁAM ZADOWOLONA, CHOCIAŻ te parawany ... wszystko SŁYCHAĆ ... JA SŁUCHAŁAM JĘCZENIA BABKI OBOK PRZEZ 3 GODZINY... NIE FAJNIE :P
MAM 2 Letniego synka, którego rodziłam na Zaspie. Ważył dużo bo 4420 a poszło bardzo sprawnie :) TEŻ BYŁAM ZADOWOLONA, CHOCIAŻ te parawany ... wszystko SŁYCHAĆ ... JA SŁUCHAŁAM JĘCZENIA BABKI OBOK PRZEZ 3 GODZINY... NIE FAJNIE :P
Hej dziewczyny!
Długo się nie odzywałam, ale ja jak zwykle zabiegana, a teraz jeszcze niesamowicie śpiąca. Śpię dosłownie wszędzie - w skm'ce, na wykładzie, w pracy przysypiam, nawet przy ukochanym serialu :( Masakra!
Do tego dzisiaj zaczęły się bóle brzucha...
Mdłości, hmm...Jakieś delikatne są, ale na razie bez szału :) No ale skoro w piątek był 5 tydzień, to teraz dopiero 6 więc chyba wszystko przede mną?
Dzisiaj cały dzień marzyłam o... kiszonej kapuście! Czy to nie za szybko na zachcianki?
Co do porodu, to ja na pewno będę rodziła w Wejherowie, bo mam po prostu najbliżej :)
Długo się nie odzywałam, ale ja jak zwykle zabiegana, a teraz jeszcze niesamowicie śpiąca. Śpię dosłownie wszędzie - w skm'ce, na wykładzie, w pracy przysypiam, nawet przy ukochanym serialu :( Masakra!
Do tego dzisiaj zaczęły się bóle brzucha...
Mdłości, hmm...Jakieś delikatne są, ale na razie bez szału :) No ale skoro w piątek był 5 tydzień, to teraz dopiero 6 więc chyba wszystko przede mną?
Dzisiaj cały dzień marzyłam o... kiszonej kapuście! Czy to nie za szybko na zachcianki?
Co do porodu, to ja na pewno będę rodziła w Wejherowie, bo mam po prostu najbliżej :)
hej dziewczyny, chciałam do Was dołączyć, w sobote zrobiłam test - dwie super kreski :) jutro idę na pierwszą wizytę do gina, z ostatniej miesiączki wychodzi, że termin powinnam mieć na 20 października. Mam nadzieję, że wszystko jest ok. To moja druga ciąża :) Na razie chce mi się ciągle spać, reaguje mdłościami na wiele zapachów i strasznie bolały mnie piersi, ale już przeszło mi. Teraz siedzę w domu bo nabawiłam się zapalenia spojówek i zapalenia gardła. Mam przez to niezłego stresa, że początek ciąży a ja już muszę brać jakieś krople do oczu i tamtum verde na gardło :(